Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Akcja "odmulanie"- Windows 7

Wielu z was czyści pamięć cache programów, defragmentuje dysk, naprawia rejestr, usuwa niepotrzebne programy, ja nazywam to "odmulaniem" systemu, ale ile to właściwie daje? Programy którymi "odmulę" system to:

  • CCleaner 3.15.1643
  • Smarty Uninstaller 2012 3.0.1
  • Eusing Free Registry Cleaner 2.8.1
  • Defraggler 2.09.391

Testy

Biorąc pod uwagę, że dosyć dbam o system to w rejestrze znaleziono "tylko" 144 błędów. Defragmentowałem każdą partycję, wielkość fragmentów na partycji systemowej wynosiła 1,7 GB. Programy startujące z systemem to: Hamachi, Menadżer Realtec HD Audio, Microsoft Office 2010 i Avast Antyvirus.

Czas włączania i wyłączania się systemu

Będzie to jedyny test, dlatego, że zmiany zaszły głównie na dysku, a zmiany w aplikacjach są na granicy błędu pomiarowego.
Oprócz tych wyraźnych efektów mamy równierz więcej miejsca na dysku twardym, większą wygodę pracy i prawdopodobnie szybsze uruchamianie aplikacji. Dodam, że czas włączania mierzony został od czasu pokazania napisu "Uruchamianie systemu Windows", aż po ukazanie się pulpitu.

Podsumowanie

Sądzę, że o 9% szybsze zamykanie i o 15 % szybsze uruchamianie jest warte tej godziny pracy. Szczególnie, gdy ma się powolny dysk twardy. Godzinę oczywiście razem z defragmentacją wszystkich partycji (4). 

windows oprogramowanie porady

Komentarze

0 nowych
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #1 29.06.2012 09:00

Nie rozumiem dlaczego używałeś Smarty Uninstaller 2012 3.0.1 oraz Eusing Free Registry Cleaner 2.8.1 skoro funkcje odinstalowywania aplikacji oraz czyszczenia rejestru ma Ccleaner.

hummer   10 #2 29.06.2012 09:32

Być może dlatego że Eusing jest dokładniejszy w przypadku Rejestru a Smarty w przypadku odinstalowywania. Z własnego doświadczenia wiem że Eusing znacznie dokładniej czyści choć wskazana jest wysoka czujność a lepiej niż CCleaner odinstalowuje Revo Uninstaller, do tego polecam Auslogics Disk Defrag Pro. Pozdrowił! :)

AdrianSasquatch   8 #3 29.06.2012 09:45

Moim zdaniem w teście brak bardzo ważnych informacji, takich jak ilość usuniętych wpisów w rejestrze, procent fragmentacji dysku przed użyciem Defragglera itp. Poza tym przez uruchamianie rozumiesz pokazanie pulpitu, czy uruchomienie wszystkich aplikacji startujących wraz z systemem? (av, może jakiś komunikator itd.) Jeżeli to drugie, to dobrze by było, aby podać te programy, które startują automatycznie.
Po drugie co oznacza ta godzina pracy? Tyle czasu było wykonywane oczyszczanie a ty sobie poszedłeś oglądać mecz, czy musiałeś tyle siedzieć przed komputerem, a on potem pracował kolejne 5 godzin defragmentując dysk.
Ogólnie bardzo dobrze, że robisz różnego typu testy, jednak gdybyś poświęcił odrobinę czasu na zastanowienie się, czego może brakować we wpisie, to zyskałyby one na rzetelności :)

alucosoftware   7 #4 29.06.2012 09:57

@guildos
Przed tymi czynnościami Twój system (który?) uruchamiał się 48,8 godzin? ;) - brak skali...

guildos   4 #5 29.06.2012 10:07

Dziękuję zmiany zostały naniesione. @alucosoftware przecież w tytule pisze, że Windows 7.

Autor edytował komentarz.
MiszczuOfWorld   2 #6 29.06.2012 11:33

Strasznie długi czas uruchamiania masz. 40 sekund to wieki.

Semtex   17 #7 29.06.2012 11:46

Ccleaner używa tylko wbudowanego dezinstalatora w sam programie, nie czyści śmieci po nim w momencie odinstalowania, to tylko gwoli wyjaśnienia ;)

Autor edytował komentarz.
soanvig   9 #8 29.06.2012 11:53

Najlepszy sposób boostowania Windowsa to wyłączanie usług, ale nad tym trzeba sporo myśleć, żeby czegoś sobie nie zdupić :)

M@ster   16 #9 29.06.2012 11:57

Z ilu pomiarów brałeś wyniki do wykresów? Jak z jednego to troszkę mało. Wg. mnie min. z 5x trzeba było uruchomić/zamknąć PRZED a potem uśrednić i to samo PO.

bogdanos0   5 #10 29.06.2012 12:01

Ja polecam program Geek Unistaller

bogdanos0   5 #11 29.06.2012 12:02

I uwaga mała,
kiedy robisz jakiekolwiek testy to podawaj specyfikację sprzętu!!!

soanvig   9 #12 29.06.2012 12:04

Poza tym ukazanie się pulpitu to jedno, a korzystanie z komputera staje się możliwe dopiero kiedy cały autostart się uruchomi.

@Bogdanos0
ale tu nie chodzi o ogólny czas uruchamiania się, tylko o ile udało się przyspieszyć, więc specyfikacja nie jest potrzebna

@Autorze
popracuj nad ortografią i nie rób rażących błędów :)

djfoxer   17 #13 29.06.2012 12:36

Wpis jak wpis, szkoda, że mało przydatny. Brak konfiguracji komputera, brak informacji ile tych plików usunęło, jakie porządki zostały zrobione w rejestrze. A tak to ładny wykres i nic więcej. Liczyłem na coś więcej, a tu lipa trochę.

  #14 29.06.2012 12:57

A ja dodam od siebie radę na zwiększenie szybkości Windows 7:

Przenieść swap na partycję nie systemową, defragmentować regularnie systemową, regularnie czyścić tempy (można tutaj użyć CCleanera lub załadować go do harmonogramu zadań i zapomnieć o tej żmudnej czynności), dbać o to by żadna kobyła przy starcie się nie ładowała, mieć aktualne sterowniki (często starsze wersje sterowników graficznych przedłużają start - patrz starsze wersje pod GPU w procesorach Intela), lekki antywirus w tle, wyłączenie usług niepotrzebnych a uruchamiających się przy starcie - ale wyłączać z głową - często widzę jako radę wyłączenie Superfetchu - co jest słabym wyborem bo to przyspiesza prace systemu a wyłączenie Windows Search IMO mija się z celem gdyż indeksuje on pliki podczas gdy system się "nudzi" i w obecnej wersji nie przeszkadza w pracy a ułatwia wyszukiwanie plików w systemie znacznie. Ja osobiście wyłączam Windows Defender i wsparcie dla tabletów i resztę sobie system sam ogarnia a w usługach nie widzę niczego zbędnego uruchamianego razem z systemem.

Taki schemat sprawdza się na moim 4 letnim Dellu i na słabszych laptopach w rodzinie i nikt nie narzeka a ich znajomi zawsze z podziwem "ale ci ten komputer szybko chodzi, mój tak muli...".

Autor edytował komentarz.
manieKMP   6 #15 29.06.2012 13:04

@soanvig
"Poza tym ukazanie się pulpitu to jedno, a korzystanie z komputera staje się możliwe dopiero kiedy cały autostart się uruchomi."

Do tego trzeba by było poprzestawiać jeszcze parę usług uruchamianych domyślnie z opóźnieniem... ;)

Swoją drogą przez chwilę się dziwiłem, że stacjonarny (bo chyba na tym przeprowadzono test) odpala wolniej od mojego lapka (z natury wolniejszy, tym bardziej z dyskiem 5400...), którego średni czas to 45s, od wciśnięcia power do pojawienia się ikony CIS (jako "ostatnia" pojawia się w tray'u, a sys. jest już w zasadzie używalny), a użytkuję w sumie tylko CCleaner (defrag. i odinstalowywanie są systemowe...). Nie wziąłem jednak pod uwagę, że w teście mogło nie dojść do grzebania w usługach, a co u mnie w jakimś tam stopniu zaszło...

aa.bb   6 #16 29.06.2012 13:31

po tym co w komentarzach powyżej zostało napisane chyba nie ma już do dodania nic, oprócz tego że poleciłbym jednak pracę bez antywirusa i sugerował nie bać się ruszać włączanych usług - wystarczy robić to z głową... lecz nawet bez niej wszystko można cofnąć (żadnego przywracania systemu, tylko manualne "odhaczenie"). o lżejszych zamiennikach dla programów nie wspomnę, bo nie o tym ten wpis, lecz te dwie rzeczy powinny dać najwyraźniejszy skos wydajności

aa.bb   6 #17 29.06.2012 13:38

skok* wydajności

chce jeszcze dodać, że odpowiednio skonfigurowany xp potrafi zająć (po starcie!) około 150 MB ram, w tym kilka drobnych programów jak hotkeyz, czy peerblock.

RubasznyRumcajs   6 #18 29.06.2012 14:30

coz- uruchamianie > 40 sekund.
wyjscie ze stanu uspienia 2-3 sekundy.

  #19 29.06.2012 14:47

A wyjście z hibernacji do 10s a może prądu braknąć i nic się nie stanie a w stanie wstrzymania.. no cóż ;)

szymon6927   1 #20 29.06.2012 15:35

Co do startu i zamykania Windows 7. Super rozwiązaniem jest program ASRock InstantBoot który pozwala uruchomić system w czasie do 5s :d. Ciekawa sprawa tylko jednym mankamentem jest to, że trzeba posiadać płytę ASrock'a.

FadeMind   7 #21 29.06.2012 15:35

Mity optymalizacji mają się dobrze.

Czyszczenie lokalizacji:

%WINDIR%\Temp
%LOCALAPPDATA%\Temp

pozwala zaoszczędzić kilka MB miejsca na dysku.

Czyszczenie pamięci podręcznej przeglądarki powoduje tylko ponowne powolne wczytywanie danych. Jeżeli odwiedzamy często jakiś serwis WWW to odświeża się tylko jego zawartość i nagłówki, przy każdorazowym czyszczeniu pamięci podręcznej pobierane są te same pliki graficzne etc.

Zapanować nad prywatnością można dwojako. CCleaner (opcja zachowania ciasteczek) lub poprzez dodatek do przeglądarki Ghostery.

Defragmentacja dysku dla systemu plików NTFS jest zbyteczna. Defragmentacja dawała znaczny wzrost szybkości odczytu plików w Windows Me i starszych (bolączki systemu plików FAT32).

Czyszczenie rejestru i jego defragmentacja jest także nie wskazana, bez posiadania wiedzy na temat właściwości i zależności w rejestrze systemowym.

CCleaner jest jednym z lżej ingerujących w rejestr systemowy. ZAWSZE należy zachowywać ostrożność przy korzystaniu tego typu programów. Kopia zapasowa rejestru i punkt przywracania systemu to MINIMUM dla zapewnienia bezpieczeństwa.

Start systemu jest uzależniony od ilości usług (programów) uruchamianych w czasie startu systemu. Do konfiguracji startu systemu służy MSCONFIG.

Poprzez ingerencję w rejestr systemowy można zrobić więcej szkód niż pożytku.

Autor edytował komentarz.
  #22 29.06.2012 17:18

Skoro dla NTFS zbyteczny to na jaką cholerę w Viście, 7 i 8 jest defragmentator wbudowany i domyślnie aktywowany na partycjach NTFS? :)

W_tym_temaciE   5 #23 29.06.2012 17:57

"równierz" ;)
" Programy którymi "odmulę" system to:

CCleaner 3.15.1643
Smarty Uninstaller 2012 3.0.1
Eusing Free Registry Cleaner 2.8.1
Defraggler 2.09.391"
IMO sztuka dla sztuki. Więcej miejsca zajmą te programy, niż odzyskasz. Lepiej zainstalować jeden, a porządny (CCleaner).
"Programy startujące z systemem to (...)Avast Antyvirus."
To mam taką poradę - pobierz Comodo Cleaning Essentials (świetny skaner), zrób "Full Scan", usuń, uruchom ponownie, a później zmierz czas startu systemu ^^

ichito   11 #24 29.06.2012 18:03

@FadeMin
Trochę to wygląda, jakbyś mówił "jestem mistrzu, a wy mało wiecie"...podziel się wiedzą na temat bezsensu defragmentacji dysków i rejestru...przekonaj mnie, że czyszczenie ciasteczek zwykłych (i tych flashowych) i wszelkich prywatnych pozostałości jest zbyteczne, bo może dobrze wpływa na czas uruchomienia przeglądarki, ale niekoniecznie na moje bezpieczeństwo i prywatność w sieci. Ghostery nie załatwia wszystkiego niestety, choć sam tego używam.
Do konfiguracji systemu msconfig...to znaczy, że CCleaner do rejestru i autostartu też wystarczy, bo pokazuje wpisy dla konkretnego użytkownika, a nie wszystkie dostępne. Po to jest np. Autoruns czy podobne narzędzia, żeby mieć wszystko "ja na dłoni". Również zalecam wszędzie ostrożność, ale bez popełniania błędów niczego nikt się nie nauczy i prawdopodobnie zawsze będzie przekonany o jednej, jedynie słusznej metodzie.

ichito   11 #25 29.06.2012 18:04

Tak na marginesie jeszcze...świetnie spisuje się w omawianych Kingsoft PC Doctor dostępny na DP. Może być nawet wersja"Lite"...

FadeMind   7 #26 29.06.2012 19:11

@ichito

Po pierwsze fragmentacja dysku jest nieunikniona i ma znikomy wpływ na wydajność. Jedynym ograniczeniem związanym z postępującą fragmentacją dysku jest minimalnie zwiększony czas wczytywania plików z powodu "wędrówki" głowicy dysku w celu skompletowania całości pliku.

NTFS ma zupełnie inne podejście do indeksowania plików (MFT). Dodatkowo w NTFS są mniejsze ograniczenia dotyczące wielkości plików, partycji. Wszystko jest opisane w przejrzystej tabeli na stronie http://www.ntfs.com/ntfs_vs_fat.htm

Wracając do fragmentacji. W poprzednich latach, kiedy to Windows XP dopiero zaczynał żywot na wielu PC był Windows 98. System pełen bugów. Wprowadzający coraz to nowe funkcjonalności. Oczywiście o NTFS przeciętny użytkownik nie słyszał. Bolączką ówczesnych PC były słabe wydajnościowo CPU i stosunkowo mała ilość pamięci operacyjnej (ten, kto posiadał 512 MB RAM był "Gość" ;). Każda większa fragmentacja danych na dysku twardym powodowała odczuwalny spadek wydajności (wolny CPU + wolna pamięć operacyjna + wolny transfer danych z HDD za pomocą ATA/333). Lekarstwem na wolny dostęp do plików na tamte czasy była właśnie defragmentacja dysku twardego, która potrafiła trwać kilka godzin.

Oczywiście stereotyp o spowolnionej pracy Windowsa dotrwał do dziś. Jednakże dziś mamy wielordzeniowe CPU, SATA III i kilka GB RAM.

Podobnie sprawa ma się z wpisami w rejestrze systemowym, który po raz pierwszy pojawił się w Windows 98. Wtedy właśnie bolączką była obniżona wydajność spowodowana między innymi fragmentacją rejestru.

W prasie kolorowej - komputerowej utarł się przez ten okres (14 lat) stereotyp i mit na temat "przyspieszenia" Windowsa poprzez magiczne zmiany w rejestrze czy defragmentacje.

Ważna sprawa: Pod żadnym pozorem nie wolno defragmentować dysków SSD i pamięci Flash (o ile nie wymaga się ciągłości całości plików), gdyż poprzez defragmentację pamięci Flash przyspieszamy ich zużycie.

Współczesne dyski twarde są przygotowane na defragmentacje i fragmentacje, więc nawet cotygodniowa defragmentacja dysku twardego go "nie zużywa".

sgj   10 #27 29.06.2012 19:16

@FadeMind
"Czyszczenie lokalizacji:
%WINDIR%\Temp
%LOCALAPPDATA%\Temp
pozwala zaoszczędzić kilka MB miejsca na dysku."

Kilka MB po kilku miesiącach potrafi być kilkoma GB.


"Czyszczenie pamięci podręcznej przeglądarki powoduje tylko ponowne powolne wczytywanie danych. Jeżeli odwiedzamy często jakiś serwis WWW to odświeża się tylko jego zawartość i nagłówki, przy każdorazowym czyszczeniu pamięci podręcznej pobierane są te same pliki graficzne etc."

Wczytanie strony w całości wprost z sieci na normalnym łączu jest tak "powolne" że uzytkownik przeglądarki nie zauważy róznicy między czystym wczytaniem strony a wczytaniem z cache.


"Defragmentacja dysku dla systemu plików NTFS jest zbyteczna."
Testy na "posiekanej" partycji twierdzą co innego i nie chodzi tu o samą szybkość.

"Defragmentacja dawała znaczny wzrost szybkości odczytu plików w Windows Me i starszych (bolączki systemu plików FAT32). "

Nie systemu plików tylko znacznie wolniejszych dysków używanych w tamtych czasach.

"Start systemu jest uzależniony od ilości usług (programów) uruchamianych w czasie startu systemu. Do konfiguracji startu systemu służy MSCONFIG. "

MSConfig nie daje pełnej kontroli nad tym co się uruchamia z systemem.

soanvig   9 #28 29.06.2012 21:39

No nie no, dyski się fragmentują, jest to naturalny proces, i nawet jeśli używamy NTFS i nie ma spadku wydajności (według tego co mówisz), to choćby dla samej zasady co jakiś dłuższy czas (pół roku?) należy przeprowadzić defragmentację, żeby zrobić porządek. Pozostaje jeszcze kwestia wielkości alokacji. Jeśli mamy ją źle dobraną to albo nośnik działa za wolno (za mała jednostka), albo zużywa za dużą ilość miejsca (mały plik zajmuje tyle samo miejsca co duży - za duża jednostka).

soanvig   9 #29 29.06.2012 21:42

MSConfig daje zupełnie wystarczającą kontrolę, aczkolwiek faktycznie - nie pełną. Czasem nawet po wyłączeniu z autostartu program się uruchamia. Wtedy opcji wyłączenia należy szukać w tym programie (polecam zainstalowanie programu Freemake Video Downloader. Tutaj nawet wyłączenie funkcji, która (notabene) nie mam zielonego pojęcia co robi (capturelib), powoduje dalsze uruchamianie jej się w autostarcie i tworzenie pustego pliku na partycji C: - sniffer.txt, który mnie bardzo irytuje :D)

  #30 29.06.2012 22:10

Tylko format.... Albo jakiś linux. Ja mam spokój....

  #31 30.06.2012 02:01

Fajnie sie czytalo "calosc" o tych zamierzchlych archaicznych czynnosciach jakie trzeba wykonywac na windozie, nie zapomijcie wyniezc smieci po service packach xD pzdr.

DawidDS4   5 #32 30.06.2012 10:29

Mr. T - Tyle wielokropek, że nie wiem jak tą wypowiedź traktować. Chyba tylko jako wywołanie jałowej dyskusji.

Fanboj O   6 #33 30.06.2012 13:22

Ot ekonomia. Chrobotać dyskiem godzinę (3600 sekund), żeby oszczędzać 8 sekund na starcie systemu. Extra. Z ekonomicznego punktu widzenia, takie poświęcenie zwróci się już po 514 starcie :-)
Nadal jednak nie rozumiem po co? Start systemu skrócił się o wymierne sekundy, czy nawet wyraźne procenty, ale nadal trzeba czekać aż się uruchomi. Czy to ma jakieś znaczenie czy to jest 48,8 [s] czy 41 [s]? Optymalizowany czy nie system i tak wymaga oczekiwania podczas rozruchu.
Jakiś sens możnaby zobaczyć, gdy start zamulonego systemu startującego 2 czy 3 minuty skraca się do startu w 20 sekund. Ale to już najczęściej wyższa szkoła jazdy i nie zrobi tego za nas superprogram "One click optimize speed boost and cleanup Your system fast, easy, hapy, jazzy 2012 semiPRO ultimate".

Autor edytował komentarz.
guildos   4 #34 30.06.2012 13:33

@Fanboj O jak już mówiłem w miarę dbam o takie sprawy i nie dopuszczam do kilku minutowego przymulenia.
@Phoeniks rozumiem kolejny wielki wróg Windows? Coraz więcej osób pisze coś w guście "Winzgroza" mnie to osobiście obraża, a jakby ktoś napisał "Linshit" byłoby miło, hę? Należy pamiętać, że wszystko działa w obie strony. Ja oczywiście Linux-a nie obrażam, chociażby dlatego, że używam go w postaci Android-a. Nawet go lubię, ale to nie znaczy, że mogę sobie Windowsa obrażać.

Autor edytował komentarz.
aa.bb   6 #35 30.06.2012 14:57

@guildos
" Coraz więcej osób pisze coś w guście "Winzgroza" mnie to osobiście obraża, a jakby ktoś napisał "Linshit" byłoby miło, hę? Należy pamiętać, że wszystko działa w obie strony. Ja oczywiście Linux-a nie obrażam, chociażby dlatego, że używam go w postaci Android-a. Nawet go lubię, ale to nie znaczy, że mogę sobie Windowsa obrażać."

obraź jeszcze pidgina... nigdy mi nie podpadł, ale to chyba jakiś kolaborant...widziałem jak odpala się na unixowych!
jako lekarz specjalista stwierdzam, że za dużo czasu spędzasz przy komputerze i potrzebujesz kontaktu z realnym światem.

ichito   11 #36 30.06.2012 16:14

Nie wiem...mam wrażenie, że część wypowiadających chce nas przekonać, że bałagan na dyskach i w komputerze, to jakiś fajny i topowy trend. Nie przyszło nikomu do głowy, że może nie chodzić wcale o super-extra optymalizację dającą kilka sekund przyspieszenia, ale o normalny porządek?
Dlaczego mam nie usuwać śmieci?...dlaczego mam nie scalać rozwalonych po całym dysku plików - a co, nie mogą być razem? Dlaczego mam "kultywować" w rejestrze wpisy po czymś, co nie istnieje już nigdzie poza głębokimi zakamarkami mojej pamięci i rejestru właśnie...rejestr to też jakaś przechowalnia?...jakieś archiwum staroci?
@Mr.T
Jeśli piszesz "tylko format" ... to poczytaj o programach typu "Rollback". Możesz doczytać też o tzw. lekkiej wirtualizacji...

guildos   4 #37 30.06.2012 18:42

@aa.bb nie jestem przeciwko Linuxowi, ani jego użytkownikom, a właściwie sam nim jestem, lecz przeciwko obrażaniu innych systemów operacyjnych.

Autor edytował komentarz.
W_tym_temaciE   5 #38 30.06.2012 18:54

@Ravestar
A później budzisz się...

Fanboj O   6 #39 30.06.2012 20:19

@ichito
"Nie przyszło nikomu do głowy, że może nie chodzić wcale o super-extra optymalizację dającą kilka sekund przyspieszenia, ale o normalny porządek?"

Nie przyszło ci do głowy, że system operacyjny zawiera wieeeele plików, których do niczego nie używa, a właściwie na twojej konkretnej konfiguracji nie są używane. A są. Zajmują miejsce na dysku. I żaden optymalizator ich nie usuwa, bo to pliki systemowe.
Kliknij prawym na folderze c:\Windows. Ile tam dziesiątek tysięcy plików? Ile gigabajtów? Wiele sterowników do sprzętów, których nie masz i mieć nie będziesz. Wiele dll-ek tak na zapas, a nuż się przydadzą. Wiele dll-ek zdublowanych (zwłaszcza win 7). Co ci daje usunięcie kilku śmieciowych plików CCleanerem? Jeśli poczucie porządku to chwilo trwaj...

"Dlaczego mam "kultywować" w rejestrze wpisy po czymś, co nie istnieje już nigdzie poza głębokimi zakamarkami mojej pamięci i rejestru właśnie...rejestr to też jakaś przechowalnia?...jakieś archiwum staroci?"
Zdajesz sobie sprawę ile wpisów ma w rejestrze Windows? Milion? Dwa? Trzy? Jak usuniesz te 200 niepotrzebnych registry cleanerem, to zostaną same potrzebne?

Ja te programy nazywam poprawiaczami samopoczucia. Ich działanie jest prawidłowe, poprawiają samopoczucie wielu użytkowników.

aa.bb   6 #40 30.06.2012 21:07

@guildos
wytłumacz mi proszę po czym poznać że system operacyjny się obraził...

  #41 30.06.2012 21:22

Czyszczenie jedno a wył zbytecznych programów drugie :) Do tej pory nie zauwazyłem by czyszczenie lub defragmentacja czegokolwiek dała tyle co porządkowanie autostartu, usług i dobór odpowiedniego av/fw:) - nie uważam zarazem to za sprawę zbyteczną. Jedną z kilku aplikacji pomocnych i niewymienionych w tytułowym "odmulaniu" może okazać się Autoruns. Ktoś pisał o mitach. Do mitów zaliczyłbym oferowane przez cleanery kasowanie indexów:) Ciekawskim i odważniejszym proponuję zapoznać się z programem SOLUTO jeśli jesteśmy już przy temacie czasu startowania sys.

guildos   4 #42 01.07.2012 10:01

@aa.bb dziwne, że ktoś nie rozumie, system się nie obraża, ale da się go obrażać (nie obrazić), w tamtym komentarzu zamiast a napisałem więc przepraszam, już poprawione.

W_tym_temaciE   5 #43 01.07.2012 15:07

@Fanboj O
Przecież usunięcie 1000 błędów z rejestru, poprawia wydajność i stabilność systemu. A to, że mnóstwo innych jest niepotrzebnych, to inna sprawa.

  #44 01.07.2012 19:42

@guildos ja nigdzie nie napisalem "Winzgroza" ale czytajac ten blog mozliwe ze wlasciwym bylo by uzycie tego wlasnie slowa, czyscicie windowsa po to zeby go znowu czyscic i czyscic tak samo placicie za system w okrojonej wersji zeby za niego placic dalej, gdzie tu jest logika? Windows ma swoje wady i zalety ale firma produkujaca ten ze system to czysty wyzyskiwacz ktory to robi wlasnych userow w bambuko typu jak by tu z wady zalete zrobic, rejestr to archaizm, defragmentacja to archaizm, smieci po service packach to archaizm, uwierz mi ze m$ potrafi zrobic za.ebisty system ale zwykly zjadacz chleba go nie zobaczy bo zgodnie z wypowiedzia ceo firmy M$ zawyzajac poprzeczke zrobili blad co im wyszlo zle w finansach, wypowiedz padla o xp-ku przy wyjsciu visty i porzuceniu genialnego projektu jakim byl Longhorn, to co mialo byc w oryginalnym projekcie nigdy nie ujrzalo swiatla dziennego np. system plikow ODPORNY na defragmentacje, z genialnego projektu zrobili nie jedna a dwie edycje tego samego systemu vista/7, nie nienawidze windowsa bo jak juz wczesniej pisalem ma on wady ale rowniez zalety tylko nie lubie jak ktos robi ludzi (mnie rowiez) w bambuko i wierze ze ludzie powinni/maja prawo o tym wiedziec/mowic i miec swiadowsc, niewywyzszam tu gnu/linuxa bo rowniez ma wady i zalety chociaz pewnie mialby mniej wad gdyby pewna firma nie trzymala monopolu na rynku wykorzystujac naiwnosc kowalskich pzdr.

Fanboj O   6 #45 01.07.2012 20:02

"Przecież usunięcie 1000 błędów z rejestru, poprawia wydajność i stabilność systemu"
@W_tym_temaciE
Rób testy.
Osobna sprawa co nazywasz błędami w rejestrze? Widziałeś kiedyś tyle? Chyba nie chcesz napisać, że usuwający osierocone wpisy w rejestrze CCleaner, to "usuwanie błędów". Jeśli masz na pulpicie skróty do aplikacji i dokumentów, które nie istnieją, to system ma niepoprawną wydajność?

  #46 01.07.2012 23:13

Biorąc pod uwagę to, że masz 13 lat, nie mam żadnych pytań.

guildos   4 #47 02.07.2012 07:30

@Krzysiek wiek nie ma znaczenia. Liczy się wpis, nie autor.

Autor edytował komentarz.
FadeMind   7 #48 02.07.2012 10:31

@ Fanboy O

Nie ma co się denerwować. Ludziom wierzącym w magiczny wpływ usuwania wpisów z rejestru systemowego nie wytłumaczysz czym to może grozić i jakie ma to konsekwencje. Mity niestety mają się dobrze. :P

@ guildos

Napisałeś o tym, by czyścić rejestr systemowy, usuwać pliki tymczasowe z systemu i wyłączać wpisu w autostarcie. Potwierdzasz tym, że mity na temat super turbo speed windows tuning mają się wyśmienicie, a firmy tworzące programy do tego typu rzeczy mają krocie zyski z okłamywania naiwnych.

FadeMind   7 #49 02.07.2012 10:31

W rejestrze jest około 2 000 000 wpisów, z czego około 1 000 może być bezpiecznie usunięta (z gałęzi HKCU). Programy czyszczące rejestr z "błędnych" wpisów są przewrażliwione i usuwają nawet poprawne wpisy. Na szczęście aplikacje i system czasami odtwarza te wpisy i problemu nie ma, czasami wpis zostanie usunięty trwale, co powoduje nieprzewidziane skutki uboczne w działaniu aplikacji czy stabilności działania systemu.

Autor edytował komentarz.
guildos   4 #50 02.07.2012 10:36

@FadeMind @Faboy O chyba przeznaczę specjalnie dla was wpis o wpływie tuningu rejestru na wydajność, chcecie?

soanvig   9 #51 02.07.2012 11:42

@guildos
Pisz co chcesz, podziel się tym co sam zaobserwowałeś. Bez wątpienia trochę to przyspieszy komputer (czyszczenie rejestru), ale niesie za sobą różne zagrożenia, czasem bardzo trudne do naprawienia

Fanboj O   6 #52 02.07.2012 17:57

"chyba przeznaczę specjalnie dla was wpis o wpływie tuningu rejestru na wydajność, chcecie?"
Bardziej chciałbym, żebyś znalazł jakiś mocno sponiewierany system operacyjny, na przykład leczony po infekcjach, testowany instalacjami i deinstalacjami programów, czy najlepiej po nakładkach upiększających system, czy po wieloletnich zaniedbaniach. I spróbuj takiemu systemowi przywrócić młodzieńczą świetność one click registry optymalizatorem.

ichito   11 #53 03.07.2012 13:47

@FadeMind
"Napisałeś o tym, by czyścić rejestr systemowy, usuwać pliki tymczasowe z systemu i wyłączać wpisu w autostarcie. Potwierdzasz tym, że mity na temat super turbo speed windows tuning mają się wyśmienicie, a firmy tworzące programy do tego typu rzeczy mają krocie zyski z okłamywania naiwnych."

Ty specjalnie sprowadzasz rzecz do absurdu, czy naprawdę wierzysz w to, co mówisz? Nigdy nie wyłączałeś niechcianych wpisów z autostartu...zawsze wszystkiemu pozwalasz się ładować się wraz z systemem?...każdemu programowi, który tego chce, bo tak ma domyślnie ustawione?...nie wyłączyłeś nigdy niepotrzebnej Ci usługi? Czepiłeś się tego "super turbo speed" a ilu już wcześniej mówiło, że nie chodzi o samo przyspieszenie, ale o kontrole i porządek w systemie? Nigdy nie usuwałeś plików tymczasowych i pozwalasz, by system niepotrzebnie był zaśmiecony tysiącami plików?
Wiesz ile wpisów może zostawić odtwarzacz multimediów albo paczka kodeków, jeśli nie do końca poprawnie się ją odinstaluje?...prawie 1000...a to tylko jeden program...jeśli patrzeć na Twoje podejście, to nie dziwi mi niefrasobliwość tysięcy użytkowników, którym wszystko wisi, instalują co popadnie, a potem błagalnie na forach piszą "nie działa fejsbuk"..."nie otwieram filmu"..."system nie wstaje" ...ktoś usunął moje dokumenty"...

  #54 09.07.2012 04:01

CCleaner ma funkcję "wymaż wolne miejsce w MFT" w opcje > Ustawienia. Gdyby tak zaznaczyć ją dla dysku (C:) i dopiero wtedy "Uruchom Cleaner"...

No i defraggler z zaznaczoną opcją "Przesuń duże pliki na koniec dysku"

Chyba warto by o tym napisać... Coś się nie przykładacie do pisania tych artykułów... Dlaczego odnoszę wrażenie że nawet ich nie zainstalowałeś?

  #55 26.07.2012 22:38

@FadeMind:
Fragmentacja:
Mimo ogromnego postępu, dyski twarde nadal są najwolniejszą elementem komputera i SATA III to czysty marketing, gdy na końcu wtyczki pracuje dysk talerzowy 7200rpm, a rzadkie 10000rpm niewiele zmienia w kwestii wydajności.
W przypadku SSD defragmentacja nie ma sensu z powodu architektury dysków tego typu - dostęp do każdej komórki pamięci zajmuje dokładnie tyle samo, więc położenie pliku (jego fragmentów) nie ma znaczenia. Jednak Sata3 nadal pozostaje marketingiem, bo Sata2 nadal posiada wystarczający transfer do tych dysków.

Rejestr:
Było to 17 lat temu, ale mimo wszystko pamiętam rejestr w Windows 95. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że 3.x także go posiadał, ale nikt tam wtedy nie zaglądał.

Pliki w systemie:
Swego czasu była moda na odchudzanie systemu, bo nie było przywracania i innych zabezpieczeń w systemie, a na nadmiar miejsca na dysku też nikt nie narzekał. Jeśli więc nie pasowały Ci dodatkowe tapety, dźwięki, kursory czy nawet sterowniki nieużywanych urządzeń lub cały katalog pomocy (której notabene nikt początkujący nie używał, a doświadczony znał na pamięć), to mogłeś je wywalić i system specjalnie za nimi nie płakał. Gdy doszliśmy do XP, to zrobiło się trochę dużo plików, ale nadal szło ten bajzel ogarnąć i odchudzić system - pojawiły się nawet dedykowane aplikacje (XPLite oraz nLite).
Wszystko popsuła Vista, która miała lepsze (czytaj: bardziej oporne) zabezpieczenia i multum nowych, nieznanych plików. Obecnie mamy dyski 500-2000GB, a system zajmuje 20GB, więc mało kto ma ochotę ta przeglądanie milionów plików w W7, aby oszczędzić ten 1GB w najlepszym wypadku.

@Fanboj O
"Bardziej chciałbym, żebyś znalazł jakiś mocno sponiewierany system operacyjny, na przykład leczony po infekcjach, testowany instalacjami i deinstalacjami programów, czy najlepiej po nakładkach upiększających system, czy po wieloletnich zaniedbaniach. I spróbuj takiemu systemowi przywrócić młodzieńczą świetność one click registry optymalizatorem."
Oneclick może nie, ale taki Total Commander, Autoruns, CCleaner, Auslogic Defrag i myślę, że bez problemu uzyska wydajność taką, jak przed tymi wojnami.
W przypadku XP nie ma z tym najmniejszego problemu i zawsze staram się tak robić. Ponowną instalację systemu robię, gdy ktoś wyraźnie tego chce lub system jest uszkodzony do tego stopnia, iż wali BSODami lub nie działają podstawowe rzeczy takie jak instalator aplikacji czy Sieć.

@Do autora wpisu:
Przez chwilę myślałem, że gdzieś powinien być link do pełnej treści. Takowego jednak nie znalazłem. Nie ma więc opisu programu oraz instrukcji używania. Dla laika więc wpis jest niepełny, dla doświadczonego niepotrzebny. Następnym razem przemyśl 2 razy wpis, zanim go opublikujesz.

Do użytkowników OPERY:
Odradzam korzystanie CCleaner do czyszczenia plików tymczasowych Opery. Aplikacja robi to nie dokładnie, przez co Opera ma problemy z ładowaniem niektórych (odwiedzonych wcześniej) stron, gdy było one wcześniej w pamięci podręcznej. Być może w 3.21 to poprawią, ale w poprzednich wersjach w połączeniu zarówno z Operą 11.6x jak i 12.00 problem występował.