Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Przewodnik po Sailfish OS 2.0

W dzisiejszych, jakże specyficznych czasach, megakorporacje skupiają się na wciskaniu usług, które przy każdej okazji z telefonów użytkowników wysysają dane. W tej kategorii nie ma lepszych, są tylko źli i gorsi. Część świadomych użytkowników zatem oczekuje platformy programowej w telefonie odciętej od tego rodzaju praktyk. Można zadbać o siebie w tym względzie na różne sposoby, acz o gotowy, współczesny produkt jest relatywnie trudno.

W ramach portalu dobreprogramy pośród komentarzy dało się wyczytać, że słuchawkę firmy Jolla czy też kontakt z samym Sailfish OS ktoś gdzieś ma, niemniej próżno było szukać wpisu, który mógłby ukazać choć namiastkę tego systemu w akcji. Mnie ciekawość zżerała do tego stopnia, że postanowiłem w końcu sprawdzić Sailfish OS na własnej skórze. I tak oto długo oczekiwany wpis przez niektórych czytelników wreszcie się skrystalizował i ostatecznie przybrał materialną formę.

Na koniec wstępu drobna uwaga. Nie udało mi się umieścić zrzutów ekranów w pełnej krasie w ramach tego bloga, dlatego pod każdym z nich widnieje link do grafiki w pełnej rozdzielczości bez kompresji. Z pewnością nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie na przeglądanie obrazów, dlatego poza tym umożliwiam pobranie wszystkich grafik w jednej paczce.

Jak przetestować Sailfish OS?

Sposobów jest wiele. Pierwszy to możliwość zakupu słuchawki firmy Jolla. Jest to zdecydowanie najbardziej odpowiedni wybór we względzie użytkowym nie wymagający żadnych dodatkowych wysiłków. W przypadku drugiej opcji, którą osobiście wybrałem, jest możliwość uruchomienia wersji deweloperskiej na telefonie innej marki. W takim wypadku wybór jest zawsze ograniczony. Nie każda słuchawka z Androidem nadaje się do testów z różnych przyczyn i względów. Ja zdecydowałem się na Google Nexus 5 produkowany przez LG.

Mój wybór ma swoje uzasadnienie w kilku miejscach. Po pierwsze jest to słuchawka wyposażona we względnie szybką pamięć eMMC i 2GB RAM. Drugim argumentem jest fakt, że telefon bardzo fajnie się adaptuje jeśli chodzi o porty różnych systemów operacyjnych. We wszystkich, które mnie interesują jest wspierany moduł GSM. W słuchawkach konkurencyjnych nie jest to takie oczywiste. Nexus 5 pociągnie wszystkie potencjalnie interesujące mnie systemy – Ubuntu Touch, Plasma Active, Firefox OS, Maru OS.

Niestety, wpisy o tych systemach z mojej inicjatywy szybko nie powstaną gdyż mam przeszkodę w postaci leciwego monitora, który jest zdolny wyświetlać obraz tylko w rozdzielczości 720p. Mam kabel Slimport, niemniej nic z niego, gdy rozdzielczość ekranu w telefonie jest wyższa od tej, jaką zdolny jest wyświetlić mój monitor. Eksperymentowanie zaś z rozdzielczościami w telefonach odbywa się najczęściej niestety na poziomie firmware, więc szczerze przyznaję, że szkoda mi czasu na coś, przy czym bym siedzieć w ogóle nie musiał mając monitor zdolny wyświetlać wyższe rozdzielczości.

Jeśli ktoś z was zechce sprawdzić Sailfish OS w swojej słuchawce, zachęcam w pierwszej kolejności do poszukiwań szczegółów odnośnie danego portu systemu czy modelu telefonu. Może się okazać, że port systemu występuje tylko w rewizji ze starszym UI, brakuje akceleracji GPU czy nieobsługiwany może być moduł GSM.

Na koniec wspomnę, że poza wersją mobilną Sailfish OS, którą zdecydowałem się opisać, istnieje także wersja tabletowa. Do testów w tym celu może nam posłużyć Raspberry Pi 2 z dotykowym ekranem - dedykowany jest ku temu projekt SailPi. Oprócz tego możemy się pokusić przykładowo na ROM do Nexusa 7.

Na czym można testować Sailfish OS?

Do testowania samego Sailfish OS są modele telefonów lepsze jak i gorsze. Jeśli mowa o tych lepszych, prym wiodą oczywiście chińskie tygrysy – z prostego względu – w przeciwieństwie do megakorporacyjnej konkurencji, chińskie urządzenia częściej są projektowane pod kątem uniwersalnych zastosowań. Znaczna część topowych, chińskich marek skupia się na współpracy ze społecznościami parającymi się modyfikacjami Androida. Megakorpo natomiast uwielbia dusić użytkowników we własnym sosie i wiele rozwiązań potencjalnie pożądanych przez użytkowników nie pojawia się wcale lub do czasu, gdy tego nie wymusi konkurencja.

Jeśli zamierzasz pójść drogą podobną do mojej i chcesz przetestować Sailfish OS mogę polecić Ci wizytę w wiki projektu Mer. Tam opublikowana jest w tabeli lista słuchawek uruchamiających Sailfish OS. Oczywiście sama tabelka to nie wszystko, diabeł tkwi w szczegółach. Przykładowo aparat w moim Nexusie, owszem działa, niemniej już nie łapie ostrości, także radzę uważnie czytać changelogi, fora i wszystko na temat co popadnie przed podjęciem nazbyt pochopnych decyzji.

Port Sailfisha na Nexusie 5

W zasadzie niemal wszystko opisuje wcześniej wspomniane przeze mnie wiki projektu. Niemal bo na czas kiedy sam się zabrałem za wrzucanie Sailfisha do Nexusa znalazły się dwa haczyki. W skrócie instalacja portu Sailfisha na Nexusie 5 wygląda mniej więcej tak: na platformie desktopowej wgrać narzędzia do obsługi adb i fastboot, do telefonu wrzucić oprogramowanie do obsługi recovery, pobrać i kolejno wgrać CyanogenMod 11 oraz sam port Sailfish OS.

Teraz o haczykach – komenda z programem sed zawierała błąd w składni. Nie było to nic trudnego do poprawienia. Dla tych, którym wyrażenia regularne są formą abstrakcji takie oczywiste być to nie musi. W każdym razie na dzisiaj ten błąd w wiki już nie występuje. Drugi haczyk to fakt, że ponoć nie można od tak przeskoczyć z wersji 1.1.9.28 do 2.0.0.10. Aby niczego po drodze nie pokpić najlepiej aktualizować Sailfisha na Nexusie 5 wedle następującej kolejności:

  • 1.1.9.28
  • 1.1.9.30
  • 2.0.0.10

Różnice pomiędzy wersjami występują, acz tutaj pozwoliłem sobie temat uciąć. Wpis osiągnąłby zbyt monstrualny rozmiar. Zmiany są znaczne w niektórych miejscach. O różnicach, które zauważyłem postaram się wspomnieć we wpisie, natomiast tych odniesień wiele nie będzie. Ogólnie z wydaniem 1.1.9.28 spędziłem mniej niż pół tygodnia, 1.1.9.30 w zasadzie przeleciało mi przed oczami w trakcie aktualizacji, natomiast zdecydowanie najwięcej czasu spędziłem z 2.0.0.10. Generalnie we wszystkich przytoczonych przeze mnie wersjach mamy do czynienia z odświeżonym UI. Starsze UI można do dziś doświadczyć na Nokii N9 czy Nexusie 4.

Sam port Sailfisha na Nexusie 5 wspiera akcelerację GPU za sprawą czego mamy do czynienia z całkiem żwawą instancją tego systemu. Port zawiera szereg dodatkowych aplikacji przydatnych dla deweloperów. Messwerk pozwala na diagnostykę i interakcję ze sprzętowymi modułami telefonu. Components wizualnie reprezentuje elementy, na których opiera się całe UI. Poza tym mamy bezpośredni dostęp do terminala. Mając dostęp do tych narzędzi deweloperzy mogą przemyśleć najróżniejsze aspekty interakcji z użytkownikami czy też w bardziej efektywny i ergonomiczny sposób przeportować aplikację z innego środowiska.
Deweloperski build z Nexusa 5 w stosunku do stockowego firmware z telefonów Jolla odróżnia brak oficjalnej aplikacji z mapami oraz nieobecność oficjalnie wspieranego launchera aplikacji Androida. Co do pierwszego przypadku, zdaje się, że na tę niedogodność powstała aplikacja Poor Maps acz sama jej nazwa jest chyba wystarczająco wymowna. Co do aplikacji Androida ponoć nie jest tak najgorzej. Piszę ponoć bo akurat tego nie sprawdzałem. Nie widzę w ogóle sensu opisywania aplikacji Androida w systemie dla deweloperów, który z zasady nie stanowi gotowego produktu. W każdym razie na Nexusie 5 zawsze mamy opcję aby zrobić multiboot.

Aplikacje i sklep

Jak się pewnie domyślacie, w systemie mobilnym nie ma ważniejszych aplikacji od dialera czy czegoś do pisania sms. Dobra wiadomość jest taka, że moduł GSM w porcie Sailfish OS 2.0 na Nexusie 5 działa, natomiast zła wiadomość jest taka, że nie miałem po ręką karty w formacie micro SIM do testów w polskiej sieci. W każdym razie udało mi się odebrać rozmowę i sms. Podejrzewam, że z tym w drugą stronę również nie będzie problemu. Niestety, obsługi MMS też tym razem Wam nie pokażę, no ale a nóż zrobi się koncert życzeń w komentarzach i będzie to pretekst na drugą część wpisu;)

Klawiatura w aplikacji do pisania sms jest strasznie niepozorna. Gdy pierwszy raz ją ujrzałem, zadałem sobie pytanie, jak ja mam na czymś takim pisać? Przy pięciu calach i wielkości moich dłoni okazało się, że to najwygodniejsza dotykowa klawiatura, z jaką miałem jak dotąd do czynienia – zarówno w pionie jak i poziomie.
Kalkulator w moim odczuciu trochę bardziej zrobiony jest na design aniżeli na ekspozycję danych. Jak widać już przy trzech prostych operacjach cyfry wylewają się poza ekran. Plus jego jest za to taki, że nie nabierał się na proste, matematyczne prowokacje;) Wbrew pozorom – istnieją i takie kalkulatory, które nie przechodzą tym podobnych prób;)
Z tego co wiem, a nie wiem na ile te wiadomości są aktualne, w Sailfish OS nie ma dostępu do sklepu z aplikacjami z poziomu przeglądarki internetowej. Z dobrych wiadomości mam do przekazania fakt, że aplikacje w sklepie w znacznej części tak na prawdę stanowią projekty Open Source, często publikowane ramach Githuba.
Często problematycznym i drażliwym tematem jest kwestia zachowania się danej aplikacji na zmiany orientacji. W tej kwestii Jolla wedle mnie spisała się na poziomie. Zarówno z poziomu SDK jak i systemu w tym względzie nie ma problemu. Ostatecznie deweloperzy jednak decydują się na pracę aplikacji w danej orientacji i tu niestety, użytkownik na takie decyzje nie ma wpływu.
W każdym razie jak widać, przystosowany do pracy w orientacji poziomej jest app grid jak i na przykład aplikacja do pisania sms. Z drugiej strony aplikacja kalkulatora niezdolna jest do pracy w poziomie. Przy takiej ekspozycji danych trochę jednak szkoda.

Ambience

Atmosfera to element Sailfish OS, który wedle mnie jest specjalnością firmy Jolla. Jak wiele wykreowano mobilnych systemów operacyjnych, tak wiele powstało kompromisów i uchybień na tym polu i jak się okazuje, szczególnie megakorporacje pod tym względem mają powody do popadania w kompleksy.

Podejście fińskiego startup-u jest proste, ale nie prostackie. Nie od dziś wiadomo, że nie jeden ojciec uwielbia wrzucić na tapetę zdjęcie swojego pryszczatego syna. Nie ma co się zatem dziwić, że taki widok dostarczy w najlepszym razie przeciętnych wrażeń wizualnych, niemniej koncepcja Ambience polega na dostosowaniu całego UI do zdjęcia przewodniego, które ustali to sobie użytkownik.
Brzmi to nadal przerażająco prosto i niezbyt nadzwyczajnie. Co powoduje zatem, że Ambience jest uznawany przez wielu estetów za coś, co jest warte przysłowiowej świeczki? Otóż diabeł tkwi w szczegółach. Po pierwsze jak wszyscy wiemy, nie wszystkie kolory komponują się ze sobą w sposób sprzyjający poczuciu naszej estetyki. Kompozycje w takim i jeszcze gorszym stylu oferuje m$ w swojej najnowszej windzie.
Jolla podchodzi do tematu bardziej ambitnie i zamiast na ślepo pobierać próbki ze zdjęć i wstawiać losowe kolory gdzie popadnie, najprawdopodobniej posługuje się teorią koloru. Tak, jest coś takiego jak teoria koloru i stosunkowo łatwo nawet ją opisać algorytmami. Wystarczy poobserwować trochę przyrodę i znajdziemy wiele odpowiedzi na to co z czym kolorystycznie się łączy i jak.
Oczywiście nie wszystkie atmosfery generowane są idealnie, niemniej na wypadek wątpliwości co do słuszności wyboru przewodniego koloru, mamy do dyspozycji suwak, w którym można zmienić barwę. Zazwyczaj za ten stan rzeczy raczej należy winić fotografa, a nie algorytm, bo amatorscy fotografowie mają tendencję do zepsucia rzeczy najbardziej podstawowych i najprostszych. Dopasowanie nie ogranicza się do doboru tylko wyznaczonego koloru, wiele różnych elementów w Sailfish OS oddzielonych jest zupełnie innym tonem, także choć w ramach jednej atmosfery kolorów dopasowuje się kilka, to tylko barwę przewodnią można zawsze zmienić ręcznie wedle własnego uznania.
Oczywiście Ambience nie ogranicza się tylko do tonalnych dopasowań. Do tego nakładane są tekstury, efekty i filtry. Dzięki nim z całkiem przeciętnego zdjęcia potrafi się często zrobić całkiem śliczne cacko. Jeszcze raz w tym miejscu namawiam do przejrzenia udostępnionych przez mnie zrzutów, albowiem są to nieskompresowane grafiki w natywnej rozdzielczości i zupełnie inaczej oddają sedno tematu.
Na koniec mały tech-tip. Zasadniczo można dobrać każde zdjęcie w dowolnych proporcjach i tu system nie nakłada na użytkownika żadnych ograniczeń. Minusem w tym wszystkim jest fakt, że jeśli będzie to zdjęcie panoramiczne, to jego kadr nie zmieści się w pełni powierzchni ekranu. Dogrzebałem się więc do tapety z Atmosfery o nazwie Wolność i pozwoliłem sobie ją wyciągnąć z systemu. Okazało się, że aby unikać takich kompromisów warto zachować konwencję co do proporcji w skali 1:1 oraz rozdzielczości o rozmiarze 2048x2048 pikseli. Poza rozdzielczością trzeba zadbać o kadr uwzględniając orientację w pionie i poziomie. Efekt? Sami widzicie na przykładzie kilku Atmosfer opublikowanych w ramach tego bloga.

Multitasking i praca ze schowkiem

Kolejnym atutem Sailfish OS jest multitasking. Większość mobilnych systemów operacyjnych ucieka się do najróżniejszych sztuczek otumaniających użytkowników w kontekście multitaskingu. Kuriozalnie więc, często wielozadaniowość w komórce ogranicza się do przełączania aplikacji. Prawda jest taka, że przełączanie kilku aplikacji na krzyż jest zaprzeczeniem wielozadaniowości, bo ta polega na tym, że obrębie kilku aplikacji można dokonywać określonych zadań czy czynności w interakcji nie tylko z użytkownikiem, a przede wszystkim z systemem. Choć zaczęło się to ostatnio zmieniać, choćby w najnowszym Androidzie, to do tej pory w wielu mobilnych systemach był to tylko pic na wodę, fotomontaż.

Najgorzej pod tym względem zdecydowanie wypada tu produkt od małych i miękkich. Może i był okres, w którym to coś kulało się nawet na 256MB RAM, ale to było przełączanie aplikacji dla samego przełączania. Żaden tam multitasking.

Pierwszym i najbardziej namacalnym przykładem na obecność wielozadaniowości z prawdziwego zdarzenia w Sailfish OS przedstawię na przykładzie terminala i otwartych aplikacji systemowych. Przykładowo możemy otworzyć aplikację galeria oraz terminal. W tym drugim możemy posłużyć się przykładowo curl i pobrać do katalogu domowego dowolny obraz. Po wydaniu tej komendy i po szybkim powrocie do ekranu otwartych aplikacji, galeria w czasie rzeczywistym odświeży nam widok miniatur dodając przed chwilą pobraną grafikę.

To samo tyczy się wszelkich innych działań z poziomu terminala mających wpływ na działanie systemowych aplikacji w czasie rzeczywistym. Oczywiście jest to najbardziej banalny, niewyszukany przykład. Daleko bardziej zaawansowane i kompleksowe operacje można bowiem wykonywać jednocześnie w kilku otwartych na raz oknach terminala.
Następnym przykładem jest schowek. Jego zasięg jest spory, acz tu widać, że prace nie tylko nad przeglądarką internetową nie ustały. W tej chwili w jej obrębie nie można kopiować treści poza odnośnikami. Przypominam, że mam do czynienia z wydaniem deweloperskim i nie wiem czy przypadkiem z przeglądarką nie jestem o kilka wersji do tyłu w stosunku do produktu konsumenckiego.
Sam schowek świetnie się sprawuje w pozostałej części mobilnego systemu operacyjnego. Możemy kopiować z lub do notatnika, kalendarza, klienta poczty, komunikatora czy terminala. W samym zaś terminalu jak wiadomo możemy manipulować ciągami danych. To nie wszystko, UI terminala daje dostęp także do operacji na URL-ach. Jak widać spektrum to jest obszerne jak na mobilny system operacyjny.
Reasumując – wedle mnie w mobilnych systemach operacyjnych pojęcie multitaskingu zawsze będzie mniej lub bardziej ułomne, na dzisiaj odstępstwem od tego może tu być jedynie zastosowanie systemu GNU/Linux na pierwszym planie, udostępnienie terminala czy dodanie trybu do pracy na desktopie po wpięciu kabla w telefon i monitor.

Kalka pomysłu z Redmond żywcem skopiowana od znacznie starszej koncepcji Convergence w wykonaniu Canonical, jest jedynie nieudaną odbitką. W koncepcji m$ ograniczono wszystko co tylko się dało ograniczyć, natomiast Convergence Canonicala jest żywym, znanym nam z desktopu zwykłym GNU/Linuksem. Wedle mnie wielozadaniowość jest z perspektywy człowieka czymś, co zwiększa produktywność dając większe możliwości, a nie je ogranicza.

Przeglądarka internetowa

Kolejnym, wedle mnie niepodważalnym atutem Sailfish OS jest wbudowana w system przeglądarka internetowa. Na tym polu ostatnio nie ma za wiele dobrych wyborów, ogryzki i m$ usiłują ciągnąć na swoją stronę forsując wynajdywanie koła na nowo.

Te praktyki ograniczają się do pozyskiwania i monetyzowania informacji przepływających w takiej przeglądarce, niezależnie od tego czy projekt takiej przeglądarki w rękach megakorporacji będzie otwarty czy też nie. W skrócie nowe przeglądarki w takim wypadku nie powstają w wyniku potrzeb użytkowników, a potrzeb korporacji.
O webkicie chyba zbyt wiele nie trzeba pisać. Jest on wszędzie i poza tym, że z użytkowania takiej przeglądarki korzyści może czerpać Google, to do "elitki" w tym biznesie starają się wstrzelić starzy wyjadacze, którzy zostali zepchnięci ostatnio na boczny tor, rzecz jasna poprzez doczepianie dodatkowych usług w webkitową przeglądarkę.
Mi zależy na swobodzie i do tego przyzwyczaił mnie Firefox. O Sailfish OS przed testowaniem czytałem sporo, ale nigdzie nie doczytałem na bazie czego powstał web browser. Uwagę mi zwrócił dopiero User Agent mojego własnego komentarza. Tak, Sailfish OS jest wyposażony w sailfish-browser, który opiera się o silnik Gecko.
Mobilne przeglądarki przynoszą często liczne kompromisy, szczególnie świadomi użytkownicy są tu ograniczani, gdyż nie mamy dostępu do tak szerokiego spektrum konfiguracji, do jakiego przyzwyczajenie jesteśmy na desktopach. Przykładem niechaj będą chociażby typy MIME. Jakież było moje zdziwienie – w pozytywnym sensie tego słowa znaczeniu – gdy udało mi się wywołać widok z obrazka poniżej...
Jakość wyświetlanych treści zależna jest od autorów witryn. Nie od dziś wiadomo, że bitmapowe grafiki fatalnie się skalują – dlatego na przykład logotyp warto umieścić w formie wektorowej. Nasz serwis w odsłonie mobilnej, niestety, wraz z co raz to większymi rozdzielczościami ekranów, prezentuje się co raz to bardziej przeciętnie. Na szczęście można przełączyć się do widoku komputerowego, dzięki czemu portal prezentuje się już okazale.
Od strony użytkowej dla mnie najważniejszym jest fakt, że nie ma problemów z obsługą stron nastawionych na nowe technologie takie jak HTML5, CSS3 czy java script. Wiele przeglądarek w starszych systemach mobilnych pod tym względem się wykrusza. Oczywiście znalazły się i błędy, które paradoksalnie w początkowym wydaniu nie występowały, a zaczęły występować w późniejszych. Mowa tu o nieoczekiwanym "przesuwaniu" się dotyku, co ma miejsce po przeskalowaniu stron.
Zauważyłem także, że w wydaniu 1.1.9.28 tekst w formularzach nie był ostylowany, a w wydaniu 2.0.0.10 już jak najbardziej tak. Pamiętajmy jednak, że to deweloperski port systemu i takie niuanse w systemach o takim przeznaczeniu są na porządku dziennym. Nie sprawdziłem też jak się ma odtwarzanie filmów w przeglądarce ze względu na prędkość połączeń. Na chwilę obecną do testów korzystam z Aero. W każdym razie do tego celu istnieją dedykowane temu aplikacje.

Konfiguracja i preferencje

Ustawienia w Sailfish OS 2.0 są bardzo czytelne – widok na liście opisu każdej z opcji uprzedza wektorowa ikona, sprawia to, że interfejs bardzo pięknie się skaluje praktycznie do każdej rozdzielczości bez powikłań.

W stosunku do wcześniejszego wydania systemu to tu najwięcej zaszło optycznych zmian. Przede wszystkim zmienił się ekran powiadomień, który teraz jest jeszcze bardziej rozbudowany i możemy go jeszcze swobodniej konfigurować. Można się czepiać jedynie do tego, że ekran powiadomień rozdrobnił się jeśli chodzi o nazewnictwo i oprócz powiadomień mamy wydarzenia. Ustawienia nie sąsiadują bezpośrednio z wydarzeniami czy też powiadomieniami, co dla niektórych może być kłopotem.
Na komunikację w relacji komputer-telefon nie ma co narzekać. W ustawieniach bowiem mamy dojście do narzędzi dewelopera. Z tego miejsca można ustalić adres IP do połączeń telefonu z komputerem poprzez USB. Możemy włączyć obsługę SSH, a także wygenerować lub zdefiniować samemu hasło do tego celu. Nie mamy więc z góry predefiniowanych haseł do konta o wyższych uprawnieniach w systemie, co zapewne ma wpływ na bezpieczeństwo. Jeśli ktoś korzysta lub chce korzystać z terminala, jest to sekcja, której nie da się pominąć czy przeoczyć.
Poza tym mamy do dyspozycji tryb diagnostyczny, w którym możemy włączyć wyświetlanie szybkości klatek. Bardzo przydatna opcja dla tych, którzy stawiają na responsywność swoich aplikacji. Można nagrywać kamerą działanie aplikacji i później analizować gdzie najbardziej obciąża się aplikacja czy system, celem wprowadzenia optymalizacji.
Użytkownik z poziomu ustawień ma dostęp do pozycji aplikacje. Jest to coś w rodzaju panelu sterowania. W aplikacjach możemy skonfigurować najważniejsze programy systemowe. Niezależni deweloperzy mogą również dawać dostęp użytkownikom do ustawień, niemniej jak widać mało kto się na to decyduje acz zapewne jest to zależne od typu aplikacji i trendów w branży.

Terminal

Nie będę ukrywał, że dostęp do terminala ma dla mnie zasadnicze znaczenie. Zwolennicy SUSE mogą skakać z radości, domyślnym menadżerem pakietów jest ZYpp, gdzie zarządzanie pakietami odbywa się poprzez natywny interfejs linii komend o nazwie Zypper.

Oczywiście ciekawość mnie zżerała co takiego w tym systemie siedzi i rzecz jasna pierwszą moją czynnością było listowanie zainstalowanych pakietów. Na pierwszy rzut oka zabrakło mi wget-a, niemniej się okazało, że o swoje lenistwo mogę być spokojny bo w systemie jest już curl.
W drugiej kolejności sprawdziłem czy nie zabrakło ncurses. Nie zabrakło, sprawdziłem wobec tego istnienie jeszcze innych, istotnych dla mnie pakietów na liście i w efekcie podarowałem sobie sprawdzanie repozytoriów i dodawanie czegokolwiek stwierdzając, że system zasadniczo spełnia moje potrzeby. Przyszła pora na testy. Logowanie na moje konto Shell, zabawa w zdalne uruchamianie nvlc czy posługiwanie się midnight commanderem.
Konto Shell okazało się dla mnie nieocenione podczas powstawania tego materiału. Zamiast bawić się w jakieś kable USB i kombinowanie z uploadem na jakieś serwisy obrazkowe czy konwencje nazw plików, jedną komendą wysyłałem sobie na Shell całe foldery ze zrzutami ekranu. Oczywiście można było się pobawić bardziej elegancko, na przykład rsync czy git-em, ale mi się nie chciało – korzystałem z tego co miałem pod ręką.
Na koniec wylistowałem urządzenia w systemie, rozkład partycji oraz informacje o pamięci. Jeśli macie jakieś propozycje na to abym coś sprawdził od strony terminala – śmiało piszcie. 

linux oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
dstawicki   2 #1 29.05.2016 13:07

Ja należę do tych osób, którym Ambience kompletnie nie podeszło. Nie podobają mi się te światełka, przezroczystości i kolorki. Wygląda to jak Windows 7 z włączonym interfejsem Aero Glass. Brzydkie i bez sensu, ale chcieli być oryginalni i to trzeba docenić.

Niestety nie jest to coś, co można byłoby zastąpić Nokię N9 z systemem MeeGo Harmattan. SailFish ma powywracane gesty i nikt nie poczuje się tam jak w domu. Na dodatek o Jolli praktycznie już się nie słyszy. No ok - dziś przeczytałem artykuł o nadchodzącym nowym telefonie ale prawie nie spadłem z krzesła. Kolekcjonerzy telefonów może kupią, ale nic poza tym.

Trochę zboczyłem z tematu, ale potwórze - nic nie zastąpi dobrego MeeGo.

  #2 29.05.2016 13:19

Zgadza sie. Jeśli chodzi o gesty i wygodę Meego i Nokia N9 - nic lepszego nie uzywalem. Dlatego za cenę mniejszej smartfonowosci wrocilem na moj stary telefon. Chyba ze tak jak dzisiaj musze mieć kontakt z fejsbukami :/No i 4 cale amoled... Bajka.

Jaro070   15 #3 29.05.2016 13:42

"w Sailfish OS nie ma dostępu do sklepu z aplikacjami z poziomu przeglądarki internetowej"

Większość aplikacji, które są w sklepie Jolli można znaleźć tutaj https://openrepos.net/

Magnum 44   16 #4 29.05.2016 13:50

Bardzo ciekawy wpis :) Szkoda, że nie da rady Sailfisha wrzucić na G3, bo chętnie bym się pobawił :)

#r2d2#   10 #5 29.05.2016 13:56

Według mnie ten system jest piękny, nawet stare Apple mu nie dorównuje. Szkoda, że nie opisałeś jak działają aplikacje z Androida. Bardzo podoba mi się to, że jest dostępny pełnoprawny terminal, to pokazuje, że nie jest to system stworzony z myślą o idiotach.

StarterX4   10 #6 29.05.2016 13:56

"kolejno wgrać CyanogenMod 11 oraz sam port Sailfish OS."
Po co CM11?

Sam system jest dość kuszącą propozycją, a Ambience prezentuje sie świetnie :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #7 29.05.2016 13:59

Wszystko ok, wpis dałem nawet na główną portalu. Ale... pierwsze kilka zdań zupełnie nie potrzebnych. Zaznaczanie na wstępie, że opinie czy oceny innych będą ignorowane, jest w moim odczuciu trochę wyrazem braku szacunku do czytelnika. Ale to tylko moje zdanie i nie zamierzam z tego robić wielkiego "ajwaj". Ot chciałem wyrazić tylko swoje zdanie, którego autor wyrażać mi troszeczkę zakazał ;)

Dobrze by było poprawić też te linki pod obrazkami, albo się ich pozbyć.

Co do wpisu, ciekawy, dużo pracy, główna się należy ;)

Jaro070   15 #8 29.05.2016 14:03

@#r2d2#: "Szkoda, że nie opisałeś jak działają aplikacje z Androida"

Aplikacje z Androida można uruchamiać tylko na oficjalnych urządzeniach Jolli (Jolla Phone, Jolla Tablet, Jolla C oraz Intex Aqua Fish).

Autor edytował komentarz w dniu: 29.05.2016 14:04
juv   6 #9 29.05.2016 14:24

Jako użytkownik Jolla phone niestety nie mogę się z Tobą zgodzić, że klawiaturę Jolli można uznać za jedną z najlepszych. Może na Nexusie, czyki większym ekranie jest lepiej. Jestem zadowolony z Sailfisha, ale Jolla ma jeszcze sporo rzeczy do zaimplementowania.

gowain   18 #10 29.05.2016 14:34

"Konto Shell okazało się dla mnie nieocenione podczas powstawania tego materiału. Zamiast bawić się w jakieś kable USB i kombinowanie z uploadem na jakieś serwisy obrazkowe czy konwencje nazw plików, jedną komendą wysyłałem sobie na Shell całe foldery ze zrzutami ekranu."

Hmm... na mojej Lumii zrzuty ekranów same się uploadują na Onedrive'a - nic nie trzeba robić...

  #11 29.05.2016 15:25

@gowain: Na Windows 10, to wszystko uploaduje się do MS bez wiedzy użytkownika ;)

Azerty2   5 #12 29.05.2016 15:27

@gowain: Na Windows 10, to wszystko uploaduje się do MS bez wiedzy użytkownika ;)

Tyran6   8 #13 29.05.2016 16:02

@Azerty2: Zapomniałeś dodać "dla dobra użytkownika" :)

PS. Dzięki za wpis. Czekałem właśnie na więcej informacji na temat Sailfish OS, ponieważ bardzo podoba mi się ten system. Szkoda, że brakuje funduszy na jego szybki rozwój i promocję.

Autor edytował komentarz w dniu: 29.05.2016 16:03
Songokuu   14 #14 29.05.2016 16:04

I tak przy okazji to naszła mnie myśl, że już się nie mogę doczekać co pokaże Nokia na swoich słuchawkach z Androidem :)

KsPedofil   3 #15 29.05.2016 16:30

@gowain: Jak ktoś nie potrafi nawet logować się na shella to jest "obsługiwany" przez rożnego rodzaju automagiczne wykradajki.
Używaj sobie czego chcesz, ale nie obnoś się z tym jak pies, który znalazł kawałek padliny.

dp1   1 #16 29.05.2016 16:50

@KsPedofil: Daj Mu spokój. On sobie nawet nie zdaje z tego sprawy jak jest komiczny z tym obnoszeniem się, ze jest bardzo przywiązany do windowsowego ekosystemu.
Zeby to był chociaż Fanboj (Jabłkowy). Ale Windows .............? Helllouuu.

Jarek Palikot   13 #17 29.05.2016 17:23

@dp1: KsPedofil: Obaj dajcie Gowainowi spokój.
On bywał na hotzlotach, a tam zawsze Microsoft i inne korpo piorą mózgi słuchaczom.
};,>)

Jesli chodzi o wpis: Wyczekuje na jakaś alternatywę dla Andka (i Oka Saurona). Po dzisiejszej lekturze Kyrola nie jestem bliżej chwili w której będę instalował Sailfisha. Dla mnie bardzo ważna jest jak najlepsza praca kamery/foto oraz GPS-a (tylko dla gpsa i dobrej kamery pupilem flagowca)

Plus za robotę.

Mk13   15 #18 29.05.2016 17:29

@Jarek Palikot: Microsoftu od kilku lat nie ma na hotzlotach. Marny trolling.

Jarek Palikot   13 #19 29.05.2016 17:42

@Mk13: Od 2 lat nie było ?
A przez ile lat był i prał ?
Ilu opłacanych regularnie pierze mózgi w komentarzach na DP ? (ksiądz, slota jolka...)
Marny(a)... riposta.
(eot)

  #20 29.05.2016 17:50

Komu potrzebny kolejny wybrakowany system?

Kuragari91   9 #21 29.05.2016 19:45

Jezu. Napisać tylko, że można było wpakować zrzuty na chmurę i już tona hejtu, bo MS. A mówią, że to Apple ma najgorszych hejterów.

  #22 29.05.2016 19:48

@Jarek Palikot: ..żal poślady ściska za Hotzlotem?Dzieci nie zapraszają.

KyRol   17 #23 29.05.2016 20:37

@DjLeo:

1/ Wskaż gdzie napisałem, że to niby opinie *innych* - jak błędnie sugerujesz - mam niby ignorować. Starałem się pisać tak, aby nie wyrażać subiektywizmu a i tak subiektywizm we wpisie się przewija.

2/ Uważam, że początkowa informacja jest niezbędna choćby po to aby ludzi uświadomić, że system był testowany na naprawianym urządzeniu. Chciałem i uważałem, że muszę to wyeksponować bo niektórzy jak tego nie przyczają na początku, to później nie przeczytają wcale.

3/ Dobrze, usunę linki, tylko pod takim warunkiem, że kompresja grafik zniknie z portalu;) Na poważnie pozostawiam je ze względu dwukrotnie przytoczonego we wpisie. Zobacz choć jedną grafikę z linku, a zobaczysz dlaczego narobiłem sobie roboty.

Autor edytował komentarz w dniu: 29.05.2016 20:39
bachus   19 #24 29.05.2016 20:37

@KyRol: jak zawsze przy Twoich wpisach ciekawe i z sensem... Lubię Twoje wpisy. Co do grafik: rzeczywiście mistrzostwo (po 6MB). ;-)

KyRol   17 #25 29.05.2016 20:41

@StarterX4: Akurat CM11 bo ponoć port Sailfisha na jego podstawie był robiony i najlepiej z nim działa.Powtarzam - cały czas jest dostępny multiboot, więc... to żaden problem?

Autor edytował komentarz w dniu: 29.05.2016 20:45
Farkas   10 #26 29.05.2016 20:47

@KyRol niezły wpis. Przybliżyłeś nieco Sailfisha, zainteresowałeś mnie choć trochę tym systemem. Podoba mi się konwencja wyglądu bazująca na tapecie, fajnie to wygląda.

Co do kompresji obrazków zgadzam się w 101%. Natomiast jeżeli chodzi o ignorowanie oceny czytelników to tak można zrozumieć pierwszy akapit z obrazka wstępnego.

KyRol   17 #27 29.05.2016 20:59

@juv: No jest to kwestia subiektywna. Jeden ma dłuższe palce, drugi krótsze; kolejny ma grubsze, inny cieńsze... Mi akurat z Nexusem 5 ręce z ekranem się spasowały. Nie jest idealnie, ale lepszej klawiatury jak dotąd nie miałem w dłoni i nie wiem czy w ogóle miał będę...

Autor edytował komentarz w dniu: 29.05.2016 20:59
KyRol   17 #28 29.05.2016 21:00

@Farkas: było ogólnie, więc mój błąd, bo jeśli ogólnie to w domyśle tyczy mnie i użytkowników. W każdym razie jeszcze raz wyjaśniam - chodzi tylko tu o mnie.

Autor edytował komentarz w dniu: 29.05.2016 21:01
gowain   18 #29 29.05.2016 21:23

@KsPedofil: Oj panocku, wiem jak się logować na shella, niemal codziennie wykorzystuję go w pracy, ale cóż taki ignorant jak ty może o tym wiedzieć. Wykorzystywanie shella, po to, żeby zrzucić screenshoty... ykhm, to jak strzelanie do muchy z armaty.

  #30 29.05.2016 21:41

Ja na swojej Jollce zainstalowałem sklep Googla i wszystko ładnie działało.
Z aplikacji androidowych nie miałem zbyt wiele, Opera, OsmAnd, mapy Here, program do obsługi Banku, Bilkom, program do obsługi Dziennika Elektrycznego w szkole, Skype. Wszystko działało jak należy, tylko wyglądało kiepsko jak Android ;-) .
Z natywnych wciąż tęsknię za QuasarMX- aplikacją do obsługi muzyki.
Niestety hardware nie nadąża za Software, system pokochałem, ale samo urządzenie nie wytrzymało aktywnego życia... Najchętniej portowałbym Sailfisha na coś pokroju Xcover3

juv   6 #31 29.05.2016 21:45

@KyRol: oczywiście, tak jak napisałeś, to twoja subiektywna opinia. ja jestem przyzwyczjony do sprzętowych klawiatur, a Jolla jest moim pierwszym w pełni dotykowym telefonem. Maiłem jednak okazję bawić się klawiaturą z WP8 i to jest zupełnie inna liga. Tak czy inaczej nie zmienił bym Jolli na nic innego.

KyRol   17 #32 29.05.2016 21:58

@gowain: Ależ nigdzie nie napisałem, że użytkowanie mojego konta shell ogranicza się wyłącznie do uploadu grafik... Nie wdawałem się w szczegóły i nie będę się wdawał odnośnie tego, co konkretnie robię na swoim koncie shell bo to nie jest temat pod publiczną debatę.

We wpisie podawałem ogólne zastosowania, jak choćby to, że można operować na potokach danych. Akurat tak się składa, że Sailfish w tandemie z kontem Shell może znacznie więcej aniżeli wp/wm z od... W porcie Sailfisha jest rsync, więc... naprawdę nie wiem po co miał bym ładować się w chmurę mając już całkiem zasobne konto shell?

Poza tym w chmurach nieodpowiada mi EULA. Zdjęcia twoje są nie twoje, a konkretnie w przypadku onedrive użytkownicy DP nawet pisali o tym, że w wyniku błędów dostawcy, logowali się własnym loginem na cudze konto z cudzymi danymi. Dziękuję za taką poufność danych u molocha, który nie panuje nad tym, co ma...

Ogólnie odbieram twój komentarz za sugestię co do rozszerzenia tematu we względzie konto shell + Sailfish, za co Ci szczerze dziękuję.

Autor edytował komentarz w dniu: 29.05.2016 22:16
KyRol   17 #33 29.05.2016 22:28

@Jarek Palikot: Na multiboot nigdy nie jest za późno;) Gwarancja telefonu też się kiedyś kończy;) Jedyne czego można żałować to czasu. W każdym razie takie są cienie i blaski deweloperskich wydań systemów.

Autor edytował komentarz w dniu: 29.05.2016 22:30
KyRol   17 #34 29.05.2016 23:51

@#r2d2#:
@Jaro070:

`Akurat w pocie Sailfisha na Nexusie 5 dostępny jest apkenv i sfdroid
https://wiki.merproject.org/wiki/Adaptations/libhybris/sfdroid
https://wiki.merproject.org/wiki/Adaptations/libhybris/Install_SailfishOS_for_ha...

W każdym razie nie podjąłem tematu, bo sam Sailfish OS jest interesujący i jak widzicie można o nim pisać, pisać i pisać. Generalnie chcę aby moje wpisy miały jakąś użyteczność publiczną, natomiast pisanie o Androidzie w deweloperskim porcie Sailfish OS w odniesieniu do konkretnie jednego urządzenia jest nie małym zawężeniem znacznie szerszego spektrum.

Port deweloperski jest tylko portem, natomiast np. użytkowe zastosowanie terminala jeśli się różni pomiędzy wersją konsumencką a deweloperską - to już nieznacznie. Nie chciał bym też wprowadzać ludzi w konsternację odnośnie aplikacji Androida w Sailfishu - nie mając w ręku produktu konsumenckiego, było by to nieuniknione.

Autor edytował komentarz w dniu: 29.05.2016 23:53
fufus   8 #35 30.05.2016 00:07

Jak trzyma bateria?
Da się w ogóle jakoś dorzucić obsługę apk z Androida?
Mam Nexusa 5 i w sumie dla frajdy bym zmienił system na jakiś czas :p

KyRol   17 #36 30.05.2016 00:32

@fufus: A po co od razu zmienił? Możesz to zrobić w ramach multiboot https://www.youtube.com/watch?v=aAYSLt8zjNE. Moja bateria była zlana cieczą, więc u mnie wynik był bez szału. Trzyma około jednego dnia. Nawet nie wiem jak z nią jest na stockowym Androidzie, także nie mam porównania. Co do Androida rzuć okiem na komentarz przed tobą - #34.

Autor edytował komentarz w dniu: 30.05.2016 00:40
Berion   13 #37 30.05.2016 13:05

Dzięki za wpis.

Ambient jest świetny. Ale z tą teorią koloru to bym się tak nie zapędzał. Zauważ (a przynajmniej tak wywnioskowałem ze screenów (nie tylko twoich)), że dopierane kolory czcionek są stałe. "Kolor wspólny" dla tła jest zapewne wybierany z dominującego, ale z uwzględnieniem kontrastu (dlatego np. na tapecie czarnej z czerwoną barierką wybrany został czerwony). W każdym razie sądząc po tym co widziałem działa to tak jak powinno.

Mógłbyś zainstalować tree i przelecieć nim home?

Czy pamięć wewnętrzna była repartycjonowana czy ten bałagan to jest jak mi się wydaje pozostałość po stocku? ;p

Meenix   1 #38 30.05.2016 13:09

Dobrze, że powstają wpisy o Sailfishu i Jolli, mam nadzieję, że po wpadce z tabletem wyjdą na prostą. BTW chce ktoś kupić Jolle z całym zestawem i klawiaturą TOHKBD?

PS. Polecam również swój wpis, bardziej z perspektywy zwykłego użytkownika: https://www.bbnews.pl/2016/04/jak-nie-blackberry-to-co-2-sailfish-2-0/

moh3r   10 #39 30.05.2016 13:43

@Meenix: Ja bym chętnie kupił samą klawiaturę.

maew   7 #40 31.05.2016 00:30

@gowain: Chwalisz się czy żalisz? Taki curl jest nieoceniony przy wrzucaniu dużej ilości danych np. do openstackowej chmury, ma też wiele innych ciekawych zastosowań. One drive to nadaje się jedynie dla zdjęć z urodzin babci.

Autor edytował komentarz w dniu: 31.05.2016 00:32
Berion   13 #41 31.05.2016 01:10

@Meenix: Za ile, w jakim kolorze i w jakim stanie?

KyRol   17 #42 31.05.2016 01:11

@Berion: Co do kolorów to się okazuje, że sprawa nie będzie do zweryfikowania, można snuć tu tylko domysły, więc to poprawię. Co do tree to sprawdź pw na tutejszym forum. W telefonie nie mam mega tajnych danych, ale po co postronni mają mi w to zaglądać i ewentualnie pisać z pretensjami czy wyrzutami;) Ten bałagan w partycjach jest, bo ten CM11 ciągle żyje. Jest cały czas pod spodem, da się go uruchomić w ciągu dalszym. Poza tym nie robiłem porządku z telefonem przed stawianiem CM11 i Sailfisha.

Berion   13 #43 31.05.2016 01:18

@KyRol: Na tutejszym nic nie dostałem.

Podejrzewam że bez JTAGa (czy czym to się ratuje) nie odważyłbym się repartycjonować wewnętrznej flashki.

Autor edytował komentarz w dniu: 31.05.2016 01:19
gowain   18 #44 31.05.2016 01:39

@maew: mówimy o zrzutach ekranu, czyli czymś podobnym do zdjęć z urodzin babci. Jak widzę większość z was ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Pisałem wyłącznie w kontekście strzelania z armaty do muchy, czyli odpalania shella, żeby przekopiować zrzuty ekranów na zewnętrzy serwer/dysk. Czytać, czytać!

KyRol   17 #45 31.05.2016 01:59

@gowain: To wyjaśnisz swój problem czy nie? Uważasz, że istnienie takich narzędzi jak rsync i curl razem wziętych w Sailfish OS to mniej niż opcja synchronizacji w twoim telefonie? Jasne, można doinstalować pierdyliard aplikacji, jasne, można pisać o shellu zamiast o Sailfishu, no ale na świeczniku tym razem jest ten drugi. Rozpisywanie się o tym jakich to możliwości shell nie niesie nie jest na miejscu, kiedy chcę czytelnikom przybliżyć sam system mobilny.

"czyli odpalania shella, żeby przekopiować zrzuty ekranów na zewnętrzy serwer/dysk"

I od kiedy shell się odpala? Ja myślałem, że z shellem to można nawiązywać połączenie albo zdalnie wykonywać kod, a tu dowiaduję się od Ciebie, że shell się odpala. Shell to nie armata.

Autor edytował komentarz w dniu: 31.05.2016 02:37
KyRol   17 #46 31.05.2016 01:59

@Berion: Poszło, przedwcześnie komentarz wysłałem.

gowain   18 #47 31.05.2016 09:51

@KyRol: Oj oj też widać, że nie czytasz ze zrozumieniem. Gdzie ja napisałem, że rsync i curl to zbędne rzeczy? Gdzie pisałem, że shell jest beznadziejny? Śmiesznie się zacietrzewiacie. Powtarzam - wykorzystanie shella do zgrania zrzutów z telefonu jest niczym strzelanie z armaty do muchy (jeszcze dodam, bo nie wszyscy chyba znają znaczenie powiedzenia - "strzelanie z armaty do muchy/much" oznacza powzięcie zbyt wyszukanych/skomplikowanych/przewyższających środków do rozwiązania trywialnego problemu).

"Odpalanie shella" - nie mówi się tak w twoim środowisku? Podpowiem, podobne znaczenie ma "odpalanie ftpa".

Berion   13 #48 31.05.2016 11:14

@KyRol: Dzięki. Odpowiedziałem jakby co (szkoda że na głównej nie ma notyfikacji z forum, to tak BTW).

Autor edytował komentarz w dniu: 31.05.2016 11:14
Meenix   1 #49 31.05.2016 22:40

@Berion: znajdziesz na OLX.

KyRol   17 #50 31.05.2016 22:41

@gowain: Czytać to Ty nie potrafisz, we wpisie NIE USZCZEGÓŁOWIONE JEST do jakiego celu konkretnie posłużyło mi konto shell - I NIE BĘDZIE - jest to wpis o mobilnym systemie operacyjnym, a nie koncie shell.

Uważni czytelnicy wychwycili już dawno, że lumia i łandajw czy paint do tego zastosowania by się kompletnie NIE NADAŁY.

"nie mówi się tak w twoim środowisku? Podpowiem, podobne znaczenie ma "odpalanie ftpa"."

Nie, nie mówi się. Konto shell można założyć, użytkować, edytować albo usunąć. Konto e-mail też odpalasz? Całkiem ciekawe masz to swoje towarzystwo, skoro tylko odpalanie wam w głowach...

Dziękuję, do widzenia. EOT.

Autor edytował komentarz w dniu: 31.05.2016 22:53
KyRol   17 #51 31.05.2016 22:50

@Berion: i jeszcze raz pw.

Autor edytował komentarz w dniu: 31.05.2016 22:51
Berion   13 #52 31.05.2016 23:29

@KyRol: Dzięki.

"$home/.config/harbour-sailcron/"
Ciekawe czy to ma coś wspólnego z cronem. Może można by tu wrzucać własne taski?

"$home/.mozilla/"
Mozilla? To znaczy że przeglądarką jest lis? Myślałem, że to tylko user agent. ;]

"$home/Videos/.recording/"
Z kamery czy z ekranu?

"$home/.vault/"
A to co jest?

KyRol   17 #53 31.05.2016 23:58

@Berion: "Ciekawe czy to ma coś wspólnego z cronem. Może można by tu wrzucać własne taski? "

Już ma, wczoraj dorzuciłem sobie do systemu ;) https://openrepos.net/content/ade/sailcron Jeszcze nie testowałem, na konsumenckim urządzeniu nie wiem jak działa zarządzanie energią i na ile jest agresywne. W każdym razie na sposoby są sposoby. Sailcron się nie sprawdzi, to inotify się sprawdzi. Oprócz tego Kodi wrzuciłem. Jest to po prostu Kodi a nie jakiś remote.

"Mozilla? To znaczy że przeglądarką jest lis?"

No lis, bez obsługi wtyczek ponoć. We wpisie masz link do git-huba, możesz się upewnić co to do końca. Zobacz też https://kyrol.mydevil.net/Sailfish/backend.png

"Z kamery czy z ekranu?"

i z tego i tego. dwa nagania są nagrane frontową kamerą i tylną.

"A to co jest?"

Zdaje się, że wbudowana aplikacja do backupu od Jolla

Autor edytował komentarz w dniu: 01.06.2016 00:03
Berion   13 #54 01.06.2016 14:15

Coraz bardziej mi się podoba ten system. :D

juv   6 #55 04.06.2016 12:26

@Berion: home/.vault/ to jest katalog w którym robiony jest backup.
po wykonaniu backupu można sobie skopiowac folder .vault na komputer i miec kopię zapasową na komputerze.

Berion   13 #56 04.06.2016 22:07

@juv: A jeszcze zapytam: w jakiej formie jest ten backup? To jest jakieś archiwum, backup przyrostowy? Czy może luzem pliki. A może opakowany w jakiś niecodzienny format?

juv   6 #57 04.06.2016 22:21

@Berion: W folderze .vault znajdują sie foldery aplikacji i ustawień które są backupowane. W folderze People(czyli książka adresowa) znajduje sie plik vcf ze wszystkimi kontaktami.
Większość ustawień backupowana jest do plików tekstowych. Zdjęcia są normalnie jako jpg. Notatki np sa w postaci bazy danych sqlite
Czyli praktycznie wszytko w zjadliwych dla każdego formatach.

Berion   13 #58 04.06.2016 22:30

@juv: A to w takim razie w porządku.

To jeszcze zapytam. :) Czy Sailfish pozwala blokować ekran na mazany kod jak np. Android? Czy w ogóle szyfruje "pamięć wewnętrzną"?

juv   6 #59 04.06.2016 22:47

@Berion: W SailfishOS standardowo nie ma mazanego kodu, ale mozna doinstalować patch który dodaje tą funkcjonalność. https://openrepos.net/content/coderus/patch-mazelock

Standardowo pamięć nie jest szyfrowana. Czy istnieje taka możliwość? Nie wiem.

  #60 09.06.2016 12:55

@Jaro070: Google ogranicza możliwość preinstalowania dostępu do swojego sklepu przez fabrykę, ale można spokojnie zainstalować to ręcznie co już jest dozwolone i akceptowane. Proste instrukcje jak to zrobić są bezproblemowo dostępne w internecie. I po paru minutach mamy sklep Googla w pełni działający w Sailfishu, można korzystać nie tylko ze sklepu Jolla czy repozytoriów. Googla instalujemy sobie ręcznie, i to nie ulegnie zmianie na razie.

  #61 09.06.2016 12:57

@#r2d2#: Co więcej jest to jedyny znany terminal w komórce/tablecie gdzie możesz utrzymać sesje na potrzeby adminowania nawet kilka godzin i nie wykopie cie automatycznie. Chyba że coś zmienią. Ale do np. adminowania lepsze niż wiele tabletów.

  #62 09.06.2016 13:25

Chciałbym dodać tu komentarz o nowych sprzętach z Sailfishem takich jak Aqua Fish, Jolla C (dualSIM i lepszy ekran), Systers SF (aparat 15Mpx i 5Mpix przód, wygląda na bardzo solidny, przewidziany dla Rosji nie wiem jak dostępny u nas, ale może to by fizycznie najsolidniejsza konstrukcja, poza tym może też być bardziej zaawansowane o czym świadczy 8 rdzeni procesora, i bateria 3000 najmocniejsza jaką widziałem z Sailfishem) pomijam przyszłe wynalazki typu MiFone dla Afryki (w Nigerii... 8-/ ... no bałbym się zamówić telefon z Nigerii szczerze mówiąc...) czy PuzzlePhone oba z Sailfishem także ale jeszcze "niedogotowane". Najbardziej pancerny może być Turing Liquidmorphium z wbudowanym sprzętowym szyfrowaniem komunikacji i zapewne danych na dysku też w tym czytnik linii papilarnych jako hasło, taki telefon dla Bonda i bankiera - ktoś pytał o szyfrowanie - tu użyty będzie Sailfish OS Secure robiony ze skandynawską firmą która wprowadziła miedzy innymi protokół https, renoma marka i doświadczenia tytaniczne.
Zatem Linux MeeGo Sailfish OS to już nie tylko jeden telefon i skompromitowany niedostarczeniem tablet (niestety) ale jest już w czym wybierać.
Dla mnie osobiście obecnie najbardziej atrakcyjne są obecnie Jolla C (ekran dla mnie to podstawa, a dualSIM to minimum) oraz Oyster SF (8 rdzeni, aparat 15, najlepsza bateria, pytanie tylko czy nie bedzie zielonych wirusów...).
Harmattan był super - ale już Sailfish poszedł dalej - wątpię czy będzie powrót do oryginału, ale Nokia właśnie cichcem zatrudnia Linuxowców i ponoć będzie reanimować Meltemi czyli uproszczonego Hharmattana , pytanie tylko czy do MeEgo czyt jednak do AndroidA?? tego nie wie nikt.
Ja osobiście zostanę przy Linuxie MeeGo Sailfish którego 80% kodu to czyste MeeGo (to co było open source). pogłoski o śmierci Jolli i Sailfisha są jak zawsze trollingiem i przesadzone oraz przedwczesne, aczkolwiek Tablet wstrząsnął całym projektem i było cienko. Obecnie są już w równowadze finansowej i liżą rany powolutku. Podejrzewam że bedzie teraz kilka ładnych telefonów i nowych partnerów co zapewni im stabilność finanswą a potem pojawi się znów tablet ale w nowszej wersji.
Osobiście czekam na wersję którą będę mógł zainstalować na laptopie albo stacjonarnym i przejść w pełni na Sailfisha ze wszystkim i w pracy i w domu i w nauce. Czego i wam życzę.

  #63 09.06.2016 13:32

@juv: jak podmountujesz do Linuxa software do szyfrowania nawet np truecrypt to będziesz miał, nie wiem czy jest jakieś oryginalne narzędzie. Odpowiedź jest "tak to możliwe" na tym polega urok pełnego Linuxa w telefonie, a nie kastrata Androida. Albo bierzesz mutację Sailfish Secure OS gdzie jest to w systemie wbudowane jako usługa konfigurowalna.

  #64 09.06.2016 14:05

@Magnum 44: Owszem możesz - jest nakładka "Jolla Launcher" albo "Sailfish Launcher", nakładka na ANdroida, która symuluje jak wygląda i zachowuje się Sailfish, są nawet warianty dla rożnych telefonów. Można zainstalować tymczasowo (z opcją deinstalacji przywracającą wszystko co było zmienione) albo na stałe (bez, nie polecam bo to tylko gadżet a nie pełny OS, lepiej kupić telefon). Wygląda jak Sailfish i działa dobrze dopóki nie natrafi na brak sterownika np. do jakiejś fikuśnej kamery albo innego HW stąd ma ograniczenia. Ale można się na 15minut do kilku godzin pobawić i zobaczyć różnice, ale nie będzie widać wszystkich. Jest free. Zawiera praktycznie tylko UI Sailfisha czyli "feeling". Jednak nie odzwierciedla w 100% wszystkiego, to tylko nakładka, temat.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #66 31.08.2016 08:31

@KyRol Zostawiłem Ci wiadomość na forum, odezwij się proszę :-)