Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Słuchawki Parrot Zik 3 dla entuzjastów czystego brzmienia

Właśnie wróciłem z urlopu wypoczynkowego i z powrotem biorę się do czynnego blogowania. Przez te kilkanaście dni nagromadziło mi się przedmiotów do testowania a to w głównej mierze za sprawą wspaniałego PR'u firm z którymi współpracuję. Jakiś czas temu na łamach mojego bloga opisywałem słuchawki dla graczy – Logitech G633 Artemis Spectrum. Tym razem postanowiłem przetestować model stricte przeznaczony dla audiofilia. Dzięki uprzejmości firmy Parrot otrzymałem bezprzewodowe słuchawki Parrot Zik 3, charakteryzujące się świetnym wytłumieniem dźwięków z zewnątrz oraz czystym brzmieniem.

Słuchawki przyszły do mnie w kartonowym pudełku zwieńczonym na górze przeźroczystą, plastikową pokrywą. Na opakowaniu możemy znaleźć informacje dotyczące najważniejszych funkcji urządzenia oraz uproszczoną specyfikację techniczną. Zdejmując pokrywę, wyjmujemy słuchawki odwiązując je od kawałka kartonika na którym spoczywały. Fajna sprawa że producent przymocował je sznurówkami :) Pod kartonikiem ze słuchawkami znajduje się piankowa podstawa na której spoczywały nauszniki oraz małe styropiano-podobne pudełko.

W środku pudełka znajdziemy instrukcję obsługi w 8 językach. Niestety nie znajdziemy w nim naszego ojczystego, co oczywiście nie przeszkodzi nam w szybkim poznaniu i nauczeniu się funkcji urządzenia, gdyż są one nader intuicyjne. Poza instrukcją, w pudełku znajdziemy również etui do przenoszenia słuchawek dla desperatów oraz schowany w kartonikowym pudełeczku akumulator do słuchawek. Nie mogło oczywiście zabraknąć kabla mini jack 3,5 mm oraz kabla USB-microUSB które są pokryte materiałem bardzo dobrej jakości miłym w dotyku.

Pierwsze wrażenie

Biorąc słuchawki do rąk, początkowo miałem dość mieszane uczucia. Nie dość że otrzymałem z pokaźnej ilości kolorów kremowy, który – nie ukrywajmy – nie należy do moich ulubionych, to jeszcze ten wygląd. Producent wszędzie chwali się że słuchawki są piękne. Może i zastosował tutaj wysokiej klasy komponenty przy dość zaskakującym wyglądzie, ale moim zdaniem takie słuchawki są raczej skierowane dla kobiet klasy biznesowej niż dla mężczyzn. Na szczęście model ten pokryty jest skórą licową, imitującą skórę krokodyla która daje naprawdę świetne odczucie. Dla czego na szczęście? A może dlatego że jest bardzo przyjemna w dotyku, nie ślizga się i co najważniejsze – przy produkcji nie ucierpiał żaden Forfiter.

Jak na słuchawki bluetooth przystało, są one wyposażone w kilka wejść. Ale zanim do nich dojdziemy powinniśmy zainteresować się którą stroną je zakładamy. Otóż słuchawki zakładamy metalowym mocowaniem do tyłu. Trochę czasu mi zajęło znalezienie oznaczenia L – lewa i R – prawa, które znajdują się po wewnętrznych stronach pałąków mocujących. Nie dość że są one mało widoczne to taki sam poziom trzymają oznaczenia na pałąkach odpowiedzialne za regulację dostosowania słuchawek do wielkości głowy.

Kiedy już poznaliśmy strony słuchawek, mogę prościej wytłumaczyć co gdzie na nich jest zlokalizowane. Na lewej słuchawce znajduje się wejście na baterię. By je otworzyć wystarczy lekko podnieść osłonkę, która jest zamocowana na zewnętrznej stronie słuchawki magnesem. Gdy włożymy baterię, wystarczy zamknąć osłonkę w celu zabezpieczenia baterii przed niespodziewanym działaniem sił wyższych. Osłonka trzyma się bardzo dobrze, mimo że jej zdjęcie nie wymaga dużej siły. Prawa słuchawka wyposażona jest we włącznik, wejście mini-jack oraz micro-USB. Zapewne zwróciliście uwagę że na urządzeniu zlokalizowane są dodatkowe otwory. Należy do nich mikrofon dzięki któremu będziemy mogli porozmawiać ze znajomym nie zdejmując słuchawek lub wykonać kilka komend głosowych do naszego telefonu. Pozostałe otwory pełnią rolę odbiorników zbierających dźwięki z otoczenia i pomagają je jeszcze lepiej wytłumić.

Specyfikacja techniczna:

Szerokość: 175 mm

Wysokość: 202 mm

Grubość: 39,3 mm

Dł. kabla USB/Micro USB: 1 m

Dł. kabla Mini-jack: 1,30 m

Bateria – 830mAh (do 18 godzin pracy w trybie samolotowym / do 9 w normalnym )

Łączność – Bluetooth 3.0, NFC

Redukcja szumów na poziomie ok. 30 dB

Z racji tego że wiele osób narzeka na niepełną specyfikację, podaję do niej link. Po prostu nie będę opisywał czegoś, czego nie jestem w stanie zmierzyć / sprawdzić - nie mam takich urządzeń.

Podłączamy słuchawki

Przed podłączeniem słuchawek należy naładować baterię. By tego dokonać należy użyć kabla USB-microUSB i podpiąć słuchawki np. pod laptopa lub komputer. Możliwe jest dokupienie ładowarki bezprzewodowej Qi Starndard Wireless, której niestety zabrakło w omawianym zestawie. Według producenta ładowanie powinno nie trwać dłużej niż 2 i pół godziny. Podczas ładowania słuchawek możemy z nich korzystać. W pełni naładowana bateria starczy nam na około 10 godzin w trybie ciągłym przy średniej głośności i o wiele mniej, gdy zdecydujemy się na częste rozmowy przez mikrofon.

Gdy bateria zostanie naładowana, wystarczy podłączyć nasz telefon ze słuchawkami kablem mini-jack by cieszyć się odtwarzaną muzyką. W tym trybie urządzenie nie będzie wytłumiało otoczenia a grający dźwięk w głośnikach nie będzie się niczym różnił od tego odtwarzanego w klasycznych dousznych słuchawkach. Na pewno trzeba pochwalić producentów za zastosowanie bardzo wygodnych, miękkich poduszek które nie męczą uszu, oraz za pokrycie pałąka wspomnianym już wcześniej materiałem, który nie szarpie włosów i nie ślizga się po głowie. Inaczej jest w przypadku gdy zdecydujemy się nosić słuchawki na okulary. Wtedy mogą pojawić się odciski na skórze po okularach, gdyż pałąki bardzo na nie naciskają. Ot, polecam je zdjąć.

Ale przejdźmy może do przyjemniejszych aspektów użytkowania tego modelu. Po włączeniu klawisza zasilania na prawej słuchawce i sparowaniu urządzeń, możemy bez problemów korzystać z pełni funkcji słuchawek. Te już włączone, dobrze oddzielają głosy z zewnątrz i nawet przy nie odtwarzaniu materiału dźwiękowego otrzymamy dobre wytłumienie dźwięków. Nie jest ono idealne i na pewno usłyszymy odgłosy otoczenia. Po włączeniu utworu, załącza się tryb automatyczny który wygłusza dźwięki z zewnątrz na tyle byśmy mogli w spokoju posłuchać muzyki. Bardzo ciekawą funkcją jest fakt, iż gdy zsuniemy słuchawki na szyję, odtwarzany utwór przechodzi w tryb pauzy i wznawia się dopiero gdy słuchawki znajdą się z powrotem na uszach.

Intuicyjne sterowanie

Na obudowie urządzenia prócz włącznika zasilania, nie znajdziemy żadnego dodatkowego przycisku odpowiadającego za sterowanie głośnością czy zmianę odtwarzanego utworu. Na prawej słuchawce zainstalowano przykryty materiałem panel dotykowy. Gdy chcemy ustawić głośność odtwarzanego materiału przesuwamy pacem w górę lub w dół, a gdy chcemy zmienić utwór – na boki. Przyznam że jest to ciekawe rozwiązanie, choć zdarzają się wyjątki - panel ma problemy z reagowaniem na nasz dotyk oraz zdarza się że przez przypadek wciśniemy pauzę. Pojedyncze dotknięcie słuchawek pełni rolę pauzy/wznowienia oraz odebrania rozmowy gdy zajdzie taka potrzeba.

Czysty dźwięk i przyjemność ze słuchania

Za tłumienie hałasu z zewnątrz odpowiada specjalny algorytm. Łączy on sygnały z zebranych dźwięków przechodzących przez mikrofony w słuchawkach, tworząc przeciwne fale akustyczne redukując przy okazji wszech otaczający nas hałas. Funkcja ta działa automatycznie, choć można też nią sterować manualne dzięki dedykowanej aplikacji, ale o niej później. Podobnie jest z rozmowami przez mikrofon w słuchawce. Opatentowany algorytm wychwytuje powiew wiatru czy zewnętrzne dźwięki i izolując je, zwiększa komfort rozmowy jak i słuchania rozmówcy. Słuchawki te są kompatybilne z technologią Voice HD oferowaną przez topowe smartfony i zapewniają świetną jakość rozmów.

Aplikacja dedykowana Parrot Zik dostępna jest na system Android oraz na iOS. Jest ona również kompatybilna z Apple Watch oraz Android Wear. Aplikacja pozwala na dostrojenie słuchawek do własnych preferencji poprzez jedną z czterech zaawansowanych dróg. Należy do nich :

  • Parrot Concert Hall odtwarza akustykę charakterystyczną dla różnych pomieszczeń
  • Equalizer pozwala na dostrajanie dźwięków
  • Noise Control pozwala zmniejszać obieranie dźwięków zzewnątrz
  • Featured Presents daje możliwość ściągnięcia profesjonalnych ustawień polecanych przez twórców muzycznych

Najbardziej innowacyjna jest oczywiście opcja Noise Control w której możemy całkowicie wyciszyć otaczający nas dźwięk. Daje to masę możliwości i wspaniale komponuje się z ulubionym utworem grającym w słuchawkach. Niestety ma to też swoje minusy. Jak siedzenie w domu czy przy autostradzie ma to jeszcze sens, to nie wyobrażam sobie chodzenia w pełni wytłumionych słuchawkach po mieście. Taka sytuacja stwarza wielkie niebezpieczeństwo dla nas jak i innych użytkowników dróg i poboczy, gdyż nie dobiegają do nas żadne dźwięki. Trzeba na to zwrócić szczególną uwagę.

Podsumowanie

Mimo że słuchawki te według Mnie nie należą do najładniejszych to cechuje je wielki potencjał i możliwości. Odtwarzany dźwięk jest czysty i bardzo wyraźny. Funkcje wyciszania otoczenia, bezprzewodowe działanie oraz budowa z wysokiej jakości komponentów uważam za duży plus. Warto też wspomnieć o ośmiu rodzajach kolorów do wyboru, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Jak na urządzenie premium jedynym minusem jest niestety cena. Oscyluje ona w granicach 1400zł co dla większości będzie ceną zaporową, ale dla ceniącego uroki dźwięków audiofila będzie jak znalazł.

Chciałbym gorąco podziękować firmie Parrot za użyczenie słuchawek do testów :) 

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #1 28.07.2016 16:06

cena faktycznie zabija

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #2 28.07.2016 16:07

Dodam, że brzydkie jak noc, Przypominają mi obiciem stare maszyny do szycia :)

AlbatrosZippa   10 #3 28.07.2016 16:29

Kolor przypomina obicie fotela u prezesa :)
Jakby nie kosztowały tyle to bym nabył drogą kupna, bo myślę poważnie o słuchawkach BT. Wyglądają jakby nie dało ich rozwalić

JLynx   4 #4 28.07.2016 16:49
  #5 28.07.2016 17:22

A mnie najbardziej podoba się Słoń!

christ0   2 #6 28.07.2016 17:42

Cena zaporowa.

  #7 28.07.2016 20:03

Taka recenzja, to żadna recenzja. Brak podstawowego parametru - pasma przenoszenia. Wypada wiedzieć o czym się pisze.

JanBlotnik   6 #8 28.07.2016 20:09

Jak słuchawki to tylko SuperLuxy.

edelmann   11 #9 28.07.2016 22:05

Specyfikacja techniczna, ale chyba nie do końca, gdzie parametry takie jak efektywność, dynamika, pasmo przenoszenia, zniekształcenia. Ilu omowe są te słuchawki? Jaką muzykę miałeś przy odsłuchu, kurde co za recenzja "odtwarzany dźwięk jest czysty i bardzo wyraźny - każde słuchawki w tej cenie ogólnie mają taki dźwięk.

Autor edytował komentarz w dniu: 28.07.2016 22:09
Aucon   2 #10 29.07.2016 01:24

Spojrzałem na specyfikacje tych słuchawek, wygląd i cenę. Raczej nigdy nie oceniam dzwięku tylko i wyłącznie poprzez specyfikacje, ale powiem, że szału nie robi. Nie twierdzę, że grają tragicznie, ale raczej też nie wybitnie i poniżej tego pułapu cenowego. Choć nie wiem jak w przypadku BT, bo bezprzewodowe słuchawki raczej mnie nie interesują.

mulp   4 #11 29.07.2016 11:45

@DjLeo: Cena chyba tylko dlatego wysoka żeby kupujący mógł szpanować ile wydal - nie widzę tutaj przekładu jakość/cena ... ale ja w sumie słuchu nie mam to może się nie znam (ale kondensatorki z drukarki na czuwaniu słyszę z 2 metrów)

Frankfurterium   9 #12 29.07.2016 12:22

Nie testowałem i nie wiem, jak jest w tym przypadku, ale 1400 zł za prawdziwe słuchawki klasy audiofilskiej to wcale nie jest dużo. Pamiętać tylko trzeba, że to nie jest produkt dla każdego. Raz, że nie każdy ma odpowiedni słuch/wrażliwość, żeby odczuć różnicę/przyjemność wartą różnicy w cenie (tego się uczy na coraz lepszych modelach, nie rzuca się od razu na głęboką wodę); a dwa, że czegoś takiego nie podłącza się wprost do telefonu/komputera. Słuchawki wyższej klasy powinny być ostatnim elementem specjalnie złożonego systemu.

Tak czy siak, specyfikacja techniczna w tym wpisie jest aż śmieszna. Skupia się na rozmiarach i długościach, a pomija wszystkie istotne dla dźwięku parametry...

GBM MODERATOR BLOGA  19 #13 29.07.2016 12:38

Zdjęcie słonika na końcu, wręcz wymiata :D

lordjahu   19 #14 29.07.2016 13:23

@Frankfurterium: uzupełniłem wpis o wzmiankę pod specyfikacją. Każdy może przepisać specyfikację techniczną urządzenia ze strony producenta. Ale po co miałem tak zrobić, skoro nie posiadam urządzeń które mogłyby to potwierdzić. Ominąłem, bo nie sprawdzę.

Frankfurterium   9 #15 29.07.2016 13:31

@lordjahu: "Ale po co miałem tak zrobić, skoro nie posiadam urządzeń które mogłyby to potwierdzić. Ominąłem, bo nie sprawdzę."

No to czekam na następny wpis - test bolidu F1. Bez odpalania, bo dostępna jest tylko droga szutrowa za miastem. Ale za to będzie dużo zdjęć i wrażenie z siedzenia w fotelu.

Eleks   9 #16 29.07.2016 16:15

Jak przedmówcy wyżej. Test słuchawek skiwtowany jednym, niczym niepotwierdzonym zdaniem, że dźwięk jest czysty?
"Mój porshe jest najlepszy na świecie, bo jest niebieski!"
Proponuję, żeby za recenzowanie słuchawek wzięły się osoby, które prócz opisania wyglądu, napiszą coś o technice brzmienia.
Niemniej doceniam włożony trud. Na youtubowe openingi nadawał by się wpis sam raz, ale wymagamy czegoś więcej.
Pozdrawiam!

nic ciekawego   7 #17 30.07.2016 01:17

Aptx obsługują ? Za tą cenę raczej powinny a na stronie producenta nie ma info.

lordjahu   19 #18 30.07.2016 09:39

@nic ciekawego: Nie znalazłem o Tym informacji.

vbruder   6 #19 30.07.2016 17:16

"Tym razem postanowiłem przetestować model stricte przeznaczony dla audiofila. (...) ale dla ceniącego uroki dźwięków audiofila będzie jak znalazł".

Te słuchawki pod względem dźwiękowym nie podchodzą nawet pod dolną półkę słuchawek hi-fi, nawet tych za połowę tej ceny. Pasmo 20-20, niczym w słuchawkach przewodowych za 15 zł, a pozostałych danych technicznych w zakresie dźwięku producent nawet nie ujawnia. Typowy sprzęt dla bogatych nastolatków z generacji smart i latających z podnieceniem w poszukiwaniu Pokemonów. Płacimy więc za wygląd i nikomu nie potrzebną bezprzewodowość.

edelmann   11 #20 31.07.2016 09:41

@lordjahu: "Każdy może przepisać specyfikację techniczną urządzenia ze strony producenta."
Każdy może poczytać sobie recenzję na portalach dot. sprzętu, więc w takim razie po co ten wpis?

Autor edytował komentarz w dniu: 31.07.2016 09:42