Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Adobe Creative Days – Relacja

Co niektórzy wiedzą (Ci co czytali wywiad ze mną, przeprowadzony przez Shakiego), że jak tylko jest okazja, to staram się wyrwać z codziennych obowiązków i wyskoczyć na jakieś targi, eventy albo szkolenia związane z szeroko rozumianym IT. Nie inaczej było przedwczoraj. Tydzień wcześniej dostałem zaproszenie na Adobe Creative Days – Dni przeznaczone dla użytkowników programów ze stajni Adobe - postanowiłem z niego skorzystać i wybrać się do stolicy – zaczerpnąć trochę wielkiego świata :P

Show must go on!

Miejsce – Złote Tarasy, Multikino. Czas operacyjny – 8.30 – 9.30 – Rejestracja. Impreza zaskoczyła mnie rozmachem – na miejscu zjawiłem się o równej 9 (ahh te warszawskie korki...). W kinowym foyer było zebrane na prawdę dużo osób, a z każdą minutą przybywało ich i przybywało. Oczekiwanie na rozpoczęcie części właściwej, postanowiłem umilić sobie przechadzką po stoiskach partnerów tego wydarzenia. Był Wacom, było IT Media, graficzne.pl, Fotolia.pl, a także RedBull – wszędzie coś miłego dla oka - mówię przede wszystkim o wypasionym sprzęcie, ale nie tylko... :)

Po zapoznaniu się z wystawkami i porozmawianiu z przedstawicielami firm, przyszedł czas na konkrety. Sala kinowa nr 1 (która, jak wyczytałem na internecie, może pomieścić 777 osób) była zapełniona w dużej mierze. Zapadły ciemności i rozpoczęło się show. Po kilku słowach wstępu na scenie pojawili się trzej muszk... tfu, ewangeliści Adobe – Rufus Deuchler, Paul Trani oraz Jason Levine

Chmura, abonamenty, synchronizacja – nowy rozdział w historii Adobe

Panowie pokrótce przedstawiali nowinki jakie znalazły się w „ukochanej” przez wszystkich wersji abonamentowej pakietu Adobe. To co zasługuje najbardziej na uznanie, to według mnie możliwości jakie niesie ze sobą praca w chmurze. Zapisywanie plików, dzielenie się nimi np. ze swoimi pracownikami, członkami zespołu, nanoszenie poprawek, wersjonowanie – bardzo ciekawie to wszystko wygląda i na pewno ułatwi pracę w grupie. Kolejna zmiana, która dopadła praktycznie każdy program ze stajni Adobe, to wszechobecne generowanie css’a – W Illustratorze mamy podgląd i możliwość skopiowania wygenerowanego kodu css, w Photoshopie to samo, Indesign także – widać, że Adobe mocno idzie w kierunku html5 i css3 – potwierdzeniem tego była „medialna” praktycznie nieobecność Flasha podczas całego dnia prezentacji.

Jak widać na ostatnim zdjęciu pojawiły się ceny subskrypcji „adobowskich” narzędzi. 50 dolarów miesięcznie za komplet programów – ponad 150zł. Wszystko byłoby ok, ale przestając płacić zostajesz z niczym... nie wiem czy świat jest na to gotowy – Adobe na pewno, ale po zadaniu pytania kto z ludzi na sali używa Creative Cloud zgłosiły się może 4 osoby... opór będzie spory.

Jeszcze kilka nowinek

Najczęściej reklamowaną nowością w Photoshopie CC jest Shake reduction. „Automagiczny” sposób na naprawienie poruszonych zdjęć. Jak to działa? Udało mi się nagrać filmik, który można obejrzeć poniżej. Moją podejrzliwość wzbudziło używanie ciągle tego samego zdjęcia na wszystkich prezentacjach... ale wątpliwości się rozwiały po wzięciu innej fotki – jakiegoś budynku w Moskwie.

Kolejną, ciekawą nowinką – może nie tak spektakularną jak Shake reduction, ale przydatną - jest możliwość tworzenia QR Code bezpośrednio w Adobe Indesign CC. Mała rzecz, a na pewno będzie cieszyła, chociaż odpowiedzią na moje potrzeby byłoby zaimplementowanie rozbudowanego generatora kodów, nie tylko QR, ale także np. EAN.

King is dead but the Queen is alive

Tak jak już wspomniałem temat Flasha nie pojawił się praktycznie w ogóle podczas prezentacji, natomiast na jego miejsce Adobe szykuje kilka nowych rozwiązań – narzędzia Edge Animation, Muse oraz Reflow. Trochę dziwi mnie rozdrobnienie webowych programów. Kiedyś był Dreamweaver – teraz jest to wszystko porozrzucane. Myślę, że wyszłoby wszystkim na dobre (oprócz Adobe, w kontekście płacenia abonamentu za 3 aplikacje mniej...), gdyby to co najlepsze w tych trzech programach włączyć do funkcjonalności Dreamweavera. Tak pokrótce tylko wspomnę z czym się „je” te trzy, nowe (chociaż nie tak nowe) narzędzia. Edge Animation był przedstawiany głównie jako program do robienia animowanych nagłówków (sliderów) – wszystko co wyklikamy w nim, jest zapisywane do cssa, htmla i javascriptu. Animacje po ścieżce, rozmycia, powiększenia – przypomina to poniekąd wczesnego Flasha, tyle, że zastosowana jest inna technologia. W Muse można robić prototypy stron... a jeśli już o prototypach mowa to przechodzimy do Reflow, które służy do... tworzenia layoutów w popularnej ostatnio technice RWD – Responsive Web Design. Dla tych co nie wiedzą "co i jak", to spieszę z wytłumaczeniem, że jest to sposób czy też idea projektowania strony www, która sprawia, że owa strona będzie dopasowywała się automatycznie do rozdzielczości urządzeń. Czyli na zwykłym desktopowym monitorze fullhd strona będzie wyglądała normalnie, a przy smartfonie / tablecie pewne obiekty będą np. ukryte, albo ich rozmiar będzie zmieniony. Wszystko w imię wygody użytkownika. Czyli zadanie Reflow mamy przedstawione, tylko że nie jest tak różowo jak się wydaje. Reflow, tak jak i Muse tworzy tylko prototyp, który webdeweloper bierze w swoje ręce i zazwyczaj od podstaw tworzy kod. Kod w założeniu i działaniu ma osiągnąć efekt z tego właśnie nieinteraktywnego prototypu. Czy nie dało się tych programów, albo połączyć ze sobą robiąc jedno więcej narzędzie, albo wciągnąć do Dreamweavera, który... też ma zaimplementowane namiastki RWD?

W międzyczasie...

W międzyczasie przeprowadzono debatę z artystami na temat tego, w jakim kierunku idzie używanie oprogramowania typu Photoshop w kontekście tworzenia dzieł analogowych, a następnie odbyła się prezentacja świetnych zdjęć pana Tomasza Tomaszewskiego – znanego i cenionego polskiego fotografika. Jakość słaba, bo zdjęcia wyświetlane były na ekranie kinowym, mam nadzieję, że zbyt dużej profanacji zdjęć nie zrobiłem :)

Jason Levine – jeden z ewangelistów przedstawił zmiany jakie zaszły w Adobe Premier, After Effects oraz w Adobe Audition. Z najważniejszych zmian to np. wprowadzenie pełnej obsługi Cinema 4D w AE – czyli pojawiła się możliwość modyfikowania obiektów 3D „na żywo” w AE, a także coś co na mnie zrobiło ogromne wrażenie, synchronizacja filmów nagrywanych z różnych kamer, na podstawie dźwięku.

Zakończenie

Na zakończenie obfitującego w ciekawostki dnia, odbyła się sesja pytań do ewangelistów, a następnie rozlosowanie nagród. Upragnionego ultrabooka nie udało się jednak wygrać, ale... kolejnego dnia, czyli wczoraj, zadzwoniła do mnie miła pani z IT Media, z informacją, że moja ankieta została wylosowana, a tym samym mam sobie wybrać jakieś szkolenie z oferty IT Media, z działu WEB, który wcześniej zadeklarowałem :) Jeżeli szkolenie będzie na równie wysokim poziomie, co stanowisko IT Media na Adobe Creative Days, a na to się zapowiada, to będzie to dla mnie dużo lepsza nagroda niż ultrabook :)

Podsumowując, kolejny udany wypad – dużo informacji, dużo nowości, tylko te ceny... :)
 

oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
  #1 30.05.2013 03:48

Na ostatnich zdjęciach widzę śliczną Panią :D Dzięki obróbce tychże zdjęć na Photoshopie CS6 wydaje się iż Pani nie posiada obrączki, co daje cień nadziei, że jest wolna :D (choć nie ukrywajmy - przy takiej urodzie szanse są niewielkie)

No i teraz pojawia się pytanie, czy Gowain nie zawiódł męskiej części czytelników DP i wydarł chociaż maila do Pani? :P

A co do samej kwestii przejścia Adobe do chmury - jako wieloletni użytkownik wersji pudełkowych od czasów, gdy je numerowali 7.0 itp. nie planuję przesiadki. Przykro mię bardzo, ale za CS6 zapłaciłem i niezależnie, czy mam dostęp do neta w danej chwili, czy nie - pracuję. Soft jest cały czas mój, nie zniknie mi jak nie zapłacę za miesiąc, pomijając fakt, że stawki też są z tyłka wyjęte i przed totalną krytyką z mojej strony w tym zakresie ratuje ich wyłącznie fakt, że dla użytkowników CS6 są zniżki (widać na fotce). Do tej pory mam pudełka i płytki z softem Adobe w niemal wszystkich wersjach od totalnie archaicznych, z trudem przebolałem świrowanie z kolejnymi wersjami CS co chwilę, z minimalnymi zmianami, co było jawnym naciąganiem na kasę, ale teraz to już przegięcie. Nie przesiadam się z CS6. Po moim trupie! Już prędzej GIMP-a i Scribusa opanuję.

PS: W życiu nie potrzebowałem korzystać z narzędzia do poprawiania poruszonych zdjęć, bo się nauczyłem je robić nie poruszone :>

Loombago   9 #2 30.05.2013 11:12

To miało być moje szkolenie :/. Całość Creative Days oceniam bardzo dobrze może poza akcją z zapisami na warsztaty.

gowain   19 #3 30.05.2013 11:37

Ja na szczęście dostałem wcześniej potwierdzenie warsztatów, ale fakt - organizacja w tej kwestii coś nawaliła. Kolejka do wyjaśnień była ogromna.

gowain   19 #4 30.05.2013 14:05

@Alarm! ja miałem CS3, zrobiłem z końcem roku upgrade do CS6 zwiedziony komunikatem Adobe, że po nowym roku aktualizacje do kolejnych wersji będą możliwe tylko z wersji bezpośrednio poprzedzającej - czyli można było wnioskować, że pojawi się CS7 i będzie do niej upgrade tylko z CS6 - jednak Adobe nie pierwszy raz zrobiło ludzi w przysłowiowe "bambuko". Ja na razie nie zamierzam przechodzić na CC - za mało zmian, myślę, że po 3-4 latach będzie można pomyśleć o migracji, ale teraz to bez sensu (chociaż rozwiązania do prac w zespołach to fajna sprawa).

Co do Pani Oli to jakoś się muszę zgłosić do ustalenia szczegółów szkolenia, więc jeszcze nic straconego - choć nie liczcie na "sharowanie" :P

Songokuu   14 #5 30.05.2013 17:34

Gowain, Ty draniu! Powinieneś dostać zakaz sądowy brania udziału w losowaniach :P
Miło się czytało.

  #6 30.05.2013 17:50

IT Media niech najpierw wyszkoli obsługe klienta, nie trafiłem jeszce na takie lecenie w kulki z ludźmi

gowain   19 #7 31.05.2013 14:24

@Songokuu, Zbigniew2003 nie mam pojęcia o czym piszecie... :P

@Pudson nie wiem z kim miałeś do czynienia, ale ja każdy kontakt z firmą IT Media wspominam dobrze i bezproblemowo. Na Adobe Creative Days Ci ludzie spisali się (wg mnie) genialnie. Jeszcze tak dobrze prowadzonego stanowiska nie widziałem, a byłem już na sporej ilości podobnych imprez.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #8 31.05.2013 17:17

Ty już dobrze wiesz o co chodzi :P

gowain   19 #9 31.05.2013 17:28

Przyganiał kocioł garnkowi :P

Songokuu   14 #10 01.06.2013 12:50

Pangrys = kocioł, Gowain= garnek?
Ale sobie słodzicie :P

  #11 04.06.2013 16:51

@Pudson - piszesz o czymś czy kimś konkretnie? Bo ja uwag nie zgłaszam do tej firmy. A może po prostu trolling?

  #12 05.06.2013 01:31

@Xuz
pracujesz tam?
kupowałem u nich i wyszedł delikatny syf. Jeśli chcesz opisze o co chodzi, tylko musze pozgrywać meile z dysku i porobie skany dat z faktury.