Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Discovery V8 — wytrzymały smartfon od Land Rovera ?

Korzystając z przedświątecznych promocji na urządzenia, zacząłem swoje żmudne poszukiwania dobrego a zarazem wytrzymałego smartfonu w przystępnej cenie. Tym razem postawiłem poprzeczkę nieco wyżej niż ostatnim razem, gdyż za punkt honoru uznałem znalezienie telefonu w górnej granicy do 400zł. Ostatnio recenzowałem dwa modele spod skrzydła firmy Kruger&Matz - Drive 3 i Drive 4. Za namową kolegi z pracy na celownik wziąłem sobie smartfon Discovery V8 od firmy Land Rover, tej samej która produkuje znane na świecie auta terenowe ... przynajmniej tak mi się wydawało. Po kilku perypetiach związanych ze znalezieniem oficjalnego źródła gdzie taki model można nabyć, otrzymałem swój do testów od firmy Lifemedia która zajmuje się sprzedażą takich urządzeń.

Discovery V8 przyjechał do mnie w kartonikowym pudełku. Urządzenie idealnie leży w dłoni mimo braku zastosowania elementów gumowych a zastąpienia ich dobrej jakości, wytrzymałym plastikiem. Od razu zauważyłem że model ten najlepiej trzyma się lewą ręką, gdyż klawisze funkcyjne umiejscowione są właśnie z tej strony. Daje nam to większą swobodę przy włączaniu urządzenia i sterowaniu głośnością oraz zwiększa wygodę poruszania się po urządzeniu drugą ręką, bez przeszkód że coś przez przypadek włączymy.

Biorąc urządzenie do ręki od razu zauważymy iż na górze znajduje się wejście na wtyczkę miniJack oraz microUSB ukryte pod gumową zaślepką. Tą wystarczy na szczęście tylko lekko odgiąć by dostać się do zakrytych wejść. Na lewym boku znajduje się włącznik urządzenia pełniący również rolę wyłączania ekranu, a poniżej klawisze odpowiedzialne za sterowanie głośnością. I to tyle jeśli chodzi o klawisze mechaniczne na urządzeniu. Na ekranie dotykowym umiejscowiono na dole skróty klawiszowe odpowiedzialne za powrót do menu głównego, cofnięcia akcji oraz włączenia podręcznego menu. Powyżej ekranu znajduje się głośnik, przednia kamerka oraz czujnik laserowy, a pod ekranem — po prawej stronie mikrofon. Tył urządzenia to klasycznie aparat z diodą doświetlającą, służącą dodatkowo także jako latarka. Otrzymany zestaw miał wyciągniętą baterię oraz oddzielnie zapakowaną tackę jej obudowy, którą należy przykręcić śrubkami do telefonu specjalnym, dołączonym do zestawu kluczykiem.

Pod miejscem na baterię umiejscowiono dwa sloty na karty SIM oraz dodatkową szufladkę na pamięć microSD. Wyjmując urządzenie z kartonika oraz usuwając gąbczastą wkładkę pod nim, znajdziemy komplet akcesoriów od producenta. Mam na myśli wspomnianą wcześniej baterię oraz jej obudowę wraz z dołączonym kluczykiem do śrubek, ładowarkę sieciową wraz z kablem USB-microUSB, dedykowane słuchawki douszne z klipsem do przyczepienia do ubrania oraz klawiszem służącym do odbierania połączeń. Producent dodał także gustowną smyczkę z karabińczykiem wraz z umiejscowionym na nim kompasem.

Specyfikacja techniczna

System operacyjny: Android 4.4.2 Jelly Bean

Przekątna ekranu: 4 cale, 800x480 px

ROM : 4 GB

RAM : 512 MB

Pamięć : Micro SD do 32GB

Procesor rodzaj: Quad-core MT6582

Aparat: 5MP / 0,3 MP

Waga: 220 g

Wymiary: 130mm x 70.5mm x 17 mm

DualSIM pozwala w telefonie na korzystanie z dwóch kart jednocześnie. W moim przypadku korzystałem głównie z jednej a w drugim slocie służyła mi jako odbiór internetu. Niech was nie zmyli 4 GB pamięci wewnętrznej. Dla użytkownika dostępne jest nieco więcej niż 2 GB, więc przed użytkowaniem warto zaopatrzyć się w dodatkową pamięć SD. Bateria trzyma do 3 dni normalnego użytkowania. Oczywiście bawiąc się urządzeniem co chwilę i korzystając z pełni jego walorów, po 12 godzinach zaczniemy szukać ładowarki. Bycie smart w tym modelu to tylko dodatek estetyczny. Komponenty urządzenia zostały tak dobrane, by smartfon spełniał świetnie swoją rolę do dzwonienia i pisania wiadomości przy dobrym czasie na jednym ładowaniu. Co do wydajności to stoi ona na średnim poziomie.

Producent zachwala V8 jako model "Pancerny". W stosunku do recenzowanych wcześniej modeli, szczerze bałbym się go upuścić z większych wysokości lub przybijać nim gwoździe do ścian. Co prawda jego wygląd sprawia wrażenie wytrzymałego ale ten plastik ... jakoś nie miałem podczas testów odwagi go dokładnie sprawdzić. Oczywiście wzorowo poradził sobie z upadkiem z ok. jednego metra na podłogę oraz z przymusową kąpielą błotną.

System a wydajność

W modelu tym zainstalowany został system Android 4.4.2 i choć 512 MB RAM to za mało by uzyskać dobrą płynność na urządzeniach z tym systemem, to w Discovery V8 taka ilość jest wystarczająca. Podczas testów urządzenia, ten nie zacinał się, nie łapał zadyszki przy kilku włączonych aplikacjach w tle. Od razu wspomnę iż nie jest to model dla osób lubiących sobie od czasu do czasu pograć. Uruchamiałem na urządzeniu kilka pomniejszych tytułów i choć radził sobie z nimi bez przeszkód, to w tych bardziej wymagających po prostu nie odpalał.

Podczas instalowania nowych aplikacji oraz aktualizowania pozostałych natkniemy się na komunikat iż na urządzeniu jest za mało miejsca. Jakim cudem ? Przecież mamy ponad 2 GB miejsca dla użytkownika. Tak, ale na aplikacje w pamięci zewnętrznej zostaje niecałe 110 MB. Czy to kara ? Za co ? Na szczęście po przeniesieniu większości aplikacji na kartę SD, problem zniknął tak szybko jak się pojawił.

Jeszcze słowo o systemie. Przy pierwszym uruchomieniu systemu i wyborze języka, zastanówmy się czy nie chcemy korzystać jednak z języka Angielskiego. Piszę o tym, gdyż możemy się nie raz ostro zdziwić jak w opcjach zaawansowanych lub podczas korzystania z przeglądarki mimo zaznaczonego języka polskiego, pojawią nam się chińskie znaczki lub nie do końca spolszczone opcje.

Akceptowalne multimedia

Discovery V8 jak większość smartofnów został wyposażony w odtwarzacz muzyki i filmów, radio, galerię zdjęć oraz aparat. Muzyka odtwarzana jest dobrze, głośnik daje sobie radę nawet w przy głośnym otoczeniu, jest donośny i nie zauważymy tutaj znanego z kilku tanich chińskich modeli - charczenia przy ustawionej największej głośności. Wideo odtwarzane jest w ok. 30 kl/sek. a kolory są dobrze odwzorowane. Niestety coś za coś. Aparat w tym modelu nie należy do najlepszych. Producent urządzenia zatroszczył się co prawda o tylni aparat i dał w nim obiektyw 5 MP, ale używanie go w nocy lub do robienia zdjęć które później mają wylądować na portalach społecznościowych nie ma sensu.

Jak widać na wyżej załączonych zdjęciach, fani selfie w tym urządzeniu będą widzieć wroga. Ale co się spodziewać po obiektywie 0,3 MP ? Oczywiście odradzam robienie zdjęć w pomieszczeniach ze sztucznym światłem. Nie dość że następuje przekłamanie kolorów, to jeszcze wychodzimy na nich prześwietleni, lub kompletnie ciemni. Już o wiele lepiej radzi sobie tylni aparat, choć również aparat ten do zdjęć nocnych nie należy.

Co prawda mamy przy kamerze diodę doświetlającą, ale pełni ona rolę bardziej przydatną jako latarka niż doświetlenie robionych zdjęć. I tutaj podczas robienia zdjęć makro natrafimy na ewidentne przekłamania kolorów. Jeżeli mamy tendencję do robienia zdjęć w ruchu, od razu informuję iż recenzowany model nie posiada autofocus'a. Jego brak zauważymy najczęściej w momencie gdy będziemy musieli wykonać zdjęcie "na szybko".

Podsumowanie

Jak na telefon do 400zł, Discovery V8 idealnie sprawdza się w stosunku jakości do ceny. Co prawda można było zrezygnować z wytrzymałej obudowy na koszt np. dodania lepszego aparatu, ale wtedy urządzenie byłoby bardziej podatne na uszkodzenia zewnętrzne. Telefon bardzo dobrze leży w dłoni a jego prostota wykonania i łatwość w obsłudze są świetnym atutem dla osób szukających swojego pierwszego smartfona. Oczywiście telefon ma też sporo wad ale miejmy nadzieję iż te dotyczące oprogramowania za jakiś czas zostaną połatane stosowną aktualizacją lub oprogramowaniem od producenta, co w ostatecznym rozrachunku przełoży się na większą przyjemność z jego użytkowania.

Chciałbym gorąco podziękować firmie Lifemedia za użyczenie sprzętu do testów. Dla zainteresowanych omawiany model jest dostępny w czterech wariantach kolorystycznych w cenie 399,99 zł z darmową przesyłką.

SPROSTOWANIE:Muszę niestety sprostować ten wpis, gdyż okazało się iż w/w model jest niestety chińczykiem - podróbką, który bezprawnie wykorzystuje nazwę Land Rover. Jeszcze większe było moje zdziwienie faktem iż różne portale zajmujące się na co dzień recenzjami takich sprzętów, również jak ja nie zauważyły tego błędu. A wystarczyło skontaktować się z firmami by wyjaśnić sytuację. W sumie zastanawiałem się czemu na pudełku nie ma oznaczeń, ale wyszło na to że mogłem dostać model testowy.  

sprzęt urządzenia mobilne inne

Komentarze

0 nowych
sh4rky   8 #1 16.12.2015 02:26

Jeśli będzie tak samo awaryjny jak samochody...

  #2 16.12.2015 07:35

@sh4rky: Nie będzie, to telefon z "chińskiego katalogu" wybierasz model i mówisz jakie ma być logo.

edmun   12 #3 16.12.2015 07:45

Tak szczerze mówiąc? Kurcze nic mnie w tym telefonie nie przekonuje. Mam wrażenie że producent sam nie wiedział w która stronę iść już na etapie projektowania tego urządzenia.

m1chau   1 #4 16.12.2015 07:47

po co ten apostrof w tytule?

  #5 16.12.2015 08:00

myPhone Hammer Axe LTE, mimo 2x większej ceny byłby zdaje się lepszym wyborem.

Subversive   8 #6 16.12.2015 08:19

Tak przekornie zapytam: "Made in China" czy "Made in UK" ?

moh   6 #7 16.12.2015 08:34

"(...) Od razu zauważyłem że model ten najlepiej trzyma się lewą ręką (...) oraz zwiększa wygodę poruszania się po urządzeniu drugą ręką (...)"

Znaczy ze jedna reka (prawa) go nie obsluzymy lub bedzie to bardzo niewygodne?

"Przy (...) wyborze języka, zastanówmy się czy nie chcemy korzystać jednak z języka Angielskiego. (...) mimo zaznaczonego języka polskiego, pojawią nam się chińskie znaczki lub nie do końca spolszczone opcje."

Robie tak od dawna zarowno w komputerze jak i telefonie - nie zaluje.

Autor edytował komentarz.
kowgli   7 #8 16.12.2015 09:12

Jesteś pewien, że firma Land Rover miała z tym cokolwiek wspólnego? Podobnie Discovery? Czy nie po prostu pomysłowy Chińczyk doczepił loga do obudowy. Wygląda to jak budżetowy model sprzed paru lat, w gumowej obudowie.
Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić żeby Land Rover firmował coś takiego. Szczególnie za 400zł!? Land Rover - ten co robi samochody za pół bańki?

..........

Oczywiście, że tak.
Tu masz Jeep Z6 - https://www.youtube.com/watch?v=VtiWEU9i128
Hummer H5 - https://www.youtube.com/watch?v=CIlyMiuj8_c

Weź zmień tytuł, bo to pod przestępstwo podchodzi.

Autor edytował komentarz.
  #9 16.12.2015 09:17

a po co komu taka zabawka
lepiej miec http://vss.pl/kenwood_th-d7 lub podobne. transmisja 9600 pozwala na wysylanie zdjec,
czesto APRS w standardzie.
taki reczniak pozwala wslac sms-a czy pogadac i nie zalezy od zadnych operatorow, dziala wszedzie

  #10 16.12.2015 09:20

"Co prawda można było zrezygnować z wytrzymałej obudowy na koszt np. dodania lepszego aparatu, ale wtedy urządzenie byłoby bardziej podatne na uszkodzenia zewnętrzne."

no co za bzdura...

  #11 16.12.2015 09:40

Kolego, raz piszesz że jest tam Android 4.2.2, a potem że 4.4.2. W opisie twierdzisz, że jest tam procesor MTK Dual Core, ale za chwilę wstawiasz zrzut ekranu, gdzie widać że jednak Quad Core. Zdecyduj się.

kociol   10 #12 16.12.2015 09:47

Świat się kończy telefon od Land-Rovera, może jeszcze lodówka Mercedesa.

lordjahu   20 #13 16.12.2015 09:58

@kowgli: : Najpierw sprawdź a potem oskarżaj. Land Rover wraz z firmą Sonin stworzyli ten model. A Discovery to nazwa serii - podobnie jak Galaxy w Samsunga.

kowgli   7 #14 16.12.2015 10:11

@lordjahu: Ciągle ciężko mi uwierzyć. Jakie masz źródło tej informacji? Jeep i Hummer też razem z firmą "Sonin" robiły smartfona?

Autor edytował komentarz.
kowgli   7 #15 16.12.2015 10:34

@lordjahu: Firma nazywa się SoniM a nie Sonin. Faktycznie we współpracy z Land Roverem robiła telefon, tyle że on kosztuje prawie 2000zł i nie jest na Androidzie.

Tu masz listę ich produktów - http://www.sonimtech.com/index.php/en/products/device
Nie widzę tam "Discovery V8", ani "Hummer H5"

http://komorkomania.pl/21304,sonim-xp3-land-rover-edition-w-polsce

To co opisujesz to jest moim zdaniem jakaś tania chińska podróbka. Przecież widać to nawet po opakowaniu.

lordjahu   20 #16 16.12.2015 10:39

@kowgli: Sprzeczać się w komentarzach z tobą nie będę. Sonim - tak mój błąd. Nie widać Hummera bo nie ma informacji że ta firma z nimi współpracowała. A co do współpracy firmy Land Rover i Sonim to masz Google nie ? Od 2008 roku znajdziesz masę artykułów choćby na gsmmaniak, v10.pl , telepolis czy benchmark.pl. Jeśli znaleźć nie możesz lub chcesz uprawiać trolling to zapraszam a PW.

  #17 16.12.2015 11:11

@lordjahu: Ale jaki trolling? Moim zdaniem recenzujesz po prostu jakąś tandetną podróbkę.

Chemical Attack   4 #18 16.12.2015 11:12

Kupiłem taki sam.. po kilku godzinach nieużywania umiera. Nie można go zresetować.. trzeba wyjmować baterię. Ogólnie trochę kiszka. Serwis - do 90 dni w przypadku gdy konieczne jest sprowadzenie części wprost od producenta.. Jak na razie u mnie ponad miesiąc w serwisie i nic nie słychać o końcu naprawy. Ogólnie radze się mocno zastanowić przed zakupem.

kowgli   7 #19 16.12.2015 12:08

@lordjahu: Jaki trolling? Moim zdaniem po prostu recenzujesz jakąś tanią chińską podróbę.

Szern   7 #20 16.12.2015 14:40

@lordjahu:Jesteś pewien, że recenzujesz telefon Sonim, a nie podróbkę? Nie wydaje mi się, żeby Sonim zrobił telefon w cenie poniżej 400 PLN. W cenie nieco ponad 400 zł są na rynku najprostsze candy Sonima. Owoc współpracy Landrovera i Sonima wygląda nieco inaczej: http://www.gsmarena.com/sonim_land_rover_a8-6701.php. Czy zweryfikowałeś w jakikolwiek sposób oryginalność tego telefonu czy opierasz się jedynie na wynikach wyszukiwania w jednym wielkim G? ("A co do współpracy firmy Land Rover i Sonim to masz Google nie ?").

  #21 16.12.2015 15:02

To cos nie pochodzi od Landrovera. Tutaj masz oficjalny sklep, gdzie mozesz sobie kupic orginalne produkty tego producenta:
https://shop.landrover.co.uk/shop-home

  #22 16.12.2015 15:04

Jeszcze podaj skad ta podrobke znalazles... To pewnie wyjasni pochodzenie urzadzenia...

En_der   9 #23 16.12.2015 16:33

Być może autor wpisu został trochę w coś wmanewrowany - Czytając opinię o tym sprzedawcy innych ludzi, którzy mieli do czynienia z nim ( można poczytać tutaj - http://www.opineo.pl/opinie/lifemedia-pl/3#opinie ) Mocno bym się zastanowił, czy tanio kupić sobie takiego smartfono -podoba, który być może jest podróbą, a nawet egzemplarzem używanym - Prosto z Singapuru. Jednak, tu nie widzę winy autora wpisu. Czasem tak jest, a najlepiej recenzować coś na co się wydało z własnej kabzy. I wtedy szczerze polecać lub odradzać.
PS.
Zaciekawiony pomyszkowałem trochę w sieci, i ... kolejny kwiatek na niekorzyść sprzedawcy - http://bezprawnik.pl/sklep-lifemedia-pl-opinie/ - Nie dajcie się nabrać na takie okazje ;)

Autor edytował komentarz.
Szern   7 #24 16.12.2015 16:53

@En_der: Mimo wszystko wydaje mi się, że sprawa wymaga domknięcia. Jeśli jest to podróbka (a wiele na to wskazuje) to taka recenzja pod tytułem "Discovery V8 — wytrzymały smartfon od Land Rovera" nie powinna wisieć na Dobrychprogramach, ponieważ nie tylko byłaby niezgodna z prawdą, ale również łamałaby prawo. Wiem, że to blog, ale jakieś elementarne zasady rzetelnego dziennikarstwa powinny obowiązywać również tutaj...

En_der   9 #25 16.12.2015 17:02

@Szern: To już zostawiam kompetencji osób uprawnionych i odpowiedzialnych - Moderacja, redakcja, autor - Najpierw solidne wyjaśnienie, a wyroki po sprawie, lub miotełką pod dywan - Tak jak w sprawie nie tak dawnego plagiatu na głównej. Zasady owszem powinny obowiązywać, ale czasem zdarzają się i kwasy... ;)

funbooster   8 #26 16.12.2015 17:32

Ale kał.

Szern   7 #27 16.12.2015 20:56

@En_der: Nie, nie do końca się zrozumieliśmy. Nie chodzi o ferowanie wyroków ani moderację. Chodzi mi o to, że autor wpisu mógłby (albo powinien - zależnie od interpretacji) spróbować rozwiać wątpliwości, które pojawiły się w komentarzach. Można przecież wyjaśnić rzecz u źródła, to jest na przykład Land Rovera lub Sonima, czy powyższy tekst opisuje rewelacyjny cenowo markowy smartfon o bardzo słabych parametrach czy przeciętnie tanią nieudolną podróbkę bezprawnie używającą cudzej marki. Dla czytelnika ma to przecież duże znaczenie, a "pociągnięcie tematu" i nawet ewentualne przyznanie się do popełnionego błędu świadczyłoby dobrze o autorze, niczego mu nie ujmując.

Autor edytował komentarz.
En_der   9 #28 16.12.2015 21:45

@Szern: Dla mnie jest coś bardzo fajnego w tej całej sytuacji, że czytelnicy potrafią zweryfikować coś co im się rekomenduje, a co niekoniecznie jest do końca zgodne z prawdą. Odwiedziłem stronę sklepu z tym aparatem i np. na fotkach żadnego markowego znaku tam się nie eksponuje, sieć jest pełna niezadowolonych klientów - Fakty same zdają się mówić za siebie. Jaka jest prawda? Ja na sto procent nie wiem, jak się mylę mogę autora nawet przeprosić, a On niech sobie robi jak uważa - Ja nic do niego osobiście nie mam. Mam natomiast dużą pretensję do systemu w tym kraju, gdzie można ludzi wrabiać w takie zakupy towaru ze zastrzeżonym znakiem, z faktem utajania dodatkowej opłaty celnej itp.
PS.
I już po sprawie - Wszystko dobre, co się... i tak dalej ;)

Autor edytował komentarz.
En_der   9 #29 16.12.2015 21:51

@lordjahu: Nie ma sprawy każdemu się zdarza paść ofiarą jakiegoś przekrętu - Ja w tej sytuacji winy po twojej stronie nie widzę :)

Autor edytował komentarz.
  #30 17.12.2015 10:15

@lordjahu: Do pełni szczęścia brakuje mi tylko zmiany tytułu i krótkiej wzmianki w samym tekście, że telefon podszywa się tylko pod serię Discovery Land Rovera i wykorzystuje te znaki towarowe bezprawnie - tak tylko, żeby czytelników w błąd nie wprowadzać, bo nie każdy czyta komentarze. ;) Natomiast sama recenzja bardzo mi się podoba, telefon właściwie też. :)

Szern   7 #31 17.12.2015 10:17

@En_der: Do pełni szczęścia brak mi tylko zmiany tytułu i krótkiej wzmianki w tekście, że telefon bezprawnie korzysta ze znaków firmowych Discovery i Land Rover. Nie wszyscy czytają komentarze i może to wprowadzać w błąd użytkowników. Sama recenzja natomiast bardzo mi się podoba, telefon też nie wygląda najgorzej. ;)

En_der   9 #32 17.12.2015 10:30

@Szern: Ja bym tytuł zakończył znakiem zapytania. Owszem recenzja ok. I Sam telefon z wyglądu też może się podobać, tym bardziej, że jest jakaś moda na takie modele, a jak komuś nie przeszkadza podrobiony, lub dodany bonusem znak firmowy - Ilu ludzi tyle zdań i zachowań.

  #33 29.12.2015 00:07

Hejka , a czy ktoś może coś napisać na temat modelu V9 ????
Pozdro.

  #34 16.02.2016 18:46

Szukam informacji o takich smartfonach jak Discovery v8 v9 jeep z6 hummer i inne które wytrzymają w ciężkich warunkach i w miejscach w których zasięg w normalnych smartfonach jest nie osiagalny a czy któryś poradzi sobie z moimi wymaganiami?

  #35 18.05.2016 16:33

Discovery V8 chiński szajs. Po półrocznym normalnym używaniu padła taśma łącząca przycisk wył/wł no i zaczęły się schody. Żaden salon napraw tel. kom. nie jest wstanie go zreanimować sprzedawca na alle... nie do odnalezienia. 4 stówy leży i nie działa. Zdecydowanie NIEPOLECAM BEZMARKOWYCH SZAJSÓW . Co tanie to drogie jak mówiła moja ś.p. Babcia pozdrawiam

  #36 08.06.2016 16:31

Jak dla mnie to porażka. Z wodoodpornością to ma tyle wspólnego, że jak przy myciu pod bieżącą wodą wodę łyknął to i się zachłysnął. Przycisk włączania wystaje za bardzo nad obudowę, co powoduje notoryczne przypadkowe wyłączanie się w kieszeni. Zdarza się wyłączenie z zawieszeniem i pomaga tylko wyjęcie baterii co przy zamknięciu na śruby jest dość uciążliwe.

  #37 08.06.2016 18:22

@rafifien (niezalogowany): święte słowa rafifien, bezdenna beznadzieja, 10 dni użytkowania i człowiek chce skończyć ze sobą przez to bardziewie

  #38 28.06.2016 21:39

badziew

  #39 25.07.2016 20:21

mam go 3 miesiace . bateria to jedyny plus tego telefonu trzyma 8 dni . po za tym aparat to porażka rozmowy telefoniczne również porażka bardzo słabo słychać i mnie i ja kogoś . po trzecie wyświetlacz pękł mi w kieszeni po tym jak znalazł się tam razem z kluczami a miał być pancerny . ha ha ha. i wylądował w koszu nigdzie nie chcieli tego naprawiać .

  #40 10.08.2016 20:29

hej ma pośbę jak zainstalowac kartę SD to znaczy otworzyć ten slot pamięci hel

  #41 21.09.2016 17:59

@kociol: lodowki AEG

Wowa Tatarin   10 #42 21.09.2016 21:23

Nie polecam V9, pisze, że spełnia ip67, a zbiera się kurz pod ekranem, ale przynajmniej aparat jest trochę lepszy