Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

KDE - spokojna przystań na wzburzonym morzu

Nigdy bym nie przypuszczał, że będzie mi dane pisać o KDE jako o ostoi spokoju. Dlatego mam nadzieję, że tym wpisem zainteresuję osoby, które dopiero zaczynają przygodę z Linuksem. Z kolei użytkownicy innych środowisk graficznych być może zrewidują swoje stanowisko o KDE w świetle ostatnich wydarzeń (ekhm Unity, GNOME Shell). Nie zamierzam nikogo przekonywać na siłę, chciałbym jednak zweryfikować wiele mitów i niewiadomych jakimi obrosło KDE. Jak to zrobić najlepiej? Myślę że pokazanie na żywym przykładzie najbardziej przemawia do wyobraźni. Dlatego zapraszam do przeczytania wpisu, gdzie opisuję swoją przygodę z KDE.

Znajome kąty

Swoją przygodę z Linuksem zacząłem w 2007 roku, wtedy to natknąłem się na news o PCLinuxOS na dobrych programach. Następnym krokiem było dowiedzenie się czegoś więcej o nowym systemie. I tak trafiłem na http://jakilinux.org/. Stamtąd dowiedziałem się, że istnieją jeszcze inne dystrybucje, a najbardziej polecaną dla początkujących było wtedy (pełne zaskoczenie - Ubuntu). Nie tracąc więc czasu pobrałem Ubuntu oraz PCLinuxOS. Na pierwszy ogień poszło distro Canonical - ze względu na dobre recenzje i fakt, że było polecane przez większość ludzi. PCLOS traktowałem jako taki dodatek. Po uruchomieniu live cd moim oczom ukazał się brązowy pulpit z dziwną tapetą. Jakby tego było mało, ktoś przeniósł pasek na górę i umieścił dodatkowy na dole. Internet nie działał, poklikałem po menu, uruchomiłem jakiś odtwarzacz video. Po około 20 minutach zabawy miałem już wyrobioną opinię o systemie - tragedia. Bez większych nadziei odpaliłem PCLinuxOS, pozytywne zaskoczenie wykrył moją kartę bezprzewodową (po skonfigurowaniu Internet dział). Po załadowaniu pulpitu widzę znajomy widok, pasek na dole, proste menu wyboru programów. Dogrzebałem się nawet do 2 centrów sterowania, jednego systemowego, drugiego z KDE w nazwie. Odpalam przeglądarkę, flash działa, mp3 działa, video działa. Ok, a gdzie te obiecywane efekty pulpitu, w końcu je znalazłem, włączam każe mi się wylogować. Po ponownym zalogowaniu szok, przezroczyste menu, galaretowate okienka, dosłownie wypas. Myślę sobie kurcze ten Linuks jest świetny.

Siła przyzwyczajeń

Dlaczego o tym piszę? Chciałem pokazać jak wyglądały początki z Linuksem zatwardziałego użytkownika Windowsa, który o nowym systemie praktycznie nic nie wiedział. Dlatego tak ważne jest aby daną osobę zachęcić, a nie odstraszyć. Wtedy praktycznie nie miałem pojęcia o Linuksie, domyślny pulpit Ubuntu był dla mnie paskudny, a panel u góry wydawał się szczytem głupoty. Tylko, że wtedy nie byłem świadomy tego, że to wszytko mogę z łatwością zmienić, ba nawet moje problemy z Internetem dały się łatwo rozwiązać (sudo modprobe rt2400). PCLinuxOS był dla mnie wybawieniem, wszytko działa, znajomy pulpit, centrum sterowania, prawie jak Żywiec, wróć Windows (bez głupich skojarzeń proszę). Siła przyzwyczajeń - to o czym twórcy środowisk graficznych zdają się czasami zapominać, forsując swoją wizję interfejsu. Wiem, że praca deweloperów nie jest łatwa, z jednej strony chęć bycia innowacyjnym, wdrażania nowych rozwiązań, z drugiej strony zarzuty o konserwatyzm, kopiowanie innych. Moim skromnym zdaniem deweloperzy KDE są najbliżej złotego środka. Pomysłowe i nowoczesne rozwiązania przy zachowaniu znajomego interfejsu takie jest KDE (szczególnie seria 4.x).

Coś dobrego dla każdego

No dobra dość gadania czas na konkrety, poniżej mamy ukazane 3 menu wyboru programów, począwszy od klasycznego, kickoff a na lancelocie skończywszy. Ja korzystam z klasycznego (siła przyzwyczajeń).

Podobnie jest z powłoką pulpitu, nie chcesz ikon, zostawiasz domyślnie, jesteś tradycjonalistą wybierasz opcję widok katalogu, wolisz pisać niż klikać myszą, opalasz krunner. W ustawieniach systemowych KDE, skonfigurujemy niemal każdy element środowiska. Wiem, że dla osób przyzwyczajonych do korzystania z narzędzi przypominających rejestr Windowsa (gconftool), może to być sporym zaskoczeniem. Cóż witamy w 21 wieku. Co z tego, że nie używam nawet jednej trzeciej z opcji, które są dostępne.
Deweloperzy dają mi wybór, to jest piękno KDE.

Ładny pulpit nie jest najważniejszy... ale bardzo uprzyjemnia pracę

Częstym zarzutem stawianym w stosunku do KDE był cukierkowaty wygląd oraz wielgachne ikony. Patrząc na trendy jakie obserwuje w konkurencyjnych środowiskach zarzut ten wydaje się być nieaktualny. Co więcej Unity i GNOME Shell zdają się podążać śladem KDE. KDE to najładniejsze środowisko graficzne, tak tak to moja subiektywna opinia, także spokojnie proszę. Oczywiście można się z nią zgadzać lub nie, fakty przemawiają jednak same za siebie. Motyw Oxygen pokazał, że środowisko graficzne może być ładne, a zarazem estetyczne.

Szybkość i stabilność

Zanim posypią się gromy, oraz zostanę posądzony o herezję, spieszę z wyjaśnieniami. Tak się składa, że miałem przyjemność testować GNOME Shell oraz od kilku dni testuję Unity i mogę powiedzieć z czystym sumieniem. Z pośród tych 3 KDE działa (u mnie) najszybciej. Żeby nie było pochwalę się swoją konfiguracją:

Procesor: Amd Athlon 1600 XP
Karta graficzna: Radeon 9600 Pro
Ram: 768 MB

Wiem, że potwór ;) jednak podobną wydajność ma wiele netbooków. W każdym razie do codziennych czynności (internet, muzyka, filmy, jakieś dokumenty) zupełnie wystarcza. Efekty kwin oczywiście włączone. Całość wraz z przeglądarką i odtwarzaczem muzyki w tle zużywa około 400 MB ramu, z czego sama Opera konsumuje 200 MB. Jak na zasobożerne i powolne środowisko graficzne całkiem nieźle. Tak wiem jakbym użył jakiegoś LXDE to pewnie bym zaoszczędził ze 100 MB. Dlaczego więc niektórzy ludzie z dużo mocniejszym sprzętem mają problemy? Odpowiedź jest prosta sterowniki do karty graficznej. Jednak o tym będzie oddzielny wpis. Oprócz tego KDE w wersji 4.6 jest diabelnie stabilne. Czego chcieć więcej?

Podsumowanie

Być może wiele osób nie zgodzi się z tym co tutaj napisałem. Ok szanuję to, ale proszę o rozsądne argumenty, dlaczego KDE ssie, a inne środowisko graficzne (wpisać nazwę) rules. O wspaniałościach Kool Desktop Environment każdy się może przekonać pobierając jakieś distro z KDE na pokładzie. Ze swej strony polecam PCLinuxOS i openSUSE. Jedna mała uwagą dla użytkowników ubuntu/kubuntu. Jeśli macie jakieś problemy z KDE radzę pobrać jakąś alternatywną dystrybucję z tymże środowiskiem. KDE w ubuntowatych wydaję się działać wolniej niż w innych dystrybucjach. Nie wiem jak chłopaki to robią, ale trzeba im przyznać mają wprawę. Odradzam instalowanie KDE obok GNOME, Unity jeśli nie wiecie jak je później usunąć. Wszelkie hybrydy radzę omijać szerokim łukiem.

W następnym wpisie opiszę, jak to możliwe, że KDE działa fruwająco, (ok przesadziłem), dobrze na komputerze, którego specyfikacja jest podana powyżej.

 

Komentarze

0 nowych
  #1 05.05.2011 16:18

Dzięki za wpis. :)

Ale mała uwaga i jedno pytanie. KDE 4 zostało wydane dopiero 3 lata temu – bodajże koniec stycznia 2008 roku (nie chce mi się sprawdzać dokładnie). Czyli wnioskuję, że te efekty to pochodziły od Compiza, tak?

I coś czym mnie zaskoczyłeś, choć mój „staż” to tylko 1 rok więcej – czy na prawdę rozwinięcie skrótu KDE to ‘Kool Desktop Environment’? :)

lucas__   13 #2 05.05.2011 16:36

rrh

Dzięki za komentarz ;)
Efekty pochodziły od beryla
http://pl.wikipedia.org/wiki/Beryl_%28mened%C5%BCer_okien%29

Kool Desktop Environment tak brzmiała nazwa na początku, potem twórcy zmienili ja na K Desktop_Environment (KDE)
http://pl.wikipedia.org/wiki/K_Desktop_Environment

  #3 05.05.2011 20:15

Lucas__: często linux jest oskarżany o pamięciożerność, jednak jest to nie dokońca uzasadnione, otóż pod linuxem gospodarka pamięci działa na innej zasadzie i pamięć która normalnie w windowsie była by pusta w linuxie jest zajęta do cashowania różnych przydatnych rzeczy, tak aby przyspieszyć działanie system, oczywiście cache jest zwalniane w momencie, gdy jakiś program potrzebuje nowych połaci pamięci. To jest właśnie potęga linuxa - gospodaruje całą pamięć, a nie tak jak okienka, które marnują część pamięci, zostawiając ją sobie pustą. Nieużywana pamięć = zmarnowana pamięć.

Triniti888   5 #4 05.05.2011 22:07

Może ktoś podać link do tapety ? Bo wpadła mi w oko :)

Ludvick   6 #5 05.05.2011 22:12

@lucas__

Napisałeś coś, co - po niewielkiej korekcie - mogłoby być "linuksową kartą z mojego życiorysu". Moim pierwszym linuksem (który uruchomiłem z płyty LiveCD był Ubuntu... 6.06 bodajże) - tak, tak, ja też swoją przygodę z pingwinem zacząłem w 2007 r. W tym momencie podobieństw jest nieco mniej - ja, po "przejściu" przez ankietę na jakilinux.org, poszedłem w stronę Mandrivy, a przez Windowsowe przyzwyczajenia, kupiłem wersję PowerPack (wydawalo mi się wtedy, że to co za darmo, to niepełna wersja wydania płatnego, a wszyscy w internecie, którzy chwalili wersje "free of charge", to po prostu "fanatyczni zwolennicy wolnego oprogramowania", żałujący "grosza" na wersję płatna). Potem były próby z licznymi dystrybucjami i środowiskami graficznymi i doszedłem do przekonania, że... KDE najbardziej mi odpowiada (wprawdzie pierwsze wydania KDE4 nieco odstraszały - brakowało im wiele w porównaniu z "wyrobioną trójką", ale później (od, bodaj, wersji 4.2) KDE nie miało dla mnie równych sobie i tak już pozostało (od czasu do czasu odpalam jakieś dystro z innym, niż KDE, środowiskiem, ale jedynie "dla sportu"). K menu też tylko w wersji klasycznej (bez udziwnień :) ).

webnull   9 #6 06.05.2011 11:04

"Jak na zasobożerne i powolne środowisko graficzne całkiem nieźle. Tak wiem jakbym użył jakiegoś LXDE to pewnie bym zaoszczędził ze 100 MB. Dlaczego więc niektórzy ludzie z dużo mocniejszym sprzętem mają problemy? "

Ja używam LXDE posiadając dwurdzeniowy procesor Intel Dual-Core E5300 @ 2.6 GHZ, 2 GB DDRAM2 oraz kartę graficzną Geforce 210 512 DDR3 :-)

webnull   9 #7 06.05.2011 11:09

@Triniti888
http://www.thestreamofeverythingthatrunsaway.net/waterfallback.jpg

Niestety w lepszej rozdzielczości nie znalazłem.

talarek   4 #8 06.05.2011 11:17

Wpis ciekwy. Z własnego doświadczenia powiem, że zaczynałem właśnie od KDE, jednak nigdy nie mogłem się w nim odnaleźć. Teraz na Archu mam LXDE/E17, a od wczoraj bawię się Fedorą 15 beta i muszę przyznać, że GNOME w wersji 3 jest dość ciekawym pulpitem. Może jak wyjdzie KDE w wersji 5 znów się nim zainteresuję:)

n33trox   6 #9 06.05.2011 11:20

Ja jakoś do KDE się nie mogę przekonać. Tzn. podoba mi się jego wygląd, sposób działania, ale do tej pory nie natrafiłem na distro, które działałoby z nim jak powinno.

Próbowałem openSUSE 11.4 - po instalacji sterowników nVidia komputer po prostu zaczął wariować. Takich cyrków nawet Windows nie odstawia ;]

Próbowałem Kubuntu i Linux Mint KDE - wolno to chodziło i sypało błędami różnego rodzaju tu i tam.

Tak więc zostałem na ubuntu. Zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym sobie je sam skompilował na samemu skompilowanym Gentoo, to by zasuwało pięknie... ale to komputer jest dla mnie, a nie ja dla komputera :)

Jeszcze pozostaje Debian... ale z nim to w ogóle nie mogę dojść do ładu, niektóre przyciski działają w nim inaczej niż w innych systemach, np. "uruchom ponownie", itd.

A ja nie jestem żadnym specjalistą, tylko zwykłym użytkownikiem, który komputer traktuje jako narzędzie pracy. Ja instaluję i ma działać. Nie zwykłem babrać się w plikach konfiguracyjnych, jak ma to w zwyczaju zapewne lwia część linuksowców na dp, z webnullem na czele :)

Mógłbym zapewne spróbować tego PCLinuxOS, czy Fedory, której jeszcze nie używałem... ale po co? :) Skoro Ubuntu mi chodzi ok, to ja nie widzę sensu.

  #10 06.05.2011 11:20

Teraz już zostało tylko KDE, biorąc pod uwagę środowiska graficzne. GNOME się już skończył, zresztą zawsze był paskudny na domyślnych ustawieniach. Natomiast KDE wygląda tak ładnie, że nic nie trzeba zmieniać w wyglądzie, jest szybkie i stabilne.
Od kilku miesięcy używam KDE, jak tylko wyszedł stabilny Debian6.0, zawierający KDE 4.4.5. Wcześniej byłem niemal fanatykiem GNOME ;)
Zmieniłem menu na klasyczne, powyłączałem skaczące kursory przy uruchamianiu aplikacji, dodałem parę ikon do pulpitu i tyle.

W sumie, zgadzam się z wpisem.

Ave5   8 #11 06.05.2011 11:50

Dla mnie KDE4 to główny selling point Linuksa :)

Zaczynałem od Ubu z Gnome (bodaj 8.04),konkretnie od dual boota. Pobawiłem się, zostawiłem, ale brak konsystencji w wyglądzie programów i ogólna toporność mnie odrzucały.

Z czystej ciekawości doinstalowałem po jakimś czasie KDE 4.2 i to była bajka, nie dość że programy środowiska były w miarę ujednolicone to jeszcze wyglądało jak trzeba.

Kolejne wersje tylko mnie utwierdziły, że inne DE nie mają dla mnie sensu. Kiedy Gnome dodawało numerek do wersji z każdą zmianą orientacji (pozioma/pionowa) suwaka głośności, KDE przeprojektowało pół interfejsu kawałek po kawałku.

Na dzień dzisiejszy jadę jeszcze na 4.5, nie mogę się doczekać kolejnych i nie mam zamiaru zmieniać DE ani dystrybucji. Powolności Kubuntu i tak nie zauważam (i3-370m robi swoje), a paczuszka wymagana przez mojego lapka do obsługi podświetlenie i skrótów klawiszowych jest tylko w formie deb.

SzoteK   4 #12 06.05.2011 13:09

Chętnie spróbowałbym jakieś dystrybucji Linuxa z KDE jednak mój ukochany modem "ZXDSL 852" mi na to nie pozwala. A szkoda bo to ciekawe doświadczenie, a uruchomienie systemu na maszynie wirtualnej to dla mnie za mało ;)

Triniti888   5 #13 06.05.2011 13:16

@webnull
Dzięki za link.

Jak pokusiłem się na połączenie Unity + KDE. Nawet fajnie to wyszło:

http://static0.blip.pl/user_generated/update_pictures/1907639.png

Jednak ucięło na screenie mi boczny pasek :-(

Dla tych, co chcą się zabawić dodaje od razu instrukcję:

http://www.morfiblog.pl/2011/05/05/polaczenie-dwoch-obozow-unity-kde/

TestamenT   11 #14 06.05.2011 13:36

W KDE to jedynie plazma mi się podoba bo jakoś nie mogę się do KDE już przekonać. Choć to z KDE zaczynałem swoja przygodę. Pierwsza dystrybucja to Mandrakelinux no i również w FreeBSD używałem KDE.
A obecnie żaden system i środowisko graficzne mi się nie podoba dlatego korzystam z tego czego muszę.

talarek   4 #15 06.05.2011 13:50

@sebt
Dokładnie tak jak piszesz miałem do tej pory ze swoim radeonem ( brak sterowników od producenta= brak płynności i animacji, zainstalowanie sterowników od amd=tekstowe ładowanie systemu) przyzwyczaiłem się. Jednak teraz byłem w wielkim szoku gdy Fedora 15 beta przywitała mnie w pełni działającymi animacjami i przeźroczystościami bez doinstalowywania najnowszych sterowników od producenta. Może też powinieneś spróbować?

talarek   4 #16 06.05.2011 14:20

@sebt
Czy ja wiem, czy nie jest dla początkujących? Akurat ja mając F15 beta od 2 dni, raz musiałem użyć konsoli to fakt ( żeby zainstalować niewolnego flasha do przeglądarki, trzeba było skopiować 2 linijki z poradnika z polskiej strony o fedorze i uważam, że z tym byś sobie poradził=]) Poza tym aktualizacje, ustawienia konta, wyglądu, instalacje programów z repozytoriów się wyklikuje. Oczywiście to jeszcze beta, więc dla pewności na Twoim miejscu poczekałbym do 25 maja na oficjalną premierę i zakładając, że nie masz egzotycznej konfiguracji sprzętowej powinieneś sobie ze wszystkim poradzić bez otwierania konsoli.

kuba144   5 #17 06.05.2011 14:55

Czyli patrząc po komentarzach nadal tylko ja uważam, że KDE jest zupełnie przekombinowane. GNOME domyślnie - zgadzam się, tragedia (chociaż w ubuntu, aż tak źle nie jest). Ale za to po odpowiedniej konfiguracji GNOME moim zdaniem jest o wiele bardziej eleganckie. Głównie chodzi mi o całą serię Elementary (ale nie tylko), która prezentuje GNOME w zupełnie innym obliczu. Trudno mi wytłumaczyć co dokładniej mnie razi w KDE ale głównie są to:
1) Ikony - Oxygen mi zupełnie nie odpowiada ale Hycons jest zdecydowanie jednym z lepszych zestawów ikon jakie widziałem.
2) Czcionka - domyślnie w Kubuntu jest strasznie nieczytelna. Sans Serif? o ile dobrze kojarze...
3) Motyw. Jeżeli ktokolwiek by znał motyw stonowany, który jest czytelny, nieco stonowany i współgra razem z resztą kompozycji pulpitu to z chęcią zerknę. Przeglądając motywy z centrum sterowania nie mogłem wygrzebać nic co by mnie zadowoliło.
Wkurza mnie pchanie na siłe wszędzie prezroczystości "bo to jest cool". Zerknijcie jak wygląda menu start. Czcionki prawie nie widać tam, a przyciski od zamykania systemu to jakiś żart. Na siłe wepchane na czarne tło (czcionka też czarna!), gdzie nic do niczego nie pasuje.

KDE ma ogromny potencjał. QT podobno jest świetną biblioteką bijącą na głowę GTK. Cała Plasma też wydaje się bardzo ciekawa ale po prostu jest coś co mnie od tego środowiska odstrasza. Czekam, aż w końcu ktoś będzie miał podobne odczucia i coś z tym zrobi ;)

kuba144   5 #18 06.05.2011 15:00

Ah i chciałem jedno zauważyć, to jest subiektywna opinia :)

  #19 06.05.2011 16:05

kuba144: sans serif to nazwa rodziny fontów bezszeryfowych. Od 10.10 Kubuntu oficjalnie używa fontu Ubuntu, który został specjalnie zaprojektowany dla ekranu (niskie dpi). Font powstał w renomowanej wytwórni fontów (odlewni, tłumacząc dokładnie).

Ja akurat nie miałem nigdy większych problemów z wyglądem fontów. Zawsze można ustawić, czy zwiększyć hinting w ustawieniach systemowych.

DannyPL   5 #20 06.05.2011 16:48

Przy przesiadce z Windowsa chyba najłatwiej można odnaleźć się w KDE. Z Gnome już jest gorzej. Wymaga zmiany przyzwyczajeń (podobnie zresztą jak przesiadka z Gnome 2 na Unity albo Gnome 3).

PS.
Nie ma czegoś takiego jak obiektywna opinia. Wg SJP obiektywizm to "przedstawianie i ocenianie czegoś w sposób zgodny ze stanem faktycznym, niezależnie od własnych opinii, uczuć i interesów". Wyrażenie "subiektywna opinia" to takie "masło maślane".

Kintoki   6 #21 06.05.2011 16:58

@kuba144 ...
Porównujesz spersonalizowanego gnoma do KDE4 z domyślną skórą... Gusta są różne i nie ma takiej możliwości aby każdemu podobało się to samo. KDE jest ogromnie konfigurowalnym środowiskiem i można wygląd ustawić tak jak się chce.
Przkład:
http://img857.imageshack.us/img857/1530/kde.jpg
1)brak przezroczystości
2)QtCurve
3)Bespin

QtCurve i bespin również są bardzo konfigurowalne i przy odrobinie chęci mogą wyglądać jak Elementary.

"Wkurza mnie pchanie na siłe wszędzie prezroczystości "bo to jest cool". Zerknijcie jak wygląda menu start. Czcionki prawie nie widać tam, a przyciski od zamykania systemu to jakiś żart. Na siłe wepchane na czarne tło (czcionka też czarna!), gdzie nic do niczego nie pasuje."
Wszystko zależy od stylu... nie wszystkie wyglądają dobrze z lancelotem("menu start")

michal_93   6 #22 06.05.2011 17:50

Ubuntu >10.?? z moim zdaniem bardzo eleganckie jest, a KDE kojarzy mi się z plastikiem i ciężkim środowiskiem (chociaż dzisiaj i tak się to wyrównuje. Ale coraz mniej osób zwraca na to uwagę bo dzisiejsze kompy mają sporą nadwyżkę mocy)
Wracając do KDE to mi się ono w ogóle nie podoba. Gnome 3 natomiast bardziej. Gnome 3 to klasyczne wzory, KDE to innowacje. Jako komputerowy konserwatysta wybieram zawsze Gnome. :D Dlatego jestem przeciwnikiem Unity i mam nadzieję że Canonical jak najszybciej wróci do Gnome, a Unity będzie przystankiem pomiędzy Gnome 2 , a spóźnionym Gnome 3.

mystic2   3 #23 06.05.2011 17:53

Ja po wielu miesiącach znalazłem dystrybucje dla siebie i jest to właśnie Chakra ;) Znacznie lepsze i szybsze KDE niż w Kubuntu. Potrzebuje jednak trochę konfiguracji, ale potem chodzi super(pacman :D).

kuba144   5 #24 06.05.2011 18:43

@Kintoki
Faktycznie wygląda zdecydowanie lepiej.
Tylko jeszcze sprawa. Po zainstalowaniu kubuntu, musiałem zainstalować sterowniki od graficznej, co później dawało efekt ciągłego obciążenia procesora (minimum 50%), bardzo dziwny błąd. Może muszę spróbować innej dystrybucji z KDE? co byście polecili? Bardzo przepadam za debami!

Ludvick   6 #25 06.05.2011 19:33

@kuba144

Spróbuj Minta (wersja Ubuntu) KDE albo LMDE (Mint Debian Edition) - u mnie na blogu znajdziesz informacje, jak zainstalować KDE 4 i usunąć GNOMA. Jest tylko taka kwestia, że w Mincie (tym Ubuntowym) jest najnowsze KDE (4.6), a na LMDE (wersja Debian) - jak na razie 4.4.5 (do czasu, aż pojawi się nowsza wersja w repozytorium Debian Testing).

Powerfeniks   4 #26 07.05.2011 22:16

Ja zaczynalem od ubu.... dokladnie pare godzin (wyglad mnie odrzucil) uzytku i juz bylem zdumiony linuxem na desktopy to znaczy ze tyle daje za darmo, zniesmaczony wygladem wrzucilem do lapka kubuntu i tu zabawilem jakis czas, szczerze mowiac mimo pewych nieprzyjemnych konfrontacji z konsola bylem w niebo wziety, obecnie uwazam ze kde w najnowszej wersji kubuntu to strzal w dziesiatke i jest moim zdaniem stabilne+pelen wypas wyglad+aplikacje ktore jak dla mnie caly czas sa nr.1 np. K3B jest moim zdaniem najlepszym programem do nagrywania plyt, testowalem pozniej wiele roznych dystrybucji i uwazam ze kde jest najlepsze, oczywiscie jesli sa spelnione wymagania sprzetowe, teraz pracuje na Sabayonie gnome ale i tak pewnie niedlugo powroce do kde tym razem moze w jakiejs innej dystrybucji ;] pzdr.

Bucic   9 #27 08.05.2011 17:09

KDE - dla szklanych fetyszystów ;P

  #28 08.05.2011 18:10

Ja ściągnąłem Kubuntu 11.04 z początku były małe problemy ale teraz można się delektować wyglądem i funkcjonalnością system mnie mile zaskoczył do tego stopnia że odstawiłem w nie pamięć win XP i win 7 KDE rządzi!

  #29 08.05.2011 20:25

Mam KDE 4.4.5 i jest absolutnie ok. Używam KDE 4 od początku i właściwie nie miałem żadnych kłopotów, zawsze z pakietów mojej dystrybucji. Szybkość na laptopie 2x1500MHz i kartą GF8400MG (stery 260.19.36) satysfakcjonująca w pełni, compiz bez problemów.

  #30 08.05.2011 21:12

Jeśli KDE, to tylko Chakra, ewentualnie Arch. Wyśmienite dopracowanie szczegółów na tej pierwszej dystrybucji zdumiewa.
Bardzo długo byłem zwolennikiem prostoty Gnome 2.x, jednak wersja 3.x nie przekonuje mnie w ogóle. Od paru miesięcy siedzę już na KDE i chyba tak już zostanie.

  #31 08.05.2011 21:55

Tutaj tapeta w wyższej rozdzielczości: http://www.wallpaper-area.to/wallpaper/8/1363/Wasserfall_028.jpg

  #32 17.06.2011 23:50

Zgadzam się z wpisem w pełni. Osobiście używam KDE4 praktycznie od początku jego istnienia i mogę uczciwie powiedzieć, że używalne stało się od wersji 4.4 - wcześniejsze ciągle się sypały i może stąd to ogólne złe przekonanie na temat tego środowiska. W tej chwili mam KDE 4.6.3 na Debianie Sid - działa megastabilnie i megaszybko. Co do czcionek - żadne linuksowe mnie nie satysfakcjonują, więc mam czcionkę Arial z Windowsa i wygląda świetnie. Żeby było jasne - Gnome nie było nigdy ani szybsze ani mniej zasobożerne od KDE. Za to od zawsze w domyślnej konfiguracji wyglądało paskudnie, ale można to było zmienić za pomocą wielu dostępnych stylów interfejsu. GNOME 3 to jest porażka totalna, nikt tego nie będzie używał, panowie za daleko się posunęli w swoich fantazjach.