Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Call of Duty: Advanced Warfare — pierwsze wrażenia

Z serią Call of Duty jestem związany od drugiej części, w sumie od niej zacząłem swoja przygodę z FPS'ami. Przebrnąłem przez doskonałą fabułę i dynamiczną akcję w serii Modern Warfare oraz pierwszy Black Ops, ominąłem część drugą oraz poprzednią produkcję - Ghost - gdyż nie wiem jak można wciąż bazować na tym samym schemacie i doić kasę od graczy. Potem serię porzuciłem na rzecz większych map i rozgrywki totalnej w serii Battlefield. O nowym projekcie - Advanced Warfare słyszałem już od jakiegoś czasu i postanowiłem się nim zainteresować, zobaczyć czy warto wracać do liniowej ale bardzo dynamicznej serii. Udało mi się zdobyć kod i po pobraniu ogromnej paczki plików (55 GB) zacząłem swoją zabawę z nową produkcją. Czy warto zagrać ? Przekonajmy się.

Rany, kto odpowiada za optymalizację ?

Po uruchomieniu gry, zacząłem grzebać w ustawieniach by sprawdzić czy mój komputer da sobie radę z nową grą. Ku mojemu zdziwieniu komputer ostro dławił się na wysokich detalach. Co prawda moja maszyna daje radę uciągnąć każdy nowy tytuł chociaż ma swoje lata, ale te wszystkie bajery w tym tytule to po prostu przesada. Najbardziej denerwowały Mnie filmiki pomiędzy misjami, które są wykonane perfekcyjnie i przez to że są renderowane na moim sprzęcie ich oglądanie graniczyło z cudem, a do tego ten przerywany dźwięk... Dopiero po godzinie zabawy opcjami i przesuwaniem suwaków w opcjach udało mi się wystartować bez żadnych ścięć, co niestety odbiło się sporo na wyświetlanej grafice. Chociaż ktoś kiedyś powiedział "Grafika nie jest ważna, ważna jest fabuła i miodność" i przyznam mu tutaj rację.

Brniemy w przyszłość

Advance Warfare jak dwie poprzednie wersje wybiega w niedaleką przyszłość - akcja osadzona jest w latach pięćdziesiątych XXI wieku. Ma to oczywiście wpływ na rozwój technologiczny świata. Nasz bohater - Jack Mitchell - wraz ze swoim przyjacielem z wojska, walczy z pewną grupą terrorystyczną zagrażającą bezpieczeństwu całego świata, choć szybko okazuje się że wrogiem wolności jest ktoś zupełnie inny. Pewnym zrządzeniem losu trafiamy do prywatnej firmy militarnej - Atlas rozwijającej się w zastraszającym tempie i wydającej co chwilę wręcz kosmiczne technologie na rynek zbrojeniowy. Jako jeden z najemników pracujących na zlecenie tej firmy w odbijaniu technologii oraz usuwaniu "wrogów świata", natrafiamy na przeciek który odmieni dalszy ciąg fabuły ...

Na tym zaprzestanę, gdyż dalsze opowiadanie o czym jest fabuła zepsuje smaczek osobom chętnym w przyszłości zagrać w tą grę. Jedyne co mogę napisać to to, że już takie scenariusze przerabialiśmy, a w liniowej grze zawsze możemy spodziewać się tego samego ...

Podwójny skok, ślizg i strzał!

Do dyspozycji naszego bohatera oraz armii przyszłości, firma Atlas stworzyła specjalne wyposażenie - Egzoszkielet - pozwalający na szybkie poruszanie się i wysokie skoki oraz dający nadludzką siłę osobie noszącej go. Pewnie w tym momencie przypomniał Wam się Crysis. I macie rację. Ogólnie rzecz biorąc Advanced Warfare to idealne połączenie takich tytułów jak Crysis (egzoszkielet), Titanfall (mechy, przyszłość, uzbrojenie) czy Borderlands: The Pre-Sequel (wzbicie się wysoko i opadanie na wroga). Nasz egzoszkielet pozwala na wykonywanie podwójnych skoków, unikanie granatów i lecących w naszym kierunku pocisków czy amortyzowanie opadania podczas zeskoku z wysokości. Każdy szkielet posiada pewną opcję którą możemy aktywować - spowolnienie czasu, odbijanie kul lub wysuwana niezniszczalna tarcza. Dodatkowo po każdej misji otrzymujemy specjalne punkty które możemy wydać na rozwinięcie naszego wspomagacza o szybsze przeładowywanie broni, celowanie czy większą wytrzymałość.

Twórcy postarali się o bogaty arsenał wyposażenia dla naszej postaci - do dyspozycji mamy różnorodność karabinów maszynowych - tych klasycznych jak i futurystycznych, liczne wyrzutnie, pistolety, strzelby czy granaty które możemy dostosowywać do własnych celów podczas starć. Co do mechaniki samego poruszania się - tutaj już nie chodzimy od osłony do osłony, ostrzeliwujemy pozycję wroga i skradamy się do niego. Dzięki futurystycznym broniom oraz wspomnianemu wcześniej egzoszkieletowi gra wymusza na nas dynamiczne poruszanie się, podwójne skoki, ślizgi czy wykonywanie uników gdyż wrogowie nie śpią i wykorzystają każdą szansę na zaatakowanie nas.

Panie, w co potem mam grać?

Kampania dla pojedynczego gracza wcale nie oznacza końca zabawy. Zawsze możemy spróbować swoich sił na wyższym poziomie trudności wypełniając dodatkowe zadania między misjami lub zbierając poukrywane na mapach tajne informacje z laptopów. Gdy kampania zacznie nam wychodzić bokiem, do dyspozycji gracza twórcy przygotowali tryb kooperacji. W trybie tym wraz ze znajomym lub losową osobą możemy odpierać fale wrogów zalewających mapę by w ostatniej fazie spotkać się ze znajomymi zombiakami :) Dla bardziej wymagających graczy zawsze zostaje tryb multiplayer. Zasady są takie same jak w poprzednich odsłonach i mimo że mechanika się troszkę zmieniła i wyposażenie, reszta jest taka sama - jak najszybciej wyeliminować na malutkiej, klaustrofobicznej mapce napotkanych po drodze wrogów. W ciągu 2-3 rozgrywek można spokojnie nabić 11 poziomów doświadczenia oraz otrzymać kilkanaście przedmiotów do wyposażenia.

Dzięki wprowadzonej personalizacji postaci, możemy wybrać płeć oraz dokładny ubiór dla naszego bohatera w trybie wieloosobowym. Możemy stworzyć swoje postacie z unikalnym wyposażeniem i oryginalnymi umiejętnościami. Do naszej dyspozycji są też różne rodzaje egzoszkieletów dzięki którym zwiększy się czasowo nasza przydatność na polu walki. Jak zwykle to bywa - na mapach w trybie wieloosobowym możemy tutaj spotkać masę statycznych graczy "camp'erów" oraz zaawansowanych wyjadaczy którzy już na początku rozgrywki wiedzą jak rzucić granat lub gdzie dokładnie strzelić by otrzymać jak najszybciej medal za "pierwsze zabójstwo". Ale co się dziwić, małe mapy - duże możliwości. Ale dzięki takim akcjom gra nabiera wręcz zabójczego tempa.

W wielu trybach dla wielu graczy głównie będziemy zajmowali się likwidacją wrogów przy pomocy dzierżonej w rękach futurystycznej broni lub przy pomocy noszonego przez każdego woja noża podręcznego. Znanym dodatkiem od pierwszej części Modern Warfare jest przywoływanie wsparcia, i tak jest tym razem. Do naszej dyspozycji jest wezwanie drona UAV ktory skanuje nam teren mapy, zrzutu orbitalnego oferującego losowy perk lub killstreak, zamontowanie wieżyczki do ostrzeliwania nadchodzących wrogów czy ostrzeliwanie mapy przy pomocy ogromnego statku powietrznego - Paladin. Możliwości jest oczywiście wiele więcej i ogromną radochę daje ich używanie na polu walki. Niestety, by zgromadzić większość tych wspomagaczy należy albo stać i atakować z jednej pozycji lub posiadać niesamowite umiejętności walki w ruchu.

Miodność jest ?

Grafika w grze prezentuję się naprawdę przyzwoicie. Ogrom elementów, dynamiczne oświetlenie oraz płynność świadczą o naprawdę świetnym podejściu do optymalizacji tytułu. Szkoda tylko że Ci ze słabszymi blaszakami (jak Ja) mogą pograć na opcjach graficznych zbliżonych do tych co na konsolach starszej generacji. A Ci co mają nowszy sprzęt powinni się cieszyć, gdyż gra wygląda bardzo ładnie. Całość otulona jest w bardzo dobrze wpadającą w ucho ścieżką dźwiękową. W tle usłyszymy dynamiczne kawałki idealnie współgrające z zaistniałą sytuacją na polu walki, a efekty dźwiękowe jak zawsze stoją na bardzo wysokim poziomie.

A więc czy jest miodność ? Jest, choć nie do końca. Gra się bardzo przyjemnie. Twórcy wspaniale odwalili swoją robotę i dali nam bardzo interesujący a do tego grywalny produkt który zabierze nam sporo godzin z życia. Bolączką tego tytułu jest fakt iż napotykamy tutaj wiele niewidzialnych ścian lub czytamy że opuszczamy obszar misji, a szkoda bo jako gracz zawsze cenię sobie możliwość eksploracji otoczenia. Na szczęście seria CoD przyzwyczaiła nas do tego że gra musi być liniowa a mapy szczelnie zamknięte. Mimo wszystko tytuł gorąco polecam każdemu, gdyż można się sprawdzić w roli futurystycznego żołnierza którym każdy w głębi ducha zawsze chciał być!

Gra testowana na:
Windows 7 Professional 64-bit (6.1, Build 7601) Service Pack 1 AMD Phenom™ II X4 965 Processor (4 CPUs), ~3.4GHz 8GB RAM NVIDIA GeForce GTX 560 Ti 

gry hobby

Komentarze

0 nowych
foreste   14 #1 07.11.2014 00:34

Narobiłeś mi smaku na coda chyba zainstaluje swój cad modernwarfare 1 ale po misji na statku gra crashuje mi na windows 7 trybie kompatybilności vista i xp .. zagrał bym w ultra ustawieniach :P.

lordjahu   19 #2 07.11.2014 07:27

@foreste: Po wszystkich patchach dalej Cię wywala ?

foreste   14 #3 07.11.2014 07:37

O dziwo po pólroku potym gra ruszyła i znów moge grać ;), teraz zagrałem na maxymalnych detalach :). na lepszym pc i grafice :).

flaszer   10 #4 07.11.2014 10:08

Zawsze byłem fanem serii Warfare i nie przeszkadzała mi liniowość ;) Ciekaw jestem czy ta gra była by w stanie ruszyć na niskich ustawieniach na Intel Core i3 i zintegrowanej HD 4600, skoro wspominasz o kiepskiej optymalizacji :/

Autor edytował komentarz.
lordjahu   19 #5 07.11.2014 10:17

@flaszer: Optymalizacja przypomina mi jak to było z Ghosts - problem naprawił patch, więc trzeba czekać na jakąś aktualizację. Ale ogólnie gra się bardzo przyjemnie.

flaszer   10 #6 07.11.2014 12:10

@lordjahu: Poczekamy, zobaczymy. Ja natomiast trochę pogooglowałem na temat wydajności HD 4600 w COD:AW i przy ustawieniach bliskich low można uzyskać 30-40 FPS (przy założeniu, że mamy i3 czwartej generacji oraz >4GB RAM).

  #7 07.11.2014 19:00

Po obejrzeniu gejmpleju z jednej misji moje wrażenia były mnie więcej takie:

Po 1 minucie - rewelacyjne przerywniki, prerenderowane ale naprawdę ładne, nie było mowy o ratowaniu świata i wprowadzaniu demokracji.

Po 3 minucie - Jak oni przeżyli upadek z kilkuset metrów w tej blaszanej puszce? WTF!

Pod koniec misji Miałem dość, ciągle to samo. Dzielni wojacy zapomnieli zabrać ze sobą ładunków wybuchowych, na szczęście jakaś dobra dusza podrzuciła je 10 metrów przed "helikopterem" który należało zniszczyć.

lordjahu   19 #8 07.11.2014 20:40

@sdj (niezalogowany): To chyba źle zweryfikowałeś te informacje ...
Uno - Upadek w tej kapsule przeżyli dzięki spadaniu pod kątem i uderzeniu w budynek (wytrzymała kapsuła).
Duo - ładunek wybuchowy naleźliśmy przy zwłokach zwiadowcy ...

  #9 07.11.2014 22:31

@lordjahu
Ad 1. Mocno naciągane, hamowanie było bardzo gwałtowne i szanse przeżycia w rzeczywistości raczej marne.

Ad 2. Wiem, po prostu mam dość oklepanej formuły w której gdy tylko potrzeba jakiegoś sprzętu to zawszę się on znajduje 10m od celu.

n33trox   6 #10 08.11.2014 20:34

Gra wygląda zauważalnie gorzej od Battlefield 4, natomiast wymagania ma zauważalnie wyższe. No cóż, chyba podziękuję. Szkoda, bo napaliłem się trochę na nowego CoDa, miałem nadzieję, że optymalizacyjnie to będzie Modern Warfare, a nie Black Ops czy Ghosts, niestety znowu nie wyszło. Gdyby to był Treyarch, to bym może i zrozumiał, ale Sledgehammer? Oni też musieli dać ciała? 50 GB? Co w tej grze tyle waży? Battlefield 4 - 21 GB do ściągnięcia, 25 GB po instalacji na dysku, a wygląda bez porównania lepiej.

lordjahu   19 #11 08.11.2014 22:36

@n33trox: Mogę się założyć że 20 GB ważą same filmiki w grze :)

n33trox   6 #12 08.11.2014 23:19

Czytam sobie opine ludzi o tej grze w sieci i dochodzę do wniosku, że tą prawowitą kontynuacją Call of Duty jest Titanfall, który przecież został stworzony przez ludzi, którzy niegdyś stanowili "rdzeń" Infinity Ward. To ich CoDy były najlepsze i świetnie zoptymalizowane. Nie słyszałem ani jednego głosu, który by świadczył o złej optymalizacji którejkolwiek części Modern Warfare. I taki teraz jest Titanfall. Widać, kto go robił i jak im wyszedł. Natomiast CoDy robione przez Treyarch a teraz i Sledgehammer, to programistyczne fuszerki. Najlepiej by było, gdyby EA odkupiło od Activision prawa do marki i powierzyło prace nad tą serią Respawn Entertainment. Dałbym sobie rękę uciąć, że CoD od nich byłby tym, czym seria Modern Warfare.

  #13 14.12.2014 18:17

Mówię tak: pierwszą część którą zagrałam było Call of Duty 2 było świetne! potem cod 4 mw jeszcze lepsze! cudowny przeskok z II wojny światowej do współczesności. oczywiście nie mówię że cod 2 jest głupie w porównaniu z cod 4 mw tylko cod 2 jak na II wojnę światową miało wspaniały klimat! znalazły się w nim żarty, jak i strach jak to na wojnie. całkowitą odmianą było cod World at War (5) było tam