Laptop czy komputer stacjonarny?

Pomysł na dzisiejszy, nieco przydługawy wpis narodził się dosyć przypadkowo, bo podczas rozmowy ze znajomym. Sam grubo ponad rok temu stanąłem przed tym trudnym wyborem wyborem: zostać przy komputerze stacjonarnym, czy może przesiąść się na laptopa? Wybrałem to drugie rozwiązanie i szczerze nie żałuję, ale postanowiłem przestawić zalety i wady obu tych rozwiązań. A nuż komuś przyda się, gdy stanie przed takim dylematem jak ja?

Różnice pomiędzy komputerem typu desktop a notebookiem

Przede wszystkim na początku należy zastanowić się, co różni oba te typy komputerów. To co dosłownie rzuca się na pierwsze spojrzenie to... no dobrze myślicie, wygląd. Desktopy co prawda potrafią być małe (np. Media Center), ale w większości wypadków są to dosyć spore "blaszane pudła" zajmujące specjalne miejsce w biurkach. Komputery przenośne tymczasem najczęściej są znacznie mniejsze i leżą na biurkach, ponieważ bezproblemowo się tam mieszczą. Dla budżetu domowego sporą różnicą mogą być rachunki za prąd, w szczególności wtedy, gdy naprawdę dużo korzystamy ze sprzętu. Różny jest także komfort korzystania, możliwości przyszłych zmian, no i oczywiście to co najważniejsze, a więc cena, najczęstszy nasz dyktator i tyran (albo jak kto woli, doradca finansowy), gdy wybieramy się na większe zakupy. Zastanówmy się nad każdą z tych kwestii nieco dłużej...

Mobilność

Niewielka waga, rozmiar i opcja pracy na baterii daje nam możliwość korzystania z laptopaodróży czy w terenie. Wystarczy plecak lub odpowiednia torba i w kilka sekund jesteśmy gotowi, aby iść z komputerem do znajomego, na konferencję, do pracy, no dosłownie gdzie dusza zapragnie. Choć obecnie coraz więcej telefonów i smartphonów jest reklamowanych jako sprzęt pozwalający na mobilny dostęp do internetu, nie możemy zapominać o tym, że noteeboki i netbooki również nam to oferują (a przy okazji i znacznie więcej), w szczególności jeżeli posiadamy dodatkowy modem zapewniający dostęp do sieci komórkowej. Ciężko natomiast powiedzieć coś takiego o stacjonarce. W najlepszym wypadku weźmiemy go "pod pachę", z najgorszym, nie obejdzie się bez samochodu czy też jakiegoś niewielkiego wózka. Sama nazwa tego typu komputera przeczy mobilności, a więc raczej możemy o niej zapomnieć.

Wydajność != wydajność
Stając przed wyborem: desktop vs notebook musimy poważnie zastanowić się, do czego tak naprawdę najczęściej wykorzystujemy komputer. Jeżeli są to gry, to osobiście odradzam wybór komputera przenośnego, ponieważ modele na których nowe tytuły działają sprawnie kosztują krocie (ponad 3000zł), a na dodatek są niemiłosiernie gorące i hałaśliwe. Co prawda na słabszych też można uruchomić wiele gier, ale głównie tych starszych. Jesteście fanami FPSów? No to laptop nie jest dla Was, koniec kropka. W stacjonarce zawsze możemy kupić inną kartę graficzną, choć obecnie już takie za około 500-600zł oferują wydajność pozwalającą na rozgrywkę z większością najnowszych efektów graficznych. W innych zastosowaniach wygląda to już znacznie lepiej, o ile mamy dosyć zasobny portfel - wiele nowych notebooków wyposażonych jest w procesory Intela z serii i3/i5/i7, sam jestem posiadaczem takowego i powiem Wam, że różnica jest spora w porównaniu do E2160 używanego na stacjonarce (acz fakt faktem, znacznie tańszego). Jest sprzętowa wirtualizacja, pamięci też nie brakuje, więc naprawdę może sensownie testować różne rzeczy przy użyciu VMWare jak i Oracle VirtualBoxa. Dysk twardy? No niestety ceny dobrych SSD nadal dosięgają stratosfery, więc tu laptopy przegrywają: większość obecnie sprzedawanych dysków 3,5'' ma wydajność 1/4 - 1/3 lepszą, niż ich mniejsi braciszkowie, a ceny są podobne. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby kupić komputer przenośny z naprawdę wydajnymi podzespołami, ale szybko może okazać się, że niepotrzebnie wydaliśmy pieniądze: nie dość że się grzeje, to taki ciężki, że nie warto nosić ze sobą... a więc staje się on stacjonarny.

Grafika

Porządek

Dla osób lubiących porządek (czyli np. dla mnie) wymiana desktopa na laptopa oznaczała również uwolnienie się od całej plątaniny kabli i przewodów rozciągniętych praktycznie po całym biurku. W większości wypadków wystarczy tylko kabel od zasilania sieciowego, choć i on nie jest potrzebny, jeżeli pracujemy za zasilaniu z baterii. Znacząco zwiększa się również ilość wolnego miejsca, bowiem miejsce przeznaczone poprzednio na komputer stacjonarny możemy przeznaczyć na coś zupełnie innego - książki, płyty, jakieś akcesoria. W przypadku desktopu musimy (nie, nie musimy, ale powinniśmy) zadbać o odpowiednie ułożenie przewodów, których jest dosyć sporo: zasilanie, monitor, najczęściej klawiatura i mysz, bardzo często dodatkowy kabel USB lub RJ45 do połączenia z siecią, od jednego do kilku przewodów idzie również do głośników. Nieco tego jest, nieprawdaż?

Konserwacja urządzeń

Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze lubiłem dbać o swój sprzęt. Gdy posiadałem komputer stacjonarny, chociaż raz w miesiącu otwierałem obudowę i czyściłem niemal całe wnętrze z kurzu. Również obudowę raz na jakiś czas warto było przejechać już odpowiednimi środkami, podobnie zresztą jak monitor, w który tak długo wbijamy wzrok. Nie trzeba tego oczywiście robić codziennie, ale zawsze angażuje nas to na ładne parędziesiąt minut. Gorzej jest wtedy, gdy ktoś sobie o bebechach komputera przypomni wtedy, gdy coś zaczyna nie działać. Niestety miałem okazję czyścić taki sprzęt i nie jest to nic przyjemnego (warto założyć na usta i nos maskę). Tutaj znowu muszę więc dać punkt laptopowi. Obecnie czyszczę go raz w tygodniu: wystarczy wyłączyć, odłączyć zasilanie i przedmuchać najważniejsze otwory. Poza tym ściereczka (np. z mikrofibry) a do niej jakiś środek czyszczący i w kilka sekund ścieramy całość. Wnętrze można czyścić i w tym wypadku, ale czy wymaga to częstych interwencji? Niespecjalnie, a przynajmniej nie w wypadku chociaż przeciętnie spasowanego urządzenia.

Oprogramowanie zawarte w cenie

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż w znakomitej większości obecnie sprzedawanych komputerów znajdziemy nawet najnowszy system operacyjny z rodziny Windows w wersji OEM, praktycznie za darmo, co potwierdzają ceny nielicznych przypadków bez systemu. Co du dużo ukrywać, jest on póki co najpopularniejszym rozwiązaniem, a wiele osób (w szczególności tych, które nie kupują gotowych zestawów a składają je sobie sami) niestety ciągle używa pirackiego oprogramowania. Skoro jest szansa, to chociaż system możemy mieć legalny i warto z tego skorzystać. Oczywiście jeżeli Windows nam nie odpowiada, zawsze możemy skorzystać z innego systemu. Wydawać by się więc mogło, że mamy tutaj remis. Niestety nie. Z doświadczenia wiem, że gotowe do kupienia zestawy komputerowe są... dosyć kiepskie. Wystarczy w radiu posłuchać reklam, brzmiących często mniej-więcej tak: "... najnowocześniejszy procesor Intel! Karta GeForce 512 MB! A wszystko to za jedyne....". Baaardzo dużo mi to powiedziało. Prawdę mówiąc, można tak kupić kompa z Pentium 4 na pokładzie i GF z serii 5xxx. Czy biorąc pod uwagę multimedia możemy nazwać to wydajnym rozwiązaniem? Nie twierdzę, że wszystkie sklepy wciskają nam buble, ale i tak zjawisko to jest powszechne i masowe. Z tego względu zawsze sam wolałem skompletować sobie całość i niejednokrotnie pomagałem przy tej czynności znajomym. Przy czymś takim niestety możemy pożegnać się z systemem w wersji OEM, chyba, że sami go dokupimy, ale to dosyć znacząco zwiększa cenę zestawu. W laptopach trudno o coś takiego, a kadłubki stanowią dosyć niewielką część rynku. Oczywiście problem ten nie dotyczy użytkowników innych systemów. Zaraz, zapomniałbym o jeszcze czymś: crapware. Z jednej strony, na lapie dostajemy system, z drugiej jednak, dostajemy dodatkowo gratis taki ogrom śmieci, że musimy często poświęcić dodatkowy czas, na stawianie calutkiego systemu na nowo, bo sama deinstalacja może nie dać takich rezultatów, a praca na tak zawalonym OSie jest dosyć irytująca. Czyżby remis?

Grafika

Względy ekonomiczne i perspektywy rozbudowy

Jak pisałem już wcześniej, komputery przenośne są znacznie bardziej oszczędne niż ich stacjonarne odpowiedniki. Różnica wbrew pozorom nie jest mała - typowy laptop podczas surfowania po internecie "bierze" od 10 do 20 W (tyle co energooszczędna żarówka), zaś podczas intensywnej pracy ok. 50-60W. Przy podobnych warunkach desktop pożera odpowiednio około 80 i ponad 200 W. Oczywiście wszystko zależy od konfiguracji sprzętowej, jednak różnica zawsze będzie spora i na korzyść notebooka, ponieważ nie ma w nim nawet możliwości odprowadzania zbyt dużej ilości ciepła. Z drugiej strony: po jakim czasie ta różnica w ogóle nam się zwróci? Kupując dobrej klasy notebooka musimy liczyć się z wydatkiem grubo ponad 2000 złotych. Nie jest to kwota mała, a już na pewno nie wtedy, gdy musimy na raz całą ją wyłożyć na ladę. Komputer stacjonarny o podobnej wydajności kupimy zazwyczaj znacznie taniej, zaś składając go samemu, możemy z czasem zmieniać poszczególne elementy, więc na początek wystarczy jakaś dobra platforma bazowa. Doliczając do tego możliwość overclockingu, możemy kupić tani procesor i dobrą płytę główną, a za jakiś czas dokupić porządną kartę graficzną i nieco pamięci. Jeżeli nie gramy w gry komputerowe, to cena takiego stacjonarnego komputera będzie jeszcze niższa i za cenę laptopa, często da się złożyć więcej niż tylko pojedynczą jednostkę centralną. Gdy wydamy już sporą kwotę, możemy odliczyć nieco za akcesoria, które normalnie musielibyśmy dokupić: kamerka internetowa zintegrowana, podobnie mikrofon, nie brakuje czytnika minimum 3 rodzajów kart, gdzieś z boku widać złącza HDMI oraz eSATA... niby takie to drogie, ale otrzymujemy przynajmniej dosyć spory wachlarz możliwości i interfejsów.

Komfort: hałas i temperatura
Zastanówmy się teraz nad tym, co cechuje lepszy komfort użytkowania. Nie możemy tu mówić np. tylko o pisaniu na klawiaturze, bo rozbija się to na wiele czynników. Jak dla mnie istotny jest przede wszystkim poziom generowanego hałasu - akceptowalny to znaczy, że można spokojnie spać, gdy w tym samym pomieszczeniu działa komputer. Tutaj ponownie wiele zależy od naszych upodobań. Jeżeli kupimy gotowego desktopa, do tego przeznaczonego do gier, możemy od razu zapomnieć o ciszy, lepiej zawczasu przyzwyczajać się do szumu i warkotów. Gdy sami składamy komputer i go modernizujemy, możemy zadbać o to, aby był niemal bezgłośny - stacjonarka którą posiadałem jeszcze w styczniu 2009 roku była pod tym względem naprawdę dobra. Nie dość, że odpaliłem na nim wszystkie nowe tytuły, to jeszcze było autentycznie bezgłośnie. Wszystko za sprawą wielkich, ale wolnoobrotowych wentylatorów, dysku leżącego na gąbce i nieźle obniżonych napięć. Komputery przenośne najczęściej mniej się nagrzewają i mniej hałasują. Większość z nowych modeli wystarczy jednak nieco obciążyć, chociażby filmem uruchomionym na YouTube, a zaczną przypominać suszarkę. Fatalnie wygląda sytuacja w grach i mocnym sprzęcie - tam można już mówić o startującym bez końca samolocie. Biurowy sprzęt spisuje się oczywiście znacznie lepiej. Kolejna sprawa, to same temperatury. Nawet jeżeli nie przeszkadza nam hałas, podwyższona temperatura elementów może być czymś denerwującym. W desktopach problemu nie ma, bo na klawiaturę czy mysz nijak to nie przechodzi. W laptopach i owszem, wszystko staje się cieplejsze, zaś trzymanie na nogach może być nieprzyjemnym doświadczeniem (wystarczy, że przypomnę sobie Paviliona z włączonym Battlefieldem...).

Komfort: klawiatura i dźwięk
Oprócz używania myszki, non stop chodzi klawiatura. Jest to bardzo ważny element komputera, który w znacznej mierze decyduje o naszym komforcie. W stacjonarce nie ma problemu, ponieważ dopasujemy co tylko nam się spodoba (i na co nas stać). W notebooku zaczynają się schody: nie dość, że brakuje najczęściej modułu numerycznego, to i cała reszta jest wyraźnie pomniejszona. Są laptopy z bardzo wygodnymi klawiaturami, ale są i z fatalnymi, niestety, nie będziemy w stanie tego wymienić, więc musimy przy zakupie dobrze sprawdzić, czy na pewno będzie nam ona odpowiadać. Trudno byłoby, gdybym nie poruszył również tematu dźwięku. Tutaj znowu daje o sobie znać "modułowa budowa" zestawu komputerowego: nie pasuje nam zintegrowana dźwiękówka? No to wymienimy. Nie pasują nam głośniki? No to wrzucimy nawet zestaw 5.1. W kompie przenośnym karty dźwiękowej nie zmienimy, wbudowane głośniczki można raczej nazwać brzęczkami, zaś i złącz jack jest jak na lekarstwo, a nie każdy zestaw podłączymy czymś innym. Skoro już mówię o muzyce, to warto powiedzieć o multimediach w ogóle. Szczerze, to używając Paviliona byłem bardzo w tej kwestii zadowolony: nie dość, że posiadał napęd Bluray, to jeszcze znalazło się miejsce na złącze HDMI. Podłączenie do telewizora (bez ciągnięcia przewodów przez cały dom) trwało kilka sekund, no i mniej problemów z odtwarzaniem filmów, bo na komputerze, w przeciwieństwie do odtwarzacza dvd, uruchomimy wszystko. Nie wyobrażam sobie za bardzo podobnego "chwytu" z użyciem stacjonarki - przenosić wszystko tylko po to, aby zobaczyć film? Raczej nie ma sensu.

Grafika

Komfort: monitor vs wyświetlacz notebooka
Ostatnia rzecz to wyświetlacz i monitor. Wiele osób boi się kupować laptopa, bowiem uważa, że nieco ponad 15 cali to "o wiele za mało". Liczbowo takie porównanie dajmy na to 16 do 21 cali wypada nieźle, ale jak jest w praktyce? Weźmy pod uwagę to, że monitor jest od nas odsunięty, często o dosyć sporą odległość. Notebooka mamy natomiast "pod nosem" i wtedy to co wydaje się małe, nagle staje się ogromne. Niektóre osoby ze względu wykonywanej pracy decydują się na zakup dodatkowego monitora: jeżeli trzeba, jest to optymalne rozwiązanie. Tym bardziej, że najczęściej matryce w notebooka są gorszej jakości, niż w zwykłych monitorach LCD (przynajmniej wtedy, gdy mówimy o najpopularniejszej półce cenowej). Inni uważają, że jak kupować lapa, to tylko z wyświetlaczem 17 cali lub więcej. Zadam im proste pytanie: po co Wam coś tak wielkiego i ciężkiego? W efekcie komputer przestaje być przenośny, traci walory dotyczące mobilności. Zwrócić uwagę muszę na jeszcze coś, a mianowicie na typ matrycy. Baaardzo ciężko dostać obecnie monitor LCD z matrycą matową. Kto by taki chciał? A na przykład ja. Nie jestem grafikiem, nie potrzebuję strasznie wyraźnych kolorów, a za to naprawdę denerwują mnie refleksy świetlne. No i o ile monitor trudno znaleźć, o tyle notebooków z takim rozwiązaniem nieco jest.

Kończ waść, werdykt wydaj!

Oj wpis ten wyszedł ogółem jakiś taki strasznie długi, do tego chaotyczny jak nigdy, a z pewnością nie napisałem wszystkiego o czym myślałem. No ale trudno to porównać, czynników i zmiennych za wiele: wszystko zależy od Waszych upodobań, od zasobności portfela, od tego co robicie, od pogody na zewnątrz... :) Nie wiem czy ktoś wytrwał do końca wpisu, ale ostateczny werdykt raczej go wkurzy: całkowity remis. Dlaczego? Jak już wyżej napisałem, i tak każdy wybierze to, co ostatecznie uzna za bardziej przydatne w jego konkretnym wypadku. Póki co magiczna kula nadal jest w naprawie, więc nie mogę tu napisać co komu polecam. Mam jednak nadzieję, że zapoznanie się z tym wpisem choć kilku osobom pomoże w podjęciu decyzji, której trudność jest wprost proporcjonalna do posiadanego budżetu. 

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze (44)

avatar | 28.05.2010 10:45
ja napisze tak o prosto i krótko
komputer stacjonarny w cenie 2500 zł to pograsz w nowe gry
laptop w tej cenie - zapomnij o nowych grach
dodatkowo
jeśli kupisz już laptop odpowiednik stacjonarnego - chodzi o jakość - to i tak nie dośc że kosztował by 4000 zł to jeszcze wydajność takiego niby "odpowiednika" jest niższa
prawdziwy odpowiednik nie istnieje bo karty graficzne są słabsze w laptopach....musisz zawsze kupic taka sporo lepszą niż kupiłbyś w stacjonarnym
do grania zawsze lepszy stacjonarny
a jak nie masz np w domu miejsca na stacjonarny....no to już masz pecha:)
avatar
Sun Pietro (niezalogowany)
| 28.05.2010 10:56
Nie znoszę laptopów, są niewygodne w obsłudze. Nie lubię mieć klawiatury od ekranem i lubię grzebać w bebechach kompa.
Laptopa kupię tylko wtedy gdy tego naprawdę będzie wymagała sytuacja.
avatar | 28.05.2010 11:10
Powiem szczerze, że zainteresował mnie ten wpis (przeczytałem całego ;) ), szczególnie dzisiaj bo zastanawiałem się nad zmianą sprzętu. Mam dylemat bo nie wiem czy kupić lapciaka czy blaszaka. Chętnie kupiłbym laptopa ale nie wiem czy będzie wstanie sprostać moim wymaganiom (grafika, wirtualne maszyny, obróbka video oraz tworzenie stron www, w gry bardzo rzadko gram ;) ). Myślałem, że wpis zadecyduje za mnie a tu remis! hehe ;) ale w końcu będę musiał się na coś zdecydować. A tak BTW to bardzo dobry wpis :)

pozdrawiam!
avatar | 28.05.2010 11:27
@maciur
grafika, wirtualne maszyny, obróbka wideo? chłopie...tylko stacjonarny
znajdziesz lapka co może i by sprostał w miarę temu...ale za 10 000 zł :)
nie zaprzataj sobie głowy...kupuj stacjonarny i tyle
avatar | 28.05.2010 11:50
@cephei, @ Sun Pietro:
Nie każdy gra w gry, nie każdy grzebie w bebechach ;)
Ja również "przez to przechodziłem" - przez modowanie, overlocking z sukcesami większymi i mniejszymi ale teraz... po prostu nie mam na to czasu, a komputer muszę mieć pod ręką no i ciągle sprawny.

Nie zgodzę się z tym, że laptop nie nadaje się do wirtualizacji. Ja mam taki nieco ponad 3000zł i co? No i mogę jednocześnie pracować na 3 systemach, komfortowo.
Do obróbki wideo się nie nadaje, z tym się zgadzam.
avatar
KONTO USUNIĘTE
| 28.05.2010 11:54
Ok. Ale nie można mówić że starcjonarki to duże pudła. Spójrzmy na stacjonarke z pod znaku Apple "iMac`a". Jak widać idzie zrobić całkiem ładną i zgrabną stacjonarkę. Nie piszesz też o coraz popularniejszych komputerach "All in One"...Ale pomimo tego uważam że artykuł jest bardzo ciekawy i przeczytałem go całego a uwierz mi że rzadko mi to się zdarza...
avatar | 28.05.2010 11:58
@blackberrystorm:
No ale ile kosztuje komputer z logiem w postaci nadgryzionego jabłuszka? Stajemy wtedy przed takim samym wyborem jak w wypadku położenia nacisku na wydajność przy wyborze laptop vs desktop.
avatar | 28.05.2010 12:22
Werdykt jest prosty - trzeba zaopatrzyć się zarówno w laptopa jak i stacjonarny:D Laptopa używam głównie do szkoły/pracy a stacjonarka służy głównie do zabawy:D.
avatar
ID+ (niezalogowany)
| 28.05.2010 12:36
Ja ostatnio kupiłem nowego stacjonarnego i używanego laptopa, bo laptop do (mojej) pracy totalnie się nie nadaje.
A co do konserwacji: konserwacja lapciak do jest totalna masakra. Natrzęsienie energochłonnych elementów na małej przestrzeni, przy braku możliwości demontażu obudowy to droga do szybkiej katastrofy.
W sprawie kabli. Nie wiem czy laptop miałby ich zdecydowanie mniej. pomyślmy, do laptopa podłączyć bym musiał drukarkę laserową, ploter, skaner A3, myszkę, zewnętrzną matrycę (matryce typu glare - porażka, no i laptopy mają je taakie malutkie), głośniki, zasilanie, zewnętrzny dysk. Całkiem sporo tego.

Wszelkie dylematy laptop / stacjonarny powinny nie być rozpatrywane ogólnie, tylko względem tzw. 'user case'

-jeżeli ktoś potrzebuje wygodnej i potężnej stacji roboczej - stacjonarny
-internet , w zalezności od mobilności używany (lub all-in-one) stacjonarny lub laptop.

I tak dalej, i tym podobne.
avatar | 28.05.2010 12:37
no ja tez się nie bawię (czasami cos się zagra dla odprężenia) ale nie wydam 4000 na laptopa skoro za mniejszą cene mam wydajniejszy pc...i tyle
avatar
Adamoo34 (niezalogowany)
| 28.05.2010 12:49
@cephei | 28.05.2010 10:45

za laptopa dałem 2499 zeta (no dobrze, 2500 zł), i jakoś bez problemu gram w GTA IV i dodatki, a ostatnio to Assassain's Creed 2 się przewinął i chodził na maksymalnych ustawieniach bez żadnych zacięć itd... Może nie są to najbardziej wymagające gry, ale za 2,5 kafla można kupić dobry sprzęt (w sensie laptopa), trzeba tylko dobrze wybierać ;) Dobrze jest kupować laptopa będąc świadomym, co się będzie na nim robić. Jeżeli spotkam się z czymś, czemu mój laptop nie podoła, to po prostu będę wiedział, że nie to miałem na myśli kupując go xD Szczerze jeszcze się z takim czymś nie spotkałem... a laptop ma już ponad 6 miesięcy.
avatar
Kamil Nowak (niezalogowany)
| 28.05.2010 12:51
@maciur
Pracuję na lapie Acera TravelMate 7720 od 1,5 roku pracuję na pohotoshop cs4 , Corel , strony www , gram w Wiedźmina z ustawieniami na maks oraz w NFS Undergrand i wszystko biega jak "ognisty rumak" :).
Nie zamienił bym mojego lapka który kosztuje teraz około 2500 na żadnego stojącego blaszaka. Dzięki mobiloności zawsze mogę robić poprawki graficzne czy też stron odrazu u klienta. Dla mnie nie ma żadnej dyskusji co jest lepsze - najlepszym wyborem jest laptop.
Konfiguracja mojego Lapka:
Processor: Intel Core 2 Duo 2Ghz, T7300
Screen: 17" Widescreen Display
Hard Drive : 250GB Hard Drive
Memory: 2048MB RAM (2 x 1024MB Ram)
Optical Drive: DVD-RW Super Multi Dual Layer
Graphics: ATI X2400 up to 256MB Graphics
Networking: 802.11a/b/g Wireless & LAN
Win XP i openSUSE 12
avatar | 28.05.2010 12:59
@lukasamd - iMaca można kupić już od 3-3,5 tyś zł. Są też inne komputery all-in-one, dostępne do 1500zł (ale z Atomem).

Jeśli od komputera wymagana jest duża wydajność przez dłuższy czas (np. gry 3D, profesjonalna obróbka wideo) to zdecydowanie stacjonarny. Jeśli komputer służy do internetu, edytora tekstu i innych drobnych prac, to możliwości stacjonarnego się nie wykorzysta, a laptopy czy all-in-one są dużo wygodniejsze (mniej kabli, cisza).
avatar | 28.05.2010 13:17
@MaRa:
No i dlatego właśnie przedstawiłem te wady i zalety we wpisie, staram się nie być stronniczym i za nikogo decyzji nie podejmuję, bo to niemożliwe ;)
Jak pisałem, każda sytuacja jest inna, więc i zdania w komentarzach będą podzielone.

@parasite85:
Pięknie to podsumowałeś :)
avatar | 28.05.2010 13:53
@Kamil Nowak
widziałem i lepsze lapki które cięły sie na grach nowych
piszesz o karcie ATI X2400 ? a co to za wynalazek? moze chodziło o ati 2400 xt? jesli tak, to jest to karta gorsza od nvidia 8600 to nie ustawisz nfs na maks
avatar | 28.05.2010 13:57
@Kamil Nowak
znam karte ati x2300 ....taka silniejsza niż intelowska gma950 :)
avatar | 28.05.2010 13:59
jest tak że większośc ludzi jakoś tak pokochało laptopy i uległo "modzie" na nie, że nawet jak im tnie, nie uruchomia gier to i tak jest super
oczywiście nie tyczy sie to wszystkich
avatar | 28.05.2010 14:10
ehhh @lukasamd trochę przesadzasz i trudno zgodzić się z większością tego co piszesz.

Laptopy jak najbardziej nadają się do gier. Nowoczesne laptopy bez problemu mogą być wyposażone w wydajne karty graficzne. Kupisz również laptopy w których zamontowano 2 karty w układzie SLi. Wydajność takich konstrukcji jest naprawdę dobra i szukając peceta musisz się mocno postać aby mieć taką wydajność.

Laptop do gier nie kosztuje ponad 3 tys zł bo za tyle to kupuje się dobrej klasy sprzęt uniwersalny. Szukając wydajnego laptopa go gier musisz liczyć się z kosztami rzędu 6-7 tys zł. Z drugiej strony wydajny wydajny pecet z procesorem Core i7, dwiema kartami SLi też potrafi kosztować tyle samo.

Zastanawiam się również dlaczego laptop przegrywa z pecetem z powodu dysku SSD? Ceny tych napędów są takie same dla pecetów i laptopów. Więc trudno zgodzić się z tym co napisałeś.

Sprawdź wydajności dysków 2,5 i 3,5 cala i porównaj wyniki. Różnice są ale nie popadaj w skrajności. To że dysk jest mniejszy nie znaczy, że musi być wolniejszy a wręcz przeciwnie może oferować lepszą wydajność. Zresztą w nowoczesnych macierzach montuje się dysku 2,5 cala a ich szybkość obrotowa może sięgać nawet 15 tys obr/min. Pamiętaj również o tym, że laptopy klasy DTR bardzo często mają dwa dyski i kontroler RAID.

Dyski 2,5 cala pobierają mniej prądu i mniej się grzeją więc trudno zgodzić się również z tym co napisałeś o temperaturach laptopów.

Oprogramowanie na zainstalowane na laptopie nie jest darmowe. System swoje kosztuje i jego cena jest wkalkulowana w cenę komputera. Dodatkowe programy instalowane producenta też kosztują (np. za darmową wersję starter nowego Office producent zapłaci zdaje się 2$ i odbije sobie to na cenie komputera).

Crapware który opisałeś jest instalowany ponieważ producent laptopa dostaje za to kasę albo rabaty na zakup innych programów. Niestety reinestalacja systemu nie załatwia sprawy ponieważ praktycznie każdy obecnie oferowany laptop ma partycję recovery a na niej obraz systemu wraz z crapware.

Rozbudowana konfiguracja laptopa potraw zjeść więcej prądu niż podane przez Ciebie 60W. Porównaj testy na portalach laptopowych. Sam miałem w rękach maszyny z apetytem sięgającym 120W.

Możliwość rozbudowy komputera jest ważna, ale niestety to w wielu przypadkach czysta iluzja. Pamiętaj, że nowa linia procesorów to zwykle nowa podstawa, która nie jest zgodna wstecz. Więc mając peceta z Core2Duo nie wsadzisz tam Core i7. Od lat zmieniając komputer kupuję możliwie najmocniejszą konfigurację na rynku i nic nie robię z komputerem przez wiele kolejnych lat aż do czasu gdy brakuje mi mocy.

Laptopy wcale nie muszą mniej się nagrzewać niż pecety. Sprawdź niektóre konstrukcje Pavilionów z procesorami AMD. To małe piecyki!

Z głośnością też bywa różnie i wydajny laptop wcale nie musi być głośniejszy od peceta z dwiema wydajnymi karty SLi. Poza tym inaczej odbierasz hałas peceta który stoi pod biurkiem i laptopa który stoi na biurku. Systemy kontroli obrotów w laptopach działają bardzo sprawnie i w dobrej klasy laptopie głośno jest gdy faktycznie komputer mocno obciążymy.

Matryca LCD i znowu nie mogę się zgodzić z Tobą. Znacznie trudniej kupić laptopa z matową matrycą niż monitor LCD. Kilka dni temu kupowałem 24" Della z matową matrycą - bez problemu. Natomiast laptopa z matową matrycą 13", wydajnym procesorem nie udało mi się kupić mimo, że trochę w tym siedzę.

Nie napisałeś również o tym, że w przypadku laptopa masz problemy z pracą na wielu monitorach (więcej niż 3). Nie podłączysz również monitora DVI (nadal bardzo popularny) do większości laptopów i konieczna będzie wymiana na rozwiązanie z HDMI lub DP.

Wybacz, że się czepiam ale w swoich rękach miałem ponad setkę różnych laptopów (od takich za 1000 zł do takich za kilkanaście tysięcy) i nie mogę się zgodzić z większością Twoich osądów.

avatar | 28.05.2010 14:11
Osobiście siedzę na laptopie od 3 lat i jestem zadowolony z kilu podstawowych spraw:
- mniejsze rachunki za prąd (mimo, że czas pracy jest taki sam co na PC).
- Gram w co chce, jeśli nie na najwyższych to... hmm w sumie jak na razie każda gra chodziła mi na max, którą instalowałem (gears of war, assassin's creed 2, a i tak w większości lubię klasyki)
- Programy graficzne typu 3ds max nie sprawiają problemów

Mógłbym wiele wymieniać. Przyzwyczaiłem się do tej małej skrzynki i nie chce mieć PC-ta, chyba, że będę musiał...
avatar | 28.05.2010 14:13
PS
Szkoda, że nie napisałeś nic na temat rozdzielczości matryc i tego, że w przypadku laptopów bardzo trudno znaleźć ekrany o większych rozdzielczościach. Nie wspomniałeś również o tym, że na matrycach 16:9 nie da się pracować (wielu ludzi jednak kupuje laptopa do pracy a nie filmów) bo jak do tej pory strony WWW czy edytory tekstu zorientowana są na PION a nie poziom.
avatar | 28.05.2010 14:23
Na koniec jeszcze jedna kwestia. Kupowanie komputera (nie ważne czy to będzie laptop czy pecet) z myślą o grach jest złym pomysłem. Do tego służy konsola do gier! Tam zawsze wszystko działa jak należy i nie ma problemu z cięciem gier czy nieodpowiednią kartą graficzną albo złym systemem operacyjnym. Koszty są też o niebo niższe bo za konsolę płacimy mniej niż za jedną wydajną kartę graficzną
avatar | 28.05.2010 14:45
@danowski
nie do końca
konsola do gier...oczywiśćie
ale patrz nowe gry typu metro 2033 maja takie wymagania ze nawet pc na full tego nie udźwignie to co dopiero konsola

gry na konsolę wyglądają zawsze gorzej...są robione specjalnie pod nią
ale przynajmniej nie musisz się martwić że nie pójdzie...to fakt

w jednym tez masz rację jak pisałem i ja...laptopa do grania czy zaawansowanej pracy z grafiką 3D za 3000 nie kupisz...musisz wydać 7000zł

aha...co do grzania się podzespołów
pc łatwiej co by nie było schłodzisz niż jakikolwiek laptop
avatar | 28.05.2010 14:52
@cephei ;)

Oczywiście, że zawsze będziesz miał bardzo wymagające gry i zawsze sprzęt będzie w tyle. Tyle, że tyczy się to zarówno pecetów jak i laptopów. Jednak zawsze będą wersje tych samych gier na konsolę i może będzie gorsza jakość obrazu ale nie będzie problemów z wydajnością.

Chłodzenie laptopa zostało zaprojektowana przez producenta do konkretnego modelu komputera i wystarcza w stu procentach. Jeżeli masz sprawnego laptopa to nie musisz się martwić o to, że chłodzenie nie da rady. A przypadku o których można poczytać w sieci (jak to się laptop przegrzewa) mają swoje przyczyny w uszkodzonych układach chłodzenia lub zatkanych kanałach wentylacyjnych.
avatar | 28.05.2010 15:10
Dotrwałem do końca i werdykt mnie wkurzył. Oczywiście laptop wygrał :)
avatar
KONTO USUNIĘTE
| 28.05.2010 16:22
@MaRa

iMac 3 tys???? ja mogę Tobie pokazać za niecałe 2,5 zł.....TAK! Nowy iMac NIECAŁE 2500 zł ... to tyle ile średniej klasy laptop i również nie jest duży...i nie jest większym problemem przeniesienie go i podłączenie pod pierwszy lepszy monitor ale o całkowitej mobilności trzeba niestety zapomnieć...
avatar | 28.05.2010 16:44
Dla zwykłego przeglądacza neta wystarczy laptop, dla kogoś kto wykorzystuje komputer w pełni lepszy jest stacjonarny.
avatar | 28.05.2010 17:16
"Dla zwykłego przeglądacza neta wystarczy laptop, dla kogoś kto wykorzystuje komputer w pełni lepszy jest stacjonarny."

No i właśnie z takim podejściem ludzie od jakiegoś czasu płacą za sprzęt więcej, czyli generalnie przepłacają - jakaś moda na laptop czy coś?

Przecież to jest bardzo proste(?) i nie trzeba się rozwodzić nad tym za bardzo - jeżeli komputer do domu i tylko do domu, to kupujesz komputer stacjonarny, tanio i wydajnie.
Jeżeli gdziekolwiek masz zamiar go wynosić spoza pokoju to laptop. Mi się to wydaje oczywiste i chyba w sumie dlatego powstały laptopy.

Laptopy zaliczam do tej samej kategorii co telefony komórkowe - jeżeli trzeba ci telefonu/komputera poza domem to wybór jest oczywisty, a jeżeli nie, to na pewno nie ma sensu płacić 2x więcej za to samo.

Nie rozumiem po co wywalać więcej kasy za podobny (z reguły mniej wydajny ze względu na karty graficzne) sprzęt, skoro można kupić taniej. A jeżeli już jest konkretny budżet, to można kupić stacjonarny bijący na głowę laptopa za tą samą cenę. I wcale nie trzeba być graczem - po prostu posłuży dłużej.

No chyba że właśnie ktoś ma potrzebę noszenia ze sobą komputera, ale to właśnie sprowadza się do potrzeb i tylko do tego.

"No i dlatego właśnie przedstawiłem te wady i zalety we wpisie, staram się nie być stronniczym i za nikogo decyzji nie podejmuję, bo to niemożliwe ;)
Jak pisałem, każda sytuacja jest inna, więc i zdania w komentarzach będą podzielone."

I dlatego wpis uważam za pozbawiony większego sensu tak naprawdę. Osobie podróżującej nie polecisz telefonu stacjonarnego - tak samo nie polecisz komórkowego osobie, która spędza całe życie w domu.

PS. Jak coś to całości nie czytałem, ponieważ mi się najzwyczajniej nie chciało ze względu na to, że wybór sprowadza się do jednego pytania zadanego samemu sobie - do czego posłuży mi komputer :p
avatar | 29.05.2010 7:16
Ciekawe, bo mnie tam remis nie wychodzi...

laptop - tylko i wyłącznie wtedy, gdy niezbędna jest mobilność sprzętu. Powtarzam: tylko i wyłącznie.

Dlaczego miałbym dawać dużo więcej pieniędzy za gorszy sprzęt? Bo żółtym braciom tak wyszło? Bo sprzedawcy w Media Markt przekonują i namawiają?
avatar | 29.05.2010 7:43
Notebook z procesorem: i5 - Samsung lub Asus.
Pozdrawiam.
avatar | 29.05.2010 13:44
Obecnie przymierzam się do kupna laptopa.

Przeszukałem ceneo i znalazłem kilka laptpów z matową matrycą firmy dell, 1miał nawet core i3. Dla mnie matryce odblaskowe to jakaś pomyłka kompletna w laptopach i napewno nie kupie takiego laptopa. Wolę gorszego technologicznie ale z matowym ekranem niż lepszego z matrycą glare..

Wpis bardzo fajny :) zgadzam się w większośći kwestii
avatar | 29.05.2010 22:15
@zomo_prl:
Nie wiem jaki masz budżet, ale polecam nowe HP Prooboki - procki i5, szybkie dyski, spasowanie klasa no i matryca matowa. Sam mam i trudno się do czegoś przyczepić (ale uprzedzam: do żadnych nowych gier to się nie nadaje).
avatar | 30.05.2010 11:34
wszystko ale nie HP :) kiepskie wykonanie, awaryjność, do tego nie podobają mi się :)

avatar
iksmen (niezalogowany)
| 30.05.2010 15:28
jaki remis? :D
PC dostosujesz do własnych potrzeb, a do laptopa sam się musisz dostosować
wydajność, wygoda, cena, przyjemność wszystko przemawia na korzyść PC.

laptopa używam tylko jak jestem poza domem, normalnie nawet na niego nie splunę.
avatar | 01.06.2010 17:30
Trochę prawdy jest w waszych komentarzach, jest jednak również trochę demagogii.
Coraz mniej siedzimy w domu, coraz więcej czasu spędzamy w sieci.
Puki gry są waszym priorytetem - faktycznie stacjonarka będzie nie do pobicia, ale kiedy zaczniecie zamiast myszek i WSAD-u używać mózgów - niestety lapek będzie jak znalazł.
Autor fajnie wspomniał o smartfonach i palmfonach, jednak (puki co) nie są one w stanie wyprzeć notebooków i netbooków z rynku.
Zwróćcie uwagę na jeszcze jedną rzecz:
CENA, ta jednak ma priorytetowe znaczenie, choć ceny komponentów (i tak w większości produkowanych przez kilka firm) ciągle spadają, to jednak normalne (ceny) są dopiero w momencie kiedy ten sprzęt jest już przestarzały.
Dylemat konserwa czy mydelniczka jest stary jak nazwa LAPTOP (pierwsza nazwa czegoś co przypominało dzisiejsze notebooki) i chyba nigdy nie zostanie nierozstrzygnięty.
Na końcu i tak będzie las.
avatar
coolbaser (niezalogowany)
| 02.06.2010 16:35
Muszę powiedzieć, że to bardzo ciekawy wpis. Pewnie nigdy nie uzyskamy odpowiedzi co jest lepsze. Każdy z nas ma swoje preferencje, potrzeby, styl życia i rodzaj pracy. Tak jak słusznie zauważono w zamieszczonych komentarzach ze względu na parametry techniczne i możliwości ich modyfikowania i rozbudowywania we własnym zakresie komputer stacjonarny nigdy nie będzie konkurencyjny względem laptopa, lecz jeśli chodzi o mobilność i możliwość dostępu w różnych miejscach do internetu to na odwrót :-) ciekawe jak się ma do tego tematu taki wynalazek jak coolbas (http://www.blog.coolbas.com)
avatar | 06.06.2010 11:10
Jeśli dobrze poszukać za mniej więcej 4K można już kupić całkiem niezły laptop 15,4" z pełną klawiaturą na Core-I7 + nVidia + Monitor 22" więc dla mnie wybór w tej chwili jest oczywisty.
avatar | 17.06.2010 19:37
Hej,

@ lukasamd - "W kompie przenośnym karty dźwiękowej nie zmienimy"

Oj bym się kłócił - można zmienić i to bez większego problemu. W końcu karty dźwiękowe na Express Card czy PCMCIA, a nawet na USB istnieją i umożliwiają generowanie wspaniałego dźwięku 5.1. A z drugiej strony większość laptopów wyposażanych w układy dźwiękowe Realtek'a umożliwia podłączenie do laptopa normalnego zestawu 5.1 - odpowiednio programowane złącza i gotowe.

Pozdrawiam,
Dimatheus
avatar | 02.08.2010 12:33
Hmm, czytając ten tekst to trochę jakbym słuchał pana z MediaMarktu. Przedstawiasz jakieś tam argumenty jedne trafione inne trochę mniej, ale samo podsumowanie mnie dobiło. Sam w sumie stwierdzasz, że napisałeś stronę bitego tekstu po nic...

Sam problem jest prosty jak budowa cepa. Jak wymagam mobilności biorę laptopa, jak nie wymagam biorę stacjonarny.
A czy on będzie do gier, internetu czy bóg wie do czego jeszcze to będzie miało wpływ tylko na jego cenę.
avatar | 02.08.2010 20:22
@Xelosu
"Tylko na jego cenę"

Czy każdy jest na tyle majętny, ażeby cena zeszła sobie na dalszy plan? Ja bynajmniej tak to odbieram. Poza tym różnice nie rozbijają się tylko i wyłącznie o mobilność, po to powstał ten wpis.
avatar
MAJKA 11 (niezalogowany)
| 24.06.2011 16:21
POTRZEBNY MI KOMPUTER DO PRZEGLADANIA I SERFOWANIA W SIECI ALE JEDNOCZESNIE CHCIALABYM ABY MOJE DZIECKO MOGLO POGRAC NA WYSPIE GIER I KORZYSTAC Z GIER DOSTEPNYCH NA PLYTACH .NADAL NIE WIEM CO MAM KUPIC OBSTAWIALABYM LAPTOPA ALE NIE WIM CZY TU SIE NIE MYLE , BARDZO PROSZE O RADE
avatar
lebun (niezalogowany)
| 07.07.2011 8:14
Podstawowa zasada to określenie zastosowania sprzętu. Można pisać o wymiarach czy poborze prądu, ale tak naprawdę najistotniejszym kryterium wyboru powinno być przeznaczenie i czas użytkowania. Laptop nie jest komputeren stacjonarnym i nie służy do użytkowania ciągłego. Szczególny wpływ na to ma system chłodzenia, który z racji wymiarów nie jest zbyt wydajny. Nawet zastosowanie różnego typu podkładek chłodzących nie koniecznie rozwiązuje kwestię dostatecznego schłodzenia procesora oraz dysku. Nie muszę pisać na co może wpłynąć zbyt wysoka temperatura.
avatar
lebun (niezalogowany)
| 07.07.2011 8:14
Podstawowa zasada to określenie zastosowania sprzętu. Można pisać o wymiarach czy poborze prądu, ale tak naprawdę najistotniejszym kryterium wyboru powinno być przeznaczenie i czas użytkowania. Laptop nie jest komputeren stacjonarnym i nie służy do użytkowania ciągłego. Szczególny wpływ na to ma system chłodzenia, który z racji wymiarów nie jest zbyt wydajny. Nawet zastosowanie różnego typu podkładek chłodzących nie koniecznie rozwiązuje kwestię dostatecznego schłodzenia procesora oraz dysku. Nie muszę pisać na co może wpłynąć zbyt wysoka temperatura.
avatar
kleopotas (niezalogowany)
| 23.01.2012 11:48
co za bzdury,tylko blaszak!
avatar
whayduck (niezalogowany)
| 01.03.2012 18:53
heh
I bądź tu teraz mądry.
Planuję zakup komputera, zależy mi na wydajności, ale nie mam miejsca na stacjonarny.
Ponadto czasami zdarza się, że komputer będzie przenoszony.

Zmuszony jestem zakupić laptopa.
Ehh...
Dodaj komentarz