Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Realia dzisiejszego świata internetowego - Wędka i ryba

Tekst ten jest apelem do wszystkich użytkowników Internetu.Internet jest dość młodym tworem, ale zadomowił się w życiu człowieka tak bardzo, że niektórzy już nie potrafią bez niego żyć. Takich osób jest coraz więcej. Nie potrafią one żyć poza Siecią, gdy nie mają do niej dostępu, ale czy potrafią żyć w niej i korzystać z jej zasobów?

Odpowiedź brzmi: NIE.
… a przynajmniej w znacznej większości przypadków.

Łowisko

Jak już wspomniałem Internet wynaleziono całkiem niedawno, a co za tym idzie, wiele młodych osób pamięta początki Sieci w naszym kraju. Jedną z takich osób jestem ja. Do trzydziestki jeszcze trochę lat mi brakuje, ale okres rozkwitu Internetu przeżyłem. Moi dziadkowie mieli w zwyczaju mawiać: „Kiedyś było lepiej”. Jeszcze parę lat temu śmieszyło mnie to stwierdzenie, ale dziś uważam, że nigdy nie straci ono na aktualności. Czasy internetowej prahistorii były cudowne. Nie ważne, że algorytmy wyszukiwarek działały byle jak. Nie ważne, że nie było Google’a, Wikipedii, YouTube’a. Nie ważne, że dane wędrowały do naszych komputerów z prędkością 56kb/s (7kB/s). Nie ważne, że gdy „siedziało się na necie” nikt nie mógł się do nas dodzwonić. I tak uważam, że były to piękne czasy, bo ludzie w Internecie zachowywali się inaczej. Byli uprzejmi i… szukali. Szukali i szukali, aż znaleźli. A jak nie znaleźli to pytali. Wyglądało to mniej więcej tak:

Miejcie na uwadze, że kiedyś za każdą minutę (tego baaaardzo powolnego) połączenia płaciło się, a ludzie i tak siedzieli i szukali informacji.
A jak jest dziś? W dużym uproszczeniu tak:

Moje drogie „Internetowe Świeżynki”. NIE TĘDY DROGA! Macie problem, to SZUKAJCIE rozwiązania. Może przy okazji dowiecie się czegoś nowego, co kiedyś się wam przyda albo temat tak Was wciągnie, że stanie się źródłem Waszych zarobków. Naprawdę szukanie w sieci nie jest ani trudne, ani niebezpieczne. Wyszukiwanie treści nie powoduje guza mózgu ani raka płuc. W sieci jest już tyle informacji, że na 99% waszych (błahych) problemów jest już odpowiedź. Naprawdę nie ma konieczności opisywania trzydziesty siódmy raz rozwiązania tego samego problemu.

Chcecie uzyskać rozwiązanie problemu, a tymczasem generujecie inny - znacznie gorszy… Bałagan. Dziś nasze wspólne wirtualne dobro, to o które tak zażarcie walczyliście przy okazji podpisywania porozumienia ACTA, wygląda mniej więcej tak:

A mogłoby wyglądać tak:

Nic dziwnego, że potrzebujecie gosposi, która ogarnie za Was ten syf, tylko pamiętajcie – my, ludzie z niemałą wiedzą już coraz mniej mamy ochotę robienia za gosposie dla obiboków, którzy chcą otrzymać gotowe rozwiązania od kogoś, pomimo tego, że sami mają gotowe rozwiązanie pod ręką. Oczyma wyobraźni widzę, jak w najbliższej przyszłości będą na forach pojawiać się pytania w stylu:

Ludzie! Ratunku! Stoję na przystanku XYZ i nie wiem, o której mam autobus! P.O.M.O.C.Y!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Na samą myśli ręce opadają.

Pamiętajcie też, że ludzie z for internetowych to nie wyrocznie. Może Wam jakiś głupek, któremu wydaje się, że pozjadał wszystkie rozumy podsunąć rozwiązanie, które Wam zaszkodzi, a nie pomoże. Czasem przez swoją niewiedzę, a czasem specjalnie.

Wędka

Cztery dni temu jeden z użytkowników dobroprogramowego forum poprosił o sposób na zwiększenie prędkości ładowania stron internetowych. Jako przykład rozwiązania podałem użycie RAMdisku i przerzucenie na niego folderów tymczasowych używanej przez niego przeglądarki www. Nie podawałem szczegółowej informacji jak to zrobić. Napisałem jedynie, że podaję wędkę, czyli nakierowuję na rozwiązanie problemu podając hasła potrzebne do znalezienia rozwiązania problemu (czyli do złowienia ryby).

I w tym miejscu pojawia się wypowiedź, która skłoniła mnie do napisania tego tekstu...

Ryba

Pewna użytkowniczka w odpowiedzi na moją wypowiedź napisała:

cóż za twórcza postawa, a jak ktoś sobie z tym nie poradzi? Wchodząc na forum szukamy gotowych rozwiązań.

OK. Tylko że jak już wspomniałem NAJPIERW SIĘ SZUKA, a potem pyta. To, o czym pisze koleżanka nie jest szukaniem, a jedynie bezmyślnym zadawaniem pytań i wygodnym przerzuceniem problemu na kogoś innego.

Co więc z tą rybą? Ano jest. W dodatku w tym przypadku autor pytania wcale nie musiałby przenosić się nad inne jeziorko (czyli na inną stronę www), bo rybka pływa sobie spokojnie w tutejszych wodach. Nie jest to nawet jedna rybka! Jest ich w tutejszym jeziorku kilka. Skąd to wiem? Bo sam je do tego akwenu wpuściłem. Oto dwie z nich:

Pierwsza

Druga

Tak więc widać, że podałem młodemu koledze wędkę mając świadomość, że wcale nie musi się bardzo napracować, żeby złowić rybkę.

Prośby do szukających odpowiedzi:

  • Zanim zadacie pytanie na forum poszukajcie rozwiązania na własną rękę. Zapewne już ono jest opisane w Sieci i tylko czeka, aż je przestudiujecie.
  • Zadając pytanie napiszcie co do tej pory robiliście, by rozwiązać problem. Dzięki temu inni będą wiedzieć jaka jest wasza wiedza w danym temacie i pokaże to, że przynajmniej próbujecie coś zrobić.
  • Nie unoście się, jeśli ktoś nie przedłoży Wam gotowego rozwiązania, a tylko wskaże Wam drogę. To działanie mające na celu Wasze i Nasze dobro.

Prośba do pomagających na forach:

  • Nie podawajcie gotowych rozwiązań, a jedynie nakierowujcie na ścieżkę prowadzącą do uzyskania odpowiedzi. Niech „Internetowe Świeżynki” uczą się szukać informacji. Dając innym gotowe rozwiązania uczymy ich, że coś można dostać bez wysiłku i że gotowe rozwiązania się im należą. Przez takie postępowanie ludzie w Sieci stają się leniwi, a mając na uwadze fakt, jak bardzo wirtualny świat wpływa obecnie na ludzi trzeba być świadomym tego, że to lenistwo przenosi się do świata realnego. Rozpieścimy młodzież, stanie się ona chmarą bezmózgich zombiaków i kto będzie pracował na naszą emeryturę? Oni? Nie. Im nie będzie się chciało…
 

porady inne

Komentarze

0 nowych
Fanboj O   6 #1 20.08.2012 22:06

Pojawienie się problemu ---> wejście do sieci ---> zadanie pytania na forum --->
...

"Regulamin napisał(a):
2.6. Tytuły wątków należy dobierać w sposób łatwo kojarzący się z danym problemem.
Zapoznaj się z tematem i popraw tytuł tematu na konkretny, mówiący o problemie. W celu dokonania zaleconej korekty proszę użyć przycisku Edytuj przy poście otwierającym ten temat.
Zignorowanie zalecenia będzie skutkowało przeniesieniem tematu do Kosza."
...

Kilka średniopomocnych odpowiedzi w wątku
...

"Zignorowanie zaleceń moderacyjnych. Kosz
Kolejnym razem w przypadku zignorowania zaleceń moderacyjnych, w ślad za koszem powędruje warn."

Autor edytował komentarz.
kamil_w   10 #2 20.08.2012 22:28

Tak mi jeszcze się skojarzył jeden przykład - UKash. Na forum DP codziennie pojawia się kilka/kilkanaście takich samych pytań - jak usunąć tego trojana. Wyszukiwarkę im wyłączyli czy co? A może trzeba im zrobić textbox'a do wyszukiwania o rozmiarze 700x300px, wyśrodkować i odsunąć od górnej krawędzi strony o 150px?

Semtex   17 #3 20.08.2012 22:52

@Kamil

Co do Ukash, to nie jest taka prosta sprawa, na Forum DP używany jest OTL do usunięcia tego syfka, dla każdego przypadku jest tworzony osobny skrypt, stąd tyle tematów :)

Co do samego wpisu, masz mój podpis "ręcami i nogami", niestety to jest utopia, Netykieta jest już martwa w sieci, wielu nawet nie wie co to jest...

djDziadek   16 #4 21.08.2012 05:36

@kamil_w - świetny tekst, jednak problem w/g mnie leży gdzie indziej,
aby coś znaleźć są potrzebne dwie rzeczy, trzeba wiedzieć czego się szuka i jak o to zapytać.
W dobie tekstów typu: "Yo ziom" itd, język polski podupadł na tyle, że młodzi ludzie nie potrafią prawidłowo sformułować pytania do wujka Google'a, więc nie dziwcie się, że nie potrafią znaleźć odpowiedzi...

januszek   18 #5 21.08.2012 06:40

@djDziadek: Zawsze tak było, że trzeba było wiedzieć czego się szuka i jak o to zapytać - głównym problemem było jednak kogo zapytać :) I to ostatnie zadanie ułatwił nam Internet ;P

kamil_w   10 #6 21.08.2012 07:59

@djDziadek
Napisałeś, że trzeba wiedzieć czego się szuka. OK. Tylko jeśli się zacznie szukać i poczyta troszkę, to sytuacja się rozjaśni. Niech jako przykład posłuży temat dźwięku stereo w głośnikach 5.1. Co jakiś czas pojawiają się o to pytania na forum. Nie każdy musi wiedzieć co stereo, surround, duplikacja audio itp. oraz jak producenci sprzętu nazywają tę funkcjonalność. Wystarczy, że w wyszukiwarce wpiszą np. "działają tylko przednie głośniki", "brak dźwięku w tylnych głośnikach" lub coś w tym stylu. Pytanie o rozwiązanie tego problemu padało już tysiące razy na wszelkie możliwe sposoby, a mimo to wciąż jest ono zadawane na nowo.

Gdy się odpowiada po raz 10 na to samo pytanie staje się to nudne, a czasami nawet frustrujące. Nic więc dziwnego, że ci, co wiedzą to i owo zaczynają omijać fora szerokim łukiem. Pojawia się więc pytanie - co, jeśli oni mają problem? Sam wielokrotnie doświadczyłem tego, że nad problemem musiałem przysiąść, poczytać, przeprowadzić testy, porównania itd. bo nie znalazłem na forach osoby, która byłaby w stanie udzielić mi odpowiedzi, podpowiedzi lub propozycji. A jeśli się już taka znajdzie... ale o tym będzie kolejny wpis. ^^

Axles   16 #7 21.08.2012 10:40

Wpis bardzo ciekawy i zgadzam się z nim, ale nie uwzględnił jednej kwestii - dzisiejszego zabiegania, w świecie w którym czas biegnie "szybciej" niż te kilkanaście lat temu :) Chodzi mi o to, że pewnie większość osób tutaj potwierdzi, że z czasem ciężko, trza pracować, zajmować się domem, utrzymywać kontakty z innymi ludźmi (nie te internetowe, a realne) więc gdzie w tym wszystkim czas na spędzanie godzin i szukaniu swojego problemu?
Ok, nie usprawiedliwiam ludzi którzy zadają głupkowate pytania, na które odpowiedź jest w pierwszym linku z Google, ale są sytuacje gdzie problem jest złożony, trza go w miarę szybko rozwiązać, a wstukanie go w Google podsuwa nam tylko te 'wędki' i pierwsze 10 stron Googla jest właśnie tymi wędkami zarzucone, a prawdziwe rozwiązanie problemu ukryte gdzieś w czeluściach internetu. Trza spojrzeć na sprawę z dwóch lub nawet więcej stron, rozwiązanie problemu nie jest tak proste jak by się chciało.

kamil_w   10 #8 21.08.2012 10:53

@Axles
Czasami sam mam problem, który trzeba rozwiązać "na już" i nie ma czasu na jego studiowanie i analizowanie. Człowiek wpisuje w Google frazę, a w odpowiedzi uzyskuje wyniki, w których widnieje zdanie "Poszukaj na Google". To nie wędki. To nawet nie są haczyki.

Piszesz, że nie usprawiedliwiasz takiego zachowania, ale jednak trochę to robisz. Zwróć uwagę na to, kto te pytania najczęściej zadaje. Kto? - młodzież. A ta nie musi przejmować się domem, rodziną, pracą... Ba! Teraz mają jeszcze wakacje, więc nawet szkołą nie muszą się przejmować. Dzieciaki mają tyle czasu, że same nie wiedzą, co z nim robić.

AdrianSasquatch   8 #9 21.08.2012 11:07

@Axles
Akurat problem moim zdaniem dotyczy głównie ludzi młodych, a tym czasu na bezmyślne łażenie po sieci nie brakuje (granie na fejsbóku i inne pierdoły z nim związane). Problem w tym, że im się nie chce myśleć.

@kamil_w
Na forum DP pojawia się także masa próśb o złożenie komputera, co o nich myślisz? Normalnie takie usługi są płatne, a dla ludzi z mózgiem w głowie, a nie orzeszkiem, wybranie samemu części i zapytanie o ew. korektę to żaden problem.
Nie uważasz, że w takim przypadku za głupotę powinno wymagać się pieniędzy?

Autor edytował komentarz.
budda86   9 #10 21.08.2012 11:17

Bardzo często na forach typu programowanie/webmastering pada pytanie "w jaki sposób można zrobić X", a kilka postów dalej okazuje się, że autorowi chodzi raczej o "kto mi napisze program/skrypt, który robi X". Albo pytanie typu "przy instalacji skryptu do forum na darmowym hostingu wywala mi błąd Duplicate entry '1' for key 'PRIMARY', w czym może być problem?", gdzie autor w ogóle nie rozumie tego, co robi.

Ale ja patrzę na to optymistycznie - im więcej osób nie umie myśleć (albo im się nie chce), tym bardziej myślący są w cenie ;)

kamil_w   10 #11 21.08.2012 11:19

@AdrianSasquatch
Jeśli potrzebują pomocy w wyborze podzespołów, to pojawia się pytanie - kto im to wszystko złoży do kupy? Będąc w technikum spędziłem trochę czasu w serwisie komputerowym i widziałem co ludzie potrafią zrobić przy składaniu komputera.

Osobiście nie mam nic do nich pod warunkiem, że pytania zadają w odpowiednim miejscu i faktycznie pokażą, że szukali (np. podadzą znalezioną przez siebie konfigurację) lub przynajmniej sprecyzują do czego dane urządzenie ma służyć. Pytania w stylu "jaki najlepszy komp do 2000zł" mnie trochę irytują. Najlepszy do czego? Pod jakim względem. Dla jednych liczy się wydajność, dla innych głośność, a dla jeszcze innych tania eksploatacja.

kamil_w   10 #12 21.08.2012 11:22

@budda86
Oj z tym byciem w cenie jest różnie. Dziś tworzę witryny www i przez uczniaków, którzy psują rynek uważam, że jest to coraz mniej opłacalne zajęcie.

hrluc   3 #13 21.08.2012 12:11

...Przypomina mi się jak zacząłem korzystać z Linuksa...Nim zadałem pytanie na forum, minął rok.Wszystkie odpowiedzi znalazł wujek Google.Masz racje bracie.Dzisiaj wyszukiwanie to już za duży wysiłek intelektualny :)

  #14 21.08.2012 12:23

Wszystkiemu winne jest lenistwo, analfabetyzm i wtórny analfabetyzm. Niby mamy coraz więcej wykształconych osób tyle że co druga to delikatnie mówiąc idiota.
Internet zamiast uczyć jak znaleźć potrzebne informacje spowodował że większość szuka tylko gotowych rozwiązań i jeleni/ frajerów* (*niepotrzebne skreślić) którzy zrobią/ rozwiążą coś za nich.

Wystarczy spojrzeć na forum DP ile pojawia się postów typu:
"Jaki antywirus..."
"Czy zadziała mi Windows..."
"Jaki komputer/ laptop do..."
"Czy zadziała mi..."
"Jak zrobić..."

Nic dziwnego że większości nie chce się już pomagać na forach, rozwiązując problem po raz X.
Piszesz że trzeba dawać ludziom wędkę, tyle że w większości postów i tak znajdzie się jeden lub kilku frajerów którzy podają gotowe rozwiązania.

Zresztą problem o którym piszesz nie dotyczy tylko internetu wystarczy spojrzeć co sie dzieje na codzień w szkole czy pracy - większość nie potrafi nic sama zrobić.
Niestety lepsze czasy już były, kiedyś każdy radził sobie jak mógł i zanim zadał jakiekolwiek pytanie sam szukał rozwiązania. Obawiam się że problem będzie jeszcze bardziej narastał i za jakiś czas będziemy przedzierali się przez tłumy idiotów.

miciugo   3 #15 21.08.2012 12:27

Jestem jednym z twórców FAQ na kilku forach, i krew mnie zalewa, że pierwszy z brzegu user zamiast przeczytać How-To czy inne FAQ, woli zadać pytanie na forum lub w SB. Nie po to człowiek wszystko opisywał, by ponownie tłumaczyć leniwcom, którym się nie chce czytać. Zauważyłem że coraz więcej młodych ludzi przechwala się że kończą szkoły nie przeczytawszy ŻADNEJ książki- coś co nie mieści mi się w głowie, w głowie człowieka który swoją młodość spędził na rozwijaniu swojej wiedzy i wyobraźni poprzez czytelnictwo.

Axles   16 #16 21.08.2012 12:54

@kamil_w
"Pytania w stylu "jaki najlepszy komp do 2000zł" mnie trochę irytują. Najlepszy do czego? Pod jakim względem. Dla jednych liczy się wydajność, dla innych głośność, a dla jeszcze innych tania eksploatacja."

Heh od razu mi się przypomniała wczorajsza rozmowa z matką na temat nowego laptopa z Media Markt. Jej obecny ma dobrych kilka lat i nie starcza jej do codziennych czynności więc chce nowy i tyle w temacie.
Nie potrafi sprecyzować do czego głównie go używa, co jest dla niej najważniejsze (prócz rzecz jasna wyglądu :P) chce by na nim można robić wszystko i starczył jej na 10 lat. Po 40 minutach rozmowy przez telefon byliśmy cały czas w tym samym miejscu. Jednak trza pojechać i dopytać ją zdanie po zdaniu już na miejscu :)

yuwo   7 #17 21.08.2012 13:00

Nie zgodzę się z przedmówcami.

Ludzie zadają te "dziwne i oczywiste" pytania dlatego, że nie orientują się w tym przedmiocie - znaczy się np. w sprzęcie komputerowym.

Irytują się widząc takie pytania ludzie "oblatani" w danym temacie.

Wierzcie mi, ale pytanie "jaki laptop do..." nie jest wcale takie głupie. Osoba, która się kompletnie nie orientuje w kwestiach technicznych, w mnogości ustawień, możliwościach konfiguracji sprzętowej, nie ma pojęcia jaki sprzęt tak naprawdę kupuje. A nie chce wydać ciężko zarobionych (zaoszczędzonych) pieniędzy na szajs, który nie będzie działał po roku użytkowania.

Pisanie, że w sieci dano odpowiedź na każde pytanie... Może i tak, ale weźcie pod uwagę, że:

1. postęp technologiczny idzie do przodu (szukający w zasadzie czyta na forach o historii komputerów)

2. zmieniają się oznaczenia produktów

3. zmieniają się parametry produktów (wprowadzane są modyfikacje w produktach, nowe nazwy, wsparcie dla nowych technologii).

Zorientowanie się w tym wszystkim to tak naprawdę kilka tygodni nauki (bez przesady). Pamiętajcie, że Wy to już wiecie i dla Was pewne rzeczy są oczywiste. Ale dla laika wpływ szybkości pracy dysku (5400, czy 7200) nie jest wcale oczywisty.

Tak więc proszę o wyrozumiałość i poszanowanie osób, chcących się czegoś dowiedzieć. Często głupie pytania wynikają z lenistwa, to fakt. Ale większość raczej z braku znajomości tematu.

A żeby szukać czegoś w sieci, to jeszcze trzeba wiedzieć czego (jak to się nazywa). A laik tego nie wie. Więc pyta.

yuwo   7 #18 21.08.2012 13:01

@yuwo - postęp idzie do przodu :-) Zdarza się :-)

  #19 21.08.2012 13:09

Kiedyś to było normą:
http://rtfm.killfile.pl/

Niestety, czasy się zmieniły :(

kamil_w   10 #20 21.08.2012 13:15

yuwo napisał:
"A żeby szukać czegoś w sieci, to jeszcze trzeba wiedzieć czego (jak to się nazywa). A laik tego nie wie. Więc pyta."

Przykład ze stereo w 6 głośnikach, podany przeze mnie wyżej pokazuje, że wcale nie trzeba wiedzieć, czego się szuka. Wystarczy wiedzieć jaki jest efekt, czyli problem.

Jeśli chodzi o laptopa to sam stałem przed zadaniem kupienia laptopa 16 miesięcy temu. Nie orientowałem się w sprzęcie przenośnym, bo od zawsze korzystałem z komputera stacjonarnego. Nie wiedziałem jaka jest wydajność podzespołów itp itd. Więc zacząłem szukać. Szukając trafiłem na stronkę notebookcheck.pl. Poczytałem tamtejsze recenzje laptopów, sprawdziłem zestawienia kart graficznych, procesorów i sam wybrałem co będzie dla mnie najlepsze. Da się? Da się. Trzeba tylko chcieć.

marrrysin   6 #21 21.08.2012 13:46

Wg mnie niektórzy użytkownicy trochę przesadzają z tą wędką - przykładowo na forach linuksowych to dają w zasadzie sam patyk, a wędkę z niego musisz zrobić sobie sam...

@up
Ale niektórym się nie chce tego wszystkiego czytać, szczególnie, że nie każdy musi wiedzieć, co to jest karta graficzna czy procesor - a nowego, dobrego lapa chciałby mieć. Sprzedawca w sklepie wciśnie mu zawsze byle co, to kogo ma się spytać?

Autor edytował komentarz.
kamil_w   10 #22 21.08.2012 13:49

"Ale niektórym się nie chce tego wszystkiego czytać, " - i wracamy do tematu obiboków i lenistwa

Arros   3 #23 21.08.2012 13:49

Właśnie, RTFM.

Też pamiętam czasy internetu na impulsy, potem cudowna i wymarzona Neo 512. Pamiętam, że człowiek szukał rozwiązań swoich problemów po forach, ściągało się strony z publicznych kompów i zapisywało na dyskietkach, żeby w domu mieć co czytać, kupowało się Magazyn Internet, CD-Action i nie tylko, dla wszystkich aplikacji i magazynów internetowych na płytkach...

I zgadzam się, ludzie wtedy bardziej stawiali na jakość informacji, żeby dokopać się do pewnej wiedzy trzeba było poświęcić masę czasu, kombinować i przede wszystkim chcieć się uczyć.

Nie wiem, czy podoba mi się internet, w którym odpowiedź na każde pytanie jest podana dosłownie na tacy, nierzadko z błędami, za które kilka lat temu osoba odpowiadająca zostałaby wyklęta... ;)

marrrysin   6 #24 21.08.2012 14:03

@kamil_w
Po co ktoś ma to czytać, skoro te wszystkie testy NIC mu nie mówią, a ktoś, kto to ogrnia, udzieli mu odpowiedzi w minutę? Nie rozumiesz tego? Kilka godzin poznawania nudnych, skomplikowanych danych kontra minuta.


Nie rozumiecie, że w momencie w którym internet stał się dostępny dla każdego - było to nieuniknione? Gdy w sieci było kilkadziesiąt uniwersytetów - wtedy dopiero była kultura i fachowość, tylko co z tego?

To tak, jakby płakać cały czas, że aby prowadzić auto nie trzeba mieć licencji kierowcy rajdowego...

kamil_w   10 #25 21.08.2012 14:15

@marrrysin
"To tak, jakby płakać cały czas, że aby prowadzić auto nie trzeba mieć licencji kierowcy rajdowego..."

Tu nie chodzi o licencję kierowcy rajdowego, a o zwykłe prawo jazdy. Żeby jeździć autem trzeba się wykazać na egzaminie. To samo powinno być w sieci - żeby z niej móc korzystać powinno się pokazać, że ma się ku temu predyspozycje. To niestety jest nierealne.

Poruszasz tu temat laptopów. OK. Wiedzę informatyczną mam sporą jednak ja poruszam szerszy problem. To tyczy się każdej dziedziny. Ostatnio szukałem sposobu na konserwację altanki. SZUKAŁEM. Znalazłem kilka rozwiązań i nie wiedząc co wybrać pytałem. Miałem wiedzę, którą posiadłem w 4 godziny czytając teksty znalezione w Internecie. Do tego doszła godzinna rozmowa na forum i już wiedziałem co i jak. Gdyby nie to, że wcześniej poczytałem na temat nurtującego mnie zagadnienia ludzie na forum musieliby się dużo bardziej napracować, żeby pomóc mi w tym konkretnym przypadku, a czas oczekiwania na odpowiedź wyniósłby, jeśli nie tyle samo, to możliwe, że więcej. Być może nawet nie uzyskałbym odpowiedzi, bo nikomu nie chciałoby się użerać z kimś, kto nie posiada podstawowej wiedzy.

  #26 21.08.2012 14:16

So true;)

Umiejętność szukania zanika w naszych czasach.

Albo pytający to prowokator albo zamiast mózgu ma brązową substancję stałą:X

[url]http://img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201105/1305394428_by_bunnykou_500.jpg[/url]

budda86   9 #27 21.08.2012 14:27

@marrrysin
"Po co ktoś ma to czytać, skoro te wszystkie testy NIC mu nie mówią, a ktoś, kto to ogrnia, udzieli mu odpowiedzi w minutę?"

Ktoś, kto to wszystko ogarnia, nie ma żadnego obowiązku udzielać nikomu żadnych odpowiedzi. Robi to wyłącznie ze swojej dobrej woli i uprzejmości. A kiedy widzi po raz 50. to samo pytanie, i odpowiedź na nie kilka wątków niżej, to po prostu odechciewa mu się cokolwiek pisać. To chyba zrozumiałe?

yuwo   7 #28 21.08.2012 14:31

@kamil_w
| 21.08.2012 13:15

Tyle tylko, że jeszcze trzeba się co nieco orientować w temacie.

Wyobraź sobie, że chcesz się nauczyć języka chińskiego. Po chińsku jest duża część Internetu. Co za problem znaleźć stronę i rozpocząć naukę... Poza tym, skoro ponad 1 mld ludzi mówi tym językiem, to chyba nie jest trudny :-)

Tyle tylko, że to tak prosto wygląda, a z wykonaniem i efektami już gorzej. Dla laika to co czyta o kompach, to jak dla Ciebie ta "chińszczyzna". To kompletnie nic nie znaczy. Parametry komputera, żeby miały jakiś sens dla człowieka muszą mieć odniesienie do mu znanych. A jeżeli ktoś jest całkowicie "zielony" to dla niego nie ma znaczenia co czyta, bo i tak tego nie zrozumie - nic to dla niego nie znaczy. Żeby znaczyło musi znać podstawy szeroko pojętej informatyki, w tym sprzętu. Bez tego, to co czyta, to chińskie znaki.

Frankfurterium   9 #29 21.08.2012 14:40

Prawo Sturgeona jasno głosi: "ninety percent of everything is crap". Już powoli zaczyna się sprawdzać w odniesieniu do zawartości internetu, a niedługo będzie pasowało do jakości samych internautów.

kamil_w   10 #30 21.08.2012 15:04

@yuwo
A tam głupoty pleciesz. Że niby ktoś, kto chce kupić dziś laptopa nie jest w stanie znaleźć informacji np. jakie gry na nim będą działać?
Na wspomnianej przeze mnie stronie jest kilka zestawień, a wśród nich takie, które pokazuje jakie gry będą działać na danych podzespołach.

aa.bb   6 #31 21.08.2012 15:35
soanvig   9 #32 21.08.2012 16:23

Ja osobiście na forach podrzucam tylko hasła i piszę, żeby wklupali w Google i poczytali o tym. Następnie, jak już spróbują sami coś ułożyć (np. zapytanie SQL, bo ostatnio miałem gościa, co chciał, żeby za niego je ułożyć [pomijając, że nie podał struktury swojej bazy]) i to pokażą i nie będzie działać, to wtedy pomagam już na innym stopniu tłumacząc problem, czemu nie działa.
Wyjątkowo, jak mam ochotę sobie skrypcik napisać to pisze gotowca. Ale to nie dla tego usera, który domaga się pomocy, tylko dla siebie go piszę i jemu "udostępniam" :)

A co do działania gier to z laptopami jest spory problem, gdyż mają grafy integry. Acz jest jeden portal w sieci co robi testy kart zintegrowanych podając bardzo zrozumiałe prezentacje wyników (ilość fps w kilku tytułach)

Autor edytował komentarz.
  #33 21.08.2012 17:02

@ yuwo
"Często głupie pytania wynikają z lenistwa, to fakt. Ale większość raczej z braku znajomości tematu."

Przy czym brak przynajmniej podstawowej znajomości tematu wynika najczęściej z lenistwa. A to, że nie każdy ma czas na dokształcanie się w tej materii, to już jego sprawa i nie ma prawa wymagać, aby ktoś inny podał mu rozwiązania na tacy i do tego zrobił to zupełnie za darmo. Sam nie jestem informatykiem, ale orientuję się co nieco w świecie IT i wiem, że zdobywanie wiedzy i bycie na bieżąco w temacie wymaga poświęcenia dużej ilości czasu, uwagi i cierpliwości w wyszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Jeśli jednak komuś się nie chce lub nie ma czasu, na zdobywanie tych informacji to niech zwyczajnie płaci za dajmy na to - dobranie podzespołów komputera czy wybór laptopa pod kątem indywidualnych wymagań użytkownika. A jeśli ktoś liczy na bezinteresowną pomoc, to niech wykaże zainteresowanie tematem, poszpera w internecie, poczyta (co notabene jest wyrazem szacunku wobec osób, które mogą nam pomóc), a nie po raz n-ty próbuje "wyważać otwarte drzwi". Z doświadczenia wiem, że w 90% przypadków wujek Google znajdzie odpowiedzi na nurtujące nas pytania i nie ma potrzeby zakładania serii traktujących o tym samym problemie wątków. I niech osoby szukające pomocy na forach pamiętają, że to one proszą o pomoc i to one powinny uszanować czas i zaangażowanie osób, które swoją pomoc bezinteresownie oferują.
Pozdrawiam!

LoliconSuspect   4 #34 21.08.2012 18:48

@kamil_w
"Wyglądało to mniej więcej tak:"
"A jak jest dziś? W dużym uproszczeniu tak:"

Ja tam nie widzę różnicy pomiędzy 2000 rokiem, a dziś. No chyba, że to było o początkach internetu.

Autor edytował komentarz.
alucosoftware   7 #35 21.08.2012 22:00

Po prostu chodzi o to, aby zamiast tworzyć nowy wątek na jakimś forum, wpisać swoje - wielce przemyślane - pytanie w jedną z wyszukiwarek. Istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że ktoś już te pytanie zadał i uzyskał satysfakcjonującą odpowiedź. Nie ma więc sensu tworzyć redundantnych wpisów. Warto także zapoznać się z dokumentacją produktu, którego pytanie dotyczy. Wiele osób ma jednak problem nawet z 5-cio punktową instrukcją.

"Have you tried turning it off and on again..."

W_tym_temaciE   5 #36 21.08.2012 22:02

@yuwo
Idziesz do sklepu, kupujesz kurs chińskiego i czytasz.
Do tego słownik i zaczynasz czytać artykuły, strony internetowe.
@wpis
Ten wpis, powinno się przesłać moderatorom (a właściwie administratorom) największych polskich for.
Gdyby nakazali oni tępić lenistwo i głupotę, poziom w internecie (polskiej części) znacząco by się podniósł.
Ludzie by zrozumieli - zapłać, albo poświęć trochę czasu.
@marrysin
"Ale niektórym się nie chce tego wszystkiego czytać, szczególnie, że nie każdy musi wiedzieć, co to jest karta graficzna czy procesor"
Jeśli ktoś takich rzeczy nie wie, nie powinien z komputera korzystać.
To tak jakby napisać "nie każdy kto jeździ samochodem, musi wiedzieć, do czego służy hamulec".

  #37 22.08.2012 10:08

Chciałem kupić wędke spiningową taką do 100 PLN i tu mnie google przekierowało do tego tematu.
Przebiłem sie wasze wpisy ale jak do tej pory nic nie znalazłem. Czy ktoś może mi coś polecić bo ja
lubie ryby i spiningować na nie blaszką. W necie nic nie znalazłem. pliss

oprych   12 #38 22.08.2012 11:13

Wiesz, masz sporo racji, ale zawsze jest jakieś "ale"...

1. często szuka się informacji, gdzie nie znasz odpowiednich słów kluczy, które pomogłyby Ci znaleźć rozwiązanie. Bo skoro szukam informacji np. o inwersji, a nie znam samego pojęcia, wiesz tylko, że to jakieś zmiany wysokości opadów czy coś takiego, to trudno znaleźć szukany temat.

2. Mnie bardzo wkurza np. stwierdzenie "było", albo odsyłanie do wątku, gdzie owszem poruszano podobny problem, ale sam temat jest np. z przed dwóch lat i już nieaktualny, bo dotyczy innej wersji systemu - tu kłaniam się moderatorom dwóch portali, pierwszy poświęcony jednej z najpopularniejszych dystrybucji Linuksa, a drugi jednemu z najpopularniejszych CMSów :P

@DamnBack
"Przy czym brak przynajmniej podstawowej znajomości tematu wynika najczęściej z lenistwa."

Nie ma osób, które znają się na wszystkim, sam np. szukałem rozwiązania jakiegoś problemu np. z systemem operacyjnym, ale nie wiedziałem, że to ma jakaś specjalistyczną nazwę, bo niby skąd?

"Z doświadczenia wiem, że w 90% przypadków wujek Google znajdzie odpowiedzi na nurtujące nas pytania"
Bzdury gadasz, owszem w Google często znajdziesz rozwiązanie, ale na pewno nie w 90% w przypadkach, choć pomaga tu także korzystanie z filtrów przy wyszukiwaniu np. zawężeniu dat itp.

kamil_w   10 #39 22.08.2012 11:55

@oprych
Zauważ, że piszę tu o dawaniu wędki, a nie patyka. Jeśli ktoś nie wie jak szukać, to można mu wskazać kierunek, a nie od razu dawać gotowe rozwiązanie, co jest niedźwiedzią przysługą.

oprych   12 #40 22.08.2012 12:25

Kamil masz rację, ale jeśli wędką jest dla Ciebie stwierdzenie "było", albo odsyłanie do tematów z przed dwóch lat, które są już nieaktualne, a nowe nie powstają, bo moderatorzy odsyłają do już istniejących, to jest tu coś nie tak :P

Sam miałem sytuacje, gdzie moderator wrzucił mój post do kosza, twierdząc, że temat już był, mimo że w samym poście zaznaczyłem, że wątek do którego mnie szanowny moderator odsyłał przeglądałem i nie pasował do mojego problemu. Ale najłatwiej skasować albo stwierdzić, już było, niż zastanowić się nad problemem.

Byłem lata temu moderatorem największego ówcześnie portalu o sztukach walki i doskonale wiem, że masz rację ludzie nie korzystają wyszukiwarki, faqów, google, ale to nie znaczy, że można wszystkich do jednego worka wrzucić

kamil_w   10 #41 22.08.2012 12:57

"Było" bynajmniej nie jest dla mnie wędką.

Świeży przykład jak postępuję:
Na forum DP pojawiło się pytanie związane z przebudową sieci domowej. Nie napisałem "zrób tak, a tak i to będzie najlepsze rozwiązanie". Nie. Napisałem co autor pytania powinien zrobić, żeby był w stanie sam określić jakie rozwiązanie będzie dla niego najlepsze + podrzuciłem pomysł na zakup NASa.

Nie napisałem "podaj jakie masz modele urządzeń, to sprawdzę za ciebie jakie one mają wbudowane karty sieciowe i coś ci polecę" lecz "sprawdź jakie karty sieciowe mają twoje urządzenia i poszukaj routera, który będzie dostosowany do możliwości twoich urządzeń".

Demagog   4 #42 22.08.2012 14:21

Ja od zawsze opieram się na pierwszym schemacie. Minusem takiego szukania, jest to, że nie zawsze zdoła się zadać dobre pytanie. Czasem 1 synonim zmienia wyniki. Ile się już przez to nerwów najadłem.

A co do dawania patyka na linuxowych forach zamiast wędki, częściej można znaleźć manual do patyka niestety. Ale takie uroki linuxa