Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O pobieraniu opłat (nie tylko) przez ZAiKS

Do napisania tego opisu natchnęła mnie świąteczna atmosfera w różnych sklepach. Jeżeli ktoś ich ostatnio nie odwiedził, informuję, że słychać w nich różne piosenki. Piosenki te mają jedną wspólną cechę (mają zachęcić do wydawania pieniędzy) kojarzą się ze świętami Bożego Narodzenia. Tak czy inaczej, jest to nieco przytłaczające. Głownie ze względu na wszechobecność oraz podobne motywy (dzwoneczki, śnieg, Mikołaje etc.).

W związku z tym pomyślałem, że warto się zastanowić czy podmioty, które korzystają z utworów w opisany wyżej sposób, mogą to robić oraz jakie wiążą się z tym konsekwencje.

Przykład

Rozważmy przykład:

Spółka Anny prowadzi działalność w lokalu, który jest dostępny dla nieoznaczonych imiennie odbiorców. Przebywają oni w tym lokalu czasem długo, a czasem krótko. Samo przebywanie w lokalu nie jest jednoznaczne z nabyciem towarów, jakie oferuje spółka Anny. W lokalu Anny są dostępne utwory chronione prawami autorskimi osób trzecich: obraz malarza Marka oraz można usłyszeć piosenki, których jedynym autorem i wykonawcą jest flecista Filip. Filip jest członkiem znanej i lubianej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

W pierwszym wariancie załóżmy dodatkowo, że Spółka Anny zawarła z Filipem i Markiem odpowiednie umowy licencyjne na mocy, których spółka Anny uzyskała zgodę na wykorzystywanie ich utworów w toku i w związku z prowadzoną przez nich działalnością gospodarczą.

W drugim wariancie spółka Anny nabyła egzemplarze ich utworów w zwykłym sklepie. Nie kontaktowała się z twórcami, producentami, ani nikim innym.

W związku z powyższymi przykładami należy w pierwszej kolejności wyjaśnić parę kwestii. Dzięki temu na koniec będzie możliwe znalezienie odpowiedzi na pytanie zadane we wstępie.

Organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi

Istota

Organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (dalej OZZPA) są organizacjami społecznymi, które zostały powołane w celu ochrony praw autorów, twórców. Działają w ich interesie i na ich rzecz. Podstawą ich funkcjonowania jest art. 104 ust. 1 prawa autorskiego:

Organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi, zwanymi dalej „organizacjami zbiorowego zarządzania”, w rozumieniu ustawy, są stowarzyszenia zrzeszające twórców, artystów wykonawców, producentów lub organizacje radiowe i telewizyjne, których statutowym zadaniem jest zbiorowe zarządzanie i ochrona powierzonych im praw autorskich lub praw pokrewnych oraz wykonywanie uprawnień wynikających z ustawy.

Jednocześnie zgodnie z brzmieniem punktu 2 ustępu 2 podjęcie przez organizacje działalności jako OZZPA (w rozumieniu ustawy) wymaga odpowiedniego zezwolenia ministra kultury. Nie każda organizacja zrzeszająca twórców może wykonywać szczególne uprawnienia, jakie daje prawo autorskie. Jednocześnie organizacje te reprezentują jedynie określone kategorie twórców z zakresie konkretnych pól eksploatacji.

podjęcie przez organizacje działalności określonej w ustawie wymaga zezwolenia ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego,

Należy zauważyć, że istnieje w Polsce kilkanaście organizacji, które są określane jako OZZPA, które różnią się tym jakich twórców oraz w zależności od pól eksploatacji, jakich dotyczą. Lista organizacji jest publikowana w Monitorze Polskim, można ją znaleźć pod adresem (lista wraz ze wskazaniem pól eksploatacji dostępna jest w załączniku do aktu).

Elektroniczna wersja promulgatora http://monitorpolski.gov.pl/MP/2009/s/21/270/1

  • Stowarzyszenie Polski Rynek Oprogramowania PRO.
  • Stowarzyszenie Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych (SAWP)
  • Związek Polskich Artystów Plastyków (ZPAP)
  • Związek Artystów Scen Polskich (ZASP)
  • Stowarzyszenie Autorów ZAiKS
  • Stowarzyszenie Twórców Ludowych
  • Związek Producentów Audio-Video (ZPAV)
  • Stowarzyszenie Filmowców Polskich (SFP)
  • Związek Polskich Artystów Fotografików (ZPAF)
  • Związek Artystów Wykonawców STOART
  • Stowarzyszenie Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi Twórców Dzieł Naukowych i Technicznych „KOPIPOL”
  • Stowarzyszenie Architektów Polskich (SARP)
  • Stowarzyszenie Aktorów Filmowych i Telewizyjnych (SAFT)
  • Stowarzyszenie Autorów i Wydawców „Polska Książka”.
  • Stowarzyszenie Wydawców REPROPOL

Rola

Główną celem istnienia wskazanych organizacji powinno być dbanie o interesy twórców. Twórcy bowiem sami nie potrafią lub nie chcą radzić sobie z niektórymi sprawami. Z założenia artyści widać nie umieją twardo stąpać po ziemi i potrzebują kogoś, kto będzie mógł uzyskiwać należne i słuszne wynagrodzenia za ich pracę. Co więcej, organizacje te mają pomagać w zarządzie prawami autorskimi, tzn. ułatwiać sprzedaż tychże praw, pośredniczyć. Słowem robić wszystko, żeby ich członkom żyło się lepiej.

Wspomniane organizacje wpływają również na działania Komisji Prawa autorskiego przy Ministrze kultury. Sposób jej funkcjonowania oraz zadania uregulowane są w Rozdziale 12(1) ustawy prawo autorskie.

Jednym z zadań komisji jest ustalanie tzw. tabel wynagrodzeń. Tabele wynagrodzeń określają ile warte, jest wykorzystanie utworów określonych typów. Stanowią swoiste urzędowe cenniki za wykorzystanie utworów. Oczywiście cennik ten jest aktem jednostronnym i pozostaje w oderwaniu od rynkowej wartości (ceny, jaką jest gotów uiścić odbiorca) utworu. To właśnie organizacje te proponują wspominane tabele wynagrodzeń.

Procedura opisana jest w oddziale 2 rozdziału 12(1) ustawy o prawie autorskim tj. art. 110(11) i następne

Kolejnym uprawnieniem, jakie posiadają OZZPA, jest możliwość reprezentowania twórcy nieznanego. Reprezentowanie to polega de facto na pobieraniu we własnym imieniu na rzecz nieznanego artysty wynagrodzenia. Organizacja, która zostanie wybrana, może pobrać opłaty za korzystanie za utwory nieznanego autora. Oczywiście organizacja taka powinna poszukiwać takiego autora i przekazać mu wynagrodzenie.

Kolejnym uprawnieniem, jakie przysługuje OZZPA, jest przedstawianie kandydatów na arbitrów (członków) Komisji Prawa Autorskiego.

por. Art. 110(2) ust.3 pkt 1 ustawy o prawie autorskim

Uprawnienie to jest o tyle istotne, że członkowie tejże komisji ustalają wspomniane wcześniej tabele nagrodzeń. Istota tych tabel, a także ich znaczenie jest całkiem spore, o czym będzie mowa niżej.

Wynagrodzenie związane z publicznym odtwarzaniem

Artyści powinni otrzymywać wynagrodzenie za swoją twórczość. Jednakże zgodnie z ustawą takie wynagrodzenie powinno być uzyskiwane za wykorzystywanie utworu na różne sposoby(różne pola eksploatacji). Oznacza, że każde pole eksploatacji wymaga odrębnej zgody oraz wynagrodzenia. Jako szczególne uregulowanie należy wskazać art. 70 ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych.

1. Domniemywa się, że producent utworu audiowizualnego nabywa na mocy umowy o stworzenie utworu albo umowy o wykorzystanie już istniejącego utworu wyłączne prawa majątkowe do eksploatacji tych utworów w ramach utworu audiowizualnego jako całości.
2(1). Współtwórcy utworu audiowizualnego oraz artyści wykonawcy są uprawnieni do:

1) wynagrodzenia proporcjonalnego do wpływów z tytułu wyświetlania utworu audiowizualnego w kinach;

2) stosownego wynagrodzenia z tytułu najmu egzemplarzy utworów audiowizualnych i ich publicznego odtwarzania;

3) stosownego wynagrodzenia z tytułu nadawania utworu w telewizji lub poprzez inne środki publicznego udostępniania utworów;

4) stosownego wynagrodzenia z tytułu reprodukowania utworu audiowizualnego na egzemplarzu przeznaczonym do własnego użytku osobistego.

3. Korzystający z utworu audiowizualnego wypłaca wynagrodzenie, o którym mowa w ust. 21, za pośrednictwem właściwej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi.

4. Stosowne wynagrodzenie za korzystanie z polskiego utworu audiowizualnego za granicą lub zagranicznego utworu audiowizualnego w Rzeczypospolitej Polskiej może być ustalone ryczałtowo.

Ustęp 21 wspomnianego artykułu wprowadza listę uprawnień, do jakich dodatkowo mają prawo Współtwórcy utworu audiowizualnego oraz artyści wykonawcy do wynagrodzenia na konkretnych i wskazanych polach eksploatacji. Jednocześnie ustęp 4 przypomina niejako, że takie uprawnienia przysługują również artystom zagranicznym, których utwory są wykorzystywane na terenie Polski. Jednakże takie uprawnienia są wyraźnie wskazane jako dodatkowe. Czy zatem za tytułu publicznego odtwarzania twórca nie uzyskuje żadnych dochodów? Aby rozwiązać tę kwestię, należy przywołać treść art. 50

Odrębne pola eksploatacji stanowią w szczególności:

1) w zakresie utrwalania i zwielokrotniania utworu - wytwarzanie określoną techniką egzemplarzy utworu, w tym techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego oraz techniką cyfrową,

2) w zakresie obrotu oryginałem albo egzemplarzami, na których utwór utrwalono - wprowadzanie do obrotu, użyczenie lub najem oryginału albo egzemplarzy,

3) w zakresie rozpowszechniania utworu w sposób inny niż określony w pkt 2 – publiczne wykonanie, wystawienie, wyświetlenie, odtworzenie oraz nadawanie i reemitowanie, a także publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym.

oraz dodatkowo art. 32 ustęp 1. wspomnianej ustawy:

Właściciel egzemplarza utworu plastycznego może go wystawiać publicznie, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych.

Wstawianie publicznie jako odmienne pole eksploatacji wymaga oddzielnego wynagrodzenia. Podobnie należy rozumieć publiczne odtwarzanie utworów słowno-muzycznych. Jednakże wydaje się, że nie każde publiczne odtwarzanie może wymagać odpowiedniego wynagrodzenia. Przesadą i byłoby żądać od odtwarzającego wynagrodzenia, za odtwarzanie publiczne, które publiczne jest tylko przez przypadek. Niemniej jednak dla naszego przykładu możemy uznać, że co do zasady publiczne korzystanie z utworów jest odrębnym polem eksploatacji, za które przynależy się odrębne wynagrodzenie. Wykorzystywanie utworów łączy się z osiąganiem korzyści materialnych. Przywołam niżej odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Kultury - z upoważnienia ministra - na zapytanie posłów nr 2554 w sprawie egzekwowania praw autorskich. Oczywiście nie jest to wiążąca wykładnia, ale wskazuje stosowany schemat.

Zakłada się, że odtwarzanie muzyki z przeznaczeniem dla klientów w sklepach, restauracjach, barach, zakładach usługowych zwykle łączy się z osiąganiem korzyści majątkowych, gdyż tam wiąże się ono z komercyjną działalnością danego podmiotu. Odtwarzanie muzyki w takim miejscu ma na celu uprzyjemnienie klientom pobytu i może wpływać na decyzje konsumenckie. Podkreśla się przy tym w doktrynie prawa autorskiego, że korzyść w rozumieniu tego przepisu nie musi być natychmiastowa i bezpośrednia, wystarczy choćby korzyść pośrednia. Zdaniem przedstawicieli doktryny prawa autorskiego badania marketingowe prowadzone w różnych krajach wskazują na istnienie ścisłego związku np. pomiędzy ilością dokonywanych zakupów czy zamówień a miłą, odprężającą atmosferą panującą w sklepie czy restauracji dzięki muzyce.

Na koniec tej części chciałbym również dołożyć łyżkę dziegciu w postaci fragmentu wyroku dotyczącego sklepu sprzedającego płyty muzyczne, w którym również chodziło o tantiemy z tytułu publicznego odtwarzania. Żeby nie być gołosłownym, zaznaczam, że pogląd ten doczekał się dwóch głosów krytycznych w postaci glos M. Błeszyńskiego oraz M. Butkiewicza.

Nie sposób przyjmować, że w sytuacji kiedy słuchanie muzyki jest celem ubocznym, wynikającym z zamiaru nabycia płyty lub kasety zawierającej poszukiwane przez klienta sklepu muzycznego nagranie bądź też sprawdzenie, czy płyta lub kaseta nie jest wadliwa pod względem technicznym, mamy do czynienia z odtwarzaniem ich publicznie, w rozumieniu przepisów omawianej ustawy. [...]Nie można podzielić stanowiska strony powodowej zaprezentowanego w czasie rozprawy apelacyjnej, że odtwarzanie utworów muzycznych przez sprzedawcę, nawet bez obecności klientów, spełnia przesłankę odtwarzania "publicznie", gdyż sklep jest miejscem ogólnie dostępnym.[...]

Wnioskowanie oparte na założeniu - jak to czyni strona powodowa - że odtwarzanie chronionych utworów wpływa na zwiększenie obrotów, nie jest wystarczające[...].

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 4 kwietnia 2000 r. (I ACa 239/00)

W kolejnej części dotknę problemu dotyczącego samodzielnego zarządzania utworami przez artystów i (postaram się) rozwiązać przykład. 

inne

Komentarze

0 nowych
xomo_pl   21 #1 02.01.2014 12:10

ciekawy wpis. Akurat szukałem sensownie przedstawionych o tym informacji :D

Over   9 #2 02.01.2014 12:36

Wpis fajny jak zwykle :)
Co do nakładania opłat to gdybym ja był Artystą-Twórcą, to gdy bym usłyszał swoją nutke w jakimś małym sklepiku czy w galerii ale nie w całej tylko w jakimś punkcie o powierzchni np 40m2 to by było fajnie, i nie ma sensu obciążać takiego właściciela prawami autorskimi.
Ale co innego gdy muzyka jest puszczana w całej galerii handlowej, wtedy to już niech płacą.
Moim zdaniem takie założenie było by sprawiedliwe, a nie, karanie każdego..

budda86   9 #3 02.01.2014 12:39

Jeśli chcę publicznie odtwarzać utwory muzyczne (np. gdybym miał sklep lub restaurację), to którym OZZPA muszę płacić? Czy mam obowiązek samodzielnie badać, które organizacje reprezentują wszystkie osoby zaangażowane w produkcję płyty, którą odtwarzam? Bo tych osób może być dużo: autor słów, autor muzyki, wykonawca, producent...

ximian   1 #4 02.01.2014 12:51

ZAiKS i reszta to bardzo ciekawa mafia, biorą pieniądze jako walka z prawami autorskimi przez artystów, a jednak żaden artysta z tego powodu nic nie zarobił.

Zawsze można używać darmowej muzyki (której jest w ...), są tam nawet świąteczne tytuły (jeśli się nie mylę)

GL1zdA   11 #5 02.01.2014 13:17

Ostatnio byłem w punkcie obsługi Aliora przy Grójeckiej w stolicy. Nudząc się patrzę na monitor wywieszony na ścianie, a tam napis, że w placówkach odtwarzają muzykę na licencji Creative Commons, tytuł aktualnie granego utworu i jeszcze o jakimś programie wsparcia artystów. Niestety w Internecie nic na temat tej akcji nie znalazłem, ale miło że bank nie wydaje pieniędzy na muzykę w oddziale i jednocześnie stara się jakoś pokazać twórcę utworu.

KyRol   18 #6 02.01.2014 13:20

Wpis bardzo ciekawy. Proponuję w przyszłości wziąć na tapetę temat systemów windows przyspawanych do laptopów czy komputerów w sklepie. Dlaczego mogę jedynie nie wyrazić zgody na licencję EULA, w zamian nie otrzymując ekwiwaletu pieniężnego za niewyrażenie zgody i zaprzestanie korzystania z takiego systemu?

dzikiwiepsz   12 #7 02.01.2014 14:09

kolejny fajny wpis pokazujący jakim syfem jest ta organizacja zaiks.

bachus   20 #8 02.01.2014 14:34

@KyRol: możesz np. zrezygnować z zakupu laptopa z Windowsem?

KyRol   18 #9 02.01.2014 14:49

@bachus:

Wiesz, jak zaczną do chleba dodawać arszenik, to też ci powiem, że bez pieczywa da się żyć...

  #10 02.01.2014 15:25

Mafia w białych rękawiczkach.
Bez narkotyków, morderstw, walk ulicznych, a kasa płynie szerokim strumieniem.

@ximian
"Zawsze można używać darmowej muzyki[...]"
Z tego co słyszałem organizacje typu zaiks próbują zastraszyć użytkowników tego typu muzyki, bez solidnej znajomości prawa mogą być problemy.

http://di.com.pl/news/18257.html

Próba wyciągnięci haraczu oczywiście obyła się bez żadnych konsekwencji, a Kowalskiemu za pobranie empetrójki grozi wyrok.

lemniskata   8 #11 02.01.2014 15:37

Właśnie dalej chciałem napisać, czy w ogóle można mieć "darmową" muzykę. Dodatkowo o tym, czy artyści mogą zrezygnować z tantiem albo czy mogą "ominąć" OZZPA.
No i oczywiście, która OZZPA może się upominać o tantiemy. Żeby ująć wszystko na raz wyszłoby chyba zbyt dużo.

budda86   9 #12 02.01.2014 15:49

@lemniskata
Super, w takim razie czekam na kolejne wpisy.

Dimatheus   21 #13 02.01.2014 16:27

Hej,

Czy tylko mi się wydaje, że przykład zacytowany na początku znajduje się tylko i wyłącznie na początku, a później nie ma już o nim słowa? Rozumiem, że będzie coś o nim w kolejnym wpisie?

PS. Bardzo fajny wpis. Czekam na następne. :)

Pozdrawiam,
Dimatheus

corrtez   12 #14 02.01.2014 17:02

"znanej i lubianej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi."
Czyby to byl ZAIKS? :D

arlid   14 #15 02.01.2014 18:07

Ciekawy wpis. Podobnie jak poprzednie. Fajnie, ze dzielisz się wiedzą :) Ciężko o to w dzisiejszych czasach. Z pewnością znalazłoby się kilka osób mających masę pytań :P

freyah   15 #16 02.01.2014 20:02

@lemniskata, świetny wpis- czekam na ciąg dalszy, bo znajdę tam to co mnie interesuje :)

djDziadek   17 #17 02.01.2014 20:26

@lemniskata - biorąc pod uwagę ostatnie orzecznictwo w sprawie komornika udzielającego nieodpłatnych porad, zaczynam się o Ciebie martwić :P - ("lożowy" humor oczywiście)

@KyRol - jak zaczniesz kupować oprogramowanie (z laptopami) od Microsoftu - to będziesz mógł się z Microsoftem potargować, w wersji OEM (a taka jest dołączana do sprzętu) kupujesz oprogramowanie od producenta, który nabył je w celu odsprzedaży (wersja OEM) od producenta - w tym wypadku Microsoftu...

Jeśli się nie mylę to jakiś czas temu wszedł przepis o braku możliwości sprzedaży sprzętu komputerowego bez oprogramowania umożliwiającego jego uruchomienie, stąd laptopy z różnymi DOSami, Linuksami (ale tylko prostymi umożliwiającymi start) i innymi dziwnymi "systemami", ale mówi się o nich kupienie bez systemu ;)

fiesta   15 #18 02.01.2014 21:32

Przepisy stają się coraz bardziej chore, a prawnicy tylko zacierają ręce i maszynka się kręci. Kogo stać na utrzymanie armii "papug" np M$ ten się z tego śmieje i robi co mi się chce praktycznie bez ograniczeń.

  #19 02.01.2014 23:53

@djDziadek
A BIOS\EFI nie jest oprogramowaniem umożliwiającym uruchomienie laptopa?
Przecież dostajemy dostęp do ustawień sprzętu i możliwość uruchamiania programów np. live cd, narzędzia do partycjonowania, skanery av itd.

lemniskata   8 #20 03.01.2014 08:01

Nie jest to udzielanie porad. Raczej działalność edukacyjna, niemniej rzeczywiście trzeba uważać żeby nie skończyć jak piekarze rozdający niesprzedane pieczywo. A na marginesie nie stosowałbym się do tych tekstów: Autor nie zaleca stosowania tez lub wniosków wyrażonych w publikacjach w prawdziwym życiu. Każdy problem wymaga indywidualnej analizy i nie może być rozwiązywany na podstawowe abstrakcyjnych rozważań. etc.
Na razie nie zamierzam poruszać tematu sprzedaży laptopów z windowsami. Póki co trzeba dokończyć to co się zaczęło.

  #21 03.01.2014 08:45

Porównał ktoś? już? ilość pracowników OZZPA z ilością autorów i innych na tym samym końcu? łańcucha pokarmowego ?

koneton   6 #22 03.01.2014 11:17

Jeżeli jest to napisane w celach edukacyjnych, to robisz wielką szkodę ludziom opisując sprawę tylko z punktu widzenia organizacji zarabiających na tym. Nie powinno płacić się za odtwarzanie muzyki w zakładach usługowych, które nie zarabiają na niej (czyli w barach, u fryzjera, dentysty itp.). Mówią o tym jednoznacznie wyroki ETS (http://di.com.pl/news/44241,0,Wyroki_Gabinet_dentystyczny_nie_udostepnia_publicz...). Minister Zdrojewski to wielki orędownik ACTA i wszelkich programów mających na celu szpiegowanie i ograniczanie wolności użytkowników. Nic dziwnego, że jego ministerstwo jest przeciwko odbiorcom, nawet jeżeli jest to sprzeczne z istniejącym prawem.

budda86   9 #23 03.01.2014 16:07

@koneton
"Nie powinno płacić się za odtwarzanie muzyki w zakładach usługowych, które nie zarabiają na niej (czyli w barach"
A na jakiej podstawie piszesz o barach? Akurat lokale gastronomiczne muszą płacić tantiemy, tak samo jak hotele w artykule, do którego podałeś linka.

  #24 03.01.2014 23:51

A ja mam ciekawostkę na temat skuteczności ZAIKS-u - po co jest ZAIKS? Otóż aby w imieniu artystów zbierać kasę za odtworzenia, a następnie się z tymi artystami rozliczać.

Czy rozlicza się ze wszystkimi? NIE!

Na stronach ZAIKSU jest dostępna ciekawa aplikacja pozwalająca na przejrzenie listy artystów, którzy tak się strasznie ukryli, że ZAIKS nie może odnaleźć (zapewne wszyscy wyjechali do Zimbabwe i zrobili sobie operacje plastyczne, żeby nie dało się z nimi skontaktować).

Tylko za 2012 rok, tylko w przypadku emisji radiowej ZAIKS ma problem z odnalezieniem ok. 90 tys, artystów, przykładowo AbradAb, którego ja znalazłem w kilka sekund i pewnie wystarczyłby jeden telefon do managementu, żeby mu dali cynk, że jest poszukiwany.

Sęk w tym, że ZAIKS zbiera kasę, ale jednocześnie w imieniu artystów, ale jednocześnie nie czuje się zobowiązany, aby jeśli sam artysta do niego po tą kasę nie przyjdzie - znaleźć go i oddać mu ją. Jak się ktoś nie zgłasza, to jest super - nie ma problemu, kasa dla nas :D

Piszę to, bo ZAIKS zaliczył zabawną wpadkę kilka miesięcy temu - była audycja radiowa Za, a nawet przeciw w radiowej Trójce o bodajże pomyśle wliczenia podatku "od piracenia" w czyste nośniki (czy coś w ten deseń). Jak wiadomo w Trójce pracuje Artur Andrus, znalezienie go - telefon do Trójki jeśli ma audycję na tygodniu po 14 (szalenie "trudne"), oczywiście PR ZAIKSU udowadniał jak to dbają o artystów aż zadzwonił do audycji złośliwy słuchacz, który nazwisko Andrusa znalazł na tej liście (teraz zniknął - albo po audycji mu ktoś z kolegów powiedział, albo ZAIKS sam się odezwał, żeby siary nie robić).

Na liście jest też przykładowo Bajm, Chwytak jest ( xD ), ktoś mu musi wstawić na YouTube: Chwytak - ZAIKS Cię szuka! xD Closterkeller, Coma, Daab (za kilka dni grają koncert), DonGuralesko, itp. itd. Wykonawcy i zespoły aktywne na scenie muzycznej, których namierzenie nie jest żadnym, absolutnie żadnym problemem, jeśli się chce, ale o to chodzi, że ZAIKS-owi się nie chce i nie ma w tym żadnego interesu, chce im się natomiast ścigać za MP3 itp. żeby tej kasy nastukać jak najwięcej, modląc się byleby do nich nie odezwał się żaden artysta...

Jedynym słusznym sposobem wspierania artysty w dzisiejszych czasach jest tylko i wyłącznie chodzenie na koncerty, bo z tego przynajmniej dostaje większość kasy. Kupowanie płyt - większość zysku przeżera wytwórnia, a ZAIKS ze sporą częścią i tak się nie rozliczy, bo po co?

Pamiętajcie kochani - chodźcie na koncerty. Nie napychajcie kiebzy ZAIKS-om i innym dziwnym wymysłom żerującym na artystach.

  #25 03.01.2014 23:52

A ja mam ciekawostkę na temat skuteczności ZAIKS-u - po co jest ZAIKS? Otóż aby w imieniu artystów zbierać kasę za odtworzenia, a następnie się z tymi artystami rozliczać.

Czy rozlicza się ze wszystkimi? NIE!

Na stronach ZAIKSU jest dostępna ciekawa aplikacja pozwalająca na przejrzenie listy artystów, którzy tak się strasznie ukryli, że ZAIKS nie może odnaleźć (zapewne wszyscy wyjechali do Zimbabwe i zrobili sobie operacje plastyczne, żeby nie dało się z nimi skontaktować).

Tylko za 2012 rok, tylko w przypadku emisji radiowej ZAIKS ma problem z odnalezieniem ok. 90 tys, artystów, przykładowo AbradAb, którego ja znalazłem w kilka sekund i pewnie wystarczyłby jeden telefon do managementu, żeby mu dali cynk, że jest poszukiwany.

Sęk w tym, że ZAIKS zbiera kasę, ale jednocześnie w imieniu artystów, ale jednocześnie nie czuje się zobowiązany, aby jeśli sam artysta do niego po tą kasę nie przyjdzie - znaleźć go i oddać mu ją. Jak się ktoś nie zgłasza, to jest super - nie ma problemu, kasa dla nas :D

Piszę to, bo ZAIKS zaliczył zabawną wpadkę kilka miesięcy temu - była audycja radiowa Za, a nawet przeciw w radiowej Trójce o bodajże pomyśle wliczenia podatku "od piracenia" w czyste nośniki (czy coś w ten deseń). Jak wiadomo w Trójce pracuje Artur Andrus, znalezienie go - telefon do Trójki jeśli ma audycję na tygodniu po 14 (szalenie "trudne"), oczywiście PR ZAIKSU udowadniał jak to dbają o artystów aż zadzwonił do audycji złośliwy słuchacz, który nazwisko Andrusa znalazł na tej liście (teraz zniknął - albo po audycji mu ktoś z kolegów powiedział, albo ZAIKS sam się odezwał, żeby siary nie robić).

Na liście jest też przykładowo Bajm, Chwytak jest ( xD ), ktoś mu musi wstawić na YouTube: Chwytak - ZAIKS Cię szuka! xD Closterkeller, Coma, Daab (za kilka dni grają koncert), DonGuralesko, itp. itd. Wykonawcy i zespoły aktywne na scenie muzycznej, których namierzenie nie jest żadnym, absolutnie żadnym problemem, jeśli się chce, ale o to chodzi, że ZAIKS-owi się nie chce i nie ma w tym żadnego interesu, chce im się natomiast ścigać za MP3 itp. żeby tej kasy nastukać jak najwięcej, modląc się byleby do nich nie odezwał się żaden artysta...

Jedynym słusznym sposobem wspierania artysty w dzisiejszych czasach jest tylko i wyłącznie chodzenie na koncerty, bo z tego przynajmniej dostaje większość kasy. Kupowanie płyt - większość zysku przeżera wytwórnia, a ZAIKS ze sporą częścią i tak się nie rozliczy, bo po co?

Pamiętajcie kochani - chodźcie na koncerty. Nie napychajcie kiebzy ZAIKS-om i innym dziwnym wymysłom żerującym na artystach.

lemniskata   8 #26 05.01.2014 17:34

@koneton
1. Tym razem poruszamy się w sferze faktów i rzeczywistych (w miarę jasnych) opinii. Mimo wszytko jednak staram się nie opisywać nic jednostronnie.
2. Zacytowana opinia ministerstwa jest z 16 stycznia 2004 r. przedstawiona przez Michała Tobera, więc nie wiem co niejaki minister Zdrojewski ma z tym wspólnego.
3. Myślę, że akurat bary zarabiają trochę na puszczanej muzyce.
4. Przywołane orzeczenia ETS pokazują, że nie można traktować moich (i nie tylko moich) opisów jako prawdy uniwersalne. Zawsze trzeba rozważać sytuację oddzielnie.
@fakty
Niestety przepisy to jedno, a wykonanie to inna sprawa. Każdy, nawet najlepszy, pomysł można zniszczyć przez złe podejście.

koneton   6 #27 08.01.2014 14:57

@budda86
Bary nie powinny płacić, ponieważ klient przychodzi tam zjeść, a nie posłuchać muzyki. Analogicznie jak w punktach usługowych (np. zakład fryzjerski). Hotel musiał płacić, ponieważ puszczał muzykę dla klientów indywidualnie, w pokojach.

@lemniskata
Ad.2. Nie było daty przy tej opinii, więc założyłem, że pochodzi od obecnego ministra
Ad.3. Ja do baru przychodzę zjeść. Myślę, że tak samo postępują inni klienci. Muzyka może stanowić czynnik przez który nie wybierzemy baru, bo nam przeszkadza. To jest dokładnie tak samo, jak w przypadku zakładu fryzjerskiego. Można też odwrócić sytuację i zażądać tantiem od sprzedaży płyt, ponieważ klienci kupują je pod wpływem przyjemnych wrażeń z jedzenia posiłków w barze, w którym była odtwarzana dana muzyka. Myślę, że taka sytuacja jest o wiele bardziej prawdopodobna.

lemniskata   8 #28 10.01.2014 15:27

I tutaj dochodzimy do sporu: co to jest bar. Czy to miejsce gdzie się je lub pije? Czy może spędza czas?
Są miejsca, które wyróżniają się właśnie przez rodzaj granej muzyki. To trochę jakby mówić o zamku.

Co rozumiesz przez tantiemy? Na jakiej podstawie ich byś żądał w swoim przykładzie?

  #29 28.01.2014 17:10
lemniskata   8 #30 29.01.2014 15:54

Pomijając, że powyżej to chyba spam. To co do tego, czy rzeczywiście to jest takie proste to lekko powątpiewam.
Więcej napiszę w drugiej części. Niestety brak czasu spowolni tekst.

  #31 02.04.2014 08:07

Wszystko ładnie pięknie, ale bądźmy szczerzy - ZAiKS,Stoart itp organizacje, nie dbają o zaproponowanie tanich opłat tylko od drzwi, starają się "nastraszyć". ALTERNETYWA na to jest oczywiście JAMENDO i ich projekt http://Fidel.com.pl - muzyka na licencji CC, nie podlega tym organizacjom, tak samo jak wszystkie projekty opisane w licencji CC. NAUCZMY traktować siebie poważnie i nie pozwalajmy na to, by byle stowarzyszenie, związek, wchodził do naszego lokalu i zajmował nasz cenny czas oraz stresował nas "...co to będzie, jak lokal nie opłaci ZAiKS". W LOKALU nie musimy puszczać muzyki z pakietu ZAiKS, możemy za kila euro posiadać 21 rodzajów muzycznych dostępnych w naszym PANELU KLIENTA + Certyfikat+Licencja+Faktura i święty spokój - Polecam http://Fidel.com.pl

  #32 23.05.2014 08:47

Poszukajcie stron, na których można kupic legnalną muzykę bez opłat ZAIKS i całej reszty. Ja mogę polecić Wam http://www.musicdays.pl . Do płyt z muzyką dołaczana jest specjalna licencja, mówiąca o zwolnieniu z wszelkich opłat. Oferta jest bogata a ceny przystępne :)

  #33 20.10.2014 15:56

Wszędzie sam bełkot na temat ZAiKS. Niech mi ktoś raz rzetelnie napisze na jakiej podstawie prawnej działa ZAiKS? Na podstawie jakich przepisów prawa działają? Jest to instytucja prywatna. taka Rihanna nie jest członkinią ZAiKS. Tym czasem ZAiKS bezprawnie pobiera opłaty za odtwarzanie jej utworów. Mało tego, ZAiKS kradnie te pieniądze i dokonuje przestępstwa wyłudzenia, ponieważ nie ma żadnej pisemnej umowy z Rihanną, że będzie w jej imieniu, za jej utwory pobierał opłaty, oraz nie dysponuje numerem konta bankowego Rihanny, na które mógłby przelać tantiemy. Oznacza to, że ZAiKS dokonuje wyłudzenia bez wiedzy i zgody Rihanny i całe pieniądze przywłaszcza sobie. Osobiście nie znam przepisów prawa, które by temu prywatnemu stowarzyszeniu zezwalały na takie coś. ZAiKS popełnia przestępstwo. Może pobierać jedynie opłaty w imieniu jego członków. Niech ZAiKS pokaże Rihannę na liście członków ZAiKS, a także niech pokaże dowody wpłaty tantiemów na jej konto.

  #34 30.09.2015 11:41

@koneton: Nie zgadzam się z Tobą. Ostatnio byłem w restauracji bez muzyki. krępowałem się jeść bo miałem wrażenie, że wszyscy słyszą zgrzytanie widelca na talerzu. Krępowałem się też swobodnie rozmawiać. Przy stoliku obok słyszeli zapewne każde słowo powiedziane przy naszym stoliku. To była makabra. Więcej tam nie pójdę. Pójdę do innej restauracji, gdzie będę się czuł swobodnie i przyjemnie. Rozumiesz teraz, że ta restauracja z muzyką będize miała większy obrót?

koneton   6 #35 30.09.2015 23:10

@Anonim (niezalogowany): muzyka nie powinna zagłuszać rozmowy. W restauracji stoliki powinny być na tyle daleko, by nie przeszkadzać sobie wzajemnie.

  #36 02.11.2015 13:57

nic prostrzego. Muzyka Bez Zaiks soniqa wybuieramy jaka muzyka nas interesuje. Licencja + Certyfikat i po spraqwie. a jakie oszczędności .. Polecam

  #37 18.10.2016 12:29

https://soniqa.pl/ o tak. I po sprawie. Oszczędności i wiele kanałów do dyspozycji. Alternatywa na zaiks i muzykę komercyjną. ! Amen