Mniej więcej rok temu Robert Skulj odkrył poważny błąd w
systemie komputerowym banku Nova Ljubljanska Banka (Słowenia).
Zgłosił się z tym problemem do przedstawicieli NLB i zaoferował
dostarczenie kompletnej dokumentacji wraz z łatkami
zabezpieczającymi za 500 tys. EUR. Przedstawiciele banku odrzucili
propozycje i negocjacje skończyły się złożeniem doniesienia o
popełnieniu przestępstwa. Skulj został aresztowany, a materiały
dotyczące jego odkrycia skonfiskowane. Sąd uznał jednak, że nie ma
podstaw do wszczęscia postępowania przeciwko hackerowi, który po
tym orzeczeniu zamierzał domagać się od NLB odszkodowania (850 tys.
EUR). Procesu jednak nie będzie - Skulj strzelił sobie w głowę we
własnym mieszkaniu...