Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

FreeBSD okiem linuksiarza: instalacja i podstawowa konfiguracja.

Instalacja FreeBSD jest etapem, na którym zatrzymuje się znaczna część adeptów tego systemu. Dość archaiczny instalator mimo swoich możliwości prezentuje raczej zniechęcający interfejs. Sytuacja ma się podobno zmienić w kolejnym wydaniu – 9.0, ale póki co pozostaje dokładne czytanie poleceń instalatora i wytężona uwaga. Sam proces jest bardzo dokładnie opisany we FreeBSD Handbook i w książce Michela Lucasa, ale jest kilka miejsc, na które należy zwrócić szczególną uwagę. Po pierwsze potrzeba na dysku przygotować osobną partycję podstawową dla systemu. Po drugie na tej partycji tworzymy „wycinek” (slice), na którym dopiero później można utworzyć partycje. Z punktu widzenia linuksiarza, slice jest meta-warstwą w układzie partycji. Osobiście tyle razy udało mi się coś popsuć we FreeBSD (zanim opanowałem systemy kontroli wersji plików systemowych), że po kilku (kilkunastu?) reinstalacjach proces ten wydaje się dziecinnie prosty. Praktyka czyni mistrza...

Co do ogólnej metody instalacji i konfiguracji systemu zazwyczaj poleca się instalację systemu bazowego, dopieszczenie co się da w terminalu i dopiero później instalację środowiska graficznego. Jest to rada szczególnie przydatna dla osób, które dopiero poznają system, bo w przypadku gdy coś pójdzie bardzo źle nie traci się czasu, który wcześniej byłby zmarnowany na instalację X.

Gdy pierwszy etap jest już za nami można zabrać się do dopieszczania systemu. Roboty trochę jest: ustawianie polskich czcionek (w Debianie domyślnie), konfiguracja lub usunięcie niepotrzebnych usług systemowych (sendmail...!), obsługa kont użytkowników, kwestie bezpieczeństwa, itp. Co do tego ostatniego, FreeBSD posiada bardzo przyjemny mechanizm filtrowania pakietów – PF. Za pomocą kilku linijek w pliku konfiguracyjnym można otrzymać to samo, a nawet więcej, co oferują płatne systemy zabezpieczeń. Ważne jest to, że niechciane pakiety TCP/IP w ogóle nie docierają do poziomu aplikacji, bo odrzucane są już na poziomie kernela. Z innych ciekawych rzeczy podoba mi się domyślne zablokowanie logowania na konto root za pomocą su. Jedynie użytkownicy dodani do grupy wheel mogą wykonać ten proces. Każde zalogowanie na konto superużytkownika jest logowane, na terminalu osób zalogowanych jako root wyświetla się odpowiednie powiadomienie.

System posiada bardzo czytelny układ katalogów. Uważam za wielką korzyść możliwość skonfigurowania prawie całego systemu za pomocą jednego pliku: /etc/rc.conf. W porównaniu z Linuksem, gdzie katalog /etc wygląda jak jeden wielki śmietnik, jest to naprawdę duży plus. Podobnie dynamicznie montowane węzły urządzeń pomagają zachować dużą czytelność katalogu /dev.

Co do aplikacji: FreeBSD posiada wiele natywnych wersji programów, a te które nie są bezpośrednio przeportowane można bardzo łatwo uruchomić poprzez emulację Linuksa. W ten sposób uruchomiłem m.in. Flashplayera. Poszczególne programy można pobrać w formie binarnej za pomocą np. pkg_add. Nie jest to może tak dobra implementacja systemu pakietów jak w Debianie, ale zawsze coś. Oprócz tego można instalować oprogramowanie za pomocą portów. Porty to system pozwalający pobierać odpowiednie źródła wraz z zależnościami, i przeprowadzający prawie całkowicie automagicznie proces kompilacji. Na nowszych komputerach jest to jednak całkowicie bezsensowne rozwiązanie, ponieważ korzyść wynikająca z kompilacji źródeł pod konkretny procesor jest naprawdę niewielka. Na forach często można spotkać hasło: „Nie kompiluj sobie życia!”. Czekanie kilkanaście godzin na skompilowanie OpenOffice czy KDE jest rzeczywiście stratą czasu.

Obsługa sprzętu jest na ogół zadowalająca. Na moim komputerze stacjonarnym nie miałem problemów z żadnym z urządzeń, sterowniki Nvidia działają wyśmienicie, podobnie jak drukarka i skaner HP. Na laptopie było niestety zdecydowanie gorzej. Okazało się, ze spisujący się naprawdę dobrze pod Linuksem VIA Chrome we FreeBSD jest „tym nieszczęsnym chipsetem”. Konfiguracja X była dość ciężka, a efekt i tak daleki od tego co mam na Debianie. Ciężko w to uwierzyć, ale FreeBSD+KDE na tym laptopie działało jeszcze gorzej niż MS Vista, która była zainstalowana oryginalnie. Przy okazji muszę się pokajać, że wbrew temu co napisałem w poprzednim wpisie o FreeBSD sam popełniłem na BSDguru posta typu „ratunku, nie działają X'y!” ;-)

Już po uruchomieniu systemu działa on zadowalająco, natomiast samo tempo rozruchu pozostawia wiele do życzenia. Generalnie na tym samym sprzęcie Debian jedynie o kilka sekund dłużej uruchamia się do responsywnego KDE niż FreeBSD do etapu logowania na konsoli! Samo zalogowanie do KDE trwa ponad minutę (na Debianie ok. 10 sek.). Mam nadzieję, że da się to poprawić poprzez dostrojenie systemu, ponieważ jest to jak dla mnie główny minus FreeBSD jako systemu desktopowego. Równie denerwujący jest już tylko brak hibernacji.

Jak na ten moment mam bardzo ambiwalentne odczucia co do FreeBSD. Z jednej strony jest to bardzo poukładany system, dający olbrzymie możliwości konfiguracji i znacznie ułatwiający administrowanie, a z drugiej (w zastosowaniach desktopowych) pozostający daleko za Linuksem. Może się to zmieni w przyszłości? Wtedy bez żalu porzucę Debiana. 

Komentarze

0 nowych
  #1 26.04.2010 12:44

FreeBSD chyba póki co, nie będzie ukierunkowany specjalnie na desktop. Same teksty (czyt. tutoriale) poświęcone Free nie są łatwe do przełknięcia. Mógłbyś rozwinąć myśl o slice? Zwykły użytkownik nie bardzo chyba będzie wiedział co to takiego. Pozdrawiam.

  #2 26.04.2010 13:09

FreeBSD okiem chyba Debianowca :p
Archlinux jest bardzo podobny do FreeBSD jeśli chodzi o zarządzanie pakietami i samym systemem. Również masz jeden plik /etc/rc.conf. Podobny system portów masz we FreeBSD a w Archu ABS/AUR.

Siplas   8 #3 26.04.2010 13:28

FreeBSD na desktopie to raczej nieporozumienie, ale na serwerze trudno znaleźć lepszy system. Jest naprawdę poukładany i logiczny, łatwo się nim administruje, szczególnie gdy osowimy się z układem katalogów i lokalizacją plików konfiguracyjnych. A co do instalacji pakietów, to uważam, że FreeBSD ma jeden z najlepszych mechanizmów. Aktualizując na bieżąco CVSUP-em (np. w cronie) drzewo portów możemy mieć system zawsze aktualny, a instalacja konkretnych portów przez "make, make install, make clean" już prostszy być nie może :) tym bardziej, że sam dba o aktualizację zależności.

  #4 26.04.2010 13:57

Takie "laptopowe" rzeczy jak hibernacja, tryb uśpienia systemu, pamięci czy procka a nawet skalowanie pracy procesora są obsługiwane przez FreeBSD. W płytach głównych istnieją dwa systemy obsługi takich kwestii: APM i ACPI. Nie powinno się korzystać z obu równocześnie. Faktem jest, że istnieją bugi w tym względzie na niektórych laptopach. Jak jednak wiadomo są one optymalizowane głównie pod windę. Rzecz ma się podobnie jak w Linuksie tylko trzeba wszystko poustawiać ręcznie;) To nie jest tak od ręki jak w pingwinku ale wymienione funkcje są w ramach tego systemu przewidywane (zestaw komend apm z konkretnymi flagami). Jeśli chodzi o pojęcie "slices" czyli plasterków to jest to forma partycji podstawowej jak w Linuksie. Najpierw na dysku musimy wyznaczyć dany plasterek czyli partycję podstawową. Może to być cały dysk bądź jakaś jego część. Dopiero potem w ramach tej partycji, plasterka tworzymy partycje, vide Linuks, logiczne. W Linuksie nie musimy tego robić i możemy bezpośrednio na dysku tworzyć różną liczbę partycji logicznych i do czterech podstawowych. Nie pamiętam jakie są ograniczenia co do liczby tychże partycji w BSD. Zgodzę się z autorem iż system póki co bardziej odstrasza niż przyciąga. Faktem jest także, ze niektóre tutoriale przerażają:) Jednak poznany i skonfigurowany odwdzięcza się naprawdę pięknie. Powolny start jest pewnym faktem, który może ulec znaczącej optymalizacji. Prędkość zależy o liczby uruchomionych usług. W moim odczuciu KDE z włączonymi efektami chodzi na BSD płynniej niż na Linuksie. W wielu przypadkach trochę szybciej. Nie jest to znaczny przyczynek by porzucać Linuksa. Jednak prostota i logiczność BSD może być takim powodem. Jeśli dokładnie przeczytacie tytułową stronę http://www.freebsd.org to jest tam zaznaczone iż system ten jest przeznaczony także na desktopy. W USA używają go nawet dzieci na świetlicach czy czytelniach. Jest on jednak w pełni skonfigurowany a wówczas można go używać tak prosto jak Windy. FreeBSD może wydawać się w tyle za Linuksem ale w istocie tak nie jest. Konfiguracja jest bardziej zawiła i czasem trudniejsza ale nie niemożliwa:)

  #5 26.04.2010 14:16

no nie wiem czy Free jest taki dobry na serwer. Hosting, na którym mam strony właśnie był na Free postawiony i padł. Zapowiada się na dłuuugą awarię.

tomimaki   6 #6 26.04.2010 14:23

Może kiedyś spróbuję. Na razie jestem za głupi na ten system. :P

mati75   6 #7 26.04.2010 14:29

@iacobus Nie próbowałeś może Debiana k/freebsd? Dużo lepiej się konfiguruje niż FreeBSD. Jeszcze jest błąd w tytule.

mati75   6 #8 26.04.2010 14:29

@iacobus Nie próbowałeś może Debiana k/freebsd? Dużo lepiej się konfiguruje niż FreeBSD. Jeszcze jest błąd w tytule.

Siplas   8 #9 26.04.2010 14:31

To chyba nie wina FreeBSD, zawsze stawiam na inne przyczyny - człowiek, maszyna, pogoda :) Mam trzy serwery produkcyjne postawione na FreeBSD z hostingiem blisko 100 stron, około 600 kont pocztowych i MySQL z wszystkimi reżimami - ostatni restart robiłem 132 dni temu i to nie z powodu awarii.

last pid: 17942; load averages: 2.35, 1.85, 1.79 up 132+22:58:47 14:31:27
1079 processes:3 running, 1075 sleeping, 1 zombie
CPU: 37.4% user, 0.0% nice, 11.5% system, 0.0% interrupt, 51.1% idle
Mem: 1438M Active, 5552M Inact, 603M Wired, 267M Cache, 214M Buf, 45M Free
Swap: 512M Total, 864K Used,

  #10 26.04.2010 16:05

Debian z jajkiem FreeBSD to jakaś egzotyczna pomyłka. Z tego co wiem to wyrzucili z niego najlepsze rzeczy przez wzgląd na zapisy licencyjne:) Może kiedyś będzie to coś bardziej godnego uwagi.

foreste   14 #11 26.04.2010 16:46

Fajny system mam pc bsd 8 mam tylko jeden problem jak odpalić acpi notebook module z lini koment ?

  #12 26.04.2010 18:12

Systemy z rodziny BSD stają się coraz bardziej znane, aczkolwiek nadal trudne. Podobnie jak tomimaki - też chyba bym sobie w ogóle nie poradziła z jego instalacją, a szkoda bo ciekawi mnie ten system. Chyba Roobal sobie go ostatnio zainstalował.

@ Siplas podasz namiary na Twój hosting?

roobal   14 #13 26.04.2010 18:59

Sam używam od niedługiego czasu FreeBSD i jestem zadowolony z systemu i prawdopodobnie zostanę przy nim dłużej :)

Co do polskich znaków, ja akurat ustawiam mapowanie klawiatury przy pomocy polecenia setxkbmap pl, szybko łatwo i przyjemnie bez grzebania w rc.conf, choć i tam mam też ustawione dla terminali :)

Co do su, to w niektórych dystrybucjach Linuksa, tych nastawionych na szczególne bezpieczeństwo, też jest blokowane i dostępne tylko dla użytkowników z grupy wheel. Najlepszym przykładem są Arch czy Gentoo, szczególnie ten drugi, który wzoruje się na FreeBSD a nawet tworzona jest wersja Gentoo na kernelu FreeBSD :)

Co do instalacji FreeBSD? No partycjonowanie może sprawić trochę kłopotu ale przynajmniej dla mnie instalacja była banalna - wystarczy czytać wszystkie komunikaty instalatora i nie ma problemu. Do tego wszystkiego co napisałeś dodałbym jeszcze odświeżenie kolekcji portów w przypadku instalacji systemu z płyty a nie z FTP, ponieważ na płycie porty nie są zbyt świeże i przy instalacji, np. KDE czy Gnome mogą wystąpić problemy z zależnościami, dlatego najlepiej zaraz po instalacji odświeżyć kolekcję portów a dopiero potem brać się za instalację Xservera ;)

Pozdrawiam!

roobal   14 #14 26.04.2010 19:02

@Karolinah co do slice to FreeBSD tworzy sobie jakby taką warstwę, na której dopiero tworzysz partycje dla tego systemu. Wygląda to podobnie na wzór partycji rozszerzonej i jej partycji logicznych.

Pozdrawiam!

trux   10 #15 26.04.2010 19:11

@iacobus
Wpis jak zwykle ciekawy, brakowało tu informacji o Uniksie, teraz są :)
Zarzut, że FreeBSD wolno startuje jest trochę nie na miejscu, bo jest on przeznaczony na serwery. I nie ma znaczenia, czy system w takim serwerze wstanie po 10 s czy po 5 minutach, skoro dalej będzie pracował kilka lat bez przerwy.
Podobnie jest z hibernacją.

Co do syfu w /dev GNU/Linuksa, to w pełni się zgadzam. Panuje tu wolna amerykanka.

Karolinah @
"no nie wiem czy Free jest taki dobry na serwer. Hosting, na którym mam strony właśnie był na Free postawiony i padł. Zapowiada się na dłuuugą awarię."

Najsłabszym ogniwem najlepszego systemu zawsze będzie mierny admin.

  #16 26.04.2010 20:08

"W porównaniu z Linuksem, gdzie katalog /etc wygląda jak jeden wielki śmietnik, jest to naprawdę duży plus."

Powinno byc w Linuksach debiano pochodnych. Sa dystrybucje ktore bardzo ladnie maja to poukladane. Vide PLD.

iacobus   6 #17 27.04.2010 07:23

@MadS - dzięki za info, może się zainteresuję kiedyś Archem
@Gallek - dzięki za wyczerpujący komentarz :-) Spróbuję jeszcze pogrzebać w ustawieniach konfiguracji i może uda mi się włączyć hibernację. Co do efektów w KDE - mam podobne wrażenie, że w już uruchomionym środowisku działają lepiej. Jednak czas oczekiwania na to uruchomienie dobija.
@mati75 - dzięki, już poprawiam. Co do Debiana z kernelem FreeBSD to słyszałem raczej niepochlebne opnie na forach.

iacobus   6 #18 27.04.2010 07:38

@Foreste - PC-BSD i FreeBSD nie są tym samym. Różnica jest mniej więcej taka, jak miedzy Ubuntu a Debianem.

  #19 27.04.2010 09:10

@iacobus

W pewnym sensie masz rację iż PC-BSD jest dla FreeBSD jak Ubuntu dla Debiana. Jednak nie do końca. O ile Ubuntu to dość głęboko przerobiony Debian to PC-BSD jest raczej formą nakładki na Free ułatwiającą obsługę całego systemu. W zasadzie można ją dograć do Free z dodatkowych portów, dorzucić parę skryptów i skonfigurować pod kątem danego sprzętu. Trochę pracy jest ale nie widać wtedy praktycznie żadnej różnicy między PC a Free. Inaczej sprawa ma się w przypadku Debka i Ubu. Tutaj można zrobić roszadę z repo ale to się nie zawsze dobrze kończy. Te systemy mimo iż jeden wywodzi się z drugiego są dość mocno zmienione względem siebie.

@Karolinah

FreeBSD jest cienki na serwerze? No way!:) Stoją na nim jedne z najbardziej dociśniętych do podłoża serwerów na świecie. Tak jak napisał Siplas jest to główna zasługa admina i innych, pozaprogramowych czynników. Chyba, że ktoś próbuje aktualizować na servie jakąś wersję Windy do takich zastosowań ale wciąż mało jest na tym poletku samobójców. Jeżeli chodzi o wspomniany docisk ruchu sieciowego to Linuks potrafi uklęknąć jeśli nie jest dobrze skonfigurowany. Tę odporność BSD posiada niemal "by default" choć i tu także trzeba to rozsądnie rozplanować. Po prostu wśród użytkowników domowych FreeBSD to wciąż "nieznany gigant". Pamiętając swoje początki z systemem nie jestem zdziwiony:)

@tomimaki

Jeśli potrafisz bezproblemowo skompilować jajko w Linuksie albo zainstalować drivery Nvidii pod Debkiem bez skryptu sgfxi to nie wierzę w to co o sobie napisałeś:)

Pozdrawiam

tomimaki   6 #20 28.04.2010 00:52

@Gallek
Ech. Żebym miał taką wiarę w siebie. :)

@iacobus
Tak trzymać. Przyjemnie się czyta twoje wpisy. Oby tak dalej.

  #21 08.05.2010 22:46

uniks-bsd to żródła wszelkich programów typu linux. Wy uwielbiający debiana nawet niezdajecie sobie sprawy, że żródłem tego systemu dla prostaczków imponujących okienkowcom jest właśnie free bsd. czyli po prostu unix. pozdro.

  #22 14.05.2010 22:58

blah, blah, blah

  #23 02.01.2011 20:06

FreeBSD potrzeba o wiele wiecej czasu poświęcić aby skonfigurować deskto pw stosunku do linuxa. Ale śmiga pięknie i stabilnie.