Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

15 lat szukam kosmitów i nic

Właśnie dziś mija równe piętnaście lat jak rozpocząłem swoją przygodę z programem SETI@Home, przygodę która zawsze, choć czasem z przerwami krążyła wokół mojego komputerowego życia i miewałą całkiem humorystyczne i ciekawe epizody.

W zasadzie odkąd pojawiły się komputery 16-bitowe ludzie postanowili je zaangażować do mniej lub bardziej poważnych wyzwań obliczeniowych. Być może takie projekty pojawiały się już wcześniej, w 8-bitowych czasach, jednak to właśnie internet zmobilizował użytkowników komputerów do podejmowania różnych wyzwań.

RC5 Challenge - od tego się zaczęło

Mój pierwszy krok w środowisko obliczeń rozproszonych postawiłem w 1997 roku wraz z pojawieniem się projektu RC5 Challenge. Historia ta narodziła się wraz z oświadczeniem firmy RSA Security Inc. która stwierdziła, że szyfr RC5 jest na tyle zaawansowany, iż jego złamanie nie jest możliwe przy użyciu ówczesnego, pojedynczego komputera. RSA Security Inc. zapragnęła jednak udowodnić, że połączone siły wielu komputerów są w stanie złamać nawet tak zaawansowany szyfr i nie można polegać tylko na szyfrowaniu danych. Będąc pewnym swojej śmiałej teorii RSA Security Inc. ogłosiło, że użytkownik który zdoła rozszyfrować wiadomość zaszyfrowaną algorytmem RC5 otrzyma nagrodę w wysokości 10 tys. USD. Firma RSA Security Inc. udostępniła kilkanaście tak zaszyfrowanych wiadomości i rozpoczął się szaleńczy wyścig.

To czego nie może zrobić w rozsądnym czasie komputer wyposażony w procesor Intel 486, Pentium czy Pentium II może zrobić setka, tysiące, a nawet miliony takich komputerów. Tylko kto na ziemi posiadał setki PC z Pentium w domu ?

W tym miejscu na scenę weszła grupa distrubution.net, która opracowała specjalny program pobierający fragment zaszyfrowanej wiadomości i zajmujący się próbą jej rozszyfrowania. Wyniki były wysyłane na specjalny serwer i sprawdzane. Po rozszyfrowaniu wiadomości, nagroda miała być podzielona pomiędzy użytkowników którzy mieli szczęście i udało im się rozszyfrować fragmenty wiadomości.

Także i ja przystąpiłem wówczas do tego projektu, a na moim komputerze (Macintosh LC630) wyposażonym w procesor Motorola 680LC40 (bez koprocesora matematycznego, który znacznie przyspieszał obliczenia) taktowany 33 MHz pojawiła się charakterystyczna ikonka krowy. Nie pamiętam dokładnie ile trwało rozszyfrowanie pobranej próbki, z pewnością było to kilka dni wytężonej pracy mojego LC630. Wraz ze zmianą komputera zrezygnowałem z udziału w tym projekcie. Oczywiście wiadomość została rozszyfrowana, a szczęśliwi zwycięzcy obdarowanie zielonymi banknotami dolarowymi.

Distribution.net do dziś aktywnie bierze udział w łamaniu kolejnych, coraz lepszych metod szyfrowania wiadomości, a z tego co widzę, oprogramowanie umożliwiające podjęcie wyzwania nadal jest dostępne nawet na tak egzotyczne już platformy jak AmigaOS, Windows 3.1, OS/2, BeOS czy nawet Next na komputery z procesorami PowerPC.

Zostawmy jednak RC5 Challenge, gdyż moją uwagę przyciągnął zupełnie nowy projekt.

SETI@Home

W 1999 roku Uniwersytet w Berkeley rozpoczął bardzo śmiały projekt związany z poszukiwaniem obcych cywilizacji jaki jest prowadzony od 1963 roku. Właśnie 1 listopada 1963 roku został uruchomiony największy na świecie radioteleskop w Arecibo, który od tego czasu niemal nieprzerwanie nasłuchuje rozmaitych transmisji z kosmosu.

Oczywiście nie chodziło tu pierwotnie o poszukiwania cywilizacji pozaziemskich ale czysto naukowe badanie kosmosu na podstawie dźwięków, a raczej szumów jakie z niego dochodzą. To właśnie dzięki takiemu nasłuchowi ustalono, że okres rotacji Merkurego nie trwa 88 dni lecz zaledwie 59. Radioteleskop przyczynił się także do odkrycia podwójnych pulsarów i gwiazd neutronowych. Wśród mniej kosmicznych zadań radioteleskopu znalazły się też zadania związane z ustalaniem lokalizacji sowieckich stacji radarowych, których sygnały odbijały się od księżyca. Jednak jednym z ciekawszych zadań radioteleskopu w Arecibo było poszukiwanie powtarzających się sygnałów radiowych mogących pochodzić od obcej cywilizacji.

Nasłuchiwać niezwykle łatwo, ale ktoś musiał analizować zebrane dane. Oczywiście do tego zadania zaprzęgnięto komputery, szybko jednak się okazało, że komputery Uniwersytetu w Berkeley nie podołają zadaniu analizy kosmicznych szumów. Nie podołałyby temu połączone komputery wszystkich, amerykańskich uczelni. W 1995 roku David Gedye zaproponował, aby do analizy kosmicznych szumów wykorzystać komputery zwykłych użytkowników, których na świecie są przecież miliony. W ciągu 4 kolejnych lat przygotowano skomplikowaną infrastrukturę i oprogramowanie i projekt ruszył w 1999 roku.

3 maja 2000 roku odwiedziłem mojego kolegę, informatyka w jednej z krakowskich redakcji. Na ekranie jego komputera (PowerMac 8600) wyświetlały się zagadkowe dla mnie wówczas wykresy.

Uświadomił mnie on, na czym polega projekt SETI@Home, a ów magiczny wykres był wygaszaczem ekranu jaki się pojawiał gdy program rozpoczynał analizę szumów z kosmosu. Tym co mnie jednak przyciągnęło, zresztą nie tylko mnie bo wiele osób porzuciło RC5 Challenge na rzecz SETI@Home, była rywalizacja. Komputery użytkowników "liczyły" próbki danych dostarczanych przez Berkeley i odsyłały gotowe wyniki. Statystyki uwzględniały ilość przeliczonych bloków oraz czas jaki komputer poświęcił na ich przeliczenie. Tego samego dnia i ja przystąpiłem do projektu SETI@Home, a mój PowerMac 8100 z procesorem PPC 601 taktowanym 110 MHz przestał zasypiać.

Rywalizacja z kolegą nie miała wielkiego sensu, ja miałem tylko jeden, nie najszybszy komputer, a on władał redakcją wyposażoną w dziesiątki najnowocześniejszych Macintoshy. Podczas gdy mój poczciwy PowerMac potrzebował na przeanalizowanie próbki danych przynajmniej 50 godzin, przeciętny PowerMac G3 robił to w niecałe 20 godzin, a takich komputerów w redakcji było już kilka.

Wojna na komputery

W całej redakcji rozpoczęła się swoista rywalizacja na komputery. Kolega jako informatyk instalował wygaszacze SETI gdzie się tylko dało wmawiając opornym, że to program niezbędny wręcz do pracy komputerów. Szybko się okazało, że koledzy z fotoskładu też chcieli liczyć i rozpoczęło się swoiste podbieranie maszyn konkurencji. Jako człowiek zaprzyjaźniony z redakcją także brałem udział w tej "wojnie" korzystając z nieuwagi fotoskładu podmieniałem im dane użytkownika, aby szło na moje konto. Zabawa była przednia do czasu, gdy nie zwietrzył jej przełożony zespołów informatyków i nie wrzasnął:

Czy wyście powariowali ?!?!?!?!

Na szczęście i on szybko złapał kosmicznego bakcyla i wojna przybrała jeszcze gorsze oblicze. Łukasz (tak miał na imię szef zespołu) przyniósł z magazynu wszystko co chodzi i może liczyć i uruchomił na tym klienty SETI.

Tworzymy sojusze i stajemy się piratami

W sumie nie pamiętam od kiedy, ale udostępniono możliwość tworzenia drużyn. Zabawa polegała na tym, że użytkownicy konkurowali nie tylko ze sobą, ale mogli tworzyć zespoły które konkurowały wzajemnie. Walka zaczęła się z sąsiednią, zaprzyjaźnioną redakcją gazety sportowej. Redakcja ta miała co prawda słabsze komputery, lecz pracowało się w niej popołudniami, a u moich kolegów ciągle ktoś się szwendał przez 24 godziny i tym samym komputery realnie miały mniej czasu na liczenie (przypominam, że klient SETI był wygaszaczem ekranu).

Kolejnym szalonym pomysłem było instalowanie SETI gdzie się tylko da. Pomijam fakt, że udało mi się cichcem zainstalować SETI na komputerach domowych moich rodziców i na komputerach w firmie mojego ojca, mistrzostwem jednak było zainstalowanie ich w jednej z osiedlowych kafejek internetowych oraz w poczekalni serwisu BMW (trzy komputery). W BMW klient SETI pracował przez 2 lata nim ktoś się zorientował i go usunął !!

Czas biegł nieubłaganie, komputery stawały się oraz bardziej wydajne i serwery SETI czasami łapały zadyszki. Dlatego też opracowaliśmy specjalną metodę pobierania bloków na zapas. Zgrywało się je na dysk i podmieniało jeśli serwery SETI akurat się zawiesiły lub wykonywano na nich prace porządkowe. Zarządzający projektem widząc rosnącą moc obliczeniową owego światowego "superkomutera" z każdą aktualizacją zwiększali porcję analizowanych danych i poszerzali obszar badań danej próbki. Paradoksalnie, pomimo wzrostu mocy obliczeniowej czas przetwarzania bloków nie skracał się, a na starszych komputerach zaczynał się wręcz wydłużać.

Jak podaje wikipedia, w okresie od 1999 roku do 2005 łączna suma pracy wszystkich kopii programu wyniosła ponad 2,4 miliona lat !!

Projekt BOINC

W 2005 roku w związku z naprawdę ogromnymi możliwościami sprawdzonego już systemu wykonywania obliczeń rozproszonych, Unversytet Berkeley opracował program - BOINC, który nie tylko usprawniał sam proces obliczania i wymiany danych pomiędzy serwerem a użytkownikami, ale znacznie rozszerzył spektrum badania "kosmicznych szumów". Dodatkowym atutem była możliwość "wpięcia" do platformy BOINC innych projektów, zupełnie nie związanych z projektem SETI ani nawet z badaniem kosmosu. Projekty te mogą być dołączane przez rozmaite instytucje naukowe i nie zawsze muszą mieć charakter komercyjny. Tak więc w ramach platformy BOINC ruszyły między innymi badania związane z dekodowaniem DNA, analizą białek, analizą zmian klimatycznych na przestrzeni przyszłych lat, czy też badanami związanymi z rozmaitymi zagadnieniami z dziedziny fizyki.

Z jednej strony to dobre rozwiązanie, bo ludzie mogę wybrać projekt lub kilka projektów które chcą wspierać. Nie będę tu wymieniał i opisywał wszystkich, bo informacje takie bez trudu można znaleźć na witrynie BOINC. Faktem jest, że zmieniono system naliczania punktacji, a sami użytkownicy migrują po różnych projektach i duch dawnej konkurencji chyba już bezpowrotnie uleciał. Owszem, nadal istnieją drużyny które toczą walkę ale wydaje mi się, że mniej już w niej niegdysiejszego, pionierskiego entuzjazmu.

Sam projekt SETI nadal nieźle funkcjonuje lecz nie skupia się już tylko i wyłącznie na poszukiwaniu sygnału radiowego cywilizacji pozaziemskich. Przy okazji badania danych, dokonywane są także inne badania związane z gwiazdami, pulsarami i rozmaitymi innymi zagadnieniami związanymi z kosmosem, atrofizyką i sygnałami zeń dobiegającymi. Ponownie i w większym spektrum analizowane są także dane z ubiegłych lat, obejmujących jeszcze SETI klasyczne. Poprzedni, tak zwany klasyczny system SETI@Home korzystał tylko z radioteleskopu w Arecibo, który mógł nasłuchiwać zaledwie niewielką część kosmosu.

Obecnie projekt korzysta już z trzech radioteleskopów z których największym jest ciągle Arecibo zlokalizowany w leju krasowym w Portoryko. Drugi teleskop współpracujący z SETI znajduje się w Green Bank w USA. Wokół niego głoszono strefę radiowej ciszy, by nie dochodziło do pomyłek jakich było trochę ubiegłych latach, gdy jako potencjalne sygnały obcych interpretowano czasem zakłócenia generowane np. przez kuchenki mikrofalowe. Trzeci to wieloantenowy radioteleskop rozproszony LOFAR w Holandii. Europejski radioteleskop jest konstrukcją o tyle ciekawą, że jego elementy rozmieszczono w kilku europejskich krajach - Szwecji, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytani i Holandii.

W 2009 roku moc obliczeniowa komputerów zaangażowanych w projekt SETI@Home wyniósł 759 TeraFLOPS podczas gdy najmocniejszy wówczas komputer Cray Jaguar osiągał 2331 TeraFLOPS. Klient BOINC nie korzysta już tylko i wyłącznie z samego procesora komputera, ale potrafi zaangażować także procesory kart graficznych.

Ciekawe doświadczenie spotkało mnie ostatnio, gdy uruchomiłem klienta SETI na iMac'u z dwurdzeniowym procesorem i3 taktowanym 3.07 GHz oraz kartą Radeon HD 4670, która także bierze udział w obliczeniach. Uruchomiłem go w dnu 5 kwietnia 2015 roku. Komputer jest mało używany, więc ma czas na wykonywanie obliczeń (a włączony musi być). Po dwóch tygodniach dostawiłem w podobnych warunkach MacPro z 12-to rdzeniowym procesorem Intel Xeon 3.5 GHz oraz dwoma kartami AMD Radeon FirePro D500. Po dwóch dniach MacPro miał już więcej punktów niż iMac.

Zacząłem od zagadnień związanych z szyfrem, tak więc i skończę w tym duchu. Jeden z dostępnych projetów BOINC - Enigma@Home zajmuje się dekryptażem nierozszyfrowanych, trzech niemieckich depesz z okresu II wojny światowej, a zaszyfrowanych przy użyciu legendarnej maszyny Enigma. Jak wiele trudu i pracy w jej rozszyfrowanie poświęcono, chyba większość z was dobrze wie. Niemały jak nie kluczowy wkład w jej rozszyfrowanie mieli polscy matematycy - Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski. Jak szybko dziś udaje się rozszyfrować niemieckie depesze ? Wbrew pozorom i olbrzymiej mocy komputerów, wcale nie jest to takie proste. Dotychczas udało się rozszyfrować dwie z nich, a prace nad trzecią są ciągle w toku choć projekt działa już od kilku miesięcy. Nie są to długie depesze i zawierają zapewne jedno bądź dwa zdania.

Wiadomość pierwsza:

Tekst oryginalny:
MPSANXAASRPBMXMNJMJYYPUGPFZOYAEQIEVWIOXHRVJECKAFVASOIELMFYBYGABXMYWOIVIMKGBA

Tekst rozszyfrowany:

"AN LEITUNG VON U BOOT STUETZPUNKT WILHELMSHAVEN: FUNKTELEGRAMM EINS ZWO ZWO VIER HIER MIT RHV GELOEST"

Tłumaczenie:
[To] Control from Submarine Base Wilhelmshaven: Radio message 1224 solved with RHV

Wiadomość 2, nieco mniej lakoniczna:

tekst oryginalny:

WRMKX IWRZK XKSNY PZZDQ
XGLYB UBSUX TPBJV SWRNU
HAOUC DUAWE NTBLQ OKNHS
FLIRD NRTAL SAFQZ NPRQA
ILXTM TNBIH MALKO DKRAD
TQJTC WVWIJ IJFTA MNGQY
GJREU GNXIB XHWUW WLJYK
L

Tekst rozszyfrowany:

DIE VON KOLONNE ABTEILUNG FUENF NEUN DREI KOMMANDIERTEN ZWO LASTKRAFTWAGEN FUENF TONNEN SIND SOFORT ZUM PANZ GRUPPEN NACHSCHUBFUEHRER VIER NACH X PLYUSSA X PLYUSSA X IN MARSCH ZUSETZEN

Tłumaczenie:

THE TWO 5-TON TRUCKS COMMANDED BY COLUMN DETACHMENT 593 ARE TO BE IMMEDIATELY DISPATCHED ON THE MARCH TOWARDS PLYUSSA TO THE SUPPLY-OFFICER OF PANZER GROUP 4.

Wiadomość ta dotyczy najprawdopodobniej zaopatrzenia dla wojsk oblegających Leningard w okolicy rzeki Plyussa.

Mimo iż sukcesy w dekodowaniu wiadomości Enigmy są bardziej realne niż wyłapanie sygnału od kosmitów, ciągle mam nadzieję, że w końcu kiedyś się uda. A może już się udało, tylko światowe rządy nie chcą się do tego przyznać ? Tak czy inaczej jakoś nie mogę sobie wyobrazić, by przynajmniej jeden z moich komputerów nie zajmował się szukaniem E.T. przy okazji generując uspokajający mnie wykres na ekranie.

 

oprogramowanie hobby

Komentarze

0 nowych
AlbatrosZippa   11 #1 03.05.2015 18:38

Bardzo ciekawy artykuł ;)

Aragorn77   9 #2 03.05.2015 18:44

Bardzo ciekawe zagadnienie -> sam kiedyś odpalałem SETI, ale... W czasach bycia "eko", zastanawiam się na ile ekologiczne jest takie analizowanie danych na sprzętach domowych. Oczywiście, założenie jest takie aby programy analizowały je podczas nieużywania. Ale zakładając dłuższą nieobecność (>15 minut), sprzęt ma ustawione np. usypianie, itp. Również w korporacji w której pracuję, monitorowana jest bezczynność komputerów, i pozostawienie włączonego na noc skutkuje emailem z samego rana o kosztach i trosce o środowisko (głównie o to pierwsze, drugie to przykrywka hehe).
Nie odbierz(-cie) tego jako złośliwość, ale w skali globu te kilka(-dziesiąt? -set?) tysięcy komputerów to już spory wydatek energetyczny, nieporównywalny z nowoczesnymi serwerowniami. Idea szczytna, ale chyba trochę się już zdezaktualizowała.
W końcu 15 lat to szmat czasu, i postęp idzie nieubłagalnie do przodu...

Autor edytował komentarz.
mly   7 #3 03.05.2015 18:57

Rzeczywiście dobra robota. Kolega Macminik zawsze ma dobre artykuły.

Trebron   8 #4 03.05.2015 19:10

O tej inicjatywach słyszałem już wcześniej, bardzo możliwe, że były to pierwsze z botnetów jaki kiedykolwiek istniały :P Ogólnie łamanie\obliczanie czegokolwiek na komputerach ogólnego zastosowania jest bardzo nieefektywne, do wykonywania w kółko obliczeń tego samego typu lepiej wykorzystać odpowiednie układy dedykowane. Dlatego dziś nikt już nie kopie kryptowalut na PCtach czy na GPU, tylko na specjalnych koparkach.

macminik   16 #5 03.05.2015 19:20

@Aragorn77: cóż, do zagadnień ekologii mam trochę mieszane uczucia bo jakos tak widzę, ze kolejne poczynania ekologów utrudniają życie i generują nowe problemy, czasem większe.
Włączanie komputera po to by liczył SETI w sumie nie ma wielkiego sensu, choć u mnie chyba jeden stary Mac Mini chodzi ciagle bo jest serwerem wiec liczy.
W pracy iMac musi chodzić wiec tez liczy. MacPro to swoisty eksperyment i teoretycznie można by go nie uruchamiać ale chodzi.

macminik   16 #6 03.05.2015 19:23

@Trebron: nie sadze by SETI miało coś wspólnego z botnetami. Kiedyś, pod koniec lat 90-tych poszła plotka, że to tak naprawdę odkodowanie zaszyfrowanych rozmów użytkowników GSM. Trochę ludzi łyknęło ta bajkę. Oczywiście chyba nie ma 100% pewności co liczymy, ale czasy są takie, że nie wiem co jemy, kupujemy oglądany itd... Wiec nie należy się tym przejmować zbyt mocno bo paranoja gotowa.

Hatred   5 #8 03.05.2015 21:07

Ja byłem chyba jednym z pierwszych uczestników tego projektu (S@H) w Polsce. Moja maszynka to był Celeron 400. Taki składek kosztował wtedy kilka tysięcy pln ;o A Internet w domu załączyłem w 98 r. I nie sposób było przeoczyć @SETI dlatego, że każdy portal o tym trąbił. Niestety dość szybko dałem sobie z tym spokój..

Autor edytował komentarz.
Axles   17 #9 03.05.2015 21:22

Bardzo ciekawie opisałeś to jak zwykle zresztą, nie miałem pojęcia o takiej ogólnoświatowej inicjatywie, gdzie ty wynajdujesz w necie takie ciekawostki :)

mktos   10 #10 03.05.2015 21:24

Ten klasyczny wygaszacz SETI@Home przywołuje uśmiech. Wtedy pierwszy raz zacząłem się tym bawić, ale komputer się wyłączał z przegrzania ;-)

macminik   16 #11 03.05.2015 21:31

@mktos: W redakcji też się kiedyś przegrzały. Padła klimatyzacja w pomieszczeniu jakieś 3 x 5 m. A tam było z 7 serwerów na PowerMacach G4 i kilka komputerów liczących SETI wstawionych o tak. Jak klima padła to się bractwo przegrzało i wyłączyło. Ale była afera ;-)

macminik   16 #12 03.05.2015 21:31

@Axles: To nie wynajdywanie a raczej... doświadczenie życiowe :-) Dzięki.

Trebron   8 #13 03.05.2015 22:05

@macminik, pierwszy obrazek w tym artykule to dokładny schemat botnetu C&C (Command & Conquer) :P. Oczywiście od botnetów w dzisiejszym słowa znaczeniu różni się tym, że do programów *@Home użytkownik dołącza całkowicie dobrowolnie akceptując to. Do botnetów przestępczych dołączenie odbywa się bez wiedzy i zgody użytkownika :P.

macminik   16 #14 03.05.2015 22:33

@Trebron: aaa... mówisz o RC5 Challenge... a być może. Nie pamiętam zbyt wiele na temat tego projektu. Coś tam się liczyło... koszmarne długo. Ale wtedy byłem na etapie Warcratf II więc nie miałem czasu czytać o tym ;-)

entat   6 #15 03.05.2015 22:42

Ja po SETI, ROSETTA, MILKYWAY liczę od kilku miesięcy w ENIGMA@home. W sumie już od kilku dobrych lat nieustannie mój komputer w tle coś tam sobie przelicza:)

mikolaj_s   14 #16 03.05.2015 22:58

Z tym Merkurym to miałeś pewnie na myśli okres rotacji, a nie rok. Rok trwa ponad 88 dni i znany jest od dawna ;)

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #17 03.05.2015 23:07

@mikolaj_s: rok gwiazdowy 88 dni a okres rotacji 59 (wcześniej sadzono ze 88). Ale dzięki, wypadało to doprecyzować.

Autor edytował komentarz.
  #18 03.05.2015 23:19

Jeśli tekst oryginalny to zaszyfrowana wiadomość to odszyfrowanie tych dwóch depesz zabrałoby jakieś 20 sekund komukolwiek kto zna niemiecki - wystarczy wstawić spacje :-) Jeśli to taki stopień trudności to proszę o trzecią :-)

Synausthesis   2 #19 03.05.2015 23:26

Przecież to bez sensu. Mało prawdopodobne, aby obca inteligentna cywilizacja korzystała z radia.

Azi   11 #20 04.05.2015 04:49

@Synausthesis: Hmm, myślami się porozumiewają ? To podobno też impulsy elektromagnetyczne...

Azi   11 #21 04.05.2015 06:42

BTW, fajne były te "Wygaszacze", 100% obciążenia procesora :)

macminik   16 #22 04.05.2015 06:47

@Azi: przy ówczesnych mocach obliczeniowych wydzielanie mocy pozbawiony byłoby sensu.

Azi   11 #23 04.05.2015 06:55

@macminik: Nie rozumiem tego - co ma wspólnego moc obliczeniowa z wydzielaną energią? :) Ma! I to dużą, tylko sprzęt się zmieniał przez te wszystkie lata, teraz się troszkę inaczej liczy moc obliczeniową - nawet prawa Murphye'go tracą sens...
Już się tak naprawdę moc procesorów nie podwaja co 2 lata, prawda? :)

gaijin   5 #24 04.05.2015 08:14

A ja też "liczę". Używam jednak linuksa bez trybu latających graficznych "farfocli".
Chyba cię pobiłem...
http://wstaw.org/h/a114c360067/

macminik   16 #25 04.05.2015 08:47

@Azi: tak ale weź pod uwagę, ze wygaszacz klasyczny działał głownie na 486/Pentium/Pentium II u bogaczy. W przypadku Apple było to PPC 601/603/604. Moc obliczeniowa była taka sobie, wiec jak komputer nic nie robił, włączał wygaszacz to korzystał na maxa. Teraz można sobie zdefiniować wszystko co związane z obciążeniem komputera.

porterneon   7 #26 04.05.2015 08:56

Zaden z uzytkownikow SETI nie wie czy jego obliczenia sie przydaly. Wszystkie wyniki obliczen powinny byc podawane do publicznej wiadomosci. Nie ma sensu dokladac kasy (rachunki za prad) do czyjegos interesu. Osobiscie nie lubie wykonywac pracy ktorej efektow nie widac.

Poki co nie slyszalem zeby SETI pochwalila sie jakimis wynikami swojego programu.

Autor edytował komentarz.
  #27 04.05.2015 08:58

Stawiam diamenty przeciwz orzechom, ze na 100% NIE obrabiasz danych SETI.

  #28 04.05.2015 09:09

@porterneon: "Wszystkie wyniki obliczen powinny byc podawane do publicznej wiadomosci." - ale nie i nigdy nie beda. Czemu? No, wlasnie. Dokladnie jak sytuacja z BTC - cos tam ludzie obliczaja, ale co - oczywiscie nikt niczego nie wie. Tajne przez poufne, a facet ktory wymyslil BTC jak wiemy pracowal na rzadu USA. To wszystko nieprawdopodobnie cuchnie, a naiwni sie ciesza. Oj, ludzie, ludzie.

czytacz   4 #29 04.05.2015 09:16

@autor - i nikt w robocie nie zainteresował się zwiększonymi opłatami za energię elektryczną? Projekt jest fajny ale mało kto chyba interesuje się tym że w czasie obliczeń procek idzie do 100% i ciągnie prąd aż miło. Pomińmy już fakt grzania się podzespołów i szybszego zużywania komponentów :)

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #30 04.05.2015 09:23

@czytacz: O którą pracę pytasz ? O redakcję ? Myślisz że widać to wśród dziesiątek komputerów, serwerów i maszyn drukarskich ?

Zajętość procesora można obecnie ustawić, a co do grzania podzespołów... ich śmierć w wyniku przegrzanie raczej nie nastąpi szybciej niż śmierć komputera jako całości w wyniku starzenia się.

macminik   16 #31 04.05.2015 09:24

@porterneon: A jakieś tam sukcesy mają, w tekście przytoczyłem dwa ale jest trochę więcej tego. Głównie astrofizyka.

Wychodząc z założenia, że nie ma sensu dokładać do interesu czyjegoś, czyli robić coś dla ogółu bezinteresownie lub dla samej tylko przyjemności.... z pewnością nie czytałbyś wielu tekstów na tym portalu.

WODZU   17 #32 04.05.2015 09:35

@macminik: "...ale czasy są takie, że nie wiem co jemy, kupujemy oglądany itd... Wiec nie należy się tym przejmować zbyt mocno bo paranoja gotowa."

Ale czujnym być warto. Dlatego ja już podpuściłem sobie jedzenie z marketów, a zwłaszcza pochodzące stamtąd mięso i wędliny.

ThimGrim   3 #33 04.05.2015 09:43

Jesteś moim mistrzem. Ja też szukałem kosmitów, ale szybko ich znalazłem - tu, na Ziemi - więc dałem sobie spokój... ;)

Autor edytował komentarz.
__Tux__   13 #34 04.05.2015 10:21

@ThimGrim: Grodzka prosiła wyraźnie, żeby nie zdradzać jej tożsamości... :-) .

porterneon   7 #35 04.05.2015 11:13

@macminik: Prawda jest taka, ze nie wiesz czy nie obliczasz trajektorii dla pociskow balistycznych lub czy nie berzesz udzialu w projektowaniu broni nuklearnej itp. Pakiety jakie dostajesz nic Ci nie mowia i pozostaje Ci tylko spelo wierzyc w to co Ci powiedza.

macminik   16 #36 04.05.2015 11:34

@porterneon: Cóż, nawet jakby publikowali dane i tak znajdzie się grupa ludzi która stwierdzi, że opublikowane dane są robione pod publikę... tzw "Prawda Smoleńska".

  #37 04.05.2015 12:21

Na wiadomość binarną wysłaną w 1974 z Arecibo w kierunku gromady M13, przyszła odpowiedź w 2001 : http://www.cropcircleresearch.com/articles/arecibo.html
Na pytanie pracowników SETI dlaczego nie wykorzystali radioteleskopu w Chilbolton, tylko wykorzystali pole obok, Nassim Haramein odpowiedział, że nie podaliby tego na pewno w lokalnej stacji radiowej.

macminik   16 #38 04.05.2015 12:24

@internauta xyz (niezalogowany): Poprawiony, zła wklejka była.

  #39 04.05.2015 12:34

@macminik: "Cóż, nawet jakby publikowali dane" - ale nie publikuja, prawda? Dyskujsa z faktami jest zawsze zenujaca. Moze juz czas dorosnac i zrozumiec, ze swiat jest "troche" bardziej skomplikowany, niz pokazuja w TV.

__Tux__   13 #40 04.05.2015 13:01

@macminik #37: Bardzo dużo rzeczy robione jest dla mas i nie ma w tym nic złego. Np. skoro większość ludzi lubi disco polo, to się to robi i nie ważne, że z muzyką to ma niewiele wspólnego (prawdziwą muzyką nie każdy umie się cieszyć). Sporo osób to prości ludzie, którzy nie rozumieją albo nie chcą rozumieć pewnych spraw. Być może też nie chcą się bawić w brudach polityki, dziennikarstwa itp. Zawsze pozostaje zdrowy rozsądek, chociaż i tego czasem brakuje.

ireka   1 #41 04.05.2015 14:43

Ja to może bym załączył ale komp mi nie stabilnie pracował na tym setii, dopracowali już tą aplikację teraz?

Azi   11 #42 04.05.2015 14:54

@macminik: Na 604-kę właśnie patrzę, w 100 procentach sprawna - leży już któryś rok :) Pewnie by jeszcze pod netem "pociągła" - ale mi się nie chce :D
Oj, przepraszam - to G4 :(
Ale to nie oparte o ten procesorek? Bo sprawdzam właśnie i to na 604-rce chyba ?
#Edit: Eee, to już młodsze, wystarczy we wikipedii sprawdzić - za długo u mnie leży ;-)
http://en.wikipedia.org/wiki/Power_Mac_G4
U mnie ta wersja "grafitowa", ciekawy wynalazek :) Może by się nadał pod SETI ?:) I w końcu znalazł kosmitów!

Autor edytował komentarz.
pilot67   3 #43 04.05.2015 15:37

I to się czyta. Nie dość, że dobrze napisane, to przywołuje stare wspomnienia. Aż poczułem zapach czasopisma BYTE z lat 80-tych.
Ciekawe na jakim poziomie euro-pisatieli przybędzie po tegorocznej maturze?

macminik   16 #44 04.05.2015 15:41

@Azi: PowerMac G4 jest na PPC G4 jak sama nazwa wskazuje. Jak zainstalujesz na nim OS X w wersji nawet 10.4.11 to SETI pójdzie. Na PPC 604 już nie, bo klient jest tylko pod OS X a na tamtym nie da się postawić (da się ale to bez sensu i za dużo kombinacji) OS X.

macminik   16 #45 04.05.2015 15:41

@ireka: Nie wiem jak na PC, na OS X chodzi ok.

macminik   16 #46 04.05.2015 15:42

@Anonim (niezalogowany): To po co dyskutujesz ? Nikt nie każe Ci liczyć ani SETI ani innego projektu w ramach BOINC.

  #47 04.05.2015 15:51

Polecam przyjrzeć się polskim projektom BOINC. Np Universe@home, Radioactive@home.

krzyszp   9 #48 04.05.2015 17:37

Enigma@Home nie działa już kilka miesięcy, ale kilka lat, a projekt jest prowadzony przez Polaka :)
Działa też nasz projekt Universe@Home, którego serwerem mam okazję zarządzać.

Tak w ogóle, to ekipa drużyny BOINC@Poland jest jedną z mocniejszych na świecie i w jej łonie narodziło się już ładnych parę projektów (w tym np. Radioactive@Home)...

krzyszp   9 #49 04.05.2015 17:38

@porterneon: "Prawda jest taka, ze nie wiesz czy nie obliczasz trajektorii dla pociskow balistycznych lub czy nie berzesz udzialu w projektowaniu broni nuklearnej itp. "
Większość projektów publikuje kod źródłowy aplikacji, co zresztą jest podstawą do pisanie zoptymalizowanych wersji aplikacji przez wolontariuszy...

krzyszp   9 #50 04.05.2015 17:40

@porterneon: "Poki co nie slyszalem zeby SETI pochwalila sie jakimis wynikami swojego programu."

Służę uprzejmie:
http://setiathome.berkeley.edu/~korpela/publist.html

To, że "nie słyszałeś" nie znaczy, że nie publikują... Wystarczy google zapytać...

Autor edytował komentarz.
Azi   11 #51 04.05.2015 17:47

@macminik: Zainstalowałem ze 2 lata temu jakąś wersję linuxa, ciągle tam wisi na HDD 40 GB, 80-tki już nie chciał.. Nie wiem dlaczego:(
Wersja BIOS-u? Zainspirowałeś mnie, chyba go "odgrzam" - ciekawe, czy ruszy ;-)

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #52 04.05.2015 19:15

@krzyszp: Jak nie działa skoro dalej prowadzone są obliczenia ? Pytam zupełnie z ciekawości bo to nie mój projekt.

macminik   16 #53 04.05.2015 19:17

@Azi: Nie ma czegoś takiego jak BIOS w G4. Nie wiem który dokładnie masz model, ale jeśli już limit może być 128 GB w tych pierwszych.

Azi   11 #54 04.05.2015 22:25

@macminik: Kiedyś go sprawdzę - ale na stówkę G4, podałem linka :)
Wiem, że przy tych "żęchach" nie ma typowego BIOS-u, ale odpalę to :) I nie jest to (chyba?) z najsłabszych G4. Z ciekawości otwarłem to, wygląda na jedniordzeniówkę, chyba 500Mhz i 512 MB ram... Dysk jak pisałem, 40GB :) Ciekawe, jak to będzie śmigać :)
EDIT: wentylator na procesorze ma się wściec, do wymiany :/

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #55 04.05.2015 23:00

@Azi: No cóż... Najsłabszy nie, bo tamte były 400 MHz.postaw na nim 10.4.11 i w kosmos

  #56 05.05.2015 07:06

Od przegrzewania się kompa mamy "TThrottle"
Liczę na GTX580 tylko w okresie zimowym bo mi dom ogrzewa :-)

SETI@home member since 31 Oct 2000
SETI@home classic workunits 2,306
Total credit 5,001,632

krzyszp   9 #58 05.05.2015 15:41

@macminik: "Jak nie działa skoro dalej prowadzone są obliczenia ?"
Nie działa od kilku miesięcy - działa od kilku lat :)

Ziendal7   9 #59 05.05.2015 15:44

Kiedyś odpalałem PS3 dla Fodling@Home, szkoda że to skasowali, bo PS3 miało nawet sporą wydajność :D.

macminik   16 #60 05.05.2015 17:21

@krzyszp: Aaa.. ok... teraz jasne ;-)

  #61 09.05.2015 13:29

@Aragorn77: Z powodów ECO również zrezygnowałem z obliczeń (od ok. 2002 brałem udział w SETI). Ale ostatnio zrodziła mi się w głowie pewna koncepcja, dzięki której powróciłem do obliczeń. Mam niewielki serwer w domu, który działa 24h na dobę (oparty na procesorze Intel J1900). Na balkonie panel solarny 50W zasilający ów serwer (oczywiście przez kilka godzin dziennie, a nie całą dobę). W momencie kiedy mam zasilanie ze słońca obliczenia zostają uruchomione:). Co ciekawe moc obliczeniowa tego niewielkiego serwerka jest większa niż mojego PC-ta z roku 2008 (dotarłem do danych z mojego konta BOINC), a przy tym zużywa 10% jego mocy.

Songokuu   14 #62 05.06.2015 11:46

Przyjemnie się czytało.
Dzięki za Twój wkład energetyczny (no bo kto płaci za prąd?) w szukanie obcych cywilizacji :)

Kużdo   9 #63 15.06.2015 19:07

Super wpis, super się czytało.
Swego czasu również brałem udział w BOINC, nie pamiętam tylko czy SETI@home też używałem czy nie... Fajna inicjatywa, ale rodzice mnie opierniczali, że komputer chodzi cały czas i musiałem wtedy zaprzestać praktykować tego :D

Saracen   7 #64 04.07.2015 10:41

Pamiętam, że po jakimś czasie zrezygnowałem z wyświetlania grafiki i stosowałem pusty wygaszacz ekranu, bo wyświetlanie wykresu znacznie spowalniało liczenie na Pentium 200 MHz.
A na uczelni zablokowali mi konto, bo zapuszczałem seti w bash-u na uczelnianym serwerze :)

Synausthesis   2 #65 15.07.2015 23:14

@Azi: Radio to przestarzała technologia :) Nawet my od niej odchodzimy.

macminik   16 #66 16.07.2015 00:46

@Synausthesis: może i tak, ale wygnały wysłane kiedyś, ciagle mogły jeszcze nie dotrzeć na naszą ziemię.

suchy67   7 #67 04.08.2015 12:28

Bardzo rozległy, ciekawy temat i odwieczne ( w mojej opinii retoryczne) pytanie " są tam, czy nie"

macminik   16 #68 04.08.2015 18:07

@suchy67: Chyba już pora na pytanie "Są, ale gdzie ?"

suchy67   7 #69 04.08.2015 19:49

To pewne wszechświat jest zbyt wielki, aby był pusty. Niema też powodu, aby nasza cywilizacja była w nim precedensem.