Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

XK X251 Whirl Wind dronem dla średnio zaawansowanych

Dwa wpisy temu mogliście przeczytać na blogu o moich pierwszych doświadczeniach z dronem. Otrzymałem wtedy do testów od firmy Parrot model Bebop 2. Jak na osobę początkującą szło mi nawet dobrze, a to wszystko zasługa dobrej jakości sprzętu oraz niezawodnej stabilizacji. Po tej recenzji ze sporym zainteresowaniem odezwał się do mnie sklep Gearbest oferując podesłanie do testów kolejnego drona, tym razem z niższej półki cenowej i bez dodatkowych bajerów. Otrzymałem możliwość zabawy trudniejszym w obsłudze urządzeniem a zarazem sprawdzenia czy będzie to dobra alternatywa dla osoby zaczynającej zabawę takimi maszynami.

Urządzenie które otrzymałem to model XK X251 Whirl Wind. Dostałem je w dużym kartonowym pudełku, na którym znajdziemy informacje dotyczące parametrów drona oraz jego ważniejszych funkcji. Na jednej ze ścianek znajduje się informacja w jakich wersjach urządzenie jest dostępne. Egzemplarz który otrzymałem to wersja standardowa - bez kamery oraz monitora do podglądu na żywo. Otworzywszy karton zauważymy iż zawartość składa się z 3 częściowego, styropianowego opakowania.

Pod najcieńszą warstwą styropianu zlokalizowane jest nasze urządzenie. Jak możemy zauważyć całość jest już przykręcona, więc nie musimy dokręcać śmigieł czy podwozia - jest on gotowy do startu zaraz po wyjęciu. Ale o samym dronie, później. Na kolejnym poziomie styropianowego pudełka, znajduje się kontroler zasilany 6 bateriami AA, których niestety nie ma w zestawie, więc trzeba się w nie zaopatrzyć samemu. Kontroler ten jest bardzo podobny to tego który użytkowałem poprzednim razem, z tą różnicą że większość przycisków i przełączników nie jest opisana oraz kolorowy wyświetlacz z tabletu z którego korzystałem, zastąpiony został wbudowanym dwu-kolorowym.

Do kompletu dołączana jest instrukcja obsługi w języku angielskim po której przeczytaniu nie byłem pewny czy w ogóle uda mi się poderwać dron z ziemi. Nie dość że jest ona opisana bardzo oszczędnie to jeszcze miałem nieodparte wrażenie że jest ono stricte skierowane do zaawansowanych pilotów. Wszechobecne skróty myślowe, funkcje oraz diagramy tylko mnie utwierdzały w tej myśli. W komplecie znajdziemy jeszcze akumulator z przejściówką i ładowarką sieciową. Miłym dodatkiem jest mały śrubokręt, kluczyk oraz zestaw dodatkowych śmigiełek.

Zajmijmy się teraz samym dronem. Biorąc urządzenie do ręki, od razu zauważymy iż jest ono bardzo lekkie. Konstrukcja wraz ze śmigłami waży około 205 gramów. XK X251 Whirl Wind jest też nieco mniejszy od Parrot Bebob 2, a co za tym idzie bardziej zwrotny. Rama drona jak i jego podwozie wykonane zostało z rurek węglowych a elektronika została przykryta pod twardym plastikiem wysokiej jakości. Podwozie zostało dodatkowo ogumowane by zmniejszyć ilość otarć podczas lądowania.

Śmigiełka możemy odkręcić, uprzednio usuwając wkręcone zaślepki przy pomocy dołączonego kluczyka. Warto jednak wspomnieć by potem je bardzo dokładnie dokręcić, gdyż jeśli o tym zapomnimy i zainicjujemy start ... to pal licho śmigiełka, ale zakrętki będziemy musieli szukać po całym terenie, a w najgorszym wypadku - dokupić nowe. Tak wiem, szkoda że nie ma dodatkowych w zestawie. Pod wirnikami oraz z tyłu urządzenia zlokalizowane są ledowe lampki ostrzegawcze które informują nas gdzie dron się znajduje. Funkcja niedoceniona podczas lotów po zmroku. Za dnia niekiedy ciężko zlokalizować nasze urządzenie - w promieniach słońca możemy łatwo stracić je z oczu. W takim wypadku warto okleić go kolorowymi naklejkami lub pomalować oczojebnym kolorem.

Specyfikacja techniczna

Typ silnika - Bezszczotkowy

Dodatkowe Funkcje - 6G oraz 3D

Wbudowany żyroskop - Tak

Pilot - 2.4GHz Wireless Remote Control

Kanały - 4

Deklarowany dystans - ok. 300m

Zasilanie kontrolera - 6 baterii 1.5V AA

Czas lotu - ok. 10-13 minut

Waga urządzenia - 205 g

Waga zestawu - 1.6 kg

Bateria - 7.4V 950mAh Litowa

Zanim wzbijemy się w powietrze

Na początek polecam ponowne zapoznanie się z instrukcją obsługi, gdyż można z niewiedzy wyłączyć silniki lub spowodować niechybny wypadek podczas powietrznych ewolucji. W międzyczasie podłączamy baterię pod ładowarkę sieciową i spokojnie czekamy aż zielona dioda zasygnalizuje pełne naładowanie. Czas ten nie powinien wynieść dłużej niż 60 - 70 minut. Po naładowaniu baterii, odłączamy ją od ładowarki sieciowej i wsuwamy w koszyczek zamontowany pod dronem. Następnie wpinamy wystający przewód w dedykowane gniazdo. Jeśli wszystko dobrze wykonaliśmy, na urządzeniu powinny zaświecić się diody oraz powinno wydać charakterystyczny dźwięk.

Przed lub po włożeniu baterii, należy sprawdzić czy śmigiełka oraz mocowanie zabezpieczające jest dokręcone. Nie chcemy przecież dążyć do sytuacji gdzie te nam odlecą wraz z mocowaniem. Testowane urządzenie posiada dwa tryby - 6G oraz 3D. To drugie jest polecane dla bardziej zaawansowanych pilotów. W trybie tym dron porusza się bardzo szybko i wykonuje zdecydowane ruchy. Tryb 6G jest przeznaczony dla początkujących. Aktualny wybór wskazuje trójkąt na dole wyświetlacza LCD a przełącznik zmiany trybu znajduje się blisko tego, który wyłącza silniki.

Przed rozpoczęciem właściwych lotów zostaje nam jeszcze odpowiednie skalibrowanie drona. W tym celu należy włączyć kontroler przesuwając włącznik zlokalizowany na środku - w górę. Ruchy gałek są takie same jak w przypadku poprzedniego modelu, z tą różnicą że XK X251 nie posiada stabilizacji automatycznej. Chodzi głównie o to że wciąż musimy mieć na uwadze ustawianie danego ciągu silników by urządzenie za szybko nie poleciało do góry lub nie spadło na ziemię ze znacznej wysokości. W celu kalibracji trzymamy gałkę lewą na godzinie siódmej a drugą na godzinie piątej, tzw. odbicie lustrzane. Po około 3 sekundach diody LED na dronie powinny zamigotać. Następnie używamy ciągu by urządzenie nieznacznie wzniosło się do góry, a następnie delikatnie lądujemy i ponawiamy proces trzymając gałki w tych samych pozycjach przez kolejne trzy sekundy. Diody ponownie zamigają co będzie oznaką zapisania ustawień.

Pierwszy lot to trudny lot

Z racji tego że urządzenie w niedoświadczonych rękach może bardzo szybko zacząć siać spustoszenie na małej powierzchni, zalecam zabawę na dużych i otwartych przestrzeniach. Urządzenie jest bardzo wytrzymałe więc narobicie mniej szkód. Przed startem należy dokładnie przypomnieć sobie ustawienia przycisków na kontrolerze. Zdarzyło mi się kilka razy wyłączyć silniki zamiast zmienić tryb na szybszy. Na szczęście jeśli w porę zareagujemy, dron wykaraska się z opresji i nie rozbije się na ziemi a w najlepszym wypadku poderwie się ku górze.

Jak zauważyliście nie jest to prosta zabawa. Producent podaje by osoby które chcą pobawić się w pilota powinny ukończyć 14 lat. Moim zdaniem to i tak w głównej mierze zależy od umiejętności i samozaparcia. Mi wystarczył tydzień by jako tako przyswoić sobie latanie tym dronem, zapewne potrzebowałbym około miesiąca treningów by latać o wiele lepiej ;) Podczas testów darowałem sobie częste używanie trybu 3D. Co prawda w tym trybie zyskujemy pełną kontrolę nad dronem i możemy wykonywać w powietrzu różne ewolucje, ale w rękach laika start i dalszy lot zazwyczaj kończy się niechybną kraksą. Tak jak wspomniałem dron jest na tyle wytrzymały że upadek zazwyczaj kończy się to kilkoma obdrapaniami. Osobom zainteresowanym oznajmię iż aparatura w kontrolerze pozwala nam na wprowadzenie wielu ustawień zaawansowanych. Możemy zmienić parametry lotów, ustawiać moc czujników lub np skoordynować podawane przez nas komendy. Funkcji jest tak wiele, że osoba początkująca może się łatwo pogubić.

Co do czasów lotu, to jestem pozytywnie zaskoczony. Po tak małej konstrukcji nie spodziewałem się wiele, ale XK X251 daje radę wykrzesać z siebie około 14 minut spokojnego lotu. Oczywiście trzeba zwrócić uwagę na fakt iż przez całą zabawę śledzimy urządzenie wzrokowo, więc musimy zwracać uwagę jak i gdzie nasze urządzenie zmierza.

Podsumowanie

Nie spodziewałem się że XK X251 Whirl Wind będzie tak trudnym do opanowania dronem. Mój błąd był taki że zacząłem zabawę od prostszego modelu z wieloma bajerami a teraz zostałem wrzucony na głęboką wodę. Ale muszę przyznać iż bawiłem się świetnie. Urządzenie jest małe i poręczne, zwinne i odporne na silne podmuchy wiatru a co najważniejsze jest idealnym urządzeniem do nauki latania. Długi czas działania na baterii jest dużym atutem, choć przydałby się bogatszy zestaw akcesoriów. Cena tego modelu oscyluje na poziomie 421 zł wraz z darmową wysyłką. Ale można też znaleźć promocje choćby na stronie sklepu Gearbest.

 

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
  #1 10.08.2016 07:42

najpierw włączamy nadajnik, dopiero potem wpinamy zasilanie do odbiornika (drona czy jakiegokolwiek innego modelu). widziałem już kilka przypadków pociętych rąk/palców/kończyn przy kolejności jaką zaprezentowałeś na filmie.

adamk1985   12 #2 10.08.2016 09:20

Fajny tekst. rozwaliło mnie to: "pomalować oczojebnym kolorem" ;-)
Z szacunkiem do wszystkich - ja bym tyle nie wydał na taką zabawkę...

lordjahu   20 #3 10.08.2016 12:43

@anonimus_modelus (niezalogowany): dron niezałączy silników póki nie włączysz kontrolera. Więc w tym modelu przedstawiona przeze mnie metoda jest bezpieczna.

  #4 10.08.2016 20:04

@lordjahu: jest "bezpieczna", do czasu. pamiętaj że to tylko elektronika. Włączając najpierw nadajnik ustalasz pewne stany na poszczególnych kanałach. to jest podstawa modelarstwa RC - najpierw nadajnik, potem odbiornik, po skończonej zabawie kolejność odwrotna.