Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Intel NUC – wszyscy mają chmurę, mam i ja!

Ostatnio modne są wszelkiego rodzaju chmury. Chmura do przechowywania plików, chmura do przyspieszania jakiś skomplikowanych obliczeń lub renderingu grafiki 3d, chmura w celach hostingowych – chmura, chmura i jeszcze raz chmura. Sam jestem przeciwnikiem trzymania plików na jakiś zewnętrznych usługach, pal licho jeżeli to są tylko kopie, ale niektórzy używają chmur jako jedynych dysków – niezawodnych, dostępnych z każdego miejsca... tyle, że często zapominają, że potrzebują Internetu, żeby dostać się do swoich plików, albo co gorsze nie biorą pod uwagę, że usługodawca takiej chmury może zwinąć interes lub bez powodu zamknąć komuś konto. Może i mało prawdopodobny wariant, ale gdzieś tam trzeba mieć to na uwadze. A gdyby samemu założyć własny, tego typu serwer?

Czego będziemy potrzebowali?

Do stworzenia własnej chmurki będziemy potrzebowali raptem kilku rzeczy:

  • cichego, pojemnego (w sensie, z dużym dyskiem) i energooszczędnego komputera
  • w miarę szybkiego internetu – wysyłanie z innego urządzenia plików rzadko będzie problemem, ponieważ zazwyczaj mamy internet z niski uploadem (czy to mobilny, czy stacjonarny), natomiast „wąskim gardłem” będzie pobieranie plików z serwera na urządzenie końcowe – powód ten sam, tylko po stronie serwera – niski upload
  • oprogramowanie chmurkowe
  • system, na którym to wszystko postawimy

Ależ niespodzianka, NUC wyczerpuje całkowicie wymagania punktu pierwszego – jeden problem z głowy. Z samym łączem internetowym niewiele zrobimy, kto ma kiepskie, kiepskie będzie miał nadal, kto ma jakiegoś symetryka ten nie powinien się chwalić zbytnio, bo są ludzie, którzy by dla możliwości posiadania takiego łącza zabili (nie żebym ja, czy coś :P). Pozostają dwa podpunkty – oprogramowanie i system. O softwarze na razie tylko wspomnę, nie jeden się pewnie domyślił, że będzie to ownCloud – opensourcowe rozwiązanie, według mnie idealna odpowiedź na potrzeby większości chodzących z głową w chmurach. A jaki do tego wszystkiego system? Postawiłem na Ubuntu Server 12.10 – do niego, pierwszego znalazłem proste poradniki w internecie, więc po co się męczyć z innymi rozwiązaniami.

Do startu, gotowi, Ubuntu!

W przypadku NUCa nie mamy możliwości instalacji systemu z płyty, trzeba zrobić bootowalnego pendrive’a (polecam Universal USB Installer). Gdy mamy już przygotowaną instalkę, odpalamy NUCa i zaczynamy instalację (jeżeli pendrive nie zabootuje się sam, trzeba podczas ekranu BIOSa/UEFI wcisnąć F10 i wybrać odpowiedni napęd).


Kilka podstawowych ekranów z ustawieniami lokalnymi, wybranie klawiatury itp. Szybko te punkty przechodzimy i naszym oczom ukazuje się miła informacja. Ubuntu Server wykrył kartę WiFi zamontowaną w NUC – powiem szczerze, że głównie martwiłem się właśnie o to, czy nie będzie problemu z uruchomieniem sieci i internetu, bo jak wiadomo NUC portu LAN nie posiada. Wpisujemy nazwę SSID sieci WiFi, wybieramy tryb jakim zabezpieczona jest sieć oraz podajemy hasło.

Kolejne rzeczy o jakie prosi nas Ubuntu to podanie nazwy hosta (dałem: ownCloud), podanie nazwy użytkownika, loginu i hasła. Warto zapamiętać te dane, bo nimi będziemy się później logowali.

Dalszy etap instalacji to przygotowanie dysku – podział na partycje, a następnie kopiowanie plików na dysk docelowy. Kolejne dwa ekrany przechodzimy jak burza – dalej, dalej i zatrzymujemy się na Wyborze oprogramowania. Zaznaczamy spacją trzy rzeczy: OpenSSH, LAMP i Samba. Następnie ustawiamy hasło do bazy MySQL i instalujemy GRUBa.

Czyste Ubuntu Server zainstalowane.

Trochę konfigurowania

Restartujemy komputer i uruchamiamy Ubuntu. Dla wygody (możliwość kopiowania poleceń) warto ściągnąć i zainstalować Putty na swój PC lub laptop i połączyć się z hostem (ownCloud) przez SSH. Dalej logujemy się danymi, które podawaliśmy podczas instalacji Ubuntu.

Domyślnie Ubuntu ustawione jest na pozyskiwanie adresu IP dynamicznie, poprzez DHCP naszego routera. Jeżeli chcemy się dostawać z zewnątrz do ownCloud, a chyba taki jest główny zamysł powstania chmur, musimy przydzielić stały adres IP dla NUCa w naszej sieci. W tym celu, gdy już jesteśmy zalogowaniu do Ubuntu, wykonujemy poniższe operacje:

sudo nano /etc/network/interfaces

Otwiera nam się edytor z zawartością pliku interfaces, lokalizujemy linijkę zawierającą „iface wlan0 inet dhcp” i zmieniamy dhcp na static. Poniżej znajduje się nazwa sieci i hasło WiFi, które wprowadziliśmy podczas instalacji. Jeżeli definiujemy statyczny adres IP, to musimy podać kilka rzeczy – tak wygląda fragment pliku po zmianach:

iface wlan0 inet static wpa-ssid gowain wpa-psk 1111111111 address 192.168.1.15 netmask 255.255.255.0 network 192.168.1.0 broadcast 192.168.1.255 gateway 192.168.1.254

Gateway to adres naszego routera – akurat w moim przypadku adres ma końcówkę .254, jednak często będzie to 192.168.1.1

Na koniec zabaw z ustawianiem sieci, żeby wprowadzić w życie zmiany, trzeba zresetować interfejs:

sudo /etc/init.d/networking restart

Dla pewności dobrze jest też ustawić sztywny adres NUCa w panelu administracyjnym routera.

Czas na chmurkę

Jesteśmy już bliżej niż dalej celu. Pozostało zainstalować ownCloud. W tym celu wpisujemy w terminalu:

sudo nano /etc/apt/sources.list.d//owncloud.list

Otwiera się edytor, gdzie wklejamy (jeśli działamy przez Putty, jeśli nie, to przepisujemy):

deb http://download.opensuse.org/repositories/isv:ownCloud:community/xUbuntu_12.10/ /Następnie dwoma komendami dodajemy niezbędny do instalacji ownCloud klucz:

wget http://download.opensuse.org/repositories/isv:ownCloud:community/xUbuntu_12.10/Release.key sudo apt-key add - < Release.key

I na koniec tych żmudnych operacji, dwa krótkie polecenia:

sudo apt-get update sudo apt-get install owncloud

Czy to na pewno wszystko?

Jeżeli wszystko poszło poprawnie to właśnie udało się zainstalować ownCloud. Tylko jak się do niego dostać? W sieci wewnętrznej LAN nie ma najmniejszego problemu. Wpisujemy w przeglądarce adres IP naszego Ubuntu Server, dodając /owncloud na końcu ścieżki. Czyli np. http://192.168.1.15/owncloud

Oczom ukazuje się długo wyczekiwany ekran logowania do chmury. Przy pierwszym uruchomieniu, trzeba skonfigurować połączenie z bazą MySQL – w tym celu klikamy na Advanced i uzupełniamy:
Database user – root
Database password – hasło do MySQL zdefiniowane podczas instalacji Ubuntu
Database name – owncloud
localhost

Klikamy „Finish setup” i cieszymy się webowym interfejsem naszej chmury.

Okno na świat

Dysk w chmurze musi być dostępny online – więc jak się do niego dostać z zewnątrz? Gdybyśmy mieli stałe, zewnętrzne IP, to wystarczyłoby zrobić jedną rzecz – Przekierować porty, ale zazwyczaj w Polsce mamy dynamiczne adresy, więc trzeba byłoby zawsze znać adres IP naszego komputera. Ale i na to jest rozwiązanie – Usługi DDNS. Większość routerów wspiera tego typu funkcje, inna sprawa, że starsze urządzenia często mają nieaktualne już hosty. Jeżeli macie zakładkę DDNS w routerze, a tam jedną z możliwości jest no-ip.com, to wszystko powinno pójść gładko. Zakładamy konto na wymienionym serwisie, dodajemy hosta, wybieramy login i gotowe. Przechodzimy do routera, wpisujemy wcześniej zdefiniowane dane i zapisujemy. Router przy każdej zmianie adresu IP odpytuje usługę DDNS i przekazuję jej nasz aktualny adres. Połowa sukcesu za nami. Kolejna sprawa to przekierowanie portów. Wystarczy przekierować dane przychodzące na port 80, na taki sam port naszego serwera. Tym samym wszystko powinno grać – wchodzimy na nasz adres chmurki i sprawdzamy czy działa (np. mojanazwa.no-ip.info/owncloud). Powinien pojawić się panel logowania do ownCloud. Na dowolnym PC można zainstalować klienta, który jest do pobrania ze stron www.owncloud.org i jako adres serwera podać taki sam, jak do logowania do interfejsu webowego.

Podsumowanie

Uff, wiem, wiem przydługi i nudny ten wpis, ale mam nadzieję, że ktoś z niego skorzysta. Przy okazji udało się dowieść, że NUC może bez najmniejszego problemu pełnić rolę naszego, prywatnego „Dropboxa”. Korzysta się z niego banalnie prosto i błyskawicznie.

Także kolejny raz sprawdziło się przysłowie, że nie taki Linux straszny, jak go malują :P Nawet taki noob jak ja dał sobie radę z Ubuntu Server :)

 

linux sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #1 29.04.2013 22:02

EEE tam długi:) Najważniejsze, że jest opisane w sposób przystępny. Do tej pory nie testowałem jeszcze tej usługi, ale chyba czas najwyższy. Dzięki.

Over   9 #2 29.04.2013 22:49

Też tego nie testowałem ale w wolnej chwili nie omieszkam spróbować :) (a o wolną chwilę nie łatwo dzisiaj)

gowain   18 #3 29.04.2013 22:55

Ja wcześniej też nie testowałem :P Przeżyłem przy okazji chwile, a raczej godziny grozy, gdy NUC przez jakieś 3-4 godziny uparcie twierdził, że nie ma żadnego bootowalnego dysku, mimo, że raz - była partycja z Windowsem, dwa - trzy razy naprawiałem GRUBa, trzy - testowałem z 5 pendrivów, które wcześniej bez problemu były bootowalne... Co się okazało? A no, Gowain przez przypadek, szperając po UEFI, włączył Secure Boot :) Ja to mam przygody z tym NUCem :P

B.Andy   4 #4 29.04.2013 23:13

Fajny tekst :-) Szczególnie podoba mi się fragment: "Podanie nazwy użytkownika, loginu i hasła. Warto zapamiętać te dane, bo nimi będziemy się później logowali." A jak to wszystko działa? W porównaniu do komercyjnych chmur?

gowain   18 #5 29.04.2013 23:28

@B.Andy tak, wolałem ostrzec niektórych, żeby nie musieli instalować raz jeszcze całego Ubuntu :P

Co do sprawowania, to tak jak pisałem - wysyłanie jakiś plików z PC na serwer zajmuje tyle samo czasu co przy rozwiązaniach komercyjnych, ale jeśli już chcemy coś ściągnąć z chmury do siebie, to robi się problem - leci tyle, na ile pozwala upload łącza, a zazwyczaj to niewiele. Co ciekawe chociaż mam w kliencie wpisany zewnętrzny adres serwera (przez no-ip), to dane z PC na serwer lecą po LANie, błyskawicznie :)

djgrzenio   8 #6 29.04.2013 23:51

niby fajnie... ale apka dla androida płatna... taski i kalendarz wolno działa. oczywiście fajno że jest taki projekt ale jeszcze wiele mu brakuje....

gowain   18 #7 29.04.2013 23:56

@djgrzenio płatna... 3zł - bez jaj, to żaden koszt. Projekt się rozwija, więc pewnie będzie jeszcze sporo usprawnień, ale tak i tak - podstawową funkcję spełnia w 100%.

LordRuthwen   5 #8 30.04.2013 08:32

Mam to postawione na swoje potrzeby, do synchronizacji dokumentów sprawdza się wyśmienicie, kiedyś próbowałem synchronizować zapisy stanu gry (wiedźmina konkretnie), niestety efekt był taki, że musiałem część z nich iść od nowa, bo zamiast plików miałem katalogi.

Dużym plusem owncloud-a jest możliwość udostępniania danych, katalog można pobrać po pliku lub skrypt może go spakować do ZIP-a i dopiero pobrać.
Fajnie się przegląda pliki graficzne i można słuchać muzyki, generalnie dobra zabawka.

Axles   16 #9 30.04.2013 13:43

Bardzo fajnie się to czytało, czegoś się człowiek dowiedział dodatkowo :) Fajna z tym sprawa, ale kurde ja jakoś mam zaufanie niezawodnego działania do usługodawców którzy z tego żyją, typu Dropbox jest dla mnie bardziej bezpieczny niż taka własna chmura, bo chmura to połowa sukcesu, dalej to dbanie o regularne backupy itd.

pawelllek   6 #10 30.04.2013 15:45

@djgrzenio "niby fajnie... ale apka dla androida płatna... "
K**WA MAĆ CŻŁOWIEKU, brak mi słów. To jest Twój główny zarzut że musisz wydać 3 zł ?

Podaj konto to Ci wyśle te 3 zł.

TheBirchTree   2 #11 30.04.2013 17:05

Witam :)

Jestem nowy i na wstępie muszę powiedzieć, że artykuł bardzo ciekawy :)

Rozwiązanie może nie do użytku codziennego, ale na pewno jest to jakieś alternatywne rozwiązanie dla ludzi nieufających zewnętrznym usługodawcom.
Ograniczenia związane z parametrami łącza powodują, że szkoda mi mojego NUC'a przeznaczyć na taką usługę:)

Odnośnie mojego NUC'a..
Napisałeś "..bo jak wiadomo NUC portu LAN nie posiada..".
Mój posiada.
Czegoś nie rozumiem ?

gowain   18 #12 30.04.2013 17:09

@TheBirchTree są dwa modele NUC - jeden z portem Thunderbolt i tylko trzema USB, a drugi z LANem i chyba pięcioma USB. Ten, który dostałem do testowania nie ma niestety LANa.

@Axles ja wychodzę z założenia, że jeśli chmura, to właśnie tylko jako możliwość dostępu z zewnątrz, nie jako backup, do backupów wolę dedykowane rozwiązania :)

Autor edytował komentarz.
mkulik   3 #13 30.04.2013 19:34

A całość została postawiona na Ubuntu Server 32-bitowym czy 64-bitowym?

arlid   14 #14 30.04.2013 19:34

Fajnie, kolejny ciekawy pomysł na wykorzystanie NUCa. Trochę droga jednak ta chmura, choć jeżeli ktoś korzysta z płatnych opcji premium to dlaczego nie :P I wcale nie tak długo - tylko dobrze wytłumaczone :D

Autor edytował komentarz.
gowain   18 #15 30.04.2013 20:05

@mkulik tak, 64bit - chociaż nie wiem czy to jakaś różnica, takie ściągnąłem, bo pierwsze mi się napatoczyło :)

@arlid, a no trochę droga, ale można do tego postawić jeszcze ftp, jakieś pewnie dlna i w przeliczeniu na możliwości trochę cena spada :P

skandyn   9 #16 30.04.2013 22:06

Kiedyś bawiłem się trochę Ubuntu Serwer, ale opisaną chmurę nie próbowałem uruchomić. Dlatego przedstawiany tutaj sposób instalacji na pewno się przyda. Po prostu jest to dobry praktyczny wpis.

Pozdrawiam.

KyRol   17 #17 30.04.2013 23:22

Dobra sprawa dla potrzebujących dużej przestrzeni w chmurze lub dla osób nie ufającym providerom takich usług. Minus jest taki, że mamy prawo się martwić o pożar w domu lub niepoprawnie zabezpieczony własny webserwer. Generalnie najlepiej według mnie taki webserwerek odpowiednio skonfigurować i przerobić go na live-usb (prawa do odczytu poza udziałem na dane). Wówczas żaden reset/nieoczekiwane zdarzenia nie powinny być nam straszne.

Sam od pewnego czasu korzystam z OwnCloud, polecam przejrzeć dostępne aplikacje. Poza aplikacjami, niektórych może zainteresować CalDav - genialne rozwiązanie w obliczu przepychanek korporacyjnych dostawców tego typu usług. Interesujące mogą się okazać także kontakty. Generalnie myślałem o postawieniu OC w domu, z tym że na routerze. Postawię sobie taką chmurę dopiero po upływie gwarancji na urządzenie.

W chwili obecnej korzystam z bezpłatnego konta w openshift.com - pojemność szału nie robi - mam 1GB quoty, za to prędkość synchronizacji - nieporównywalna do możliwości w ramach zaplecza domowego. Plus jest taki, że nie trzeba się pieścić w zewnętrzne repozytoria, OwnCloud tam bowiem mamy m.in. do wyklikania w panelu.

Autor edytował komentarz.
arlid   14 #18 01.05.2013 07:48

@gowain
Fakt, im więcej funkcji , tym taniej wychodzi :P Niemniej jednak plus za ciekawą i oryginalną propozycję. Nawiasem mówiąc nie zastanawiałem się nawet nad takim rozwiązaniem.

  #19 01.05.2013 08:17

Super pomysł na własną chmurę !!!

wojtekadams   18 #20 01.05.2013 14:06

Niezły wpis :), - bardzo praktyczny i nie tylko dla NUCa

  #21 16.01.2015 16:29

@Axles: z bezpieczeństwem to ja to widzę tak:
używam chmury głownie do synchronizacji plików, bo muszę z nich korzystać z dwóch komputerów
więc takie rozwiązanie wydaje mi się superowe, bo pliki tak czy inaczej mam w trzech miejscach - na dwóch komputerach i na serwerku
a mam pewność że nikt nie zagląda do moich plików - nie tak jak na publicznych chmurach