Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Telekomunikacja...

Czu ktoś z Was miał kiedyś stary komputer? Na pewno każdy. Jeśli jednocześnie sytuacja finansowa nie pozwalała na zmianę tego komputera na nowy to wpadamy w pewną pętlę, która polega na tym, że powoli modernizujemy co się da. W końcu nic już nie można modernizować a dodatkowo część podzespołów nadaje się już tylko do muzeum techniki...
Z wypiekami na twarzy słuchamy opowieści naszych kolegów o tym jakie możliwości mają ich nowe maszyny i marzymy, że może kiedyś i my też taką będziemy mieli. Wszyscy idą do przodu a nasz sprzęt dziadzieje... Czemuś biedny? Bom głupi. A czemuś głupi? Bom biedny...

Dlaczego o tym napisałem? Bo przeczytałem komentarze pod informacją o tym, że Telekomunikacja Polska zniknie z rynku. Niektórzy z komentujących pozapominali (albo w ogóle tego nie wiedzą), że zanim TP została sprzedana to jej sytuacja nie wyglądała wesoło. Urządzenia i infrastruktura były przestarzałe a wpływy nie wystarczały na poważną modernizację. Pracowałem w owym czasie na jednej z dużych miejskich central telefonicznych. Najstarsze urządzenia, które jeszcze działały zostały wyprodukowane przed 1930 rokiem. Pamiętam kartki powieszone na okablowaniu aby nie dotykać wiązki bo grozi to rozsypaniem przewodów...

Dlatego też jestem pewny, że gdyby Telekomunikacja nie została w swoim czasie sprzedana to dziś bylibyśmy jakieś 20 lat w rozwoju technologicznym w tej dziedzinie do tyłu. Powszechny dostęp do Internetu byłby realizowany przez modemy i komutowane połączenia a tylko co bardziej majętni i przy okazji mieszkający w pobliżu „nowoczesnych central” E10 mogli by korzystać z technologii SDI...

Podsumowując, z perspektywy czasu: my: Abonenci i my: Internauci - bardzo skorzystaliśmy na prywatyzacji TP a każdy kto złorzeczy w tej sprawie o wyprzedaży narodowych sreber za bezcen - nie wie o czym mówi!
 

inne

Komentarze

0 nowych
Oski9191   5 #1 30.03.2012 17:55

Zgadzam się z tym w państwowym przedsiębiorstwie wszystko jest droższe jako przykład napisze że rząd USA ogłosił przetarg na zastąpienie wahadłowców rakietami okazało sie że zwycięska rakieta kosztuje kilkukrotnie mniej niż projekt rakiety NASA nie tylko koszt wytworzenia rakiety ale również mniej paliwa i jej moduły można ponownie wykorzystać. W państwowej firmie jakoś nikomu nie zależy na wydajności bo podatnicy zapłacą.

januszek   18 #2 30.03.2012 18:09

Do dzisiaj nie sprywatyzowane przedsiębiorstwa państwowe to np PKP i Poczta Polska. Jak działają (i jak wyglądają na tle swoich odpowiedników w innych krajach UE) każdy chyba wie?

Onlinemaster   8 #3 30.03.2012 19:18

jednym słowem polak to dupa wołowa i sprzedawczyk bo o swoje zadbać nie potrafi, za to za bezcen oddać jak najbardziej

januszek   18 #4 30.03.2012 19:28

@Onlinemaster: Jest dokładnie odwrotnie bo nie potrafi oddać za bezcen tylko woli bez sensu inwestować w złom, z którego praktycznie i tak nie korzysta ;) Mam sąsiada, który tak postępuje ze swoim starym Mercedesem 190 - auto już kilka lat nie jeździ ale cały czas go kosztuje. Gdyby je sprzedał, nawet za bezcen od razu, a nie czekał na jakiś motoryzacyjny cud, to w ogólnym rozrachunku wyszedłby do przodu... ;)

  #5 30.03.2012 19:33

@januszek: PKP nie istnieje jako "Polskie Koleje Państwowe" już od wielu lat. Nie wiem, czy wiesz - stworzono z dawnego PKP kilkanaście różnych spółek (PKP S.A - Nieruchomości, PKP S.A - Dworce Kolejowe, PKP Intercity, PKP SKM w Trójmieście, Dworzec Polski, Kolejowa Medycyna Pracy, PKP Polskie Linie Kolejowe, PKP Energetyka, PKP CARGO, PKP LHS, TK Telekom, PKP Informatyka, Przewozy Regionalne, etc.), ponadto na linie kolejowe w naszym kraju wkraczają również przewoźnicy zagraniczni (np. ja mieszkam w zachodniej Polsce i czasem korzystam z pociągów Deutsche Bahn AG); a jeśli chodzi o Pocztę Polską - ta też ostatnio jest niezbyt bogata i większy udział w rynku uzyskują prywatne firmy kurierskie.

Jeśli chodzi o prywatyzacje Telekomunikacji Polskiej - nie mam nic przeciwko! Jestem za prywatyzacją wszystkich państwowych przedsiębiorstw, ale nie popieram sprzedawania naszego polskiego kapitału za grosze jakimś inwestorom zagranicznym, ponieważ jest to w moim przekonaniu niepatriotyczne i niesmaczne. To my, Polacy powinniśmy kupić France Telecom i skorzystać z ich patentów celem rozwoju usług telekomunikacyjnych w Polsce, a nie sprzedawać nasz rynek po to, by jacyś inwestorzy z zachodu się na nas bogacili.

gowain   18 #6 30.03.2012 19:35

Obok PKP i Poczty mamy jeszcze np. KGHM - jeden z największych producentów srebra na świecie, który ostatnio jeszcze powiększył swoje światowe wpływy, mamy PKN Orlen, Kompanię Węglową - największa spółka górnicza w Europie. Także nie do końca wszystko zależy od prywatyzacji... raczej od fachowości, a nie przynależności partyjnej prezesów/dyrektorów. TPSA potencjał miała wtedy niesamowity, totalny monopolista na rynku... tylko zarządy z politycznego nadania... ja jestem ogólnie za prywatyzacją, ale nie wszystkiego co się da. Część spółek nie jest potrzebna, ale taka TPSA przy dobrym zarządzaniu dawałaby wpływy z dywidendy do skarby państwa na poziomie ok. 1mld zł...

Dla porównania Dialog - spółka, której do niedawna właścicielem całościowym był także skarb państwa (za pośrednictwem KGHMu) - dobrze zarządzana, dobrze się rozwijająca - da się? A no da się - tylko trzeba umieć i chcieć.

sla17   7 #7 30.03.2012 19:40

Zgadzam się z gowainem, tak wszystko pięknie opisał, że nawet nie wiem, co mógłbym jeszcze dodać ;)

gowain   18 #8 30.03.2012 19:42

:P

Bucic   9 #9 30.03.2012 20:36

@ januszek
"Do dzisiaj nie sprywatyzowane przedsiębiorstwa państwowe to np PKP i Poczta Polska. Jak działają (i jak wyglądają na tle swoich odpowiedników w innych krajach UE) każdy chyba wie?"
A nie przyszło Ci do głowy to, że niektóre państwowe przedsiębiorstwa są doprowadzane do takiego stanu celowo? Warto byłoby też uzupełnić wiedzę z historii niedawnej i przypomnieć sobie, co stało się z niektórymi sprywatyzowanymi zakładami, które przed prywatyzacją radziły sobie dobrze.

Nastawienie typu "prywatyzacja i wolny rynek czynią cuda" to domena młodych ludzi zachwyconych wywodami oderwanych od rzeczywistości liberałów. W tych sprawach nie trzeba liberałów, tylko racjonalistów. Nie mylić z racjonalizatorami ;)

januszek   18 #10 30.03.2012 21:04

@gowain: Nie chcę nawet myśleć jakbym dziś łączył się z Siecią i ile za to płacił gdyby Telekomunikacja była częścią przemysłu węglowego w PRL ;) W każdym razie rachunek za połączenie z Internetem wyglądałby jakoś podobnie do tego jak dziś wyglądają rachunki za prąd albo gaz... ;P

@Bucic: Określenie "niektóre" to łasica ;) Po za tym nie napisałem, że "prywatyzacja i wolny rynek czynią cuda" tylko opisałem konkretny problem, który polega na tym, że dochodzisz do pewnej bariery i dalszy rozwój wymaga pozyskania know-how od większego partnera bo w takiej sytuacji była państwowa TPSA w latach 90-tych.
ps. Oczywiście, można to też zrobić metodą Chińską, zamienić całe Państwo w wielki obóz pracy, który w zamian za know-how jest wynajmowany pazernym koncernom światowym... ;)

Onlinemaster   8 #11 30.03.2012 21:30

@januszek, nie do końca, w mieście w którym mieszkam mamy elektrownię, bardzo dochodową, sprzedano ją żabojadom za g*** pieniądze mimo że przynosiła zyski i to nie małe, tak potrafi tylko polak :-/

januszek   18 #12 30.03.2012 21:56

@Onlinemaster: Chciałbym aby sieć energetyczna w Polsce była w takim stanie techniczo-technologicznym jak sieć szkieletowa TP... ;)

floyd   14 #13 30.03.2012 22:03

Sprywatyzować, to za mało. Prywatne firmy to nie instytucje charytatywne i jeśli będą miały taką możliwość, to wyciągną każde pieniądze z klienta. Aby prywatne firmy działały zgodnie z interesem nie tylko własnym, ale i klienta muszą konkurować z sobą. W sytuacji gdyby prywatna firma była monopolistą w jakiejś dziedzinie, źle to wróży klientom tej firmy.

gowain   18 #14 30.03.2012 22:22

@januszek nie France Telekom spowodował, że ceny internetu i rozmów spadły. To w głównej mierze zasługa pani Ani Streżyńskiej z UKE, która naciskami i karami doprowadziła do spadku cen i sprawiła, że TP zaczęła inwestować w rozwój sieci.

Masz z drugiej strony, dla porównania sieci komórkowe - sprzed pojawienia się Playa - Orange, Era, Plus - firmy zasiedziały się na rynku nie obniżały praktycznie nic ze swoich cen, powstał dobrze służący im oligopol. Dzielili się zyskami mniej więcej po równo - Orange i Era już wtedy miały zagranicznych inwestorów - i co z tego wynikło? NIC a nic. Dopiero wejście na rynek Playa rozruszało oferty. Zaczęły się inwestycje, obniżki i walka o klienta.

xomo_pl   20 #15 31.03.2012 01:22

autor ma trochę racji ale jeśli robimy prywatyzację to trzeba to robić dobrze i z korzyścią na dłużej a nie na krótką chwilę: "sprzedamy a kasą załatamy budżet"...

Prawda jest taka, że TPSA jak i 99% państwowych firm po 89 roku została sprywatyzowana z naruszeniem interesu państwa: można było sprzedać drożej.
Co kierowało rządem, że sprzedał TP? na pewno nie jej rozwój a potrzeba pieniędzy by załatać chwilowo budżet...
Francuzi inwestują minimum aby czerpać zyski, poprawa infrastruktury jest mała.

Cały czas się zastanawiam, jakim cudem np stocznie (to tylko przykład) się Niemcom czy innym narodom opłacają a nam nie?

januszek   18 #16 31.03.2012 05:25

@gowain: Ale dokładnie o to mi chodzi, że polityczna decyzja o prywatyzacji TP była pierwszym krokiem do tego aby na rynku telekomunikacyjnym pojawiła się konkurencja. Bez tego nawet Pani Streżyńska nic by tu nie zwojowała bo realia byłyby takie jak na rynku energetycznym. Co z mojego, konsumenckiego punktu widzenia wygląda tak, że w ciągu ostatnich lat za usługi telekomunikacyjne płacę coraz mniej a za to co płacę dostaję coraz więcej. Natomiast za energię (gaz i prąd) mimo tego, że zużywam ich coraz mniej to płacę coraz więcej. Jednym z powodów (oczywiście nie jedynym) takiego stanu jest to, że w latach 90-tych nie podjęto w tych branżach takich decyzji o prywatyzacji i stworzeniu rynku konkurencyjnego a państwowe molochy skutecznie blokują jakąkolwiek konkurencję.

@zomo_prl: Takie zarzuty jak "można było sprzedać drożej" bardzo łatwo się stawia jak się nie ma pojęcia o handlu. Co do stoczni - opłacają się nam ale nie duże państwowe molochy, tylko małe prywatne, które budują np jachty. Nasze państwowe stoczniowe molochy padły bo nie potrafią działać w warunkach konkurencyjnego rynku a niestety nie da się zmusić obywateli do tego aby musieli kupować okręty tak jak zmusza się nas aby płacić za gaz, prąd, węgiel czy abonament TVP...

gowain   18 #17 31.03.2012 09:04

@zomo_prl Stocznie nam się nie opłacają, bo wisi nad nimi widmo Solidarności... związkowców nie można zwolnić, związkowcy chcą podwyżek, związkowcy za takie pieniądze nie będą pracowali... nie udało się zrestrukturyzować stoczni, bo stocznie to "historyczne" miejsca. Ludzie podłapali temat i wyszło na to, że jak skoro nie chcieli pracować to zakład zlikwidowali i teraz choćby już chcieli to nie mają gdzie...

@januszek Mnie tylko śmieszy jak PGNiG motywuje co roku podwyżki gazu... nie, że surowce drożeją, nie, że kursy walut się wahają... ale wprost podwyżka, bo chcemy mieć lepsze wyniki na giełdzie... Ale to już się nie przedostaje do "szeroki mediów", tak jak i to, że rok kończą zazwyczaj z zyskiem 1,5 - 2,5mld zł. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

januszek   18 #18 31.03.2012 09:50

@gowain: Mnie to nie śmieszy ale autentycznie irytuje i zwyczajnie złości bo czuję się przez nich zwyczajnie obrabiany... W każdym razie jestem przekonany, że gdzieś tam, ukryty po za długością Plancka, istnieje alternatywny Wszechświat, w którym niesprywatyzowana Polska Poczta Telegraf i Telefon ogłasza, że podwyżka minuty połączenia z numerem dostępowym do Internetu od 1 stycznia 2012 była powodowana koniecznością wzmocnienia wartości akcji firmy na giełdzie ;)

yuwo   7 #19 31.03.2012 10:41

W TP SA był przerost zatrudnienia. Wpływy były, tylko były one niewłaściwie lokowane. Za dużo związków zawodowych, za mało biznesu. Poza tym, to był monopolista, więc nie było konkurencji wymuszającej rozwój. Było tak, że to co TPSA zrobi, to i tak będzie lepsze niż nic. Zobacz co się dzieje na rynku telefonii komórkowej! Gdyby wprowadzić koleją dużą firmę, to dopiero zaczęłaby się cenowa jazda w dół :)

Inną kwestią jest natomiast sam tryb prywatyzacji i czy firma nie została sprzedana znacznie poniżej wartości. Ale to nie ma teraz znaczenia, bo mleko już się rozlało.

januszek   18 #20 31.03.2012 10:57

@yuwo: Dla mnie oczywistym jest, że w sytuacji kiedy na rynku trwa państwowy monopolista to nie można realnie wprowadzić, niejako obok, systemu konkurencyjnego.
W prawdziwym świecie sprzedaży w innym "trybie" i za "realną wartość" próbowano OIDP ze stoczniami. Efekty widzieliśmy. Z tego punktu widzenia określenia "tryb prywatyzacji" i "sprzedaż poniżej wartości" to moim zdaniem ukryte w Twojej wypowiedzi łasice ;)

KyRol   17 #21 31.03.2012 11:28

"(...) na prywatyzacji TP a każdy kto złorzeczy w tej sprawie o wyprzedaży narodowych sreber za bezcen - nie wie o czym mówi!"

Nie zgadzam się. Skoro zewnętrzna spółka była w stanie po pierwsze: wykupić tp sa i w dalszej kolejności ją zmodernizować, to znaczy tyle, że kadrowo w tp sa było coś nie tak. No skoro komuś się to opłacło kupić i zmodernizować, a nam się nie opłacało tylko modernizować, to ja tu widzę jedynie barki kadrowe i niechęć.

Tak samo z Polskim Cukrem. Nam się nie opłacało sprzedwać cukru, bo sprzedawaliśmy 100% cukru w torebce. Niemcy nas wykupili, cukier teraz jest rozwapniany (teraz mamy ok. 60% "żywego cukru" w torebce) i jeszcze na tym zarabiają.

gowain   18 #22 31.03.2012 14:05

TPSA sprzedano (35% akcji) w 2000 roku za 18mld zł... w momencie kiedy miała 2mld czystego zysku! Od 2000 roku TPSA płaci firmie France Telekom co roku opłaty licencyjne za możliwość korzystania z wizerunku Orange... Ile tego się nazbierało? A no z tego tytułu TPSA od 2000 roku do 2012 wypłaciła FT 12mld zł... "Legalne" wyprowadzanie pieniędzy na rzecz spółki matki.

Nie zaprzeczysz chyba, że to była złodziejska transakcja...

januszek   18 #23 31.03.2012 15:43

@gowain: Nie rozumiem takiej mesjańsko-romantyczno-narodowo-rozszczeniowej argumentacji. Nie wiem co masz na myśli pisząc "złodziejska transakcja"? Może to, że sprzedaż spółki rozpoczęto od wprowadzenia jej na giełdę a pierwsze 15% akcji sprzedano w ofercie publicznej? Masz jakieś zastrzeżenia do wyceny na giełdzie? Zajrzyj na strony giełdy i zobacz jak wygląda wykres wartości akcji TP od debiutu na giełdzie. Zobaczysz wtedy, że TP zadebiutowała na giełdzie pod koniec 1998 r z ceną ok 17 zł za 1 akcję. W lipcu 2000, kiedy miała miejsce sprzedaż o której dyskutujemy, za 1 aukcję płacono ok 30 zł...

corrtez   11 #24 31.03.2012 15:55

Panowie ta dyskusja jest troche spózniona. Firma sprzedana ktos inny na niej zarabia.
Zostalo jeszcze tylko pare rzeczy do sprzedania a potem albo ostatni gasi swiatlo lub zmienia nazwe tego kawalka ziemii miedzy Odra a Bugiem na cos innego co mozna sprzedac jako prawa do nazwy lub zamienic godlo na logo znanej firmy
:P
;)

januszek   18 #25 31.03.2012 16:17

@corrtez: Tak, to straszna perspektywa - czy dla Ciebie straszniejsza niż ustrój równości społecznej, gdzie wszystko było państwowe? ;P

djDziadek   16 #26 31.03.2012 17:02

Wszytko ładnie, wszystko pięknie, @januszek - jako były pracownik tej instytucji, wiesz pewnie również o tym, że inwestowanie w TPsa, było ograniczone, przez nieszczęsny status "operatora narodowego", ja jako właściciel, również nie chciałbym inwestować w sprzęt, technologię i infrastrukturę, które MUSZĘ udostępniać innym za bezcen.
Co do zmiany nazwy: TPsa w tym roku (bodajże - bo nie pamiętam) traci ten nieszczęsny status, dlatego może stać się normalną firmą, która będzie mogła brać normalne pieniądze od dzierżawców swoich łączy i normalnie rozbudowywać i unowocześniać swoją infrastrukturę, mam nadzieje, że poziom i ceny usług staną się normalne za jakiś czas....

  #27 31.03.2012 17:58

@corrtez:
Egoistycznie myślenie trochę. Polska to nie jedyny kraj, w którym sprzedaje się czy prywatyzuje państwowe firmy. Nie jesteśmy sami na tym świecie.

januszek   18 #28 31.03.2012 18:10

@djDziadek: Masz na myśli status "operatora dominującego" - który w naszym prawie pojawił się w kwietniu 2001 r. Taki status prawny umożliwił Regulatorowi (którym obecnie jest Urząd Komunikacji Elektronicznej) realne działanie, także poprzez naciski na takiego "operatora dominującego".
W 2012 roku ma się zakończyć projekt budowania i modernizacji 1,2 mln linii szerokopasmowego dostępu do sieci, który TP realizuje w ramach porozumienia zawartego z UKE.

ps. Co do normalności - dodam, że chciałbym aby tak jak (już nawet) teraz wygląda to na rynku usług telekomunikacyjnych, wyglądało to w energetyce, transporcie, służbie zdrowia i edukacji.

corrtez   11 #29 31.03.2012 18:56

@januszek
Oba systemy sa do bani mówiac szczerze. Poprostu szkoda ze wyprzedano duzo panstwowego majatku za przyslowiowa zlotówke. Mimo ze czasem przynosily te firmy dochód i to calkiem niezly...
A teraz zarabia kto inny.

A tej normalnosci w Polsce to sie raczej nie doczekasz. Musi sie zmienic pokolenie u wladzy bo inaczej to nie widze szansy na jakies poizytywne zmiany...

T-B   3 #30 31.03.2012 19:38

Ja pamiętam, że telekomunikację sprzedano po zakończeniu ogromnych inwestycji w centrale oraz sieci. Największe inwestycje telekomunikacji min. budowa sieci w małych miejscowościach, światłowody, nowoczesne centrale realizowane były przed zakupem TP przez France Telecom. Po "prywatyzacji", polegającej na sprzedaży polskiej firmy państwowej francuskiej firmie państwowej, poważne inwestycje zamarły na dobrych kilka lat.
Co gorsza, sprzedano sieci telekomunikacyjne, przez co cały czas ciężko zmienić operatora dla telefonu stacjonarnego czy internetu na liniach TP.

januszek   18 #31 31.03.2012 21:02

@T-B: Moje informacje są inne i z nich wynika, że nowoczesne technologie pojawiły się dopiero razem z France Telekom... ;) Nawiasem mówiąc nie sprzedano firmy, tylko 35% jej akcji. Dziwnym trafem, w czasie realizowania transakcji akcje były na górce a zaraz potem zaczął się ich zjazd (z 30 zł na 11) co może sugerować, że kreatywnie nadmuchano wartość firmy. W międzyczasie wprowadzono zmiany prawne na mocy których zaczął działać Regulator, który mógł na dominującym operatorze wymóc różne rzeczy, na przykład pewne inwestycje. Z tej strony na sprawę patrząc: Francuzi kupili zgniłe jajko... Mimo tego udało im się jakoś doprowadzić do tego, że firma nie tylko nie padła to jeszcze rozkwitła ;)

olmeca   11 #32 01.04.2012 10:32

Byłem szcesliwym posiaczem SDI, jak na tamte realia po przesiadce z modemu to był wielki skok technologiczny. Było w tym też małe ale - czasami jak moj terminal sie zawiesil trzeba bylo wykonac telefon do tepsy zprosba o zdalny reset i konczylo sie to tym, ze w moim miescie bylo to tak skonstruowane, ze resetujac jedno urzadzeli lecialy wszystkie w calym miesci. Bylo ciekawie bo jeszcze dzieki stalemu IP wiele osob na ircu bylo jeszcze mniej anonimowych.

januszek   18 #33 01.04.2012 14:55

@olmeca: Nie w całym mieście ale w obrębie jednej półki ;)

  #34 08.01.2013 00:51

@januszek - Mylisz się, najpierw napompowano tpsa kredytami i technologią a potem sprzedano. Od tego czasu, obecny właściciel nie zrobił nic do czego nie zmusił go regulator lub rynek. A to tez po czasie...