Na tych wakacjach postanowiłem sobie, że przetestuję gruntownie zupełnie nowy system operacyjny - Linux - i postaram się zupełnie na niego przesiąść. Z dużym zapałem w któryś deszczowy poranek sierpnia zabrałem się za instalację Ubuntu.
Z Linux’em miałem do czynienia już kilkakrotnie, jednakże zawsze szybko z niego rezygnowałem, bo z powodu przyzwyczajeń do Windows nie potrafiłem dłużej na nim pracować. Tym razem jednak było nieco inaczej - w nowy niezwykły świat Linux’a pomogła mi wejść gazeta „Linux Magic”. Dzięki jej doskonale napisanym poradom dowiedziałem się jak poprawnie zainstalować system, skonfigurować oraz jak go używać, żeby nie było z nim żadnych problemów.
I z pierwszej ciekawej porady skorzystałem już przy instalacji systemu - przeniosłem cały folder z dokumentami, obrazami, muzyką i pobranymi plikami na inną partycję. Dzięki temu mogę być pewien, że nawet w przypadku awarii komputera nie utracę wszystkich danych jakie miałem zapisane na dysku. W Windows też co prawda można to zrobić, ale jest to o wiele bardziej pracochłonne i wymaga większej znajomości obsługi systemu. W Linux’ie wykonuje się to w bardzo prosty i wygodny sposób.