Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Jak budżetowy smartfon nabił (podobno) 106 gigabajtów transferu w jeden dzień — czyli dalszy ciąg potyczek z Orange i „LTE bez limitu”

Pewnego pięknego grudniowego dnia...w odpowiedzi na całkowite zignorowanie tematu przez dział rozpatrujący reklamacje w Państwa sieci, jak również w odpowiedzi na uprzedni kontakt telefoniczny z mojej inicjatywy, wystosowuję poniższą reklamację.... - tak rozpocząłem ostatnią reklamację w sprawie niesłusznie naliczonej kwoty na rachunku, jaką na początku grudnia poczęstowało mnie Orange.

W ten oto nietypowy sposób rozpoczynam kolejny wpis na blogu, poświęcony mojej walce z tym operatorem. Wcześniejsze moje wpisy znajdziecie (od najstarszego do najnowszego) tutaj, tutaj i tutaj.

Wpłać zaliczkę, to odblokujemy!

Nie chce mi się tego wszystkiego po raz kolejny opisywać, dlatego ujmę całą sprawę w dużym skrócie:

Jestem abonentem Orange już od wielu lat, korzystam między innymi z Internetu mobilnego. W moim pakiecie mam do wykorzystania 60 gigabajtów transferu, jednak spełniam wszystkie warunki, aby być objętym promocją LTE "Bez limitu", ergo, transfer na moim koncie nie powinien być naliczany. 8 grudnia Orange zablokowało mi jednak możliwość wykonywania połączeń, przysyłając SMS'a z informacją, że "limit transferu został przekroczony na kwotę ponad 900 złotych" i że odblokują, jeśli wpłacę zaliczkę w wysokości co najmniej 600 złotych.

Historia reklamacji

Ponieważ sprawa wydała mi się w najwyższym stopniu podejrzana, natychmiast złożyłem reklamację. Historia moich reklamacji od tego momentu wygląda następująco:

- 8 grudnia 2014 - dwie reklamacje (jedna drogą telefoniczną, druga - w myśl zasady "co na piśmie to na piśmie" - w salonie) - po 9 dniach odrzucone, "System staryfikował połączenie poprawnie, nie stwierdzono żadnego błędu, blablabla..." i "Mamy nadzieję, że nasza odpowiedź spotka się z Pana akceptacją" (wolne żarty!)

- 17 grudnia 2014 - reklamacja, tym razem sporządzona od razu pisemnie (5 stron A4 - opis całej sytuacji oraz informacje o wszystkich urządzeniach, jakich używam do łączenia się z Internetem od Orange - są to Orange Airbox oraz sporadycznie smartfon Sony Xperia E) i wysłana przez salon - po prawie miesiącu oczekiwania na odpowiedź reklamacja odrzucona

- 16 stycznia 2015 - po zasięgnięciu porady u Rzecznika Konsumentów w Katowicach wysyłam kolejną reklamację (już 9 stron A4), tym razem drogą pocztową - tę również operator odrzucił, zasłaniając się odpowiedziami na dwie poprzednie

Statusy wszystkich reklamacji śledziłem na bieżąco w panelu klienta w Orange Online. Wcześniejsze reklamacje pojawiały się jako zgłoszenia "otwarte", potem zmieniały status na "w toku", dopiero po kilku dniach na "zamknięte". Reklamacja z 16 stycznia natomiast od razu pojawiła się jako "zamknięta", przez co nabrałem poważnych wątpliwości, czy oni aby w ogóle ją przeczytali.

Przy okazji, ciekawy szczegół - odpowiedzi na zgłoszenia teoretycznie udostępniane są w formacie PDF w Orange Online, jednak... nie da się ich pobrać z powodu "błędu pobierania załącznika". Po małym rozeznaniu na forum Orange oraz w komentarzach na firmowym blogu stwierdziłem, że błąd ten występuje co najmniej od listopada 2014 i mimo kilkukrotnego już zgłaszania przez klientów do dziś nie został usunięty.

Ponieważ ani nie mogłem pobrać odpowiedzi na reklamację z 16 stycznia, ani też nie przyszła ona do mnie drogą e-mailową, 18 stycznia udałem się do salonu Orange w Galerii Katowickiej. Tu kolejna ciekawostka: konsultant również nie mógł się dokopać do wspomnianej odpowiedzi. To znaczy miał dostęp do odpowiedzi na wszystkie poprzednie reklamacje, jednak tej z 16 stycznia za Chiny Ludowe nie mógł znaleźć. Wobec tego połączono mnie telefonicznie z BOK i dopiero wtedy dowiedziałem się, co ma operator do powiedzenia na temat ostatniej reklamacji.

Po kilkunastu minutach oczekiwania na połączenie i katowania mnie w tym czasie głośną, trzeszczącą, kiczowatą muzyczką wreszcie odezwała się konsultantka: reklamacja została odrzucona, a transfer 106 gigabajtów w dniu 4 grudnia zużył smartfon Sony Xperia E...

Na to ja tłumaczę, że ten smartfon nie ma nawet możliwości technicznych pozwalających na obsłużenie tak dużej ilości transferu nawet w ciągu jednego pełnego dnia. Co więcej, w urządzeniu nie była w tym dniu włączana funkcja "Przenośny hot-spot", więc nie było możliwości, żeby połączyło się z nim inne urządzenie i ciągnęło transfer. "Nabicie gigabajtów" nie mogło również nastąpić przez pobieranie aktualizacji aplikacji zainstalowanych w urządzeniu, ponieważ pobranie i instalacja każdej z nich wymaga mojej zgody, a o takową smartfon w dniu 4 grudnia ani razu nie prosił. Na to konsultantka dyplomatycznie oznajmiła mi, że moje tłumaczenia nic ją nie obchodzą i że "tak jej napisali z działu technicznego". Zaproponowała mi więc połączenie z działem technicznym.

Kolejne kilkanaście minut czekania i męczenia mojego biednego ucha kiczowatą trzeszczącą muzyczką - i wreszcie jest, niczym głos samego Boga odezwał się w słuchawce pracownik działu technicznego. Z upartością godną starego osła w ciągu dziesięciu minut rozmowy chyba ze trzy czy cztery razy powtarzał mi jak mantrę: transfer 106 gigabajtów został zużyty przez smartfon Sony Xperia E, transfer 106 gigabajtów został zużyty przez smartfon Sony Xperia E, transfer 106... a jak się Panu nie podoba, to może Pan złożyć kolejną reklamację.

Złożyłem więc. I znów odrzucili.

Ostateczność: Skarga do UKE

Tym samym nie pozostawili mi wyboru. Za radą Rzecznika Konsumentów w Katowicach drogą pocztową wysłałem na adres Urzędu Komunikacji Elektronicznej w Warszawie oficjalną skargę na tego operatora. Tę samą skargę przesłałem również drogą elektroniczną.

W skardze zawarłem następujące informacje i dokumenty:
- w treści skargi pełen opis całej sytuacji oraz oczekiwane rozwiązanie (anulowanie niesłusznie naliczonej przez operatora opłaty za korzystanie z usługi Orange Free Net oraz doprowadzenie do usunięcia w panelu Orange Online błędu uniemożliwiającego pobranie odpowiedzi na reklamacje)
- w załącznikach:
--- kopie wszystkich reklamacji pisemnych złożonych w salonie oraz przesłanych pocztą
--- kopie wszystkich odpowiedzi na reklamacje
--- zrzuty ekranu z panelu klienta w Orange Online z informacjami o wszystkich dotychczasowych zgłoszeniach, włącznie z wyskakującym komunikatem "Błąd pobrania załącznika"

Obecnie czekam na odpowiedź z UKE i dalszy rozwój sytuacji. Wiem jedno: z niesłusznie naliczonego haraczu Orange nie zobaczy ode mnie złamanego grosza. Firma na własne życzenie straciła właśnie wieloletniego abonenta - po tych zimowych przygodach postanowiłem, że w tym roku zmieniam operatora.

Zastanawia mnie tylko, co lub kto przyczynił się do całego zamieszania. Błąd w systemie? A może cały problem powstał z winy któregoś z pracowników? W pisemnych reklamacjach jako jedno z urządzeń do łączenia się z Internetem wymieniam smartfon Sony Xperia E, i to właśnie jego jako winowajcę wskazuje dział techniczny Orange (ignorując przy tym jego specyfikacje techniczną - którą nawet tym osłom wkleiłem do ostatniej z reklamacji w całości - która nie pozwala temu urządzeniu na obsłużenie tak dużej ilości danych w tak krótkim czasie). Odnoszę dziwne wrażenie, że któryś z "technicznych" popełnił błąd, a następnie uczepił się smartfona jak rzep psiego ogona i teraz będzie go bez końca obwiniał o całą sytuację, bojąc się przy tym sankcji wynikających z jakiegoś swojego niedociągnięcia.

Na koniec pragnę przeprosić drogich Dobroprogramowiczów, jeśli notka miejscami jest niezrozumiała, a styl językowy jest trochę "dziwny". Wybaczcie, ale po tych wszystkich przygodach z Orange mam w głowie taki mentlik, że nawet próba sensownego i czytelnego poukładania tego wszystkiego na piśmie przychodzi mi z małym trudem ;) 

internet porady urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
lordjahu   20 #1 03.02.2015 08:37

I bardzo ładnie. Trzeba walczyć o swoje, szczególnie jak operator traktuje stałego klienta jak śmiecia.

januszek   19 #2 03.02.2015 08:56

W pierwszym wpisie pisałeś o routerze Orange Airbox, teraz pojawił się Sony Xperia E. W jaki sposób używasz obu? Przekładasz kartę sim czy to jakaś usługa Orange?

Piszesz o "promocji LTE 'Bez limitu'" - czy chodzi o to co w Orange nazywa się "Nielimitowane LTE"?

Autor edytował komentarz.
msnet   19 #3 03.02.2015 08:59

@lordjahu: Niestety, problemem każdego operatora jest to, że dobrze traktują tylko nowych klientów, a raczej kandydatów na nowych klientów. Potem obowiązuje zasada - nie podskakuj śmieciu tylko płać.

SebekL   5 #4 03.02.2015 09:16

Ja również miałem kilka przygód z orange i super okazją jaką miał być orange free net. Jako kilkuletni klient miałem mieć free net 50zł w cenie 25zł przez cały okres umowy, w połączeniu z orange combo miało to wynosić 15zł. Pierwszy rachunek 75zł (ok, jest aktywacja). Drugi rachunek ponownie podobna kwota - reklamacja z mojej strony. Została uznana, powód - brak włączonych promocji 50% na abonament plus combo. Pieniądze zwrócone. Trzeci i czwarty miesiąc ponownie 70zł. Karta włożona do routera, z którego podobno wyraziłem zgodę na otrzymywanie sms specjalnych. Ciekawostką jest, że ten router nie posiada klawiatury ani wyświetlacza . Musiałem zapłacić ale usługę wyłączyłem. Piąty miesiąc ponad 100zł !!!!. Zablokowałem jeden numer to "podobno" kilka dni wcześniej wyraziłem zgodę na jeszcze jeden, tym razem otrzymuję co tydzień sms za 23,95. Przecież to jakaś kpina. Ponownie reklamacja negatywnie rozpatrzona. Konsultant nie potrafił mi wyjaśnić jak włączyłem usługę ale zapłacić trzeba. Dziękuję za orange i ich "super korzystne" oferty.

kvasir1   11 #5 03.02.2015 09:26

Jakiś szybki masz ten telefon :D. Po za tym to ciekawe, naliczyli ci za Orange Airbox a pisze że przekroczyłeś na Xperia E. Schizofrenia ?
Niestety ciągle u nas norma, sprzedać zrobić wynik zapomnieć, nie liczy się stały klient.
Jak chciałem zmienić umowę na internet to okazało się że na stronie mają specjalną ofertę dla stałych klientów ale w salonie nic o tym nie wiedzieli. Na szczęście dali mi taką samą jak dla nowego klienta ze wszystkimi promocjami.
Z Orange nigdy nie miałem problemów chociaż pewne rzeczy mnie tam doprowadzają do mocnego zdziwienia. Chyba dlatego że 10 lat w Orange pewne rzeczy mnie nie dziwią

Autor edytował komentarz.
lordjahu   20 #6 03.02.2015 09:37

@msnet: Przekonałem się o tym na własnej skórze. Dlatego opuściłem zdzierską sieć Plus i przeszedłem do Play'a, choć zaczynałem od początku SimPlusa.

Vidivarius   14 #7 03.02.2015 09:41

Życzę powodzenia w walce z operatorem. Chyba każdy z tu zaglądających mógłby się pochwalić niemiłymi kontaktami ze swoim dostawcą usług telekomunikacyjnych.
@ivellios
Drobna uwaga. Piszesz:
"Ponieważ ani nie mogłem pobrać odpowiedzi na reklamację z 16 stycznia, ani też nie przyszła ona do mnie drogą e-mailową, 18 stycznia udałem się do salonu Orange".
Czy nie myślałeś aby skorzystać z okazji, iż operator nie udzielił ci na piśmie odpowiedzi w ciągu 30 dni, co jest jednoznaczne z jej uznaniem? To, że nie działa panel pobierania PDF z treścią odpowiedzi działa tylko na niekorzyść operatora. O ile dobrze pamiętam, to operator MUSI na PIŚMIE dostarczyć odpowiedź na reklamację w ciągu 30 DNI. Gdy tego nie zrobi reklamacja jest uznana, przyjęta.

duffee   11 #8 03.02.2015 09:51

abonament to zlodziejstwo , nie warto tego brac, tylko na karte lub mix. ja od abonamentu trzymam sie z daleka

aPoCoMiLogin   8 #9 03.02.2015 10:04

Twój telefon może maks pobierać 7.2Mb/s co daje jakieś 37h + na to żeby pobrać te 106GB, z czego raczej to jest nie możliwe, sprawdź w historii transferu danych + historię aktywności urządzenia i dołącz screeny z tych miejsc do swojej reklamacji. Da się na te dane wpłynąć, ale IMO 106GB to jest przesada, bo wątpię aby orange oferował nawet te 7.2Mb/s, podejrzewam że jest to maks 3Mb/s albo nawet i mniej. Więc przy takich prędkościach, to wyjdzie jakieś 250+ godzin.

A i tak obstawiam że mają całą historię tego transferu, tzn z jakich stron i w jakich godzinach, więc spróbuj taką historię również uzyskać.

kaisuj   11 #10 03.02.2015 10:21

Powinni im dowalić wielomilionową karę, co by im się odechciało takich praktyk. A swoją drogą to nie wiem czy nie powinno się ich podać do sądu za próbę wyłudzenia pieniędzy, fałszowanie rachunków, bilingów itp. rzeczy.

Autor edytował komentarz.
Vidivarius   14 #11 03.02.2015 10:31

@kaisuj
"fałszowanie rachunków, bilingów itp. rzeczy."
Nie wiem czy nie podpada to pod przestępstwo przeciw dokumentom :)

gowain   19 #12 03.02.2015 10:40

@aPoCoMiLogin: Ja się zastanawiam nad tym Orange Airbox i czy telefon nie był podłączony do niego przez wifi... wtedy mamy większe prędkości.

kaisuj   11 #13 03.02.2015 10:48

@Vidivarius: Wyobraźcie sobie sytuacje, że kupujecie w salonie samochód, ale dostajecie rachunek za 3 samochody. Składacie reklamację, w której piszecie, że kupiliście tylko 1 samochód, ale salon odrzuca reklamację twierdząc, że sprzedał Wam 3 samochody, więc zapłacić trzeba za 3. Wy tłumaczycie: "ale ja mam tylko 1 samochód", a oni na to: "A co nas to obchodzi? My sprzedaliśmy 3".

Podpisujesz z operatorem umowę na świadczenie określonych usług, ale nie masz w zasadzie żadnych możliwości dokumentowania tego w jaki sposób te usługi są do Ciebie dostarczane. Klient powinien mieć możliwość rejestrowania wszystkich połączeń telefonicznych jak również logów z ruchu sieciowego po swojej stronie, NIEZALEŻNIE OD OPERATORA, żeby zachować w ten sposób zasadę podwójnego księgowania. Bez tego operator może nam wmawiać kosmiczne transfery, rozmowy zagraniczne, usługi SMS'ów 25 zł/ szt. i co jeszcze tylko do głowy przyjdzie.

Autor edytował komentarz.
RiK   8 #14 03.02.2015 11:01

Z mojej strony również Orange miał jakiś dziwny miesiąc. Jestem posiadaczem Free Net i w styczniu przychodził 3 razy sms w odstępie kilku dni że przekroczyłem mój limit danych... internet zwalniał, a od nowego dnia chodził normalnie. Do panelu mogłem się zalogować, powłączać usługi itp, lecz podglądu na dane przez cały miesiąc nie miałem.

  #15 03.02.2015 11:11

@SebekL: musiałeś gdzieś kliknąć albo jakiś wirus, w orange, nie wiem jak w innych sieciach, nie są blokowane usługi specjalne, numery *700 itp, wystarczy że wejdziesz na stronę i klikniesz w link, zgodę na otrzymywanie sms specjalnych i kasa leci, masz szczęście że tylko 100 zł :p

MiL-   9 #16 03.02.2015 11:16

@duffee: Zgadzam się, nigdy więcej abonamentu. Z jakiej racji mam się wiązać z firmą na rok czy dwa lata? Nie chcę korzystać to odchodzę, tak jest w całym cywilizowanym świecie. Czy kupując bułki w sklepie zobowiązuję się to kupowania ich przez rok?

  #17 03.02.2015 11:50

Ja mam złe doświadczenia z Orange i Play. W obydwu miałem przez długi czas abonament. Teraz mam abonament w Play, który kończy mi się w wakacje i już nie będę umowy przedłużać, bo nie lubię być oszukiwany. Po zakończeniu umowy przestawię się na kartę - nie wiem jeszcze u jakiego operatora. Obecnie prawie z telefonu nie korzystam, a przychodzą mi rachunki o 10-12zł większe od kwoty, którą powinienem płacić. Jak się ma telefon na kartę, to takich cudów nie ma.

OtherCoder   5 #18 03.02.2015 11:53

Fajnie że pojawiają się co chwila na DP opisy walk z operatorami, skorzysta z tego pewnie nie jedna osoba.

Deadlyblonde   10 #19 03.02.2015 12:22

Też kiedyś miałem taką przygodę z Plusem. Nie mogłem włączyć pakietu internetowego poprzez SMS. Więc zadzwoniłem na infolinię i wyjaśniłem sytuację. Pan operator powiedział, że aktywowal pakiet i można już korzystać z neta. Cały dzień na necie, YT itd. Jakież było moje zdziwienie następnego dnia z rana kiedy niewyspany zostałem obudzony smsem o treści, "... rachunek za internet sięga niebezpiecznej kwoty 600 zł..."Tego dnia nie potrzebowałem już kawy... Oczywiście obie reklamacje odrzucone, a zamiast pomocy zostałem poproszony o wpłacenie kaucji... Nie muszę wspominać, że pani była bardzo nieuprzejma. To były moje najdroższe wakacje i ostatnie lato z Plusem ;-)

Autor edytował komentarz.
Vidivarius   14 #20 03.02.2015 12:31

@kaisuj
Ale ja się z tobą w pełni zgadzam. Informacja o przestępstwie przeciw dokumentom (świadome ich fałszowanie) jest nawiązaniem do (bodajże) Kodeksu Karnego. Czekam tylko, aż znajdzie się jakiś zdeterminowany poszkodowany i złoży do prokuratury doniesienie w podobnej sprawie. Jeden wyło może pociągnąć za sobą kolejne doniesienia, a co za tym idzie większą dokładność dostawców szeroko pojętych usług.

Wilczeek   9 #21 03.02.2015 12:43

U mnie na przełomie grudnia-stycznia nju mobile (czyli w sumie też Orange) naliczyło 14 zł transferu internetowego równo w minucie odnowienia abonamentu (dokładnie o 00:00). Na nic zdało się tłumaczenie, że telefon był wtedy w zasięgu sieci wi-fi i z całą pewnością nic się nie pobierało, bo ja smacznie spałem, a żadnych aktualizacji systemu / appek w tym czasie nie było. Wysłałem trzy reklamacje, każda odrzucona na podstawie "analizy logów". A gdy poprosiłem o te logi, kazali mi spadać na drzewo. No to w końcu machnąłem ręką, bo szkoda drzeć koty o taką sumę. Ale zarobili tym samym u mnie potężnego minusa.

jarodebombel   7 #22 03.02.2015 13:21

@lordjahu: Przykro, że masz takie zdanie o Plusie. Ja sobie chwalę tego operaotra. Podobnie jak ty zaczynałem w Simplusie. Teraz też mam u nich telefon i neta prepaid'dowego. Raz zdarzyła mi się jego reklamacja:

Wbiłem doładowanie 50 zł, za które przysługuje 9GB transferu ekstra. Siedzę na necie a tu całą kasę mi z konta zżarło. A tylko na alledrogo siedziałem. Telefon na infolinię, godzinka czekania/rozmowy. Okazało się, że system "zwariował" i zamiast z bonusu, zjadał transfer z konta. Kasę oddali na konto. Przysłali poleconym liścik. I żeby nie było za pięknię...

... w liście napisali, że w drodze wyjątku, jako stałemu klientowi, reklamację uznają, tyle, że pierwszy i ostatni raz.

Miałem im napisać odpowiedź, że wina leży po ich stronie, ale w tamtej sytuacji nie było potrzeby kopać się z koniem...

Deadlyblonde   10 #23 03.02.2015 13:21

Dziwi mnie jedna rzecz, skoro wyczerpałeś transfer to powinien Ci spowolnić do tych 64 KB/s i nie powinni Ci naliczać za to kasy chyba, że masz włączoną opcję naliczania dodatkowych MB po wyczerpaniu limitu.

zyrol81   9 #24 03.02.2015 13:29

Miałem podobne przeboje z T-mobile. O ile nie były to takie sumy o tyle rachunki zawsze były podwyższone bo coś tam. Z resztą do dnia dzisiejszego dostaje faktury na kwoty rzędy 5-6groszy!! mimo iż abonamentu nie mam już od roku u nich. Taka kwota nie jest może obciążająca, ale już ciągle upomnienia o jej spłatę tak. A czasem zdarza się, że nawet upomnienia nie ma jak nie zapłacę. Jak miałem abonament u nich to też kolorowo nie było. Zamiast 70zł płaciłem prawie 100zł. Na rachunku tylko widniało "dodatkowe usługi i połączenia - 20zł". Nikt nie potrafił powiedzieć co to są te dodatkowe usługi, ale płacić trzeba było. Potem doszły jakieś opłaty za raty za telefon. Abonament się nie zmienił, ale dodatkowo przychodziła faktura na 34zł za ratę. W BOK powiedzieli tylko, że teraz jest to rozgraniczone, a kiedyś było na jednej fakturze. na informacje, że przecież abonament mi się nie zmienił odpowiedzieli, że abonament jest stały. I przez pół roku płaciłem im już 140zł... Po zakończeniu abonamentu uciekłem od nich jak najprędzej.

  #25 03.02.2015 13:35

Wkurza mnie ta moda, a właściwie promowanie przez wszelakich operatorów "nielimitowanego" lte. Wystarczy na chwilę wyjść z zasięgu LTE i już mamy naliczane standardowe opłaty i ślamazarny internet w innych standardach, w zależności od zasięgu.
Musiałbym mieć wyprany mózg by brać taki syf.
Z dostawców normalnego, stacjonarnego internetu co nam w Polsce zostało? Netia i Orange? Mówię o czymś bardziej powszechnym niż multimedia, vectra, upc które są dostępne praktycznie tylko w blokach, a w przypadku upc to wogóle w tak niewielu miejscach, że ja się dziwię, że oni mają klientów.

Niedługo stanę przed wyborem operatora i oferty, czy jestem skazany na monopol netii? Bo orange też nikt o zdrowych zmysłach by nie brał skoro może wziąć netię na jej własnych łączach.

lordjahu   20 #26 03.02.2015 14:22

@jarodebombel: To miałeś fajną sytuację. Ja walczyłem by infolinia/salon dała mi ciekawą i warta uwagi ofertę dla stałego klienta. A Ci mnie wciąż olewali, to do innej sieci poszedłem.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #27 03.02.2015 14:36

Kurcze kończy mi się abonament w Orange (zarówno komórka jak i net) i mocno zastanawiam się czy przedłużać czy uciekać.

Autor edytował komentarz.
DawidEL   3 #28 03.02.2015 14:45

Co do internetu w Orange... sam nie miałem u nich przygód ale bratu naliczyli chyba 30 zł za transfer. Zupełnie nie zwrócili uwagi, że ma pakiet na internet włączony, na którym zostało jeszcze z 800MB, nawet po tym incydencie... Lekko się brat wkurzył, ale udało się sprawę wyjaśnić na infolinii i całą kwotę zwrócili zaraz na konto i kajali się nieźle. Niemniej niesmak pozostał. Burdel w systemie po prostu. Jaka jest gwarancja że następnym razem zwrócą zabrane złotówki? Całe szczęście brat ma ofertę na kartę ;)

Areh   17 #29 03.02.2015 15:11

Pozwoliłem sobie wrzucić linka do tego wpisu na ich fanpage na FB.

Jusko   13 #30 03.02.2015 15:22

@jarodebombel #22: Ja uciekłem od nich szybciutko z Simplusa, chyba w 2006-2007 roku?

Generalnie uciekłem, bo żywcem łupili mnie z konta prepaidowego - co jakiś czas przychodziły mi SMS o tym, że zmieniłem taryfę (koszt chyba coś koło 5zł za zmianę). Po którymś takim numerze dzwonię do nich, a oni, że sam je zmieniam - ciekawe jak, skoro nic takiego nie wykonywałem.

Często zdarzały mi się też opłaty za GPRS, kiedy mój telefon nie miał wtedy nawet takiej możliwości... Szczytem dla mnie było, kiedy doładowałem sobie za 10zł konto, a po chwili SMS z opłatami za GPRS. Po chwili następny, następny i następny...aż łaskawie zostawili mi na koncie 1 grosz...

Wtedy stwierdziłem, że odchodzę z tej sieci, bo zbyt często grabią moje konto... W 2007 przeszedłem do Heyah i było do wprowadzenia Heyah Mix nawet fajnie (chyba w 2010r), lecz dziś są oni pod banderą T-Mobile i miałem wiele nieprzyjemnych sytuacji, a w 2013 niemal skończyło się w UKE.

Co do internetu, to w Heyah naliczali kiedyś pewną opłatę za zużycie z góry (np. za parę MB), a po zakończonej sesji system oddawał niewykorzystaną resztę kwoty. Zdarzyło mi się jednak parokrotnie, że system zapominał zwracać tej reszty... Oczywiście w BOK potwierdzali, oddawali resztę i jeszcze dorzucali 3zł do konta jako mały bonusik, ale...

Autor edytował komentarz.
Orange Ekspert   3 #31 03.02.2015 15:29

Witam, jeśli sprawa nie została wyjaśniona to napisz do nas https://pomoc.orange.pl. Sprawdzimy to i wyjaśnimy wszystkie wątpliwości.

gowain   19 #32 03.02.2015 16:01

@Shaki81: Uciekać? Ale gdzie? Wszędzie tak samo... :P

Pablo.C   4 #33 03.02.2015 16:11

Orange lubi włączać usługi których nikt nie zamawiał.
@gowain do Play na kartę i odpowiedni pakiet. Telefon od "chińczyka" i spokój. Ja z żoną mamy w Play i jest spokój. 21 zł na miesiąc.

gowain   19 #34 03.02.2015 16:41

@Pablo.C: Wolę coś lepszego niż chińczyka z Androidem, który mnie będzie wkurzał przy każdej okazji :P

ivellios   10 #35 03.02.2015 17:01

@januszek: Dokupiłem drugą kartę SIM za dodatkowe 5 złotych miesięcznie. Dosyć dużo jeżdżę, może to nie są jakieś hen dalekie podróże za siedem gór i siedem lasów, ale zawsze mogę taką kartę włożyć do smartfona i skorzystać z netu w razie potrzeby. Dzięki temu nie pozbawiam dostępu do Internetu rodziny, która w tym czasie w domu może korzystać z Airboksa.

Promocja nazywała się po prostu "Bez limitu", widocznie teraz musieli zmienić jej nazwę albo to jakaś nowa oferta - nie wiem, nie śledzę już ich ofert ;-)

@Vidivarius: Niestety, zawsze w ustawowym terminie zdążali z wysłaniem odpowiedzi na papierze drogą pocztową.

@kvasir1: Też mnie to zdziwiło. Wygląda to tak, jakby smartfon nawiązał połączenie, a Airbox je przejął i kontynuował :D Bez sensu. Może ich system nie zarejestrował, że jedno urządzenie w 3G się rozłączyło a zupełnie inne w 4G połączyło? Tylko Orange wie...

@gowain: Nawet w takim przypadku połączenie z siecią Orange byłoby realizowane przez Airboksa. A że Airbox praktycznie cały czas był połączony z 4G, to również wtedy transfer w ogóle nie powinien być naliczany.

@Deadlyblonde: Na moim koncie jest włączona usługa "Cała naprzód" oraz "Szczęśliwe godziny" w opcji od 00:00 do 12:00. Na wykresie połączeń owo feralne połączenie za 9 stów rozpoczyna się właśnie równo o 12:00.

@Shaki81: Mając na uwadze przygody moje, mojej mamy, mojego nauczyciela z Akademii Muzycznej (standard - każą mu płacić więcej niż powinien wynosić abonament "no bo jakaśtam opłata doszła", ostatnio wymyślili że korzystał z Internetu w smartfonie i doliczyli kilka złotych - podczas gdy on to wszystko ma powyłączane) oraz jego teściowej (tu już przygoda że tak powiem pozagrobowa - po jej śmierci trzy miesiące zwlekali z odłączeniem jej telefonu stacjonarnego), moja rada jest jedna: UCIEKAJ :o

@Wilczeek: W moim przypadku również podpierają się "analizą logów". No ale rzeczonych logów już nie chcą pokazać, no bo po co, nie? :)

@aPoCoMiLogin: Oj wierz mi człowieku, chciałbym na tym smartfonie wyciągać nawet te 3 megabity! Na innej karcie z Orange zrobiłem test szybkości. Wynik przy pięciu kreskach zasięgu wyniósł śmieszne ok 300 kbps (i to na przedmieściu Katowic - zasięg świetny, a net w smartfonie ledwo chodzi). Przy takiej prędkości, żeby zużyć 106 gigabajtów transferu, musiałbym ściągać dane, nie wiem, przez rok? :D

Historię transferu danych w obu urządzeniach oczywiście sprawdziłem i stosowne zrzuty ekranów załączyłem zarówno do reklamacji jak i skargi wysłanej do UKE. Zużycie transferu wyglądało następująco:
- Orange Airbox - w momencie zablokowania połączeń wychodzących miał nabite na liczniku ok 60 gigabajtów danych (transfer wykorzystany w 4G - pamiętajmy, że licznik pracuje cały czas, niezależnie od tego w jakiej sieci "powietrzopudło" się znajduje). Transfer liczony od 1 dnia miesiąca
- Sony Xperia E - w okresie między 1 a 8 grudnia "zjadł" raptem 210 megabajtów. A więc circa 56 razy mniej niż podaje operator.

@Orange Ekspert: Ja już waliłem do was na wszystkie fronty - telefonicznie, poprzez salon, pocztą elektroniczną, pocztą tradycyjną oraz przez podaną w pańskim komentarzu stronę. Odpowiedź ZAWSZE była taka sama jak w komentowanym wpisie. "System nie popełnił błędu i staryfikował połączenie poprawnie" i "mamy nadzieję, że nasza odpowiedź spotka się z pańską akceptacją"... w ostatniej odpowiedzi już całkiem polecieliście po bandzie i zasłoniliście się... treścią odpowiedzi na pierwszą z reklamacji.

Mogę sobie pisać i wysyłać kolejne reklamacje, tłumaczyć że w tym dniu nie korzystałem z Internetu za pośrednictwem smartfona (bo skoro w danym dniu siedzę w domu i mam pod ręką Airboksa, to po kiego grzyba mi w tym czasie hot-spot w smartfonie?), że urządzenie nie ma takich możliwości technicznych żeby obsłużyć 106 gigabajtów transferu, że przenośny hot-spot był wyłączony i nic nie mogło się do niego podpiąć, itd.

Ale wy to macie w głębokim poważaniu. Od momentu gdy wysłałem do was pisemną reklamację, w której zawarłem min. listę urządzeń do łączenia się z Internetem, cały czas zwalacie winę na tego biednego smartfona, zasłaniacie się jakimiś logami do których tylko wy macie dostęp i których nie musicie klientowi pokazywać, u was zawsze wszędzie i o każdej porze dnia i nocy wszystko jest "w porządku", system pracuje "bezbłędnie" i podobne farmazony. Kłamiecie w żywe oczy, nawet mając przed nosem screeny z których jasno wynika, że ŻADNE z moich urządzeń w momencie zablokowania połączeń wychodzących NIE MIAŁO na liczniku owych 106 gigabajtów (co też wyjaśniłem z najdrobniejszymi szczegółami w treści pisemnych reklamacji, które wasi "techniczni" od siedmiu boleści jak sądzę po prostu olali sikiem okrężnym). Airbox miał ok 60 gigabajtów, Xperia E raptem 210 megabajtów. Słownie: dwieście dziesięć megabajtów! Czyli 1/56 tego, za co wy chcecie ode mnie wyciągnąć te 9 stów.

kvasir1   11 #36 03.02.2015 17:06

Wow od Kiedy tu Orange zagląda ? :D

Lawstorant   7 #37 03.02.2015 17:50

Kurde, muszę mieć niezłe szczęście. Póki co nie miałem żadnych problemów z Orange (stacjonarny w firmie i w domu), T-Mobile (odszedłem bo oferty od jakiegoś czasu najgorsze) i Play (aktualnie telefon firmowy - 90zł i gadam bez limitów). Najlepsze jest to że mieszkam w dziwnej części Szczecina. Niby prawie centrum, ale jednak stare kable i nawet nie wyciągam tych 10Mb/s ale nie mogę narzekać na stabilność.

Zobaczymy jak teraz będzie. Przedłużam w orange internet w firmie i oferują 10Mbit/s (znów słaba infrastruktura, jednak mi tam nie przeszkadza), 5GB mobilnego, Router mobilny 1zł (No i jeszcze Funtab 8, ale to raczej oddam bo syf)

ivellios   10 #38 03.02.2015 17:54

@kvasir1: Zauważyłem, że odzywają się prawie za każdym razem gdy ktoś się na nich poskarży, czy to we wpisie na blogu, czy to w komentarzu. ;)

Vidivarius   14 #39 03.02.2015 17:55

@kvasir1
Co jakiś czas się tu pojawiają. Właśnie przy tego typu wpisach. I zawsze swoim słodkim pierdzeniem chcą ułagodzić sytuację i pokazać jacy to są "frontem do klienta" :)

amsteldam   4 #40 03.02.2015 20:33

Zainwestowałem w Lumie 735, żadnych zakupów na raty u operatorów, prepaid w lycamobile (zasięg plusa) a w nim 400min do wszystkich, w sieci za free, nielimitowane smsy 2 gb danych i to za 29 pln miesięcznie. Zapomniałem co to użeranie się z biurem obsługi. Mam po prostu więcej czasu.

mkwm   3 #41 03.02.2015 20:34

@ivellios: analizując zużycie transferu jakie pokazują urządzenia pamiętaj, że operatorzy mają w swoim zwyczaju rozliczać transfer paczkami "za każde rozpoczęte 100kB", oddzielnie dla danych wysłanych i odebranych, a licznik jest resetowany również w momencie zakończenia sesji. Czyli Airbox może pokazywać że zużył 60GB podczas gdy... No właśnie. Nie do końca pasuje mi aż taka rozbieżność, ale chyba jedyne sensowne uzasadnienie które przychodzi do głowy to takie że Airbox łączy się po LTE, ale coś zrywa połączenie, łączy się do 3G, inicjuje połączenie, nabija paczkę, przełącza na LTE i tak w kółko. Jeśli to Xperia miałaby nabić tyle ruchu, to po prostu policz że nie jest w stanie tego fizycznie zrobić (i że musiałaby rozłączać sesję 17 razy na sekundę żeby to "rozpoczętymi paczkami" nabić), wyślij im i poproś żeby wskazali błąd w przeliczeniach teoretycznego maksymalnego zużycia. Z matematyką nikt nie wygrał.

Raczej nie posądzałbym operatora o celowe fałszowanie danych o połączeniach (co innego niechęć do uznania reklamacji...), ale z własnego doświadczenia wiem że całe naliczanie opłat w Orange czasami można o kant d... potłuc. Miałem sytuację, że na prepaidze ciągnęło mi kasę za Internet z konta mimo... aktywnego pakietu (2 miesiące chyba to debugowali, ale kasę oddali od razu), a obecnie jestem świadkiem "fuckupu abonamentowego" - po przeniesieniu numeru miały być 3 miesiące za darmo, a odnoszę dziwne wrażenie że wczoraj chyba przyszła piąta (?) faktura na 0zł. Trzeba będzie napisać...

Autor edytował komentarz.
Darthnorbe   13 #42 03.02.2015 20:41

@Orange Ekspert: "Witam, jeśli sprawa nie została wyjaśniona to napisz do nas https://pomoc.orange.pl. Sprawdzimy to i wyjaśnimy wszystkie wątpliwości."
A było we wpisie że została wyjaśniona?
Co jeszcze raz ma do was pisać żebyście go nie obrabowali?
Zamiast głupoty pisać, może po prostu przestańcie co?
ORANGE dokładnie wie kto i kiedy się z wami kontaktował, przejrzeć reklamacje, UWZGLĘDNIĆ ( no chyba ża udowodnicie że XPERIA E jednak może osiągnąć LTE czy inne wyższe prędkości na swoim modemie 3g) i przeprosić i zadość uczynienie koniecznie.

  #43 03.02.2015 21:09

Tak naprawdę w tych telekomach nic się nie zmieniło od czasów dialerów no może tylko sposoby wyciągania kasy .

Trzymać się z daleka od comiesięcznych niespodzianek i luz.

ivellios   10 #44 03.02.2015 21:21

@Orange Ekspert: Zapomniałem jeszcze wspomnieć, że prosiłem o pomoc moderatorów z waszego forum, aby przekazali sprawę dalej. Tym samym wykorzystałem wszystkie znane mi kanały kontaktu z wami. Waszą odpowiedź już wszyscy tutaj znają...

  #45 03.02.2015 21:48

Miałem podobna sprawę z Play, postawiłem na swoim złożyłem sprawę do sądu gdzie wygrałem. Morał z mojej sprawy wywalili kobiecinę z salonu :/

spart   3 #46 03.02.2015 22:59

Zawsze byłem niechętny do abonamentu i kupowałem osobno telefon i prepaid najpierw w Plusie ale denerwował mnie 30dniowy limit doładowania i raz mnie ciachli za pakiet internetowy to przeniosłem się do Playa i mam spokój, jedno doładowanie i rok ważne połączenia wychodzące. Mam nadzieje że reklamacje ivellios wywalczy ale nie o to chodzi żeby każdy klient tak się mordował z tym molochem mam nadzieje że znajdzie się kiedyś klient który zawalczy o milionowe odszkodowanie i nie straszne mu będzie walka w sądzie bo jeżeli jest kilka milionów takich dojnych krów to skala oszustw na usługi które się nie zamawiało jest ogromna.

Autor edytował komentarz.
takiktoś   11 #47 04.02.2015 00:18

@gowain: Ja wziąłem sobie LG z budżetowych. Dla mnie wystarcza do żywota :)

LORDEK   5 #48 04.02.2015 03:21

Czyli nie tylko ja miałem ten problem. W październiku miałem sytuację podobną. Mam Orange Smart na kartę i pakiet Internetu po każdym doładowaniu. Pewnego wieczoru dostałem SMS z informacją, że nie mam środków na koncie - telefon w tym momencie nie był używany, a konto było doładowane kilka dni wcześniej. Myślałem, że faktycznie przekroczyłem pakiet gdyż intensywnie korzystałem z Internetu z powodu braku internetu stacjonarnego w tamtym momencie. Doładowałem konto i sprawdziłem spis połączeń w aplikacji Mój Orange. Znalazłem tam trzy lub cztery mocno podejrzane wpisy. Jeden informował o transferze 1.36 GB na kwotę.. 1500 zł, drugi z identycznym transferem na kwotę 250 zł (tak, te same transfery, inne kwoty) a odstęp między naliczeniem tych transferów to były 3 sekundy.., trzeci na 8KB, który kosztował mnie rzekomo 1zł... Poszedłem do oddziału Orange - rozmowa telefoniczna z BOK. Usłyszałem że 1500 zł to tak naprawdę transfer jaki zużyłem - otwarcie powiedziałem, żeby mnie Pan łaskawy w trąbę nie robił, bo widzę co jest napisane i w aplikacji i na stronie Orange w panelu użytkownika. Zapytałem co to za magiczne kwoty za niemal zerowy transfer. On nic nie wie, on tylko mówi co widzi. Złożyłem reklamację - odpowiedź odmowna, ale ostatecznie zaniechałem dalszych pogawędek. Przebolałem te 30 zł, a czasu na dalsze gadanie nie miałem, ponieważ miałem na głowie ważniejsze rzeczy w życiu. Gdybym miał abonament i dostałbym rachunek na kwotę 2000 zł to w tym momencie sprawę prawdopodobnie dalej bym ciągnął (zakładam, że teraz sprawa rozstrzygana byłaby sądownie, bo Orange każda okazję wykorzysta by nachapać pieniędzy i łatwo nie odpuszcza). A ludzie się zastanawiają i proponują mi abonamenty w sieci komórkowej... Znam wiele osób, które dostawały rachunki na setki złotych w abonamentach (i płaciły bez wyjaśniania!) i wolę ryzyko utraty 30-40 zł na miesiąc niż rachunek na np. 900 .

Autor edytował komentarz.
kvasir1   11 #49 04.02.2015 07:23

@ivellios: gaszą pożar bo za chwile wszyscy zapomną że coś takiego było

kvasir1   11 #50 04.02.2015 07:44

Ja z Orange nie miałem nigdy problemów ale czasami zdarzały się inne.
Po za tym nigdy telefonu nie wezmę od operatora.
Nie dość że czasami przepłaci się to jeszcze brand.
Tak moja Nokia dostosowana do sieci Orange, genialne to było, zero aplikacji od nich miałem a brand był. Zero aktualizacji mimo że kolejna wnosiła poprawki do wydajności i stabilność telefonu. Wyszło że kupiłem na portalu aukcyjnym z brandem Orange dobrze że nie miał simlocka. Został tak dostosowany ze mało nie rzuciłem o ścianę. Spokojna kalkulacja, drobna kłótnia z Nokią, brand ściągnięty, reset nie zalecany przez Nokię (hard reset) i telefon zero problemów.
@difhhjkl Obsługa po sprzedażowa w większości firm nie istnieje na dobrym poziomie

kvasir1   11 #51 04.02.2015 07:49

@LORDEK: Ostatnio tak było, moja miała OFnK. Tłumaczenie konsultanta nie skomentuje. Na szczęście zwrócili środki po 2 telefonach.
Ostatnie tłumaczenie konsultanta było takie że zdrowo zastanowiłem się nad niektórymi. Nie każdy się zna na sprzęcie ale twierdzenie że jak wyłączy się transmisję danych to nie będzie można zadzwonić rozłożyło mnie na łopatki.
Powiedzcie to ludziom którzy mają starsze telefony bez transmisji danych, oni jakoś mogą zadzwonić.

xywa11   9 #52 04.02.2015 08:30

@kaisuj: wymigaliby się zwykłym błędem w papierach, do żadnej rozprawy by nawet nie doszło.

gnuman   4 #53 04.02.2015 09:52

Moja znajoma swego czasu w tamtym roku miała taki problem z Play. Na szczęście wszystko udało się rozstrzygnąć polubownie jeszcze w salonie operatora. Co prawda zapłaciła niesłusznie naliczone 150zł (cykliczne sms o wartości 2,50zł dziennie i raz w miesiącu 25zł), ale usługi te zostały permanentnie wyłączone. Trzeba walczyć o swoje, trzymam kciuki również o pozytywne rozwiązanie Twojej sprawy :)

kaisuj   11 #54 04.02.2015 11:53

@xywa11: Nie wiem czy można tak łatwo nazwać to błędem w papierach, po odrzuceniu kilku reklamacji w tej samej sprawie. Moim zdaniem ma to znamiona działania z premedytacją.

Autor edytował komentarz.
xywa11   9 #55 04.02.2015 12:20

Oczywiście, że tak, tylko to jest wielka firma, a autor to jednostka :|

Orange Ekspert   3 #56 04.02.2015 12:29

@ivellios: Możesz podać numer zgłoszenia które zostało przekazane do BOK?

qbpm   3 #57 04.02.2015 14:43

Z takich powodów nie wezmę abonamentu. Od kilkunastu lat mam kartę i wiem, że w tych systemach bilingowych to się cuda dzieją. To było w Orange (a może jeszcze idea?) jakieś 10 lat temu, ale przez 5 miesięcy miesięcznie dostawałem na konto promocyjne ponad 200zł (różne kwoty, np raz 184,43 lub 253,45 takie nierówne kwoty z groszami) i nie miałem pojęcia skąd się to bierze. Niby powinienem się cieszyć, ale dziękuję bardzo kopać się z koniem, jeśli system mi coś doliczy na moją niekorzyść.
Drugą rzeczą, to ginęła mi ważność konta promocyjnego, miałem w praktyce bezterminowe.
Trzecia rzecz, to kiedyś, gdy jeszcze miałem abonament (rok 2001 Idea) w roamingu na Węgrzech każdą rozmowę naliczało jako 1 sms. Wówczas smsy w roamingu były tanie, poniżej 40gr a rozmowy chyba koło 2zł albo 5zł za min.
Koledze przekręcił się licznik ważności konta, i podawało, że ma konto ważne coś ponad 49 tysięcy dni.
Innemu koledze zginęła ważność konta głównego, i miał bezterminowe, dopóki nie musiał doładować z braku środków. Po doładowaniu ważność się pojawiła. Teraz, jak czytam, dzieją się cuda z Internetem, chodź jak na razie mi się to nie przytrafiło. Obecnie jestem w Plusie na kartę.

Merkury   3 #58 04.02.2015 14:52

Czy nie może po prostu być tak, że te wielkie korporacje nastawią się na klienta a nie na zysk?
Czemu jest tak, że ludzie muszą w Internecie wylewać swoje żale, a wtedy łaskawie ktoś się odezwie i zareaguje tylko po to by ratować wizerunek firmy?

Autor edytował komentarz.
Pablo.C   4 #59 04.02.2015 15:41

@gowain: Kupiłem żonie Xiaomi Red Rice (Hongmi) i za 430zł nie kupię nic ciekawego w Polsce. Parametry ma takie, że telefon samsunga musiałby kosztować 800zł. Jakość wykonania bardzo dobra. Android śmiga, stabilny jak skała. Jak dla mnie Xiaomi > Samsung

MiL-   9 #60 04.02.2015 15:58

@Merkury: Bo tam się liczy tylko kasa i rosnące wskaźniki. Klient nikogo nie obchodzi, ma być coraz więcej kasy i tyle.

ivellios   10 #61 04.02.2015 17:19

@Orange Ekspert: Ciężko mi będzie teraz podać, które to było, ponieważ zgłoszeń w Orange Online mam tyle że już mi się to wszystko miesza. Podam numery wszystkich:

1471775070 23 stycznia 2015

15211440 16 stycznia 2015

1470464348 17 grudnia 2014 <- reklamacja pisemna przesłana za pośrednictwem salonu w Galerii Katowickiej

1470049672 10 grudnia 2014 <- ??? kontakt telefoniczny z BOK = kolejne zgłoszenie? Chociaż nie pamiętam już, czy wtedy dzwoniłem czy nie

2918862 9 grudnia 2014 <- ??? kontakt telefoniczny z BOK = kolejne zgłoszenie? Chociaż nie pamiętam już, czy wtedy dzwoniłem czy nie

14996331 8 grudnia 2014 <- tego dnia były dwa zgłoszenia, w panelu jest tylko jedno

prap   3 #62 04.02.2015 19:05

@Orange Ekspert: Autor musiał was w necie obsmarować i UKE postraszyć, żebyście potraktowali go jak człowieka? Co prawda nie mam z Orange nic wspólnego, ale dobrze wiedzieć co trzeba będzie zrobić z moim operatorem jak mi kiedyś wywinie podobny numer.

kvasir1   11 #63 04.02.2015 19:46

@ivellios: na 3 maja mieli zamknięte? No chyba że byłeś po godzinach ich pracy (17 grudnia)

ivellios   10 #64 04.02.2015 19:58

@kvasir1: Pierwszą reklamację złożyłem telefonicznie zaraz po otrzymaniu SMS'a, drugą w salonie Orange na Ligocie.

kvasir1   11 #65 04.02.2015 20:13

@ivellios: Spoko tak z ciekawości pytałem bo Galeria Katowicka wychodzi na 3 maja :D a jak nic się nie zmieniło to główne biuro w Katowicach bo prepaidowów też obsługują jeżeli chcesz wymienić kartę bo większości tego nie zrobisz. Ja wyszarpałem kiedyś USIM Simteligent gdzie to była nowość

Autor edytował komentarz.
  #66 05.02.2015 13:22

W pierwszej kolejności - czy nie masz przypadkiem aktywnej usługi "Cała na przód" ? To usługa dzięki której po limicie 1MB kosztował 5gr.
Taktowanie w Orange jest rozliczane następująco:
1) dla taryf internetowych 1/1kb
2) dla taryf głosowych 50/50kb

Zakładając że wykorzystałeś podstawowy limit z FreeNet'a urządzenie zostało zrzucone na 3G, usługa cała na przód była aktywna - rachunek jest możliwy do zrobienia w takiej wysokości.

ivellios   10 #67 05.02.2015 16:58

@O_PPP (niezalogowany): "Cała naprzód" jest aktywna, jednak w sytuacji gdy limit transferu nie jest naliczany z powodu objęcia promocją, usługa NIE POWINNA się aktywować.

  #68 06.02.2015 08:34

Tylko jak piszę - jeśli cię zrzuciło na 3G taryfikacja była prawidłowa (nie zalicza się do nielimitowanego LTE). Chyba jednak jesteś sam sobie winny i robisz wielkie halooo Orange. Wyłącz usługę i nie zawracaj więcej głowy innym swoją niekompetencją. Powinieneś teraz dopisać do całego "artykułu" że miałeś aktywną usługę, która mogła nabić taki rachunek.

  #69 06.02.2015 08:51

@ivellios życzę powodzenia, ja też walczę z Orange od momentu podłączenia usługi, na szczęście u mnie każdą reklamację uznają, choć w fakturach już połapać się nie mogę - raz na 50zł raz na 150, innym razem na 120zł, bo co chwila coś naliczają, później korygują, ale i tak znowu naliczają... i tak w kółko...

Użeranie się z @Orange Ekspert robi się irytujące...

ivellios   10 #70 06.02.2015 11:42

@O_PPP (niezalogowany): Nic mnie nie "zrzuciło" na 3G, bo router cały czas był połączony z 4G. Czytaj uważnie i ze zrozumieniem, zanim coś skomentujesz.

Scheiwar   9 #71 07.02.2015 14:06

Dlatego najlepszym wyborem jest prepaid. Abonament wcale nie jest taki opłacalny jak co niektórym się wydaje.

  #72 07.02.2015 18:25

miałem już przygody z każdym operatorem. najbardziej rozbrajał mnie zawsze play. piękne było ich stwierdzenie o braku aktywacji roamingu (świeża umowa na 2 telefony firmowe). okazało się, że aktywują mi go po pierwszych 3 wpłatach :-D dyskusja była krótka, umowa nie mówi o takim ograniczeniu, w załączniku do umowy jest cennik połączeń międzynarodowych i mają 24h by aktywować mi usługę, bo za 2 dni znów jadę za granicę i jeśli się okaże, że roaming będzie nieaktywny to wypowiadam umowę. orange swego czasu też nie aktywował mi danych zgodnie z umową i na prośby telefoniczne nie reagowali - pomogło rozwiązanie umowy z winy operatora.

autor nie nieco inną sytuację bo rozpatrzenie reklamacji nie było po jego myśli. dziwię się , że nie potrafi sobie poradzić z sytuacją. skoro orangutan przyznaje się, że to telefon nabił ci jednego dnia transfer to przyjmujesz do wiadomości prosisz o kopię i idziesz z tym do sądu. zabawa z rzecznika czy uke to po prostu zwykła strata czasu. nie wiem jakich by powoływali ekspertów ale nie będą w stanie wykazać, że twój archaiczny telefon potrafi zassać taką ilość danych w takim czasie.

fastlopez   4 #73 08.02.2015 00:52

co do UKE to ja bym się do nich zwrócił po pierwszej reklamacji. Podejrzewam, że po tej nauczce, w przyszłości tez tak zrobisz. Poza tym o co chodzi z tym "jestem stałym/wieloletnim klientem" itp? Przecież telefony to biznes a nie jakiś emocjonalny związek którym się można dowartościować, prawda? ;)
A jeszcze co do przedłużeń: od czasu do czasu pojawiają się tzw grupony - są to specjalne kody dostępne głównie na gruponie, które obniżają cenę abonamentu o 20 lub 30% przez 24 miesiące. Z taką promocją pomarańczowy bałagan staje się bardziej znosny :)

ivellios   10 #74 08.02.2015 03:50

@Scheiwar: Pod względem finansowym do pewnego momentu bardziej korzystny był jednak abonament. Szczególnie dla ludzi takich jak ja, którzy zajmują się prowadzeniem dużych serwisów internetowych, nadawaniem w internetowym radio, itd. Śmiesznie niskie limity transferu w ofertach na kartę były dla mnie niewystarczające.

Teraz jednak natknąłem się na ofertę "bez limitu" za 45 złotych w Playu, więc nie omieszkałem kupić starter i przetestować. Póki co ze stabilnością i prędkością połączenia jest o niebo lepiej niż w Orange, zobaczymy jak długo to się utrzyma.

@niesmaczony slaskaz (niezalogowany): W przyszłości w podobnej sytuacji na pewno tak zrobię. Jako że jest to dla mnie pierwsza tego typu "przygoda telekomunikacyjna", działam trochę po omacku, co też niestety operator próbuje wykorzystać. Póki co czekam, co na to wszystko powie UKE.

@fastlopez: Z tą "stałością" chodzi o to, że z ich Internetu mobilnego korzystałem już od kilku lat - mniej więcej od 2011 roku, o ile dobrze pamiętam - i przez ten czas współpraca z tą firmą układała się niemalże wzorowo, żadnych problemów, żadnych kwot na rachunku wziętych z kapelusza, po prostu cud, miód i orzeszki. W 2014 roku jednak widocznie się wzięli i popsuli, przez co nastąpił "rozpad pożycia małżeńskiego" z klientem ;-)

kvasir1   11 #75 08.02.2015 08:04

Wniosek jest tylko jeden, trzeba patrzyć w biling często, szczególnie że Orange nawet daje użytkownikom na kartę.
Miałem zamieszanie ale Orange przyznało mi racje, ciężko było coś podważyć to było czarno na białym.
Plus rozwiązania na kartę jest taki że można w 24 godziny zwiać do innego operatora.
Ja mam na kartę dość długo i jakoś do abonamentu mnie nie ciągnie. tym bardziej że jeszcze nie kupiłem nigdy telefonu u operatora, straszy mnie brand, idiotyczne tłumaczenia i brak aktualizacji w niektórych przypadkach.
Niektóre oferty na abonament są bardzo zbliżone do tego co jest na kartę chociaż nie zawsze.

Autor edytował komentarz.
  #76 08.02.2015 23:38

@O_PPP (niezalogowany): a ty to z Orange pewnie jesteś i zamęt próbujesz zrobić jak to ta firma ma w zwyczaju. Nie przeczytałeś nawet do końca wpisu i komentujesz, przecież napisał że przez 3g nie da się zrobić takiego transferu xperia E w 24 godziny. Brawo... słowo daję Orange zrobi wszystko żeby się tylko wybielić... sam miałem przejścia z ta firmą i całe szczęście już mieć nie będę. Będę miał z inną :)

  #77 09.02.2015 17:38

@Shaki81: Uciekaj. Policz sobie abonament i opcje na kartę. Ta druga poprostu wychodzi lepiej. Plus masz wolność zmiany jak konkurencja wprowadzi coś lepszego.

  #78 15.08.2015 14:03

chyba za miesiąc .... hahaha .... specjalnie jakoś wam się nie śpieszy