Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

YESdzik — rewolucja w transporcie ?

Rynek urządzeń mobilnych na tę chwilę zalewa nas coraz to nowymi telefonami, inteligentnymi opaskami czy tabletami przeróżnych producentów. I choć większość urządzeń produkowanych jest przez małe chińskie rączki to i tak wspaniale sprzedają się opatrzone w znane markowe symbole. Swój rozkwit na rynku mają też coraz chętniej ostatnio kupowane urządzenia służące do transportu. I nie mam tu na myśli takich którymi bez problemów pojedziemy po każdej nawierzchni jak Segway'e, lecz tych mniejszych i bardziej mobilnych.

Na światowym rynku gadżetów przeznaczonych do transportu możemy znaleźć polski produkt — YESdzik. I choć urządzenie oryginalnie znajdziemy też na rynku azjatyckim, to w tej wersji możemy liczyć na lepszą wydajność oraz komponenty z wyższej półki, także cenowej. Firma prezentuje to urządzenie jako mające zrewolucjonizować transport. Nie do końca zgadzam się z tą opinią, ale o tym poniżej.

Budowa i wykonanie

Urządzenie składa się z połączonych ze sobą dwóch elementów na których umocowane są antypoślizgowe, gumowe podesty. Na krańcach urządzenia znajdują się bieżnikowane koła z solidnymi, metalowymi felgami na których zauważymy logo producenta. Całość pokrywa wytrzymały i dobrej jakości plastik. Na przodzie urządzenia zainstalowano dwie lampy ledowe które będą nam oświetlać drogę wieczorową porą jak również sygnalizować innym użytkownikom dróg i ścieżek że poruszamy się po nich. Na centralnej-wierzchniej części YESdzika pod przeźroczystym plastikiem, znajduje się wyświetlacz z powiadomieniami o stanie baterii oraz informacja o włączonym trybie balansu.

Z tyłu urządzenia znajduje się przycisk odpowiedzialny za uruchamianie go oraz jego kalibrację, którą należy wykonać raz na jakiś czas. Obok włącznika zlokalizowane jest wejście na kabel ładowarki. Jeśli już o ładowarce mowa, to ta należy do dość głośnych. Na myśl nasuwają mi się pierwsze ładowarki do laptopów lub urządzenia do przeglądania slajdów. Szybko zwrócimy uwagę iż urządzenie nie damy rady naładować zwyczajną ładowarką i będzie nam do tego potrzebna dedykowana do urządzenia, ze względu na niecodzienny styk.

Odgłos ładowania nie jest na szczęście zbyt irytujący i dość szybko się do niego przyzwyczaimy. Ładowanie urządzenia trwa od 2 do 3 godzin, a informację o jego zakończeniu możemy zaobserwować gdy dedykowana ładowarka zakończy swoją pracę.

Specyfikacja techniczna i czasy pracy baterii

Akumulator — Bateria litowo-jonowa

Czas ładowania — 2-3 godziny

Silnik —Moc 2x 350W

Zasięg — do 25 km (na jednym ładowaniu)

Prędkość — do 10 km/h

Waga — 10 kg

Udźwig — do 110kg

Kąt podjazdu — ok. 15 stopni

Powiadomienia dźwiękowe

Panel ledowy na urządzeniu informuje nas o stanie baterii. Zielone światło oznacza iż bateria jest naładowana, a czerwone że możemy jeszcze przez pewien czas korzystać z urządzenia. Gdy stan baterii osiągnie ok. 20% czerwona dioda zacznie pulsować a urządzenie wyda ciche, krótkie dźwięki informujące nas że urządzenie korzysta z ostatnich rezerw. Poruszanie się w tym trybie stwarza pewne niedogodności gdyż żyroskopy na urządzeniu nie działają już tak idealnie, dając do zrozumienia osobie kierującej by ta nie poruszała się zbyt dużą prędkością gdyż w pewnym momencie urządzenie może się zatrzymać. Włączone urządzenie po minucie bezczynności wchodzi w tryb stand-by który oszczędza energię. To bardzo przydatna rzecz, gdyż nie zawsze mamy ochotę schylać się by urządzenie wyłączyć, a tak ono samo o to zadba po pewnym czasie.

Jak to działa ?

Yesdzik korzysta z sensorów i żyroskopów by skutecznie kontrolować balans w zależności od ruchów osoby kierującej. W momencie gdy pochylamy ciało w danym kierunku, sensory odczytują nasze zamiary wprawiając w ruch koła. Dzięki takiemu zabiegowi nie tylko nie tracimy równowagi na urządzeniu, ale dodatkowo wprawiamy go w ruch. Inna zasada tyczy się skręcania. Dzięki przechyleniu jednej stopy do przodu, urządzenie wykonuje skręt w przeciwległym kierunku ... i na przemian. Gdy zdecydujemy się na obrót w miejscu wystarczy stopy zgiąć w przeciwległych kierunkach. W zależności która stopa jest skierowana ku przodowi, to w stronę przeciwległą następuje skręt urządzenia. Metoda podobna do sterowania sterem w łodzi.

Podczas pierwszego uruchomienia należy przeprowadzić kalibrację żyroskopów urządzenia. W tym przypadku należy wyłączyć urządzenia i ustawić podesty poziomo. Następnie przytrzymujemy włącznik urządzenia przez 10 sekund i puszczamy. Przez ten czas lampy ledowe na urządzeniu zaczną pulsować co oznacza iż sprzęt jest w trybie pomiaru. Gdy urządzenie znajduje się w poziomie, wystarczy że wciśniemy włącznik, jednoznacznie akceptując zakończoną kalibrację. Operacja zakończy się krótkim piknięciem oraz zgaszeniem lamp. Po udanej kalibracji, wystarczy urządzenie uruchomić i przystąpić do pierwszej jazdy.

Trudne początki i wspaniała zabawa

Podczas pierwszego wejścia na urządzenie warto założyć wygodne buty, najlepiej z płaską podeszwą gdyż dzięki takiemu obuwiu lepiej będziemy mogli wyczuć równowagę na urządzeniu. Co prawda można też założyć kask i ochraniacze, ale z zaufanymi asekurantami takie dodatki są zbyteczne. Ważna jest też waga osoby. Najlepiej by na YESdzika nie wchodziły osoby mające mniej niż 30-35 kg (dzieci), gdyż urządzenie może nie wykryć siły nacisku stóp na pedały, co skutkować będzie dużym problemem w kierowaniu oraz złapaniem równowagi na nim. Idealna waga w tym przypadku to zakres od ~40 do ~100 kg.

Naukę poruszania się YESdzikiem warto rozpocząć na równej i płaskiej powierzchni. Najlepiej nada się do tego boisko szkolne, droga asfaltowa jak i panele wewnątrz budynku. Słowem im bardziej płasko, tym wygodniejsza jazda. By wsiąść na urządzenie trzeba się przełamać. Nie da się od razu stanąć na nim i jeździć. Przede wszystkim trzeba znaleźć punkt równowagi i nauczyć się kierować urządzeniem. Mi zajęło to ponad godzinę, choć znalazły się osoby które złapały podstawy już po 5 minutach. Wszystko zależy od tego jak dana osoba ma wyrobioną równowagę. Pierwsze wejście jest niebezpieczne w przypadku gdy wchodzimy na urządzenie z marszu. Asekuranci podczas nauki będą na wagę złota, gdyż będą pełnić rolę podpórki do czasu gdy sami opanujemy równowagę na YESdziku.

Jak zauważyliśmy na powyższym filmiku, jazda sprawia masę frajdy i dobrej zabawy. Jeździ się bardzo przyjemnie, choć należy zwolnić by wyrobić się na zakrętach. Oczywiście trzeba brać poprawkę na nierówności terenu oraz inne typy nawierzchni, które potrafią nagle zmienić naszą trajektorię poruszania się. Podczas testów jeździłem po wielu nawierzchniach, w tym po kostce brukowej, ziemi, czy chropowatym asfalcie. Mimo tego co napisał producent — że pełne opanowanie urządzenia daje możliwość poruszania się po każdej powierzchni — uważam że taka jazda będzie nas kosztowała dodatkowe nerwy. Jeżdżenie po takiej nawierzchni skutkuje dodatkowymi wstrząsami spowodowanymi najeżdżaniem na wyboje pomiędzy kostkami brukowymi. Da się to opanować ale jednocześnie zmniejsza się przyjemność z jazdy. Dodatkowym problemem będzie nachylenie powierzchni - powyżej 15 stopni możemy spotkać się z tym iż urządzenie odmówi posłuszeństwa. Największą zmorą YESdzika są krawężniki. Na krawężniki większe niż 2 cm najechanie graniczy z cudem, a jeśli już to się nam uda to najczęściej szarpnięcie jest na tyle mocne że tracimy równowagę i spadniemy z urządzenia. Odradzam również jazdę po mokrym terenie gdyż koła nie są antypoślizgowe a silny wiatr może dodatkowo zmniejszyć komfort poruszania się.

Początkowo osoby korzystające z YESdzika poczują po pewnym czasie ból stóp i łydek. To normalne gdyż te cały czas pracują podczas stania na urządzeniu. Warto co 20 minut robić małe przerwy. Po kilkunastu jazdach czas ten można spokojnie przedłużać — co objawiać się będzie spędzaniem na urządzeniu non stop od godziny do dwóch, trzech.

Przyszłość YESdzika

YESdzik uważam za zabawkę, warty uwagi gadżet służący do transportu. Nigdy nie uznam go za urządzenie mogące konkurować z Segwayem lub moim ulubionym środkiem transportu - rowerem. Nie pojedziemy nim wygodnie po większości powierzchni, a wjazd na wysoki krawężnik graniczy z cudem. Wielkimi plusami urządzenia jest jego zakres działania oraz mobilność, dzięki której urządzenie możemy zabrać ze sobą wszędzie. Co prawda chodzenie z 10 kg w ręce przez miasto nie należy do najwygodniejszych, ale nic nie stoi na przeszkodzie by włożyć go do bagażnika samochodu lub skorzystać z transportu publicznego.

Mimo zadowalającego czasu pracy oraz wytrzymałej obudowy, uważam iż w dzisiejszych czasach takie urządzenie powinno być opatrzone w więcej opcji i możliwości. Brakuje mi takich detali jak podziałka baterii np. na min. 4 części co lepiej obrazowałoby przewidywalny procent jej naładowania. Dodatkowym atutem byłoby sparowanie smartphona z urządzeniem by zczytywać statystyki z urządzenia takie jak ilość przejechanych kilometrów czy sprawdzić stan baterii. Otwarte opcje programistyczne byłyby świetnym krokiem dla osób chcących zdjąć ograniczenia prędkości urządzenia. Możliwość zmiany kolorów światełek też byłyby świetną opcją.

Podsumowanie

Czy możemy uważać YESdzika za rewolucję w transporcie ? Nie do końca. To świetny gadżet transportowy ale nie jest przystosowany na większość nawierzchni, przynajmniej w naszym kraju. Trzeba by przebudować większość infrastruktury by urządzenie to znalazło swoją rację bytu. Mimo wszystko zainteresowanie YESdzikiem jest ogromne. Podczas testów ludzie co chwila podchodzili, pytali na jakiej zasadzie ono działa a niektórzy robili zdjęcia. Na dzień dzisiejszy wiem, że urządzenia bym nie zakupił ze względu na wygórowaną cenę. W przedsprzedaży YESdzika zakupimy za 1990zł a później za 2499zł, czyli o 500zł drożej. Wg. Mnie to stosunkowo za drogo. Co prawda z Chin możemy sprowadzić bardzo podobne urządzenie za cenę ok. ~1000 zł, ale możemy dać sobie spokój z gwarancją lub serwisem części. W cenie naszego urządzenia otrzymujemy pełne wsparcie produktu i dostępność części do niego. Warto poczekać by cena nieco spadła, choć osobom zdecydowanym na zakup, polecam go z całego serca.  

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
Damianek439   6 #1 18.09.2015 18:01

Uh... rozbudza marzenia ;)

  #2 18.09.2015 18:24

Manta ma chyba coś podobnego w ofercie, jakiś czas temu na jakimś filmiku z relacjami DP z targów pokazywali.

SzymonM   6 #3 18.09.2015 18:25

Taak, tylko, że takie urządzenie powoduje zwiększenie zagrożenia otyłością, warto sobie przypomnieć film animowany Wall-e

ste-fan   11 #4 18.09.2015 18:29

u nas to urządzenie będzie trzeba nosić w ręku gdyż stań chodników jest koszmarny nawet na rower....

ste-fan   11 #5 18.09.2015 18:32

@SzymonM: jaką otyłość, weź Pan noś to w ręku to zaraz zgubisz parę deko tu i tam, no i biceps urośnie od tego pojazdu ważącego 10kg bo on zamiast nas wożić sam będzie noszony przez większość drogi...

SzymonM   6 #6 18.09.2015 18:56

@ste-fan: Wierz mi lub nie, nie chciałbym, żeby biceps mi jeszcze bardziej rósł ;).

Jak dla mnie to tylko nikomu niepotrzebny gadżet

Pharun   7 #7 18.09.2015 19:54

Rozumiem że takie rzeczy powstają bo chodzenie jest zbyt mainstreamowe? Czy twórca wychodzi z założenia że już nawet chodzić się ludziom nie chce?

PaPuX   7 #8 18.09.2015 20:38

Produkt dostępny już bardzo dawno temu. I nie jest to produkt polski tylko dokładnie taki sam jak w chinach i z tamtąd jest sprowadzany. Najtańsza wersja kosztuje coś ok 500zł. http://www.aliexpress.com/item/2015-smart-balance-wheel-electric-unicycle-2-Whee...

  #9 18.09.2015 20:42

Zbędna rzecz... ale pewnie wielu się nabierze i kasę na to wyda.

  #10 18.09.2015 21:05

@Pharun - Spróbuj spojrzeć troszeczkę szerzej; takie urządzenia nadają się idealnie dla osób z chorymi stawami biodrowymi, dla których zwykły spacer wiąże się ze sporym bólem. Pomaga to również osobom z niektórymi schorzeniami stawów kolanowych i skokowych. W stanach wśród osób z takimi problemamii podobne urządzenia zyskują coraz większa popularność :)

  #11 18.09.2015 21:22

To logo sugeruje mi ze to produtk zrobiony w garazu..

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #12 18.09.2015 21:32

"Idealna waga w tym przypadku to zakres od ~40 do ~100 kg." - No to sobie nie pojeżdżę:)

Autor edytował komentarz.
GioWDS   13 #13 18.09.2015 21:39

@Shaki81 myślę, że ty jeszcze dasz radę, nie będzie się Pan gryzł z tym urządzeniem :)

  #14 18.09.2015 21:50

@PaPuX: autor popłynął i myśli że dystrybutor modyfikuje sprzęt :) Najlepiej kupić na alibabie :(

Wowa Tatarin   10 #15 18.09.2015 22:11

może nie do końca rewolucja, bo jednak nawet na 2 lata, jaki odsetek ludzi będzie tak jeździć?

KyRol   17 #16 18.09.2015 22:59

Jak sobie dobrze przypominam o tym już było nawe na DP w kontekście jakiejś deski od Japończyków. Nie będę się powtarzał bo nt. tej deski mój komentarz był dość dosadny, w każdym razie czegoś takiego sobie nie kupię, prędzej przerobiłbym sobie wózek inwalidzki albo spacerówkę i dorzucił doń akumulatory - było by taniej, wygodniej i przynajmniej bez nadmiernych konfliktów z prawem, wszak elektryczne wózki dla osób niepełnosprawnych są przynajmniej dopuszczone do ruchu.

PS.: zastanawiam się dlaczego twórcy takich wynalazków upodobali sobie ponowoczesny rodzaj ascezy? Po stokroć lepiej iść, przenosząc ciężar ciała naprzemiennie z jednej nogi na drugą zamiast udeptywać je dwie na raz w bezruchu...

Autor edytował komentarz.
kaisuj   10 #17 19.09.2015 09:12

Po pierwsze to gratuluję bardzo udane wpisu. Urządzenie wydaje się być o tyle fajne, że jest czymś niecodziennym, aczkolwiek po przeczytaniu wpisu i obejrzeniu filmiku od razu doszedłem do wniosku, że jest to strasznie nie praktyczne. Wydaje mi się, że jeszcze długo człowiek nie wymyśli niczego lepszego niż rower.

ZIBIASZEK   5 #18 19.09.2015 09:16

2xwiększe kółka i problem niewybojów może zniknąć,do tego 2x większe aku i zabawa w markecie na całego...

Sidhmor   7 #19 19.09.2015 10:24

Jako urzadzenie do zabawy wole rolki albo deske, a jako srodek transportu wlasne nogi.

lordjahu   19 #20 19.09.2015 11:52

Mam troszkę czasu to rozwieję kilka wątpliwości:
@SzymonM - tyle że tam siedzieli i lewitowali, a tutaj stoisz i balansujesz ciałem.
@ste-fan - dlatego powinno się jeździć po ścieżkach rowerowych lub ulicach. Większość chodników jest dla pieszych.
@Pharun - zabawka, gadżet - są by czerpać z nich zabawę, a nie żyć z nimi non stop.
@PaPuX - oczywiście policzyłeś koszt przesyłki w zakładce shipping and payments ?
@kaisuj - czekamy na lewitujące buty :)
@ZIBIASZEK - jak ma być większe, to zapoznaj się z Segway'em.

PaPuX   7 #21 19.09.2015 12:13

@lordjahu: Ale co tu liczyć skoro za 250euro mamy opcje free shiping.

pstrowsky   7 #22 19.09.2015 12:29

Urządzenie bardzo podobne Segway'a, prawdopodobnie podzieli jego los.

Ufolec   12 #23 19.09.2015 16:47

fajna nazwa i ciekawy gadżet ;) niestety nie nadaje się do bezpiecznej jazdy po naszym polskim terenie (no chyba że drogi rowerowe), kółka ma za małe, a cena zasugerowana przez polskiego dystrybutora przesadzona. Cóż, zaczekamy to i może pojawi się ulepszona wersja tego jeździka :)

b4rt0   4 #24 19.09.2015 16:54

@Degjnv (niezalogowany): zgadzam się. Przecież to dokładnie to samo co można dostać na alibabie tylko z dodanym brandingiem i ew. nowym pudełkiem za co płacimy co najmniej dodatkowy 1000zł względem tego co można zamówić z Azji.

Osobiście argumenty przedstawione przez autora w podsumowaniu nie przekonują mnie do tego, że warto wydać dwa razy tyle ile to urządzenie kosztuje sprowadzając je na własną rękę.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #25 19.09.2015 17:14

Nie wróżę mu świetlanej przyszłości :)

  #26 19.09.2015 17:36

Szczerz mam nadzieje że wynalazki tego typu się nie przyjmą bo ludzi w ogóle przestaną się ruszać a gdy człowiek się nie rusza wiadomo co się dzieje. Ja przynajmniej osobiście wole chodzić normalnie. Od takiego stania ciągle w miejscu bardziej bolą nogi niż kiedy się poruszam. To są takie moje odczucia jeśli chodzi o urządzenia zaczynając od takich jeździków kończąc na segwayach.

  #27 19.09.2015 17:54

jedno proste pytanie- gdzie tym w polsce mozna legalnie jezdzic? po chodniku? nie. po drodze rowerowej? nie. ulica? nie. wiecej pytan nie mam.

ste-fan   11 #28 19.09.2015 18:13

@lordjahu: fakt lecz z małym dzieckiem nie jeździ się po jezdni, lub nawet gdy są złe warunki pogodowe a w skrajnych przypadkach by nie robić za wali dorgę... ;) ścieżki rowerowe prowadzą przez góra kilkadziesiąt metrów i się urywają bym powiedział w szarym chodniku...

Inventer89   5 #29 20.09.2015 00:19

@Pharun: ja widzę inne zastosowanie: dla osób mających zbyt mało czasu. Chód jest za wolny, zaś rower zbyt duży i nie zawsze zwrotny. To jest kompromis

vbruder   6 #30 20.09.2015 15:44

Może gdzieś na wsi, żeby sobie do sklepiku podjechać czy coś, to by miało jakieś zastosowanie, ale w mieście? Po wyjściu z domu i przejechaniu 4 metrów trzeba zejść, by pokonać krawężnik. To już lepszy rower lub rolki, no chyba, że już wolicie zostać całkowitymi kalekami. Za 5 lat wymyślą dla nas jeżdzące trumny.

Jacko65   2 #31 20.09.2015 17:05

To co najwyżej prezent na komunię a nie rewolucja w transporcie.

AlbatrosZippa   10 #32 20.09.2015 21:10

Ale takie coś bym kupił, ale cena

t-m-z   8 #33 20.09.2015 21:25

@Jacko65: A potem płacz, że mamy społeczeństwo leniwe, dzieci grube i nadciśnienie rządzi ;)

Ludzie ludziom sami krzywdę robią i to jeszcze zarabiając na tym...

Piotrek2255   10 #34 21.09.2015 00:09

10km na godzinę, czy to nie przypadkiem tyle ile przemieszcza się średnioleniwy i średnioszybki przeciętny człowiek?

  #35 21.09.2015 09:10

@Piotrek2255: 6km/h to jest szybki marsz, więc 10 km/h to raczej bieg…

  #36 21.09.2015 09:46

Wolę rower :)

pdok66   3 #37 21.09.2015 09:59

fajnie ze Polacy zrobili to (w koncu). W Stanach obecnie to bardzo popularne I kosztuje $750.

CzarnaZmija   8 #38 21.09.2015 12:33

@Piotrek2255: hmm raczej 5-6 km/h

A wracając do samego produktu, to raczej gadżet niż urządzenie przydatne w życiu codziennym.
Hmm może będzie użyteczny np. w centrach handlowych, gdzie obecnie ochroniarze przemieszczają się na segway`ach

  #39 21.09.2015 22:03

@SzymonM: Wszystko zależy od genetyki człowieka... wyobraź sobie że są tacy co robią wszystko by przytyć nieco ale za chiny ludowe nic nie działa... i żadna animacja nie ma tu odwzorowania. Akurat sam jestem taką osobą... Genetyka!!!!

  #40 21.09.2015 22:10

@Mendelejew7 (niezalogowany): Ale bzdury żeś wypisał.... takie osoby będą miały największe problemy właśnie z jazdą na tym. "Podobne" robi wielką różnicę.... Więc jak już coś piszesz to wykaż się troszkę większą wiedzą.

  #41 21.09.2015 22:13

@lordjahu: ścieżki rowerowe są dla rowerów a nie takich wynalazków... już wystarczy że babcia z dzieckiem idzie po ścieżce a jak dostaje opier.... do zaraz jak ktoś śmie i w ogóle... Rower nie zatrzyma się w miejscu...

SzymonM   6 #42 22.09.2015 00:08

@lordjahu: Nie mam na myśli sposobu korzystania a raczej skutki - jakby wszyscy zaczęli tego używać w krótkim czasie stalibyśmy się opasłymi niezdolnymi do sportu kulkami. Dziekuję, wolę spacer

WODZU   16 #43 22.09.2015 12:09

Patrząc na nazwę urządzenia, miałem wrażenie, że to coś, co służy do wykrywania dzików :)

SzymonM   6 #44 22.09.2015 12:16

@Anonim (niezalogowany): Uważam, że genetyka to tylko usprawiedliwienie. Zmienia się tylko tempo metabolizmu podstawowego ale nad tym też można pracować.

kowgli   6 #45 22.09.2015 12:34

"możemy znaleźć polski produkt — YESdzik"
Litości... to nie tylko kłamstwo, ale po prostu chamówa i przypisywanie sobie cudzych zasług. Jest to produkt chiński ... i tak, chińska technika stoi (niestety) na bez porównania wyższym poziomie niż polska.
Pisanie o polskim produkcie, gdzie jedyna zasługa polskiej firmy to zamówienie egzemplarzy z tandetnym logo jest... bez komentarza.

Autor edytował komentarz.
  #46 22.09.2015 15:20

Zapraszam na pierwszą polską stronę o tego typu pojazdach: http://minisegway.blogspot.com/

t0ken   8 #47 22.09.2015 21:58

Pierwsze wrażenie: Łał, ale fajne.
Drugie wrażenie: hmm.. ale w sumie po co mi takie "cuś"?

Ale jako zabawka fajna, tylko nieco droga.

  #48 13.10.2015 18:19

Wszystko fajnie tylko szkoda, że wszystkie filmy nagrywane są na idealnie równej powierzchni. Ciekawe jak takie cudo poradzi sobie z jakąkolwiek dziurą. Długo się zastanwiałęm nad tym ustrojstwem i Airwheelem, ale jednak na tym drugim można pomykać wszędzie

  #49 17.12.2015 07:39

Jak często trzeba wymieniać baterię?

lordjahu   19 #50 17.12.2015 17:54

@Anonim (niezalogowany): Jak się zużytkuje/zepsuje. Ciężko powiedzieć - może być co 3 lata, może być co rok.

Axles   16 #51 31.03.2016 12:30

@lordjahu: "dlatego powinno się jeździć po ścieżkach rowerowych lub ulicach. Większość chodników jest dla pieszych."
Jesteś pewien ,że tak można? 'droga rowerowa' jak nazwa wskazuje służy tylko do rowerów, chodnik dla pieszych, a te urządzenie byłoby zagrożeniem zarówno na chodnikach jak i drogach rowerowych.

lordjahu   19 #52 31.03.2016 12:49

@Axles: To zależy. Zauważ że po niektórych ścieżkach rowerowych poruszają się także osoby na rolkach lub hulajnogach, więc nie ma obawy by wcisnąć coś jeszcze. Chodnikiem też można, w końcu nie ma przeciwwskazań na rolki i wózki a to w końcu coś bardzo zbliżonego.

Zagrożeniem nie sądzę. Wszystko zależy od osoby prowadzącej.

Axles   16 #53 01.04.2016 10:55

@lordjahu: Wózki, rolki, hulajnogi mają hamulce, a w tym urządzeniu są jakiekolwiek tak, żeby siła odśrodkowa nie zwaliła kierującego przy 10km/h z yesdzika?

lordjahu   19 #54 01.04.2016 11:17

@Axles: Wystarczy lekko odchylić się do tyłu i następuje bezpieczne hamowanie.

  #55 24.05.2016 09:23

Kupilismy skamaster dla syna 7 lat. Nie ma mozliwosci aby na tym jezdzil. Deska tak pod nogami mu drga, ze podloga sie trzesie. W ksiazce napislai ze jest od 20kg, on wazy okolo 23-24 kg, ale nie ma szans aby sie utrzymal. Kolezanki syn ma deske goclever- wazy mniej i deska nie trzesie sie, a nasza szaleje! Jestem zla, bo wydalismy pieniadze na darmo.

lordjahu   19 #56 24.05.2016 13:10

@Dorina (niezalogowany): "W ksiazce napislai ze jest od 20kg" - tak, ale na nogę :)

Siła nacisku.

Autor edytował komentarz w dniu: 24.05.2016 13:10
  #57 05.06.2016 22:19

Kupiłem to urzadzenie i po paru jazdach sie popsulo.. przestał dzialac Bluetooth przez ktory owe urzadzenie sie laczy ze smartfonem gdzie jest aplikacja. Na dodatek jadac nagle sie wyłącza i mozna nieźle sie wywalic. nie jest to urzadzenie jeszcze dopracowane i przy obecnej cenie nie jest warte zakupu przez jego wielka awaryjność.

lordjahu   19 #58 06.06.2016 08:35

@Bertu (niezalogowany): to nie ten model.