Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Windows XP Google Edition – czyli jak zostać przy starym systemie nie rezygnując z nowości?

Microsoft stara się za wszelką cenę przyciągnąć użytkowników Windows XP do nowego systemu a tym samym wyciągnąć od nich pieniądze za nową licencję. Jego konkurent – firma Google – robi wszystko aby pokrzyżować te plany – nawet udostępniając ulepszone wersje starszych produktów konkurenta.

Z systemu Windows korzysta około 90 procent użytkowników komputerów na świecie. I to dobra wiadomość dla Microsoftu. Gorsza jest taka, że ponad połowa z tego grona korzysta z systemu XP, za system już więc zapłacili, a przez to nie przynoszą już zysków korporacji. Dlatego Gigant z Redmond stara się za wszelką cenę przekonać ich do przesiadki na jego nowy produkt. Między innymi z tego powodu użytkownicy systemu z 2001 roku nie będą mieli możliwości zainstalowania wielu najnowszych programów tego producenta. Dlatego wielu aby “być na bieżąco” i móc skorzystać z nowych rozwiązań kupuje nowszą wersję “okienek”.

Konkurencja z Mountain View pomimo iż rozwija dwa własne systemy operacyjne – Android i Chrome OS – usilnie stara się przekonać użytkowników XP, że dużo prościej i taniej jest skorzystać z ich narzędzi, niż kupić i przesiąść się na Windows 7.

Z czego rezygnuje użytkownik zostając przy Windows XP? M.in. z błyskawicznego wyszukiwania, gadżetów pulpitu, IE9, Live Movie Makera i wielu innych ciekawych rozwiązań. Na szczęście konkurencja oferuje produkty dostępne dla wszystkich, które są niekiedy nawet lepsze niż te od Microsoftu.

Dodatki do pulpitu i wyszukiwanie plików oparte na indeksowaniu to jedne z pierwszych nowości jakie są dostrzegane po zainstalowaniu systemu Windows Vista lub Seven. Pomimo iż Microsoft oferuje dodatek w Windows Update, który umożliwia włączenie tego rodzaju odnajdywania plików w starszych produktach niż Vista, to działa on znacznie gorzej i przyczynia się do spadku wydajności pracy całego komputera. Dlatego lepiej skorzystać z Google Desktop – oprogramowania, które zbiera informacje o plikach z komputera, po czym umożliwia wyszukiwanie ich w niemalże tak szybki sposób jak za pomocą Google Search. Poza tym dodaje do pulpitu pasek boczny w którym można umieszczać przeróżne dodatki – tak samo jak w Windows Vista. Jednakże baza gadżetów Google’a jest znacznie większa i o wiele lepiej posegregowana co znacząco przyśpiesza znalezienie interesujących wtyczek.

Internet Explorera 9 w starszej platformie niż Vista nie można uruchomić. Jest to duża strata, bo w stosunku do starszego IE8 działa dużo szybciej i oferuje bardziej rozbudowane możliwości – w tym dostęp do najnowszych standardów internetowych takich jak chociażby HTML5. Król Wyszukiwania oferuje w zamian za to aż dwie możliwości uzupełnienia tego braku. Pierwszą jest skorzystanie z przeglądarki Chrome, która uchodzi za najszybszą na rynku, wspiera wszystkie najnowsze technologie internetowe, a jej możliwości można rozbudowywać za pomocą różnorakich rozszerzeń. Dla użytkowników którzy są przyzwyczajeni do Internet Explorer’a Gigant z Mountain View przygotował drugie rozwiązanie – Google Chrome Frame. Jest to dodatek do Explorer’a w wersjach 6, 7 oraz 8, który zupełnie przebudowuje wnętrze tej przeglądarki – po instalacji otrzymuje ona nowy silnik WebKit, dzięki któremu pracuje dużo szybciej, rzadziej występują w niej błędy, a co najważniejsze jest zgodna z wszystkimi językami popularnymi pisania stron WWW – tym samym zyskuje więc większość nowości z IE9.

Pozostałe programy także możemy zastąpić “guglowymi” aplikacjami. Ciekawym przykładem jest Live Movie Maker, którego można zastąpić edytorem video w programie Picasa lub internetowym edytorem dostępnym na stronach serwisu YouTube.

Czy więc na Sevena nie warto się przesiadać? Jeśli chce się to zrobić jedynie dla nowych niedostępnych funkcji to odpowiedniejszym rozwiązaniem wydaje się stworzenie edycji “Google Edition” Windows’a XP. Należy pamiętać jednak o tym, że za 4 lata Microsoft definitywnie zakończy wspieranie Windows XP – nie będzie już łatać nowo odkrytych luk, a przez to użytkownicy będą narażeni na więcej niebezpieczeństw. Wtedy przesiadka będzie konieczna. Warto jednak wstrzymać się z tym do roku 2012 – wtedy najprawdopodobniej Microsoft zaprezentuje Windows 8. Jeśli będzie on lepszy od swojego poprzednika to na niego warto wymienić Windows’a XP. Jeśli okaże się produktem podobnym do Visty, to dobrym rozwiązaniem będzie wtedy przesiadka na Sevena – jego cena będzie znacznie niższa niż obecnie, a wsparcie zakończy się dopiero około roku 2020.

Ten i inne moje artykuły znajdziecie na mojej stronie www: http://wolak.org/ - serdecznie zapraszam! 

Komentarze

0 nowych
Mayron   5 #1 04.10.2010 13:44

Warto wspomnieć, że Windows XP stracił wsparcie Microsoftu już ponad rok temu, teraz są tylko wydawane krytyczne poprawki bezpieczeństwa.

kubus94   5 #2 04.10.2010 14:39

@Mayron

Tak to prawda, ale te najważniejsze łatki - właśnie w sprawie bezpieczeństwa są wydawane dalej do roku 2014. Pozostałe braki uzupełnia Google...

  #3 04.10.2010 15:33

Niby pozwala to rozwijać dawno stworzony system ale... nie mogę się do końca zgodzić. Należy zauważyć, że aplikacji od Google to tylko software użytkowe instalowane NA system operacyjny, a nie zastępujący jego mechanizmy. W efekcie bezpieczeństwo nie jest wcale zagwarantowane, brak lepszego zarządzania pamięcią, oraz niektórych przydatnych w zwykłym użytkowaniu funkcji czy udogodnień. Nie ma i nie będzie, bo przecież całego kernela nie zmienią.
Nie wiem jak inne osoby, ale ja zawsze wychodzę z założenia, że jak coś jest natywnie wbudowane w system, to działa najszybciej jak to możliwe. Dlatego nie lubię nakładek.

BTW. "Ten i inne moje artykuły znajdziecie na mojej stronie www: http://wolak.org/ - serdecznie zapraszam!"
Rok temu moje wpisy z tego typu dopiskami nie były nawet akceptowane. Czy moderacja zmieniła zwyczaje, czy może jednak przegląda tylko wpisy bardzo oględnie?

starko   3 #4 04.10.2010 15:38

Artykuł stronniczy. Skupiasz się wyłącznie na kilku zabawkach, nie dostrzegasz istotnych zmian w nowych wersjach systemu. Ogólnie polecasz czytelnikom przestarzały, coraz mniej bezpieczny i nie wykorzystujący nowych technologii system.

kubus94   5 #5 04.10.2010 15:57

@lukasamd

Zacznę od końca:

BTW. "Ten i inne moje artykuły znajdziecie na mojej stronie www: http://wolak.org/ - serdecznie zapraszam!"
Rok temu moje wpisy z tego typu dopiskami nie były nawet akceptowane. Czy moderacja zmieniła zwyczaje, czy może jednak przegląda tylko wpisy bardzo oględnie?

Ja z tego, że tu wrzucam linki nic nie mam - poza oczywiście satysfakcją. Redakcja natomiast ma zyski z reklam - wynika z tego, że po prostu na mnie zarabiają. Więc jedynym warunkiem jakiego wymagam, żeby moje wpisy tu były jest właśnie umieszczanie takiej stopki. Bez niej nie będzie tu moich artykułów.Nie pozwolę sobie na to, żeby mój czas który poświęcam na ich napisanie pracował dla kogoś innego, a ja nic z tego nie miał.

"Nie wiem jak inne osoby, ale ja zawsze wychodzę z założenia, że jak coś jest natywnie wbudowane w system, to działa najszybciej jak to możliwe. Dlatego nie lubię nakładek."

Teoretycznie. Tak naprawdę wiele zamienników działa dużo lepiej niż wbudowane w system programy. Bo tak naprawdę czym są aplikacje dodawane przez Microsoft - programami, które są dodawane od razu z systemem. Bo czym się różni np. zainstalowany przy instalacji Explorer, od zainstalowanego po instalacji systemu Firefoxa? Identycznie sprawa ma się z Linuxem - denerwuje mnie, że dokładają do niego od razu OpenOffice - program który praktycznie nigdy nie jest przeze mnie używany, a tylko zajmuje miejsce na dysku. I wcale nie jest jakiś lepszy bo od razu zainstalowany z systemem - tak naprawdę wolę Office'a którego doinstalowuję do wirtualnego XP i według mnie i tak działa dużo lepiej.

@starko

Też długo używałem wyłącznie Sevena. Ma on mnóstwo bajerów, ale tak naprawdę często są tylko upiększaczem - tak jak np. Windows Aero - przeźroczystość, przerzucanie okien itp. Okazało się, że porzucając zupełnie Windowsa wcale nie poczułem ich braku. Brakowało mi jedynie poszczególnych programów a nie Windowsowych dodatków. XP jest tak naprawdę najbardziej dopracowanym systemem. Mam do czynienia z komputerami na których nie był formatowany od kilku lat i wciąż działa bardzo szybko.
Mniej bezpieczny? Do jednego i drugiego trzeba zainstalować antywirus. Bez niego i Seven nie jest pewny.
Nie wykorzystuje nowych technologii? Od tego właśnie jest Google, które stara się te technologie wprowadzić także dla tego systemu.

skandyn   9 #6 04.10.2010 16:01

Yahoo! Widgets bardzo efektowne gadżety pod Windows XP.

Pozdrawiam.

kubus94   5 #7 04.10.2010 16:02

@skandyn

Powiem, że się z tym jeszcze nie spotkałem. Sprawdzę i skomentuję niebawem!

Ps. Jest dostępna wersja tego programu po Polsku?

skandyn   9 #8 04.10.2010 16:18

@kubus94

Nie ma jeszcze spolszczenia, ale bardzo łatwo obsługuje się programik. Dodatkowo na stronie producenta projektu masa widżetów do wyboru.

Używam od niedawna i polecam wszystkim wypróbować ten ciekawy bajer.

Pozdrawiam.

przemo_li   11 #9 04.10.2010 16:26

@kubus94
no akurat IE się mocno wciska w Wingrozę.
FF tego nie robi, ale i tak działa lepiej, niż dowolny dostępny na Wingrozę XP IE !!!

Więc integracja z systemem (np. przez wykorzystanie bibliotek) tutaj pokazuje, że nic nie da o ile programy które integrujemy nie są dobrze napisane.

  #10 04.10.2010 22:55

Niestety na nowym sprzęcie XP nie daje już sobie rady. Nie potrafi wykorzystać 2 rdzeni procesora, gorsze zarządzanie pamięcią, interfejs nie wspomagany przez kartę graficzną, dość toporny natywny manager plików, bark wielu podstawowych informacji w managerze plików, niewydajny dock systemowy i pasek zadań, brak wyszukiwania w menu start ....

Zanim napiszesz, że następca to tylko kilka bajerów graficznych i wszystko da się załatwić nakładkami, radzę dobrze się przyjrzeć systemowi w wszystkim funkcjom jakie oferuje a nie skupiać się tylko na tym co da się zastąpić.

Poza tym z mojego doświadczenia zastępowanie tych funkcji nakładkami wszelkiego rodzaju kończyło się zawsze zawaleniem pamięci systemowej i długim oczekiwanie na czas procesora dla funkcji które chciałem wykonać szybko

kubus94   5 #11 05.10.2010 19:43

@Salmed

Człowieku o czym ty piszesz - zawalenie pamięci? XP działa poprawnie na 128MB RAM a Seven potrzebuje więcej niż 1GB. I jeśli zainstalujesz nakładki to one zużywają pamięć komputera, a nie sam system. A i tak zużywają mniej. Więc wychodzi na to, że lepiej zainstalować nakładki w Windows XP, niż nowy system, który i tak zeżre więcej RAMu.

XP to przede wszystkim stabilność. Żaden system (no może z wyjątkiem Mac OS X, które są pisane pod konkretną platformę sprzętową) nie działa tak stabilnie.

Też byłem zwolennikiem Sevena dopóki nie zainstalowałem Linuxa, a w nim XP w virtualu. I wiesz - XP działa sprawnie, nie zawiesza się, jestem bardzo z niego zadowolony. Przydzieliłem mu 512MB RAM - i spokojnie mu to wystarcza. Sevenowi musiałbym przydzielić 1GB i powyłączać wszystkie zbędne funkcje systemowe, które tylko niepotrzebnie by tą pamieć żżerały. Ale po co tak się męczyć - XP radzi sobie bardzo dobrze, nie odczuwam jakiegokolwiek braku po porzuceniu Windows7. Więcej - zastanawiam się czy na partycji obok Linuxa nie zainstalować XPka zamiast Sevena - Linux mógłby mieć 250GB dysku, XPkowi 50GB spokojnie wystarczy. Z Seven jest dużo, dużo gorzej