Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

W poszukiwaniach Idealnej Dystrybucji

Od pewnego czasu bawię się FreeBSD, czekając jednak na dodanie pakietów z KDE 4.4, postanowiłem w międzyczasie przetestować kilka linuksowych dystrybucji. Było to m.in. Kubuntu 10.04 LTS, Charkra (alpha v.5) i Arch. Gdy doczekałem się pakietów z nowym KDE dla FreeBSD linuksowe nowinki wyleciały z dysku, a ja z pełnym zapałem zabrałem się do konfiguracji systemu. Jednak zamiast zwykłej satysfakcji towarzyszącej każdej hobbystycznej pracy, naszły mnie raczej sceptyczne myśli.

W każdym uniksopodobnym systemie operacyjnym, po odpowiednim ustawieniu bazy: połączenia sieciowe, firewall, użytkownicy i ich konta, uprawnienia dostępu do pewnych zasobów, instalacja potrzebnych pakietów, etc. przechodzi się do konfiguracji tego wszystkiego, z czym tak naprawdę spędzamy czas przy komputerze:

1) Dopieszczanie środowiska graficznego (wybór ikon, tapet, kursorów, motywów Plazmy, efektów 3d...)
2) Konfiguracja programu pocztowego i innych apliakcji PIM: jabber, czytnik news, etc.
3) Konfiguracja przeglądarki (flash, adblock, personas, inne dodatki)
4) OpenOffice (np. słowniki)
5) Obsługa multimediów

O ile konfiguracja systemu bazowego najczęściej dokonywana jest raz i ma po prostu działać, ze zmianami ustawień aplikacji desktopowych jest trochę więcej zabawy, nawet jeżeli jest to prawie niewymagające myślenia klikanie.

Pisząc te słowa siedzę na FreeBSD w oczekiwaniu na zakończenie kompilacji portu PyQt. Patrząc na przebieg tego procesu postawiłem sobie bardzo proste pytanie: Czym różni się Firefox w Debianie, Kbuntu, Chakrze, czy FreeBSD? Czym różni się KDE w różnych dystrybucjach Linuksa czy we FreeBSD? We wszystkich tych systemach moje - jak to się ładnie określa - user-experience byłoby dokładnie takie samo(zob. zrzuty ekranu)! W codziennym użytkowaniu komputera system operacyjny schodzi właściwie na drugi plan, a to czego tak naprawdę używamy to aplikacje.

Jeżeli systemy bazowe pozwalają na osiągnięcie tych samych rezultatów, a środowiska graficzne niczym się nie różnią i oferują te same możliwości, należy kierując się zdrowym rozsądkiem wybrać taki system, który:
1) Wymaga najmniej pracy wstępnej
2) Wymaga najmniej pracy przy aktualizacji do nowej wersji
3) Uruchamia się najszybciej.

Najmniej pracy na wstępie wymaga rzecz jasna Ubuntu - cały proces instalacji polega na klikaniu "Dalej", po instalacji zaś system sam wykrywa, że potrzebne są sterowniki Nvidia. Nawet firewall ma graficzny interfejs konfiguracji. Debian wymaga do postawienia niewiele więcej pracy od Ubuntu. We FreeBSD dla przykładu próba zmuszenia do działania HPLIP - aplikacji obsługującej drukarkę - zabrała mi prawie dwie godziny. W Debianie trwało to kilkanaście sekund.

Z omawianych systemów najszybciej uruchamia się Ubuntu, niestety cykliczny system wydań tego systemu oznacza konieczność reinstalacji systemu, a więc tym samym ponownej konfiguracji prawie wszystkiego. We FreeBSD pakiety nie rozwiązują najlepiej problemów z zależnościami. Wystarczy prześledzić na forums.freebsd.org dyskusję o aktualizacji z KDE 4.3 do 4.4. Debian bez szemrania radzi sobie z aktualizacją z KDE 4.2 do 4.4, a więc z przeskokiem o dwa główne wydania tego środowiska.

Wnioski do których doszedłem są proste: Po pierwsze skakanie po różnych dystrybucjach jest bez sensu - "Firefox jest wszędzie taki sam". Po drugie: jeżeli tym czego rzeczywiście używam są aplikacje, należy wybrać taki system, który obsłuży je szybciej i wygodniej. Wygodniej dla mnie, nie maszyny. Jak powiedział Eric Raymond: Kreatywne lenistwo to kardynalna cnota użytkowników Uniksa. 

Komentarze

0 nowych
  #1 21.05.2010 10:29

W pełni zgadzam się z głównym wnioskiem płynącym z wpisu. Co prawda niewiele czasu pracuję przy unixie/linuxie (co tu dużo mówić, preferuję okienka), ale czasami również pozwalałam sobie na przetestowanie jakiejś dystrybucji.
Schodzi na to masa czasu, a i tak wszystko staram się dopasować do tego, do czego jestem przyzwyczajony i to nawet na Windowsie... Gdy system jest już dobrze skonfigurowany, to praktycznie nie za wiele się przy nim rusza, aplikacje to już inna sprawa.

.slaw   4 #2 21.05.2010 10:30

A jak Ci się pracowało na Archlinux?

etam   10 #3 21.05.2010 11:00

Do punktów przy wybieraniu systemu dopisałbym:
4) W każdym miejscu pozwala użytkownikowi kliknąć "zmień", lub "ustawienia", lub "zaawansowane", lub coś innego w tym stylu i dokonać własnych zmian.

Ja na przykład dlatego nie lubię Ubuntu, bo przy instalacji jedyne na co ma się wpływ, to partycjonowanie. Nie można na przykład przed instalacją wybrać które pakiety mają być zainstalowane, a które nie. Dlatego wolę openSuSE, bo jego instalacja w zależności od potrzeb może się sprowadzić do "dalej, dalej, dalej...", albo do "skonfiguruj wszystko po kolei".

  #4 21.05.2010 11:11

Niezły tekst!

roffik   3 #5 21.05.2010 12:06

@lukasamd: "Gdy system jest już dobrze skonfigurowany, to praktycznie nie za wiele się przy nim rusza, aplikacje to już inna sprawa." Dokładnie!
("preferuję okienka"? No, ja też - konsola to nie dla mnie;) - ironia)

@autor: zwróć uwagę, że Ubuntu nie wymaga reinstalacji za każdym razem, kiedy pojawi się nowe wydanie, a skoro Ubuntu, to pewnie także Debian i wszystkie jego pochodne...

iacobus   6 #6 21.05.2010 12:35

@.slaw - Arch kiepsko. Nawet nie o to chodzi, że instalator jest prawdziwie ARCHaiczny. Owszem można pół dnia poświęcić na to, żeby system działał tak jak tego oczekuję. Ale po co, skoro w Debianie mam to od ręki?
@roffik - Debian (zwłaszcza w gałęzi Sid) jest rolling-distro i przeprowadzasz sobie spokojnie aktualizacje w miarę napływu paczek do repozytorium. Ubuntu wydawane co pół roku potrafi zdrowo namieszać przy aktualizacjach. Poczytaj na forum.ubuntu.pl o doświadczeniach ludzi próbujących przejść z 9.10 na 10.04.

A w ogóle to piszę z pracy z Windowsa. Dobrze, że chociaż Firefox jest tu normalny ;-)

skandyn   9 #7 21.05.2010 13:03

Używam od niedawna: PCLinuxOS 2010 LXDE, najszybszy Linux i to jest dla Mnie najważniejsze.
Same plusy:szybka, bezproblemowa instalacja, następnie szybki start systemu, aktualizacje to tylko kilka paczek.
Pozdrawiam.

mati75   6 #8 21.05.2010 14:29

Ja jestem za leniwy do używania FreeBSD. Debian sid mi wystarcza. Takie małe pytanie gnome we freebsd jest dostępne?

roobal   15 #9 21.05.2010 14:38

Wiesz jedni chcą czegoś więcej, np. ja, chcą poznać system od podszewki, właśnie dlatego zainstalowałem FreeBSD aby poznać coś nowego, bo działający Debian czy Ubuntu mnie po prostu nudzi. Nudzi mnie jak coś działa a ja lubię grzebać w systemie tak jak są pasjonaci co lubią grzebać pod maską samochodu :) Inna sprawa to niektórzy wolą mieć pełną kontrolę na systemem ale racje masz na pewni, nie ma sensu skakać po dystrybucjach jeśli nie ma się większych wymagań.

Druga sprawa, moim zdaniem konfiguracja FreeBSD wcale nie pochłania tak dużo czasu, owszem gdy instalowałem ten system pierwszy raz najpierw musiałem zdobyć na jego temat jakąkolwiek wiedzę aby wiedzieć jak się w nim poruszać, więc nad konfiguracją trzeba było przysiedzieć ale gdy już ją zdobyłem i przyszło mi stawiać system od nowa, bo w starym zrobiłem niemały bałagan konfiguracja zajęła mi dosłownie max. 20 minut.

Co do zapory to nie trzeba wielkiej wiedzy o Ipfw, wystarczy wybrać profil filtrowania pakietów i on sam ustawi odpowiedni reguły, np. profil client przepuszcza ruch tylko z połączeń nawiązanych.

Co do samego systemu pewna osoba poprosiła mnie o zrzut FreeBSD, ja jej odpowiedziałem, że ten system wizualnie niczym się nie różni od dystrybucji Linuksa, różnica leży pod maską. Gnome czy Kde jak w samochodach to tylko karoseria a system to to co leży "pod maską", natomiast jądro systemu (Linux, jądro systemu FreeBSD) to silnik :)

Pozdrawiam!

roobal   15 #10 21.05.2010 14:39

@mati75 oczywiście, że Gnome jest dostępne we FreeBSD a czemu miałoby nie być? :)

Pozdrawiam!

roffik   3 #11 21.05.2010 14:42

@iacobus: No tak, ale z tego co zauważyłem, to Debian jest konserwatywną dystrybucją, na zasadzie "raz zainstalowane - podziała do końca świata albo i dłużej", a Ubuntu stara się iść do przodu - choćby te przyciski po lewej stronie (nie mówię, czy to dobre, czy złe zmiany). Wymaga to czasami radykalnych zmian, i stąd potencjalne problemy (pewnie zdanie: "Ja takich nie miałem" niczego nie zmieni, nie?).
Każdy ma możliwość wybrania dystrybucji, która mu pasuje, no i to jest piękne...

iacobus   6 #12 21.05.2010 14:50

roobal - Podchodziłem do FreeBSD z tym samym nastawieniem - poznać, pogrzebać, pobawić się. Dzięki pomocy literatury ("FreeBSD Podstawy administracji systemem"), freebsd.org oraz Google doszedłem do momentu gdzie system w zasadzie działa tak jak od niego oczekiwałem. Jest lans? Nie do końca, bo okazuje się, że owszem działa, ale dokładnie tak samo jak Linux. Nie mam w domu ani serwera www, ssh, dns, ani żadnego innego. Oczekuję stabilnych i sprawnie działających aplikacji biurkowych. Wybieram Debiana.

iacobus   6 #13 21.05.2010 14:53

roffik - nie zrozum mnie źle, nie krytykuję Ubuntu. Gdybym lubił GNOME, to pewnie bym z niego korzystał. Niemniej, problemy z aktualizacjami do nowych wydań przez apt-get czy update-managera są w Ubuntu faktem.

n-pigeon   5 #14 21.05.2010 16:02

Zapomniałeś dodać że warto wybrać system który najlepiej wykorzysta sprzęt. Z tego powodu używam Linuksa a nie Windowsa.

trux   11 #15 21.05.2010 16:28

iacobus@
"Arch kiepsko. Nawet nie o to chodzi, że instalator jest prawdziwie ARCHaiczny. Owszem można pół dnia poświęcić na to, żeby system działał tak jak tego oczekuję. Ale po co, skoro w Debianie mam to od ręki? "

Arch taką już ma budowę. Najtrudniejsza jest instalacja i konfiguracja, podobnie jak w przypadku *.BSD.
Na szczęście jak już się przez to przebrnie, to możemy się cieszyć bezobsługowym systemem.
Do zalet można zaliczyć:
-distro typu ciągłego,
-idealna obsługa pakietów + porty,
-stabilność porównywalna do Debiana stable,
-najnowsze wersje paczek.

PS. W kwestii skakania po distrach mam odmienne zdanie.
Dla mnie, najważniejsze są trzy parametry w doborze systemu operacyjnego: skalowalność, stabilność i niska zasobożerność.
Wszystkie dystrybucje mają podobne jądro+oprogramowanie, ale diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach.

~shevchenko1987   7 #16 21.05.2010 17:45

Mnie najbardziej zadowala Debian. :) Przemawia do mnie jego stabilność i responsywaność. Ubuntu tego mi nie dawało, Mint to przerost formy nad treścią, Mandriva podobnie.

  #17 21.05.2010 17:48

@iacobus

Debian? To pewnie vermaden się zawiedzie;) Swoją drogą to mimo wielu miesięcy z FreeBSD nie przekonałem się do dalszego używania tego systemu. Tak jak autor i inni forumowicze zauważyłem iż tak naprawdę działa wszystko tak samo jak w Linuksie. Ja także powróciłem do starego, dobrego Debka. Choć nie bez poszukiwań. Było i nowe Ubuntu, nowy Mint oraz Arch. Ten ostatni najbardziej przypadł mi do gustu pod względem konfiguracji itd. Jest pracochłonny ale dość logiczny i prosty. @trux ma rację mówiąc o tym "jednym razie". Nie jest tego znowu aż tak wiele. Poziom kontroli nad systemem i jego działaniem jest naprawdę głęboki. Bardzo fajnie działa ulubiony serwer dźwięku oss i spróbowałem nawet wciąż rozwijanego E17. Powstało tylko pytanie: Po co? Lubię GNOME. Najczęściej używam kilku popularnych aplikacji. Do muzykowania mam wszystko co potrzebne w repo Debka i Ubuntu. Nigdy nie miałem z tym większych problemów na tych dystrybucjach. Instalacja tych ostatnich jest w zasadzie "klikalna". Ubuntu odpadło przez wzgląd na spore dociążenie urozmaiceniami i opasłe "configi". Debian jest więc najlepiej mi znanym i optymalnym wyborem. Zauważyłem jednak ostatnio, że pakiety są w Debku i Ubuntu jakby wolniej instalowane. Szczególne spowolnienie odbywa się na poziomie rozpakowywania i przygotowywania. Pojawił się także ostatnio problem z konfiguracją Xorg'a w wersji testowej Debka. Ostatnio w testing jest trochę bałaganu. Widać wprowadzają sporo zmian i odświeżeń. Lubię tę obsesję stabilności w Debianie:) Przyznaję się zatem do zbyt wysokiego lotu z myślami o codziennym użytkowaniu systemu BSD oraz potwierdzam, że "stara miłość nie rdzewieje". I by zwiększyć poziom "kreatywnego lenistwa" powrócę do wersji stable. Pozdrawiam:)

roobal   15 #18 21.05.2010 18:05

@iacobus Mi nie chodzi o lans, ja akurat jestem, że tak powiem pasjonatem i lubię poznawać coś nowego, dlatego gdy poznałem Debiana czy Ubuntu od podszewki zaczęło mnie ciągnąć do FreeBSD, żeby poznać coś nowego, czegoś się nauczyć a że czas mi na to pozwala to to robię i nie tylko po by się lansować ale dla własnej satysfakcji, bo jak widzisz obecnie piszę z pod Ubuntu, ponieważ system do codziennego użytku też mi jest potrzebny a pomimo, że FBSD działa dobrze wciąż jest jeszcze moim poligonem doświadczalnym ;) Nie wiem jak Ty uważasz ale moim zdaniem FreeBSD jest wygodniejszy w obsłudze i konfiguracji niż niejedna dystrybucja Linuksa.

Osobiście też preferuję Debiana ale co ja na to poradzę, że jedynie w Ubuntu i Fedorze Gnome Power Manager działa jak mu się każe a w Debianie, co mnie zawiodło i innych dystrybucjach, w ogóle nie reaguje na zmianę jasności ekranu w laptopie a nie chce mi się tego robić ręcznie klawiszami skoro system może robić to za mnie automatycznie.

Pozdrawiam!

roobal   15 #19 21.05.2010 18:09

Miało być spod* :P

Pozdrawiam!

  #20 21.05.2010 18:49

@roobal

Pasjonat? Polecam zatem system o nazwie Plan 9 z laboratoriów Bell'a. Opisywany jest jako rozwiązanie alternatywne dla Uniksa. Nie próbowałem ale wygląda to dość ciekawie. Rozwiązanie kompletnie nie na desktop i sadzę, że nie będzie tutaj żadnych, najmniejszych nawet wątpliwości. Mimo iż posiada prosty interfejs graficzny i bardzo ciekawe rozwiązania dotyczące obsługi. Tak sobie pomyślałem iż pewnie za jakiś czas znowu powrócę do odkrywania FreeBSD. Przyznam Ci roobal rację, że jest w wielu miejscach w sensie konfiguracji wręcz prostacko w odniesieniu do Linuksa. Przykłady? Kompilacja "jajka" i instalacja driver'a Nvidii. Jak to się robi w Linuksie np. bez skryptu sgfxi to wielu z Was wie. Póki co Debek lecz BSD jest na tyle ciekawy iż także mam ochotę go lepiej rozpoznać. Jeszcze raz pozdrawiam:)

G.Gn7Ex   5 #21 21.05.2010 18:50

Jak dla mnie najlepszy jest Arch Linux. Podoba mi się w nim układ pakietów oraz wygodny manager pakietów, sposób konfiguracji systemu, dużo możliwości, zaawansowany a jednocześnie prosty!

roobal   15 #22 21.05.2010 19:00

@Gallek przyznam, że nie słyszałem jeszcze o tym systemie ale zapewne się pobawię :)

Pozdrawiam!

roobal   15 #23 21.05.2010 19:02

@Gallek zapomniałem dodać, Linux też był z początkowych założeń alternatywą dla systemu Unix, na którym się jedynie wzoruje. Dziś Canonical próbuje zrobić ze swoim Ubuntu z Linuksa alternatywę dla Windowsa i MacOS :)

Pozdrawiam!

  #24 21.05.2010 19:43

A propo Archa. Wiecie, że Pacman ma dziś już 30 lat?;)

  #25 21.05.2010 20:58

Pozazdrościć, że tak łatwo Wam idzie konfiguracja FreeBSD. Mnie nie udało się go nawet zainstalować, bo wywalał błędami. FreeBSD jest wygodniejszy w obsłudze niż niejedna dystrybucja Linuksa? No nie wiem... Na pewno nie jest łatwiejszy, niż Mint.

pawel.rudzinski   2 #26 21.05.2010 22:26

BSD są bezkonkurencyjne na serwerach. Na desktopie to mogą służyć tylko jako ciekawostka lub rozwijanie umiejętności. Instalacja zapewne też nie jest jakaś ekstremalnie trudna. Z resztą w oczekiwaniu na walkę Pudziana, spróbuję Free BSD zainstalować na VB :)

roobal   15 #27 21.05.2010 22:57

@Karolina FreeBSD może nie jest łatwy w obsłudze ale jest wygodniejszy, panuje w tym systemie zdecydowanie większy porządek ;)

Pozdrawiam!

  #28 22.05.2010 08:26

Możliwe, ale tak jak pisałam doszłam tylko do ostatniego etapu instalacji, po czym wyskoczył błąd. Zresztą kiedyś pokazałam Ci go na screenie.

  #29 22.05.2010 12:29

@roffik:
Już nie chodzi o konsolę, ale ogólnie o przyzwyczajenia.
Poza tym mam system w wersji OEM. Gdybym nie miał z laptopem systemu, to wybór byłby prosty: Linux (najpewniej Ubuntu), głównie ze względu na cenę.

  #30 22.05.2010 12:29

@roffik:
Już nie chodzi o konsolę, ale ogólnie o przyzwyczajenia.
Poza tym mam system w wersji OEM. Gdybym nie miał z laptopem systemu, to wybór byłby prosty: Linux (najpewniej Ubuntu), głównie ze względu na cenę.

yogmaster   1 #31 22.05.2010 15:52

Ja obecnie testuję sobie PCLinuxOS i muszę powiedzieć, że z moim leciwym już laptopem (Acer Extensa 5200) radzi sobie nadwyraz dobrze!

Po doświadczeniach z Ubuntu (bardzo częste zamyślenia systemu), openSUSE (KDE strasznie wolniutko chodziło), LinuxMint (chyba jeszcze częstsze zamyślenia niż Ubuntu na którym bazuje) muszę stwierdzić, że PCLinuxOS z KDE 4.4.3 działa w porównaniu do reszty bardzo bardzo szybko i sprawinie.
Ponieważ nie znam linuxa na tyle by spróbować czegoś bardziej hardcorowego zostanę przy PCLOS. Dla początkujących polecam! Bardzo dużo narzędzi do konfiguracji ułatwia pracę, a system działa szybko i stabilnie.

roobal   15 #32 22.05.2010 17:36

@yogmaster

Jaki model masz tej Extensy? Ja mam 5204 co prawda wpakowałem do niego 2GB RAMu ale nawet na 512MB większość dystrybucji nawet z KDE dawała radę a na 2GB RAMu zapomniałem co to jest przymulenie systemu :) Może zainwestuj te 100zł na RAM? Wymiana nie jest wcale taka trudna i ryzykowna, wydatek niewielki a komfort pracy bezcenny :)

Pozdrawiam!

Fanboj O   7 #33 22.05.2010 21:11

Też poszukuję swojej dystrybucji idealnej. Próbowałem Ubuntu, Kubuntu, Mint, PClinuxOS, Mandriva, XtremeOS, OpenSuSe, Pupy Linux, Fedora, Debian (jako ostatnia decha ratunku).
Wbrew pozorom najbliżej sukcesu był szczeniak- obiecywał niewiele, a spełnił z nawiązką oczekiwania. Półtora roku temu. Ale nowa wersja już jakaś nielubiąca mojego komputera jest.
Obecnie 20 GB partycji czeka na coś co będzie szybkie, out of the box, bez szukania rozwiązań problemów na forach. Klikalna, a nie konsolowa /wiem, lamus jestem/.
Czy jest coś jeszcze, czego warto spróbować?

StawikPiast   11 #34 22.05.2010 23:46

to jest sprawa ktora tworcy Windows i Mac OS okryli juz jakies 30 lat temu i skutecznie stosuja. Dzieki temu maja w sumie jakies 99% udzialu w rynku desktopow.

yogmaster   1 #35 23.05.2010 00:20

@roobal

Również mam 5204, a wymiany się nie boję, bo sprzętem komputerowym zajmuję się niemało :) ale jakoś nigdy nie znajduje czasu, żeby zrobić coś dla swojego laptopa...

PS. Nowe spostrzeżenie: Na PCLinuxOS laptop mniej mi się grzeje!
Przy innych dystybucjach oraz windzie wiatraczek czasem świrował, a na odwrocie laptopa mogłem smażyć jajka :P
Teraz, nawet pomimo uruchomienia kilku aplikacji jednocześnie, jest o wiele lepiej :) A zawsze słyszałem, że KDE takie "ciężkie" jest...

iacobus   6 #36 24.05.2010 08:25

E tam ciężkie. U mnie na lapku Debian testing+KDE (bez efektów 3d i indeksowania) zajmuje 150 MB RAM.

mati75   6 #37 24.05.2010 15:41

Dzięki roobal, bo widziałem tylko na zrzutach kde i myślałem, że nie jest dostępne.

grzegorz   3 #38 02.06.2010 20:49

Tak czytam te blogi i zauważyłem bardzo dużą liczbę artykułów o tematyce "próbowałem tego systemu i jest lepszy". Tu autor w ogóle stwierdza, że system jest nieważny, bo użytkownik i tak zwraca uwagę tylko na oprogramowanie użytkowe - czyli na wszystko tylko nie jądro ;).
A tak się składa, że porównując systemy porównuje się ich jądra, a nie to jak na nich chodzą te same aplikacje.
Czemu nikt nie napisze o tym czym się różnią implementacje podstawowych mechanizmów systemu operacyjnego, takich jak procesy, wątki, obsługa pamięci, zarządzanie operacjami we/wy, system zarządzania plików, obsługa sieci, bezpieczeństwo, symetryczne przetwarzania wieloprocesorowe, klastry? Bo znaczące różnice, dla których warto zmienić system kryją się właśnie w tych właściwościach.

iacobus   6 #39 04.06.2010 16:37

Zauważ, że tu akurat pisałem z pozycji użytkownika systemu na biurko. Co do wymienionych przez Ciebie aspektów systemu, deweloperzy FreeBSD chwalą się, że są w tych dziedzinach lepsi. I być może tak jest, bo przecież używany jest w wielu kluczowych sektorach runku serwerów. Nie mniej z punktu widzenia ZU FreeBSD spisuje się na desktopie gorzej niż Linux: Uruchamia się dłużej, ma gorszy od Debiana system pakietów (wielokrotnie trzeba samemu przez wiele godzin kompilować dany program). Musisz się przez wiele godzin babrać z rzeczami, które masz w Linuksie ustawione na starcie po to, żeby odkryć, że w działaniu niczym się od niego nie różni, poza tym, że działa wolniej. I czy w takiej sytuacji może mnie interesować fakt, że wydajniej obsługuje serwery poczty czy www?

Soren   8 #41 19.07.2010 07:24

Dla mnie lanie wody.
Jeśli o mnie chodzi to wybór systemu nie ogranicza się do dystrybucji która uruchamia sie najszybciej, najlepiej sie aktualizuje itp.
Warto wziąć pod uwagę np. podejście developerów (arch vs debian), dostępne narzędzia do administracji (np. pacman vs aptitude), kwestia konfiguracji via edycja /etc (ukłon w stronę archa i /etc/rc.conf), obszerność repozytorium, dodatki typu aur i wiele innych...

  #42 09.08.2015 13:18

Czytam wypowiedzi fachowców i aż głowa boli. Jako zwykły użytkownik (nie-informatyk) ale taki troszkę zaawansowany przetestowałem kilka różnych dystrybucji i doszedłem do wniosku, że jednak LinuxMint jest najbardziej przyjazny dla takiego najzwyklejszego użytkownika i dlatego na stałe zagościł na moich laptopach (równolegle z Vistą którą czasami odpalam), ale także proponuję a nawet instaluję go moim znajomym, którzy chcą zrobić odskok od Windowsa lub po prostu nie mają na niego licencji. Jest prosty w instalacji, prosty w obsłudze, ładny (Cinnamon), konfigurowalny, dobrze działa na starszym sprzęcie (XFCE), itp, itd. Więc Panowie informatycy - jeżeli chcecie zarażać społeczeństwo linuxem to tylko Mintem, inną distro wam się nie uda. Sprawdzone w praktyce. Przed nim jest przyszłość. Pozdrawiam serdecznie.