Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Atari Falcon część 2 – historia wróbla co chciał być jastrzębiem, a stał się Fenixem

Konferencja Atari Messe jaka odbyła się w dniach od 21 do 23 sierpnia 1992 roku przyciągnęła ogromną ilość dziennikarzy, developerów i zwykłych sympatyków i użytkowników komputerów Atari, pragnących zobaczyć Atari Falcon wokół którego narosło już tak wiele legend. Za owymi legendami stała przemyślana polityka Atari (częściowo opisałem ją tydzień temu), które nie podawało szczegółów konstrukcji komputera, a na wszelkie prasowe fantazje reagowało "potakującym milczeniem". Tuż przed premierą oficjalnie podano, iż komputer będzie miał procesor Motorola 68030, układ DSP oraz nowy chip graficzny. Sami przyznacie, że podanie informacji w takiej formie nie daje możliwości do skonkretyzowania możliwości komputera.

Przez halę w której odbywała się konferencja przewinęło się około 30 tys. osób, nie licząc dziennikarzy, przedstawicieli producentów oprogramowania i sprzętu oraz firm zajmujących się dystrybucją komputerów. Odwiedzających witało stoisko, które ciężko było przeoczyć. Na szczycie szklanej piramidy, powoli obracał się Falcon. Co godzinę na stoisku z Falconem odbywało się swoiste przedstawienie światła i dźwięku - oczywiście dźwięku generowanego przez Atari Falcon, dźwięku którego mógł mu pozazdrościć cały, ówczesny komputerowy świat. Na wielkim ekranie telewizyjnym na zmianę puszczano filmy reklamowe Falcona, prezentacje jego możliwości graficznych oraz demo gry Eclipse - pierwszej gry korzystającej (choć nie w pełni) z możliwości Atari Falcon. Mało jednak kto wie, że wszystkie prezentacje zostały przygotowane na Atari Mega ST, gdyż podczas ich przygotowania Atari nie dysponowało jeszcze gotowymi Falconami.

Goście Atari Messe mogli osobiście używać Atari Falcon na specjalnie przygotowanych stanowiskach, przed którymi ustawiły się olbrzymie kolejki chętnych. Co kilka godzin przedstawiciele Atari zapraszali dziennikarzy, producentów oprogramowania i handlowców na specjalne spotkania, na których nie tylko dokonywano prezentacji komputera, ale także przedstawiano nową strategię firmy Atari w zakresie działalności na rynku komputerów domowych. Dziennikarze mieli możliwość zamówienia pojedynczych egzemplarzy komputerów do testów, zainteresowanym developerom obiecano nie tylko egzemplarze do prac nad oprogramowaniem, ale specjalnie spotkania z zespołem Atari, dzięki którym programiści będą mieli możliwość wykorzystania całego potencjału komputera.

Podczas konferencji nie unikano porównania komputera do produktów konkurencji, wśród których tym razem brakło Apple. Atari jako największego konkurenta nagle zaczęło wskazywać Commodore Amiga, a zwłaszcza multimedialny komputer Amiga CDTV, która z tej konfrontacji nie miała prawa wyjść obronną ręką. Przedstawiciele Atari wskazywali, że era komputerów multimedialnych to już nic niezwykłego i mówili o nadejściu ery komputerów do tworzenia multimediów. O ile przywołana Amiga CDTV była świetnym odtwarzaczem multimedialnym, o tyle zdaniem inżynierów Atari, nie umożliwiała ich wygodnego tworzenia. Atari Falcon nie tylko miał świetnie radzić sobie z odtwarzaniem treści multimedialnych, ale także oferować możliwość ich tworzenia w czasie rzeczywistym.

Konferencja Atari Messe zakończyła się sukcesem firmy Atari. Prasa zaczęła pisać niezwykle pochlebne recenzje, developerzy rozpoczęli przygotowania do prac nad nowym oprogramowaniem, natomiast użytkownicy pobiegli do domów i rozpoczęli zbieranie pieniędzy na zakup komputera. Zdaniem wielu specjalistów, Atari Falcon rozpoczął nową erę domowych komputerów multimedialnych.

Dane techniczne:

  • Procesor: Motorola 68030 taktowana 16 MHz miejsce na koprocesor matematyczny Motorola 68881 lub Motorola 68882 taktowany także 16 MHz. Koprocesor miał być standardowa w modelach sprzedawanych z 14 MB pamięci RAM i dyskiem twardym, a w pozostałych modelach jako opcja łatwa do samodzielnego montażu, gdyż płyta główna komputera posiadała przygotowane gniazdo.
  • Pamięć: Pamięć RAM od 1 do 16 MB pamięć ROM 512 KB zawierająca system operacyjny TOS 4.01 w siedmiu wersjach językowych (polskiej brak oczywiście). Po uruchomieniu komputera, TOS zajmował do około 1 MB pamięci RAM, natomiast procedury wejścia/wyjścia mogły zająć do 1 MB ale tylko jeśli Falcon posiadał pamięć rozbudowaną do 16 MB. Tak więc kupując komputer z 16 MB pamięci RAM, użytkownik realnie do swojej dyspozycji posiadał 14 MB.
  • Procesor sygnałowy: Motorola DSP 56001 taktowana 32 MHz z własną pamięcią 96 KB i niezależnym dostępem do magistrali komputera.
  • Procesor graficzny: VIDEL umożliwiający wyświetlanie obrazu w rozdzielczościach 320x200, 320x240, 320x480, 640x200, 640x240, 640x400 i 640x480. Procesor obsługiwał także wirtualne rozdzielczości w których ekran roboczy o podanych wyżej parametrach można było przesuwać po znacznie większych, "wirtualnych" powierzchniach. W późniejszych modelach doszedł jeszcze tryb 640x480. Komputer korzystał z palety 262 144 kolorów i w zależności od trybu graficznego mógł wyświetlać jednocześnie od 2 do 65 536 kolorów.
  • Dźwięk: osiem przetworników cyfrowo-analogowych oferujących łącznie osiem 16 bitowych kanałów o częstotliwości odtwarzania od 6,25 kHz do 62,5 kHz. Komputer posiadał możliwość zapisywania dźwięku 16-bitowego o częstotliwości od 6,25 kHz do 62,5 KHz. Odstęp szumu od dźwięku w przetwornikach Falcona wynosił imponujące nawet dziś 144 dB. Standard studyjny lat dziewięćdziesiątych to 120 dB, a i dziś wiele kart dźwiękowych z górnej półki nie osiąga owych 144 dB.
  • Pamięć masowa: standardowa stacja dysków 3.5" obsługująca dyskietki HD o pojemności 1.44 MB. Opcjonalnie wewnątrz komputera dysk twardy IDE o średnicy 2.5" i pojemnościach 65, 70 lub 85 MB. Atari planowało też montaż stacji dyskietek 3.5" o pojemności 2.8 MB, jednak nigdy do tego nie doszło.
  • Złącza: SCSI (2 kanały DMA), Centronics, RS-232, gniazdo DSP, RS-422 kompatybilne z Apple LocalTalk, MIDI IN/OUT, port Cartrige, złącze monitora DB19 (do komputera dołączano przejściówkę na monitor VGA, monitory Atari ST oraz Euro. Wejście/wyjście audio, dwa porty DB9 na mysz i joystick, dwa porty kontrolerów analogowych kompatybilne z Atari STE.

Komputer posiadał złącze SCSI umożliwiające wpięcie dysku SCSI lub skanera. Rozwiązanie to było szczególnie polecane przy wykorzystywaniu komputera do zadań związanych z obróbką audio/wideo. Dyski SCSI były nieporównywalnie szybsze niż ówczesne dyski IDE. Dzięki instalacji dysku SCSI możliwym stało się między innymi nagrywanie dźwięku o jakości płyt CD na dysk w czasie rzeczywistym. Płyta komputera wykonana byłą w jednej z najnowocześniejszych wówczas technologi sześciu warstw, zawierała także szyny rozszerzeń umożliwiających w przyszłości instalację kart rozszerzeń, dodatkowych kart z rozszerzeniem pamięci RAM, kart graficznych, a także specjalizowanych układów do kompresji i dekompresji grafiki JPEG oraz video MPEG. Układy umieszczone na płycie komputera montowane były powierzchniowo (wówczas strasznie ciężkie do serwisowania) i posiadały odseparowaną masę dla układów video oraz dla układów audio, co minimalizowało ewentualne zakłócenia wizji lub dźwięku. Rzecz interesująca, bo płyty produkowano w Kaliforni.

Możliwości dźwiękowe komputera w tamtym okresie były wręcz fantastyczne, a zdaniem wielu osób imponują do dziś. Atari chlubiło się tym, że Falcon był pierwszym komputerem domowym wyposażonym w układ DSP i drugim modelem na świecie z procesorem DSP (pierwszym był NeXT także z DSP Motoroli). Połączenie układu DSP oraz przetworników cyfrowo-analogowych umożliwiało nie tylko nagrywanie i odtwarzanie muzyki z jakością CD, ale także naśladowanie ludzkiego głosu (wówczas był to jedno z najwyższych osiągnięć komputerów) i sterowanie komputerem przy pomocy komend głosowych.

Zgodnie z zapowiedzą Atari, Falcon miał być dostępny w sklepach przed Bożym Narodzeniem 1992 roku w ilościach wystarczających zainteresowanym. Po zakończeniu konferencji, Atari uruchomiło swoje linie produkcyjne i rozpoczęło rozmowę z handlowcami mającymi zająć się sprzedażą ich najnowszego dziecka. Pierwsze problemy nowego komputera pojawiły się właśnie w trakcie owych rozmów. Okazało się bowiem, że Atari zmieniło swoją politykę marketingową. Ponieważ Atari nie posiadało własnej sieci sklepów, korzystało z sieci sklepów sprzedających komputery i sprzęt elektroniczny. Dotychczas, Atari zapewniało handlowcom nie tylko materiały promocyjne i pomoc w marketingu, ale wspierało ich finansowo w działaniach reklamowych. Tymczasem okazało się, że Atari nie może wspierać handlowców w takiej formie jak dotychczas i dystrybutorzy powinni zająć się reklamą i marketingiem głównie we własnym zakresie. Nie trudno się domyślić, że handlowcy nie byli zachwyceni tą decyzją Atari, która miała kluczowe znaczenie dla kulejącego w przyszłości marketingu Atari Falcon.

Decyzja ta nie wynikała bynajmniej ze skąpstwa rodziny Tramielów ale z faktu, że król był nagi. Od pewnego czasu finanse Atari regularnie się kurczyły, a posiadane środki firma trochę bezsensownie trwoniła na projekty bez przyszłości. Rozpoczęto pracę nad kilkoma produktami, które nigdy nie trafiły na rynek i niewiele wniosły w zakresie rozwoju firm. Atari zupełnie bez sensu traciło pieniądze i marnowało potencjał intelektualny swoich pracowników na tworzenie komputerów Atari zgodnych z architekturą PC i mających konkurować z taniejącymi klonami z Azji. Walka ta, rzecz jasna, nie miała najmniejszego sensu i szans powodzenia. Atari było także uwikłane w szereg procesów producentami nielegalnych klonów konsol, gier a nawet komputerów. Sprawy te (początkiem lat dziewięćdziesiątych było ich kilkadziesiąt) ciągły się w nieskończoność, pochłaniały pieniądze firmy i nie rokowały na ich rychłe zakończenie. Jako ciekawostkę można tu przytoczyć, że dosyć długo Atari toczyło sądowy spór z Nintendo, który do czasu upadku Atari nie został pomyślnie zakończony. W sporze tym dotyczącym naruszenia patentów przewijania ekranów w grach, Atari oczekiwało od Nintendo wypłacenia odszkodowania w wysokości 2.2 mln USD oraz deklaracji wykupienia licencji na tą technologię. Podobny spór Atari toczyło z firmą SEGA, od której oczekiwało odszkodowania w łącznej wysokości 50 mln USD.

Tuż przed sklepową premierą Atari Falcon okazało się, że znaczne partie komputerów posiadają wady produkcyjne wykluczające możliwość ich sprzedaż i na rynek trafiło o wiele mniej komputerów niż życzyłoby sobie Atari. Tym samym, tuż przed Bożym Narodzeniem Atari Falcon był niczym Yetti - wszyscy o nim mówili, nikt go nie widział. Użytkownicy komputerów Atari chcący kupić Falcona wydawali się biegać po mieście z plikiem banknotów i krzyczeć - "weźcie moje pieniądze !!!". Próżno też było szukać reklam Atari Falcona. W telewizji brakło spotów reklamujących najnowsze dziecko Atari, reklamy w prasie pojawiały się sporadycznie i były bardzo ubogie, gdyż koszt ich publikacji spadł na dystrybutorów komputerów. W sklepach daremnie było szukać specjalnie przygotowanych stanowisk ułatwiających promocję pierwszego, multimedialnego komputera Atari. Pojedyncze egzemplarze jakie pojawiały się w sklepach szybko znikały ze sklepowych półek na których nie było nawet śladu, że stało tu pudełko z Falconem.

Sam fakt problemów z nabyciem Falcona był irytujący dla klientów jak i firmy Atari, lecz czaru goryczy dopełniła grudniowa premiera nowych komputerów także stojącej na krawędzi zapaści firmy Commodore - Amiga 1200 i Amiga 600 (miałem i do dziś uwielbiam 600-tki). Nie chciałbym w tym miejscu zajmować się oceną, który komputer oferował większe możliwości w grudniu 1992 roku, gdyż dla klientów wówczas nie miało to wielkiego znaczenia. Amigę 1200 można było kupić od ręki w wielu sklepach, a media atakowały kolorowymi reklamami najnowszego komputera Commodore, natomiast Falcon ciągle był niedostępny. Sytuację tą wykorzystywało Commodore w swoich reklamach.

Większe ilości Falconów zaczęły pojawiać się dopiero końcem stycznia 1993 roku, a więc po okresie największych, przedświątecznych zakupów elektroniki domowej. Dystrybutorzy, którym świąteczna gorączka już dawno minęła nie byli skorzy do jakiejkolwiek promocji komputerów Atari tym bardziej, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami firmy należało wyczekiwać Falcona z procesorem Motorola 68040. Pierwszym krajem, w którym Falcon stał się wreszcie dostępny były Niemcy. Komputer trafiał do sklepów w sześciu podstawowych konfiguracjach:

  1. 1 MB pamięci RAM, bez twardego dysku
  2. 4 MB pamięci RAM, bez twardego dysku
  3. 1 MB pamięci RAM z twardym dyskiem 65 MB
  4. 4 MB pamięci RAM z twardym dyskiem 120 MB
  5. 14 MB pamięci RAM z dyskiem 65 MB
  6. 14 MB pamięci RAM z dyskiem 120 MB

Atari ogłosiło także rozpoczęcie projektu wprowadzania swoich komputerów do szkół. Projekt ten wzorowany na działaniach Apple na rynku edukacyjnym zakładał, że w ciągu najbliższych dwóch lat wybrane placówki edukacyjne w Niemczech otrzymają preferencyjne ceny na budowę pracowni komputerowych opartych na komputerach Falcon i Atari TT. Projekt ten nie został zrealizowany, choć kilka placówek edukacyjnych w Duseldorfie z pomocą Atari zbudowało takie pracownie. Pomysł ten choć interesujący, nie miał szans na powodzenie przy problemach z nabyciem Falcona.

Na początku marca pierwsze brytyjskie sklepy otrzymują Atari Falcon. W Anglii komputer występuje tylko w trzech wersjach:

  1. 1 MB pamięci RAM bez twardego dysku w cenie 599 Funtów
  2. 4 MB pamięci RAM bez twardego dysku w cenie 799 Funtów
  3. 4 MB pamięci RAM z dyskiem 65 MB w cenie 999 Funtów

Wbrew wcześniejszym obietnicom, do Anglii nie trafiają topowe wersje konfiguracyjne Falcona z pamięcią RAM rozbudowaną do 14 MB. Atari poinformowało sprzedawców, że te wersje przeznaczone są dla developerów i będą dostępne w późniejszym terminie. W rzeczywistości wstrzymano ich produkcję ze względów na problemy finansowe. Na początku kwietnia te wersje zniknęły także w Niemieczech. Aby zatrzeć to złe wrażenie, Atari udostępniało sprzedawcom komputery z pamięcią 4 MB pamięci RAM i większymi dyskami wewnętrznymi. Tak więc, komputery z dyskiem 120 MB kosztował 1099 Funtów, a z dyskiem 240 MB aż 1299 Funtów.

W marcu zarząd Atari ogłasza restrukturyzację firmy i część pracowników zostaje zwolniona. Jak wykazuje Atari, na dzień 24 marca 1993 roku w firmie zatrudnionych jest już tylko 270 osób w tym 78 inżynierów, 77 osób odpowiedzialnych za marketing i dystrybucję, 27 osób zajmujących się zakupami wewnętrznymi i kontrolą produkcji oraz 88 osób w administracji i zarządzaniu. Jednocześnie Samuel Tramiel zapowiada dalsze redukcje i restrukturyzacje do końca 1993 roku.

Sytuacja firmy z miesiąca na miesiąc się pogarsza, a zarząd Atari i stojący na jego czele Samule Tramiel (Jack Tramiel oficjalnie w grudniu 1992 roku przeszedł na emeryturę, choć został "cichą eminencją" Atari) nie miał kompletnie pomysłu na wyjście z kryzysu. Choć producenci oprogramowania dedykowanego dla Falcona zaczynają sprzedawać pierwsze, jakże interesujące gry i programy użytkowe, kupno komputera ciągle graniczy z cudem - potencjalny klient powinien mieć trochę pieniędzy i kupę szczęścia. Sytuacja finansowa Atari sprawia, że dostawcy podzespołów przestają ją traktować z uwagą. Zmniejszająca się dostępność komputerów wynika głównie z problemów z dostawcami podzespołów, w tym także Motorola przestaje traktować Atari poważnie. Głównym i priorytetowym odbiorcą procesorów z rodziny 68k Motoroli jest Apple, które w 1993 roku produkuje aż jedenaście modeli komputerów zbudowanych w oparciu o procesor 68030 i dwanaście modeli komputerów z procesorem 68040 (a więc tym, jaki miał znaleźć się w kolejnym Falconie).

Problemy z podzespołami sprawiają, że premiera Falcona na rynku amerykańskim zostaje przesunięta. Początkowo planowano, by Falcon pojawił się w sklepach amerykańskich już w marciu 1993 roku, tymczasem pod koniec marca niektórzy dystrybutorzy otrzymują komputery demonstracyjne, nie przeznaczone do sprzedaży. W dniach 24 do 27 marca odbywają się kolejne targi CeBIT w Hanoverze, podczas których Atari prezentuje ponownie Falcona oraz oprogramowanie jakie się na niego pojawiło. Wśród wielu ciekawych pozycji jest trochę gier, oprogramowania edukacyjnego i ciekawy pakiet biurowy Atari Works działający także na Atari TT. Atari prezentuje wreszcie niemal gotową wersję nowego systemu operacyjnego MultiTOS. System ten stworzony przez zespół inżynierów Atari kierowanych przez Erica Smitha - pracownika Wydziału Matematyki Uniwersytetu Stanowego w Zachodnim Ontario, oferował już pełną wielozadaniowość z ochroną pamięci komputera i stanowił ogromny krok Atari w dziedzinie rozwoju systemu operacyjnego dla swoich komputerów (kernel MultiTOS nazywał się... MiNT). System ten stanowił kombinację procedur zapisanych w pamięci ROM komputera oraz rozszerzeń wczytywanych w miarę potrzeby z nośników pamięci (dyskietka lub HDD). Atari planowało, iż kolejne edycje komputerów Falcon mają już mieć MultiTOS jako system podstawowy, natomiast dla posiadaczy poprzednich modeli, w tym także Atari ST z akceleratorami zawierającymi procesor 68030 oraz Atari TT, ma być dostępny jako płatny zestaw w cenie około 30 USD.

Cały czas pozostaje też niedosyt związany z oprogramowaniem wykorzystującym potencjał Falcona. Atari wiele obiecywało siebie po nawiązaniu współpracy z firmami developerskimi, piszącymi oprogramowanie dla komputerów NeXT. Liczono na to, że programy te z uwagi na bardzo zbliżone podzespoły (ten sam procesor Motorola 68030, ten sam układ DSP oraz bardzo zbliżone konstrukcyjnie układy graficzne) zostaną bardzo szybko przystosowane dla Falcona. Może więc w plotce greckiego magazynu o jakiej wspominałem tydzień temu nie było aż tak wiele fantazji i Atari z NeXT coś wspólnie po cichu tworzyło. Mimo owych życzeń Atari, nie doszło do masowego przenoszenia oprogramowania z NeXT na Falcona. Były to pojedyncze pozycje, które występowały już wcześniej na Atari STE i pojawiały się także na platformie NeXT.

Nie mniejsze nadzieje pokładano także w innych firmach oferujących nawet bardzo specjalistyczne oprogramowanie do przetwarzania grafiki i animacji. Wiele emocji wzbudziło zainteresowanie się Falconem przez firmę Lexico Software tworzącej program do animacji Phase 4 na stacje graficzne Silicon Graphics (wykorzystywano je przy produkcji Terminatora). Firma ta współpracowała z Atari już uprzednio tworząc oprogramowanie dla Atari ST i TT i po początkowym zainteresowaniu Falconem odłożyła plany na później. Jednak możliwość udostępnienia posiadaczom Falcona programów wykorzystywanych przy najbardziej kasowych produkcjach filmowych Hollywood rozpalało wiele emocji.

W maju 1993 roku rozpoczyna się agonia firmy. Atari zamyka niektóre biura sprzedaży i przedstawicielstwa firmy, choć Falcon pojawia się w Finlandii w sklepach z profesjonalnym sprzętem audio i video. Atari rezygnuje także z rozmaitych targów jakie odbywają się na terenie USA, między innymi jest nieobecne na targach Comdex w Atlancie, Summer Consumer Electronic Show w Chicago. Amerykańscy dystrybutorzy tracą zainteresowanie produktem Atari tym bardziej, że rozpoczyna się bum komputerowy na klony PC, które zaczynają powoli nadrabiać stratę w zakresie multimediów (choć zajmie im to jeszcze ładnych parę lat) i stają się coraz bardziej atrakcyjną platformą dla użytkowników domowych i developerów oprogramowania rozrywkowego.

Pierwsze Falcony pojawiają się w amerykańskich sklepach dopiero końcem czerwca 1993 roku. Oficjalnie Falcon na terenie USA dostępny jest w trzech konfiguracjach:

  1. Komputer z 1 MB pamięci RAM, bez dysku w cenie 799 USD.
  2. Komputer z 4 MB pamięci RAM, bez dysku
  3. Komputer z 4 MB pamięci RAM i dyskiem 80 MB 1399 USD

Podobnie jak w Wielkiej Brytanie, na rynek amerykański nie trafia najbardziej rozbudowana wersja Falcona z 14 MB pamięci RAM i dyskiem 80 MB. Tym razem firma nie sili się już na tłumaczenie, że wersja ta jest przeznaczona dla developerów tylko obiecuje, że model ten pojawi się wkrótce. Niejako pocieszeniem dla amerykańskich nabywców ma być fakt, że komputery sprzedawane są już z systemem MultiTOS oraz grami: Landmine, Breakout, a także oprogramowaniem użytkowym w postaci rozmaitych kalkulatorów, Atari Works oraz dwóch programów związanych z dźwiękiem - Audio Fun Machine i Falcon-D2D Recorder. Jak na komputer reklamowany jako najbardzej multimedialny komputer na rynku - skromnie.

Rok 1993 zakończył się dla Atari niezbyt pomyślnie. Co prawa Falcon zbierał jak najbardziej przychylne opinie i co ważne, był komputerem ciągle pożądanym przez klientów, tracił zainteresowanie developerów oprogramowania i dystrybutorów. Komputer był ciągle ciężko dostępny dla klientów a to sprawiało, że powoli i oni odwracali się od firmy. Firma zapowiedziała, iż w 1994 roku odbędzie się premiera Atari Falcon 040 oraz zasugerowała, iż rozważana jest możliwość skierowania do produkcji nieco okrojonej, a zarazem tańszej wersji komputera Falcon 030. Jak wynika z informacji jakie pojawiały się w ówczesnej prasie, planowano sprzedaż komputera pozbawionego kontrolera dysku twardego oraz z wszystkimi elementami na płycie głównej (brak slotów na karty rozszerzeń, brak slotu na kartridże, brak slotów na pamięć RAM).

Kolejnym, ciekawym planem związanym jeszcze z Falconem 030 był projekt Falcon CDTV mocno nawiązujący do Amigi CDTV. Atari podpisało umowę z Kodakiem, na mocy której uzyskało licencję na system odczytu zdjęć - Kodak Photo CD. Wspólnie z Kodakiem miał powstać komputer w obudowie nawiązującej stylistyką do magnetowidów i wyposażonej w pilot, tuner TV i odtwarzacz CD. Zanim jednak miał on trafić do sprzedaży, obiecano szybkie wprowadzenie dedykowanych zewnętrznych napędów CD dla Falcona. Obietnica ta nie została nigdy zrealizowana.

Plany te choć bardzo ciekawe nie mogły przynieść większego sukcesu, gdyż nawet okrojone wersje Falcona nie sprawiłyby, że komputer nagle byłby dostępny we wszystkich sklepach. Atari zostało zmuszone do zamknięcia kolejnych biur i przedstawicielstw, a restrukturyzacja firmy sprawia, że w grudniu 1993 roku Atari zatrudnia już tylko 133 osoby w tym 43 inżynierów odpowiedzialnych za projektowanie sprzętu i oprogramowania, 38 osób zajmujących się marketingiem i dystrybucją, 7 osób odpowiedzialnych za zakupy wewnętrzne firmy i 45 osób odpowiedzialnych za administrację i zarządzanie.

Rok 1993 nie umożliwił Atari prezentacji kolejnej generacji Falcona zbudowanego w oparciu o procesor Motorol 68040, choć model ten ciągle był przygotowywany w nieco już opustoszałych laboratoriach firmy, ale o tym za tydzień. 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #1 13.06.2015 20:58

Mógłbyś na zlot jechać wreszcie!

Cedar   9 #2 13.06.2015 21:55

Cytat "osiem 16 bitowych kanałów o częstotliwości odtwarzania od 6.25 kHz do 62.5 kHz"- mam wrażenie, że powinno być od 6,25 Hz

Autor edytował komentarz.
True_Lukass   6 #3 13.06.2015 22:01

Dzięki za kolejny ciekawy wpis! Kilka rzeczy wydało mi się bardzo interesujące. Po pierwsze, zupełnie nietrafione wskazanie konkurenta. Amiga CDTV z założenia była przecież odtwarzaczem multimediów (coś w stylu media center). Technologicznie była zacofana (w istocie była to Amiga 500), ale miała dwie rzeczy, których Falcon nie miał: pilota i odtwarzacz CD. Konkurentem, jeśli już, były Amiga 1200 i 4000. Ta druga jednak o wiele droższa, ale też potężniejsza, w końcu jedna z wersji była zbudowana na 68040 i do zastosowań profesjonalnych - ze względu na możliwość rozbudowy - nadawała się znakomicie. Ironią losu jest, że chwilę później Commodore borykało się z identycznymi kłopotami. Zapotrzebowanie na sprzęt było, a firma nie była już w stanie go dostarczyć. I tak dwie wspaniałe marki zaczęły umierać. Szkoda. Ciekawe, jak by się to rozwinęło, gdyby Atari i Commodore nie popełniły tylu błędów.

macminik   15 #4 13.06.2015 22:31

@True_Lukass: W momencie wskazywania CDTV jako konkurenta, A1200 ani A600 jeszcze na rynku nie było. Więc ją wskazywano jako najnowocześniejszą wówczas, dostępną Amigę. Amiga 4000 pojawia się gdy pojawiał się Falcon z tym, że to była stacja robocza którą Falcon raczej z założenia miał nie być. Dla A4000 konkurentem było Atari TT...

  #5 13.06.2015 23:29

@Cedar: zdecydowanie powinno być 6,25 Hz - inaczej Atarynka brzmiałaby jak katarynka

  #6 14.06.2015 00:13

@True_Lukass: Co w tych markach było wspaniałego?

True_Lukass   6 #7 14.06.2015 00:55

@macminik: Masz oczywiście rację, co do samej konferencji Atari Messe - wtedy Amigi 1200 jeszcze nie było, ale były już znane jej założenia (Falcona jako takiego na rynku też jeszcze nie było). Amiga 600 była już sprzedawana, od wiosny 1992 roku. Sama A4000 wystartowała niecałe dwa miesiące później. Czy Atari TT rzeczywiście było dla niej konkurencją? Wtedy już powoli kończyło żywot. A jeśli Falcon promowany był jako "komputer do tworzenia multimediów", to siłą rzeczy wskazywało to celowanie w rynek profesjonalny... Bardziej jednak chodzi mi o to, że CDTV była po prostu nietrafionym wskazaniem - starsza konstrukcja, o bardzo ściśle określonych zadaniach. To trochę jakby teraz wypuścić potwora z najszybszym i7 i mocną, współczesną kartą graficzną, i wskazać jako konkurenta komputer typu "salonowe pudełko". Obecnie nikt by tego nie potraktował poważnie. Ale cóż, ani Atari, ani Commodore nie grzeszyły w tym czasie szczególnie rozsądnym podejściem do promocji i sprzedaży swoich komputerów. Amiga 1200, słabsza od Falcona, ale też wyraźnie tańsza, mogła zawojować spory kawałek rynku, a jednak się to nie udało, z bardzo podobnych przyczyn - po prostu po początkowej niezłej sprzedaży zaczęła znikać ze sklepów, bo Commodore nie było w stanie dostarczyć odpowiedniej liczby komputerów. Jednak jeśli chodzi o kwestie promocyjne, to pamiętam z tamtych czasów, że właśnie Falcon był wskazywany jako główny konkurent. Tymczasem to bezduszne piece były tym, czego obie firmy powinny były się obawiać...

  #8 14.06.2015 01:28

No to teraz jeszcze Lynx i Porfolio zostało ;-)

  #9 14.06.2015 01:51

1. Falcon fabrycznie nie miał ośmiu przetworników D/A.

2. 144dB to dynamika cyfrowego sygnału 24-bit, a nie przetworników (16-bit) Falcon-a. Podejrzewam że te miały może 90dB (to i tak rewelacja w porównaniu do popierdywania Amigi czy PC). Nie wiem czy kiedykolwiek pojawiły się dla Falcona przetworniki 24-bit. Jeśli tak, to gdyby miały 120dB byłoby super. DSP w Falcon-ie było chyba procesorem 24-bitowym. W oprogramowaniu muzycznym od dawna korzysta się z wewnętrznej rozdzielczości 32- albo 64-bit.

Poza tym oczywiście świetny tekst.

Autor edytował komentarz.
  #10 14.06.2015 09:04

Proszę zwrócić uwagę na to, ile emocji ciągle budzą Amigi. Tekst niby o (szm)Atari, a ludzie i tak o Amisiach w postach piszą. Jedyny prawdziwy kult komputerowy. Amiga rulez! Forever...

Color Mint   9 #11 14.06.2015 10:31

Kurcze, mocny to był sprzęt, szkoda że nie powalczył, bo na rynku zrobiłoby się ciekawie i dziś moglibyśmy pamiętać Atari Falcon a nie Amigę jako komputer, który był tym magicznym w erze poprzedzającej rozkwit PC i Mac. Fajny artykuł.

Autor edytował komentarz.
fiesta   14 #12 14.06.2015 11:16

"Raklamy publikowane przez dystrybutorów nie zawsze były zrozumiałe."

A cio to som "raklamy" ?? ;)

mly   6 #13 14.06.2015 11:18

Jak zwykle świetny artykuł. Bardzo dobrze napisany i super się czyta.

  #14 14.06.2015 11:49

@True_Lukass: PC wygrał pod względem wsparcia i dostępności części,w zamkniętych komputerach Amiga,Atari można było rozbudować pamięć i dołożyć dysk.Do PC można było włożyć jakie się chciało karty rozszerzeń,części dostępne w każdym sklepie.Gdyby tamte firmy postawiły wtedy na rozszerzone konstrukcje to nie znikły by

  #15 14.06.2015 13:57

Falcon miał 5 specjalistycznych procesorów: combel, codec, videl, dsp i dma matrix. W combelu zintegrowane były blitter, ( który oprócz grafiki 2d mógł obsłużyć też kontroler ide ), glue i mmu. Codec miał 2 przetworniki 16 bitowe, z wyjściem Spdif, które przy wsparciu dma matrix komprocesora dźwiękowego mógł obsłużyć 8 kanałów, a przy wsparciu DSP 32 kanały. Videl przy wsparciu Dsp mógł interpolować palete z 262144 kolorów do 16777216 kolorów, widoczne to było w programie Apex Multimedia. DSP potrafił wesprzeć kompresje jpeg, mpeg i mipmapping textur. Pamiętam w 1994 roku na falconie oglądałem demko, niby nic nadzywyczajnego 640*480 256 kolorów powiększało się zdjęcie. to co nas zaszokowało, że piksele się nie powiększały, Dsp odpowiedzialny to był, za przeliczanie rozdzielczości powiększanej tekstury, podczas powiększania zdjęcia. Co jeszcze nas zaszokowało, to szybkość odpalania nowatorskich wtedy jpegów. Na moim ówczesnym 386 sx 25 mhz z 3 mb ram, pod cview pod dosem musiałem czekać 37 sekund, a pod win 3.1 blisko 2 minuty. Na amidze 1200 z 68EC020 14,7 mhz i 2 mb czip trwało to 36 sekund, a na amidze 1200 przy tym samym procesorze ale z 2 mb czip i 4 mb fast, już 25 sekund. Falcon natomiast dzięki DSP zrobił to szybciej niż w sekundę oczywiście na pc i falcon w 640*480, a na amidze w 640*512. Na koniec zabawa z dźwiękiem, szokujący był szał na mikrofonie dzięki DSP głos męski w czasie rzeczywisty zamieniał w żeński, robocopa, Vadera itp. Dźwięk na DSP przy 32 kanałach wyciągał ponoć 22 khz i tak lepiej niż na gravis ultrasound, który na 32 trackach wyciągał tylko 19 khz, ale i tak była to nieporównywalnie lepsza jakość niż na SB Pro 16 czy amigach. Falcon i Gravis potrafiły interpolować dźwięk na 24 bitach, na których nakładały filtry pasmowe i antyaliasingowe, by w czasie rzeczywistym odtwarzać oczyszczoną próbkę na 16 bit 50 khz Falcon i 16 bit 48 khz GUS Max.

PAMPKIN   10 #16 14.06.2015 14:28

Miałem okazję widzieć w działaniu Falcona na jednym ze zlotów Atari i szkoda że okazał się produktem spóźnionym - myślę że do dziś może robić wrażenie. Szczególnie możliwości DSP. No szkoda wielka szkoda że zarówno Atari jak i Commodore zakończyły żywot pod koniec zeszłego wieku. Dziś mogłoby być o wiele ciekawiej. Wyobrażacie sobie "po drodze" seryjne Atari i/lub Amigi z mocą PowerPC wspomaganą procesorami DSP? Nie wspominając o tym co mogliby zaprojektować inżynierowie w kategorii grafiki, nVidia w zasadzie wtedy raczkowała.

  #17 14.06.2015 18:31

Ciekawe, czy poszłoby GTA V lub Wiedźmin 3 :P







(Żart)

  #18 14.06.2015 18:40

1. Układ graficzny Falcona to Videl a nie Vidal.
2. TOS w Falconie zajmuje 512KB, a cały system po odpaleniu, ok 800kb
3. 14MB w Falconie wynika z tego, że ostatnie 2MB pamięci to przestrzeń mapowana na rejestry sprzętowe układów w Falconie, można to nazwać przestrzenią I/O, ale to nie są procedury I/O. W 14MB Falconie użytkownik, miał do dyspozycji ok 13.2MB pamięci.
4. Falcon standardowo nie wspiera odtwarzania dźwięku o częstotliwośc 6.25kHz, najniższa obsługiwana to 12.50kHz. Najwyższa obsługiwana do 50kHz. Możliwe jest podłączenie zewnętrznego zegara i wówczas Falcon generuje dźwięk z częstotliwością tego zegara.

  #19 14.06.2015 20:45

Litości!!

Posłuchajcie jak falcon "gra" nawet kinem domowym przestawionym w stere:ło:
Amisia 1200 ma się jak fiat cc sporting do vectry b 2,5 v6…. zakładając że oba są n/a …

Falcon zjada amigę 1200 w wersji "stock" to samo robi z amigą w wersji 060 (jak mam tylko blizarda 060 amigę 1200 działa na 76mhz) Falci działa na 107mhz 060 :)

Dsp w falconie zarządza, Liroy zrobił scyrozyk-a i swóją pierwszą płytę na stock falconie… NIe długo do falcon-a będzie ogólno dostępne 060, a za chwilę pobawimy się w svidelka 2.0, fullhd na falconie …? Panie czy jestem rolnikiem….
Mamy to od lat, czas na jakieś 4k… Jak to mawia Lothar porozmawiajmy o dupach…… Amiga jest do dupy…

ardgalen   2 #20 14.06.2015 20:59

O Falconie usłyszałem już w 92 roku, rok później zapoznałem się wnikliwie z jego dokumentacją w piśmie Ste-fan nr 1,2 1993, a w lutym 94 roku miałem okazje zapoznać się z tą maszyną u Greya. A więc zacznijmy od najistotniejszych podzespołów. Były nimi Codec, combel, Videl, DSP i DMA MATRIX. Codec miał 2 przetworniki 8 kanałowe 16 bit, 2 przetworniki 8 bitowe z STE i poczciwego AY. Combel to z kolei układ unifikujący 3 układy z STE czyli GLUE, MMU i BlItter. pracujący na 16 mhz. Blitter oprócz grafiki 3d wspierał w działaniu kontroler dysku Ide. Videl z kolei pracował na 25, lub 32 mhz, dzięki sztuczkom można było na nim uzyskać nawet 262144 kolory na raz na ekranie, a dzięki wsparciu DSP nawet 16777216 kolorów, dzięki podbiciu składowej RGB, z 6 do 8 bitów, czyli zwiększając ilość odcieni szarości 64 do 256. Poza tym w trybie VGA na gołym Falconie, zabawa w 65536 kolorów kończyła się na 320*480 wyżej było już tylko 256 kolorów. Natomiast w trybie RGB można było uzyskać 768*480 w 65536 kolorach. Jeśli dopaliło się Falcona do 68030 50 mhz, a DSP podkręciło z 32, do 50 MHZ ( bo taki bajer robiła dopałka Centurbo 030 ) to wtedy w trybie VGA można było uzyskać np. 800*600 65536. DMA MATRIX to z kolei koprocesor dźwiękowy, który prawdopodobnie odpowiadał za zwiększenie kanałów do 8. DSP tu z kolei należy się wyjasnienie bo do dzisiaj wielu ludzi myli Digital Signal Procesor z Digital Sound Procesor, był jest cyfrowym procesorem sygnałowym. Oprócz transformacji Fourriera, odpowiadał w Falconie za mip mapping texture, sprzętową kompresje JPEG,MPEG, podbicie składowej kolorów zwiększając palete kolorów, a nawet dzięki swojemu złączu szeregowemu za obsługe modemu wyciskając prędkość transmisji do 8 mln bodów. Teraz kilka ciekawostek. Wyjście dźwiekowe falcona miało cyfrowe wyjście miksera czyli sp-dif. Próbkować dźwięk można było na 16 bit 50 khz, gdyż 12,5 khz skierowywane było na obsługę odgrywania sampli przez AY. Próbkowanie poprzedzone było oversamplingiem 24 bitowym, gdyż nakładanie filtrów pasmowych i antyaliasingowych powodowało redukcje dynamiki. Więc by jej nie odczuć była konieczna 24 bitowa rozdzielczość by w czasie procesu filtracji spłaszczyć oczuszczoną próbkę na 16 bit 50 khz. Ten sam bajer był w GUS MAX. Przy 32 kanałach Falcon odtwarzał moduły już tylko przy 22 khz, GUS natomiast przy 32 kanałach 19 khz. Co mnie wtedy uderzyło na tej maszynie. Po pierwsze szybkość dekompresji JPEG. Na moim ówczesnym pc 386 sx 25 Mhz z 3mb ram, na przeglądarce CVIEW pod dosem musiałem czekać 37 sekund na odpalenie jpeg w 640*480. Pod Win 3.1 ponad 2 minuty. Na Amidze 1200 z 68EC020 14,7 mhz Pal przy pamięci 2 mb czip czas dekompresji wynosił 36 sekund. Przy rozszerzonej pamięci o 4 mb FAST ram szybkość wzrastała do 25 sekund przy rozdzielczości 640*512. Falcon natomiast dzięki DSP robił do szybciej niż w sekundę w rozdzielczości 640*480. Co jeszcze nas uderzyło, mianowicie Demosy. Ich jakość była na poziomie dem z 486 dx2,66 mhz !!!. Ciekawostką było demo ukazujące efekt mip mapping texture. Niby nic nadzwyczajnego zdjęcie w 640*480 w 256 kolorach powiększało się, ale to co nas powaliło to to że textury się nie powiększały, gdyż ich rozdzielczość była dzię ki DSP przeliczana na większą wartość. Autorzy tego dema, stwierdzili, że w przypadku Amigi, potrzebny do tego efektu jest procesor 68040 25 mhz, a przypadku pc 486 dx 50 mhz. Na koniec wspomnę o efektach dźwiękowych na DSP przy zabawie mikrofonem, dzięki czemu można było w czasie rzeczywistym zmieniać dźwięk męski w żęński. Natomiast dzięki przystawce Blackbox czy coś w tym rodzaju, można było stacjonarny telefon podłączyć do Falcona i nagrywać na dysk twardy rozmowy telefoniczne przy wybieraniu częstotliwości próbkowania np z 3,5 khz na 6,25, 12,5, 25 kzh, 50 khz.

  #21 14.06.2015 22:31

Dzieci. Te komputery już były. Wymarły 20 lat temu. Nie ma się co spierać o jakość, bo dziś mój pecet, a nawet Raspberry PI ją zabija.
Dziękuję Mac za fajny kawałek opowieści.

True_Lukass   6 #22 14.06.2015 22:44

@Anonim: Co wspaniałego? Nie ma co klawiatury strzępić. Kto nie miał do czynienia, nie zrozumie.

@Johny Mnemonic: Masz sporo racji. Profesjonalne modele tych marek były o wiele bardziej otwarte, ale jednak cena (i komputera, i osprzętu) robiła swoje. Głównie chodziło jednak chyba o standaryzację i masowość produkcji. Finansowo produkcja pecetów wychodziła po prostu o wiele korzystniej. Swoją drogą, ironią jest fakt, że obecnie na rynku PC też znaczną część (o ile nie większość) produktów stanowią konstrukcje mocno zamknięte, a klasyczny, łatwy do rozbudowania piec staje się powoli dziwactwem dla nerdów i profesjonalistów.

@as...: Nikt tu nie twierdzi, że A1200 była konstrukcją lepszą, niż Falcon, bo nie była. Ale była tańsza i dostępna, i powstało na nią trochę więcej oprogramowania. A poza 060 można ją (i A4000) dopalić PowerPC. Tylko co z tego? Rozmawiamy tu sobie o idealnie martwych konstrukcjach, którymi bawią się entuzjaści...

  #23 15.06.2015 01:15

@True_Lukass: Miałem do czynienia z dużą ilością starego sprzętu. Uczyłem się na nim programować jako dzieciak w latach '90. Rozgryzłem ten stary syf na wylot. Dalej nie rozumiem czym się tu zachwycać. Ani to odkrywcze, ani zbytnio wydajne.

  #24 15.06.2015 07:35

Pomijacie (przy porownaniach komputerow) troche mozliwosci Amigi 600 i A 1200 w kwestii grafiki , poniewaz te komputery potrfily pokazac 1280+ pikselow (bez ramki) w poziomie, bez wirtualnego ekranu (nawet wiecej przy specjalnym monitorze).
Pamietam czasy mojego kolegi studenta, ktory przychodzil do mnie ze swoja drukarka STAR aby wydrukowac prace dyplomowa na Amidze poniewaz okazalo sie ze u mnie drukuje ona ponad 30 razy szybciej niz na jego PC 386:P
Bardzo dobry i rzetelny artykul. Zachecam do kolejnych

  #25 15.06.2015 09:58

@Cedar: chodzi o częstotliwość próbkowania

True_Lukass   6 #26 15.06.2015 19:14

@Anonim (niezalogowany): Hmmm, i niektóre modele Amigi (grafika), i niektóre modele Atari (dźwięk) były w swoim czasie zarówno dość odkrywcze, jak i stosunkowo wydajne. To chyba różnica zdań w rodzaju "nie do pogodzenia".

macminik   15 #27 15.06.2015 20:04

@True_Lukass: Z dzisiejszej perspektywy to był złom, ale nie wolno ich oceniać z dzisiejszej perspektywy. Na tle ówczesnego rynku, to były naprawę świetne konstrukcje, posiadające też swoje wady.

True_Lukass   6 #28 16.06.2015 17:45

@macminik: Ależ tak właśnie myślę, jeden kolega zaczął tu mówić, że na Falcona "niedługo" coś będzie dostępne, w związku z czym Falcon jest super. Był super, tak jak super były niektóre modele Amigi. Czas przeszły, niestety. Ale zawsze można historię sobie powspominać...

macminik   15 #29 16.06.2015 17:54

@True_Lukass: tak w zasadzie, źle zaadresowałem swój komentarz. Tak czy inaczej, Falcon… przygarnąłbym gdybym miał jeszcze miejsce ;-D

True_Lukass   6 #30 17.06.2015 08:46

@macminik: Tak myślałem, że to w sumie nie do mnie. Ja na Falcona nie poluję, ale o A4000 myślałem. Może jednak lepiej tylko myśleć, by stała i się kurzyła...

macminik   15 #31 17.06.2015 10:49

@True_Lukass: Z doświadczenia powiem, że takie sprzęty wbrew pozorom nie stoją i się nie kurzą. Owszem, nie chodzą na codziennie (zazwyczaj ze względu na oszczędność podzespołów np. dysków SCSI), ale czasem sobie coś tam odpalę, popstrykam w jakąś starszą grę. Różnie to bywa, ale nie jest to bezczynność.

  #32 20.06.2015 23:58

ty...dzień? no to czekam(y)! :)

  #33 29.06.2015 13:16

?? Atari?

  #34 30.06.2015 13:58

też od siebie dodam: ??? Atari??? hmmm...? :> A gdzie wpisik? ;)

macminik   15 #35 30.06.2015 19:50

@ToIjaSięPrzyłączę (niezalogowany): Się robi… powoli ale do przodu ;-/

  #36 04.08.2015 15:46

@Anonim (niezalogowany): Prawodpodobnie bawiles sie sprzetem w zlym okresie..

  #37 11.08.2015 13:12

Dlaczego nigdzie w specyfikacji nie wymieniasz magistrale plyty 16 bitowej (jak w starych ST z lat 80) przez ta magistrale byl duszony VIDEL , RAM,CPU DSP...

Amiga 1200 / CD32 / 3000 / 4000 - mialy od razu magistrale 32 bitowa !!!
jak kozysc to juz nie musze pisac ..

  #38 12.08.2015 01:51

"czaru goryczy dopełniła grudniowa premiera nowych komputerów także stojącej na krawędzi zapaści firmy Commodore - Amiga 1200 i Amiga 600"
I po co pisać takie bzdury? Wystarczy zajrzeć np. do Wikipedii i się dowiedzieć, że A600 miała premierę na początku 1992, a nie pod koniec.