Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Skide godt Egon* ;)

W poprzednim wpisie napisałem o problemach z zalogowaniem się do konta battle.net i co za tym idzie braku możliwości uruchomienia Starcrafta i w końcu zestawiłem to z prostotą uruchomienia wersji pirackiej dlatego wpis miał tytuł "Pirat to ma klawe życie...".

Pamiętacie przygody Egona i jego kumpli z Gangu Olsena? Mieli błyskotliwe pomysły i misternie przygotowane plany działania ale na końcu zawsze okazywało się, że wyszło jak zwykle i Egon lądował w ciupie. Podobnie może być z piracką kopią Starcrafta bo jak możemy przeczytać na blogu Microsoft Malware Protection Center, niektóre z pirackich wersji zawierają w sobie szkodliwe oprogramowanie, służące min do przechwytywania haseł.

Wyobraźmy sobie, że jesteśmy komputerowymi złoczyńcami a sensem naszej pracy jest infekowanie, wykradanie danych oraz przejmowanie kontroli nad komputerami jak największej ilości użytkowników: Oczekiwana od ponad dekady super-premiera super-medialnego tytułu to dla nas prawdziwa okazja do działania bo wiemy, że wiele osób z różnych powodów sięgnie po pirackie wydanie dlatego stajemy na uszach aby taka wersja pojawiła się jeszcze w dniu premiery a dodatkowo staramy się aby przez jak najdłuższy czas przygotowane przez nas szkodniki nie były wykrywane przez popularne programy zabezpieczające.

Następnym zadaniem dla naszej wyobraźni będzie zmiana strony i popatrzmy na sprawę od strony branży zabezpieczeń: Wiemy, że złoczyńcy wykorzystują pirackie wersje do przemycania szkodliwej treści więc analizujemy w naszych labach pirackie wersje dzięki czemu jesteśmy w stanie szybko przygotować odpowiednie sygnatury dla naszych programów zabezpieczających.

Do czasu aż popularność nowego produktu nie opadnie zapewne będziemy świadkami swoistego rodzaju wyścig zbrojeń bo dla użytkownika efektem zablokowania lub objęcia kwarantanną przez program zabezpieczający wykonywalnego pliku będzie de facto uniemożliwienie mu grania. Będzie więc szukał "działającej" wersji, którą chętnie pomogą mu znaleźć złoczyńcy i która też w końcu zostanie zneutralizowana przez programy zabezpieczające.

*Skide godt Egon (duń.) - Egon, klawo jak cholera. 

Komentarze

0 nowych
Extraordinarykid   6 #1 05.08.2010 11:50

"Do czasu aż popularność nowego produktu nie opadnie zapewne będziemy świadkami swoistego rodzaju wyścig zbrojeń bo dla użytkownika efektem zablokowania lub objęcia kwarantanną przez program zabezpieczający wykonywalnego pliku będzie de facto uniemożliwienie mu grania."

- W tym zdaniu, odrobina interpunkcji na pewno pomoże czytelnikowi w niepołamaniu sobie języka ;-)

Pamiętam premierę Need For Speed Underground 2, kiedy to po niedługim czasie pojawiło się mnóstwo wersji z Crackiem, Key-Gen'em.
Sąsiad maniakalnie grał, ale cały czas ktoś podkradał mu hasła do innych kont, min. pocztowych i serwisów.
Wielokrotnie przeinstalowywał system, usuwał wszelkie instalki programów - jednak wciąż maniakalnie grał.
Okazało się, że w Key-Gen'ie siedział wirusek zajmujący się takimi rzeczami ;-)

Nic, co jest tanie bądź jest za darmo, nie pozostaje bez faktycznej ceny ;) Bo morał jest krótki i niektórym znany .. ;D

DawidDS4   5 #2 06.08.2010 12:53

Nic, co jest tanie bądź jest za darmo, nie pozostaje bez faktycznej ceny.

Open Source się zdenerwuje :)

duffee   11 #3 06.08.2010 15:41

Heh i jak tak ma wyglądać Open Surce to ja podziękuję.

Wolę zapłacić, ale przynajmniej wiem za co płacę i mam w razie czego u kogo dochodzić swoich roszczeń.

bigben93   2 #4 06.08.2010 17:22

@duffee

A co ma do tego Open Source? Z tego co się orientuje do większości keygenów a tym bardziej cracków nie został udostępniony kod.

Oprogramowanie OS pod tym względem jest bezpieczniejsze niż zamknięte. Bywały już przypadki że producenci dorzucali do swojego oprogramowania elementy szpiegujące albo inne nieporządane elementy. Słyszałem że windows ma takiego backdoora dzięki któremu policja może bez problemu zalogować się do komputera pomijając wpisanie hasła w przypadku jego zarekwirowania.

Owszem istnieje ryzyko że ktoś dopiszę wirusa do takiego programu OS i wypuści to w sieć, ale jeżeli pobieramy programy OS oraz ich kod źródłowy z pewnych źródeł (np oficjalna strona tego programu) ryzyko, że dojdzie do takiej sytuacji jest minimalne. Natomiast jeżeli ktoś pobiera programy z jakiś dziwnych i nie sprawdzonych stron to jego problem.

Mówiąc krótko dufee nie znasz założeń Open Source albo nie przeczytałeś tego wpisu ze zrozumieniem.

Extraordinarykid   6 #5 06.08.2010 19:11

@bigben93

A co ma znajomość założeń Open Source do faktycznych wydarzeń ?

Znasz założenie noża do krojenia chleba ?

- Tak ? To nie porównuj głupot.


Fakt, że do oprogramowania o otwartym kodzie źródłowym można wcisnąć wszystko, nie oznacza wcale, że wszystko trzeba pobierać.

Przypomnę tylko, że strony z oprogramowaniem Open Source są jednymi z tych, które z reguły podają sumy kontrolne ;-)

Ukryte niespodzianki w nielegalnych kopiach produktów są wspaniałym sposobem na zachęcenie użytkowników do zakupu oryginalnego oprogramowania ;-)

Wirusy w piratach - Mówię Tak !

bigben93   2 #6 06.08.2010 19:53

@Extraordinarykid

Zrozumcie że tworzenie cracka nie ma nic wspólnego z Open Source. Oprogramowanie OS dostarcza kod źródłowy w postaci czytelnej dla człowieka (np w plikach języka c/c++) i to jest właśnie jego główne założenie: dostarczyć kod źródłowy osobie która nabyła oprogramowanie. Osoba tworząca cracka nie, nie ma dostępu do kodu źródłowego do programu/gry którą chcę spiracić. Z tego co się orientuje tworzenie cracka lub keygena polega na odpaleniu go z debuggerem i analizowanie tego co w nim się pojawi. Kiedy już ustali się który fragment odpowiada za sprawdzenie legalności usuwa się go z pliku. Tutaj masz to przedstawione: http://debian.linux.pl/entries/65-Jak-wygl%C4%85da-crackowanie

MaRa   8 #7 06.08.2010 20:07

Przecież nikomu się nie będzie opłacać ściągać pirackich wersji darmowych programów opensource:)

A to żadna tajemnica, że dostępne w Internecie "za darmo" drogie i popularne programy mają niespodzianki. I żaden program antywirusowy tu nie pomoże.
Wirus to malutki programik infekujący system, da się go wykryć, natomiast zmodyfikowana wersja dużego programu może mieć dodaną dowolną "funkcjonalność".

Kiedyś IBM miał wpadkę, bo ich program do supertajnej poczty dla firm szyfrował korespondencję jednocześnie dwoma kluczami, jednym użytkownika a drugim NSA, więc NSA swoim kluczem mogła wszystko odszyfrować.
Photoshop ma wbudowaną funkcję uniemożliwiającą obróbkę banknotów.
Podobno FreeBSD ma tylną furtkę na życzenie rządu USA.
Kto wie, jakie niespodzianki zawiera Windows, szczególnie na niektóre rynki.
To wszystko wbudowane funkcjonalności programów. I żadne programy antywirusowe przed tym nie uchronią.

NECcod4   4 #8 06.08.2010 20:09

ha, najlepsze to że microsoft ujawniając te wirusy pomógł piratą, teraz będą wiedzieli ze jest wirus, przeskanują, znajdą i będą mogli spokojnie grać, to tyle na temat bloga, jak widać można nieświadomie pomóc piratą :D

MaRa   8 #9 06.08.2010 20:10

A na "modyfikowaniu" i rozpowszechnianiu za darmo gier można zarobić nawet miliony dolarów. A już na pewno spokojnie za to żyć. Więc pokusa silna.

Extraordinarykid   6 #10 06.08.2010 21:01

@ bigben93

A co ja, jakiś syjamski jestem, czy hu* ?
Piszesz do mnie i nawijasz w liczbie mnogiej.

A ponadto, pokaż mi gdzie ja napisałem coś, co ma związek z Twoją wypociną ?

Nic o Cracku Open Source nie napisałem, więc wara ode mnie, idź szczekać na podwórko.


Pisząc o otwartości i niebezpieczeństwie związanym z możliwością wrzucenia czegokolwiek, miałem na myśli fakt, że niedawno na dp był news dotyczący jakiejś dystrybucji systemu bądź programu (nie pamiętam dokładnie, co to było - w każdym razie Open Source), który miał backdoora czy podobne świństwo, a ludzie pobierali to i padali ofiarami oszustwa.

bigben93   2 #11 06.08.2010 21:29

1. Liczba mnoga wyszła przez przypadek (kiedy pisałem tamten komentarz jednocześnie miałem konferencje z kilkoma osobami w komunikatorze)

2. Wpis na blogu nawiązuje do piractwa i ewentualnych zagrożeń jakie mogą się pojawić wraz z zastosowaniem cracka lub innych aktywatorów. Nie wiadomo skąd zaczęliście brzdękać na Open Source, które nie ma z tym nic wspólnego i chciałem wam to po prostu przedstawić. Z twojego komentarza zrozumiałem że trzymasz się stwierdzenia do jakiego doszedł duffee dlatego napisałem że tworzenie crack nie ma nic wspólnego z OS. Jeśli źle cię zrozumiałem to przepraszam (jestem tylko człowiekiem i mam prawo się mylić).

3. Dlaczego mnie obrażasz? Ja w swoich wypowiedziach cię nie obrażałem. Na przyszłość weź inne pudełko z psychotropami zanim zaczniesz obrażać innych ludzi bez powodu.