Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Przegląd popularnych dystrybucji GNU/Linux — część 1 LXDE

Osoby zaczynające swoją przygodę z Linuxem bardzo często stają przed poważnym dylematem wyboru dystrybucji. Nie dość, że jest ich wiele, to dodatkowo trzeba wybrać środowisko graficzne. Możliwości jest tak wiele, że nie wiadomo od czego zacząć. Postanowiłem więc napisać mały przewodnik po najpopularniejszych dystrybucjach, w którym posortuję je wedle środowisk graficznych, podsumuję wymagania sprzętowe, zwrócę uwagę na załączone oprogramowanie oraz cechy szczególne dystrybucji. Mam nadzieję, że przewodnik ten będzie pomocny dla osób startujących z Linuxem.

Na co zwracać uwagę przy wyborze?

Wielokrotnie słyszałem opinię, że dystrybucji nie powinno się wybierać ze względu na środowisko graficzne, bo takowe możemy sobie zainstalować w każdej dystrybucji. Jest to prawda, aczkolwiek moim zdaniem takie podejście nie sprawdza się w przypadku początkującego użytkownika Linuxa. Poszczególne dystrybucje często dorzucają coś od siebie do danego środowiska, dlatego to samo środowisko będzie wyglądać nieco inaczej w poszczególnych distrach, a ręczna instalacja środowiska (choć trudna nie jest) nie da takiego samego efektu końcowego jak wybór dystrybucji z dedykowanym środowiskiem.
Dlatego moim zdaniem początkujący użytkownik powinien przede wszystkim skupić się na wyborze takiego środowiska, w którym będzie czuł się najlepiej, które będzie dla niego najbardziej intuicyjne i wygodne tak, aby samo środowisko pracy nie stanowiło dla niego problemu i nie przeszkadzało w poznawaniu Linuxa.

Jakie środowiska graficzne mamy do wyboru?

Środowisk pracy jest naprawdę sporo (ponad 30). Ja skupię się na kilku najbardziej popularnych. Dla każdego środowiska wybiorę kilka dystrybucji, które pokrótce porównam.

LXDE

LXDE (Lightweight X11 Desktop Environment) to jak sama nazwa wskazuje, lekkie środowisko, które nie skupia się na efektach wizualnych lecz na umożliwieniu komfortowej pracy ze starszymi komputerami o mocno ograniczonych zasobach pamięci i mocy obliczeniowej. Uruchomione na nowym, mocnym komputerze, będzie działać z prędkością naszych myśli. Jak lekkie jest LXDE? Aby to sprawdzić zainstalowałem gołego Debiana, do którego doinstalowałem gołe LXDE, o czym za chwilę. A co z wyglądem? Czy lekkie środowisko jest toporne? Wyglądem LXDE moim zdaniem przypomina trochę Windowsa XP. Szału nie ma, ale da się pracować. Jeśli ktoś przesiądzie się na LXDE z jakiegoś nowoczesnego środowiska typu Unity, to na pewno będzie mu z początku ciężko. Z czasem można się jednak przyzwyczaić i nawet polubić jego prostotę . Osoby przybywające ze świata XP mają chyba łatwiej. Im wodotryski nie zdążyły jeszcze przewrócić w głowie.

Debian

Debian - pramatka wszystkich dystrybucji Ubuntupodobnych - moim zdaniem nie jest dobrą dystrybucją dla początkujących. Użyłem go jedynie w celach porównawczych, aby mieć jakiś punkt odniesienia do dystrybucji oferujących gotowe rozwiązania - środowisko wraz z pakietem programów. Goły Debian z gołym LXDE ma zaledwie kilka prostych programików typu konsola, notatnik, kalkulator, przeglądarka obrazów czy odtwarzacz muzyki. Nie ma nawet zainstalowanej przeglądarki internetowej. Wymagania sprzętowe będę sprawdzać porównując czas uruchamiania systemu na identycznych maszynach wirtualnych uruchomionych (nie jednocześnie) na tym samym komputerze oraz ilość konsumowanej pamięci RAM i obciążenie procesora. Maszyny Wirtualne mają zainstalowane 1700 MB RAMu. Jeśli miałbym odnieść czas startu systemu do rzeczywistych warunków, to należałoby je podzielić średnio przez 2 do 3, czy w przypadku szybkich komputerów przez 4, a przy użyciu dysku SSD nawet przez 15. Istotna jest moim zdaniem relatywna różnica między poszczególnymi dystrybucjami, a nie wartości bezwzględne, ponieważ na każdym komputerze będą one nieco inne. Podobnie użycie pamięci na fizycznej maszynie będzie nieco inne, z reguły o jakieś 20% wyższe. Należy o tym pamiętać. Zobaczmy zatem jak wyglądają statystyki w przypadku wirtualnego Debiana.

  • Czas startu systemu (s): 65
  • Ilość używanej pamięci po stracie z włączonym programem htop (MB): 61
  • Obciążenie procesora (%): 2

Jak widać ilość używanej pamięci jest wręcz imponująco mała. Z ciekawości doinstalowałem GIMP, LibreOffice oraz VLC i nie stwierdziłem żadnej różnicy w ilości używanej pamięci.

Lubuntu 14.10

Klasyczną propozycją w przypadku LXDE jest Lubuntu - społecznościowa wersja Ubuntu wydawana ze środowiskiem LXDE. W porównaniu z czystym LXDE z Debiana, otrzymujemy sporo podstawowego oprogramowania, specjalnie dobrane czcionki oraz kolory i styl okien, które sprawiają, że całość wygląda dużo lepiej. Moim zdaniem Lubuntu jest najlepiej wyglądającą dystrybucją z LXDE. Lubuntu dostarcza nam również kodeki potrzebne do odtwarzania plików muzycznych. Instalacja systemu jest dokładnie taka sama, jak wszystkich dystrybucji Ubuntupodobnych - banalnie prosta.

Programy wgrane razem z systemem są dobrane z myślą o tym by cały czas zachować lekkość. Nie ma tu więc ani GIMPa, ani LibreOffice, ani VLC. Są ich skromniejsze odpowiedniki. Niektórym taki zestaw aplikacji może się nie podobać, ale jeśli mamy naprawdę stary sprzęt, to docenimy tę lekkość, a na zamiennikach też da się coś zrobić. Założenia są takie, że albo używamy Lubuntu na wolnym sprzęcie, albo jeśli jest to nasz podstawowy komputer, to doinstalujemy sobie nasze ulubione programy.

  • Manager plików: PCManFM 0.9 (bez obsługi dwóch paneli)
  • Pakiet Office: AbiWord + Gnumeric
  • Przeglądarka: Firefox 31 z wyszukiwarką Google
  • Odtwarzacz Wideo: Audacious
  • Odtwarzacz Muzyki: GNOME Player
  • Edytor grafiki: mtPaint
  • Przeglądarka PDF: Evince
  • Nagrywanie płyt: XfBurn

Zobaczmy jak Lubuntu wypada w porównaniu z Debianem:

  • Czas startu systemu (s): 59
  • Ilość używanej pamięci po stracie z włączonym programem htop (MB): 131
  • Obciążenie procesora (%): 2

Muszę przyznać, że jestem mocno zaskoczony krótszym czasem uruchamianiem Lubuntu od Debiana. Lubuntu zdecydowanie potrafi ożywić starego laptopa czy jeszcze starszego blaszaka. Użycie pamięci jest ponad dwukrotnie większe, jednakże biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z w pełni wyposażoną dystrybucją, wynik ten i tak jest bardzo dobry.

LXLE 12.04-5

LXLE (Lubuntu eXtra Life Extension) jest dystrybucją bazującą na Lubuntu, ale poszerzającą jej możliwości. Baza wgranego oprogramowania jest znacznie większa niż w oryginalnym Lubuntu. Twórcy wyszli z założenia, że zamiast instalować Lubuntu, a później dodawać do niego kolejne programy, lepiej stworzyć wersję, która te programy będzie miała od razu umieszczone w obrazie systemu i instalowane razem z systemem. W świecie Linuxa to wystarczający powód do utworzenia kolejnej dystrybucji. Niektóre programy jednak zaskakują swoja obecnością w dystrybucji, która z założenia ma być lekka i przeznaczona raczej na stare komputery. Takim przykładem może być klient Steam. Na starym komputerze raczej nie poszalejemy z grami, a jeśli wydaliśmy kilka tysiączków na i7 i fajnego GeForce'a, to raczej nie będziemy korzystać z distra z LXDE.

LXLE ma jednak także wiele przydatnych programów, gotowych do użycia od razu po instalacji. Do bezproblemowego oglądania filmów z YouTube'a mamy od razu zainstalowany program MiniTube. Do dyspozycji mamy również Y PPA Managera - program do przeszukiwania i dodawania prywatnych repozytoriów, który normalnie musielibyśmy instalować właśnie z PPA. PCManFM w wersji 1.2 obsługuje tryb dwóch paneli. Pytanie tylko czy prościej jest doinstalować to wszystko samemu w Lubuntu czy radzić sobie z całą masą programów, które nam są do niczego nie potrzebne? W LXLE mamy bowiem na bogato.

Jest jednak jeszcze jedna rzecz, ze względu na która warto przyjrzeć się bliżej tej dystrybucji. Jest nią mianowicie domyślna obsługa procesorów non pae. W dzisiejszych czasach jest to prawdziwa rzadkość. Lubuntu nie obsługuje już takiego sprzętu. Jeśli więc mamy komputer ze starym procesorem (z przed 10 lat) w architekturze non pae, to jeśli chcemy uniknąć kombinowania z dostosowaniem jądra użytego np. w Lubuntu, możemy po prostu skorzystać z LXLE. Użyte jądro jest bardzo stare, bo w wersji 3.2.

  • Manager plików: PCManFM 1.2 (z obsługą dwóch paneli)
  • Pakiet Office: LibreOffice
  • Przeglądarka: Firefox 33 z wyszukiwarką DuckDuckGo
  • Odtwarzacz Wideo: Totem
  • Odtwarzacz Muzyki: Guayadeque Music Player
  • Edytor grafiki: GIMP
  • Przeglądarka PDF: Evince
  • Nagrywanie płyt: XfBurn

Zobaczmy jak LXLE wypada w porównaniu z Lubuntu:

  • Czas startu systemu (s): 63
  • Ilość używanej pamięci po stracie z włączonym programem htop (MB): 88
  • Obciążenie procesora (%): 2-14

Muszę przyznać, że wynik osiągnięty przez LXLE jest zdumiewający. LXLE sprawia bowiem wrażenie przeładowanego programami, a mimo to pozostaje lekki, lżejszy nawet od oryginału, na podstawie którego jest tworzony. Skoki obciążenia procesora są wywołane przede wszystkim przez monitor systemu Conky. Jeśli go usuniemy, obciążenie nie będzie przekraczało 4%.

PepperMint OS 5

PepperMint OS również bazuje na Lubuntu. Różni się jednak od niego odmienna filozofią. Posiada bowiem nie wiele zainstalowanych, tradycyjnych aplikacji desktopowych. PepperMint OS skupia się bowiem na integracji systemu z serwisami webowymi, nieco na wzór Chrome OS. Jak to działa w praktyce? Aplikacja webowa jest uruchamiana za pomocą Chromium tak, jakbyśmy utworzyli sobie skrót do URLa, przy czym Chromium nie uruchamia się w postaci tradycyjnej przeglądarki lecz okna aplikacji, w którym wyświetlana jest aplikacja webowa. O ile sama koncepcja nie jest zła, bo przecież powstaje co raz więcej ciekawych serwisów webowych, pozwalających choć częściowo zapomnieć o aplikacjach desktopowych, o tyle działanie takich aplikacji na wolnym komputerze, próbującym złapać oddech w lekkim środowisku LXDE jest moim zdaniem dyskusyjny. Sądzę, że dużo lżejszym i szybszym w działaniu rozwiązaniem, jest jednak korzystanie z zakładek w już uruchomionej przeglądarce, niż każdorazowe uruchamianie kolejnej instancji Chromium. Zespół PepperMinta postanowił jednak stworzyć hybrydę Chrome OSa i tradycyjnego desktopowego Linuxa, w efekcie czego większość tradycyjnych aplikacji desktopowych zastąpiono ich webowymi odpowiednikami. Dla przykładu GIMP został wymieniony na Pixlr. PepperMint OS wyposażony jest w specjalny kreator (Ice) aplikacji webowych, przy pomocy którego możemy dodawać kolejne serwisy, które będą uruchamiane w ten sposób.

PepperMint OS początkowo miałbyć oparty na Linux Mint Cinnamon, jednakże jego twórcy uznali, iż Cinnamon jest za ciężkim środowiskiem i stąd wbór padł na Lubuntu. Niemniej jednak PepperMint posiada pewne elementy zaczerpnięte właśnie z Linux Mint. Znajdziemy tu typowo mintowy Menedżer oprogramowania (Lubuntu ma typowe dla LXDE Centrum oprogramowania, które uruchamia się szybciej od tego mintowego), menedżer aktualizacji czy Synaptica w wydaniu Mintowym. Sama nazwa systemu również nawiązuje do Linux Mint, a przedrostek Pepper ma wskazywać na bardziej pikantne wydanie. Co ciekawe, Linux Mint posiadał kiedyś własne wydanie LXDE, ale zostało ono porzucone. A szkoda, bo chętnie bym dołączył do tego zestawiania Minta LXDE.

  • Manager plików: PCManFM 1.2 (z wyraźnym cieniowaniem paneli)
  • Pakiet Office: Brak!
  • Przeglądarka: Chromium 34 z wyszukiwarką Google
  • Odtwarzacz Wideo: GNOME Media Player
  • Odtwarzacz Muzyki: Guayadeque Music Player
  • Edytor grafiki: Pixlr (aplikacja webowa)
  • Przeglądarka PDF: Evince
  • Nagrywanie płyt: Brak!

Statystyki obciążenia LXLE:

  • Czas startu systemu (s): 53
  • Ilość używanej pamięci po stracie z włączonym programem htop (MB): 103
  • Obciążenie procesora (%): 5

PepperMint OS jest trochę takim pomieszaniem z poplątaniem. Z jednej strony mamy klasyczne środowisko LXDE, które w zasadzie wygląda identycznie z Lubuntu, z drugiej zaś aplikacje systemowe wzięte żywcem z Linux Mint. Do tego dorzucono jeszcze przerobionego Chromium, który ma za zadanie udawać integrację aplikacji webowych z desktopem. Udawanie to bywa czasem nieudolne, bo przykładowo Google Calendar nie ma w menu ikonki ze swoim logo, tylko z logo wyszukiwarki Google. Sama idea takiej integracji systemu z chmurą nie jest zła, ale mnie osobiście brakuje jednak wielu aplikacji desktopowych. Poza tym dystrybucja ta ma ogólnie nie wiele zainstalowanych aplikacji, nawet wliczając w to te webowe (Dropbox, Google Calendar, Google Drive).

Fedora 21 LXDE

Fedora jako oddzielna dystrybucja jest wydawana od 2003 roku, jako kontynuacja Red Hat Linux, na skutek podziału Red Hata na wersję komercyjną (Red Hat Enterprise Linux) oraz darmową pod nazwą Fedora. Podstawowym środowiskiem Fedory jest GNOME, który będę omawiać w dalszych częściach cyklu. W ramach Projektu Fedora, poza standardowym obrazem systemu ze środowiskiem GNOME, dostarczane są również obrazy w ramach tzw. Fedora Spins, czyli wydań o specjalnym przeznaczeniu, adresowanych do węższych grup użytkowników. Jednym z nich jest Fedora LXDE. Jakie oprogramowanie zawiera ta wersja LXDE?

  • Manager plików: PCManFM 1.2 (karty zamiast paneli)
  • Pakiet Office: AbiWord + Gnumeric
  • Przeglądarka: Midori z wyszukiwarką Duck Duck Go
  • Odtwarzacz Wideo: Brak!
  • Odtwarzacz Muzyki: LXMusic
  • Edytor grafiki: Brak!
  • Przeglądarka PDF: Brak!
  • Nagrywanie płyt: Gnome Baker

Midori jest moim zdaniem nieco niestabilną przeglądarką. Z pewnością jednak działa szybciej od Chrome'a czy Firefoxa. Ogólnie Fedora jest bardzo ubogo wyposażona w programy, a te zainstalowane, raczej nie należą do popularnych i lubianych. Całościowo Fedora LXDE pod względem oprogramowania sprawia wrażenie mocno minimalistycznej i nieco rozczarowuje. Jeśli bowiem decydujemy się na instalację dystrybucji pod konkretne środowisko to oczekujemy, że dostaniemy to środowisko gotowe do pracy. Do Fedory jednak trzeba własnoręcznie doinstalować sporo programów. Nie ma tu także centrum oprogramowania znanego z dystrybucji ubuntupodobnych. Dostępny jest natomiasy Yum extender - narzędzie, które można przyrównać do Synaptica. Nie jest to narzędzie zbyt intuicyjne w rękach początkującego użytkownika, bowiem trzeba znać nazwy pakietów, aczkolwiek zawsze stanowi jakąś alternatywę wobec konsoli.

Statystyki obciążenia Fedory LXDE:

  • Czas startu systemu (s): 38!
  • Ilość używanej pamięci po stracie z włączonym programem htop (MB): 120
  • Obciążenie procesora (%): 1

Fedora LXDE jest zabójczo szybka, choć konsumpcję pamięci ma jak na LXDE stosunkowo dużą. Jeśli szukacie szybkiego środowiska i nie przeraża brak centrum oprogramowania to może być to distro odpowiednie dla Was.

Podsumowanie

Pośród nieopisanych przeze mnie dystrybucji z domyślnym środowiskiem LXDE warto wspomnieć o jeszcze dwóch: Knoppix oraz WattOS. Knoppix jest dystrybucją, która w pewnym sensie przeznaczona jest do użytkowania bez instalacji, tylko w formie live CD. Obraz systemu posiada bowiem bardzo bogaty zbiór aplikacji upchanych na 4 GB obrazu. Jest to idealna dystrybucja do pokazów, gdy nie mamy do dyspozycji własnego sprzętu, a jedynie obraz systemu. WattOS natomiast stawia sobie za cel minimalizację użycia energii elektrycznej przez komputer. Niestety nie porównywałem czasów pracy laptopa na baterii na tej dystrybucji z innymi, więc nie mogę potwierdzić czy założony cel faktycznie został osiągnięty.

Trzy opisane przeze mnie dystrybucje bazujące na Ubuntu różnią się przede wszystkim założeniami. Lubuntu chce dostarczać standardowe aplikacje, które mają być lekkie. LXLE stara się zaoferować dużą paletę aplikacji użytecznych, nie będących za wszelką cenę lekkich tak, aby użytkownik nie musiał ich dodawać po instalacji systemu. Paradoksalnie LXLE sprawia wrażenie lżejszego niż Lubuntu. PepperMint OS jest natomiast systemem dystrybucją specyficzną ze względu na pomysł zastępowania aplikacji desktopowych webowymi. Takie założenie niekoniecznie musi iść w parze z lekkością środowiska. Moim zdaniem twórcy tej dystrybucji podążają jednocześnie w dwóch kierunkach, które nie zawsze idą ze sobą w parze. Korzystanie z przeglądarki jest bowiem mocno obciążające dla systemu. LXLE celowo eliminuje przeglądarkę podając użytkownikowi MiniTube i to daje wymierne efekty.
Fedora natomiast jest absolutnie minimalistyczna i bardzo szybka. Brak przyjaznego centrum oprogramowania i konieczność doinstalowywania wielu programów sprawia, że w moim odczuciu jest to mimo wszystko distro dla osób nieco obeznanych z Linuxem. Nigdy na niej dłużej nie pracowałem, więc ciężko mi pisać o osobistych doświadczeniach, natomiast odnoszę wrażenie, że łatwiejszą dystrybucją jest LXLE i to właśnie tę dystrybucję bym polecił. Sprawdzi się nawet na starym, wolnym sprzęcie, a nadmiar nieużywanych aplikacji wyrzuciłbym w wolnej chwili.

W kolejnym odcinku omówię popularne dystrybucje ze środowiskiem XFCE.  

linux porady

Komentarze

0 nowych
jarodebombel   7 #1 16.01.2015 21:02

Ciekawy i pouczający wpis. Co do pae: mam rozumieć, że jak mam procesory AMD Duron (750MHz i 1GHz) to są to te bez tej technologii. Tak więc, idąc tym tropem, najlepszy byłby LXLE. A co z Debianem? Ruszyłby na tym? Czy trzeba by kombinować z jądrem?

Mnie osobiście właśnie LXLE najbardziej przypadł do gustu, z opisywanych przez ciebie, głównie ze względu na dużą ilość zainstalowanego już oprogramowania (dociąganie paczek deb jest, moim zdaniem, męczące).

I w kwestii podumowania: masz w planach, jako ostatnią część, porównanie zasobów zużywanych przez wszystkie środowiska jakie przedstawisz?

Pozdrawiam!

Latający Turban   12 #2 16.01.2015 21:09

Wpis bardzo fajny, tylko dwa razy wyświetla mi się obrazek z lxle zamiast peppermint

Bagoś   1 #3 16.01.2015 21:10

Najładniejsze środowisko jak dla mnie ma ElementaryOS. Nazywa się Pantheon jak mnie pamięć nie myli. Fakt, że mocno nawiązuje do OSX, ale od zawsze mi się taki wygląd systemu podobał.

aa.bb   7 #4 16.01.2015 21:16

wolne żarty. lxde testowałem krótko, ale na pewno ma więcej możliwości niż unity, w którym szczytem konfiguracji jest zamiana miejsc ikon z paska

Autor edytował komentarz.
kaisuj   11 #5 16.01.2015 21:30

@jarodebombel: Tak, na sam koniec chcę zrobić wykresik. Uznałem, że nie ma sensu robić takiego zestawienia tylko dla 3 dystrybucji. Większość oprogramowania możesz instalować z repozytoriów bez konieczności szukania paczek deb.
Nie wiem z jakim jądrem jest wystawiany Debian. Wiem natomiast, że 32-bitowa wersja Linux Mint Debian Edition (Mint zbudowany w oparciu o Debiana, a nie Ubuntu) posiada wsparcie dla procesorów non-pae.
A co do Twojego Durona to wydaje mi się, że on już jest pae, ale głowy nie dam sobie uciąć. Najprościej jest po rostu użyć obrazu Live CD systemu. Jeśli masz nieodpowiedni typ procesora, to stosowny komunikat pojawi się przy próbie uruchomienia systemu.

jarodebombel   7 #6 16.01.2015 22:12

@Bagoś: Zgadzam się z tobą, elementaryOS czerpie co najlepsze z wyglądu MacOS'a. Idelana dla kogoś, kto dopiero co się przesiadł z niego na Linuxa. I dla tych, dla których znudziły się "główne powłoki".

Do @kaisuj:

1. Dobrze robisz, że opisujesz środowiska graficzne a nie same systemy. Przy ich ilości była by to syzyfowa praca - za dużo jest tego.

2. Masz rację, najwygodniejsze jest dociąganie softu z repozytoriów, tyle że... mam internet bezprzewodowy prepaidowy i wolę wiedzieć, ile waży ściągany plik, niż się modlić, aby w czasie "dociągania" konto mi się nie wyzerowało ;( .

3. Co do Minta, nie wiem jak ze środowiskiem graficznym... W obu zestawach mam raczej "prehistoryczne" karty graficzne (Riva TNT2 n64 16MB i GeForce2 MX 32MB), mam wątpliwości, czy MATE lub Cinnamon dadzą radę...

A wracając do głównego tematu: zamierzasz równieź opisywać pochodne środowisk (mam tu na myśli te porzucone, a przejęte przez społeczność i "przeprojektowane"; jak choćby Gnome 2, jak dobrze pamiętam, "przygarnięty" przez społeczność Minta).

  #7 16.01.2015 22:26

@jarodebombel: Ogólnie PAE pojawia się już w Pentium Pro (z 1995), jednak w AMD z tego co wiem, był dostępny dopiero w serii Athlon.
Debian ma jądra z obsługą PAE i bez, więc nie powinno być problemu.

dzemik   5 #8 16.01.2015 22:36

@jarodebombel Puppy Linux ma wsparcie dla procesorów non-PAE. Są wersje oparte o Ubuntu i Slackware. Co prawda nie jest to oparte na LXDE, ale chyba chodzi głównie o to, by było lekkie i względnie używalne ; ) No i jest jeszcze LxPup.

Co do wpisu to myślę, że można było wrzucić jeszcze jakiegoś Archa, Slackware albo Fedorę. Mimo wszystko wpis jest ciekawy : )

saturno   10 #9 16.01.2015 22:50

@kaisuj: //Goły Debian z gołym LXDE ma zaledwie kilka prostych programików typu konsola, notatnik, kalkulator, przeglądarka obrazów czy odtwarzacz muzyki. Nie ma nawet zainstalowanej przeglądarki internetowej.//

A to bardzo ciekawe, bo kilka dni temu właśnie stawiałem na VirtualBoksie Debiana Wheezy z LXDE i od razu po instalacji było LibreOffice i Iceweasel.

//Jeśli miałbym odnieść czas startu systemu do rzeczywistych warunków, to należałoby je podzielić średnio przez 2 do 3, czy w przypadku szybkich komputerów przez 4, a przy użyciu dysku SSD nawet przez 15.//

Bzdura!
Windows XP na VirtualBoksie uruchamiał mi się szybciej niż na fizycznym sprzęcie.
Spotkałem się kilka razy również z Linuksami których czas uruchamiania na VirtualBoksie był zbliżony do uzyskanego na fizycznym sprzęcie.

kaisuj   11 #10 16.01.2015 22:50

@jarodebombel: Ad.2. Przed instalacją pakietu z repo możesz sprawdzić jego rozmiar. apt-cache --no-all-versions show paczka | grep '^Size: '
gdzie paczka to nazwa pakietu, który chcesz sprawdzić przed zainstalowaniem.

Ad.3. Mint na Debianie jest chyba tylko z Cynamonem, więc na tak starym sprzęcie faktycznie mogło by nieco mulić.

Ad.4. Samego GNOME 2 opisywać nie będę, bo aktualnie jest raczej nie używany, ale będę opisywać MATE, Cinnamon i Unity, które pochodzą od GNOME oraz sam GNOME 3. Gnomze został "przygarnięty" przez społeczność Archa z tego co wiem i przekształcony w Mate, natomiast spopularyzowany został chyba głownie dzięki Mintowi.

dzemik   5 #11 16.01.2015 22:54

@saturno Iceweasel jest "tylko" rekomendowany, a w to, że LibreOffice jest automatycznie instalowane przy okazji LXDE ciężko mi uwierzyć.


EDIT: znalazłem tylko paczkę LXDE z SUGEROWANĄ instalacją Libreoffice. Jeżeli nic się nie zmieniło od czasu jak używałem Debiana, to ta paczka nie powinna się instalować automatycznie.

Autor edytował komentarz.
kaisuj   11 #12 16.01.2015 22:56

@dzemik: Arch i Slackware to nie są distra dla osób początkujących, natomiast Fedora będzie na pewno przy okazji GNOME. Choć na dobrą sprawę można by Fedorę dorzucić, bo podobnie jak Mint ma 4 różne obrazy z różnymi środowiskami, tak Fedora ma oddzielny obraz z LXDE. Może jutro dodam opis LXDE w wydaniu Fedory. Nastwiłem już nawet ściągnie obrazu.

kaisuj   11 #13 16.01.2015 22:58

@saturno: Jeśli fizyczna maszyna jest szybka, ma sporo RAMu to prędkość wirtualnej maszyny może być faktycznie porównywalna z fizyczną, ale nie uwierzę, że na przeciętnym sprzęcie też tak będzie.
Co do Debiana, to masz zrzut ekranu z menu, na którym widać, że nie ma nawet kategorii Biuro czy Internet, więc nie może być zainstalowany LibreOffice czy przeglądarka. Może instalowałeś XFCE?

Autor edytował komentarz.
dzemik   5 #14 16.01.2015 23:00

@kaisuj faktycznie trochę się rozpędziłem z tym Archem i Slackware > . <

maew   7 #15 16.01.2015 23:02

Kolejny bezsensowny wpis na blogu.

Opis debiana (jak i cały artykuł) bardzo słaby i amatorski. Większość doświadczonych użytkowników i tak instaluje system minimalny + wybrane przez siebie paczki więc po co mierzyć czas uruchamiania skoro instalator wali wiele niepotrzebnych pakietów? Nikt normalny przy instalacji nic poza systemem minimalnym nie wybiera.

Poza tym dlaczego wybrałeś LXDE? Piszesz, że wybrałeś kilka najpopularniejszych środowisk a lxde do nich nie należy. Tak samo nie rozumiem po co opisujesz takiego potworka jak pepper mint os?

Autor edytował komentarz.
  #16 16.01.2015 23:03

@jarodebombel: PAE to dosc stara technologia.
http://en.wikipedia.org/wiki/Physical_Address_Extension#History
Twoje Durony ja obsluguja.
http://www.cpu-world.com/CPUs/K7/AMD-Duron 750 - D750AUT1B.html

Martwic sie moga jedynie posiadacze laptopow z niektorymi Pentium M.

Upierdliwy w starych CPU jest natomiast brak obslugi instrukcji SSE2, ktore sa niezbedne do uruchomienia niektorych programow. Pod takim procesorem nie uruchomisz np nowszych wydan Darktable, Chrome (i wszystkich pochodnych tej przegladarki), Flasha....
Przegladarka internetowa dla... procesora bez obslugi SSE2
http://groups.google.com/forum/#!topic/pl.comp.os.linux/rusCkeJll-8

Pozdrawiam, wieloletni, zadowolony uzyszkodnik Lubuntu i Fedora LXDE ;-)

kaisuj   11 #17 16.01.2015 23:08

@maew: Tradycyjnie się frustrujesz:) Po pierwsze to wpis nie jest kierowany do doświadczonych użytkowników. Doświadczeni użytkownicy nie potrzebują takich porad. Sam fakt, że Ty do takich się zaliczasz (tak wnioskuję), nie czyni wpisu bezsensownym. Po prostu nie do Ciebie jest skierowany.
Po drugie nie wybrałem samego LXDE. To jest tylko pierwsza część dłuższego cyklu. Gdybym chciał więcej opisać w jednym wpisie, to byłby on taki długi, że nikt by tego nie przeczytał.
Po trzecie, jeśli posiadasz duże doświadczenie w instalacji i optymalizacji Linuxa i środowiska, to możesz sam napisać o tym wpis i podzielić się swoim doświadczeniem. Będzie z tego więcej pożytku niż z narzekania, że znów zaniżyłem poziom bloga na DP. Chętnie sam bym poczytał taki poradnik.Zresztą widziałem, że pisywałeś już o Debianie, choć trochę czasu minęło od ostatniego wpisu.

Autor edytował komentarz.
  #18 16.01.2015 23:13

@kaisuj: Czasami żałuję, że nie ma w ocenach komentarzy -1.. tutaj jest świetny kontrast :)

maew   7 #19 16.01.2015 23:15

@kaisuj: Może masz racje, niepotrzebnie mi skoczyła żyłka.

bystryy   10 #20 16.01.2015 23:20

dzemik: "można było wrzucić jeszcze jakiegoś Archa, Slackware albo Fedorę"

W Slackware nie ma oficjalnych paczek do LXDE, trzeba dociągać z innych repozytoriów, które niekoniecznie muszą być zaufane.

bystryy   10 #21 16.01.2015 23:22

@maew: "Piszesz, że wybrałeś kilka najpopularniejszych środowisk a lxde do nich nie należy"

W porównaniu do EDE (Equinox Desktop), LXDE to wręcz mainstream :)

saturno   10 #22 16.01.2015 23:39

@dzemik
A możesz se nie wierzyć ale ja wiem co mam przed nosem.

@kaisuj
//Może instalowałeś XFCE?//
Nie obrażaj mnie!

Brak jakichś programów może zależeć od sposobu instalacji.
Ja zawsze instaluje standardowo z internetem (w skrócie): netinstall lub DVD > wybór środowiska > repozytoria > zaznaczam: Podstawowe składniki środowiska graficznego Debiana i Podstawowe narzędzia systemowe

@maew
Stawiasz dużo śmiałych tez.
Mógłbym się z nimi zgodzić gdybyś przed każdym zdaniem pisał "według mnie" ;<}

Autor edytował komentarz.
  #23 16.01.2015 23:40

Czytając wpis, można pomyśleć, że na LXDE monopol mają Debianowce.

kaisuj   11 #24 16.01.2015 23:50

@saturno: Kwestia różnych instalacji jest najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem. Nie chciałem Cię urazić, po prostu czasem człowiek myśli jedno, a napisze lub przeczyta omyłkowo coś innego. Tak, jak w tym skeczu o fatalnym przejęzyczeniu https://www.youtube.com/watch?v=32ScE9iIdTE
Swoją drogą w XFCE jest LibreOffice w wersji 3.5.

  #25 16.01.2015 23:53

@kaisuj
Bardzo ładnie i dobrze, brawo!
Tylko proszę (na przyszłość) zwracaj uwagę na tytuł, bo ten dziwnie wygląda, ale teraz już lepiej nie zmieniaj, przyzwyczajenie drugą naturą :-)

@jarodebombel #1
Twoje Duroniki chyba mają PAE...
http://en.wikipedia.org/wiki/Physical_Address_Extension
A swoją drogą zachęcam do zainteresowania się Puppy Linux - to specjalnie pod kątem starego sprzętu optymalizowane dystrybucje. Spokojnie chodzą w wersji live, a Twoje ustawienia możesz sobie zapisać na tej samej płytce, z której live odpalisz, tylko nagrywając iso nie zamykaj płytki!
http://puppylinux.org/main/Overview%20and%20Getting%20Started.htm
"dzień dobry"
http://puppylinux.org/main/Long-Term-Supported%20Puppy.htm
Precise umożliwia korzystanie z repozytoriów Ubuntu, bardzo dobre spolszczenie
http://puppylinux.org/main/Download%20Latest%20Release.htm
Slacko - kompatybilny z Slackware
http://www.puppylinux.pl/
polskie forum
http://murga-linux.com/puppy/
podstawowe forum Puppy

Jedna uwaga, za to istotna: tylko instalacja "oszczędna" (Frugal), a nie będziesz miał żadnych kłopotów. Ale tego trzeba spróbować, by to docenić.

GrzesiekZeWsi   2 #26 17.01.2015 01:02

LXDE to dość ciekawa propozycja dla komputerów o małych zasobach.
Gdybyś zaś chciał poszerzyć zestaw opisywanych dystrybucji poza Ubuntu-podobne, rzuć okiem na OpenSuse. Dystrybucja zdecydowanie dla niezaawansowanych (rozbudowane graficzne narzędzia do konfiguracji).
Wprawdzie LXDE wygląda w tej konfiguracji koszmarnie, ale jest dostępne, podobnie jak inne popularne środowiska.
Poza tym jest to dystrybucja oparta na pakietach rpm i w moim odczuciu znacznie łaskawsza od Fedory.

kaisuj   11 #27 17.01.2015 01:35

@Anonim (niezalogowany): Puppy faktycznie odpali się na wszystkim i wygląda co raz lepiej. Jeszcze nie tak dawno temu przypominał Windowsa 3.11 a teraz to prawie jak LXDE. Zamiast obrazu na płycie CD, można użyć pendrive'a, choć faktycznie umiejętność zapisu zmianw obrazie LiveCD i to nagranym na płycie jest dosyć unikatowa.

kaisuj   11 #28 17.01.2015 01:39

@GrzesiekZeWsi: Rozważę Twoją propozycję z OpenSuse, choć w pewnym momencie muszę powiedzieć dość, bo przecież nie sposób przeanalizować każdą dystrybucję. Z drugiej strony nie sądzę by uwzględniony przeze mnie PepperMint był bardziej popularny niż OpenSuse... Pomyślę nad tym jutro. W każdym razie dziękuje za opinię.

micko   8 #30 17.01.2015 07:30

@kaisuj: "PepperMint był bardziej popularny niż OpenSuse..."
Na jakiej podstawie tak twierdzisz? DistroWatch wskazuje coś zupełnie innego. Mimo swej "kulawości" całkiem dobrze oddaje on rzeczywistość.

  #31 17.01.2015 08:37

prześmiewcy gadają : piekło dobrymi chęciami jest wybrukowane
inicjawywa super, ale ... falstart na starcie (masło maslane)
kluczową informacją zawsze bedzie ta :
- czy środowisko w danej dystrybucji i wersja live posiadają polską wersję językową
- czy polską wersję językową można ustawić już na starcie czy trzeba ją osobno (po instalacji systemu) doinstalowywać
- czy zainstalowane oprogramowanie taką posiada : domyślnie, czy poprzez doinstalowanie
- czy istnieje dystrybucja oferująca takie środowisko w stanie "czystym" tzn bez bagażu oprogramowania (zawsze z info o stopniu dostępnosci polskiej wersjji językowej)

a osobiście wyczekuje na taki opis dostepności środowiska TDE (TRINITY)
pozdrawiam :)

ps. istnieją też wersje dystrybucji nieoficjalne !
właśnie taką jest pclinuxos ze środowiskiem TDE

Christool   6 #32 17.01.2015 09:15

LXLE jest świetną dystrybucją, szkoda tylko, że nie ma jeszcze wersji 32 bitowej opartej o Ubuntu 14.04 ; ). Z ciekawych dystrybucji z LXDE wspomniałbym jeszcze o PCLinuxOS http://www.pclinuxos.com/get-pclinuxos/lxde/ Te distro jest już chyba troszkę zapomniane? Ale ja mam z nim same dobre wspomienia, nie używam go chyba tylko dlatego, że nie lubię RPM...

bystryy   10 #33 17.01.2015 09:16

@micko: Jak można się w ogóle powoływać na DistroWatch? Milion razy tłlumaczyłem, jak to działa:
http://distrowatch.com/dwres.php?resource=popularity

Praca domowa: przeczytać opis u góry tyle razy, aż się go zrozumie.

kaisuj   11 #34 17.01.2015 10:16

@micko: Literówka. Chciałem napisać, że nie był. Zaraz poprawię komentarz.

kaisuj   11 #35 17.01.2015 10:20

@la_linea(n) (niezalogowany): Większość, jak nie wszystkie, popularne środowiska w większości, jak nie wszystkich popularnych distrach mają polską wersję językową wybieraną w procesie instalacji. Niektóre distra mają również wybór polskiego języka w wersjach live CD, ale z tym jest różnie. Analogicznie ma się sytuacja z możliwością instalacji środowiska z repozytoriów. Popularne środowiska możesz oddzielnie doinstalować w każdej popularnej dystrybucji. Dlatego w ogóle nie zwracałem uwagi na takie elementy. Niestety to jest tylko wpis blogowy, a nie podręcznik Linuxa dla początkujących, więc siłą rzeczy nie mogę zagłębiać się w temat zbyt poważnie.

  #36 17.01.2015 10:42

@kaisuj: "Dlatego w ogóle nie zwracałem uwagi na takie elementy"
..."więc siłą rzeczy nie mogę zagłębiać się w temat zbyt poważnie.

a szkoda, bo to są kluczowe elementy nie tylko w zainteresowaniu się daną dystrybucja a wręcz linuxem jako takim :(
bo w sumie to, by tego się dowiedzieć, trzeba podglądać serwowana screeny danej dystrybucji - i te są jedyną informacją na ten temat

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #37 17.01.2015 11:14

Jako, że posiadamy jeszcze starszy działający laptop HP, to próbowałem te lekkie środowiska. Wbrew pozorom lekkie na starcie, ale po włączeniu kilku programów nie jest tak różowo. Na przykład mam teraz nowego openSuse 13.2 KDE i po wyłączeniu mu efektów, animacji waży na starcie niedużo więcej od LXDE, XFCE czy Mate. Te środowiska są jakieś ubogie i nieskładne względem KDE. Wolę jak mi czasami system dostanie czkawki z braku RAM niż ubogie programy tamtych środowisk.

jarodebombel   7 #38 17.01.2015 11:39

@Anonim (niezalogowany) #25: Właśnie ściągam Puppy oparte na Ubuntu (zgodność z pakietami .deb). Wybrałem wersję tę nowocześniejszą - w kompach mam 512-784 MB ramu, więc powinna działać. Zobaczymy... Ogólnie potrzebuje te dwa zabytki uruchomić do pracy biurowo-programistycznej. Na pewno będzie LibreOffice. Szukam tylko jeszcze czegoś do programowania, w stylu Eclipse. Ono samo będzie, podejrzewam, za ciężkie...

kaisuj   11 #39 17.01.2015 12:04

@jarodebombel: Eclipse jest koszmarnie ciężki. Działać pewnie będzie, tylko uruchomi się po 10 minutach, a zerowa responsywność doprowadzi Cię do szału.

micko   8 #40 17.01.2015 12:04

@bystryy: Nie napinaj się jak typowy geek. Wiem jak działa DistroWatch. Dlatego nazwałem go "kulawym". Jednak mimo swej ułomności całkiem nieźle odzwierciedla on rzeczywistość.

kaisuj   11 #41 17.01.2015 12:05

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: LXDE jest faktycznie ubogie, choć jak się przyzwyczaisz to da się na nim pracować. Natomiast XFCE to już zupełnie inna para kaloszy, podobnie Mate. Moim zdaniem to są środowiska, którym niczego nie brakuje i są w pełni używalne.

Christool   6 #43 17.01.2015 12:26

@ArtiDiTu: W sensie, rozwijane owszem jest, ale w internecie nie widzę już tylu recenzji co kiedyś, to distro lata największej popularności ma już chyba za sobą...

  #44 17.01.2015 12:27

Takie wpisy byłyby może fajne i potrzebne, pod warunkiem, że zostałyby przyjęte właściwe założenia do takiego wpisu. Tutaj ich brak, poza tym widać, że autor nie bardzo wie o czym pisze. Sorry, ale teksty typu: "Jak widać ilość używanej pamięci jest wręcz imponująco mała. Z ciekawości doinstalowałem GIMP, LibreOffice oraz VLC i nie stwierdziłem żadnej różnicy w ilości używanej pamięci." czy informacja o domyślnym silniku wyszukiwania w Firefoxie trochę dyskwalifikują.
Szkoda też że w planach masz głównie środowiska "pseudo lekkie" a do tego wymierające, oparte na nierozwijanych bibliotekach, z których wiele zapewne przestanie działać po wprowadzeniu Waylanda. Moim zdaniem szkoda Twojej pracy.

ArtiDiTu   2 #45 17.01.2015 12:32

@Christool: W świecie Linuksa powoli zaczynają się porzadki. Ubuntu, Mint , Fedora zdobywają coraz szersze grono użytkowników , pozostałe distra walczą z zapomnieniem. Mają swoich fanów , ale ich rozwój jest powolny i jakiś taki nijaki. Poza głównym nurtem są oczywiście wyspecjalizowane wersje ( np. Puppy czy Elementary ) . Niemniej coraz bardziej wygląda to na ewolucje niz rewolucję ( "kolejny rok linuksa ?" )

Christool   6 #46 17.01.2015 12:35

@ArtiDiTu: W sumie dobrze że społeczność znowu skupia się wokół większych projektów - jest szansa na dynamiczniejszy rozwój. Chyba największe szanse na trafienie pod strzechy ma Linux Mint, jedna z niewielu dystrybucji, która "po prostu działa" i poradzi sobie z nią każdy. Potrzeba tylko pieniędzy i czasu, reszta przyjdzie sama.

Mr_Trymer   5 #47 17.01.2015 13:05

To środowisko graficzne jest po prostu brzydkie, mimo, że mam słabszego lapka to wolę korzystać z Manjaro Xfce. Jest lekkie i w sumie najlepiej działa ze wszystkich Linuxów jakie miałem.

kilgour   8 #48 17.01.2015 13:31

@kaisuj: #27
Unikatów jest więcej - mnie bardzo się podoba instalacja typu "Frugal" (jeśli ktoś nie wie: wszystkie ustawienia personalne zapisywane są do pliku z systemem plików - wygląda to jak normalna instalacja, można przeglądać pliki i foldery, a na dysku jest w rzeczywistości tylko kilka plików), co umożliwia zebranie całego "stada szczeniaków" i dowolną zabawę z nimi. Całość deinstalacji to usunięcie kilku plików i zapisu w "grubasie". Szkoda tylko, że Barry Kauler "popsuł" (bodaj po Precise 5.3.1) "wizarda" od grafiki - stary był wyśmienity.

Pewno "pingwinowaci puryści" zaatakują, że w szczeniaku jest tylko konto administratora i nic więcej, czyli jak większość domowych instalacji Windows. Na forum Puppy jest kilka obszernych wątków dyskusji na ten temat, warto przeczytać. Samo forum Puppy jest wspaniałe.

kilgour   8 #49 17.01.2015 13:37

@jarodebombel: #38
"Ogólnie potrzebuje te dwa zabytki uruchomić do pracy biurowo-programistycznej. Na pewno będzie LibreOffice."
Edytor tekstowy i arkusz będziesz miał "z marszu", może wystarczą do "biurowej"? LO na Twoich Duronach będzie (tak przypuszczam) dość ociężały. Jeśli chcesz sprawdzić jak będzie się zachowywał, poszukaj LO w pliku SFS - można taki pakiet dodawać "w biegu" nie psując instalacji. To też unikatowa właściwość "szczeniaków".

kilgour   8 #50 17.01.2015 13:41

@Christool: #45
"Potrzeba tylko pieniędzy i czasu, reszta przyjdzie sama."
Gramy dzisiaj w super-mega-hiper kumulację na ten cel?

Christool   6 #51 17.01.2015 13:54

@kilgour: Ja dzisiaj puściłem 2 na chybił-trafił ;) Kto wie ;)

Autor edytował komentarz.
kilgour   8 #52 17.01.2015 14:19

@Christool: #50
Bogaci widzą świat inaczej - przysięgnij się, że zasponsorujesz @kaisuj , by dokończył zamierzone wpisy!

PokerFace   9 #53 17.01.2015 15:03

@StarterX4: Bo już chyba wszyscy o nim zapomnieli.. używałem go z pół roku temu i gdy teraz patrzę to ostatnia wersja stabilna jest z przed dwóch miesięcy a na zrzutach ekranu wygląda jakby kompletnie nic się nie zmieniło.

Christool   6 #54 17.01.2015 15:40

@PokerFace: Bo nic się od roku nie zmieniło, te wydanie sprzed 2 miesięcy to tylko wydanie poprawkowe, coś jak Ubuntu 14.01.1.

@kilgour Gdybym tyle wygrał, to myślę, że coś bym sypnął, ale na konto Minta, żeby @kaisuj miał do opisywania coraz lepszy system ;) Ew. wymyśliłbym dla was jakąś zagadkę i przelał jakąś sumkę na konto tego, który odgadnie pierwszy. Kto bogatemu zabroni? ;P

A tak serio, to nie trzeba mieć pieniędzy, by wspierać open source, zgłaszajmy błędy, udzielajmy się w społeczności, testujmy nowe pakiety - to również pomoc. Wiele rozwiązań w Mincie zostało wprowadzonych po sugestiach użytkowników, wiem, bo przyglądałem się temu. O ile przy zamkniętym oprogramowaniu nie mamy wpływu na kierunek jego rozwoju, to w open source sami możemy dołożyć trochę kodu, jeśli umiemy, lub doradzić innym - to jest piękne! Właśnie dlatego kocham open source.

a kaisuj myślę, że dokończy założone wpisy, bo widać, że dobrze się czuje w temacie i ładnie się rozkręca, więc tu nawet nie trzeba tej pieniężnej motywacji ; )

Kupujcie nowego MintBoxa, jeśli chcecie wesprzeć Linuksa, a przy okazji wejść w posiadanie fajnego sprzętu ;)
Pozdrawiam!

kajzer121   8 #55 17.01.2015 16:31

Autor pisze cytuję "Goły Debian z gołym LXDE ma zaledwie kilka prostych programików typu konsola, notatnik, kalkulator, przeglądarka obrazów czy odtwarzacz muzyki. Nie ma nawet zainstalowanej przeglądarki internetowej."

Tak się zastanawiam o czym Pan pisze..? O fikcji czy rzeczywistości..???
Kiedy Pan widział na oczy gołego Debiana jaką wersje.???
Obecnie piszę z pod Debiana
Co do przeglądarek internetowych . Przy instalacji trybu graficznego gołego Debiana instalowana jest
http://pl.wikipedia.org/wiki/Iceweasel
Co do instalacji pozostałych popularnych przeglądarek instalacja sprowadza do kilku kliknięć myszy..
Moim zdaniem Debian jest dużo lepszym od Ubuntu konfiguracja instalacja oprogramowania pod Debianem jest tak samo dziecinnie prosta jak pod Ubuntu
Dzisiejsze dystrybucje Linuksa dla przeciętnego użytkownika charakteryzują się tym ,że proponują prostą instalacje i zasadę kliknij instaluj i używaj . Bardziej doświadczeni mogą sobie Linuksa dowolnie lub prawie dowolnie konfigurować

flecht   7 #56 17.01.2015 16:56

@kaisuj: Planujesz może też dołożyć do porównania środowisko Enlightenment? Nie jest ono może tak popularne, ale możliwości konfiguracji ma od groma.

  #57 17.01.2015 18:52

To LXDE jest brzydsze niż Xfce. Ale już LX-Qt jest trochę ładniejsze. Małe e19 mogli zrobić ładnie, Cinnamon też niczego sobie i w dodatku na gtk jak dwie pierwsze. LXDE nawet stabilnością nigdy nie grzeszyło, do tego teraz traci rację byty, gdy twórcy LXDE i Razor-Qt tworzą LXQt. http://lxqt.org/

  #58 17.01.2015 18:59

polecam icwm, jest niezwykle lekki i funkcjonalnością doruwnuje xfce XD

  #59 17.01.2015 19:52

Potwierdzam: Debian z LXDE, ściągniety z oficjalnej strony dystrybucji, domyślnie posiada Iceweasel, LibreOffice i Gimpa. Sam używam tego środowiska na dwóch komputerach. Kto lubi wiatr we włosach i twarde zawieszenie, temu LXDE się spodoba!

kaisuj   11 #60 17.01.2015 20:05

@kilgour: Spoko, obędzie się bez takich deklaracji. Jeśli zdrowie mi pozwoli, na pewno dokończę cykl. Mam nadzieję, że kolejne części będą lepsze, bo z Waszych komentarzy staram się wyciągać wnioski. Na pewno pojawi się Manjaro. Zresztą ciągle się waham czy nie dodać manjaro do LXDE. Być może dam też nieco szerszy opis ogólny środowiska, aczkolwiek nie chcę dublować swoich poprzednich wpisów, w których sporo pisałem o kilku środowiskach.

kaisuj   11 #61 17.01.2015 20:19

@kajzer121: Debiana w wersji 7.8 instalowałem z obrazu net install instalatorem graficznym. W trakcie instalacji odznaczyłem środowisko graficzne, a po instalacji ręcznie zainstalowałem pakiet LXDE. Po zalogowaniu nie ma w nim przeglądarki. Taka jest rzeczywistość u mnie. Są różne obrazy z Debianem i różne sposoby instalacji. Być może podążając inną ścieżką IceWeasel jest dołączany do LXDE.

Na temat bardziej zaawansowanych użytkowników i różnych sposobów instalacji była już mowa w komentarzach #15 i #17.
Stopień trudności instalacji Debiana określiłbym jako pośredni między Ubuntu a Archem, ale jednak dużo bliższy Ubuntu. Niemniej jest tam kilka dziwnych sformułowań (być może jest to kwestia tłumaczenia), które mogą wprowadzić początkującego użytkownika w zakłopotanie.

kaisuj   11 #62 17.01.2015 20:25

@flecht: Nie zamierzałem pisać o tym środowisku, aczkolwiek jeśli uporam się z tym wszystkim, co zaplanowałem, to wtedy kwestia będzie otwarta, więc nie mówię kategorycznego nie. W zamyśle chciałem się skupić na najpopularniejszych środowiskach i dystrybucjach, które potencjalnie mogłyby z jakiegoś względu zainteresować początkujących z Linuxem. LXDE może nie jest najpiękniejsze, a zmiana wyglądu nie jest zbyt intuicyjna, aczokolwiek dobrze sprawdza się ze starym sprzętem, a posiadacze właśnie starych maszyn są potencjalnie zainteresowani spróbowaniem Linuxa. Enlightenment odrzuciłem po pierwsze dlatego, że wydaje mi się mimo wszystko niszowy, a po drugie dlatego, że wydaje mi się stosunkowo skomplikowany, zwłaszcza dla kogoś przyzwyczajonego do Windowsa.

kilgour   8 #63 17.01.2015 21:00

@kaisuj: #56
Bez deklaracji się obejdzie, ale byłoby miło :-) Siedzisz sobie na Bali, wokół spódniczki z trawy, a Ty TWORZYSZ!

"Na pewno pojawi się Manjaro. Zresztą ciągle się waham czy nie dodać manjaro do LXDE"
Zrób z tego łącznik - pierwsza część następnego odcinka.

flecht   7 #64 17.01.2015 23:14

@kaisuj: Rozumiem.
Z mojej perspektywy, nie widzę w LXDE środowiska dla XPkowych uciekinierów właśnie z powodu trudnej konfiguracji. Wiele rzeczy nie działa od startu, a co fajniejsze trzeba poustawiać z pomocą edytora tekstowego w plikach konfiguracyjnych. Można przez to przebrnąć, ale Windowsiaki raczej oczekują czegoś innego. Co prawda dawno to było, jak używałem na co dzień LXDE (~pół roku na przełomie 2011 i 2012; Mint LXDE, później Fedora), ale wiele się to środowisko nie zmieniło.
Z drugiej strony, ja przykładem typowego użytkownika starego Windowsa z pewnością nie jestem i mogę się najzwyczajniej w świecie mylić.

StarterX4   10 #65 18.01.2015 00:57

@happy tux (niezalogowany) #58: bardziej polecam PekWM :P

roobal   15 #66 18.01.2015 01:26

"Wielokrotnie słyszałem opinię, że dystrybucji nie powinno się wybierać ze względu na środowisko graficzne, bo takowe możemy sobie zainstalować w każdej dystrybucji."

Jest to prawda, bo jak ktoś chce gotowca z KDE, to dostanie obciążone środowisko i się sparzy. Zobacz sobie dowolną dystrybucję z KDE czy Gnome, są obciążone, a usunięcie, np. gierek czy zbędnego programu graficznego powoduje rozsypanie systemu. Jak ktoś chce Gnome lub KDE na słabym komputerze, szczególnie z niewielką ilością RAM, to powinien instalować ręcznie i osobiście wybierać najpotrzebniejsze komponenty, inaczej będą powstawać mity jak to KDE nie nadaje się na komputer z 512MB RAM.

"Środowisk pracy jest naprawdę sporo (ponad 30). Ja skupię się na kilku najbardziej popularnych. "

Do wyboru mamy jedynie 4 środowiska graficzne plus 2 forki to masz 6 środowisk graficznych. Reszta to menedżery okien, których używają głównie doświadczeni użytkownicy, którzy wiedzą czego chcą.

" Użyłem go jedynie w celach porównawczych, aby mieć jakiś punkt odniesienia do dystrybucji oferujących gotowe rozwiązania - środowisko wraz z pakietem programów. Goły Debian z gołym LXDE ma zaledwie kilka prostych programików typu konsola, notatnik, kalkulator, przeglądarka obrazów czy odtwarzacz muzyki. Nie ma nawet zainstalowanej przeglądarki internetowej. Wymagania sprzętowe będę sprawdzać porównując czas uruchamiania systemu na identycznych maszynach wirtualnych uruchomionych (nie jednocześnie) na tym samym komputerze oraz ilość konsumowanej pamięci RAM i obciążenie procesora."

Po pierwsze, Debian dostarcza to co domyślnie dostarcza środowisko graficzne i tym właśnie różni się Debian. W momencie, gdy inne dystrybucje na siłę ładują zbędne aplikacje, tak Debian dostarcza to co jest w standardzie, czyli gołe środowisko. Jeśli ktoś potrzebuje, to instaluje sobie dystrybucję dla leniwych i nie znaczy to, że Debian nie nadaje się dla początkujących, bo z początkującymi to ja mam spore doświadczenie i wieloletni użytkowcy Windows nie mają żadnego problemu z Debianem. Po drugie, system na VM nigdy nie będzie działał tak wydajnie, jak system na fizycznym sprzęcie.

Autor edytował komentarz.
vhooy   7 #67 18.01.2015 20:31

hej, a jak bezpiecznie odinstalować linuxa?

kaisuj   11 #68 18.01.2015 20:50

@vhooy: To zależy od tego w jaki sposób został zainstalowany, tzn. czy masz dualboota, czy na osobnym dysku, czy może w ogóle sam bez obecności Windowsa. Jeśli masz dualboota to najprościej chyba pousuwać partycje z Linuxem spod Windowsa i utworzyć je na nowo jako Windowsowe. Po takiej operacji jednak Windows przestanie się bootować bo wymazany zostanie grub i trzeba będzie naprawić bootowanie np. za pomocą płyty instalacyjnej Windowsa. W necie jest pełno poradników mniej lub bardziej szczegółowych: https://www.youtube.com/watch?v=PhJbCbud8qo

vhooy   7 #69 18.01.2015 20:54

Ło matko, ja myślał, ze deinstalacja będzie tak prosta jak instalacja, a tu trzeba myśleć!

kaisuj   11 #70 18.01.2015 20:56

@vhooy: W zasadzie to nie ma czegoś takiego jak deinstalacja systemu operacyjnego. Deinstalowałeś kiedyś Windowsa? Jak chcesz prościej, to zrób po prostu nową instalację systemu, w trakcie której wszystko wykasujesz, tylko skopiuj sobie wcześniej dane.

bystryy   10 #71 19.01.2015 09:08

@micko: Nie ma żadnej napinki.

Masz przykład: Używam Slackware od 11 lat. Nie wchodzę na DistroWatch i nie klikam na link z opisem Slacka. DW mnie nie liczy, zatem wg statystyk nie używam Slackware. Sam widzisz, że to absurd.

grewest   4 #72 19.01.2015 11:51

@kaisuj: Sprawdzisz jeszcze sparkylinux ?

kaisuj   11 #73 19.01.2015 12:26

Sprawdzić mogę, ale nie wiem czy coś o nim napiszę. Szczerze mówiąc to pierwszy raz słyszę o tej dystrybucji. Jeśli mnie czymś pozytywnie zaskoczy to może wtedy odświeżę wpis, aczkolwiek w kolejnych wpisach zajmę się tylko kolejnymi środowiskami.

Karol Kurczuk   10 #74 20.01.2015 14:14

A jaką dystrybucje na LXDE polecasz na ASUSA z 256 MB grafiki i 2 gb ramu oraz 2 rdzeniowym procesorem AMD 2x1.9 ghz

kaisuj   11 #75 20.01.2015 15:53

Na takim sprzęcie nie musisz się ograniczać do LXDE. Na dobrą sprawę każda dystrybucja sobie powinna poradzić, aczkolwiek jeśli zamierzasz dużo korzystać z przeglądarki z wieloma kartami, to żeby nie wejść na swap'a, to zacznij od czegoś umiarkowanie lekkiego np. Minta XFCE.
Ja na swoim laptopie o zbliżonych parametrach odpalałem Netrunnera (KDE) i pomijając dosyć wolny start systemu, działał dobrze. LXDE mimo wszystko jest najwygodniejszym środowiskiem i którąkolwiek z dystrybucji LXDE polecałbym na naprawdę wolny sprzęt. Mam przykładowo 11-letniego laptopa z procesorem centrino i 1 GB RAMu (oryginalnie był tam XP) i mam na nim LXLE i odpalam na nim przez minitube'a lub smtube'a materiały 720p na pełnym ekranie - obraz w pełni płynny. Dlatego sądzę, że na Twoim sprzęcie możesz się pokusić na bardziej komfortową w pracy dystrybucję.

Karol Kurczuk   10 #76 21.01.2015 15:52

Próbowałem wielu dystrybucji i zawsze był problem a to nie startowały a to się cięły w Live CD dość dziwna przypadłość

kaisuj   11 #77 21.01.2015 15:55

@Karol Kurczuk: Możesz podać więcej szczegółów? Odpalałeś je na wirtualnej maszynie, czy fizycznej? Jeśli fizycznej to czy z płyty czy pendrive'a? Jeśli z pendrive'a to jak (czymś) go przygotowałeś? Czy problem powtarzał się na jednym komputerze, czy próbowałeś na różnych komputerach?

Karol Kurczuk   10 #78 22.01.2015 17:11

@kaisuj: Normalnie robiłem za pomocą czy to rufusa, czy to Unebotina, czy to lili usb i zawsze ten sam problem, odpalałem na fizycznej maszynie. Akurat teraz odpaliłem na Fedorę w XFCE z pendrive i się odpaliło normalnie, potestowałem i teraz chcę zobaczyć inne dystrybucje. Dysk mam zdrowy(zero badów) Możemy się jakoś skontaktować?? Nie wiem podaj fejsbuka albo coś....

keromatsu   3 #79 25.01.2015 11:33

Obok fedory zainstalowałem czystego Debiana, dociagnalem lxde i zauważyłem w menu "Inne" mnóstwo programów x coś tam... O co w tym chodzi?

kaisuj   11 #80 25.01.2015 22:22

Nie pamiętam co dokładnie tam jest, ale podejrzewam, że są tam różne programy konsolowe.

  #81 28.01.2015 02:15

LXDE powoli odchodzi w przeszłość. Wkracza LXQT (lxqt.org), które posiada elegancję bibliotek QT i lekkość dotychczasowego LXDE.
Może by tak kilka słów na jego temat?

kaisuj   11 #82 28.01.2015 11:08

@obłęd44 (niezalogowany): Tylko na razie nie ma jeszcze o czym pisać. Póki co znalazłem jedną, egzotyczną dystrybucję z LXQT i wyglądało to moim zdaniem nie najlepiej. Gdy Lubuntu faktycznie wystartuje z LXQT to wtedy pewnie wrócę do tematu, ale na razie jest na to moim zdaniem za wcześnie. Podobnie rzecz ma się z KDE 5, choć Kubuntu 15.04 ma być już właśnie z KDE 5 i w daily build można to w praktyce zobaczyć.