Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Po co Facebook?

Ten wpis nie jest reklamą, ma on na celu zauważenie sensu portalu Facebook.

Temat który chcę poruszyć wydaje się zapewne Wam dosyć oklepany. Było tu już mnóstwo wpisów nt. funkcjonalności, celu, zasad itp. tego znanego portalu społecznościowego. Mam jednak nadzieję, że mój wpis wyda się Wam zupełnie odmienny. Chcę się zastanowić po co nam ten Facebook? Czy jest on nam potrzebny?

Łączy dwa światy

Wysuwam śmiałą tezę, że Facebook nie tworzy odrębnego świata wirtualnych znajomych, wirtualnych grup, on po prostu łączy świat realny ze światem wirtualnym. Do potwierdzenia użyję kilku przykładów, wniosek wysuńcie sami.

Dawna znajoma...

Zakładasz konto na facebooku, spotykasz tam swoją dawną znajomą, dodajesz do znajomych, piszesz i umawiasz się na spotkanie. Nie, nie na GG ;), ale w rzeczywistości, gdzieś w kafejce nieopodal Twojego mieszkania. Zatem to dzięki Facebookowi przypomniałeś sobie o dawnej znajomej i miałeś możliwość się z nią umówić. Czy to nie genialne? No tak, przecież mógłbyś ją kiedyś minąć na ulicy, ale nie masz na to mniejsze szanse niż na spotkanie w Facebooku.

Razem raźniej

Jesteś zawziętym kolarzem górskim? Zatem dołączasz do założonej na portalu Zuckerberga grupy rowerzystów z Twojego miasta. Od dzisiaj jeździsz ze swoją grupą na różnorodne przejażdżki, u! Z takiej górki sam chyba byś się nie zdecydował zjechać, co? Oczywiście, zawsze możesz znaleźć ogłoszenie na jakimś słupie telefonicznym o stowarzyszeniu kolarzy-amatorów, ale czy i tu byłoby to takie proste?

Ognisko klasowe

Kończysz szkołę. Ojej! Już po maturze! A ty nie zdążyłeś pożegnać się ze swoimi kumplami i koleżankami? Postanawiasz zorganizować ognisko. Zamiast dzwonić do każdego z klasy, po prostu tworzysz nowe wydarzenie - "Ognisko klasowe", ustalasz miejsce i zapraszasz znajomych z klasy. Na ognisku bawicie się świetnie, opowiadacie sobie gdzie to zamierzacie studiować, a ty dziwisz się, że ten nieuk chce iść na cambridge!

Co słychać u tego rapera z Elbląga?

Nie ważne, czy lubisz Metallicę, VNMa, Davida Guettę, Adele czy jakąkolwiek inną gwiazdę, masz szansę, żeby wiedzieć co u niej słychać. Oczywiście, nie wiesz, czy to nie pisze sztab jego doradców, ale dowiadujesz się bezpośrednio czy jutro zagra w Opolu, czy w Katowicach, czy podobał mu się wczorajszy mecz Polaków w siatkówkę? Czy słyszał nowy set swojego konkurenta?

Ciemna strona

Portal Facebook ma służyć do dzielenia się informacjami, emocjami, przeżyciami. Pozwala odnajdywać ludzi z podobnymi zainteresowaniami... Wychodzę z dość śmiałą tezą, która może niektórych z Was zdenerwować, dlatego postaram się ją starannie wyjaśnić.
Facebook to genialny pomysł, który niszczą sami użytkownicy
W powyższym cytacie mam na myśli grono ludzi wykorzystujących Facebooka w sposób który wg mnie mu po prostu szkodzi. Tych wad jest niewiele. W trzech podpunktach wymieniłem zachowania, które niszczą pomysł Zuckerberga, zaśmiecając portal. Zapewne niektórzy stwierdzą, że to ja zaśmiecam miejsce i nie powinienem się odzywać, jednak chciałbym przedstawić obie strony Facebooka.

Słitaśne fociaszki

Chyba każdy wie, o co chodzi. Zdjęcia z ustami w tzw. "dziubki", przy nagrobku prababci, z piersiami na pierwszym planie itd... Dlaczego mam coś przeciwko temu? Sądzę, że robi to po prostu tzw. wiochę, pokazując jacy ludzie są niewychowani, to fotografie bez smaku i jakiejkolwiek kultury, mające jedynie na celu zaszpanowanie. Zdjęcia takie później trafiają na inne, wyśmiewające strony. Przeglądając coś takiego, człowiek ma wrażenie "jacy oni są głupi, po co to robić?", niestety istnieje grono ludzi, którzy uważają to za fajne. Oczywiście, nie mówię, że każde zdjęcie ma być w garniturze, mamy przecież wolność, chodzi mi tylko, że w/w zdjęcia są po prostu hm... obrzydzające.

Prostota wygodą, a zarazem niebezpieczeństwem

Założenie konta na Facebooku nie zajmuje dużo czasu, to w końcu duży atut tego portalu. Nie trzeba nawet klikać "rejestracja". To duży atut. Również niebezpieczeństwo, że ktoś może utworzyć fałszywy profil oczerniający osobę podaną podczas rejestracji. Jest to naturalne, trzeba jednak wobec tego wzmocnić kontrolę takich profili. Facebook niejako "słynie" z długich procesów kasacji kont, co jest na razie jego dużym minusem. Mimo, że posiada ikonki "zgłoś post/profil" to czas od działania takiej funkcji jest długi. Czasem nie ma w ogóle odzewu. Pisanie do Facebooka? Raczej niemożliwe, chyba że do głównego (czyli po angielsku) albo do Facebook Marketing Polska, które zazwyczaj odsyła do znanych nam ikonek. Jest to istotna luka Facebooka, moim zdaniem powinna zostać uruchomiona specjalna strona, szybciej i bardziej efektywnie działająca. Bądź co bądź, trzeba stwierdzić, że jeśli chodzi o zabezpieczenie samego konta, tu panuje wysoki standard, mamy możliwość otrzymywania e-maila o każdym logowaniu, włącznie z miejscem tej czynności.

Mam już... 1 000 znajomych

Problemem charakteryzującym każdy niemal portal społecznościowy jest chęć jej użytkowników do pozyskania jak największej liczby znajomych. Oczywiście, to jest niezależne od twórców i programistów i zależy wyłącznie od chęci samych użytkowników. Podobno człowiek jest w stanie zapamiętać do 150 znajomych... Nie wiem, ile w tym prawdy. Wątpię natomiast, aby osoba, której nawet nie mówimy "cześć" na ulicy była naszym znajomym. Pierwotnym zamysłem Facebooka było przeniesienie realnych znajomości z rzeczywistości do Internetu. Tutaj mamy do czynienia z faktem, kiedy dwie nieznane sobie osoby, wg Facebooka się znają... Nie mam nic przeciwko, znajomościom zaczynających się na Facebooku, ale zaczynających się i tylko trwających tam, szczerze nie akceptuję.
Wyobraźmy następującą sytuację: znajomy naszego znajomego dodaje nas na Facebooku do znajomych. Spotykamy go, bez wspólnego znajomego. Powstaje konflikt w naszych myślach "powiedzieć te cześć, czy nie? Moment, on mnie zaprosił, on powinien to zrobić pierwszy". I to jest nasz główny problem. Może nie nazwalibyśmy tego odwagą, ale swego rodzaju skromnością. Nie ważne, kto jest ważniejszy, przecież się znacie!

Podsumowanie

Facebook to portal, który przenosi nasze życie z rzeczywistości do świata Internetu, umożliwiając "wzajemne się przenikanie" tych dwóch światów. Pozwala nam poznawać nowych znajomych, zachowywać kontakt ze starymi, dzielić emocjami i przeżyciami.

PozdrawiaminfoR 

internet

Komentarze

0 nowych
Ave5   8 #1 28.07.2012 14:26

Widząc tytuł na liście wpisów spodziewałem się kolejnego wpisu pełnego herezji, a tu całkiem sympatyczny tekst. Może bez powalających na kolana rewelacji, ale sensownie napisany.

P.S. Ilustracje sam robiłeś?

P.S.2 Kontynenty wychodzą poza atmosferę i nie trzymają kształtów ;P

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #2 28.07.2012 16:32

Wychwalasz FB przez pół wpisu. Dalej piszesz o zagrożeniach. Dość ciekawie to opisałeś i w końcu pojawił się tekst, który nie miesza FB z błotem. Bardzo dobrze. Oby więcej takich wpisów.
Jednakże wpisem tym udowodniłeś, że FB zabija w człowieku podstawowe odruchy ludzkie czyli potrzebę obcowania z realnymi ludźmi a nie znajomymi moich znajomych, którzy niejednokrotnie są na innym kontynencie. Człowiek jest istotą stadną, a dzięki FB (i podobnym stronom) możemy dojść do sytuacji jaka została przedstawiona w filmie "Surogaci" z Brucem Willisem. A to niezbyt dobrze świadczy o człowieku.

  #3 30.07.2012 12:50

Zaleta i wada FB można podsumować, że jest. Ten portal społocznościowy JEST narzedziem, a kazde narzędzie może być wykorzystane na wiele sposobíów. Tak jak telefon, gg, email, JEST narzędziem komunikacji pośredniej. Samo to czyni go zarazem czymś co ma pozytywną i negatywną strone. Spotkac kogoś ppo latach a za razem komunikować sie poprzez impulsy elektryczne. Polecam ksiąźkę 'Razem-osobno' Zygmunta Baumana oraz inne książki postmodernistów socjologów i filozofów kultury. FB to nnarzędzie a jak korzystamy z narzędzi to już ludzka a raczej poszczególnego czlowieka sprawa. I tu polecam temat 'Netykiety' czyli etyki a raczej 'etykiety postępowania w internecie'. To coś jak zasada postępowania społecznego, regóły nie pisaane albo nie dające sie sformułować, ew. nie będące formalnie ustanowione przez źadne państwo. Przynajmniej jeszcze kilka lat temu tak było. Obecnie pewne zjawiska wymusiły na krajach zasstosowanie regulowań prawnych do zjawisk o znamionach przestępczych w wirtualnym świecie. Nie dotyczy to tylko internetu ale i innych środków przekazu elektronicznego. A to oznacza, że internet staje sie światem potrzebującym takiego uregulowania, bo jak powiedział pewien mędrzec 'prawdziwa wolność jest tylko w obrębie prawa' gdzie 'granicą wolności czlowieka jest wolność drugiego człowieka'.... :)

infoR_96   4 #4 31.07.2012 20:01

Dziękuję za pozytywne komentarze :)
@Shaki81, masz rację, te odruchy w nas zanikają.
@digitalwalker, dodajmy, że narzędziem stającym się (chyba nie przesadzę) częścią naszego życia.

  #5 19.09.2013 18:41

Hmmm, i tak dalej nie wiem po co jest Facebook - po co mieć tam konto i czemu wiele firm wymusza zamawianie - korzystanie z ich usług korzystając z loginu.konta Facebook.
W ogóle to mam niejaki problem zrozumienia sensu istnienia portali społecznościowych. Nie rozumiem ani G+ ani Twittera, ani Facebooka. To generowanie śmieci w cyberprzestrzeni... Jeszcze najsensowniej wychodzi Twitter - przynajmniej coś czasem można się dowiedzieć z Tweetów. A reszta - to jak ogromny targ na którym każdy krzyczy i trudno cokolwiek się dowiedzieć. Pomijam fakt, ze zastanawiam się skąd ludzie maja na to czas...Ja jednak wole zadzwonić do znajomego/znajomej. A skoro się nie kontaktowaliśmy parę lat, to widać nasze drogi się rozeszły. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki..