Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kilka słów o zakupie, reklamacji i wstępnej konfiguracji laptopa

Wbrew temu co sugeruje tytuł to będzie długi wpis. Zacznie się tam gdzie skończyły się moje testy konwertowanego ultrabooka, które przyczyniły się do tego, że kupiłem nowego laptopa firmy Toshiba. Ten zakup stał się ciekawym doświadczeniem bo nowo kupiony sprzęt posiadał wady. To pozwoliło mi opisać jak praktycznie wygląda proces reklamacji wadliwego laptopa. Przy okazji wylałem kilka gorzkich żalów na firmę Toshiba. To wszystko to dopiero połowa bo po wymianie sprzętu pojawiły się nowe problemy…

Zacznę od tego co się wydarzyło po tym kiedy na blogu opisałem jak w czasie moich testów U925T uruchomiłem TOSHIBA Recovery Wizard i po kilku minutach zostałem ze sprzętem niezdatnym do używania bo pozbawionym oprogramowania a jedyną dostępną opcją zostało zamówienie u producenta komputera nośnika RECOVERY (35,90 EUR).

Dzień po tym jak odesłałem sprzęt do redakcji dp zadzwonił do mnie Pan Krzysztof (który jest pracownikiem agencji, która pracuje dla Toshiba) i zaproponował, że wyśle do mnie taki nośnik Recovery bezpłatnie. Wyjaśniłem, że jest już na to za późno. Przy okazji porozmawialiśmy sobie o produktach grupy Toshiba. Dowiedziałem się, że Toshiba Polska oferuje dodatkowe wsparcie dla sprzętu ze swojej dystrybucji. Najciekawszą rzeczą jest dodatkowa oferta "Gwarancja Zero Problemu", która w dużym uproszczeniu polega na tym, że niezależnie od tego, jakie nieszczęście spotka objętego taką ochroną laptopa, firma Toshiba się nim zajmie. Wtedy, kiedy o tym rozmawialiśmy, trwała akcja promocyjna polegająca na tym, że roczna "Gwarancja Zero Problemów" była dostępna bezpłatnie dla każdego kto kupił dystrybuowanego przez Toshiba Polska laptopa i zarejestrował go na ich stronie. Sprawdziłem, że taką dodatkową usługę można sobie także ekstra dokupić, za w sumie niewielkie pieniądze. Ot np. pełną 4-letnią ochronę laptopa (zawiera: gwarancję międzynarodową, ochronę przed przypadkowym uszkodzeniem, wymianę sprzętu w razie kradzieży oraz usługę odzyskiwania danych z uszkodzonego dysku) można dokupić za ok 50gr dziennie. Dla porównania zwykłe przedłużenie gwarancji do 4 lat kosztuje ok 20gr dziennie.
Warto podkreślić, że to nie są dodatkowe ubezpieczenia często oferowane przez dużych sprzedawców (które odradzam) tylko oferta dodatkowa realizowana w autoryzowanej sieci serwisowej.

Kilka dni później znajoma poprosiła mnie, żebym kupił dla niej laptopa. Określiła swoje potrzeby mniej więcej tak: 17”, szybki, z dużym dyskiem, nowy z gwarancją, nie chce Windows 8 bo woli 7. To wszystko powinno też kosztować nie więcej niż 3,5 tys zł. Tego samego dnia na stronach sklepu Proline znalazłem taką ofertę:

Kiedy potwierdziłem, drogą mailową, że ten sprzęt jest dostępny w sklepie we Wrocławiu (do którego mam 25 min marszu, prosto przez Wrocławski Rynek) poczułem się jakbym trafił co najmniej piątkę w Lotto. Tu muszę dodać, że moja znajoma nie jest osobą, która jakoś specjalnie przejmuje się delikatnością w obchodzeniu się z komputerami. Doskonale pamiętam, że zdarzało się jej już wylewać na klawiaturę kawę albo zamykać pod pokrywą matrycy okulary… Dlatego w myślach już dokupiłem 4 letni pakiet "Gwarancja Zero Problemów". Z gotówką w portfelu (w sklepach tej branży nie opłaca się płacić kartą) udałem się do sklepu. Pół godziny później z kartonem z laptopem pod pachą i moją lubą obok, trafiliśmy do jednej z moich ulubionych, piwiarni-restauracji w Rynku (w końcu to było późne popołudnie w piątek):

Następnego dnia wyjąłem laptopa z pudełka, podłączyłem i uruchomiłem. Szybko okazało się, że sprzęt ma problem z połączeniami wifi – laptop nie widzi żadnej sieci, chyba, że stoi metr(!) od acces pointa. Nawet wtedy siła sygnału jest "bardzo słaba". Inne urządzenia w tej lokalizacji bez problemu znajdują co najmniej 10 różnych sieci wifi. Na mój nos taki objaw powoduje fizyczne odłączenia anteny od karty albo jest to spowodowane tym, że karta pracuje w jakimś trybie niekompatybilnym z częstotliwościami w EU. Może to być także wina nieaktualnego sterownika – tym tropem postanowiłem pójść. Na stronach suportu technicznego toshiba.pl łatwo można odszukać odpowiednią podstronę bo wystarczy tam wpisać numer seryjny laptopa. Taką też drogą postanowiłem odnaleźć wymagane dla karty bezprzewodowej drivery.

Kiedy tylko zobaczyłem tabliczkę z numerami na spodzie laptopa, pomyślałem, że coś tu nie gra. Miałem rację. Okazało się, że ten konkretny model laptopa nie pochodzi z sieci dystrybucji Toshiba Polska tylko z USA a jego oryginalna 2-letnia gwarancja fabryczna, za kilka dni dobiega końca:

Postanowiłem zainteresować tą sprawą Pana Krzysztofa (tego z agencji, która pracuje dla Toshiby), który po przyjrzeniu się sprawie wyjaśnił mi, że: skoro laptop pochodzi z amerykańskiej dystrybucji to wszelkie reklamację mogę kierować wyłącznie do sprzedawcy. W tym też momencie uzyskałem pewność, że zarejestrowanie sprzętu na stronach toshiba.pl i skorzystanie z programu dodatkowej gwarancji nie będzie możliwe. 'Całe szczęście, że to zakup konsumencki' – pomyślałem. Dlaczego? Otóż zdarzało mi się wcześniej, na potrzeby zawodowe kupować w Proline i zwróciłem uwagę, że mają tam taką manierę, że na fakturze przybijają pieczątkę o takiej treści:

Na bazie takich doświadczeń spodziewałem się, że moja reklamacja z tytułu niezgodności z umową nie będzie prostą sprawą. Uzbrojony w odpowiednio szczegółowe pismo, w którym powołałem się na odpowiednie paragrafy, wyszczególniłem wady i wyraźnie wskazałem moje oczekiwania, udałem się do sklepu. Tam okazało się, że strach ma wielkie oczy bo obsługa bardziej się faktem reklamacji przejęła niż ja. Pisma nawet nie musiałem wyciągać. Praktycznie od ręki wymieniono mi sprzęt na inny (wcześniej tylko bardzo dokładnie obejrzano ten, który zwracam, dobrze, że żadnej folii nie odkleiłem ani niczego nie porysowałem):

Niestety o Windows 7 można już najwyraźniej zapomnieć. Nowy, nowy laptop miał preinstalowany Windows 8 oraz dodatkowo mnóstwo śmieciowego softu:

Swoją drogą, jeszcze w sklepie obejrzałem kilka różnych laptopów z Windows 8 i ze zdziwieniem zauważyłem, że na takich laptopach nie ma już naklejki z kluczem. Jest tylko mała nalepka z logo Windows.
Dlatego pierwszą czynnością jaką postanowiłem wykonać po włączeniu urządzenia to przygotowanie nośników ‘Recovery’. Wcześniej rzuciłem okiem na to jakie partycje są już na dysku:

W sumie 25GB na trzech(!) partycjach odzyskiwania. Tworzenie 'obrazu systemu' oraz 'dysku naprawy systemu' w Windows 8 najwyraźniej żywcem przeniesiono z Windows 7. Przy tej okazji chyba nikt nie sprawdził czy to będzie działać. U mnie nie zadziałało i skończyło się tak:

Oprogramowanie ‘Recovery’ dostarczone przez firmę Samsung coś tam próbowało kopiować przez ponad 5 godzin(!) ale w końcu nie dawało sobie rady z przygotowaniem bootowalnego nośnika:

W końcu, już bardzo zirytowany tym wszystkim zrobiłem kopie dysku za pomocą Clonezilli na zewnętrznym dysku twardym…

Wnioski:

1) Zanim zdecydujesz się na zakup konkretnego modelu laptopa sprawdź czy pochodzi z autoryzowanej w danym rejonie geograficznym sieci sprzedaży.

2) Jeśli kupujesz na potrzeby działalności zawodowej w sklepach specjalizujących się w sprzedaży detalicznej, kup na tzw ‘paragon’, potem dokładnie sprzęt sprawdź, ale tak aby przy tym nie usuwać żadnych elementów typu ‘folia na ekranie’ i dopiero jeśli wszystko okaże się w porządku, poproś sprzedawcę o wystawienie faktury (masz na to 7 dni).

3) Najprostsza metoda na backup dysku z nowego laptopa to zakup drugiego dysku i wykonanie kopii 1:1. Można od razu kupić szybszy dysk i takiego używać a ten wolniejszy, oryginalny niech sobie leżakuje w szufladzie. Przyda się jeśli będziemy chcieli np. odsprzedać laptopa.

Epilog:

Już po tym jak oddałem nowego laptopa znajomej konsultowałem się z innymi osobami w sprawie braku nalepki z kluczem. Jedna z ciekawszych hipotez jakie usłyszałem była taka, że dzięki zaszyciu klucza Windows w UEFI na takim sprzęcie można zainstalować Windows 8 praktycznie z dowolnego nośnika instalacyjnego (także trial) bo instalator wykryje zaimplementowany w biosie klucz i zainstaluje zgodną z nim wersję systemu. Niestety nie mam pod ręką sprzętu na którym mógłbym to zweryfikować. 

windows sprzęt oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
Over   9 #1 25.06.2013 15:36

A nie prościej było zainstalować Aida 64 klucz wyciągnąć, i wyczyścić lapka z tego syfu i instalnąć świeżą kopie systemu W8??
Zamiast się bawić w recovery....
:-)

Autor edytował komentarz.
Ladyhawke   5 #2 25.06.2013 15:39

Dobrze, że nie z lubą pod pachą :P

mktos   10 #3 25.06.2013 16:24

Taka jest prawda, to nie hipoteza - wraz z OEM Activation 3.0 klucz jest w BIOS-ie i nośnik OEM (w rodzaju fabrycznego recovery) z niego skorzysta aby się zaktywować - nośnik Retail jeśli wykryje klucz też podobno automatycznie pójdzie dalej bez pytania o klucz...
...ale są z tym problemy.

  #4 25.06.2013 16:41

Ty chyba działasz jak magnez na takie sytuacje. Albo masz pecha, albo może Cię ktoś jakąś klątwą obwołał. Po raz kolejny potwierdza się tylko to, że musisz się znać na absolutnie wszystkim, lub mieć kogoś kto się zna, inaczej przepadnie twój spokój, zadowolenie, albo kasa.

video   10 #5 25.06.2013 16:48

Przekopiowanie partycji systemowej na inny dysk fizyczny to problemy... Próbowałem raz z XP i nigdy więcej...

Leszek2204   8 #6 25.06.2013 16:56

@januszek....nie sprawdziłeś latopa w sklepie ? raz się spaliłeś na TOSHIBIE i znowu kupiłeś.ale za to knajpka w porządku ;)

Autor edytował komentarz.
jaredj   10 #7 25.06.2013 17:31

Przenosiłem Win7 na inny dysk przy pomocy Paragon Drive Copy, chyba v. 9. Była zdaje się w GAOTD raz. Trochę problemów było i musiałem posiłkować się partition managerem jakowymś ale dało radę.
Mam jednego lapka w domu, Lenovo, muszę sprawdzić jakie w nim są możliwości recovery. Toshibe firmową mam, też sprawdzę.

Axles   17 #8 25.06.2013 17:38

Over ale dlaczego płatne programy przecież jest pełno darmowych jak chociażby Speccy. Ale wracając do tematu, nie jest to prawda co piszesz, klucz wyciągnąłem z laptopa brata który miał Windows 8 Pro i chciałem zainstalować mu mój Windows z pendrive, ale jego klucza nie przyjmował, więc jak to wytłumaczyć? Ogólnie się okazało, że brat nie zrobił partycji recovery bo jakieś błędy były, ale ostatecznie kontakt z HP okazał się bardzo dobry, od ręki powiedzieli, że przyślą nowy dysk + płytki recovery na swój koszt, a wadliwy dysk na końcu trzeba tylko odesłać.

Autor edytował komentarz.
januszek   19 #9 25.06.2013 18:14

@Over: Nie mam odpowiedniego nośnika instalacyjnego :)

@mktos: Chodzi o instalacje z innej wersji niż nośnik OEM, np z wersji EVAL :)

@Leszek2204: Nie, nie sprawdziłem sprzętu w sklepie. Spieszyłem się do knajpy ;P

@jaredj: Z Win7 nie mam żadnych problemów z przenoszeniem, tworzeniem Recovery. Mało tego, w poprzednich modelach swoich laptopów Samsung (takie mam) dołączał nośnik z wersją instalacyjną systemu.

  #10 25.06.2013 19:19

Czy KIEDYKOLWIEK opublikujesz wpis, w którym wszystko będzie działało a Ty będziesz dopieszczony ? Czy mam od razu porzucić wszelką nadzieję ?

ziupo   6 #11 25.06.2013 20:12

Może tak na przyszłość reklamacja z tytułu niezgodności z umową a rękojmia to 2 różne sprawy, to pierwsze przysługuje tylko klientom prywatnym (przeważnie paragon lub faktura fiskalna), natomiast drugie tylko firmom (faktura na firmę).
Polecam też wyrobić sobie dobry nałóg omijania wszelkich "Producent Recovery", ponieważ nie zawsze są skuteczne, a na pewno nie szybkie i nie tak dobre jak zwykły klon/obraz partycji. A w Windows 8 najprościej jest użyć narzędzi oferowanych przez system, a nie producenta.
Klucz produktu W8 faktycznie jest zapisany na płycie głównej i nie trzeba martwić się o wytarcie naklejki, jedyny problem może wystąpić przy konieczności wymiany płyty głównej po gwarancji, ale który dzisiejszy konsumencki laptop przeżyje więcej niż 2 lata? :P Dyski można przekładać bez problemów z instalacją i aktywacją systemu.

A tak z ciekawości zapytam skąd u Ciebie takie uprzedzenie do dodatkowych ubezpieczeń?

Autor edytował komentarz.
Humanoid   5 #12 25.06.2013 20:25

@ziupo

A dlaczego nie miałyby te laptopy wytrzymać dłużej niż dwa lata?

januszek   19 #13 25.06.2013 20:38

@ziupo: Czytaj uważnie...

  #14 25.06.2013 21:07

Na moim Samsungu NP350V5C-S08 z Windows 8 zrobiłem backup systemu operacyjnego (zaraz po zakupie) poprzez dołączone oprogramowanie Samsunga RECOVERY na 5 płytach DVD bez problemów... przygotowanie tych nośników odbyło się nie z poziomu załadowanego systemu, ale po restarcie i wejściu w oprogramowanie RECOVERY przy bootowaniu...

Over   9 #15 25.06.2013 22:04

@januszek
Tutaj masz nośnik instalacyjny:)
a jak po Wifce porać nie możesz to z innego kompa na penka i tyle :)
http://www.dobreprogramy.pl/AIDA64-Extreme-Edition,Program,Windows,22112.html

patryk9200   8 #16 25.06.2013 22:23

Z tym backupem, to samsung po całej linii pojechał. Dwa inne notebooki samsunga z którymi miałem styczność mają ten sam problem. Z tym, że na windows 7 też nie działa :D

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #17 25.06.2013 22:28

No i jak zwykle - weź człowieku kup coś nowego to będziesz miał kupę problemów.

januszek   19 #18 26.06.2013 06:40

@over: Chodzi mi o nośnik instalacyjny Windows 8 OEM ;)
ps. Jeśli masz na myśli systemowe: "Remove everything and reinstall Windows" to nie potrzeba do tego odczytywać klucza (do czego nawiasem mówiąc użyłbym speccy a nie aidy) - ale tej funkcji też nie ufam. Bo ostatnio kiedy ją testowałem na wirtualnej maszynie, skończyło się tak:
http://januszek.info/dp/win8systemreseterror.jpg

@ziupo: Co do dodatkowych ubezpieczeń sprzętu - wystarczy samemu przeczytać OWU albo oprzeć się o doświadczenia innych: http://swiatczytnikow.pl/masz-propozycje-ubezpieczenia-od-upadku-czytnika-czytaj.../

ziupo   6 #19 26.06.2013 21:29

Kto czyta nie błądzi,. można rzec. Wiele osób w ogóle nie czyta umów ogólnie i potem wysuwa pezpodstawne skargi o oszustwo lub zrywa umowy.
A ubezpieczenie to też umowa i OWU trzeba przeczytać tak samo jak warunki udzielenia kredytu - prawda?

  #20 01.07.2013 09:59

Za dużo ceremonii i ceregieli.Mądrze pisze Axles.Miałem problek z notebookiem Acer.Kazałem zainstalować Speccy.I wszystko wiadomo.Pozdrawiam.