Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ortopeda na NFZ a naprawa gwarancyjna modemu 3G usb…

Czy coś wspólnego mogą mieć ze sobą wizyta u ortopedy, za którą płaci NFZ i wysłanie modemu 3G usb do serwisu? Ano mogą…

Pięta

Zaczęło się od tego, że lekko boląca mnie pięta zaczęła boleć bardzo. Od razu sam się domyśliłem, że dorobiłem się ostrogi piętowej. Wydawało mi się oczywiste, że w takiej sytuacji trzeba iść do lekarza ortopedy. Można prywatnie albo można skorzystać z ubezpieczenia NFZ. Żeby skorzystać z ubezpieczenie NFZ trzeba wcześniej pójść do internisty i otrzymać od niego skierowanie. Tydzień czekałem na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu. Jestem jako tako zorientowany więc oprócz skierowania do poradni ortopedycznej poprosiłem także o skierowanie na prześwietlenie obu pięt (robi się jedno zdjęcia na którym widać obie). Od razu zarejestrowałem się na najbliższy wolny termin do ortopedy – za 5 tygodni. W międzyczasie zrobiłem i odebrałem zdjęcie RTG. Ostrogę piętową widać było na nim gołym okiem.

Arystetelik

Czy spotkaliście się z określeniem: „arystetelik”? Jeśli nie to zalecam lekturę TEGO tekstu (jest świetny). Spodobało mi się to określenie dotyczące kogoś, kto w swojej dziedzinie zatrzymał się i widzi ją taką jaka ona była w przeszłości. Ortopeda do którego trafiłem właśnie takim kimś był. Nie zbadał mnie, nawet nie przepytał. Nic nie wyjaśnił. Rzucił okiem, przez grube szkła okularów, na zdjęcie RTG i kazał wypisać pielęgniarce skierowanie do poradni rehabilitacyjnej. Jakiejś bo ta w tej przychodni akurat nie podpisała umowy z NFZ. Mam sobie sam jakąś znaleźć. Tam mi może zaaplikują ultradźwięki a jak to nie pomoże to może i blokadę… Kiedy zacząłem nalegać i pytać o jakieś nowoczesne metody (mamy w końcu XXI wiek) to usłyszałem, że on leczy ostrogi od 30 lat i jak mi się nie podoba to mogę sobie iść do innego lekarza. Wstałem i wyszedłem.

ZIP

Szlag mnie trafił kiedy zajrzałem do swojego konta w Zintegrowanym Informatorze Pacjenta /ZIP/ i zobaczyłem, że zanim jeszcze zdążyłem ochłonąć to przychodnia już rozliczyła się z NFZ.

Jak możecie zobaczyć za arysteteliczną poradę i wypisania skierowania dokądś NFZ zapłacił 55 zł i 20 groszy. Gdyby to ode mnie zależało to nie zapłaciłbym ani grosza. Być może nawet domagałbym się odszkodowania. Weź się człowieku wylecz sam…

Mocium Panie

Często mnie szlag taki polityczny trafia. Ostatnio zdarzyło się to kiedy w komentarzu ‘Wodza’ pod TYM blogowym wpisem przeczytałem w gruncie rzeczy bardzo popularną acz zupełnie nie trafioną opinię o tym, że „Jeśli coś jest robione za pieniądze publiczne, to realizuje się to 3x drożej, 2x wolniej i o połowę gorzej”. Dlaczego nie trafioną? Bo wiem, że za prywatne pieniądze jest tak samo albo gorzej...

Modemowa piątka

Na powyższych zdjęciach widać dwa modemy. Nie mają nic wspólnego z polskim budżetem i publicznymi środkami. Wyprodukowała je firma Huawei.

5 sztuk takich modemów prywatnej firmie sprzedał po 1 zł autoryzowany dealer sieci Plus - w promocji. Używający jednego z tych pięciu modemów, pracownik prywatnej firmy przyniósł go do mnie i powiedział, że chyba jest uszkodzony bo co chwilę się rozłącza. Dałem mu drugi a sam sprawdziłem ten, który dostałem. Faktycznie, rozłączał się co chwilę. Trzeba go wysłać do serwisu. Autoryzowany serwis to także prywatna firma, która o ile wiem nie ma nic wspólnego ze środkami publicznymi. Nie będę tu wymieniał jej nazwy bo już i tak nikt o nich dobrze nie pisze. W każdym razie, żeby skorzystać z usługi serwisu potrzebne jest skierowanie i zachowanie odpowiedniej procedury. Skierowaniem jest prawidłowo wypełniona karta gwarancyjna oraz kopia dowodu zakupu. Procedura polega na zarejestrowaniu się na infolinii i czekanie na kuriera. Odgrzebanie karty gwarancyjnej, załatwienie jej wypełnienia (bo przy zakupie nikt się tym nie przejmował), zorganizowanie duplikatu faktury (bo fakturę za 5 zł dział księgowy obiecał mi znaleźć na za tydzień) zajęło mi 3 dni. Rejestracja i oczekiwania na kuriera następne dwa. Kurier paczkę zabrał.

Udowodnij, że nie jesteś koniem

Po kilku dniach kurier przywiózł mi paczkę. Otwieram i widzę, że modem wrócił. Razem z pisemną informacją o takiej treści:

No fajnie, pomyślałem… Podłączyłem modem i… Jak się rozłączał przed wysłaniem do serwisu tak samo rozłącza się po powrocie z serwisu. Żeby mieć jakąś podstawę do ponownej reklamacji nagrałem film podczas testu, który wykonałem:

Żeby się upewnić, że problem dotyczy tego konkretnego modemu, w takich samych warunkach przetestowałem drugi modem. W tym przypadku także nagrałem film:

Wydaje mi się, że problem uszkodzonego modemu polega na tym, że kiedy połączenie DC-HSPA+ zmienia się na WCDMA to modem wyłącza się. Wygląda to tak jakbym go wyjął z portu usb i włożył ponownie. Napisałem maila do serwisu z pytaniem co mam zrobić, w sytuacji kiedy przysłano mi nienaprawiony sprzęt. Odpisali, żeby wysłać go jeszcze raz. Wysłałem im także linki do obu filmów oraz tekstowy opis moich testów i poprosiłem aby przekazać je osobie, która będzie modem testować. Odpisali mi (ciekawostka: wiadomość zaczynała sie od: "RE: Odp.: Odp.:") tak:

"Jak tylko otrzymam informację, który z techników zajmie się obsługą urządzenia, przekażę mu Pańską wiadomość wraz linkami zawierającymi przeprowadzone przez Pana testy".
Wysłałem modem ponownie. Po kilku dniach dostałem paczkę. Otwieram, podłączam modem i… Jak się rozłączał przed wysłaniem do serwisu tak samo rozłącza się po powrocie z serwisu. Tym razem pisemna informacja o naprawie wyglądała tak:

Dostałem także (po lekarsku) wypełnioną w miejscu na adnotacje serwisu, kartę gwarancyjna:

Ręce mi opadły i jestem dokładnie w tym samym punkcie co z piętą. Weź się człowieku i sam napraw sobie modem…

Wołanie na puszczy

Jeśli jest na Sali ktoś z Huawei Polska, kto potrafi pomóc mi w jednoznacznej technicznie diagnozie i przekonaniu serwisu, że ten modem rzeczywiście jest uszkodzony to bardzo proszę o kontakt: januszek małpa irc.pl
 

sprzęt urządzenia mobilne inne

Komentarze

0 nowych
marqs37   10 #1 20.02.2015 22:09

Widzę, że teraz nieważne której firmy sprzęt kupimy w serwisie zawsze czekają nas kłopoty. Już chyba tylko gwarancja biznesowa (np. na laptopy) zapewnia szybką i stosunkowo bezproblemową naprawę. A poza tym to wpis naprawdę ciekawy, wręcz samo życie.

En_der   9 #2 20.02.2015 22:23

Nu, rybeńko tu nic tobie doktory ni serwisanty pomóc nijak nie mogą. Musisz udać się na wschód, gdzieś w okolice puszczy białowieskiej i tam do szeptuchy po egzorcyzmy i radę, a monety za wizytę nie żałuj. Bo z czartem jak z NFZ nic nie zwojujesz, a i do kompletu drugą ostrogę dostać możesz. W końcu porządny ułan powinien mieć dwie, a i zdrowy konik też by się przydał... Hułaaałej :-)

gowain   18 #3 20.02.2015 22:45

Próbowałeś z modemem opcji wyłączenia oszczędzania energii w menadżerze urządzeń? Miałem kiedyś podobny problem, też z jakimś Huaweiem.

Co do pięty - Próbowałeś kliknąć "zgłoś nieprawidłowość"? :P Może jest opcja napisania notki: "Lekarz niekompetentny" ;)

Autor edytował komentarz.
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #4 21.02.2015 10:19

"obywatelu lecz się sam" - nic dodać, nic ująć.

  #5 21.02.2015 10:26

Modemy te są bardzo energo żerne. Warto sprawdzić porty USB pod tym względem. Sam ostatnio zauważyłem na nowszym Dell Inspironie podłączając dysk. W przypadku modemów może się to objawiać rozłączaniem.

tosiekbu   8 #6 21.02.2015 10:44

Kiedyś się mówiło.
Takie rzeczy tylko w erze, ale tu pasuje stwierdzenie takie rzeczy tylko w Plus.
Ciekawy jestem co na to Wilczak z rodziną:)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #7 21.02.2015 12:39

Ogólnie trzeba myśleć samemu, nawet, a raczej zwłaszcza, u lekarza. Mojej mamie w sanatorium lekarz przepisał zabiegi, których kategorycznie nie można było jej przepisać, ze względu na chorobę onkologiczną i przyjmowaną chemie. Inaczej mówiąc lekarz mógł ją "załatwić" pewnymi zabiegami, a miał wszystko jasno i wyraźnie na papierach. Mało tego doskonale wiedział, na co choruje moja mama. Po prostu nie miał zielonego pojęcia co robi. Gdy mojej mamie coś nie pasowało w tych zabiegach, zadzwoniła do ośrodka w którym się leczy, podała zabiegi jakie zostały jej przepisane (w kilku już wzięła niestety udział) i kobieta zbaraniała, że lekarz może o tym nie wiedzieć. Kiedy przedstawiła lekarzowi informacje o zabronionych zabiegach, dosłownie zdębiał i nie potrafił się z tego w żaden sposób wytłumaczyć. Coś tam niby dukał, że niby nie wolno, ale nic by się nie stało. Jasne k..., a ludzie to króliki doświadczalne. A jak by się jednak stało? Żadnej odpowiedzialności by lekarz nie poniósł, bo jest to praktycznie nie do udowodnienia, że po kilku miesiącach przez te właśnie zabiegi nastąpił by nawrót choroby. Lekarze nie są prawie za nic odpowiedzialni. Bo nie zawsze można udowodnić ich błędy.

W moim przypadku było podobnie, kobieta źle zdiagnozowała zapalenie oskrzeli. Nie dała mi antybiotyku, tylko ileś tam leków za 150zł (oczywiście nic nie refundowane). po tygodniu było dużo gorzej, wiec postanowiłem pójść ponownie do innej (doświadczonej) lekarki, która od razu mnie wysłała na prześwietlenie płuc, jednocześnie przepisując mi antybiotyki, abym już zaczął leczenie zanim prześwietlenie zostanie zrobione.

Trzeba samemu się dowiadywać i nie zawierzać swojego losu lekarzom, bezgranicznie.

tosiekbu   8 #8 21.02.2015 13:10

@DjLeo: dokładnie albo leczysz się na NFZ albo prywatnie.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #9 21.02.2015 13:33

@tosiekbu: Prywatnie nie zawsze znaczy lepiej, choć przeważnie tak i na pewno szybciej. Ja z dzieckiem chodzę prywatnie, jak mam czekać razem z innymi dziećmi w tej mordowni na korytarzu to to chromolę. To samo dentysta. Opieka na NFZ, brak słów. Jeszcze kiedyś musiało się dopłacać do białej plomby, jak nei masz kasy to czarna i już. Jedynie lekarz pierwszego kontaktu, ze względu na to, że lekarka zna mnie od dziecka. Reszta praktycznie prywatnie. Pytanie za co ja płacę w takim razie!

Onlinemaster   8 #10 21.02.2015 13:38

oo... to chyba ten sam serwis do którego wysyłałem ostatnio router Huawei, poznaję po odpowiedzi, otrzymałem identyczną a router przyszedł nie naprawiony, ba, nawet do niego nie zajrzeli myśląc że mają do czynienia z idiotą, oczywiście wyślę ponownie, tym razem jednak już do innego serwisu, tylko kto mi te kolejne 10 dni bez sprzętu zwróci? :-(

Vanshei   14 #11 21.02.2015 13:50

@DjLeo: no jak za co? za wygodne życie wszystkich pasożytów tego kraju...

  #12 21.02.2015 13:59

A czy ktoś z Was może mi powiedzieć, gdzie u nas teraz nie ma dziadostwa? Jakiś czas temu kupiłem płytę główną Intela DX58SO (płyta na tamten czas z górnej półki), po jakimś czasie - po pracy wentylatorów zorientowałem się, że coś nie gra. Wchodzę do BIOS a tam temp. na procesorze (i7) pokazuje mi -150 stopni Celsjusza (minus sto pięćdziesiąt). Po miesiącu z serwisu otrzymałem nową (Windows wołał o aktywację, więc nie naprawiana tylko zgodnie z informacją z serwisu wymieniona). Na początku niby ok, po jakimś czasie to samo. Znowu wymiana na nową, ale trzeciej już nie wkładałem. Kupiłem innej firmy, bo komputera potrzebowałem do pracy a nie do czekania na wymiany płyt.

januszek   18 #13 21.02.2015 14:09

Prywatnie? Też byłem. Klasa, ą, ę, słucham pana, proszę pana etc. 40 minut z panem doktorem porozmawiałem. Okazał się prawdziwym pasjonatem w swojej dziedzinie. Opowiadał mi o komórkach macierzystych i czynnikach wzrostu. Mówił, że dzięki nim można już odtwarzać chrząstki. Na moje schorzenie zaproponował wstrzyknięcie w okolicę pięty przygotowanego wcześniej z mojej krwi tzw osocza bogato płytkowego. Cena zwaliła mnie z nóg. Do tego od 30-50% szans na powodzenie. Skończyło się tak, że wyszedłem z ***takim samym*** skierowaniem na rehabilitację, którą sam sobie muszę znaleźć. Tak jak wcześniej... Różnica polega na tym, że porada kosztowała mnie 150 zł. Co w praktyce świadczy o tym, że NFZ realnie zaoszczędził z naszych składek 94,80 zł, co uczciwie muszę tu przyznać.

Autor edytował komentarz.
WODZU   16 #14 21.02.2015 14:15

Szanowny Autorze, niezmiernie mi miło, że spotkał mnie zaszczyt bycia zacytowanym w Twoim wpisie :) Jednocześnie ubolewam nad tym, że ów komentarz, który popełniłem byłem pod przytoczonym przez Ciebie artykułem, naraził Twój układ nerwowy, a i zapewne krwionośny, na pracę w warunkach ekstremalnych :)
Pragnę jednak zauważyć, że gdyby świadczona Ci usługa bezprzewodowego dostępu do internetu realizowana była z funduszy publicznych, to zapewne w tej chwili oczekiwałbyś podekscytowany na przesyłkę, zawierającą zupełnie nowy, pracujący w opinii ministrów w "najnowszej technologii GPRS" modem, podłączany do komputera za pomocą równe "nowoczesnego" gniazda RS-232 ;)
Niemniej jednak życzę pozytywnego rozwiązania problemu zarówno z instytucją państwową, jak i firma prywatną :)

Autor edytował komentarz.
Bubu:-D   3 #15 21.02.2015 14:18

Do dentysty tylko i wyłącznie prywatnie nie ma co sobie zębów na NFZ psuć, ja kiedyś chodziłem na ubezpieczenie niby starsza pani stomatolog leczyła zakładała plomby, ale jak się potem okazało pod plombami zęby dalej się psuły plomby ruszały więc i tak trzeba było wszystko jeszcze raz prywatnie leczyć a na dodatek jeden ząb wymagał leczenia kanałowego i zamiast zapłacić za niego 100 zł za dobrą plombę gdybym przyszedł od razu prywatnie do młodej dentystki (w dodatku bardzo ładnej co zawsze w bólu pomaga :-) ) to zapłaciłem 350 za leczenie kanałowe.

  #16 21.02.2015 14:27

@DjLeo: Ja Ci powiem za co płacisz. Płacisz za to, że jak sobie odrąbiesz palucha siekierą albo urżniesz piłą to przyszyją Ci go z przyzwoicie odtworzonym unerwieniem za friko. Na drobnostki też mogę narzekać, ale jak mi trzeba było poskładać bark po wypadku samochodowym (stabilizacja dwoma gwoździami) to było w ramach ubezpieczenia. Nie chcę nawet myśleć ile zabuliłbym z własnej kieszeni gdybym musiał to robić prywatnie (dwa razy na stole z usypiaczem i krótkim pobytem w szpitalu). Spójrzmy więc prawdzie w oczy, składka zdrowotna to mały pikuś.
Co do prywatnych lekarzy, psia mać byłem u okulistki - skasowała mnie i gówno się dowiedziałem. Więcej się dowiedziałem jak poszedłem zrobić sobie okulary. Paranoja nieprawdaż?

Na koniec przytoczę dowcip nieźle obrazujący takie chore sytuacje:
"Siedzi facet w kuchni i płacze. Podchodzi żona i pyta:
- Czemu płaczesz?
- Bo muszę iść do lekarza...
- A chory jesteś?
- Chyba tak...
- No, ale to trzeba najpierw iść do lekarza, a nie płakać!
- Jak pomyślę jakim jestem inżynierem, to boję się pójść do lekarza!"

gowain   18 #17 21.02.2015 14:42

@Smilodon: Znajomy jakiś czas temu złamał rękę w okolicach łokcia. Na pogotowiu prześwietlili i zagipsowali... Po miesiącu się okazało, że jednak źle poskładali, bo tak naprawdę nikt nie zerknął porządnie na prześwietlenie i znajomy miał do wyboru dwie opcje - albo do końca życia nie wyprostuje całkowicie ręki, albo czeka go ponowne łamanie i składanie, ale bez gwarancji, że się uda... Wniosek z tego błahy, że i na NFZ i prywatnie są dobrzy i źli lekarze - grunt to mieć szczęście, żeby na dobrego trafić :P

Autor edytował komentarz.
  #18 21.02.2015 14:46

@gowain: I tu się ten dowcip, który przytoczyłem sprawdza. Nie ma co narzekać na NFZ czy prywatne gabinety, za dziadostwem zawsze stoi konkretny partacz. Winien jest człowiek, tylko jak cholera tych dziadów z różnych branż eliminować?

januszek   18 #19 21.02.2015 14:49

@WODZU: Chodzi o emocje polityczne a nie podniesione ciśnienie, więc nie musisz się martwić. Muszę jednak uściślić, że w tym wpisie chodzi o to, że w naszej neoliberalnej i skrajnie wolnorynkowej rzeczywistości wszyscy ze wszystkimi walczą o pieniądze. Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej sp. z o.o. oraz Serwis Urządzeń Elektronicznych sp. z o.o. robią to samo. Zajmują się zarabianiem pieniędzy. Dla pierwszego środkiem do tego jest świadczenie usług medycznych a dla drugiego usług serwisowych. Oba te przedsiębiorstwa doszły zapewne do wniosku, że zamiast bawić się w detal i obsługiwać konsumenta zajmą się hurtem. Pierwszy zawarł więc umowę z NFZ, w ramach której za stawkę ryczałtową udziela porad ubezpieczonym a drugi zawarł podobną umowę z korporacjami produkującymi elektronikę. Efekt jest taki, że i tu, i tu, usługa jest wykonywana jak najniższym - dla zakładu - kosztem. W trakcie pisania komentarza #11 dotarło do mnie, że w tej neoliberalnej i wolnorynkowej rzeczywistości, gdzie duży może więcej, bardzo duży, wręcz ogromy podmiot jakim jest NFZ faktycznie ma stawki 3 razy niższe niż te dostępne dla mnie...

Autor edytował komentarz.
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #20 21.02.2015 15:03

@Smilodon: "Ja Ci powiem za co płacisz. Płacisz za to, że jak sobie odrąbiesz palucha siekierą albo urżniesz piłą to przyszyją Ci go z przyzwoicie odtworzonym unerwieniem za friko." Nikt nie kwestionuje, że ubezpieczenie jest złe czy dobre. Wszyscy płacimy, musimy to robić i koniec kropka. Na pewne rzeczy nie było by nikogo stać. Jednak opieka i zabiegi na najwyższym światowym poziomie nie zawsze realizuje NFZ, wiec aż tak kolorowo nie ma jak Ci się wydaje. Fajnie, że załatają Ci palec zabiegiem X, ale mogli by tez zabiegiem Y, który jest droższy, lepszy, ale NFZ go nie refunduje. Tak samo stwardnienie rozsiane boczne zanikowe. Najstraszniejsza choroba jaką zam. Pochłonęła już 2 moich znajomych. Są leki x i y. NFZ refunduje oczywiście te tańsze, niestety te droższe są według badań skuteczniejsze i potrafią wydłużyć życie pacjenta znacząco. Choć nie oszukujmy się, ta choroba nie jest uleczalna, ale można ją zahamować. Zabrzmi groteskowo, ale rak przynajmniej zabija szybko.

Więc jeżeli już ktoś mnie zmusza do płacenia za coś, to chciałbym chociaż mieć względną pewność, że nie trafię na partacza i otrzymam możliwie najlepszą opiekę medyczną. Problem jest bardziej złożony już na poziomie systemu opieki zdrowotnej.

Pacjent nie jest najważniejszy w tym ekosystemie. Pacjent to produkt, waluta. Wszystko odbywa się jak w fabryce, hurtowo. Śmieszą mnie te bajki w telewizji jak to lekarze spuszczają się godzinami nad pacjentem, co mu dolega, itp. Ktoś kto był w poczekalni na onkologii w Krakowie np. na Garncarskiej, a później na konsultacjach, czy chociaż na przyjęciu na oddział, wie jak to wygląda. Jeżeli nie masz wsparcia rodziny lub silnej woli, już przegrałeś walkę, nawet jej nie zaczynając jeszcze. Byłem, widziałem, cud, że jednemu lekarzowi w mordę nie dałem. Strasznie tego żałuje. Ludzie się nie liczą. Szybko, kolejki, terminy, kasa, a wystarczy czasami większe zainteresowanie pacjentem i zwyczajne ludzkie podejście do sprawy.

Zdrowia Wam życzę... bo ja znowu chory jestem :(

Autor edytował komentarz.
arturpl   3 #21 21.02.2015 15:23

heh tez mam modem tej firmy, tyle że wersja E173i też się rozłącza częściej niż raz na godzinę w Aero2 drugi taki sam model działa w porządku, po tym co napisałeś zastanawiam się co będzie u mnie z serwisem :)

  #22 21.02.2015 16:52

@tosiekbu: nic, byle była kasa

video   9 #23 21.02.2015 17:37

Kupując sprzęt siedzimy godzinami czytając o nim opinie i testy. Z szpitalami, lekarzami, przychodniami już tak się nie robi, a to błąd. Od jakiegoś czasu(raczej dłuższego, liczonego w latach) czytam zanim odwiedzę specjalistę(na NFZ). Da się wybrać konkretną przychodnię i konkretnego lekarza, nawet konkretny szpital.
A moja prywatna obserwacja to unikajcie Profesorów. Ci osiągnęli już wszystko i jadą na starej opinii. Wybierajcie młodych, bo im zależy. Potrafią się nawet konsultować, a co dwie głowy...
Tak czy siak zdrówka życzę. Modem czy Macboka można kupić nowy, pozostanie tylko niesmak i dziura w i tak już dziurawym budżecie... :) a zdrowie cóż mamy tylko jedno, bez gwarancji i wymiany na inny egzemplarz.

AntyHaker   17 #24 21.02.2015 18:02

@marqs37: Bo klient biznesowy zawsze jest traktowany lepiej - większą kasą może sypnąć ^^

Autor edytował komentarz.
Kpc21   9 #25 21.02.2015 18:31

"Tydzień czekałem na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu."
Rozumiem że do specjalisty można czekać tygodniami, miesiącami, nawet latami, ale do lekarza pierwszego kontaktu? Ja jeszcze nie miałem sytuacji, by nie przyjęto mnie w ciągu jednego dnia. Może zmień przychodnię, bo to trochę dziwne.

Autor edytował komentarz.
sr57be45   5 #26 21.02.2015 23:51

@DjLeo: @Bubu:-D Dentyści

Jeżeli nie mieszkacie w małym mieście gdzie jest tylko jeden gabinet z NFZ a co najmniej kilka to sprawdźcie je..., bo rozbieżności w jakości i podejściu lekarza są kosmiczne nawet ramach NFZ. Raz może być to fotel starszy od pacjenta, gdzie wolnoobrotowy sprzęt wyślę go szybciej na tamten świat niż doczeka końca borowania..., do tego komentarz "Boli" ? Nie możliwe ... . Po drugiej stronie galaktyki NFZ można znaleźć gabinet z XXI wieku gdzie czasami nawet bez znieczulenia nie zdąży się zareagować na ból , do tego kilka "podejść" przed ostatecznym założeniem plomby "żółtej" nie czarnej, usztywnienia, uciski, aby dobrze związała, młody lekarz potrafi też dopasować w jednej/dwóch korektach wypełnienie a nie w kilku. Także sprawdźcie swoich dentystów z NFZ. :)

@Smilodon
Albo jak pomyśle jakim jestem lekarzem to boję się wsiadać do windy ;)

Autor edytował komentarz.
CzoQś   1 #27 23.02.2015 07:27

Trop z USB może być trafny..
Swego czasu sam miałem problemy z modemem E398 i internetem z Plusa (LTE). Problem polegał na rozłączaniu w trybie LTE praktycznie co 5min, a na HSDPA czasem działał 1-2h bez rozłączenia. Postanowiłem przetestować modem na...dodatkowym zasilaniu. Akurat posiadałem zasilacz USB od tableta (max 5V/2A na wyjściu ) i kabelek USB z dodatkowym odczepem na zasilanie. Okazało się, że przy takim ustawieniu modem działał po kilka/kilkanaście godzin w trybie LTE bez żadnego rozłączania. Według mnie w przypadku słabego zasięgu lub chwilowych zaników modem potrzebuje o wiele więcej prądu niż jest w stanie dać zwykłe USB, a tym bardziej gdy mamy kiepski zasilacz lub jakieś ogólne problemy z tymi portami.
Pozdrawiam

januszek   18 #28 23.02.2015 09:50

@CzoQś: Ok. To jednak nie wyjaśnia dlaczego w tym konkretnym porcie USB cztery modemy działają bez problemu a piąty rozłącza się. Pamiętać także należy o tym, że ten piąty kiedyś działał poprawnie.

Autor edytował komentarz.
squeet   12 #29 24.02.2015 08:48

A propos połączenia zdrowia fizycznego ze zdrowiem mechanicznym. Sam mam obecnie problem, żeby wyleczyć pewne schorzenie chirurgiczne. Lekarz uparł się na swoją metodę leczenia (jak się okazało - nieskuteczną) i nie chce słyszeć o przeprowadzeniu badania na NFZ. Skończy się tym, że pewnie zrobię je prywatnie. Irytujące...

keromatsu   3 #30 26.02.2015 18:01

Ostatnio z tego co słyszałem same kłopoty z tymi modemami.

przemo996   4 #31 04.04.2015 08:17

Może z tym modemem to akurat państwowa instytucja pomoże-mam na myśli UOKIK, ale z nimi to dużo latania:)
Ja musiałem powtórnie wysyłać router z Orange tyle że wtedy byłem już uzbrojony w informację że był sprawdzany przez 3 informatyków oraz na 5 komputerach z systemem win 7 i win xp.
Co do lekarzy i NFZ-u to pierwsze starcie miałem już przy porodzie kiedy to z powodu błędu lekarza miałem zerwane wszystkie nerwy prawej ręki(obecnie trwały niedowład). Potem to już cała lista lekarzy którzy albo nie potrafili leczyć albo im się nie chciało.