Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Toshiba U925T – rozdwojenie jaźni - cz. 1 czyli tablet

Naprawdę miałem ideę taką aby przez jakiś czas używać Toshiby U920T wyłącznie w trybie tablet, tak jak używam np: iPada albo Lumii 820 (do porównań z tymi dwoma urządzeniami będę się często odwoływał w dalszej części opisu). Wytrzymałem tak jakieś 10 min, potem wyjąłem z szuflady bezprzewodową myszkę … No ale po kolei. Zacznijmy od początku.

Urządzenie w trybie tablet (na stronie producenta można zobaczyć animację - sterowaną skrolem myszki - obrazującą jak wygląda zasuwanie ekranu-pokrywy) jest duże. Jego wymiary to 32,5 cm x 21,5 cm. Jak to wygląda na tle iPada pierwszej generacji i Nokii Lumia 820 możecie zobaczyć na tym wykresie:

Wykres wykresem a życie życiem, dlatego zrobiłem też zdjęcie:

Grubość i ciężar też są istotne. Pomiary w pierwszej z tych kategorii dokonałem wyprodukowaną jeszcze w USSR suwmiarką: U925T – 2,1 cm; iPad – 1,5 cm; Lumia 1,1 cm.

Nie mam niestety aptekarskiej wagi, dlatego zrezygnowałem z samodzielnie wykonanego pomiaru wagi. Na stronach Internetowych producenta przeczytałem, że Toshiba waży 3.2 pounds (po naszemu: 1,45149558 kg). To jakieś 2 razy więcej od iPada pierwszej generacji i 9 razy więcej od Lumii 820. Tablet zwykle obsługuje się tak, że trzyma się go jedną ręką a obsługuje drugą. I te półtora kilograma w rękach po prostu czuć.

Dotykowy ekran producent opisuje jako: „12.5” diagonal Corning® Gorilla® Glass IPS touchscreen display that is fingerprint-resistant”. Jasność i dobre kąty widzenia jednoznacznie potwierdzają, że to matryca IPS. Muszę się przyznać, że nie byłem w stanie wymyśleć w jaki sposób mogę przetestować powłokę Gorilla Glass. Wtedy nastąpiła nagła i całkowicie niespodziewana interwencja Wszechświata bo na ekran spadła mi, z wyraźnie słyszalnym ‘plaskiem’, połówka całorocznej truskawki:

Wiem co sobie teraz myślicie – cóż to jest taka truskawka? Przypomnijcie więc sobie jak ciężko jest usunąć plamy zostawione przez truskawki bo jak wiadomo truskawki należą do grupy najbardziej brudzących owoców.

Z Gorylowego Szkła pozostałości truskawki można usunąć miękką szmatką wcześniej zwilżoną spirytusem (istnieje też metoda alternatywna: 25 ml spirytusu wypijamy jednym haustem i natychmiast, na wydechu, chuchamy mocno na plamę) a potem polerujemy szmatką z mikro-fibry. Efekt: nie ma plam, nie ma rys.

Jedno zdanie do: „that is fingerprint-resistant” – to najwyraźniej nie znaczy, że na ekranie nie widać tłustych odcisków naszych palców tylko to, że łatwo je z niego usunąć. Wystarczy do tego miękka szmatka. Dla porządku dodam, że ekran Toshiby nie „palcuje” się ani bardziej, ani mniej niż ekrany iPada i Lumii.

Tablet wyposażony jest w dwie kamery (jedną z tyłu, drugą z przodu), które można wykorzystać do robienia zdjęć, kręcenia filmów albo wideorozmów.

Abu używać kamery tylnej, trzeba lekko wysunąć ekran do góry (i podtrzymywać go palcami bo potrafi się sam zsuwać pod swoim ciężarem). Fotografowanie takim czymś wymaga od fotografa przyjęcia tzw „postawy zombi”, co wygląda mniej więcej tak jak ja na tym zdjęciu:

Oczywiście, można też tak filmować:

Jakość zdjęć, jak na dzisiejsze czasy, jest po prostu fatalna (szumy i wysoka kompresja):

Na parametrach filmów w zasadzie się nie znam, więc musicie je ocenić sami:

Film ilustrujący możliwości kamery tylnej: link

Film ilustrujący możliwości kamery przedniej: link

Jak się tego urządzenia w tym trybie w praktyce używa? Jest ciężkie, więc najlepiej jak na czymś leży. Zauważyłem, że reakcje na dotyk (jak to się w nowomowie określa: "responsywność") nie są takie do jakich przyzwyczaiły mnie iPad albo Lumia. Z Windows Phone 8 w Nokii jestem bardzo zadowolony. Na jej tle praca z Windows 8 w trybie modern na Toshibie - to męczarnia. Zdarzało się, że ekran zawisał na kilka sekund zanim coś się działo. Dodatkowo ekran raz się ściemniał a raz rozjaśniał. Próba konfigurowania jakiś zaawansowanych ustawień paluchem okazała się zbyt trudna. Wtedy podłączyłem bezprzewodową myszkę i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Wszystko stało się dużo prostsze.

W sklepie czekały na mnie aktualizacje domyślnie zainstalowanych programów:

Bez konta Microsoft i Xbox nie da się zagrać nawet w Pasjansa:

Można za to obejrzeć prognozę pogody:

Połączenie się ze smartfonem z Windows Phone 8 wymaga połączenia obu urządzeń kablem:

Fantastycznie czyta się strony internetowe, szczególnie w trzymając tablet pionowo (i to jest jedyne zastosowanie, które mi się autentycznie spodobało):

Poniżej jeszcze trzy osobne screeny z pionowego widoku stron z portalu dp:

Kafelkowa aplikacja „Aparat” okazała się tak uboga, że w zasadzie nie ma jak przesłać z niej zdjęcia gdzieś indziej (aplikacja „Aparat” w Lumii nie ma tego problemu):

Podsumowując: używanie U925T jako tabletu nie ma sensu. W mojej ocenie „konwertowalność” to krok w złą stronę.

W następnej części podzielę się z Wami wrażeniami z używania Toshiby jako ultrabooka gdzie sprawdza się dużo, dużo lepiej.

ciąg dalszy 

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
xomo_pl   20 #1 20.04.2013 14:40

robienie zdjęć tą krową trzymając tablet w powietrzu zakrawa o masochizm :D
Jak patrzyłem na fotkę to wyglądało to jak jakiś tasak XXL a nie tablet...

Myślę, że tylny aparat ma lepsze zastosowanie jak całość jest rozłożona jak laptop i wtedy można robić fotkę np projektora na wykładzie zamiast przepisywać (o ile całość daje się ustawić w miarę pionowo).

co do appkii aparat w trybie modern- jej funkcjonalność to jest kpina z użytkownika- tam są raptem 2 opcje na krzyż- ot filolozofia modern- wygląd nad możliwości...

gowain   18 #2 20.04.2013 15:37

Hehe, z tym aparatem to nieźle wyglądasz :) W zeszłym roku, jak byłem w Budapeszcie, to jakiś obcokrajowiec biegał z iPadem i robił zdjęcia - nie wiem czy zdawał sobie sprawę, że wygląda jak kretyn :P

@zomo_prl to nie filozofia modern, tylko kiepskie wykonanie. Są aplikacje zgodne z nurtem modern, a mają sporo opcji.

arlid   14 #3 20.04.2013 17:06

Wygląda strasznie topornie i ociężale. Niby 1.5kg to mało, ale to to samo co nosić 1.5 torebki cukru :p Trochę jednak waży xD

skandyn   9 #4 20.04.2013 18:48

Szkoda, że jako tablet spisuje się niezbyt dobrze i dlatego jestem toszeczkę zawiedziony. Po prostu myślałem, że będzie to bardzo płynnie chodzić. Jeśli chodzi o wagę ultrabooka to moim zdaniem nie jest to jakiś wielki ciężar - trzeba trochę nabrać krzepy.

Pozdrawiam.

Autor edytował komentarz.
Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #5 20.04.2013 20:15

Bardzo spodobały mi się ultrabooki konwertowalne, może wyślesz "przypadkiem" to urządzenie, chociaż na kilka dni mi ;P

Kocham to zdjęcie, gdy próbujesz zrobić sobie sweet fotkę za pomocą tabletu, tfu ultrabooka ;)

tgg   2 #6 20.04.2013 20:32

@gowain W Rzymie i Wenecji itp.. chińczyk z ipadem robiący zdjęcia to normalny widok :D Fajna recenzja.

yuwo   7 #7 21.04.2013 11:43

Tego rodzaju urządzenia mają jedną zasadniczą wadę - trochę za dużo ważą. I co z tego, że na większym ekranie lepiej się czyta, czy operuje dotykiem, jak trzymać w jednej dłoni tego za bardzo nie można - jednym słowem jest to zaprzeczenie idei mobilności. Ale w domu, na kanapie - czemu nie :-)

tomimaki   6 #8 21.04.2013 13:04

Metody alternatywnej czyszczenia ekranu nie znałem. :P

reastignity   4 #9 21.04.2013 14:28

@tomimaki
jest bardzo podobna do czyszczenia matrycy w lustrzankach, chociaż tam spotkałem się z wersja 50ml ^^

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #10 21.04.2013 18:49

Aparat z 12 calowym wyświetlaczem - świetnie to wygląda.

deepone   9 #11 22.04.2013 13:16

@Shaki81 niejednokrotnie widziałem ludzi z takimi cegłami w stylu iPad robili zdjęcia, wygląda to co najmniej komicznie.
Raz nawet słyszałem rozmowę dwóch kobiet co były razem i jedna się pyta drugiej dlaczego nie kupi sobie jakiegoś kompaktowego lub jakiegoś lepszego aparatu jak lubi robić zdjęcia, a ta, że ten sprzęt robi lepiej zdjęcia niż niejeden aparat i nawet lustrzanki się chowają.... także nowa moda nastaje - aparat powinien posiadać gigantyczny wyświetlacz.