r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

gReader przetrwał zamknięcie Google Readera i wciąż się rozwija

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

gReader to jedna z tych aplikacji mobilnych, nad którymi wisiało widmo końca istnienia po zamknięciu Google Readera. A jednak popularny czytnik dla Androida przetrwał i ma się świetnie. Zamiast usługi Google'a można podłączyć go do popularnego Feedly bądź The Old Readera. Ostatnia aktualizacja, oznaczona numerem wersji 3.6, przyniosła nowe możliwości, których nie sposób pominąć — na przykład to, że można także czytać artykuły z kanałów zapisanych tylko na urządzeniu.

Przede wszystkim, aplikacja zyskała możliwość czytania bez połączenia z zewnętrzną usługą. W trybie lokalnym użytkownik ma dostęp do informacji, które zostały zapisane na urządzeniu bezpośrednio od dostawców treści, bez potrzeby synchronizacji z zewnętrznymi serwerami. Ponadto, zmienić można rozmiar i krój czcionki, która wykorzystana jest do wyświetlania artykułu, a także wyrównanie tekstu. Wyświetlanie daty jest teraz identyczne, jak w ustawieniach systemowych. Naprawione zostało także zawijanie tekstu na KitKacie. We wcześniejszych wersjach pojawiła się obsługa protokołu HTTPS, odtwarzacz YouTube oraz możliwość ustawienia user-agent dla każdej subskrypcji osobno.

W wersji Pro poprawione zostały także widżety, które są niekwestionowaną zaletą tego czytnika. Użytkownicy wersji bezpłatnej aplikacji mają do dyspozycji jedynie ikonkę (1×1) z liczbą nieprzeczytanych artykułów w wybranym folderze, kanale bądź oznaczonych danym tagiem. Osoby, które zdecydują się wydać niecałe 5 dolarów na wersje Pro aplikacji, uzyskają także dostęp do „tickerów” o rozmiarach 4×2 i 4×4. Można ustawić im wybrane tło, czas wyświetlania pojedynczego artykułu, czcionkę i tak dalej.

r   e   k   l   a   m   a

Niestety, użytkownicy na razie muszą obejść się smakiem, gdyż ze sklepu Play w niewyjaśnionych okolicznościach znikła aplikacja odblokowująca. Miejmy nadzieję, że jest to tylko chwilowy problem.

Autorzy gReadera polecają także uwadze użytkowników inną swoją aplikację — News+. Jest ona bardzo podobna do gReadera, ale powstała jako klient Google News, a z Feedly (jak również innymi usługami, jak InoReader, Tiny Tiny RSS, FeedBin czy BazQux) integruje się przez zewnętrzną wtyczkę, przez co może sprawiać problemy. Z drugiej strony, osoby nastawione na poszukiwanie wiadomości na określone tematy i artykułów powiązanych mogą być bardziej zainteresowane News+.


Aktualizacja, 13.02.2014 11:40

Deweloperzy poinformowali, że aktywator wkrótce wróci do Play. Został usunięty z powodu problemów technicznych, które są właśnie rozwiązywane.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.