Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Apple QuickTake - Dobrze że nie zaczęli produkować pralek...

Dziś nie będzie o komputerze. Do dzisiejszego wpisu zainspirował mnie "Stasinek" swoim komentarzem zamieszczonym pod opisem PowerMaca 9500.

Inna sprawa że Apple przed 1996 to nie ta sama firma co po lub przed 1986r dlatego trudno porównywać a nawet trudno lubić. Dobrze że nie zaczeli produkować pralek do prania bo do tego zmierzali.

Stasinek

Istotnie w połowie lat 90-tych Apple produkowało nie tylko komputery ale skanery, drukarki, monitory, myszki, klawiatury, głośniki komputerowe, PDA i aparaty cyfrowe.
Aparat cyfrowy sam w sobie (o czym nie wiedziałem) posiada historię zdecydowanie dłuższą niż się wydaje. Pierwszy aparat cyfrowy Steve Sassona (czy imię Steve jest jakoś namaszczone ???) powstał już w 1975 roku.

Ważył prawie 4 kg i obrazy zapisywał na taśmie magnetofonowej.

Prace Sassona zapoczątkowały praktyczny rozwój nowych technologii związanych z cyfrowym przetwarzanie obrazu. Duże znaczenie dla niego miały osiągnięcia Kodaka. Przypomnijmy jedynie, że w rok po stworzeniu pierwszego aparatu cyfrowego tj. w roku 1976, za sprawą innego naukowca Bayera firma stworzyła siatkę filtrów Bayera w układzie RGBG, a w 1986 – pierwszy 1,3-milionowy przetwornik kolorowy CCD. Rok 1989 to pierwsza profesjonalna lustrzanka cyfrowa na bazie korpusu Nikona. W 1994 roku powstał pierwszy konsumencki aparat cyfrowy z zastosowaniem technologii Kodaka (Apple Quick Take). Rozwój technologii zaowocował powstaniem w 2005 roku przetwornika Kodaka o rozdzielczości 39 mln pikseli.

tekst: Krzysztof Patrycy Pierwszy aparat cyfrowy

QuickTake 100 - Venus

Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013.

W styczniu 1994 r. Apple zaprezentowało pierwszy konsumencki aparat cyfrowy. Jak sięgam pamięcią, w mojej świadomości nie istniało wówczas pojęcie "aparat cyfrowy".
Aparat nie wyglądał jak dzisiejsze aparaty cyfrowe, raczej przypominał dzisiejsze kamery cyfrowe lub lornetkę. Obudowa wykonana z ciemnego plastiku nawiązywała do ówczesnych PowerBooków i stworzona była zgodnie z panującą wówczas stylistyką "Espresso". Miała łagodne kształty i liczne krągłości. Gdy się jej dobrze przyjrzeć, wszystko zostało w niej dokładnie przemyślane.

Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013. Opis dodany na potrzeby wpisu.

Od frontu kamera miała obiektyw zamykany plastikową osłoną pełniący rolę włącznika. Wystarczyło go odsunąć aby aparat się uruchomił a zamknięcie powodowało wyłączenie aparatu. Aparat też posiadał wyłącznik czasowy. Obok oczywiście sensor światłoczuły oraz sensory do pomiaru odległości. Z tyłu aparatu znajduje się okular do podglądu, prosty wyświetlacz z menu i przyciski do nawigacji.
Aparat nie posiadał podglądu zrobionego zdjęcia. O tym czy zdjęcie się udało, użytkownik dowiadywał się najczęściej w domu, gdy podłączył aparat do komputera.

Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013.

Menu aparatu nie miało zbyt wiele funkcji. W lewym górnym rogu menu lampy błyskowej. Można było go ustawić na trzy sposoby: automatyczny, zawsze włączony i zawsze wyłączony. W prawym górnym rogu opcja wyboru jakości zdjęć i informacja ile zdjęć można zrobić w danej jakości. Na środku oczywiście stan naładowania akumulatora/baterii oraz ilość zrobionych zdjęć. W lewym dolnym rogu opcja usuwania ostatniego zdjęcia a po prawej ustawienie timera.
Opóźnienie wynosiło 10 sekund.

Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013. Opis dodany na potrzeby wpisu.

Po lewej stronie aparatu, pod plastikową osłoną znajdowały się gniazdo zasilania oraz port serial standardu Apple RS-422. Po prawej było miejsce na akumulatorku lub baterie. Aparat zasilany był trzema akumulatorkami NiCa rozmiaru AA (popularne "paluszki") lub trzema bateriami. W przypadku akumulatorków można było je ładować bez konieczności wyciągania z aparatu przy pomocy dołączonego zasilacza. W pełni naładowane akumulatory wystarczały na zrobienie do 120 zdjęć.

Specyfikacja

  • Pamięć: Wbudowana pamięć flash Eprom 1 MB
  • Zdjęcia: 24 bitowe 320x240 (32 zdjęcia) lub 640x480 (8 zdjęć)
  • Ogniskowa obiektywu: 8 mm
  • Zasięg: od 120 cm do nieskończoności
  • Migawka: od 1/30 do 1/175
  • Przysłona: f2.8 lub f16
  • Format zdjęć: PICT, TIFF, QuickTake (wersja Macintosh) lub TIFF, BMP, PCX, JPEG, QuickTake (wersja Windows)
  • Waga: 454 g
Aparat nie posiadał zoomu.

Aby zgrać zdjęcia z aparatu trzeba go było oczywiście podpiąć do komputera.

  • W przypadku Macintosha, komputer musiał mieć zainstalowany Mac OS 7.1, procesor 68020 i 4 MB RAM. Aparat współpracuje z Mac OS 9 włącznie, nie współpracuje z systemem MacOS X z uwagi na kompresor który nie występuje pod systemem Mac OS X.
  • W przypadku komputera PC, komputer musiał mieć procesor minimum 386, Windows 3.1 lub DOS 3.3.
Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013.

Aparat sprzedawano w cenie 749 USD.

W maju 1995 roku Apple QuickTake 100 został zastąpiony modelem QuickTake 150

QuickTake 150 - Mars

Nowy aparat Apple wizualnie niewiele różnił się od poprzednika. Dokładnie różnił się napisem. Pewne ulepszenia były jednak wewnątrz aparatu.

  • Zdjęcia były robione w 16 mln kolorów.
  • Aparat posiadał 1 MB pamięci Flash, jednak dzięki zmianie metody kompresji można było w niej przechowywać 16 zdjęć wysokiej rozdzielczości 640x480 lub 32 zdjęcia rozdzielczości standardowej 320x240.
  • Wzbogacono oprogramowanie do aparatu dodając program do obróbki zdjęć PhotoFlash 2.0. Program ten współpracował także z QuickTake 100, jednak do niego trzeba było go dokupić oddzielnie i kosztował 279 USD
  • W zestawie dołączona była nakładka umożliwiająca robienia zdjęć w zbliżeniu (odległość od 25 do 35 cm)
Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013.

Nowy QuickTake 150 kosztował 700 USD a więc był tańszy niż poprzednik i produkowano go do 1997 roku.

Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013.

Nie miałem nigdy QuickTaka 150, jednak znam pewną osobę, która dosyć intensywnie się nim posługiwała.
QBA jest grafikiem, projektantem którego ulubionym obszarem działań jest plakat typograficzny.

  • QBA z grafiką i fotografią związany jesteś dosyć długo. Pamiętam Cię na jednym ze spotkań z końca lat 90-tych gdy dokumentowałeś zlot MacUerów właśnie przy pomocy aparatu QuickTake. Pamiętasz może co to był za model ?
Był to QuickTake 150. Używałem go głownie do celów dokumentacyjno-amatorskich, aczkolwiek kilka wykonanych nim zdjęć zostało użytych do publikacji drukowanych wysokonakładowych. Było to jednak spowodowane ich wartością dokumentalną, a nie poziomem technicznym :-) Większość jak nie wszystkie użyto w druku jako czarnobiałe.
  • Jak oceniasz ten model w porównaniu do ówczesnych modeli aparatów cyfrowych ? Może pamiętasz co Ci w nim przeszkadzało a co Ci się podobało.
Zacznę od tego, że zostałem posiadaczem tego urządzenia, nie gdy było one nowością rynkową, lecz znacznie później, kiedy pojawiła się kolejna generacja aparatów cyfrowych posiadających matryce o znacznie wyższych rozdzielczościach - liczonych już w megapikselach (QT 150 rejestrował maksymalnie 640x480 pikseli czyli ok 1/3 megapiksela). Posiadały one też ekran LCD służący do kadrowania i przeglądania zdjęć oraz do obsługi menu. QuickTake 150 był wyposażony tylko w klasyczny wizjer z paralaksą. Z drugiej jednak strony kupując jakiś czas później kolejne aparaty cyfrowe klasy kompakt, starałem się by posiadały ona zarówno wizjer optyczny jak i ekran LCD bo oba rozwiązania mają plusy. Gdybym miał przedstawić listę uwag dla QuickTake 150 z mojej prywatnej perspektywy, były by to:

Zalety

  • Bezawaryjny, z tego co wiem ten egzemplarz działa do dziś (na pewno jeszcze niedawno działał).
  • Trwały - mój egzemplarz spotkało wiele nieprzyjemnego: wstrząsy, zapylenie, mocna kondensacja wilgoci itd. (często podróżował ze mną po górach).
  • Nadzwyczaj lekki.
  • Banalnie prosty w obsłudze. Jeżeli na aparaty typu kompakt, mawia się "idioten kamera" to w tym wypadku nazwa była w pełni zasłużona.
  • Cena - w momencie gdy go kupowałem na rynku wtórnym był na prawdę nie drogi.

Wady

  • Nietypowy format pliku zdjęcia - wymagające aplikacji konwertującej, lub zainstalowania specjalnego plugina by móc je oglądać.
  • Jakość zdjęć. Nie rozdzielczość lecz niska jakość samego obrazu.
  • Brak możliwości wybiórczego kasowania zdjęć.
  • Mała pojemność pamięci (16 zdjęć wyższej lub 32 w niższej jakości - przy czym ta niska była tak, słaba, że w praktyce jej nie używałem).
  • Prądożerność.
  • Sam aparat mógłby być mniejszy.
  • Brak zoomu.
  • Brak ekranu LCD (do kadrowania i przeglądania zdjęć). Aparat miał mały jedynie monochromatyczny ekranik informujący o trybie pracy, ilości wykonanych zdjęć itd.
  • Brak trybu w całości manualnego (kontrola nad przysłoną i czasem ekspozycji).

Specyficzne

  • Niestandardowy sposób trzymania aparatu - trochę jak lornetka.
  • Kable przyłączeniowy pasował tylko do ówczesnych Maców. Potem była oczywiście wersja kabelka dla PC.
  • Obiektyw fix-focus. Co przy nie najlepszej rozdzielczości urządzenia nie miało chyba specjalnie znaczenia.

W wyniku niskiej pojemności pamięci (1 MB) i braku możliwości selektywnego usuwania zdjęć, często używałem tego aparatu wraz z PowerBookiem 540c (również pochodzącym z rynku wtórnego; do dziś posiadam ten komputer; poza bateriami jest wciąż w pełni sprawny). W ten sposób miałem do dyspozycji olbrzymi (jak na możliwości tego aparatu) data bank i możliwość prawie natychmiastowej sprawdzenia, obróbki czy dystrybuowania zdjęć - zestaw taki wprawdzie mobilny.... trudno jednak nazwać lekkim.

  • Oczywiście specyfikacja QuickTeka odbiega znacząco do współczesnych produktów, ale jak oceniasz ówczene zdjęcia (kolor, ostrość itp.)
Niestety nie najlepiej. 70 do 80% wykonanych nim zdjęć wymagało obróbki w Photoshopie. Zazwyczaj wystarczył Auto Levels by jeśli chodzi o kolor. Ale ten problem był łatwo rozwiązywalny (czy to drogim Photoshopem, czy relatywnie tanim Graphic Converterem).
Znacznie gorzej wypadała precyzja odwzorowania detali. Tu sytuacja była raczej poniżej przeciętnej. Nie pomagała też mocna kompresja, której poddawany był obraz. Trzeba mieć jednak świadomość, że było to jedno z pierwszych tego typu urządzeń na rynek konsumencki.

A o to kilka zdjęć udostępnionych przez Jaromira.

Według dzisiejszych standardów fotki raczej słabe, zgodnie z tym co powiedział QBA, odwzorowanie detali pozostawia sporo do życzenia.

QuickTake 200 - Neptun

Zaprezentowany w styczniu 1997 roku nowy aparat QuickTake 200 w zupełności różnił się od swoich poprzedników. Został zaprojektowany przez Fujifilm na zlecenie Apple (poprzednie modele były projektowane przez Kodaka). Zdecydowanie bardziej przypominał on współczesne aparaty cyfrowe.

Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013.

QuickTake 200 posiadał kolorowy wyświetlacz do podglądu o przekątnej 1.8". Wyświetlacz umożliwiał podgląd zdjęcia przed jego wykonaniem. Na wyświetlaczu można było także przeglądnąć zdjęcia i usuwać pojedyncze fotografie. Nie było to jednak szybkie przeglądanie i trzeba było uważać aby przez pomyłkę nie usunąć przypadkowych zdjęć podczas ewentualnej selekcji. Jednak w stosunku do poprzednich modeli był to spory krok do przodu.

Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013.

QuickTake nie posiadł optycznego wizjera, jednak w komplecie znajdował się wizjer dołączany do aparatu.

Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013.

Kolejnym dobrym krokiem w rozwoju była rezygnacja z wbudowanej pamięci. Aparat posiadał gniazdo na kartę pamięci SmartMedia 5v. Standardowo sprzedawano aparat z kartą 2 MB można było też kupić wersję 4 MB.

Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013.

W aparacie nadal nie było możliwości przybliżania obrazu, jedna zastosowano w nim już trzy tryby ustawienia focusa przy robieniu zdjęć. Aparat miał też możliwość ustawienia przysłony

Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013. Opis dodany na potrzeby wpisu.

Apple zrezygnowało także z formatu zapisu zdjęć w formacie Apple QuickTake i zastosowano już zapis w formacie jpg dzięki czemu zdjęcia można otworzć na dowolnym komputerze bez konieczności instalacji kodeków QuickTake.
Aparat podłączało się do komputera poprzez złącze serial i do jego obsługi wymagany był komputer z procesorem 68040, 16 MB Ram i Mac OS 7.5 lub wyższy.
Istniała także możliwość podpięcia aparatu do telewizora.

Specyfikacja

  • Pamięć: Karta SmartMedia 2 lub 4 MB. Karta 2 MB mieściła do 20 zdjęć wysokiej rozdzielczości (640x480) lub 30 zdjęć normalnej rozdzielczości (320x240).
  • Ogniskowa obiektywu: 8 mm
  • Migawka: od 1/4 do 1/5000
  • Przesłona: Regulowana f2.2 lub f8.0. Gdy aparat stwierdzał że przesłona jest źle ustawiona, sugerował jej zmianę.
  • Zasilanie: 4 akumulatory lub baterie AA
Aparat sprzedawano w cenie 600 USD.

Zdjęcia: Vectronic's Apple World is copyrighted © 2003 to 2013.

Końcem 1997 roku w ramach porządków przeprowadzonych przez Steve Jobsa Apple zrezygnowało z produkcji i aparatów cyfrowych.

Aparaty cyfrowe Apple były próbą wejścia fotografii cyfrowej na rynek konsumencki, wydaje się że próbą zbyt wczesną i zbyt pochopną. Apple nie dysponowało swoim zapleczem i technologiami jeśli chodzi o fotografię. Aparaty te, mimo że adresowane na rynek konsumencki były relatywnie zbyt drogie w stosunku do zwykłych kliszowych aparatów które oferowały także lepszą jakość. Rynek profesjonalny nie był zainteresowany fotografią cyfrową tej jakości a rynek konsumencki ciągle wybierał tańsze, analogowe aparaty.
Decyzja o likwidacji linii aparatów cyfrowych Apple była słuszna jeśli uwzględnimy kiepską kondycję finansową firmy (w 1997 roku tygodnie dzieliły Apple od katastrofy). Jednak głównym argumentem był też fakt, iż na rynku pojawiały się tańsze produkty Kodaka, Fujifilm czy Agfy z którymi Apple nie mogło konkurować.

Kolekcjonowanie

Nie jet to jakiś szczególny rarytas kolekcjonerski. Na ebay-u bez problemów można kupić dowolny model QuickTeka w cenie od 20 do 50 USD w zależności od wyposażenia i stanu.

Przepraszam z ewentualne niefachowe słownictwo związane z fotografią. Niestety moja znajomość aparatów ogranicza się raczej do naciskania odpowiednich przycisków tak więc określenia "paralaksa", "przysłona" itp są dla mnie wyrazami trochę obcymi.

Zdjęcia użyte we wpisie są własnością Vectronic's Apple World i zostały użyte za zgodą ich właściciela. 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
djDziadek   17 #1 15.06.2013 13:48

Trochę szkoda, że jednak nie wystartowali z pralkami :) (żarcik taki)
Wpis jak zwykle super...

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #2 15.06.2013 15:35

A ja myślałem, że Apple niczym historycznym mnie nie zaskoczy, ale jednak pomyliłem się. No i co tu więcej mówić - wpis jak zwykle trzyma swój poziom.

okokok   12 #3 15.06.2013 17:11

Jak zwykle świetny wpis. Pamiętam że czytałem coś o tym aparacie, ale wyobrażałem sobie go zupełnie inaczej.

"Końcem 1997 roku w ramach porządków przeprowadzonych przez Steve Jobsa Apple zrezygnowało z produkcji i aparatów cyfrowych."

Aparaty były robione przez inne firmy, więc to nie błąd a w tym czasie zrezygnowano z produkcji sprzętu Apple, tak? I zatrudniono Foxconna?

macminik   16 #4 15.06.2013 17:43

Nie do końca. Projekt aparatu robił Kodak (QT 100, QT 150) i Fujifilm (QT200) na zamówienie Apple. Appe samo je robiło. Porządki z 1997 roku objęływszystko poza komputerami choć i ich liczbę zredukowano. Było to działanie niezbędne by firma istniała. A co do Foxconna to Apple z nimi współpracuje od początku lat 90-tych, tyle że wówczas nie składali sprzętu a dostarczali taśmy, kabelki, wtyczki i inne duperele.

CoroDaNem   7 #5 15.06.2013 18:44

Pozostaje jeszcze tylko opisać konsolę/komputer do gier Apple Bandai Pippin ;)

okokok   12 #6 15.06.2013 19:08

macminik, mój powermac jest assebled in ireland, ale na wszystkich tasiemkach itp mam foxconn. foxconn robił tylko te duperele czy płytę główną itp? oni to składali czy apple miało w irlandii jakąś fabrykę?

macminik   16 #7 15.06.2013 20:16

Prawidłowo. Apple zamawiało duperele w foxconie a resztę robili w USA, Irlandii i ... Czechach (klawiatury i myszki)... Obecnie prawie wszystko robili już w Chinach, choć niektóre iMac i Mac Mini G4 były składane w Czechach.

parasite85   8 #8 16.06.2013 19:22

@macminik
Wpis świetny. Przyznam, że nigdy specjalnie mnie nie pociągały produkty tej firmy, po konieczności kontaktu z iPadem 2 nie mam ochoty nigdy więcej korzystać z ich produktów, ale jak to mówią - co kto lubi. Krótko po premierze biografii Jobsa czytałem tą książkę, ale jakoś nie pamiętam, żeby w niej wspominali o aparatach (mogłem już zapomnieć). Ciekawy jestem co jeszcze ciekawego produkowali lub chcieli produkować i im nie wyszło?

macminik   16 #9 16.06.2013 20:28

@parasite85

Oj... wiele... postaram się przygotować kiedyś pomysły które zostały w Cupertino

"Krótko po premierze biografii Jobsa czytałem tą książkę, ale jakoś nie pamiętam, żeby w niej wspominali o aparatach (mogłem już zapomnieć)"

Nie było, w książce są opisane wydarzenia związane z Jobsem a aparat powstał gdy Steve był na wygnaniu.

Autor edytował komentarz.