Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Test podstawki chłodzącej pod laptopa

Jestem posiadaczem laptopa z serii Compaq Presario CQ60, który niestety ma poważne kłopoty z przegrzewaniem się. W zasadzie od nowości wiatrak w nim chodził na maksa. Pod domyślnie zainstalowaną Vistą kilka razy nawet wyłączył mi się z przegrzania. Pod Linuxem było nieco lepiej, ale osiągane temperatury i tak są dalekie od przeciętnych. Z czasem, przy pełnym obciążeniu, procesor zaczął się nagrzewać do około 80 stopni, a karta graficzna do ponad 100. Nie tak dawno temu zaniosłem go do serwisu na czyszczenie układu chłodzenia, wymianę pasty na procesorze. Ten zabiegł nieco pomógł, wiatraczek z reguły pracuje na mniejszych obrotach, a temperatura na procesorze z reguły nie przekracza 70 stopni, aczkolwiek temperatury na karcie graficznej nadal są bardzo wysokie, zbliżające się do 100. Postanowiłem więc zakupić podstawkę chłodzącą pod laptopa.

Sklepy pełne bubli

Nie obyło się bez przygód. Zacząłem od najtańszego w sklepie modelu Esperanza EA109.

Parametry techniczne podawane przez producenta wydawały mi się w miarę zachęcające. Głośność na poziomie 11 dB powinna być w zasadzie niesłyszalna. Przepływ powietrza po przeliczeniu na mniej egzotyczne jednostki (na opakowaniach podawane są w CFM - stopy kwadratowe na minutę) na poziomie 20 litrów powietrza na sekundę przy 1200 obrotów na minutę. Cena urządzenia w Leclercu to 20 zł.

Niestety urządzenia okazało się niesprawne. Po postawieniu na nim laptopa, silniczek nie miał sił kręcić wiatraczkiem. Bez laptopa ledwie się kręcił, z pewnością z prędkością znacznie mniejszą od deklarowanych 1200 obrotów na minutę. Postanowiłem zareklamować urządzenie i wymienić na inny, droższy model.

Tym razem wybrałem podstawkę firmy Omega za 50 zł z dwoma wiatraczkami, 2600 obrotów na minutę i zbliżonym poziomie hałasu. Niestety hałas był zdecydowanie większy. Coś ewidentnie ocierało. Przy pionowym położeniu podstawki, pracowała ona normalnie. Skończyło się więc kolejną reklamacją. Tym razem wybrałem 10 zł tańszą i co ciekawe, identycznie wyglądającą podstawkę firmy Vakoss - model LF-2468WB.

Trzeci model wreszcie pracował cicho i kręcił się prawdopodobnie z deklarowaną prędkością. Wyczuwalny jest lekki powiew powietrza, po przyłożeniu ręki nad powierzchnię podkładki. Czy to wystarczy, aby schłodzić rozgrzanego laptopa?

Jak testowałem?

Do pomiaru wykorzystałem trzy czujniki wewnątrz komputera (na CPU, GPU i HDD) oraz domowy termometr lekarski na podczerwień z możliwością mierzenia temperatury przedmiotów, którym mierzyłem temperaturę obudowy w miejscu nad procesorem (lewy górny róg obudowy) oraz na środku klawiatury.
Początkowo mierzyłem temperaturę obudowy przed włączeniem laptopa, następnie zaraz po starcie systemu. Następnie uruchamiałem video z youtube'a odtwarzany w Google Chrome, co zawsze bardzo obciąża komputer i robiłem pomiar temperatury po 5 oraz 9 minutach odtwarzania.

Pierwszy test był przeprowadzony dla laptopa leżącego normalnie na biurku. Drugi test był przeprowadzony dla laptopa położonego na podstawce chłodzącej. W trzecim teście dodatkowo zdemontowałem pokrywy z komory pamięci oraz modułu wifi, co by ułatwić cyrkulację powietrza. Oto jakie otrzymałem wyniki.

Już z pomiaru temperatury obudowy widać, że podkładka chłodząca niczego nie wnosi. Wszystkie trzy testy dały bardzo zbliżone temperatury w obu punktach pomiarowych. Różnice można uznać za symboliczne. Po pierwszym teście odczekałem ponad pół godziny aby laptop wystygł do temperatury zbliżonej do tej z przed pierwszego testu, jednakże była ona minimalnie wyższa, dlatego wszystkie wyniki z drugiego pomiaru mogą wykazywać minimalnie wyższą temperaturę.
Pomiar temperatur wewnątrz laptopa (odczytywanych przez system) nie pozostawia żadnych złudzeń. Nawet otworzenie laptopa nic nie daje. Temperatury bez użycia podstawki chłodzącej są dokładnie takie same, jak bez podstawki.
Te wykresy równie dobitnie pokazują brak różnic w rozkładzie temperatury w przypadku użycia podstawki chłodzącej (Pomiar 2), czy braku użycia (Pomiar 1). Po załadowaniu systemu, w okresie bezczynności temperatura procesora nieco spada, podczas gdy temperatury dysku i procesora graficznego ciągle rosną. Po włączeniu odtwarzania materiału HD, następuje szybki i wyraźny wzrost temperatury na obu procesorach.

Szczerze mówiąc mocno się rozczarowałem. Raz, że wyrzuciłem 40 zł w błoto i straciłem sporo czasu. Dwa, że nie znalazłem sposobu na schłodzenie komputera. Nie bardzo wierzę, w to że droższe podstawki mogą być pod tym względem zasadniczo lepsze. Skoro przy podstawce za 40 zł nie ma nawet minimalnego efektu chłodzenia, to nie sądzę by naglę pojawił się przy takiej drogiej.

Jeśli nie wszyscy są jeszcze przekonani o bezużyteczności takich podkładek, to na deser wrzucę zdjęcie z ostatecznego testu jaki wykonałem:

Zbudowałem konstrukcję z rzeczy, które miałem pod ręką, na której umieściłem laptopa, a pod nim dmuchawę SilverCrest o mocy 2 kW. O ile przy stanie spoczynku widoczny był spadek temperatury poprzednio nagrzanego laptopa o kilka stopni (swoją drogą jest to poziom temperatur, który nie wymaga specjalnie obniżania), tak przy pełnym obciążeniu wpływ takiej silnej dmuchawy był już mniejszy. Owszem, temperatura procesora nie przekroczyła 63 stopni, podczas gdy w poprzednich testach dobijała nawet do 70. Niemniej jednak procesor graficzny, który najbardziej potrzebował chłodzenia, dalej oscylował w granicach 95 stopni.
Skoro taka silna dmuchawa nie była w stanie schłodzić mojego komputera, to jakim cudem mają dokonać tego niewielkie wiatraczki o mocy kilku watów? Dlatego nikt mnie chyba nie przekona, że warto zainwestować w podkładkę chłodzącą. Mam nadzieję, że udało mi się rozwinąć wątpliwości osób, które nosiły się z zamiarem nabycia takiego urządzenia.

Jeśli jednak ktoś ma pozytywne doświadczenia z takimi urządzeniami to proszę o podzielenie się. Być może to tylko mój laptop jest taki odporny na chłodzenie... 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
Jusko   12 #1 24.02.2015 18:44

Również nieco tanich podkładek miałem.

Zawsze jednakże starałem się kupić takie, aby choć jeden wiatraczek znajdował się tuż pod wlotem powietrza od spodu laptopa. Dzięki temu do środka obudowy stale dostawało się trochę chłodnego powietrza. Nie chłodziło to kto wie jak, jednak sprawiało, że temperatury trzymały odpowiedni poziom (nawet w upalne lato).

Ogólnie byłem zadowolony z podkładek Zalman, jednak niektóre modele idą w cenę. Droższe podkładki mają też regulowane obroty (ale pewnie w tańszych, aspirujących do miana dobrych, też się to znajdzie).

Tanie podkładki mają ten minus, że nie mają szczególnie dużych obrotów, więc jeśli laptop nie ma jakiegoś wlotu od spodu, pod którym można umieścić wiatraczek podkładki, to chłodzą co najwyżej nieco obudowę, ale i tak zbyt słabo, aby przyniosło to efekty.

Najlepsze chłodzenie, to po prostu przeczyszczenie laptopa. Nie każdy jednak poradzi sobie z jego demontażem (szczególnie, aby niczego nie uszkodzić), a serwisy za usługę wołają ~100-120zł (i też nie ma gwarancji, że złożą wszystko jak fabryka wypuściła).

Autor edytował komentarz.
  #2 24.02.2015 19:02

Prawie 100 stopni przy GF 8200M (bo taki układ ma wg. specyfikacji)? Nie jest to jakaś specjalnie wydajna karta, nie była taka nawet w momencie premiery. Pod obciążeniem obudowa / powietrze wydmuchiwane z laptopa jest wyraźnie ciepłe, czy jednak nie ma takich oznak? Może to jednak kwestia kiepskiej pasty + złego montażu?

czarnylas   13 #3 24.02.2015 19:41

Może lepiej będzie rozebrać tego laptopa wyczyścić, wymienić pastę i wtedy zrobić kolejne testy.

Semtex   17 #4 24.02.2015 19:44

@Jusko: Też bym obstawiał "kota" w środku, ogólnie samo rozebranie i przeczyszczenie powinno dać więcej niż podstawka, wymiana pasty też jest wskazana :)

dragonn   10 #5 24.02.2015 20:00

@czarnylas: Od tego się zaczyna, a nie kupna podstawki chłodzącej ;), podobnie jak z odkurzaczem - jeśli worek jest pełny to się nie zwiększa mocy tylko go czyści.

zyrol81   9 #6 24.02.2015 20:09

Tak Prawdę mówiąc, to podkładka chłodząca nie jest potrzebna przy używaniu komputera na biurku. Potrzebna jest gdy trzymasz go na nie-twardych powierzchniach - kolana, koc... Wówczas jej zastosowanie ma uzasadnienie. Zam używam, acz przyznać muszę - włączona czy wyłączona jeden ciul - temperatury są identyczne. Równie dobrze sprawdza się zeszyt formatu A4 z twardą okładką. Podkładki chłodzące wydają się więc być tylko chwytem marketingowym.

adi0922   11 #7 24.02.2015 20:21

Zastosuj wiatrak sceniczny :) Nwm ile taki to może mieć 50kw? A najlepiej to daj pod niego silnik samolotu :) poprawa gwarantowana. Tylko przy wierć laptopa do czegoś i może jeszcze przyklej klejem lotniczym :-)

Autor edytował komentarz.
TestamenT   11 #8 24.02.2015 20:23

@dragonn: Tylko szkoda że laptopa nie można wyczyścić z taką łatwością jak odkurzacz.
Bo za każdym razem jak chce wymienić pastę na CPU, to muszę rozkręcać całego laptopa. Jedynie do GPU mam łatwy dostęp.

Autor edytował komentarz.
czarnylas   13 #9 24.02.2015 20:38

@TestamenT: Taki urok laptopów że trzeba rozkręcać ale jak masz dobrą pastę to zrobisz raz a dobrze. Pamiętaj że dla siebie robisz jak dla siebie.

sokoleokopr   8 #10 24.02.2015 20:40

ja akurat mam Esperanza EA109 dałem 23 pln, wcześniej też miałem chińczyka z chińskiego ryneczku i u mnie bez różnica w temp. do 10-12st.C więc przy laptopie podkładka wskazana. Poprzedni chińczyk wytrzymał sporo bo 3-4 lata ale już był bardzo głośny.

Nowe lapki zaciągają powietrze z boku ale i tak chłodząc plastiki delikatnie mu pomagamy.

TestamenT   11 #11 24.02.2015 20:42

@czarnylas: " Pamiętaj że dla siebie robisz jak dla siebie." https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=JdWo2QhtDHc#t=276 :]
Może kiedyś się doczekam laptopa z pasywnym chłodzeniem na którym będę mógł grać.

kaisuj   10 #12 24.02.2015 20:42

@czarnylas: Przecież na samym początku wpisu napisałem:
"Nie tak dawno temu zaniosłem go do serwisu na czyszczenie układu chłodzenia, wymianę pasty na procesorze"

Semtex   17 #13 24.02.2015 20:46

@kaisuj: I po serwisie nadal to samo? Myślę, że spartolili usługę :(

Aragorn77   8 #14 24.02.2015 20:50

A ja do podkładki podchodzę trochę inaczej -> nie traktuję (już) jako narzędzia chłodzącego, tylko jako narzędzie które umożliwia lepszy wydmuch powietrza z wnętrza laptopa. W moim ASUS-ie po umieszczeniu na podkładce powietrze wychodzi w górę (pod lekkim skosem), tymczasem leżąc na płasko na biurku, powietrze często "cofało" się odbite od pilota, książki, itp. Absolutnie nie korzystam z funkcji chłodzącej, gdyż po jakimś czasie wiatraczki wręcz wtłaczały kurz do laptopa -> no cóż, same obrastały kurzem, i zamiast czyścić laptopa, miałem na głowie dwa sprzęty do obrobienia, laptop plus podkładkę. Inna sprawa, że ASUS ma świetnie rozwiązany dostęp do wentylatora oraz procesora (przynajmniej mój model). Wystarczy odkręcić jakieś 10 śrubek, i można wyczyścić wszystko co zakurzone. 10 minut pracy, nowa pasta, i laptop ponownie jest cichy i relatywnie chłodny (w porównaniu do stanu sprzed czyszczenia).

Sam test ciekawy, potwierdził moje wcześniejsze obserwacje z różnymi podkładkami:-)

Autor edytował komentarz.
czarnylas   13 #15 24.02.2015 20:52

@kaisuj: obejrzyj filmik od @TestamenT a zrozumiesz na jakiej zasadzie działają serwisy i inne tego typu firmy usługowe.

@semtex: j.w. "Pamiętaj że dla siebie robisz jak dla siebie"

kaisuj   10 #16 24.02.2015 20:56

@Aragorn77: Niestety u mnie dostęp do procka czy grafiki jest taki koszmarny, że nawet ekran trzeba odkręcać. Dlatego wolałem oddać do serwisu. Z tego też powodu nie przepadam z laptopami. Moim zdaniem klasyczny blaszak jest mimo wszystko niezastąpiony. Łatwiej czyścić, łatwiej wymienić podzespoły, a to na dłuższą metę ma duże znaczenie. Laptop jest moim zdaniem dobry jako uzupełnienie, a nie podstawowy komputer.

@czarnylas: Ten model ogólnie ma skopane chłodzenie. Wentylator procka idzie w dół, a nie w bok, a dodatkowo jest strasznie mały, mocno zakratkowany wylot, przez który uchodzi nie wiele powietrza. W zimie jeszcze jakoś zipie, ale w lecie jest nieciekawie. Na większości distr jakie sprawdzałem, powyżej 80 stopni na grafice, zaczyna migać obraz. Debian jest pod tym względem najlepszy i zaczynam powoli szanować go za to. Migotał mi dopiero przy 98 stopniach:)
Na co dzień używam SMTube, więc nie uzyskuję tak ekstremalnych temperatur. Co ciekawe IceWeasel też jest "zimniejszy" od Chrome'a. Nie darmo się zwie Ice :)

Autor edytował komentarz.
  #17 24.02.2015 21:44

Otwieram laptopy od bardzo dawna do tej pory miałem jeszcze kilka Delli CP(t/i). Jakiś czas temu je rozbierałe, jeszcze działąjące ale już nie na te czasy, procesory znajdowały się na płytce ze złączem MMC. Po zdjęciu radiatora pierwszego stopnia była jeszcze pasta która miała bardzo dobrą przewodność cieplną. Z parę dni temu otwierałem Inspirona M5010 któremu należało zreflowować chipset z drugą grafą bo się przegrzał. Niestety użyta pasta była okropnej jakości, praktycznie skruszona. Dodatkowo beznadziejnie zaprojektowany system chłodzenia aż prosi się o pozwy przeciwko producentom sprzętu za przyśpieszone starzenie produktu. I tak z roku na rok co raz gorzej.

Semtex   17 #18 24.02.2015 21:55

@czarnylas: Robię serwisy, często, jak się za coś biorę to robię to dobrze... ;)

wieszak   10 #19 24.02.2015 22:35

@kaisuj
"Dlatego nikt mnie chyba nie przekona, że warto zainwestować w podkładkę chłodzącą. Mam nadzieję, że udało mi się rozwinąć wątpliwości osób, które nosiły się z zamiarem nabycia takiego urządzenia."

No to mnie zbiłeś z pantałyku całkowicie. :( W sumie dobrze bo już miałem nabyć drogą kupna jedną taką podkładeczkę. :)

Frankfurterium   9 #20 24.02.2015 22:46

Drzewiej spory Zalman zbijał mi pięć stopni, ale i tak wykorzystywałem go głównie do tego, żebym mógł bezpiecznie kłaść lapciaka na pościeli i tym podobnym. Teraz mam sprzęt z górnym wlotem/wylotem powietrza i nawet gdybym chciał, podstawka raczej by w niczym nie pomogła.

marrrysin   6 #21 24.02.2015 23:03

Kupcie sobie zamiast zabawek z hipermarketu sprzęt dla profesjonalistów (np. thinkpad) i zapomnicie o problemach...

  #22 24.02.2015 23:17

@marrrysin: +1, jakoś tego typu sprzety nie mają tego typu problemów.. chyba, że szalejemy z bebechami.

dragonn   10 #23 24.02.2015 23:38

@TestamenT: Kwestia laptopa, brat ma MSI paru letni model, wystarczy 3-4 śruby odkręcić z dołu, ściągnąć jedną dużo klapkę i można zdjąć całe chłodzenie z CPU i GPU. Jak widać da się, ale fakt w większości nie jest to tak łatwo.

Aragorn77   8 #24 25.02.2015 07:00

@kaisuj: Zgadzam się z Tobą w 100% w aspekcie opinii o laptopie. Jego zakup wynikał z przeprowadzki do mniejszego mieszkania kilka lat temu, gdzie po prostu nie było sensownego miejsca na klasycznego PC z monitorem. Na szczęście, za jakieś pół roku przeprowadzam się do budowanego właśnie domu, w który czeka klasyczny pokój gabinetowo-komputerowy. Pececie, wracaj :-)

kvasir1   10 #25 25.02.2015 07:42

Ja mam do teraz tania podstawkę do laptopa, lap nie przegrzewa się ale z powodu budowy jego strasznie grzeje mi się dysk twardy, podkładka pomaga, 10 stopni mniej ale to wynika z tego że u mnie w mieszkaniu mam ekstremalnie ciepło jak dla niektórych, całą zimę bez ogrzewania a różnica temperatur często sięga 30 stopni między tym co na zewnątrz a tym co w mieszkaniu. Teraz mam na zewnątrz 4,2 stopnia a w mieszkaniu 25,5

  #26 25.02.2015 08:44

Niestety Twój procek to archiwalny grzejnik, a do tego laptop jest z segmentu mocno budżetowego. Nie pomoże Ci żadna podstawka, bo problem leży w za słabym chłodzeniu fabrycznym. Gdybam sobie, że jest to jeden wentylator pomiędzy radiatorami połączonymi rurką cieplną.

To co można zrobić w Twojej sytuacji, aby temperatury obniżyć to:
1. Wymontować napęd optyczny i w jego miejsce wsadzić wentylator nawiewowy zasilany np. z USB (bo układ chłodzenia laptopa wydmuchuje ciepłe powietrze),
2. Korzystać z laptopa w taki sposób aby nie stykał się całą dolną powierzchnią z podłożem (biurkiem), żeby obudowa mogła oddawać ciepło. Dlatego "pełne" podstawki są kiepskie. Najlepsze są te z jak największymi prześwitami i wysoko regulowanym skosem (lepiej też się pisze). W najgorszym razie pod spodnią część laptopa (tuż pod matrycą) wsuń np. dwa grube flamastry równolegle do klawiatury. Uzyskasz lekko ukośną pozycję (byle stabilną), a spód obudowy będzie lepiej oddawał ciepło.
3. Wariant zaawansowany: wyjąć cały układ chłodzenia i poszukać mocniejszego wentylatora, który zmieści się w miejsce starego (i da radę go jakoś zamontować/podkleić) i będzie tak samo zasilany.

Ja korzystam z takiej podstawki i sobie chwalę (głównie za skos): http://www.manta.com.pl/pl/mp02

Do nadających na serwisantów, że źle wykonali usługę itd. Tu obowiązuje stara zasada, czyli z "gówna bata nie ukręcisz". W starych laptopach wiatraczki bywają zajechane, a rurki cieplne pozostawiają dużo do życzenia. Sama wymiana pasty termoprzewodzącej choćby na najlepszą nie pomoże, kiedy cały układ ledwo dycha. Teraz zastanówcie się, który klient zapłaciłby za wymianę układu chłodzenia na dedykowany nowy, dodając jeszcze realne możliwości kupna takowej nówki sztuki po latach? Dochodzimy powoli do usługi w cenie starego laptopa...

MiL-   8 #27 25.02.2015 09:02

Piszesz że wentylator procesora dmucha w dół, więc jakim sposobem podkładka ma pomóc?

kaisuj   10 #28 25.02.2015 09:08

Dziękuje za sugestię. Stosuję rozwiązanie z punktu 2. Wyjąłem baterię i w jej miejsce wkładam metalowe pudełko po perfumach. Laptop oparty o te pudełko, jest bardzo stabilny. Komfort pisania jest dla mnie bez znaczenia, bo używam klawiatury bezprzewodowej i nie korzystam z tej wbudowanej. Raczej nie będę się bawić w wymianę układu chłodzenia. Czytnik CD mógłbym wyjąć, ale to chyba nie wiele da, bo z tego co pamiętam, to i tak wszystko jest zamknięte w metalowym stelażu, tak więc po wyjęciu czytnika nie ma bezpośredniego dostępu do płyty głównej i taki dodatkowy wiatraczek nie wiele by dał. Sprawdzę to jednak, bo mogę źle pamiętać.
Również nie sądzę by serwisanci źle wykonali swoją pracę. Różnica po czyszczeniu jest odczuwalna, a ja pamiętam, że ten model od początku lubił się grzać. Swoją drogą w necie spotkałem się z wieloma narzekaniami na grzanie się laptopów HP, a tym bardziej Compaq'ów. Nawet EliteBooki potrafią się nieźle nagrzać, choć nie tak bardzo jak mój Compaq.

@MiL-: Powierzchnia podkładki jest z siateczki, a nie jednolitej masy plastiku. Poza tym liczyłem na to, że podmuch z wiatraków pomoże rozprowadzić wydmuchiwane ciepłe powietrze i poprzez schłodzenie obudowy wpłynie nieco na temperatury w środku. W końcu, gdy w lecie mamy 30 stopniowe upały to laptop bardziej się grzeje.

Autor edytował komentarz.
  #29 25.02.2015 09:44

@kaisuj: Wyjmując akumulator pozbawiłeś się wbudowanego UPSa :-(
Z wentylatorem nadmuchującym to warto wykonać próbę przed zakupem takiego elementu. Masz rację, że wewnętrzna konstrukcja obudowy laptopa może być przeszkodą. Dlatego najlepiej jest dopaść jakieś +/- miarodajne "źródło chłodnego wiatru/nadmuchu", zrobić do niego jakąś prymitywną dyszę (choćby z kartonu) i skierować ją w miejsce po napędzie optycznym. Kilka różnych prób, pozwoli wyciągnąć wnioski czy to rozwiązanie ma sens.

MiL-   8 #30 25.02.2015 10:43

@kaisuj: To nic nie da bo powietrze wydmuchiwane z laptopa napotyka na opór w postaci powietrza z podstawki, przez co chłodzenie może być jeszcze gorsze.

  #31 25.02.2015 10:49

Ta dmuchawa którą pokazałeś na końcu testu na pewno nie ma 2kW. Co najwyżej sumaryczna moc grzałki i wentylatora ma 2kW. Sam wiatraczek nie ma więcej niż kilkadziesiąt watt :)

kaisuj   10 #32 25.02.2015 11:13

@MiL-: Może więc warto spróbować postawić podstawkę do góry nogami, żeby zasysała powietrze z laptopa? Teoretycznie listki wiatraczków są tak wyprofilowane, że przepływ powietrza jest jednokierunkowy.

MiL-   8 #33 25.02.2015 11:33

@kaisuj: Laptop powinien mieć otwory którymi zasysa powietrze, tam trzeba dmuchać. Można wspomóc wentylator poprzez wyciąganie powietrza, tylko nie wiem czy taka podstawka się w tym sprawdzi. Trzeba poeksperymentować.

darekkkk   6 #34 25.02.2015 12:18

Takie moje trzy grosze - poważnie wątpię aby wyżej prezentowana dmuchawa posiadała moc 2kW; w sensie takim, że sam wentylator.
Taką moc to posiada zapewne spirala grzewcza wbudowana w to urządzenie.
Dmuchawa o mocy 2kW wywiała by Ci tego lapka dwie ulice dalej.

Autor edytował komentarz.
kaisuj   10 #35 25.02.2015 12:37

@darekkkk: To prawda:) Oczywiście, że przy wyłączonym grzaniu moc urządzenia jest mniejsza. Niemniej taki wiatrak daje nieporównywalnie większy ciąg powietrza niż jakikolwiek wiatraczek z podstawki. Chodziło o wykazanie, że skoro taka dmuchawa na nie wiele się zdaje, to żadna podstawka nie ma szans zadziałać lepiej.

pio_95   4 #36 25.02.2015 13:07

Podstawkę chłodzącą posiadam, ale z reguły wyłączoną, jedynie dla zapewnienia dostępu powietrza do otworów wlotowych + izolacji nóg od ciepłego spodu laptopa. Włączanie ma sens tylko przy ciągłym obciążeniu procka powyżej 70%, np. konwersja wideo - wtedy mam spadek temperatury na procku z ~85 na ~78 stopni Celsjusza.

Rower1985   6 #37 25.02.2015 13:09

Te podkładki zazwyczaj pełnią funkcję rozprowadzania ciepła spod obudowy niż chłodzenia podzespołów. Zazwyczaj stosowane "na kolanach", żeby nie grzało w nogi.

Maxi_S   4 #38 26.02.2015 20:11

Używałem kilku niskobudżetowych cudów techniki, raczej bez przekonania o dobroczynnych właściwościach tychże. Powód był bardzo prozaiczny - zmieniona kolorystyka okleiny blatu na skutek temperatury :). Coś tam wprawdzie sobie obiecywałem po usmażeniu się drugiej karty grafiki (laptop czyszczony, ale seria kart z "ekologicznymi" lutami). Temperatur nie mierzyłem, ale co nieco mogę napisać:

Esperanza Zonda - budżetówka za 15-17 PLN - taka płaska deseczka. Dwa małe wentylatory, relatywnie ciche. Ciekawa konstrukcja, która "wysysa" powietrze spod laptopa i wyrzuca poza obrys. Ciepło dało się we znaki plastikowi (kruszeją mocowania wentylatorów), wyroku dopełniły dwa upadki. Całkiem długo działała (ponad 2 lata) i pewnie jeszcze trochę pochodziłaby po podklejeniu tu i ówdzie.

Jakaśtam Omega - cena ok 30 PLN. Jeden duży wentylator (niewymienny, zintegrowany z obudową), cichy, blat z siatki, podświetlenie blue LED (szpan na wsi), USB z "przejściem". Na razie działa bez zarzutu, ale jest dość wysoka. W zasadzie "miele" powietrze pod laptopem i tyle. Poprawia samopoczucie. Padła jedna dioda LED z podświetlenia (na szczęście). Konstrukcja całkiem solidna. Dość wysoka, ale można ją nachylić - wówczas wygodniejsza. Dmucha od stołu do laptopa

E5 Rainbow - kupiona "z kosza" wyprzedażowego za piątaka, wartość przed przeceną to 21-25 PLN. Jeden szybki, niewielki wentylator, ale relatywnie cicha. Dość wysoka, ale bez możliwości pochylenia, Całkiem solidna konstrukcja. Dmucha od stołu do laptopa, ale na upartego można odwrócić wentylator. Profilowana, więc ładnie wydmuchuje powietrze na boki.

Z tych trzech najlepiej sprawuje się E5 - wydmuchuje ciepłe powietrze spod laptopa. Esperanza też dawała radę, natomiast na "siatkowej" podstawce laptop skutecznie zakrywa całą powierzchnię "blatu" i wentylator po prostu miesza powietrze. Przylepiłem do "blatu" stare nóżki z PCtowej budy i teraz laptop jest nieco uniesiony - mam jednak wątpliwości co do skuteczności rozwiązań z "siatkowym" blatem.

kaisuj   10 #39 26.02.2015 21:31

@Maxi_S: Ale co tak naprawdę dla Ciebie oznacza, że daje radę?

Maxi_S   4 #40 27.02.2015 11:27

@kaisuj:

Co znaczy że daje radę? Po pierwsze wyraźnie wyższa temperatura powietrza odprowadzanego przez Esperanzę Zondę. Po drugie częstość załączania się wentylatora laptopa podczas typowej pracy biurowej (www, poczta, dokumenty itp.); podczas chłodzenia Zondą włączał się zdecydowanie rzadziej, natomiast przy E5 Rainbow praktycznie wcale (myślałem nawet że padł) - jest to jednak głośna podkładka (porównywalna z wentylatorem laptopa), ale skuteczna. Nocą czy w bibliotece może być irytująca. Omegę musiałem "uzdatniać" za pomocą samoprzylepnych nóżek do "budy" i wycięciem dodatkowych szczelin "dremelką". Wyjściowo ta podkładka nie miała żadnych kanałów rozprowadzających (jeden wielki wentylator na środku), a gdy leżała płasko na stole, to otwory wentylacyjne od strony zasysającej były umieszczone 1-2 mm nad blatem. Dodatkowo wentylator znajduje się w zagłębieniu (takim "talerzu na zupę"). Słowem było mieszane powietrze i nic więcej. Po "liftingu" i ustawieniu "w pochyleniu" skuteczność jest podobna jak Zondy, ale daleka od E5. Cóż dodać - pierwszą Zondę też wymieniałem z powodu "ocierającego" wentylatora. Natomiast w sytuacji gdy laptopa używasz pod dużym obciążeniem przez kilka godzin z rzędu (prezentacje z multimediami, szkolenia, pokazy) polecam E5 Rainbowa - przynajmniej ma _prawdziwy_ wentylator a nie erzac w postaci "śmigiełka ze skrzydełkami".

keromatsu   3 #42 27.05.2015 09:46

@kaisuj jak się z tobą skontaktować? Forum dp mi nie działa, więc PW odpada. :/

kaisuj   10 #43 27.05.2015 11:48

@keromatsu: Możesz pisać na maila kaisuj@o2.pl

  #44 26.01.2016 09:49

Wydaje mi sie że porównanie własnej konstrukcji z profesjonalnie wykonanym specjalnie przeznaczonym wentylatorem jest troszkę niedorzeczne. Materiał wykonania podkładki chłodzącej często sprzyja chłodzeniu i odprowadzeniu ciepła, wentylatory są w mniejszej odległości i są wykonane tak aby odprowadzały ciepło z laptopa. Mój laptop nie działałby zeby nie podkładka. Posiadam cooler mastera ale juz po 3 latach mi sie psuje. Wydaje mi się że podkładka to dobra inwestycja. Nie każdy potrafi zmienić pastę co grozi uszkodzeniami.

  #45 26.01.2016 10:59

Własna propozycja podstawki chłodzacej:). Nieźle. Widzę ze materiały zostały tam "starannie i dokładnie" dobrane jak w podstawkach chłodzacych. Rzeczywiście, otworzyło mi to oczy... na artykuł

  #46 27.05.2016 21:25

U mnie był problem przede wszystkim przy korzystaniu z laptopa, gdy siedziałem na kanapie. Otwory pod budową były zasłonięte i strasznie się grzał. Znalazłem w końcu stojak, na którym można ustawić laptopa, przez co jest na wygodnej wysokości i ma dobre chłodzenie. Ja mam taki http://www.sprytnebiurko.pl/pl/p/Stojak-do-laptopa-czerwony/43 ale pewnie i innych firm się mogą sprawdzić. Ważne, żeby laptop nie leżał bezpośrednio na nogach.