Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Eventide 2: Lustro Czarnoksiężnika — recenzja + konkurs!

Jakiś czas temu na łamach bloga recenzowałem grę Legendy Wampirów - Prawdziwa Historia Kisilovy studia Artifex Mundi. W związku z niedawną premierą drugiej części niezwykłych przygód botaniczki Mary, otrzymałem do testów grę Eventide 2: Lustro Czarnoksiężnika. Pora sprawdzić czy kontynuacja dostarczy nam mocy wrażeń i wystarczy na kilka godzin wspaniałej, odkrywczej zabawy.

Fabuła ze świata baśni

Podczas wspinaczki po górach nasza bohaterka zostaje niespodziewanie, brutalnie rozdzielona ze swoją siostrzenicą Jenny. Sprawcą tego zdarzenia jest czarnoksiężnik Twardowski oraz pomagający mu rozbójnik Janosik. Cel przygód wydaje się jasny. Musimy za wszelką cenę odnaleźć Jenny i odkryć jaką to straszną intrygę planuje zły czarodziej. Już na samym początku przygody dowiadujemy się że Twardowski dzięki swym magicznym mocom planuje ożywić przedwcześnie zmarłych mieszkańców pobliskiej osady. Mieszkańcy są mu posłuszni, choć bardziej pasuje tu słowo - zastraszeni. Oddając mu część swojej duszy, gwarantują sobie możliwość ujrzenia ukochanej osoby w magicznym lustrze czarnoksiężnika. Podczas naszego śledztwa okazuje się że te dążenia nie są do końca prawdziwe a sam czarodziej stoi u progu desperacji ku ukończeniu swego dzieła. Postanawiamy mu przeszkodzić i za wszelką cenę uwolnić swoją siostrzenicę, która ma robić za naczynie ... po co? na co ? No cóż ... tego dowiecie się gdy zagracie w grę.

Podczas naszej zabawy przemierzać będziemy ostępy leśne, potoki i wodospady. Przyjdzie nam również odwiedzić magiczne miejsca, dom Janosika a nawet pilnie strzeżoną siedzibę czarnoksiężnika Twardowskiego. Mnogość ruin oraz elementów otoczenia sprawia wrażenie wyboru wielu kierunków i dróg w które możemy się udać. Niestety ten element został tutaj bardzo zubożały. Ale o nim później.

Znajdź, zbierz i otwórz

Mechanika w grze nie uległa drastycznym zmianom. Wciąż nasze zadanie opiera się głównie na lokalizacji ukrytych przedmiotów i ich zbieraniu. Do tego dochodzą specjalne karty kolekcjonerskie oraz magiczne lusterka, które zbieramy głównie by wykonać pewne wyzwanie w grze. Zebrane przedmioty uruchomią zepsute mechanizmy, pomogą lokalnej społeczności lub przydadzą się nam w rozwiązywaniu zagadek. Podczas naszej wędrówki odwiedzimy 30 lokacji wręcz kipiących słowiańskim folklorem i magią. Możemy liczyć również na ponad 30 zagadek logicznych których rozwiązanie zajmie nam niekiedy dłuższą chwilę.

Zagadki te pomogą niejednokrotnie w ocaleniu zmuszanych do ciężkiej pracy chochlików czarnoksiężnika a odpowiednie kwestie moralne sumując się pod koniec zabawy, zdecydują o animacji końcowej. Tak, w tej części kilka razy otrzymujemy możliwość podjęcia wyborów moralnych, które będą miały wpływ na zakończenie gry. Tych mamy dwa, więc by poznać wszystkie będziemy "zmuszeni" przejść tytuł jeszcze raz. Podczas początkowej misji otrzymujemy od matki Janosika zielnik, który ma nam pomóc w odróżnianiu flory (gdyby nasza botaniczka okazała się sklerotyczką) oraz przygotowaniu specjalnych maści lub trunków. Szkoda że księga ta przyda nam się raptem kilka razy podczas całej rozgrywki. Być może twórcom brakło czasu by móc zapełnić krainę ziołami lub po prostu nie mieli pomysłu co z nimi zrobić. Zioła niezbędne do przyrządzania mikstur są zwykle rozsiane po mapie, ale ich zlokalizowanie i zebranie nie zajmie nam dużo czasu.

Nowością jest tutaj możliwość łączenia kilku zebranych przedmiotów w jeden - oczywiście według założonego wcześniej konspektu. Taki przedmiot oznaczony został w przyborniku czerwoną kropką. Gdy w przyborniku znajdziemy przedmiot który będziemy mogli z nim połączyć, ten otrzyma oznaczenie z plusikiem. Inna kwestia to problem z liniowością podczas poruszania się po mapie świata. Tak jak w poprzednich częściach mogliśmy zawsze cofnąć się do kilku lokacji w tył by znaleźć ukryty przedmiot lub odblokowując tajne przejście, tak tutaj te powroty tyczyć się będą blisko zlokalizowanych miejsc. Twórcy zdecydowali się na ulokowanie ukrytych elementów blisko problemu ale przez taki zabieg ostro skraca się czas na ukończenie gry.

Słowiańskie piękno

Lokacje zostały bardzo skrzętnie przygotowane i wypełnione po brzegi przedmiotami. W danej lokacji przyjdzie nam się niejednokrotnie zmierzyć z wypełnioną przedmiotami skrzynią lub sowicie zapełnionym stołem. Ogrom przedmiotów tych do zebrania jak i tych tworzących scenerię jest bardzo duży. Kilka razy przyjdzie nam kliknąć w przedmiot będący tłem, gdyż będziemy pewni że jest on do zebrania. Wiele z przedmiotów odzwierciedla daną lokalizację, tzn. w domostwie czarnoksiężnika znajdziemy masę magicznych przedmiotów a w wiosce elementy wyposażenia. Wiele przedmiotów otrzymało dodatkowo animacje by wyraźniej oddawały tętniące życiem miejsca. Podwieszone lampy lekko bujają się na boki a w szklankach odbija się wpadające do domostwa światło.

Lokacje są ręcznie malowane i wypełnione animacjami. To pewna nowość względem poprzednich odsłon gdzie głównie górowały scenki obrazkowe. Animowane przerywniki są zrobione bardzo ładnie, choć mogłyby być bardziej naturalne. Postacie zachowują się nieco sztampowo, niekiedy sprawiając wrażenie pozbawionych życia. Ścieżka dźwiękowa nie zwraca nadto naszej uwagi. Czasami podniesie wagę danej sceny, by szybko zniknąć gdzieś w oddali. Narracja postaci stoi na dobrym poziomie, choć nie należy spodziewać się cudów.

Dodatki nie do końca przydatne

Rozpoczynając rozgrywkę możemy wybrać poziom trudności. Tych mamy aż 4 a każdy z nich charakteryzuje się odmiennymi wartościami takimi jak szybkość regeneracji paska podpowiedzi lub podświetlenia ukrytych przedmiotów. Twórcy oddali w nasze ręce możliwość spersonalizowania własnego poziomu trudności. Dzięki specjalnym suwakom i opcjom, możemy dostosować trudności do własnych potrzeb.

W menu opcji możemy prócz skromnych ustawień, liczyć na dodatki. Znajdziemy tu wiele grafik koncepcyjnych z gry, tapety do pobrania w kilku rozdzielczościach a także muzykę i przerywniki filmowe. Otrzymaliśmy również dostęp do mini gier w których przyjdzie nam sprawdzić swoje umiejętności w poszukiwaniu ukrytych przedmiotów. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że są to te same zadania co w głównej kampanii. Trochę boli myśl że po skończeniu głównego wątku w dodatkach będziemy jeszcze raz mogli przejść te same zagadki logiczne. Szkoda że twórcy nie zdecydowali się dodać czegoś nowego, odkrywczego a zarazem ... trudniejszego.

Podsumowanie

Średnio ale z przytupem. Wielkim plusem produkcji jest interesująca, pełna zwrotów fabuła oraz pięknie wykonane lokacje z masą przedmiotów do zebrania. Kwestie moralne, barwne animacje i możliwość łączenia przedmiotów to nowości które potrafią zmienić zdanie o grach tego typu. Szkoda tylko że tytuł należy do bardzo liniowych, z kilkoma niezbyt intuicyjnymi zadaniami. Kolejnym, bardzo bolesnym krokiem jest czas gry. Eventide 2 da się ukończyć w czasie prawie dwóch godzin na średnim poziomie trudności. To bardzo mało - w Legendach Wampirów czas ten wynosił ponad 3 godziny. Mimo kilku minusów, gra się w ten tytuł bardzo przyjemnie choć po zakończeniu pozostaje pewien niesmak że to już koniec.

Konkurs!

Studio Artifex Mundi przekazało mi dodatkowy klucz do recenzowanej gry. By go otrzymać należy do wtorku - 15 listopada odpowiedzieć na pytanie konkursowe:

Słowiańskie klimaty. Był Janosik i Twardowski. Kto powinien pojawić się w kolejnej części i dlaczego ?

Spośród odpowiedzi w komentarzach, wylosowana zostanie jedna osoba która otrzyma klucz do aktywowania na platformie Steam. Warunek ten sam co w ostatnim blogu - konto na portalu minimum rok.
Powodzenia!

Aktualizacja - 15.11.2016

Kluczyk z grą do aktywacji na platformie Steam leci do użytkownika :

Pharun

Gratulacje ! Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą na forum :) 

windows oprogramowanie gry

Komentarze

0 nowych
elmak   5 #1 12.11.2016 06:49

Bardzo lubię takie gry, jestem ciekaw co by wyszło z przeniesienia powieści "Lalka" do gry w takim klimacie. Powieść ta bardzo mi się podoba zwłaszcza główny bohater (pozytywista z naleciałościami z romantyzmu ;)). Temat na grę na pewno jest trudny i nietypowy ale gra z pewnością dzięki temu byłaby wyjątkowa.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.11.2016 06:50
Maciej_S   8 #2 12.11.2016 09:47

Ale zainteresowanie konkursem, nie ma co! :-D

Meszuge   15 #3 12.11.2016 10:10

Kto powinien pojawić się w kolejnej części i dlaczego ?

Oczywiście SMOK WAWELSKI. Po Twardowskim, a może nawet i przed nim, jest to legenda najlepiej chyba znana, najbardziej popularna. Do tego sama postać... ciekawa, dająca wiele możliwości.

  #4 12.11.2016 12:24

Ja proponował bym Borutę. Dobry koleś na wszystko ;)

adamk1985   11 #5 12.11.2016 15:41

Powinni się pojawić
albo
bliźniacy - Lel i Polel (i wyjaśnienie frazy lelum-polelum)
albo
Marzanna (topiona z resztą co roku :-D)
Dlaczego? Otóż dlatego, żeby ludzie wreszcie zrozumieli to że jesteśmy strasznie zabobonni i każdy z nas (mimo XXIw.) wierzy w bajki....

Autor edytował komentarz w dniu: 12.11.2016 15:42
MacGregor   7 #6 12.11.2016 17:14

@adamk1985: Bredzisz czy jak? Jakie bajki? Znasz takie pojęcie jak kultura?

Rasoir   7 #7 12.11.2016 17:39

Zawisza czarny bo to był chłop na schwał!

fiesta   14 #8 12.11.2016 18:47

"Był Janosik i Twardowski. Kto powinien pojawić się w kolejnej części i dlaczego ?"
Ale nie było Jarosława K. Słońca Narodu a to poważne niedociągnięcie.
Wiem, wiem wygrałem, ale z nagrody rezygnuję :P

Canaris1978   6 #9 12.11.2016 19:30

Nie może zbraknąć Króla Popiela i myszy. No bo, któż nie chciałby sterować taka myszą? :)

adamk1985   11 #10 12.11.2016 20:12

@MacGregor: dla mnie te wywołane wyżej postaci nie różnią się wcale od Bolka i Lolka... A kultura to dość szerokie pojęcie... ;-)

- https://pl.wikipedia.org/wiki/Baśń

krzewiciel   3 #11 12.11.2016 20:48

Jedną z ciekawszych postaci dającej duże możliwości jest zbój Madej. Tutaj geneza madejowego łoża, a zaraz cała otoczka związana z historią zbója i wędrówce chłopca do piekła, a w końcu finał całej historii. To piękna i nieco zapomniana polska legenda, którą można ładnie ubarwić i okrasić licznymi wątkami. Są siły złą i pobożność, diabły, zbójnik i chłopiec idący do piekła. To coś, co sprawia, że cała historia dobrze nadaje się do przeniesienia do tego świata.

Pharun   7 #12 12.11.2016 21:42

Myślę że ciekawym był by tutaj Król Popiel. Oficjalnie tyran który niemieckich posłów otruł z pomocą swojej żony jadem żmii, i został za to ukarany klątwą według której jego, jego żonę i cały dwór zjadły myszy w tzw. Mysiej Wieży nad Jeziorem Gopło w Kruszwicy. A może było inaczej? Może duch Popiela mógłbym pomoc przeprowadzić śledztwo głównej bohaterce? Może posłowie zostali otruci przez kogoś innego? A może otruł ich bo przyjechali wypowiedzieć wojnę? A może to nie myszy go zabiły, a posłowie niemieccy okazali się być zabójcami i dokonali zamachu na Popiela i jego dwór, a ciała zamordowanych zostały zjedzone przez myszy? Dla zatarcia zbrodni posłowie-zabójcy wymyślili legendę pozorującą ich śmierć i jednocześnie oczyszczającą z zarzutów. Myślę, że warto by odwołać się w naszej słowiańszczyźnie do Legend Piastowskich z początku istnienia naszego państwa gdzie fikcja i mitologia łączy się z faktami historycznymi. Możliwość oczyszczenia Popiela z zarzutów historyczno-mitologicznych, lubi ich potwierdzenia, oraz ustalenia jaką na prawdę rolę odegrały w tym wszystkim myszy, połączona z możliwością przeszukania okolic Gopła, grodu Popiela i słynnej Mysiej Wieży byłyby niesamowitą przygodą z nutką detektywistyczną

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 22:07
  #13 12.11.2016 21:53

@fiesta: Myślę, że nie, że to król europy, słońce Peru, Pan leberał "nigdy nie podniosę żadnych podatków".

MacGregor   7 #14 12.11.2016 22:14

@adamk1985: To już bajka nie może być częściom kultury? Nie rozumiem o co ci chodzi.

adamk1985   11 #15 13.11.2016 08:21

"MacGregor: Bredzisz czy jak? Jakie bajki? Znasz takie pojęcie jak kultura?"

Może sam sobie odpowiedz...

fiesta   14 #16 13.11.2016 12:34

@MacGregor: "bajka nie może być częściom kultury?"

Częściom raczej nie :P a już tym bardziej kultury ...

Fidellino   4 #17 13.11.2016 14:10

Waligóra i Wyrwidąb. Takiej krzepy jak oni, to nie miał żaden bohater słowiański. A ponieważ było ich dwóch, można by to ciekawie wykorzystać.

PolishKnight74   4 #18 14.11.2016 06:45

Chętnie przygarnę koda ;)

Damianek439   6 #19 14.11.2016 08:52

Bazyliszek :) Dodać ponownie historię o porwaniu dziewicy, albo potworze siejącym strach po okolicznych wioskach.... Do zestawu dorzucić parę innych magicznych zwierząt, mini-gierki polegające na niby wyścigach konnych, przygotowywaniu eliksirów, pływaniu, wspinaniu się...

Lechiander   1 #20 14.11.2016 11:47

O Wandzie co Niemca nie chciała. :)

Z podejściem, jaki ma AM, to spokojnie to zakończą happy endem. ;)

  #21 14.11.2016 18:20

@?•? (niezalogowany): Boruta już był w pierwszej części ;)

  #22 14.11.2016 18:27

Boruta mój ulubiony był w pierwszej części, mój niemal ukochany Twardowski jest teraz... może Marzanna? W końcu co roku tak się utopić daje, może raz chciała by się przeciwstawić i wydłużyć czas swego panowania? A naszym zadaniem było by jej przeszkodzić ;)

Pharun   7 #23 15.11.2016 16:36

@lordjahu dzięki wielkie! kod odebrany i dodany do Steama :) polecam się na przyszłość ;)