Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Jak zwirtualizowałem aplikacje do wypełniania PIT-ów

Wirtualizacja aplikacji to technologia, która pozwala użytkownikom na przygotowanie pliku wykonywalnego aplikacji, która będzie działać bez konieczności jej instalowania w tradycyjny sposób. Aplikacja działa w swoim własnym systemie, w tzw. wirtualnej piaskownicy. Technologia ta pozwala również na równoległą pracę kilku wersji aplikacji na jednym systemie.

Chciałbym Wam przedstawić aplikację do wirtualizowania aplikacji Evalaze Free Edition. Aplikację można pobrać bezpośrednio ze stron producenta. Tam też można się zapoznać z ograniczeniami wersji bezpłatnej. Przy okazji warto wiedzieć, że najbardziej znaną aplikacją tego typu jest VMware ThinApp (dawniej Thinstall), której Evalaza wydaje się być funkcjonalnym odpowiednikiem.

Jak to działa? Pokażę to na przykładzie programu do wypełniania druków pit: PITy2012.
Chciałbym uruchomić ten program na komputerze w pracy i tam wypełnić swojego PIT-a. Nie mogę tego normalnie instalując program bo Admin zablokował możliwość instalowania aplikacji. Postanowiłem sprawdzić co będzie jeśli za pomocą Evalaze Free Edition przygotuję sobie wirtualną wersję tej aplikacji, która teoretycznie powinna wtedy działać tak jak wersja portable.
Co potrzebuję? Czystą wersje systemu Windows (użyłem do tego wirtualnej maszyny VirtualBox z ewaluacyjną wersję Windows 8) - na której zainstalowałem Evalaze Free Edition:

Następny krok to ściągnięcie najnowszej wersji programu, który zamierzam wirtualizować. Ściągam go ale nie instaluje.

Potem uruchamiam Evalaze i korzystam z trybu Wizard (czyli „Start Wizard”).

Wszystko sprowadza się do klikania w klawisz „Next”. W tym oknie wpisałem nazwę aplikacji:

Po chwili Evalaze zaczyna skanować system („prescan”).

Kiedy skanowanie zakończyło się, zostałem poproszony o uruchomienie instalatora programu, który zamierzam wirtualizować („Select Setup”):

Wybrałem plik z instalatorem programu PITy2012, który po chwili normalnie uruchomił się.

Aplikacja została normalnie zainstalowana w systemie (Evalaze cały czas działa w tle). Po zakończeniu procesu instalacji aplikacji uruchomiłem ją i ustawiłem podstawową konfiguracje (wyłączyłem ekran startowy, sprawdzanie aktualizacji po starcie oraz zmieniłem domyślny folder zapisu plików na „C:\ temp”). Zakończyłem program PITy2012 i w oknie Evalaze kliknąłem „Next”, „Next”. Rozpoczęło się ponowne skanowanie systemu („postscan”).

Po zakończeniu skanowania pojawiło się okno z wyborem aplikacji startowej. Wybrałem (zaznaczając „ptaszorem”) tylko „PITy 2012.exe”.

Następne okno służy do wyboru pomiędzy dwoma trybami „Use WriteCopy-Mode” oraz „Use Merge-Mode” – z opisu wynikało, że pierwszy całkowicie izoluje aplikację od systemu na którym będę uruchamiać zwirtualizowaną aplikację a drugi pozwala na interakcję pomiędzy aplikacją a systemem.

Wybrałem opcję pierwszą. Nie zmieniłem domyślnych ustawień na następnym ekranie (bo to są opcje dostępne w wyższych wersjach Evalaze). Nie zmieniłem także domyślnego katalogu wyjściowego („C:\Capture”). Po krótkiej chwili (a naprawdę szybko to działa), wyświetlił się komunikat: „Virtualization Completed”. W folderze: „C:\Capture\PITy2012\Output” znalazłem plik: „PITy 2012.exe”, który okazał się być gotową, zwirtualizowaną aplikacją. Przekopiowałem aplikację na dysk sieciowy, skąd skopiowałem ją na komputer z Windows 7. Tam uruchomiłem i sprawdziłem, że aplikacja działa (oczywiście pamiętałem aby wcześniej utworzyć i tu folder „C:\temp”). Dodatkowo sprawdziłem działanie aplikacji jeszcze na komputerze z Windows XP, na koncie zwykłego użytkownika. Też działa.

Sprawdziłem możliwości Evalaze na kilku innych aplikacjach i całkiem niechcący odkryłem jeszcze jedno ograniczenie bezpłatnej wersji:

Zachęcam do eksperymentów :)

 

windows oprogramowanie porady

Komentarze

0 nowych
WODZU   16 #1 15.01.2013 20:34

Czy po zwirtualizowanej aplikacji pozostają jakieś ślady w systemie? Np. pliki, wpisy do rejestru?

bachus   19 #2 15.01.2013 20:34

Ciekawy wpis, nie znałem programu. Ja tylko podpowiem, że w Win7 (Professional, Ultimate, Enterprise) masz bardzo dobre XPMode.

Autor edytował komentarz.
WODZU   16 #3 15.01.2013 20:46

@bachus
Popraw mnie jeśli się mylę, ale w obsługującym ten tryb VirtualPC można instalować tylko systemy 32-bitowe.

januszek   18 #4 15.01.2013 20:51

@Wodzu: Jeszcze nie sprawdziłem ;)

@bachus: No XP Mode fajne jest ale nie przygotuję za jego pomocą aplikacji, którą przekopiuję na pendrive i uruchomię bez instalowania, z konta ograniczonego usera na komputerze w pracy ;)

wojtekadams   18 #5 15.01.2013 21:16

@bachus
też mi się tak wydaje.

@januszek
bardzo dobry wpis, wcześnie nie spotkałem się z tą appką.

Chemical Attack   4 #6 15.01.2013 21:27

Świetny wpis.. czytałem z wypiekami na twarzy. Na jakich platformach działa opisana przez Ciebie metoda? Czy jakieś większe aplikacje np. gry dało by się w ten sposób uruchomić??

januszek   18 #7 15.01.2013 21:36

Nie ma róży bez kolców bo właśnie zauważyłem, że aplikacja raz uruchomiona a potem wyłączona nie chce się ponownie uruchomić bez reboota systemu. Pojawia się błąd (appcrash) i tyle...

@Chemical Attack - nie potrafię odpowiedzieć ;) W każdym razie na ich stronie są przykładowe zwirtualizowane aplikacje i jest tam np: Trackmania Nations Forever, zobacz: http://www.evalaze.de/en/Virtualized-Applications/
ps. gdyby to było multiplatformowe to byłby to święty grall wirtualizacji ;)

ichito   11 #8 16.01.2013 06:54

Poniżej link do listy podobnych wirtualizerów
http://www.wilderssecurity.com/showthread.php?t=338319&highlight=cameyo

Aplikacje takie mają sporo zalet i nie chodzi tylko o konserwację systemu dzięki uruchamianiu programu w izolowanym środowisku (pliki, rejestr, usługi, itp.):
- niekorzystne czy niebezpieczne zmiany dokonane przez zwirtualizowane aplikacje nie przenoszą się do systemu, dzięki temu unikamy infekcji, system jest zawsze zdrowy, a nasze dane bezpieczne - mam na myśli możliwość zagrożeń podczas pracy np. z przeglądarkami internetowymi, przeglądarkami PDF czy innych plików
- możliwość tworzenia wersji "portable" dla różnych programów dzięki czemu zamontowane na napędach przenośnych mogą działać na każdej dowolnej maszynie ze wspieranym przez program systemem
- na jednej i tej samej maszynie możemy mieć poprawnie działające różne wersje tego samego programu, co czasem bywa niemożliwe
Wady, które widzę
- brak możliwości aktualizowania tak zwirtualizowanych programów czyli...
- każdą nową wersję musimy instalować na nowo

  #9 16.01.2013 09:24

Janusz być może nie zostają usunięte wszystkie pliki po wyłączeniu zwirtualizowanej aplikacji lub działa jakiś proces wirtualizatora.

  #10 16.01.2013 10:07

A w jaki sposób taka aplikacja łączy się z internetem? W sensie jak ten zwirtualizowany system pośredniczy w połączeniu internetowy,

Axles   16 #11 16.01.2013 13:00

Świetny wpis. Swojego czasu bawiłem się właśnie w takie wersje portable programów Thinstallerem, do czasu aż na stronie portable apps znalazło się większość przydatnych mi programów.

Ten komunikat o max wielkości 1GB to wyskakuje przy programach które zajmują więcej niż 1GB miejsca na hdd?

Docent REDAKCJA  13 #12 17.01.2013 15:21

Aplikacja wydała nam się na tyle ciekawa, że dodaliśmy ją do naszego katalogu :)

http://www.dobreprogramy.pl/Evalaze-Free-Edition,Program,Windows,38692.html