Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

GNOME Shell vs Unity - nadchodzi koniec GNOME? part 1

Najpierw było KDE... a potem GNOME

Zanim zostanie mi zarzucone, że ciągle tylko KDE i KDE to śpieszę z wyjaśnieniami. Otóż powstanie GNOME jest nierozerwalnie złączone z K Desktop Environment. Mimo, iż początkowy powód istnienia dawno przestał być aktualny, samo środowisko pozostało, goszcząc na komputerach wielu użytkowników Linuksa.

Red Hat i Canonical w jednym stali domu

GNOME jako środowisko graficzne cieszyło (cieszy?) się uznaniem wielu firm. Było to po części związane z ewolucyjną naturą środowiska (szczególnie seria 2.x) co niewątpliwie było atrakcyjne dla wielu podmiotów prowadzących komercyjną działalność. Żeby wspomnieć tylko: Sun Microsystems (obecnie Oracle), Novell, Red Hat czy Canonical. Nas jednak interesują zwłaszcza te 2 ostanie firmy, które odgrywają największa rolę (chociaż w zupełnie rożny sposób) w rozwoju GNOME.

Red Hat

Red Hat jest jedną z najstarszych dystrybucji Linuksa, a zarazem tą która odniosła największy sukces (jeśli za miarę sukcesu przyjąć $$). Co więcej jest to firma, która wspiera wiele projektów open source, wystarczy wspomnieć, iż jest to korporacja odgrywająca największą rolę w rozwoju jądra Linuksa (patrz niżej). Jest to przykład firmy, która umie połączyć działalność komercyjną ze wsparciem otwartych projektów, co zaiste jest naprawdę dużym sukcesem. Niestety coś za coś. O Red Hat słyszy się głownie przy okazji premiery ich komercyjnych produktów. I nie jest to przypadek, ponieważ firma skupia się na rynku (serwerowym/korporacyjnym). Biurkowy Linux nie mieści się w tej sferze, co nie zmienia faktu że korporacja wywiera na niego ogromny wpływ (poprzez swoje zaangażowanie w różnego rodzaju projekty). Jednym z takich projektów jest GNOME, gdzie firma z pod znaku czerwonego kapelusza jest czołowym graczem jeśli chodzi o wkład w rozwój (patrz niżej) . Nie należy również zapominać o Fedorze, która to jest społecznościową dystrybucją wspieraną przez Red Hat (nie bez przyczyny często nazywana jego poligonem doświadczalnym). Mała uwaga dla niewtajemniczonych. Na fedorze oparty jest główny "produkt" firmy czyli Red Hat Enterprise Linux.

Canonical

Po przeciwnej stronie bieguna można umieścić Canonical, firmę tworzącą Ubuntu. Canonical zostało założone przez multimilionera Marka Shuttlewortha. Co jednak najważniejsze, Ubuntu jest zapewne najpopularniejszą dystrybucją dla tzw. domowego użytkownika. W społeczności open source, Canonical wzbudza mieszane emocje. Firma jest znana z tego, iż więcej bierze niż daje, a zaangażowanie w rożne projekty open source jest zaiste bardzo skromne (w przeciwieństwie do Red Hata). Stąd też częste zarzuty o braku współpracy, czy też jawnej niechęci, aby takową nawiązać. Co by jednak nie mówić, Ubuntu dla wielu użytkowników równa się Linux. Dlatego nie można nie docenić starań jakie włożyło Canonical w stworzenie dystrybucji zorientowanej "desktopowo". Lata pracy się opłaciły (może nie w dosłownym sensie), w każdym razie popularność jest to główny i tak po prawdzie jedyny argument przemawiający za Canonical, Ubuntu.

Zapewne wielu czytelników zauważyło, iż póki co faworyzuję Red Hat. Dlaczego? Tutaj warto spojrzeć na całą sytuację z szerszej perspektywy. Dla mnie liczy się ogólne zaangażowanie w komponenty, które składają się na typowego biurkowego Linuksa. Dla zobrazowania kontrastu użyję tutaj 2 przykładów.

Jądro Linuksa 3.0 (liczba zmian)

Red Hat - 1000 11.1% ogółem
Canonical - brak w zestawieniu

Raport "GNOME Census" (liczba tzw commits)

Red Hat 70790 16.30%
Canonical 4487 1.03%

GNOME Shell vs Unity Let the Battle Begin

GNOME Shell jako integralna część GNOME 3

O GNOME Shell słyszał zapewne każdy, kto choć trochę interesuję się Linuksem. Kontrowersyjne środowisko graficzne zawsze wzbudza mniej lub bardziej dosadne reakcje. Tak jest również w przypadku GS (tak będę określał dalej GNOME Shell). Moje zdanie w tej kwestii jest raczej nie zmienne i można je wyrazić słowami "KDE rulez" Toteż pominę wygląd i interakcję z pulpitem wymownym milczeniem. Bo i nie jest to tutaj najistotniejsze. O wiele bardziej interesujące są zakulisowe rozgrywki. Jeśli wpiszemy w google GNOME 3, jesteśmy odsyłani na stronę http://gnome3.org/, a na niej bah praktycznie tylko i wyłącznie GNOME Shell. Nigdzie nie ma mowy o alternatywnych powłokach systemowych, ba nawet sama architektura środowiska czegoś takiego nie przewiduje, oczywiście poza GNOME Fallback (ten z panelami jak się GS nie uruchomi). Czy to źle? Dla deweloperów Red Hata nie, twórcy Ubuntu mają o tym zasadniczo inne zdanie.

Początki GS

6-10 października 2008 roku ma miejsce "The GNOME User Experience Hackfest 2008" i to na tym zjeździe powstały pierwsze plany rewolucyjnego interfejsu. Byli tam wszyscy czołowi deweloperzy GNOME, a nawet Mark S i 7 innych gości z Canonical. Oto co powiedział Mark po spotkaniu “The GNOME user experience hackfest in Boston was a great way to spend the worst week in Wall St history!” Znaczy przynajmniej im na głowy nie padało, a to już jest "great". Byli tam również chłopaki z Red Hata. W każdym razie, niektórzy uczestnicy spotkania, wzięli się do pracy i już 31 października tegoż samego roku pierwszy kod GS wylądował, co zostało oznajmione "by Owen Taylor" (pracownik RH) na liście mailingowej GNOME. Potem było już tylko pod górkę i cała praca szła jak krew z nosa znaczy pooowoli. W sumie, się nie ma co dziwić, bo Canonical po początkowym zainteresowaniu oklapł (zresztą chłopaki już pichcili własne środowisko). Dla niewtajemniczonych dodam, że premiera środowiska był dwukrotnie przekładana, żeby w końcu ukazać swe nowe oblicze 6 kwietnia 2011.
Zabawę czas zacząć

Jednak do tego czasu chłopaki z Red Hata mieli niezła zabawę przy projektowaniu, jakby tu użytkownika podręczyć. A że użytkownicy to wścibskie bestie i swoje pomysły lubią zgłaszać na listach mailingowych, to wspominany już przeze mnie Owen T napisał stosowną notkę w lipcu 2010. Oto ciekawy fragment: "We're really busy working on finishing up for GNOME 3.0; this means
that we *can't* consider major revisions at this point. Co znaczy mniej więcej, świetnie się bawimy i zabawek nie oddamy, ehm wróć jesteśmy bardzo zajęci i żadnych drastycznych zmian nie planujemy na tym etapie prac. Jednak mimo tych zapewnień kilkanaście dni później do Internetu wyciekły nowe szkice interfejsu. I tak, z czegoś takiego: (uhh)

powstało na szczęście coś takiego

I tak już zostało.

Ok, ale co pod maską

“The Shell acts as a compositing manager for the desktop, and displays both application windows and other objects in a Clutter scene graph. Much of the code of the shell is written in Javascript but uses Clutter and GNOME platform libraries via GObject Introspection and JavaScript bindings for GNOME. For window management and compositing, the shell builds off of a Metacity branch called Mutter, which adds Clutter-based compositing to Metacity”

Czyli mamy połączenie JavaScript + Clutter, który jest odpowiedzialny za obsługę composite i wszystkie efekty widoczne na ekranie, a wszystkim zarządza Mutter jako menedżer okien. Warto zapamiętać:
Clutter, Mutter i JavaScript. Dlaczego jest to istotne? O tym w następnej części wpisu, gdzie opiszę powstanie Unity, jego relacje do GNOME oraz politykę Canonical.

Słowo od autora

Ten wpis należy traktować jako preludium do drugiej części, w której przedstawię stronę przeciwną, oraz opiszę co to całe zamieszanie oznacza dla zwykłego użytkownika (hmm to może i 3 wpis powstanie, się zobaczy). Dodam tylko, że pierwotnie całość miała się zmieścić w 1 notce, jednak ze względu na rozległość "zagadnienia" byłoby to praktycznie nie osiągalne. Co więcej ze względu na ograniczoną ilość czasu prawdopodobnie napisanie zajęło by mi z miesiąc. Stąd też wpis ten, może się wydać niekompletny i należy go uznać za wprowadzenie do tematu.
 

Komentarze

0 nowych
4lpha   9 #1 13.09.2011 00:28

Czekamy na 2 part.

roobal   14 #2 13.09.2011 03:44

Gnome3 i Gnome Shell nie jest takie złe, przynajmniej dla mnie, mi Gnome Shell przypasowało bardziej, niż Unity czy KDE4. Do KDE4 podchodziłem, jakieś 5 - 6 razy (nawet niedawno testowałem KDE 4.7) i do dziś nie mogę się do niego przekonać, Unity według mnie bardziej nadaje się na tablety i ogólnie bardziej na ekrany dotywe, natomiast Gnome3 przypasowało mi od pierwszego użycia. Ale co kto lubi :) Na KDE4 też na początku narzekano :)

Pozdrawiam!

KyRol   17 #3 13.09.2011 13:50

A ja mam zamiar trzymać się pazurami przy Gnome Fallback z Compizem tak długo jak tylko się da. Gnome 3 jest sztywny, a dostępność do aplikacji czy elementów środowiska graficznego jest narzucona odgórnie, co mi się strasznie nie widzi.

Obecnie Ubuntu mi hasa z Gnome 2 na Compiz-ie, które sobie tak przystosowałem, że nie muszę latać kursorem myszy z jednego końca ekranu na drugi. Wszystko pod ręką w lewym górnym rogu ekranu, obsługa systemu ogranicza się do 1 lub 2 kliknięć...

Gadanie, że Compiz to same wodotryski można wsadzić między bajki, naprawdę projekt ten zwiększa usability i upraszcza sprawę w wielu miejscach...

Jak dotąd Unity nie biorę pod uwagę przez głupi wybryk z górnymi paskami w aplikacjach i chowany pasek po lewej stronie ekranu.

Druedain   13 #4 13.09.2011 15:06

„Najpierw było KDE... a potem GNOME

Zanim zostanie mi zarzucone, że ciągle tylko KDE i KDE to śpieszę z wyjaśnieniami. Otóż powstanie GNOME jest nierozerwalnie złączone z K Desktop Environment. Mimo, iż początkowy powód istnienia dawno przestał być aktualny, samo środowisko pozostało, goszcząc na komputerach wielu użytkowników Linuksa.” na czym konkretnie to polega? Byłbym wdzięczny choćby za jakiś odnośnik :)

A sam tekst bardzo ciekawy i również czekam na ciąg dalszy.

PS KDE ftw! :D

  #5 13.09.2011 15:23

@roobal, dobrze cię rozumiem - mam takie same odczucia... Unity odpycha mnie choćby tym, ze udaje MacOSX. Menu globalne itp. Gnome Shell to całkiem inny pulpit i nie wiem nad czym się tu rozwodzić i pisać eseje. Używaj co kto woli. Ja stawiam na GS ty postawisz na KDE, a Jędrzej na Unity.

Odpowiem tylko dlaczego sam używam GS:
- szybkość działania
- modularna budowa (extensions)
- dynamiczne pulpity
- stabilność (pomimo ver.3.0.2)
- silnik (JS + CSS + Clutter + Mutter
- komfort pracy (choc poczatki byly trudne ;) - przyzwyczajenia)

pozdr.

  #6 13.09.2011 15:36

@lucas_: Nie znalazłem aktualnych danych, ale w 2009 roku dochód Canonical wyniósł 30 mln $ :) Generalnie Canonical doskonale radzi sobie w chmurach. Ok. 65% instancji w chmurze Amazonu oraz Rackspace to właśnie instancje z Ubuntu. Oni zarabiają na wsparciu, desktop im nie przynosi takich zysków. Więc spokojnie, możesz skorygować wpis blogowy :) Link? http://www.nytimes.com/2009/01/11/business/11ubuntu.html?_r=1 w tym przydługim tekście, na drugiej stronie są wyniki finansowe Canonical :)

Ave5   8 #7 13.09.2011 15:57

@ Druedain

O ile mnie pamięć nie myli, to QT (biblioteka budulcowa KDE) było przed długi czas na zamkniętej licencji (bodaj Nokii). Budziło to lekki niepokój prawny. Stąd rozwój Gnome jako projektu całkowicie Open Source o jasnej przyszłości.

Na dzień dzisiejszy problem licencyjny jest dawno rozwiązany, za to Gnome ma problemy z przyszłością.

  #8 13.09.2011 17:08

Niestety Gnome 3 z gnome shell nie działa na zamkniętych sterownikach ATI...

  #9 13.09.2011 17:14

@Ave5

Problem w tym, że GNOME jeszcze długo nie mogło sobie zaskarbić popularności użytkowników Linuksa i KDE biło je mimo swojego zamkniętego rodowodu. Popularność GNOME zyskało dzięki Ubuntu, które obiecało że zrobi z niego prawdziwego pełnoprawnego desktopa. Ostatnio jednak Mark stwierdził, że GNOME to błąd i Desktopy to błąd więc robimy nowe środowisko dla... netbooków. Użytkownikom wciśniemy tekst, że nadaje się też na desktop i wszyscy będą szczęśliwi.

Osobiście czekam na erę tabletów, kiedy Mark stwierdzi, że to jednak ma być pulpit tabletowy, a nie netbookowy i jednocześnie świetnie nada się na desktopy.

Ktoś kto trafił w sieci na screeny z windowsowej wersji dla ARM będzie wiedział o czym mówię.

Jeśli chodzi o GNOME to według mnie rządzi nim już tylko i wyłącznie polityka. Skończył się etap sprzyjania użytkownikom, którzy mogli wcześniej zbudować pulpit jaki sobie chcieli, a nie taki jak ktoś za nich zdecydował, że będzie wyglądał. Red Hat przekonał się na własnej skórze, że Canonical nie chodzi o desktopy tylko o promocję marki, która pozwala na zaistnienie na serwerach, a to już jest działka właśnie Red Hata z tego powodu niechęć do pomysłów Canonical dla GNOME (Indycator Applets), bo wtedy rozwój GNOME byłby właśnie z Ubuntu kojarzony, chociaż RH i tak najwięcej do niego dokładał.

4lpha   9 #10 13.09.2011 17:34

Wy tu gadu-gadu o środowiskach graficznych, a ja czekam na Wayland :P

Chillout   7 #11 13.09.2011 17:35

@tomick
I to jest podsumowanie tego tekstu;)



Druedain   13 #12 13.09.2011 20:46

@sunbeam96 Proponuję w międzyczasie zająć się czymś bo jeszcze się naczekasz. Nie to, że nie kibicuję temu projektowi (bo jest wręcz na odwrót), ale na razie widać niechęć do niego (patrz stanowisko NVidii).

4lpha   9 #13 13.09.2011 21:14

@Druedain | 13.09.2011 20:46
Nie czekam biernie, rzecz jasna.

gedgon   4 #14 13.09.2011 22:38

Ave5
>>O ile mnie pamięć nie myli, to QT (biblioteka budulcowa KDE) było przed długi czas na zamkniętej licencji (bodaj Nokii).

Licencji niezgodnej z GPL, i chodzi o Trolltech.



Druedain
>>Nie to, że nie kibicuję temu projektowi (bo jest wręcz na odwrót), ale na razie widać niechęć do niego (patrz stanowisko NVidii).

Na jakie stanowisko Nvidii mam patrzec? Jedyne co wiem, to ze developerzy nie maja roadmapu (stan sprzed kilku miesiecy) wspierania nieistniejacego serwera, a sunbeam naczeka sie bo commituje praktycznie jeden czlowiek.


lucas
te "major revisions" ze screenow, to troche cssa, wiec?

lucas__   13 #15 13.09.2011 23:16

roobal i bladyshaman
Tutaj nie chodzi o wygląd, chociaż fakt, że wśród wielu osób wzbudza mieszane uczucia. Dodam tylko, że deweloperzy GS naprawdę stworzyli całkiem spójny pulpit i niektóre rozwiązania są ciekawe, ale jak dla mnie to za mało ;) Z pierwszego wpisu jeszcze tego nie widać, ale problemem nowego GNOME nie jest GNOME Shell, a raczej postawa drugiego gracza.

tomick
http://www.omgubuntu.co.uk/2011/05/mark-shuttleworth-talks-windicators-changes-f.../

Is Ubuntu profitable yet? If not, any ideas on when it will be?
No, and while we have projections which are grounds for confidence, there are also reasons to continue to push the investment faster than it would grow organically.

gedgon
No cóż, jak dla mnie różnica między tymi dwoma zrzutami ekranu jest wyraźna, jakkolwiek szanuję twoją opinię i wypada nam się tylko cieszyć, że zostało to osiągnięte poprzez "troche cssa"




gedgon   4 #16 13.09.2011 23:38

lucas, zmiana tematu ikon czy tapety tez jest wizualnie wyrazna, ale nieznaczaca.

  #17 14.09.2011 02:38

Moim zdaniem najbardziej stabilny i przejrzysty proces rozwoju ma obecnie KDE. Żadna firma nie miesza w rozwoju środowiska, a współpraca z Nokią przy rozwoju biblioteki Qt nie stwarza problemów. Również podejście do tworzenia GUI dla różnych rozwiązań jest bardziej przemyślane. Zamiast jednego Shella dla desktopa, netbooka i tableta jak w przypadku Unity i GNOME, tworzone są osobne powłoki plasmy, które jednak używają tych samych bebechów. Ciekawe jak potoczy się spór Canonical vs Red Hat. Wg mnie na desktopie pozycja Ubuntu jest na tyle duża, że to właśnie rozwiązanie tej dystrybucji zdobędzie większe grono użytkowników.

roobal   14 #18 14.09.2011 07:38

@lucas

Mi nie chodziło o wygląd, tylko ogólnie o środowisko i jego używalność. KDE4 mi się np. wizualnie podoba ale nie potrafię się w nim odnaleźć, Gnome3 przypasowało mi od pierwszego uruchomienia, tak po prostu.

Pozdrawiam!

inMado   1 #19 14.09.2011 09:33

Zastanawiam się o co chodzi autorowi w tym tekście. Jeżeli kontrybucja Canonicala w projektach OSS (jądro Linuksa, Gnome) byłaby wyższa, to Mark S. mógłby mieć powody do narzekania, a tak to niech przestanie pasożytować.

Poza tym wydaje mi się, że autor artykułu przecenia wkład Red Hata. Inną firmą z dwucyfrowym wkładem w rozwój projektu Gnome jest Novell, który zainwestował i w SUSE i w Ximiana. Tak naprawdę to ta ostatnia firma, czyli de facto Nat Friedman i Miguel de Icaza, przyczyniła się najbardziej do rozwoju środowiska Gnome, podczas gdy SUSE głównie wspierało KDE.

  #20 14.09.2011 09:39

@lucas__: Tak jak pisałem - desktopy nie przynoszą dochodów w Canonical.

Mielone   2 #21 14.09.2011 09:46

Również czekam na część drugą.

Co do Gnome 3 sam korzystam z tego środowiska graficznego. Wcześniej korzystałem z Gnome 2 i próbowałem korzystać z KDE 4 (kiedyś korzystałem z 3 i byłem zadowolony ale po wejsciu 4 odwidziało mi się to środowisko kompletnie -> za dużo bajerów). Co ważniejsze dla mnie przejście z KDE 3 na 4 było dla mnie porażką, czego nie mogę powiedzieć o przejściu z Gnome 2 na Gnome 3 (co jak wiadomo rewolucją dużą jest -> tzn wyglądają i zachowują się inaczej) Nie zmienia to jednak faktu, że środowsko to (przyp. GS 3) jest w swojej prostocie i minimalizmowi intuicyjne. Moim zdaniem GS 3 ma szanse aby stać się o wiele lepszym śrowodiwskiem (w sumie już się tak chyba stało) graficznym niż KDE 4 na samym początku jego istnienia.

PS co do opinii na temat tego, że co chwila trzeba "jeździć" kursorem aby coś zrobić, to po pierwsze: z tego co wiem w Unity jest dość podobnie bo klikawsz w lewy górny róg aby wyszukać programów. Po drugie: w GS3 wystraczy wcisnąć klawisz "windows", który znajduję się chyba na każdej klawiaturze dostępnej na rynku, co więcej przycisk ma to samo znaczenie co najazd kursorem w lewy górny róg (klawisz ten tyczy się także Unity), więc proszę nie piszcię takich rzeczy jakoby to była jedyna opcja i jest to takie tragiczne bo mysz optyczna bądz co lepsze laserowa ma czułość wystraczającą do tego aby taki ruch nie sprawiał problemów i nie męczył (nie żyjemy już w erze mysz kulkowych).

inMado   1 #22 14.09.2011 09:49

Zatem Canonical doszedł po tylu latach do tego samego wniosku co wcześniej Red Hat, a potem Novell.

Natomiast w bieżącym numerze NetWorlda jest ciekawe zestawienie wsparcia firm dla projektu LibreOffice:
* 50% zmian jest autorstwa SUSE/Novella oraz pochodzących z projektu OpenOffice zmian Oracle'a
* 25% niezależni programiści
* 20% RedHat
* 5% pozostali partnerzy projektu (w tym Canonical)

Jaahquubel_   12 #23 14.09.2011 10:22

Zanim doczytam do końca, powiedzcie mi co to znaczy "ochlap".

  #24 14.09.2011 11:11

@Mielone

Tu nie chodzi o to w jaki sposób można coś uruchomić tylko jak często trzeba to robić. Jeśli nawet żeby się przełączyć pomiędzy dwoma oknami muszę te Activities ciągle otwierać to chyba jasne jest że wygodniej by było jak by ono było cały czas otwarte a nie jeździć myszą w ten róg ekranu przy byle jakiej operacji związanej z działaniem pulpitu. Szczytem głupoty moim zdaniem jest natomiast Dock, który ma służyć jako szybki dostęp do aplikacji, a który trzeba najpierw uruchomić (przechodząc znowu do Activities). I to ma być niby wygoda?

Ave5   8 #25 14.09.2011 12:41

@ Jahquubel

Jakaś hybryda słów ochłap i oklapł/odpadł? :P

Mielone   2 #26 14.09.2011 12:43

Co do okien przyznam, że może to być z początku uciążliwe (dla mnie osobiscie jest to wygodne, wciskam klawisz windows i mam wszystkie okna widoczne jak na dłoni. Do tego dodam jeszcze możliwość operowania klawiszami alt+tab). Inna sprawa, że do paska zadań też musisz jeździć myszą (czy to windows czy też linux -> kde czy gnome. co do docka to się nie zgadzam z pakiem activities. pasek dock jest ukryty co i owszem ale wystarczy zjechać myszką w prawy dolny róg (nie activieties) i masz pokazanego docka. Pytanie brzmi czy jak chcesz wybrać coś z docka np. ikonka kadu w kde, gnome bądz nawet windows nie musisz zjechać kursorem na dół tak czy owak? Wszak przynam iż ukryty pasek dock troche mnie irytuje ze względu takiego, że gdy chce zobaczyć czy ktoś napisał na GG (kadu) musze uaktywnić docka.

Wydaje mi się (z mojego punktu widzenia), że środowisko jest dobrze zaprojektowane (w każdym bądź razie lepiej od Unity) Ma kilka wad, ale które środowisko ich nie ma? Zależy to tylko od tego jakie kto ma gusta i co komu na czym wygodniej robić. Nie chce pisać, że któreś środowisko jest złe lub słabe. GS3 nie jest idealne ale jak na taki przeskok miedzy Gnome 2 a GS3 radzi sobie dobrze i według mnie lepiej od Unity. Ale jak to mówią: o gustach się nie dyskutuje :-)

DannyPL   5 #27 14.09.2011 16:40

@GregKoval (niezalogowany)
"Jeśli nawet żeby się przełączyć pomiędzy dwoma oknami muszę te Activities ciągle otwierać"

Nie musisz. Alt+Esc.

lucas__   13 #28 14.09.2011 21:50

Trochę spóźnione odpowiedzi
@donpablos
Słuszne spostrzeżenie, o tym również będzie wpis, tak dla kontrastu ;)
@roobal
Rozumiem, w przypadku GS prostota przede wszystkim, co ma swoje zalety ;)
@inMado
Akurat Canonical niezbyt się przejmuje głosami społeczności i po prostu robi swoje. Co do Libre to chyba wyniki chyba nie dziwią, biorąc po uwagę, że libre powstał na bazie Go-oo w którym novell miał znaczący udział.
@tomick
Faktycznie, dla mnie Canonical = Ubuntu, co nie do końca jest prawdą, dlatego skorygowałem wpis, aby nie było dalszych nieporozumień
@Jaahquubel_
Faktycznie, poprawione
@Ave5
;p

  #29 15.09.2011 08:23

A ja powiem coś zupełnie innego i z zupełnie innego punktu widzenia. Nie jestem informatykiem a lingwistą - czyli typowym userem bez wiedzy teoretycznej. Na komputerze pracuję od 1991 roku, od dwóch stacji floppy 5.25 poczynając - jedna z DOS, jedna z chi writerem :). Przeżyłem prawdziwa burzę informatyczną, kolejne systemy przewijały się co rusz, i to windowsowskie, i linuksy. I przyszedł czas, że mam dość. Stałem się starszym panem z brzuszkiem, pragnę spokoju i stabilności. Zdecydowałem się na linuksa i chcę dla niego stabilnego środowiska graficznego i pulpitu. Nie interesuje mnie unity, na KDE sparzyłem się od czwórki - chcę gnoma i na nic więcej nie zamierzam się przerzucać. Szczytem ekstrawagancji jest u mnie pobawienie się fedorą czy susłem (na co dzień używam ubuntu). A tu? Okazuje się, że sam, zupełnie wbrew własnej woli, muszę uczestniczyć w jakimś paranoidalnym wyścigu, tylko dlatego że ktoś tłucze się o forsę (i to w środowisku wolnego oprogramowania, o ironio). Czy zatem mogę liczyć na to, że w perspektywie, powiedzmy, kilku lat, nie będę musiał uczyć się wszystkiego od nowa? Tylko dlatego, że komuś odbija? Dlaczego mało myśli się o tych, którzy nie chcą żadnych nowości, żadnych bajerów, a chcą, DKN pracować sobie w świętym spokoju, bo to co mają, w zupełności im styka? Pozdrawiam wszystkich dyskutantów z zimnej Kornwalii.

Mielone   2 #30 15.09.2011 11:25

@Kicior99

chyba na tym polega postęp technologiczno-informatyczny -> wszystko ma swoje wady i zalety. Dla Ciebie (jeżeli mogę tak powiedzieć) jest to zbyt szybkie tempo w rozwoju technologioczno-inf. Dla mnie jest w sam raz.

  #31 15.09.2011 19:23

@kicior99
Używaj KDE. Nikt tam nie uczestniczy w żadnym wyścigu. Od czasu premiery 4.0 (które NIE BYŁO dla końcowych użytkowników) środowisko się ustabilizowało i nie ma żadnych drastycznych zmian w każdym kolejnym wydaniu.
Ewentualnie mogę ci polecić XFCE, ale trzeba się liczyć z tym, że jest to środowisko wykastrowane z części funkcjonalności znanych z GNOME i KDE.

  #32 16.09.2011 16:50

Używałem przez 4 lata większość sztandarowych dystrybucji linuxa. Po zainstalowaniu Fedory 15 stwierdziłem, że jest najszybsza i najlepiej obsługuje sprzęt. Zasługa przede wszystkim najnowszych sterowników(stale aktualizowane repo). Gnome 3 wraz z Shell to bardzo spójny, zwarty i przemyślany pulpit. Dobrze, że nie ma setek opcji konfiguracji jak w Gnome 2 czy KDE 4 (niepotrzebne i strata czasu). Gnome 3 to jak dobrze dopasowany garnitur. Po co zmieniać coś co jest dobre?

  #33 16.09.2011 16:50

Używałem przez 4 lata większość sztandarowych dystrybucji linuxa. Po zainstalowaniu Fedory 15 stwierdziłem, że jest najszybsza i najlepiej obsługuje sprzęt. Zasługa przede wszystkim najnowszych sterowników(stale aktualizowane repo). Gnome 3 wraz z Shell to bardzo spójny, zwarty i przemyślany pulpit. Dobrze, że nie ma setek opcji konfiguracji jak w Gnome 2 czy KDE 4 (niepotrzebne i strata czasu). Gnome 3 to jak dobrze dopasowany garnitur. Po co zmieniać coś co jest dobre?

adam993   4 #34 17.09.2011 20:19

1. Jak zwykle w tematach o GNOME odzywają się użytkownicy KDE... (użytkuję GNOME i KDE, chociaż bardziej odpowiada mi GNOME, zwłaszcza ThreePointZero...)
2. Koniec GNOME? Skoro GNOME umiera, to Unity jest już gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Zwyczajnie Canonical nie da sobie rady z wspieraniem Unity + coś co miałoby zastąpić GNOME.
3. W nawiązaniu do punktu 1.: zrzut numer dwa dowodzi tezie "tak to jest, jak użytkownicy KDE biorą się za komentowanie GNOME i vice versa". Jeśli ktoś zrozumiał o co chodzi to gratuluję. I nie, tak nie zostało, o czym wie każdy kto używał GNOME Shell. Nie mówię już o GNOME 3.2...
Oj będę musiał komuś utrzeć nosa... poczekam do Fedory 16 ;)
Co do GNOME Shell vs Unity: ludzie, przecież Unity ponosi sromotną klęskę w porównaniu z GNOME. GS już w samej swojej koncepcji nowej powłoki systemowej jest po prostu lepszy. Zwyczajnie w świecie dziecko Red Hata jest lepsze od Unity, które jest tworem przedszkolaka marzącego o wielkiej sławie...

lucas__   13 #35 22.09.2011 00:22

adam993
1.Przecież nikt nie broni pisać użytkownikom GNOME o KDE ;) Co do tekstu, wszelkie opisane tutaj rzeczy są potwierdzone linkami.
2 i cała reszta http://www.dobreprogramy.pl/lucas__/GNOME-Shell-vs-Unity-nadchodzi-koniec-GNOME-...