Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O zakupach notebooków w hipermarketach

Chodź każdy z nas śmieje się z notebooków ustawionych w hipermarketach i przynajmniej w moim gronie znajomych cieszą się one złą opinią, wielu jest tych, którzy je kupują.

Niestety skutki nieprzemyślanych działań, braku chęci na sprawdzenie informacji zawartych na forach oraz ogólne lenistwo skutkuje wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Nie interesowało by mnie to ani trochę gdyby nie fakt, iż dzwoni do mnie już druga osoba w tym miesiącu, która zakupiła notebook w super, mega, hiper(...) markecie, w super, mega, hiper(...) promocji i, która nic na nim zrobić nie może.

O co chodzi?

Windows 7 na 2 GB RAM z zintegrowaną grafiką, próba uruchomienia Crysis Wars. Nie będę komentować jest to zupełnie zbędne.

Windows 7 na 3 GB RAM z zintegrowaną grafiką, próba uruchomienia Skyrim-a. Ten prawie działa, jakby chciał coś wydusić po czym wyrzuca ciągle informacje o zbyt małej ilości pamięci podręcznej.

(...)

Ludzie opamiętania. Po odwróceniu pudełka Skyrim widzimy, że karta graficzna wymaga 512 MB Ram. Rozumiem, że nie piszę tutaj własnej pamięci RAM patrząc po screenach z gry można było spróbować się domyśleć. Prócz tego, pozwolę sobie dodać, że na jednym z komputerów, które odwiedzałem nie można pograć nawet w farmeramę, jej prędkość działania jest tak zabójcza, że w ramach oczekiwania polecić można tylko zrobienie całego, dwudaniowego obiadu.

Oczywiście aplikacje biurowe działają płynnie, po wywaleniu wszelkich zbędnych aplikacji i usług działających w tle można powiedzieć, że komputer jakby ożył. Odwracamy się z lewej strony, z prawej strony, z tyłu i... stwierdzamy, że USB 3.0 też nie ma. Skończmy to.

Masz blogi, masz strony, masz fora

Rozumiem, że coraz więcej z nas podchodzi do informacji w sieci z dystansem. Niestety, ale większość dużych graczy jest sprzedana. Mimo tego mamy jeszcze u nas w Polsce strefę wolnych recenzji, od wolnych jeszcze, od korporacyjnego sponsoringu stron.

Jeżeli to jest dla nas za mało wystarczy przesiąść się na Google US i wpisać tam magiczne słowo reviews. Nawet jeżeli nie chce nam się czytać 15 stron wnikliwej recenzji można przy pomocy Google Translatora zmusić się do przeczytania plusów i minusów danego modelu. Na pewno informacje tam zawarte pozwolą nam się zorientować w sytuacji.

Na zakończenie polecam zapytać się znajomego, który odróżnia procesor 4 rdzeniowy od tego 4 wątkowego o radę w wyborze sprzętu. Mój znajomy mawia, że nie ma złych urządzeń, są tylko te nie dopasowane do naszych potrzeb.

*specjalnie pomijam nazwy sklepów, nie chcę wojny. >peace and love<
 

sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
RONINZGR   4 #1 25.05.2012 15:30

Za lenistwo i czasem nieodpartą potrzebę się płaci. Nie tylko pieniędzmi....

wszerad   5 #2 25.05.2012 15:39

Myślę, że każdy czytelnik blogów na DP wie, że komputer to coś więcej niż 3GB RAM i dysk 1TB, zresztą jeżeli ktoś tak kupuje komputery to na takie strony nie wchodzi.

Vidivarius   13 #3 25.05.2012 15:47

To chyba nie jest problem sklepów, tylko kupujących - tak zresztą wynika z treści Twego wpisu. Nie ważne gdzie kupi się gówno - zawsze nim pozostanie.
A co do marketów, to jak ktoś jest rozsądny i wie co kupuje to się nie zawiedzie.

MaRa   7 #4 25.05.2012 16:04

Często te modele z supermarketów są gorsze, np. mają gorszą matrycę LCD (mniejsze kąty widzenia). Tu producent dostarcza dużo i możliwie tanio, oszczędza na każdym podzespole.
W każdym razie w przypadku pralek i lodówek różnice są widoczne, np. obudowa zanitowana na stałe, łożyska przyspawane i brak jakiejkolwiek możliwości naprawy, a awaria jest niemal pewna po upływie gwarancji.

hiropter   9 #5 25.05.2012 17:00

@MaRa
Szczerze, to nie zgodzę się z Twoją decyzją... To, że coś jest drogie czy kupione w markowym sklepie nie oznacza, że jest lepsze. Sam nadziałem się kilka latek temu na model Asua'a (dokładnie A7Sv), który jak się okazało miał feler z wyjściem słuchawek - w sumie, to cała seria taka była. Ów feler polegał na zacinaniu się gniazda po kilkukrotnym użyciu - zapadka nie odbijała i można było tylko słyszeć dźwięki przez podłączony do laptopa zestaw głośników/słuchawek; wbudowane głośniki milczały. Jak dla mnie notebook kupiony za 4800 zł, nie powinien mieć takiego bubla...

Fanboj O   6 #6 25.05.2012 19:15

Porządny laptop, z integrą Intela można kupić za 3500 zł po wielodniowym wertowaniu skąpców czy ceneo. To kwestia braku świadomości, jeśli ktoś kupuje komputer i myśli, że rozmiar pamięci karty grafiki ma wpływ na wydajność w grach. I to niezależnie jakiej pamięci, ssanej z systemowego RAM czy własnej graficznej. Wszak GF 410 nawet z 2 GB pamięci własnej szału nie zrobi.

sgj   10 #7 25.05.2012 20:13

@ MaRa "Często te modele z supermarketów są gorsze, np. mają gorszą matrycę LCD (mniejsze kąty widzenia). Tu producent dostarcza dużo i możliwie tanio, oszczędza na każdym podzespole. "

Tak się tylko składa że do sklepu nie dostarcza producent tylko posredni dystrybutor. Notebook X kupiony w hipermarkecie Y nie różni się niczym od notebooka X kupionego w renomowanym sklepie komputerowym Z.

Cały ten wpis odnosi się do zakupu w hipermarkecie w takim samym stopniu jak w każdym sklepie komputerowym. Winny złego zakupu jest tylko sam klient który nie ma pojęcia o konfiguracji, a przy zakupie nawet nie potrafi powiedziec sprzedawcy do czego będzie notebooka używał.

video   9 #8 25.05.2012 20:22

A co Wy od tej zintegrowanej grafiki chcecie? Akurat laptopy kupuje się(moim zdaniem) by były przenośne. Pomijając fakt że nie wszyscy graja, to gracze mają do tego konkretny sprzęt.
Osobiście choruję na 11` Zenbooka. Malutki, szybki, wydajny, z przyzwoitym czasem dzialania na baterii i nie ukrywajmy ślicznym desingiem, ale absolutnie nie do grania...

Generalnie jest tak: "Jak nie wiesz że coś potrzebujesz to najwidoczniej zwyczajnie tego nie potrzebujesz", więc po co przepłacać? Na dodatek marketowe serwisowanie bardzo często polega na wymianie sprzętu, co jest przemiłe.

A zamożny klient i tak będzie miał dobry sprzęt, bo po prostu bez patrzenia w parametry ze zwyczajnej próżności kupi najdroższe coś z półki...

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #9 25.05.2012 22:07

No cóż prosta zasada - ja się nie znasz to poproś kogoś kto się zna i Ci podpowie drogi kliencie, a nie kupuj kota w worku. I tyle na ten temat.

WODZU   16 #10 25.05.2012 22:10

No cóż, jak ktoś się nie zna i kupuje komputer bo jest tani i w promocji, to czego oczekiwać? Ja nie znam się na wnętrznościach samochodu poza kilkoma podstawowymi szczegółami, więc gdy przyszło mi kiedyś kupić "używkę", zabrałem ze sobą osobę kumatą w temacie. Odnośnie komputerów z supermarketów, to kiedyś miałem okazję zająć się takim wynalazkiem, który kupiła koleżanka. Gdy go otworzyłem, miałem wrażenie, że gdyby się dało, to market zaoszczędziłby nawet na długości przewodów i ilości łopatek śmigła w zasilaczu.

januszek   18 #11 26.05.2012 09:21

@kamilkowy: Źle na to patrzysz. Ludzie nie kupują laptopa w hipermarkecie tylko kupują niską cenę do której ten sprzęt jest li tylko dodatkiem. "Cena" jest najważniejszym parametrem technicznym, na który zwraca się uwagę podczas zakupu. Jak na forum ktoś przed zakupem (co czasem się zdarza) pyta o sprzęt i odpowiesz mu: "poczekaj i dozbieraj" to zwykle się obrazi... ;)

deepone   9 #12 26.05.2012 09:36

Laptop do grania? To chyba logiczne, że tanie = słaba grafika. W większości przypadków, które znam mają tańszego laptopa ale nie grają. Głównie internet, pisanie tekstów, filmy, zdjęcia i inne takie ale bardzo rzadko gry.
Zresztą czasami zdarzają się ciekawsze maszyny w niskich cenach, także nie można zawsze skreślać każdy sprzęt.
Ale jak już ktoś wspomniał, osoby idące do markety nie czytają takich stron - idą do sprzedawcy i się go pytają a ten jak jest sumiennym pracownikiem to powie, że tak jest to super sprzęt, pograć można (w co to już nie powie) i takie tam pierdoły. Jeżeli jest bardziej rozgarnięty to wypyta klienta co ten chce robić i ewentualnie mu coś doradzi - chociaż Polacy nie lubią jak się im doradza bo sami więdzą wszystko najlepiej i mamy błędne koło.

GregKoval   8 #13 26.05.2012 12:07

Niedawno szwagierka przyszła do mnie z pytaniem gdzie można kupić dobry laptop do 500 zł (słownie: pięciuset). Dodam jeszcze, że dla dziecka i to wcale nie "do nauki". Powiedziałem jej oczywiście, że nie mam zamiaru się nawet podejmować szukania takietgo czegoś. Po pierwsze: wiadome jest, ze to ja automatycznie stanę się dostawcą wsparcia dla takiego sprzętu (instalacja czegokolwiek, nqaprwy), a już teraz wiem, że to będzie nieuniknione. Po drugie: ewentualne problemy z takim sprzętem zawsze będą winą tego kto go wybrał.

Co do komputera do gier. Często wybiera się w takich przypadkach słabszy sprzęt wiedząc, że nowości nie ruszą ale jest jeszcze sporo klasyki, w którą mozna zagrać. Powiedzmy sobie szczerze: ddzieci/młodzież nie grają w klasykę, grają w gry w które grają ich rówieśnicy ze szkoły i to jest główne źródło dostępu do gier. Twój dzieciak więc może sobie pograć w tetrisa w domu, ale w szkole nadal będzie traktowany jako "ten bez komputera".

deepone   9 #14 26.05.2012 12:53

@GregKoval i właśnie to też jest sedno problemu - doradzisz, stajesz się tym co źle doradził i często odmawiam już przy doradzaniu ponieważ później są same problemy i ewentualne dobre znajomości idą w zapomnienie jeżeli któraś ze stron nie umie pojąć biznes nie równa się znajomość.

Co do gier, to tak rówieśnicy grają w nowości - często nie mając pojęcia o co chodzi, po co itp. Wychodzi takie Diablo III i odrazu pewnie Ci co go nie mają są gorsi. Ach jednak nasze dzieciństwo było inne niż teraz, więcej na świeżym powietrzu (no może nie aż tak świeżym wg badań) niż przed ekranem a gierki nawet niekoniecznie mega nowości (w końcu i tak były opóźnienia) były jakoś ciekawsze i poświęcało się więcej czasu a teraz to wychodzi dziś Far Cry 10, grają, za 2 dni wychodzi Crysis 14 to Far Cry 10 jest już be a nawet połowy gry nie skończyli.

WODZU   16 #15 26.05.2012 13:05

@deepone
"Wychodzi takie Diablo III i odrazu pewnie Ci co go nie mają są gorsi. Ach jednak nasze dzieciństwo było inne niż teraz..."

Nie było. Było takie samo, tylko ubrane w inne gadżety. Nie miałem BMXa, nie miałem klocków LEGO, nie miałem Commodore ani Amigi, wg jednych byłem gorszy, wg innych byłem OK bo oni też tego nie mieli. Nie przejmowałem się tym jednak za bardzo, bo nie miało to aż takiego znaczenia. Przy okazji polecam piosenkę "Lugola" zespołu Pustki :) http://www.youtube.com/watch?v=_NsE9bmDEb4

soanvig   9 #16 26.05.2012 14:17

Nigdy nie podają dokładnych danych w supermarketach, tylko te, na które poleci użytkownik:
- 4GB RAM (oczywiście nie powiedzą, że to DDR2 664MHz)
- Dysk 500GB (co prawda, 1000 obrotów na minutę, czy jakiś inny badziew :D)
- Procesor EX-Sialalalala-alebadziew-X-super-power 1000 rdzeni (który ma 10KB cache i kiloherz na każdym rdzeniu, a do tego jest produkcji radzieckiej (nie rosyjskiej! ^^)).
- Płyta główna to pewnie śmieć
- 17 cala ekran! (ale matryca to śmieć)
I potem takie kwiatki się rodzą...

yuwo   7 #17 27.05.2012 11:06

Nie wymagajmy od każdego znajomości budowy komputera, czy orientowania się w parametrach jego podzespołów. Czy Autor wpisu zna się na wszystkim? Wątpię. Faktem jest, że w mnogości procesorów, kart graficznych, czy dźwiękowych ciężko się rozeznać laikowi. Nie ma prostych, uniwersalnych opisów, tylko technologiczny slang. Ojciec kupujący dziecku komputer na komunie nie musi wiedzieć jakie wymagania mają gry. A wystarczyłby prosty system opisu wydajności, np. na półce w sklepie, przy produktach informacja graficzna o ich możliwościach, tak by każdy mógł podejść, sprawdzić i porównać.

  #18 27.05.2012 18:14

@yuwo
i tu jest troche bledne podejscie, kupujac komputer powinno sie do tego zakupu podchodzic jak do kupna np samochodu. Kazdy normalny czlowiek przed zakupem samochodu stara sie na jego temat cos dowiedziec bo ma okreslone wymagania, identyczna sytuacja powinna byc w przypadku komputerow, dobierac sprzet do swoich potrzeb. Brak wiedzy to zadna wymowka, pokazuje tylko ze jest sie ignorantem

kamilkowy   3 #19 28.05.2012 07:14

@soanvig
W sumie bardzo ciekawy temat, rzeczywiście sklepy stacjonarne o wiele bardziej zdecydowanie filtrują dane na temat modelu notebooków niż np. komputerowe, które działają w sieci, gdzie pod każdym modelem jest pełno informacji o wszystkich komponentach.
@wszerad
Właśnie, a dlaczego nie wchodzą?

kamilkowy   3 #20 29.05.2012 07:30

@januszek
Coś w tym jest. Jednak nie wiem z czego to wynika