r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

i4i: argumenty Microsoftu są słabe

Strona główna Aktualności

Kilka dni temu informowaliśmy o tymczasowym zawieszeniu zakazu sprzedaży programu Word , który objąć miał teren Stanów Zjednoczonych. Decyzję taką amerykański sąd apelacyjny wydał w odpowiedzi na zażalenie złożone przez firmę Microsoft. Spółka ta kwestionowała zasadność wyroku wydanego w sierpniu tego roku na wniosek firmy i4i. Najnowsze wydarzenia zostały jednak w zdecydowany sposób skrytykowane przez autorów pozwu, którzy określili linię obrony spółki Microsoft jako słabą i nie mającą odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Nowe argumenty prawników twórcy Worda były dość jasne: sędzia pierwszej instancji dopuścił się licznych uchybień proceduralnych. Co więcej, zdaniem prawników firmy Microsoft, reprezentant amerykańskiej władzy mógł nie być bezstronny w sprawie o naruszenie patentu i najprawdopodobniej nie wziął pod uwagę wielu istotnych dowodów.

Do zarzutów tych odniósł się wczoraj Loudon Owen, prezes i4i. Jego zdaniem argumenty wysuwane przez Microsoft są tak samo słabe jak te, prezentowane jeszcze w trakcie trwania procesu. Microsoft stara się atakować sędziego i podważać jego wiarygodność. Jednak pan Davies ma już bogate doświadczenie w sprawach patentowych i dlatego jesteśmy zdania, że działania twórcy Worda mają na celu jedynie odwrócenie uwagi opinii publicznej od tego, co wydarzyło się naprawdę - czytamy w oficjalnym oświadczeniu i4i.

r   e   k   l   a   m   a

Owen w swoim oświadczeniu odparł również zarzuty Microsoftu, które kwestionowały zasadność specjalnego raportu sporządzonego przez i4i na podstawie którego amerykański sąd wyceniał szkody poniesione przez właściciela patentu dotyczącego niestandardowego formatowania XML. Dodatkowo, prezes i4i oskarżył twórcę Worda o umyślną kradzież technologii, która znacząco wzmocniła program Microsoftu osłabiając tym samym jego firmę. W odpowiedzi na komentarz Loudona Owena, przedstawiciel firmy Microsoft stwierdził, że jego spółka z niecierpliwością czeka na najbliższe posiedzenie sądu jakie ma się odbyć już 23 września.

Zarówno Microsoft jak i i4i są więc pewne swego. Z niecierpliwością będziemy więc czekać na kolejną odsłonę sprawy, na której ważyć się będą losy jednego z najpopularniejszych edytorów tekstu na świecie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.