Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Apple podaje wyniki finansowe za czwarty kwartał 2016 roku

Właśnie przed chwilą Apple opublikowało swoje ostatnie wyniki finansowe za czwarty, ostatni kwartał fiskalny 2016 roku. Kwartał ten obejmuje okres od lipca do końca września.

Kwartał ten był bardzo nerwowy dla inwestorów Apple. Olbrzymie oczekiwania wobec iPhone 7 oraz nowych modeli komputerów mogły sprawiać, że klienci nie byli zbyt rozrzutni z zakupami, w dodatku niemal dwa miesiące omawianego kwartału to okres wakacji, podczas których mało kto myśli o zakupach nowych urządzeń. Apple wydawało się brać to wszystko pod uwagę i już w lipcu szacowało, że w omawianym, czwartym kwartale przychody powinny mieścić się w przedziale pomiędzy 45.5 a 47.5 mld USD.

Zgodnie ze swoimi prognozami, Apple poinformowało, iż przychody w czwartym kwartale 2016 roku wyniosły 46.9 mld USD natomiast zysk netto wyniósł 9 mld USD. Jak wynika z powyższego, wyniki nie są złe, ale jeśli je porównać do analogicznego okresu ubiegłego roku, to przychód jest niższy o 9%, albowiem w czwartym kwartale 2015 roku Apple mogło się pochwalić przychodem na poziomie 51.5 mld USD.

Jak wynika z mapy przychodów Apple, sprzedaż w omawianym okresie tylko nieznacznie spadła w stosunku do analogicznego kwartału ubiegłego roku. Przychody odnotowane w Ameryce wyniosły 20.2 mld USD, a więc o 7% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Rynki europejskie zapewniły Apple przychody na poziomie 10.8 mld USD, co jest wynikiem lepszym niż rok temu, o symboliczne 3%.

Niepokoić może rynek chiński, który od kilku kwartałów dostarcza coraz mniejszych przychodów. W omawianym okresie przychody te wyniosły 8.7 mld USD i jest to wynik słabszy niż rok temu o całe 30%. Wyniki te są niepokojące, gdyż Apple przez długi okres czyniło wielkie starania, by na rynku tym zdobyć i utrzymać naprawdę mocną pozycję.

Sporą pociechą mógłby być rynek japoński, na którym przychody Apple wyniosły 4.3 mld USD. Pociechą, gdyż jest to wzrost o 10% w stosunku do ubiegłego roku i pociechą, bo rynek ten regularnie rośnie od kilku kwartałów. Niestety, jak widać po wysokości przychodów, rynek ten pomimo wzrostów ciągle nie jest zbyt wielki.

Niezmiennie od kilku lat, Apple iPhonem stoi. Nic dziwnego, że firma ta jest często bardziej kojarzona z telefonami, niż z komputerami, od których przecież zaczynała. W czwartym kwartale 2016 roku Apple sprzedało 45.5 mln telefonów, których sprzedaż zapewniła 28.1 mld przychodów w omawianym kwartale. Liczby te wydają się ogromne, ale nie mogą przysłonić nam faktu, że jest to wynik słabszy niż rok temu. Bez wątpienia jakiś udział w przychodach oraz ilości sprzedanych telefonów ma iPhone 7, którego premiera miała miejsce 7 września, warto jednak pamiętać o tym, że faktyczna sprzedaż rozpoczęła się nico później, toteż wpływ tego telefonu na wyniki czwartego kwartału nie wydają się duże. Myślę, że bardziej klarowny obraz sprzedaży iPhone'a 7 dostarczą nam wyniki dane za pierwszy kwartał 2017 roku.

Spadek sprzedaży iPada zdaje się nieco hamować. Ciężko powiedzieć, czy stoi za tym iPad Pro, czy liczba użytkowników, którzy iPada używają na co dzień, a w konsekwencji wymieniają go na nowsze modele, już się ustabilizowała. Tak czy inaczej, Apple sprzedało w omawianym kwartale 9.2 mln iPadów osiągając z tego tytułu przychody na poziomie 4.2 mld USD. Jeśli porównać te wyniki do tych, jakie zaprezentowano rok temu, sytuacja nie wydaje się już być taka zła. Wówczas Apple sprzedało o 0.6 mld iPadów więcej. Samo Apple zdaje się nieco godzić z faktem, że iPad nie stał się urządzeniem pierwszoplanowym, a i z rolą drugoplanową także sobie radzi jakby słabiej. Przemawiają za tym choćby premiery kolejnych modeli, które są jakby nieco mniej spektakularne. Czy obecny poziom sprzedaży iPada się utrzyma w kolejnych kwartałach, ciężko prognozować. Niestety Apple nie dostarcza informacji na temat wielkości sprzedaży poszczególnych modeli i moim zdaniem, duży wpływ na sprzedaż iPada mają ciągle komputery Apple, a tu przecież sporo niespodzianek za pasem.

Jeśli porównać ilość sprzedanych komputerów Apple w stosunku do ubiegłego roku, dane nie załamują, ale także nie zachwycają. W obecnym okresie Apple sprzedało o 0.9 mln komputerów mniej niż rok temu. Wobec pewnej recesji na rynku komputerowym, dane te teoretycznie nie powinny dziwić. Dziwić jednak może to, że to kolejny kwartał, w którym ilość sprzedanych komputerów Apple wzrosła. Choć czasy, gdy komputery będą grały w Apple "pierwsze skrzypce" odszedł już bezpowrotnie, to właśnie sprzedaż komputerów zapewniła większe przychody, niż sprzedaż iPada. Analizując dane dotyczące sprzedaży komputerów łatwo zauważyć, że Apple utrzymuje mniej więcej stały poziom, sprzedając średnio 4.5 mln komputerów miesięcznie. Czy to naprawdę zły wynik ? Myślę, że niejeden producent komputerów osobistych chciałby mieć zapewnioną sprzedaż miesięczną na poziomie 4.5 mln szt.

Jest jedne z produktów Apple, który od kilku kwartałów mnie zaskakuje i który dostarcza przychody rosnące regularnie i to po kilkanaście procent. Tym produktem są usługi. Zgodnie z nomenklaturą Apple, w dziale "Usługi" mieści się sprzedaż Apple Care, licencje, przychody z tytułu sprzedaży oprogramowania, muzyki, filmów, książek i Apple Pay. Z pewnością to nie sprzedaż Apple Care napędza owe zaskakujące wzrosty przychodów. Z pewnością pewien udział ma w tym sprzedaż związana z App Store i iTunes Store, choć podobno sprzedaż ta jest w miarę stałą lub podlega niewielkim wahaniom. Wszystko wskazuje na to, że za wzrostami stoi Apple Pay, które w naszym kraju jest nieobecne i nic nie wskazuje na to, by ten stan miał się zmienić. Apple swoje usługi płatnicze zamierza uruchomić w najbliższym czasie w Japonii, a nawet Rosji. Jeśli uruchomienie usługi Apple Pay w tych krajach zbiegnie się z dalszymi wzrostami, odpowiedź będzie jedna - wzrosty napędza właśnie Apple Pay. Warto zauważyć, że przychody z tytułu usług są większe o 1 mld USD niż rok temu.

Nie powiem niczego nowego, jak ponownie się pożalę, że Apple nie udziela informacji na temat sprzedaży Apple TV i Apple Watch. Apple TV doczekało się nowej wersji i Apple konsekwentnie go przesuwa w kierunku domowego centrum rozrywki. Może z konsolami konkurować jeszcze nie może, jednak wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzie, by taką konkurencję stanowiło w najbliższym czasie. Szczególnie mogą zastanawiać tu ostatnie kontakty Apple z Nintendo. Choć oficjalnie dotyczą one wspólnych działań na rzecz zastosowania rozszerzonej rzeczywistości, wiele osób uważa, że jest jeszcze coś, o czym Tim Cook nie mówił po swojej ostatniej wizycie w Nintendo. Chodzi o gry na Apple TV. Ile w tym prawdy, ciężko powiedzieć.

Bardzo podobna jest sytuacja Apple Watch. Choć miał on się stać szlagierem rynkowym i oczekiwania wobec Apple Watch były wielkie, jak na razie aż takiego sukcesu nie odniósł, podobnie jak większość przemądrzałych zegarków. Tak naprawdę nie wiadomo jak wygląda sprzedaż Apple Watch, a rokowania są rozmaite i czasem bardzo sprzeczne. Jedni mówią, że jest dobrze, inni twierdzą, że to katastrofa. Gdyby jednak była to katastrofa, czy Apple wypuszczałoby kolejny model swojego zegarka ? Czy starałoby się go rozwijać i sprzęgać już nie tylko ze swoimi własnymi produktami i usługami, ale dążyć do tego, by świat medycyny zaakceptował Apple Watch jako jedno ze źródeł informacji o stanie zdrowia jego właściciela ? Pytań jest wiele, odpowiedzi żadnej. Tak czy inaczej, ze sprzedaży Apple TV, Apple Watch, przejściówek (o te napędzają biznes), kabelków, słuchawek, ładowarek i czego tam jeszcze nie znajdziemy w ofercie Apple, Tim Cook wyliczył przychód na poziomie 2.3 mld USD i jest to wynik o 22% słabszy niż rok temu. Może jednak to Apple Watch nie sprzedaje się tak dobrze.

Zgodnie z obowiązkami sprawozdawczymi, Apple zaprezentowało swoje prognozy na nadchodzący, pierwszy kwartał 2017 roku, obejmujący rajd św. Mikołaja. Nic więc dziwnego, że prognozy są dosyć mocne, a czwartkowe premiery nowych komputerów nie pozostaną bez wyraźnego na owe prognozy, wpływu. Apple spodziewa się uzyskać przychód w przedziale pomiędzy 76 a 78 mld USD, a więc nawet o 2 mld więcej niż rok temu.

Ponieważ jest to ostatni kwartał finansowy Apple, warto powiedzieć, że w roku 2016 Apple odnotowało przychody na poziomie 215.6 mld, uzyskując zysk netto w wysokości 45.7 mld USD. Po raz pierwszy w "nowej" historii Apple, jest to wynik słabszy niż rok temu - wówczas przychód wyniósł 233.7 mld USD, natomiast zysk netto wyniósł 53.4 mld USD.
 

inne

Komentarze

0 nowych
dthlfwp   7 #1 26.10.2016 19:29

Apple Watch na zdjeciahc słabo wygląda, ale ostatnio zachciało mi się kupić jakiś Smart Zegarek i wybór padł na Apple. W porównaniu na zywo konkurencja nie ma do niego startu: Android wydaje się bardzo niewygodny w wersji zegarkowej, Samsung na pierwszy rzut oka wygodny, ale wygląd tandetny. Zostaje tylko Apple.

Adi_Cherryson   4 #2 29.10.2016 22:39

Ciekawe. Widzę, że posiadasz kompetencje. Możesz podać źródła skąd czerpiesz informacje o finansach AAPL?

Trochę inwestuję (nie zawodowo - prywatnie na swoją emeryturę, bo na ZUS nie ma co liczyć) na amerykańskiej giełdzie i Apple zawsze przynosiło zysk. Wystarczyło kupić, potrzymać i sprzedać. Ten czas już chyba minął...
Kilka lat temu 2012/2013 był podobny spadek, ale szybko odrobiony. Teraz wykres wygląda podobnie. Czy Apple nadal jest w trendzie wzrostowym?
Trudno porównać i wróżyć, ale zapytam - co myślisz? Czy Apple (nie jako spółka notowana na giełdzie, ale producent sprzętu i oprogramowania, o których na tym portalu czytamy) rzeczywiście doszło do szczytu swoich możliwości? Ja niestety się tego obawiam i sprzedałem wszystkie akcje.

PS. Sprzedałem AAPL i kupiłem AWK http://seekingalpha.com/symbol/AWK (wodociągi w w USA). które ostatnio sporo spadły. A wykres podobny do AAPL. Stabilne i rosnące. Inne podstawy, inna branża. Taka porada inwestycyjna w zamian za szczerą odpowiedź. :)

macminik   15 #3 30.10.2016 07:48

@Adi_Cherryson: Dane czerpię z oficjalnych raportów Apple dla inwestorów, natomiast moje przemyślenia opieram na spojrzeniu w przeszłość i na tym, że staram się być na bieżąco z tym co się dzieje. Tu strzępek informacji, tam strzępek i jak się poskłada to wychodzi czasem coś... a czasem nic.

Jeśli chodzi o kursy Apple... ciężko mi powiedzieć. Wydaje mi się, że będą przez pewien czas na stałym poziomie z niewielkimi skokami lub spadkami. Przemawia za tym interes samego Apple. Oni nie chcą, by akcje były zbyt drogie. Myślę, że skok może się pojawić wówczas, gdy przejdą na procesory Ax w komputerach. Odcinają się wówczas od Intela (przynajmniej częściowo), mają tańsze procesory, a ceny komputerów nie spadną aż tyle. W tym bym upatrywał jakiejś nadziei na skoki kursów.

karroryfer   6 #4 30.10.2016 13:28

Jedyne skoki kursów jakie czekają Apple to skoki w dół - przynajmniej w najbliższym czasie. Już od 2 lat ( co najmniej ) wyraźnie widać że nie mają niczego co mogło by być następnym przebojem a teraz po raz pierwszy sprzedaż Iphona też spadła. Oczywiście są nadal duże - ale obecny absurdalny kurs akcji Appla jest oparty nie na obecnych dochodach ale na nadzieji na kontynuowanie dynamicznych wzrostów. Nie wiem co bedzie dalej ale powoli skłaniam się że będzie podobnie do losu BB - oni też osiąglneli dominację na paru rynkach a potem przez lata jej kurczowo bronili. No i oni też mieli duże zapasy gotówki które dopiero niedawno im się skończyły ...