Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Thurrott: 'Zakłamane Google napiera na Apple i Microsoft'

Paul Thurrott, znany dziennikarz technologiczny, autor książek poświęconych Windows, redaktor magazynu Windows IT Pro, na swoim blogu SuperSite for Windows obdziera ze skóry przepis Google na system Android jak i ukazuje nieszczere posunięcia firmy z Mountain View. Niniejszy tekst jest dokładnym tłumaczeniem jego postu, pt.: 'Hypocritical Google Lashes Out at Apple and Microsoft'. Zapraszam do czytania... Arcyciekawe...

Z jednej strony przemysł technologiczny jest zalany trolami patentowymi, firmami posiadającymi zasadniczo nieautentyczne patenty na technologie, których te firmy naprawdę nie wynalazły, które istnieją wyłącznie po to, żeby pozywać inne firmy za licencjonowanie danych technologii. Z drugiej, mamy firmy technologiczne, które posiadają patenty na technologie, które faktycznie wynalazły (albo przynajmniej nabyły zgodnie z prawem) i - jeśli potrzeba - używają ich w rzeczywistych produktach. Te firmy, także, muszą pozywać innych żeby chronić swoje patenty, ale z o wiele bardziej uzasadnionych powodów.

Google jest zaniepokojone tym drugim typem firm i powołuje się na dwóch gigantów, Apple i Microsoft, jako przykłady firm, które posiadają patenty i używają systemu prawnego żeby zakazywać innym firmom naruszania chronionych przez nie technologii. Bardziej konkretnie, te firmy używają swoich patentów w wojnie przeciwko systemowi Google, Androidowi, który jest oczywiście dominującym liderem na rynku. W świecie biednego Google te firmy nie robią niczego dobrego.

Ale dokładnie o co chodzi w tym sporze?

Zgodnie z postem na blogu, który rozgłasza te skargi, i używam tutaj jego dokładnego sformułowania, "Android jest gorącym towarem. Ponad 550,000 urządzeń pod Androidem jest aktywowanych każdego dnia, poprzez sieć 39 wytwórców i 231 operatorów."

O. Wspaniale. Więc nie ma powodu do paniki, tak? Znaczy, Android już pastwi się nad resztą mobilnego świata, włączając w to ulubieńca przemysłu iPhona od Apple. Zgadza się?

Nie zgadza się.

"Sukces Androida przyniósł... wrogą, zorganizowaną kampanię przeciwko Androidowi prowadzoną przez Microsoft, Oracle, Apple i inne firmy, dzięki fałszywym patentom," wiceprezes Google'a i Dyrektor ds. prawnych, David Drummond pisze w poście.

Aaa, "fałszywe" patenty. Ciekaw jestem na podstawie czego zostało to ustalone. Czytajmy dalej. Na pewno zostanie to wyjaśnione. W końcu jest to niesamowite oskarżenie, wypowiedziane publicznie. Musi istnieć dowód i jakieś publiczne wyjaśnienie dlaczego to słowo zostało użyte.

"Robią to poprzez łączenie się w siłę i nabywanie starych patentów firmy Novell i starych patentów firmy Nortel (grupa 'Rockstar' zawierająca Microsoft i Apple), by mieć pewność, że Google ich nie dostanie; poszukując 15 dolarów opłat licencyjnych za każde urządzenie z Androidem; próbując uczynić je bardziej kosztownymi dla producentów telefonów na licencji Android (którą my świadczymy bezpłatnie) niż Windows Phone 7; i nawet pozywając Barnes & Noble, HTC, Motorolę i Samsunga. Patenty miały służyć do wspierania innowacji lecz ostatnio są używane jako oręże do jej powstrzymania."

Właściwie, używanie patentów w ten sposób jest uzasadnionym staraniem podejmowanym w biznesie bez żadnego dowodu na "fałszowanie". Ale jestem ciekaw, czy gdyby Google miało faktycznie wygrać te patenty dla siebie, czy to czyniło by ich "nie-fałszywymi"?

Jestem przekonany, że wyjaśni ten fałszywy komentarz. Czytajmy dalej.

"Przeciętny smartphone może pociągać za sobą aż 250,000 (przeważnie wątpliwych) zastrzeżeń patentowych a nasi konkurenci chcą nałożyć "podatek" dla tych wątpliwych patentów, co uczyni urządzenia pod Androidem droższe dla konsumentów. Oni chcą sprawić, że wytwórcom będzie trudniej sprzedawać urządzenia pod Androidem. Zamiast konkurować poprzez budowanie nowych funkcji albo urządzeń, oni walczą spierając się. Ta anty-konkurencyjna strategia eskaluje też koszty patentów o wiele powyżej ich rzeczywistej wartości."

Znowu, żadne wyjaśnienie fałszywego oświadczenia nie zostało przedstawione, aczkolwiek powtórzył zarzut ("przeważnie wątpliwe zastrzeżenia patentowe"), umieścił słowo podatek w cudzysłowie, sugerując że te firmy używają takiej terminologii a następnie dodał bardziej ogólny zarzut o anty-konkurencyjności. Chodzi o to, że taka działalność jest samym pojęciem konkurencyjności. Przeznaczeniem patentów jest chronienie własności przemysłowej, przeważającej nad konkurencją. Pod wieloma względami Apple, Microsoft i ktokolwiek posiada te patenty faktycznie chroni je, co czyni tę działalność konkurencyjną. Google nie może po prostu używać zastrzeżonych technologii będących w posiadaniu innych firm bez płacenia za nie. To jest konkurencja.

Ale poczekajcie, jestem pewien, że on wyjaśni dlaczego te patenty są fałszywe. Czytajmy dalej.

"Wygrane portfolio patentów Nortela za łączną sumę 4,5 mld dolarów było blisko 5-krotnie większe aniżeli jego cena 1 mld w notowaniach przed aukcją. Na szczęście prawo marszczy brwi na gromadzenie wątpliwych patentów do celów anty-konkurencyjnych - co oznacza, że te zakupy prawdopodobnie ściągną na siebie kontrolę regulacyjną i ta bańka patentowa pęknie."

Prawo nie "marszczy brwi" nad niczym; coś jest albo legalne albo nielegalne. I znowu, oskarżenie o "fałszywość" jest podnoszone... Bez żadnego wyjaśnienia dlaczego one miały by być faktycznie nieprawowite. Dalej jest pewna urocza spekulacja na temat kontroli regulacyjnej i jaki będzie jej wynik.

Ale powiedzmy, że Apple i Microsoft przepłaciły za patenty żeby atakować Google. Powiedzmy, że to faktycznie jest anty-konkurencyjne zachowanie. W jaki sposób czyni to te patenty fałszywymi? Nie czyni.

"Jesteśmy zdeterminowani zachować Androida jako konkurencyjny wybór dla konsumentów, poprzez powstrzymanie tych, którzy starają się go udusić."

Czekajcie na to. To będzie dobre.

"Intensywnie oglądamy się na wiele dróg żeby to zrobić... Patrzymy na inne sposoby zmniejszenia anty-konkurencyjnych gróźb przeciwko Androidowi poprzez wzmocnienie naszego własnego portfolio patentów. Jeśli nie zaczniemy działać, konsumenci mogą napotykać na rosnące koszty urządzeń pod Androidem - i mniejszy wybór ich następnego telefonu."

Warto więc podsumować.

Google wierzy, że zakupy patentów dokonane przez Microsoft i Apple są anty-konkurencyjne i że patenty mobilne, które są w ich posiadaniu są fałszywe. Żeby to zwalczyć, Google zamierza nabyć swoje własne (fałszywe?) patenty.

Chciałbym także wskazać, że Google licencjonuje Androida za darmo. Więc poprzez podnoszenie cen Androida przez nakładanie podatku licencyjnego na technologie, których Android faktycznie używa, Apple, Microsoft i inni prawdopodobnie po prostu wyrównują swoje szanse, odbierając sztuczną przewagę Androidowi, zmuszając ich OS do konkurowania w bardziej sprawiedliwy sposób. Prawdopodobnie, poprzez "dumping" Androida na rynku przy zerowych kosztach, Google--które ma nieograniczoną gotówkę i stać go na robienie takich rzeczy--zachowuje się w anty-konkurencyjnym stylu. Faktycznie, można by się spierać, czy Google używa swojej dominującej pozycji w reklamach w swojej wyszukiwarce by niezgodnie z zasadami uzyskać dostęp do innego rynku poprzez rozdawanie nowego produktu, Androida, za darmo. Czy to wam nie przypomina o pewnej słynnej sprawie antytrustowej?

No i gdzie jest tutaj uszczerbek dla Google? Jak może Google, które prowadzi niemal podwójnym udziałem w rynku wobec następnego bliskiego konkurenta na tymże rynku oraz wciąż, faktycznie, widzi nic więcej jak tylko ciągły wzrost, upierać się, że jego konkurenci działają anty-konkurencyjnie? (Liczby: firma Apple aktywowała trochę mniej niż 30 mln urządzeń bazujących na iOS--telefonów iPhone i iPadów-- w poprzednim kwartale. Według Google cytowanego wyżej, aktywowano prawie 50 mln urządzeń bazujących na Androidzie w tym samym okresie).

Także mówiąc o uszczerbku, czy to nie dumping Androida od Google robi krzywdę konkurencji? W końcu, dla tych wytwórców mobilnych systemów operacyjnych jest to konkurencja przeciwko rozwijaniu i płaceniu za technologie, których oni użyli i dla nich jest to uzasadnione, żeby odzyskiwać te koszty poprzez sprzedaż swoich systemów. Dlaczego jest OK dla Google żeby kraść ich pomysły a potem rozdawać końcowy produkt za darmo?

Nie ma Davida w tej opowieści o Goliatach. Ale chwileczkę. Google właśnie rzuciło światło na swoje własne ciemne sekrety. To Google, a nie Apple czy Microsoft, zachowuje się tutaj nieelegancko.

Tłumaczenie własne za serwisem Paul Thurrott's SuperSite for Windows

Komentarze

0 nowych
Ave5   8 #1 08.08.2011 11:36

Coś nowego - tłumaczenie tekstu innego funboya.

Tekst oryginalny stronniczy, nieobiektywny i chwilami śmieszny.

kurtvonnegut   6 #2 08.08.2011 11:58

Dziękuję Ci za komentarz i serdecznie pozdrawiam!!

Staram się tłumaczyć jak najwierniej. Mam nadzieję, że będziecie potrafili to dostrzec i docenić moje starania.

Pozdrawiam wszystkich!

Quest-88   15 #3 08.08.2011 12:07

Ten redaktor Windows IT Pro uczepił się zarzutu o fałszywość patentów jak rzep psiego ogona. Przypuszczam, że była to tylko niefortunna wypowiedź. Cały problem polega na tym, że Apple i Microsoft nie potrafią zawalczyć o klienta, więc niszczą konkurencję. Skoro nie mogą pozwać Google'a, to zamierzają obwarować rojalkami dystrybutorów Androida.

Twierdzenie, że Microsoft i Apple wprowadzając 15 USD podatku na telefony wyrównują szanse na rynku jest absurdalny. To po prostu inny model biznesowy, gdzie zarabia się nie na licencji, a na marży z marketu. Jeśli Thurrott uważa, że Google stosuje dumpingowe ceny, niech poinformuje o tym prokuraturę lub podsunie ten pomysł prawnikom Microsoftu. Jeśli ma rację - a pewnie nie ma - to ich oddział strasznie się ociąga z "egzekwowaniem tego co im się należy".

Swoją drogą, to np. Microsoft sprzedaje w Rosji i Chinach Windows i Office'a za 1-3 USD (dumpingowe ceny) i rozdaje za darmo Security Essentials. Gdyby Symantec posiadał odpowiednie portfolio patentowe (lub gdyby stworzył konsorcjum z innym producentami), to mógłby - zgodnie z rozumowaniem Thurrott - "chronić swoje innowacje". Ale nie posiada, więc rynek antywirusów będzie się kurczył, Symantec będzie powoli, ale systematycznie dostawał po dupie, a to wszystko z korzyścią dla Microsoftu.

W ten tok rozumowania można też wciągnąć dostarczanie darmowego Internet Explorera i zniszczenie płatnego Navigatora od Nescape. Szkoda, że ten facet nie jest menadżerem Microsoftu to można by było im wlepić kilka mld kary za grzechy przeszłości. ;-)

kurtvonnegut   6 #4 08.08.2011 13:20

@ Quest-88
Dziękuję Ci za naprawdę ciekawą analizę. Ja, sam już nie wiem co o tym sądzić... Wiesz, Google już jest pozywany za naruszanie patentów?

Z kolei ta niefortunna wypowiedź może sporo Google kosztować, gdyż nie wypowiedział jej zwykły "Zenek Bębenek" a Dyrektor ds. Prawnych (a zarazem wiceprezes Google). No wiesz - są to jednak oskarżenia! Jeśli nie wyjaśnione - są pomówieniami. Za takie coś można pozwać osobę cywilną o zniesławienie, lub firmę, oskarżając ją o czarny PR. Lub obie te osoby naraz.

Jeśli chodzi o Rosję, to zgadzam się z tobą w 100%. Podejrzewam, że posiadanie odpowiednio grubego portfolio przez Symanteca mogło by zmienić reguły tej gry i sprowadzić na Microsoft prawdziwe kłopoty, co dzieje się właśnie z Google.

Ale tak na chłopski rozum: Gdybyś Ty projektował np. rowerki dziecięce według własnych patentów, potem składał je i sprzedawał a ja w pół roku po Tobie projektował bym podobny do złudzenia rowerek i sprzedawał ten projekt za darmo, a zwrot pieniędzy miałbym powiedzmy ze sprzedaży wiatraczków montowanych na kierownicy - to jak Ty byś się z tym czuł?

Sorry, nie chcę atakować Twojej "jakiejś tam", może też nie do końca wielkiej wiary w słuszność idei Google ale sam próbuję to jakoś ogarnąć. Zastanawiam się jaki będzie tego polityczno-ekonomiczny impakt? Czy będzie możliwe zbijanie pieniędzy na darmowych platformach jak Android? Czy problemem Androida jest to, że sam nie jest wystarczająco innowacyjny i garściami czerpie z czyichś pomysłów? Czy sytuację rozwiąże wykupienie przez Google równie wielkiej liczby innych patentów i kontr-pozwy??...

Nie wiem jak Microsoft ale firma Apple ma tyle patentów na urządzenia mobilne i technologie dotykowe, że nie musi się martwić o przyszłość swojej platformy. Czasami zapłaci komuś jakąś "lojalkę" za jakąś pierdółkę za którą ktoś ją pozwie ale nie będzie się ścierała z Google i nikim innym o większość jego lub ich innowacji, ponieważ sama wprowadziła ich aż nadto. Telefon iPhone nigdy nie będzie miał większościowego udziału w rynku, bo jest za drogi w produkcji. Zawsze będzie "miał być" ładniejszy, zawsze będzie "miał być" lepszy, zawsze będzie "miał być" postrzegany jako towar luksusowy a Apple, żeby wyjść na swoje zawsze będzie zbijało pieniądze na wysokiej marży.

Dziękuję Ci za komentarz raz jeszcze i zapraszam do dalszej dyskusji.

Ave5   8 #5 08.08.2011 15:47

Pytanie z rowerkami jest bardzo ciekawe, pozwolisz że powiem co ja bym zrobił.

A wykorzystałbym gigantyczną zaletę - to, że to ja/moja firma te rowerki składa. Mam pełną kontrolę nad jakością. Mogę choćby postawić na wysoką jakość (i ew. reklamę), aby konsumenci wiedzieli że te Twoje rowerki to tylko imitacje. Ty nie masz wpływu na podwykonawców patentu - większość z nich pewnie będzie robić tanią masówkę. Taka strategia sprawdza się choćby przy walce z podróbkami produktów - nie da się jednocześnie sklonować czegoś w 100% i oferować tego dużo taniej, zakładając że pierwowzór nie miał szalonej marży i/lub małej ilości sztuk.

Woowas   3 #6 08.08.2011 16:51

Ja mam ciekawsze pytanie.

Dlaczego zarówno Microsoft jak i Apple nie zaczną używać darmowego Androida na swoich produktach żeby zniweczyć "dampingową" politykę Google?

Drugie pytanie może już nie tak ciekawe ale w sam raz w kontekście "fałszywych patentów".

Kto widział 200 patentów Microsoftu które są łamane przez Linuksa?

  #7 08.08.2011 17:23

@Woowas - Android to nie Linux to system na bazie jądra Linuksa. Wszystkie te patenty, o które walczą MS i Apple nie dotyczą jądra Linuksa (dlatego nikt nie pozywa Fundacji) tylko oprogramowania napisanego przez Googla (lub przez nich dodanego).

  #8 08.08.2011 18:28

Problem leży po stronie systemu patentowego, skoro pozwala on na objecie ochroną olbrzymiej ilości trywialnych i absurdalnych pomysłów.

Swego czasu było głośno o firmach patentujących zsekwencjonowane fragmenty genomu roślin, zwierząt, człowieka - tylko po to by w przyszłości można je bylo licencjonować. Dopiero wyrok sadu, zakazał patentowania naturalnych sekwencji genowych.

Samsung naruszajacy patenty Apple za iPhonopodbny wyglad Galaxy. No smiechu warte. To tak jakby Peugeot naruszal patenty Citroena za samochodowy wyglad swoich aut.

Swoją drogą gdyby GM opatentował kierownicę lub mechanizm różnicowy i pobierał oplaty licencyjne od kazdego pojazdu na swiecie, nie musialby dostawac pomocy finansowej.

kwpolska   5 #9 08.08.2011 19:32

> Windows IT Pro, na swoim blogu SuperSite for Windows

double fanboy!

kurtvonnegut   6 #10 08.08.2011 20:32

@ave5

A co powiesz na Samsung Galaxy S i9000? Czy nie wygląda podobnie do iPhona 3GS. Samsung skopiował wszystko co mógł...: Od podstawowej technologii do ikon i kształtu urządzenia... Apple miał na to patenty wydane w roku 2009 i 2010. Zawierają one design fizyczny iPhona z różnymi znakami handlowymi ikon swoich aplikacji. Samsung naruszył też ogólny "trade-dress", czyli ogólny wygląd produktu razem z opakowaniem, czyli coś na co składa się skargi do komisji handlu i podobnych ciał.

Jak widzisz, sprawa nie jest wcale taka prosta... Coś co nam się wydaje jednak inne, dla sprytnych prawników i speców od marketingu jest takie samo. Oni dokładnie się przyglądają rynkowi i potrafią sobie policzyć na ile czyjś produkt jest podobny do ich pierwowzoru. I idą potem z tym do sądu. To potężna machina. Chodzi tu o wielkie pieniądze. Sąd powołuje niezależnych biegłych designerów, radców prawnych, rzeczników patentowych, specjalistów od wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych i zaczyna się długi proces. To nie takie proste...

Ave5   8 #11 08.08.2011 20:44

Zgadzam się w pełni, to wszystko jest zagmatwane. Głównie dlatego, że prawo patentowe USA na takie cyrki pozwala. Osobiście genezę problemu widzę w tym, że prawo sprawdzające się kiedyś w erze technologii i prawników nie daje rady.

Jednocześnie jestem pewien, że jakiekolwiek próby reform wywołałyby protesty. Zwłaszcza potężnych lobbystów.

januszek   18 #12 08.08.2011 20:53

Nie łapię sensu i głównej myśli tego tekstu/tłumaczenia...

kurtvonnegut   6 #13 08.08.2011 21:01

Starałem się jak mogłem. Którego akapitu najbardziej nie rozumiesz? Może będę w stanie Tobie pomóc, gdyż znam ten temat od podszewki...

Pozdrawiam

kurtvonnegut   6 #14 08.08.2011 21:15

@Ave5
Tak, w idealnym świecie brak patentów miałby same zalety...

Kiedy na ostatnim HotZlocie dyskutowałem o tym pewnym programistą on nie chciał nawet o tym słyszeć. Nie rozumie z czego miałby się utrzymywać gdyby ktoś korzystał z wyników jego pracy za darmo. Poza tym gniewa się na open source że nie może z niego czerpać, łączyć to ze swoimi (zamkniętymi) pomysłami i zamykać kodu.

januszek   18 #15 08.08.2011 21:50

@kurtvonnegut: Nie rozumiem całości tego przekazu. Dla mnie to jakiś chaos :) Nie wiem co konkretnie autor chciał przekazać? Mam kłopoty z rozpoznaniem kogo/co cytuje? (np: w oryginalnym tekście jest link do cytowanego bloga - w tłumaczeniu już nie). Rozumiem, że Paul Thurrott "przejechał się" po blogowym wpisie Davida Drummonda? Uważam, że aby ten wpis miał sens powinieneś raczej streścić (a nie tłumaczyć) oba wpisy: i ten Drummonda, i ten Thurrotta.

Quest-88   15 #16 08.08.2011 22:22

@GregKoval

>@Woowas - Android to nie Linux to system na bazie jądra Linuksa. Wszystkie te patenty, o które walczą MS i Apple nie dotyczą jądra Linuksa (dlatego nikt nie pozywa Fundacji) tylko oprogramowania napisanego przez Googla (lub przez nich dodanego).

Mylisz się. Linux to jądro, a skoro Android na nim (jądrze) bazuje to oznacza, że bazuje na Linuksie.

Chryste, ale rekurencja!

Niektórzy mówią, że Android@Dalvik ma tyle wspólnego z Linuksem co piernik z wiatrakiem, lecz tyle samo wspólnego ma Windows, Windows Mobile i Windows Phone 7, a jednak nikt tego szerzej nie podważa.

Ta część jest też skierowana do @kurtvonnegut.

[[Z kolei ta niefortunna wypowiedź może sporo Google kosztować, gdyż nie wypowiedział jej zwykły "Zenek Bębenek" a Dyrektor ds. Prawnych (a zarazem wiceprezes Google). No wiesz - są to jednak oskarżenia! Jeśli nie wyjaśnione - są pomówieniami. Za takie coś można pozwać osobę cywilną o zniesławienie, lub firmę, oskarżając ją o czarny PR. Lub obie te osoby naraz. ]]

Częściowo masz rację. Jeśli powiedziałbym, że XXX kradnie moją technologię, zostałbym pozwany za zniesławienie lub znieważenie. Tak to działa w przypadku osób, ale nie firm.

Thurrott cały czas wypomina brak dowodu na te "fałszywe patenty", ale należy zadać sobie pytanie: dlaczego sam Microsoft w ogóle nie działa w tej materii?

Moja teoria jest taka, że duzi gracze "stroją się w piórka", straszą i na bazie tego strachu próbują wyciągnąć zyski. Kampanie FUD-owie Microsoftu są już jak perpetuam mobile. Pozwy są ostatecznością realizowaną z wielką niechęcią.

Dowód? 14 maja 2007 roku Balmmer oświadczył, że Open Source łamie 235 patentów Microsoftu. Wyliczono: 42 patenty na samo jądro, 65 patentów na interfejsy graficzne, 45 patentów na OpenOffice.org, 15 patentów na klienty poczty i 68 patentów na inne oprogramowanie.

Dlaczego Microsoft nigdy nie pozwał Suna za StarOffice'a, Novella za Evolution, Mozilli za Thunderbirda i wszystkich dystrybutorów Linuksa za te 42 patenty? Owszem - pozwał Motorlę, HTC czy Samsunga - jednak naruszenie dotyczyło zwykle około dwóch patentów i nie wiemy, czy chodziło o oryginalnego Linuksa czy ich autorskie modyfikacje.

Mamy trzeci kwartał 2011 roku, a ani Ballmer ani nikt inny z Microsoftu nie wskazał kodu łamiącego ich patenty, chociaż o to **proszono**. Skoro Ballmer przez 4 lata, bez konsekwencji sieje FUD, czarny PR i szeroko pojęta propagandę, dlaczego ktoś miałby na serio przejąć się słowami Davida Drummonda z Google?

kurtvonnegut   6 #17 08.08.2011 22:33

@januszek
Ech, Wcale mi nie ułatwiasz zadania:)... Żartuję...

Chodzi o to, że może za bardzo chciałem przybliżyć całą tę historię, w jej wiernej formie i żebyśmy to potem roztrząsali na części pierwsze... Nie przypuszczałem, że zainteresuje to również ludzi, którzy nie "siedzą" tak głęboko w tym temacie i potrzebują "konkretów", żeby "od czegoś wyjść". Teraz zdaję sobie sprawę, że może ich być nawet większość... Liczyłem na to, że czytelnicy będą raczej wdzięczni za opublikowanie czegoś w szerszej formie - no wiesz - żeby przez chwilę miało się wrażenie, że czyta się jakąś dłuższą, fascynującą historyjkę, wciągającą jak kryminał (?;). Że będzie śmiech, strach i łzy:)... Ale tak na poważnie, to chodziło mi o to, że każdy znajdzie coś dla siebie, uczepi się tego i będzie ewentualnie dalej szukał informacji na własną rękę... Teraz wiem, że gdybym wprowadził do tego tekstu nutę dziennikarstwa, byłby bardziej czytelny, choć mógłbym narazić się na oskarżenia o brak obiektywizmu. Za to teraz jestem w wygodniejszej pozycji do tego, żeby spierać się z Wami o to kto ma rację w tym sporze - Google czy "Reszta Świata".

kurtvonnegut   6 #18 08.08.2011 22:47

@Quest-88
Nie potrafię - po tym co napisałeś - innych wniosków wyciągnąć, jak tylko to, że Google działa odmiennie od innych wielkich drużyn, które rozdają te karty. Microsoft ma najwięcej patentów i dam sobie rękę uciąć, że od początku jest z Apple w zmowie - tak gdzieś od czasów słynnej sprawy z Xerox'em (1994 rok)... Nigdy się zbytnio te firmy potem nie atakowały, co może świadczyć o równym rozłożeniu sił między nimi. Wiem że to tylko domysły, ale istnieje aż za dużo małych dowodów na to, włączając spotkanie się się w grupie Rockstar (wraz z firmami EMC, Ericsson, RIM i Sony).

Pozdrawiam

Quest-88   15 #19 08.08.2011 22:52

Microsoft to duża firma i dużo może. Posiada akcje Apple'a jak i Facebook'a. Myślisz, że jakieś zwady, sprawy sądowe i spadek cen akcji jest im potrzebny?

  #20 08.08.2011 23:51

poczytałem Was :)
co do kopiowania iPhone-a, zerknijcie na model samsunga F700 i porównajcie datę wyjścia z iPhonem. Oczywiście wieki wcześniej były takie słuchawki jak Motorola ROKR E6.
Co do Googla, zastanówcie się co się stało z licencjionowaną Javą w telefonach komórkowych po pojawieniu się skradzionej prze Googla javy dla Androida. Widać tu jakieś straty?
Kolejne, jakich patentów broni Microsoft? długie nazwy plików na FATcie? Po co Androidowi FAT? Jest mnóstwo lepszych systemów zapisów wymiennych nośnikach danych typu flash...

To amerykanie wymyślili sobie ten patentowy śmietnik... nie powinno być patentów na idee. Patentowane powinny być rozwiązania używane realnie przez wynalazców a w sferze IT nie powinny one obowiązywać 20 lat!

  #21 09.08.2011 02:16

@Quest-88 - Masz w połowie rację. Android to nie Linux to system bazujący na Linuksie. Google nie używa w Androidzie oficjalnego jądra Linuksa tylko jego zmodyfikowanej wersji. Google wprowadziło zbyt wiele poprawek do jądra, które nie zostało akceptowane przez Linusa w związku z czym zdecydowano się na umieszczenie jądra używanego w Androidzie w innym repozytorium GIT niż te oficjalne kontrolowane przez Linusa. MS i Apple mogą się więc czepiać patentów użytych w jądrze Androida ale nie mogą tych żądań wysunąć w kierunku Fundacji i ich jądra bo tam nie ma tych nieszczęsnych poprawek Googla. Jądro Adroida nie jest więc oficjalnym Linuksem jest jego FORKIEM. Inna sprawa co to za system linuksowy, który jest wydawany na licencji Apache, a nie GPL i opierający się prawie w pełni na zamkniętym oprogramowaniu.

Linuksem jest MeeGo od Nokii, ten bazuje na oficjalnym jądrze wydawanym przez Linusa Torvaldsa.

Aleks7   3 #22 09.08.2011 10:01

@an.szop
1. Dlaczego do tej pory wszystko co ma to robi dla Windows?

Według mnie to robi dla wszystkich (oczywiście zdarzają się aplikacje dostępne tylko dla windows, ale jest ich niewiele)

2. Dlaczego np SketchUP nie wypuszczą na GNU/Linux? (jest na Mac OS X i Windows).

Może nie czują takiej potrzeby... To ich decyzja.

3. Dlaczego wszystkie ich produkty wpierw trafiają na Windows i Mac OS X i potem (jeśli w ogóle) na GNU/Linux?

Może dlatego, że Windows i OS X to ponad 90% rynku desktopów?

4. Dlaczego SketchUP nie ma otwartego żródła, a jest "propiertaty" i "closed"?

A dlaczego ty nie masz otwartego domu jak wychodzisz?
Pewnie nie chcesz, żeby ci ktoś tam grzebał, albo coś "pożyczał".

5. j/w

parasite85   7 #23 09.08.2011 10:33

@an.shop
"1. Dlaczego do tej pory wszystko co ma to robi dla Windows?
2. Dlaczego np SketchUP nie wypuszczą na GNU/Linux? (jest na Mac OS X i Windows).
3. Dlaczego wszystkie ich produkty wpierw trafiają na Windows i Mac OS X i potem (jeśli w ogóle) na GNU/Linux?"
Nie wiem dlaczego, ale jakoś dziwnie wydaje mi się, że ma to związek z tym, że Windows jest na zdecydowanej większości PC, a do tego dochodzi MAC OS i miejsca dla GNU/Linux pozostało bardzo mało.
To jest trochę błędne koło - wiele osób nie decyduje się na Linuxa ze względu na brak niektórych aplikacji, a te aplikacje nie zostaną wydane na Linuxa ponieważ jest on niszowym produktem.

Quest-88   15 #24 09.08.2011 10:57

kurtvonnegut, swoją drogą to bardzo fajny wpis spłodziłeś. Planujesz następne takie?

Jeśli chciałbyś poznać chronologiczną listę firm, które zostały pozwane przez Microsoft, skontaktuj się ze mną. Udostępnię Ci fajne drzewko.

  #25 09.08.2011 12:48

@parasite85
"Nie wiem dlaczego, ale jakoś dziwnie wydaje mi się, że ma to związek z tym, że Windows jest na zdecydowanej większości PC, a do tego dochodzi MAC OS i miejsca dla GNU/Linux pozostało bardzo mało. "

Dlaczego więc w walce z monopolem Microsoftu i Apple to właśnie te firmy wspiera najlepiej swoim oprogramowaniem, zamiast Linuksa, dzięki któremu mogło stworzyć swój własny monopol w postaci Androida? Nie widzisz tu jakiegoś zakłamania?

  #26 09.08.2011 13:14

Co do SketchUp - program nie był od początku rozwijany przez Google. Googlowy jest od momentu zakupienia firmy @Last Software przez Google. Jeśli nie był od początku pisany z myślą o wieloplaformowości, to później prawdopodobnie nikomu już nie chciało się go portować.

Raid   3 #27 09.08.2011 14:59

@jamto (niezalogowany)
"co do kopiowania iPhone-a, zerknijcie na model samsunga F700 i porównajcie datę wyjścia z iPhonem."

Posługujesz się argumentem, który już jakiś czas temu został obalony i wyśmiany...

iPhone - ogłoszony: styczeń 2007, wydany: czerwiec 2007
F700 - ogłoszony: luty 2007, wydany: grudzień 2007

kurtvonnegut   6 #28 09.08.2011 15:17

@Quest-88
Dzięki Quest-88! Planuję więcej takich. Chciałbym pisać częściej dla przyjemności i w celu poszukiwania prawdy(;). Na pewno prędzej czy później będę potrzebował takiego drzewka więc zgłoszę się do Ciebie.


@jamto (niezalogowany)
Zerknąłem sobie na ten telefon Samsung F700. No i na pierwszy rzut oka, faktycznie, telefony te są podobne. Ale tylko na pierwszy rzut oka!

Czego natomiast powinieneś dowiedzieć się ode mnie teraz, to to, że:

1. Oryginalny iPhone został ogłoszony 9 stycznia na Macworld Conference & Expo w San Francisco. Wtedy to około godziny 9:47am, tamtejszego czasu pierwszy raz, oczom zgromadzonej publiczności, pokazało się zdjęcie pierwszego iPhona. Potem iPhone został wydany w USA 29 czerwca, 2007 roku.

2. Samsung SGH-F700 - tak naprawdę został ogłoszony przez Samsunga 8 lutego 2007 roku w Seulu, tu masz link:

http://www.samsung.com/uk/news/newsPreviewRead.do?news_seq=22627

a w tydzień potem zaprezentowany zamknięty za szklaną szybą na Kongresie 3GSM 12 lutego 2007 w Barcelonie, tu masz link:

http://www.gsmarena.com/3gsm_2007_report-review-129p4.php

Choć źródła w Wikipedii określają datę jego dostępności na luty 2007, to jak widzisz nie jest to zgodne z faktami.

Tak naprawdę Samsung był dostępny od 3 grudnia 2007 roku, tu masz link:

http://www.samsung.com/ae/news/presskitRead.do?news_seq=5515&news_group=&...=

Pozdrawiam

przemo_li   11 #29 09.08.2011 17:48

Windows, Windows Mobile, Windows Phone nie mają ze sobą nic wspólnego oprócz nazwy oraz nazwy producenta.

Linuks i Android to wspólne jądro (czkolwiek Android bierze jądro Linuks i pastwi się nad nim troszkę aby dostosować do swoich potrzem). Oraz trochę oprogramowania na najniższym poziomie.

przemo_li   11 #30 09.08.2011 17:52

To że ogrom patentów to buble wie każdy w branży. To że takie patenty są bardzo drogie do obalenia wie każdy kto ma styczność z zagadnieniem (nawet 2-5mln jeśli troll zaciekle broni bubla), szybkość unieważniania takiego patentu też nie powala (nawet jeśli jesteś w stanie udowdnić, że patent tak naprawdę przyznano za pracę którą ktoś Ci ukradł). To że patenty na oprogramowanie nie wnoszą nic do informatyki wie każdy programista (który co najwyżej ma z nimi styczność gdy firma chce coś opatentować i wskazuje go na "autora").

Co więcej 20 lat to o 18 za długo, aby nie zastopować rozwoju IT. Po prostu IT jest za szybkie, i wymaga aby wczorajsze odkrycia były podstawą do dzisiejszych rozwiązań umożliwiających jutrzejszy przełom.

A i jeszcze oprogramowanie przed kopiowaniem jest chronione prawem autorskim, więc nie chronią samego programu.

przemo_li   11 #31 09.08.2011 17:56

Australijczy w 2001r. opatentował koło. Tak po prostu "koło", każde okrągłe koło. Pytanie teraz ile kosztuje unieważnienie takiego patentu. Naiwnie przyjmijmy, że 10k$, teraz z tym patentem zgłaszamy się do każdego producenta kół i proponujemy jednorazową licencję w wyskości 5k$.

Co zrobią te firmy?

A mówimy tu o firmach z działami prawniczymi. Co może zrobić mały startup? Szczególnie gdy firma-torll specjalnie poczeka gdy narosną "szkody"?
PS w USA nie ma ograniczenia na szkody, czy opłaty licencyjne, więc gdy ktoś żąda 3% z przychodów, to na ile takich patentów Ciebie stać?

kurtvonnegut   6 #32 09.08.2011 19:02

@przemo_li
Tak dla uściślenia... nie zapominajmy o tym, że posiadacz patentu wcale nie ma obowiązku go licencjonować. Jeśli nie chce komuś go udzielić - nie udziela. Wtedy nie dość, że trzeba zapłacić właścicielowi za dotychczasowe "szkody", to jeszcze ściągać własny produkt z rynku, lub pozbawić go spornych rozwiązań.

kurtvonnegut   6 #33 09.08.2011 23:02

Mam sensacyjną wiadomość: Po Australii zablokowano sprzedaż Samsunga Galaxy Tab 10.1 w całej Europie za wyjątkiem Holandii!!

kurtvonnegut   6 #34 09.08.2011 23:17

Tu macie linki:
Oświadczenie Sądu Regionalnego w Düsseldorfie (po niemiecku):
http://www.financial-informer.de/infos/kreise_apple_stoppt_vertrieb_von_samsungs...
Potwierdzenie rzeczniczki Apple dla Bloomberga w kilka godzin potem:
http://www.bloomberg.com/news/2011-08-09/apple-says-it-won-order-against-samsung...

kurtvonnegut   6 #35 09.08.2011 23:27

W Holandii Apple złorzyło osobny pozew do sądu w Hadze, który jest w trakcie rozpatrywania. Sąd ten potwierdził to poprzez holenderską stronę internetową, webwereld.nl, tu jest link:
http://webwereld.nl/nieuws/107550/samsung-sleept-apple-voor-nederlandse-rechter....

januszek   18 #36 10.08.2011 06:36

@kurtvonnegut: Jak to ktoś ładnie podsumował: Francja - zakaz wejdzie w życie w 10 dni, Dania - w 8 dni, UK - w 7 dni a w Polsce - złożenie wniosku w sekretariacie 14 dni, rozpatrywanie wniosku 60 dni a wydanie decyzji 90 dni - Samsung ma więc 3 miesiące ;P

kurtvonnegut   6 #37 10.08.2011 08:38

@januszek
Nic, tylko...:
"- SPRZEDAWAĆ, SPRZEDAWAĆ, SPRZEDAWAĆ!!!...
...ZA KAŻDE PIENIĄDZE!!!... WYPRZEDAWAĆ WSZYSTKO, PÓKI MOŻNA... NA WAGĘ, NA SZTUKI, DZIESIĄTKAMI!... JAK LECI!... JEDNEGO ZA MAMĘ, JEDNEGO ZA TATĘ, ZA BABCIĘ..., A POTEM... ZA KOTKA, ZA PIESKA...;)" Buhaha!:)

przemek1234   7 #38 10.08.2011 14:58

Mam pomysł. Niech Google napisze dla Androida własną umowę licencyjną, a w niej zapis, że w chwili wyświetlenia kodu źródłowego zobowiązują się nie pozywać do sądu o patenty żadnego z członków Open Handset Alliance.

Ryan   15 #39 05.09.2011 08:50

"on fire" to nie "w ogniu" tylko "jest gorącym towarem". ;)

kurtvonnegut   6 #40 23.09.2011 23:33

@Ryan
Dzięki za pomoc! - rzeczywiście tak jest ładniej, choć metafrazy są bardziej plastyczne. Wiesz, rozwijają wyobraźnię czytelnika. Dlatego lubię je stosować...
Pozdrawiam całą Redakcję