Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Atari TT

W 1990 roku Atari stanęło na swoistym rozdrożu. Jeśli się bliżej zapoznać z ówczesnymi poglądami na rozwój komputerów prezentowanych przez firmę można stwierdzić, że zarząd Atari kompletnie nie miał pomysłu co dalej. Nie wynikało to z braku doświadczenia Jacka Tramiela, bo doświadczenia to on miał całkiem sporo. Owo rozdroże wynikało z niezwykłej dynamiki i zmian w ówczesnym świecie komputerów.

Rok 1990 sytuacja Atari

Pod koniec lat osiemdziesiątych sytuacja Atari od strony finansowej była całkiem niezła. Firma posiadała bardzo przyzwoity zespół inżynierów oraz kilka interesujących projektów układów, jakie mogłyby się znaleźć w przyszłych komputerach. Nie bez znaczenia był także własny system operacyjny TOS, który stanowił realną konkurencję dla rozwiązań znanych z Amigi czy komputerów Macintosh (czego nie bardzo można powiedzieć o Windows 3.0 wydanym w 1990 roku).

Atari było jedną z lepiej rozpoznawalnych marek na rynku, zwłaszcza na rynku europejskim z dużym naciskiem na Niemcy. Produkty firmy celowały w trzy grupy odbiorców:

  1. Użytkownicy domowi - rodzina Atari ST
  2. Użytkownicy firmowi, biurowi - Atari ST, Atari MEGA ST
  3. Użytkownicy profesjonalni - Atari MEGA ST

Użytkownicy domowi nie mogli być zadowoleni z poczynań firmy. Komputery Atari ST wywodzące się konstrukcyjnie jeszcze z 1985 roku w 1990 roku był już maszyną nieco przestarzałą i nie pomogły tu zbyt wiele kosmetyczne poprawki konstrukcji. Co gorsze, producenci gier i oprogramowania pokochali Amigę (zwłaszcza model Amiga 500 z 1987 roku) i produkcję na Atari ST stawały się coraz bardziej marginalne. Nie ma gier, nie ma użytkowników. Nie ma użytkowników, nie ma gier. Atari wpadło w swoiste błędne koło z którego chciało wyjść, choć nie miało pomysłu jak to zrobić. Użytkownicy oczekiwali nowej, przełomowej konstrukcji zdolnej przyciągnąć developerów i stanowiącej realną konkurencję dla Amigi.

Nie lepiej wyglądała sytuacja firm i biur pragnących oprzeć swoją pracę na komputerach Atari. Modele ST, choć atrakcyjne cenowo nie były w stanie konkurować z taniejącymi komputerami PC nie tylko ze względu na cenę, ale także na coraz większą bazę oprogramowania jaka pojawiała się na komputery PC. Model Atari MEGA ST niewiele wnosił w tej materii. Był wydajniejszy, posiadał większe możliwości rozbudowy i oferował dużo większą wygodę pracy (choćby ze względu na twardy dysk), jednak jego baza oprogramowania była dokładnie taka sama jak dla Atari ST.

Użytkownicy profesjonalni, a więc grupy w które celowało wówczas Atari szczególnie, to rozmaite studia nagrań i miejsca w których zajmowano się korektą i edycją dźwięku oraz pracownie DTP. Ci klienci zdecydowanie mieli najmniej powodów do narzekań. O ile w kwestii związanych z przetwarzaniem dźwięku Atari (jako platforma) ciągle było bezkonkurencyjne, o tyle rynek DTP powoli zaczynał się chwiać. Od 1987 roku na Atari dostępny był rewelacyjny program Calamus, służący do szeroko rozumianego DTP. Konkurował on z drugim, ówczesnym standardem na rynku DTP - programem Aldus Pagemaker dostępny na Apple Macintosh. Nie bez znaczenia było także pojawienie się programu Quark Xpress w 1987 roku, który stał się szybko kolejnym standardem w dziale DTP i podobnie jak Aldus, dostępny był początkowo tylko na Apple Macintosh. Calamus sam w sobie nie miał powodów do wstydu. Był to program z pewnością nie gorszy niż jego konkurenci na Apple, a wiele osób twierdzi, że był zdecydowanie lepszy. Problemem była platforma.

Podczas gdy komputery Atari ciągle funkcjonowały w oparciu o procesor Motorola 68000 taktowany 8 MHz, Apple oferowały na rynek DTP naprawdę świetny i bardzo szybki jak na ówczesne czasy komputery serii Macintosh II z procesorem Motorola 68020 taktowanymi 16 MHz i 25 MHz. W stosunku do flagowca jakim było MEGA ST, była to już wyraźny skok jakościowy.

Róbmy coś

Myślę, że nie będzie w wiele przesady w stwierdzeniu, że to właśnie użytkownicy wymusili podjęcie prac nad kolejnym komputerem. Atari zapowiedziało nowe maszyny dla użytkowników domowych, biurowych i profesjonalnych o możliwościach umożliwiających im konkurowanie z najlepszymi produktami innych producentów. Rzecz ciekawa, gdyż Atari jako największego swojego konkurenta wskazywało Apple (choć powinna być Amiga, to ona zabiła Atari), podczas gdy Apple nie postrzegało Atari jako realnego zagrożenia dla swojej pozycji. Gdy Atari w swoich reklamach odwoływało się do porównań swoich komputerów z komputerami Apple, Cupertino zachowywało się wówczas niezwykle wstrzemięźliwie. Już w 1988 roku Atari rozpoczęło pracę nad kolejnym modelem Atari ST wyposażonym w napęd CD, który zgodnie z przewidywaniami Leonarda Tramiela (syn Jacka), miał w niedługim czasie stać się standardowym wyposażeniem komputerów. Projekt ten miał korzystać z dysków CD zapisanych w formacie High Sierra oraz dysków audio. Projekt rozbudowy modelu ST o napęd CD zawieszono z uwagi na zbyt wysoki koszt tego rozwiązania. Wstępnie oszacowano, że podniósłby on cenę komputera o blisko 500 USD.

Prace nad nowymi komputerami rozpoczęto najprawdopodobniej jeszcze przed publiczną premierą Atari ST. Pierwszą, prasową wzmiankę o nowym komputerze przekazał niemiecki magazyn "Data Welt" w 1986 roku. Nowy komputer został oznaczony jako Atari EST i zbudowany w oparciu o procesor Motorola 68020 taktowany 16 MHz, pamięć RAM 2 lub 4 MB, opcjonalny dysk SCSI, układ dźwiękowy Yamaha 2149. Nie podano wówczas jakie układy graficzne ma mieć nowy komputer. Rzecz ciekawa, zgodnie z informacjami uzyskanymi przez "Data Welt" miał on pracować pod kontrolą systemu UNIX ale być wstecznie kompatybilny z rodziną ST. Atari planowało to osiągnąć metodą najprostszą z możliwych. Tradycyjnie komputer miał posiadać system operacyjny TOS umieszczony w pamięci ROM, jednak użytkownik miał mieć możliwość uruchomienia komputera pod kontrolą systemu operacyjnego UNIX, co miało stanowić ukłon w stronę bardziej profesjonalnych użytkowników. Tego typu eksperymenty z systemem UNIX prowadziło zresztą nie tylko Atari, bo od 1988 roku Apple eksperymentowało z systemem A/UX i także Commodore robiło tego typu próby na komputerach Amiga.

W trakcie prowadzonych prac nad nowym komputerem, rozpoczęto także pracę nad nowym układami graficznymi jakie miały się w nim znaleźć. Nowy układ graficzny wymagał więcej nakładu czasu i pieniędzy, tak więc prace nad nim postępowały nieco wolniej. Jednym z jego owoców był układ Blitter, który ostatecznie znalazł się w kolejnych edycjach Atari ST oraz Atari MEGA ST. Jednak główny układ graficzny ciągle nie był gotowy, toteż postanowiono tymczasowo zastosować układy znane z Atari ST - Shifter i Blitter. Powstało kilka prototypów tego komputera i na nich rozpoczęto prace nad systemem operacyjnym bazującym na systemie UNIX. Było to dosyć karkołomne przedsięwzięcie, gdyż developerzy nie znając kierunku rozwoju systemu operacyjnego Atari wstrzymywali się z pracami nad nowym oprogramowaniem i zapewnienia Jacka Tramiela, że mimo wszystko Atari EST będzie kompatybilne z Atari ST wcale nie rozwiewały do końca ich wątpliwości. Atari EST miał pojawić się pod koniec 1988 roku i wstępnie wyceniono go na 3000 USD.

W 1988 roku projekt EST został wstrzymany i częściowo przekształcony w model Atari TT/030X. W trakcie prowadzonych prac stwierdzono, że znacznie lepszym rozwiązaniem będzie zbudowanie komputera w oparciu o nowszy układ Motorola 68030. Układ ten pojawił się we flagowych komputerach Apple - modele IIx, IIci, IIcx. Chcąc nadążyć za swoim głównym konkurentem postanowiono zmienić w tym zakresie koncepcję komputera. Atari TT/030X miał posiadać procesor Motorola 68030 taktowany 16 MHz oraz koprocesor Motorola 68881. Komputer miał posiadać 2 lub 4 MB pamięci RAM, twardy dysk SCSI o pojemności 80 lub 170 MB, stację dysków 3.5" o pojemności 700 KB, układ dźwiękowy Yamaha YM-2149 oraz ulepszone układy Blitter i Shifter oznaczone jako wersja 2, oferujące możliwość wyświetlania obrazu 640 x 480 w 16 kolorach, lub 1280 x 960 w dwóch kolorach. Komputer miał pracować pod kontrolą nowej wersji systemu TOS umieszczonego w 512 KB pamięci ROM oraz systemem UNIX z X11 Window System. Co ważne miał też być kompatybilny z Atari ST. Premierę komputera zapowiedziano na kwiecień 1989 roku.

W trakcie prowadzonych prac okazało się, że przeprojektowanie modelu EST do Atari TT/030X bynajmniej nie jest takie proste jak pierwotnie zakładano. Pojawiły się problemy związane z koprocesorem 68881 oraz układami graficznymi Shifter i Blitter. Na etapie testów nie używano drugich wersji tych chipów, gdyż były one ciągle nie gotowe, lecz używano układów pochodzących z Atari ST, a one z kolei były przystosowane do architektury 32 bitowej. Dodatkowym problemem był system operacyjny. O ile tworzenie kolejnej wersji systemu TOS przebiegało w miarę bezproblemowo, o tyle prace nad adaptacją UNIX-a sprawiały już sporo problemów. Projektu nie udało się ukończyć w planowanym terminie i nikt nie był w stanie określić, jak wiele czasu będzie potrzeba na jego ukończenie zgodnie z założeniami.

W związku z takim obrotem sytuacji postanowiono ponownie przesunąć premierę komputera i latem 1989 roku zapowiedziano oficjalnie już nowy komputer, który miał się pojawić już w następnym, 1990 roku wiosną - Atari TT30. Ponieważ konkurenci - głownie Amiga, bo Apple tradycyjnie milczało - zapowiadali na 1990 rok komputery z procesorami 68030 taktowanymi powyżej 16 MHz, także i Atari postawiło na szybszy procesor i podjęto decyzję, aby Atari TT wyposażyć w procesor taktowany 32 MHz. Wraz z podniesieniem taktowania procesora rozpoczęły się problemy z całą architekturą komputera. Układy Blitter i Shifter niestabilnie pracujące przy 16 MHz zupełnie nie radziły sobie z 32 MHz taktowaniem płyty komputera. Występowały także problemy z dostępem do pamięci i urządzeń zewnętrznych. Ponieważ nie było już czasu na przeprojektowanie płyty głównej komputera postanowiono ratować się swoistymi półśrodkami. Pozostawiono taktowanie płyty głównej na poziomie 16 MHz, natomiast procesor "oddzielono" od szyny danych dosyć pamięcią cache. Rozwiązanie to choć skuteczne, znacząco obniżyła wydajność komputera, który w folderach chwalił się procesorem 68030 taktowanym 32 MHz, był odczuwalnie wolniejszy niż komputery konkurencji taktowane 25 MHz. Dodatkowo koprocesor 68882 stał się opcjonalnym, a nie standardowym wyposażeniem komputera. To rozwiązanie jednak zapewniło stabilną pracę dla pozostałych komponentów komputera.

Atari nie ukończyło także nowych układów graficznych, stąd też w Atari TT znalazł się znane już wcześniej układy Blitter i Shifter nieco zmodyfikowane i oznaczone jako wersja 2. W pierwszej, niewielkiej serii układy te występowały jako oddzielne układy, a w kolejnych połączono je w jednym chipie. Stąd też często pojawiają się opinie, że Atari zrezygnowało z Blittera w Atari TT.

Zgodnie z planem udało się natomiast ukończyć system operacyjny TOS 3.0, jednak nie oferował on wielozadaniowości ani ochrony pamięci jakiej można by oczekiwać od nowoczesnego systemu operacyjnego. Było to także problemem dla firmy, gdyż hasła "wielozadaniowość", "ochrona pamięci" stawały się niezwykle modnymi w tym okresie. Nowy system Atari nie w pełni też wykorzystywał układ zarządzania pamięcią MCU jaki znalazł się na płycie komputera. Całość w folderach reklamowych wyglądała imponująco, jednak w rzeczywistości była mocno niedopracowaną konstrukcją, której braki łatano swoistymi półśrodkami.

Premiera

Nowy komputer zaprezentowano na targach CEBIT w Hanowerze na początku 1990 roku i początkowo wzbudził on spore zainteresowanie. Jego parametry techniczne dostępne w folderach wzbudzały uznanie i zarząd Atari już zacierał ręce oczekując sporych zamówień. Do ewentualnych zakupów miała zachęcać także cena komputera, którą ustalono na 2995 USD. W tej cenie użytkownik otrzymywał komputer z 2 MB pamięci RAM i szybkim dyskiem SCSI o pojemności 50 MB. Komputer wyposażono także w kartę sieciowa obsługującą protokół AppleTalk, jednak firma w obawie przed ewentualnymi problemami prawnymi nie opracowała dla tego protokołu działającego sterownika. Taką możliwość jednak wskazywano jako rozwiązanie w przyszłości, co miało ułatwić wdrożenie komputerów Atari w świat DTP i ułatwić zastąpienie komputerów Macintosh tym, którzy zdecydowaliby się na zmianę platformy.

Poprawione układy graficzne oferowały nowe tryby graficzne i większe rozdzielczości. Ulepszony układ Shifter został wyposażony w 64 bitową szynę danych oraz większą ilość wewnętrznej pamięci (154 KB) służącej do buforowania danych. Ponieważ układ graficzny operował na 64 bitach, a całość komputera była 32 bitowa, zastosowano specjalny układ Funnel, zajmujący się konwersją danych z 64 na 32 bity co odciążało procesor i kontrolery pamięci od tego zadania. Atari TT posługiwało się paletą barw składającą się z 4096 kolorów i mógł pracować w następujących trybach graficznych:

  1. 320 x 200 w 16 kolorach
  2. 320 x 240 w 256 kolorach
  3. 640 x 200 w 4 kolorach
  4. 640 x 480 w 16 kolorach
  5. 1280 x 960 w 2 kolorach

Komputer posiadał już możliwość pracy ze standardowymi monitorami VGA, jednak aby osiągnąć rozdzielczość 1280 x 960 trzeba było zaopatrzyć się w specjalni monitor Atari
Także zwiększono przepustowość pamięci RAM komputera. Do jej obsługi wykorzystywano dwa układy - układ MCU i układ DMAC kontrolujący trzy niezależne kanały od urządzeń zewnętrznych do pamięci RAM. Choć komputer sprzedawano w konfiguracji 2 lub 4 MB pamięci RAM, użytkownik miał możliwość rozbudowy pamięci poprzez specjalne karty rozszerzeń pamięci. Atari produkowało takie kartu umożliwiając użytkownikom rozbudowę do 25 MB pamięci RAM. Z czasem pojawiły się karty zewnętrznych producentów, obsługujące już standardowe pamięci SIMM 30 pin i SIMM 72 pin umożliwiając za przyzwoite pieniądze rozbudowę do 256 MB RAM.

Poprawiono także układy odpowiedzialne za przetwarzanie dźwięku. Nie były to zupełnie nowe układy gdyż centralnym układem nadal pozostawała znana z poprzednich modeli Yamaha YM-2149. Jednak wprowadzono kilka nowych układów, wspomagających jej pracę, a więc układ Soundshifter wspomagający pracę Yamahy, układ MC6850P ACIA odpowiedzialny za komunikację z urządzeniami MIDI, dwa ośmiobitowe przetworniki cyfrowo analogowe DAC oraz układ National LMC 1992 odpowiedzialny za generację dźwięku stereo.

Nowa, obudowa typu desktop odbiegała od tego, co zaprezentowano w Atari MEGA ST. Czy była ładniejsza czy brzydsza to kwestia dyskusyjna (jakoś MEGA ST bardziej mi się podoba), jednak z pewnością zwracała na siebie uwagę. W pierwszej wersji posiadała wewnątrz metalowy ekran mający eliminować ewentualne zakłócenia. Później pozostawiono go tylko częściowo, a obudowę od wewnątrz pokryto specjalną farbą eliminującą zakłócenia. Obudowa była ściśle dopasowana do komputera i zawierała także stację dysków 3.5" o pojemności 710 KB lub 1.4 MB (na zamówienie, później w standardzie).

Komputer trafił na rynek jeszcze przed wakacjami 1990 roku jednak szybko okazało się, że konkurencja go przegoniła zanim trafił na półki sklepowe. W marcu 1990 roku Apple w swojej ofercie umieściło Macintosha IIfx opartego na procesorze 68030 i koprocesorem matematycznym 68882 taktowanymi 40 MHz podobnie jak cała płyta główna komputera. Macintosh miał zdecydowanie większe możliwości rozbudowy poprzez złącza NuBus.

W czerwcu tego samego roku Commodore skierowało na rynek Amigę 3000, która co prawda miała procesor 68030 taktowany 25 MHz i koprocesor taktowany 16 MHz (68881) lub 25 MHz (68882), jednak relatywnie nie ustępowała Atari TT pod względem wydajności. Zarówno Mac jak i Amga nie mogły jednak konkurować cenowo z Atari TT. Macintosha IIfx wyceniono na 8970 USD, Amigę 3000 na 4100 USD natomiast Atari TT miało kosztować skromne 2995 USD. Cena choć atrakcyjna w porównaniu do konkurencji, nie była w stanie przykryć wad komputera i rynek DTP powoli zaczął się odwracać od Atari w kierunku Macintosha, tym samym Atari traciło powoli jedno z dwóch najważniejszych miejsc na rynku komputerów.

Jakby tego było mało, w połowie roku 1990 Motorola udostępniała procesor 68030 taktowany zegarem 50 MHz oraz kolejną generację procesora oznaczoną jako 68040. Commodore zaczęło wspominać o możliwości użycia tych procesora w kolejnych modelach Amigi i dla wszystkich potencjalnych nabywców wiadomym już było, że pojawienie się komputerów opartych na 68040 to kwestia kilku miesięcy.

Sprzedaż Atari TT nie była oszałamiająca i komputery te trafiły głównie na rynek DTP, choć ciężko powiedzieć by skutecznie konkurowały już wówczas z Apple. Winę za to ponosi zarząd Atari, który bardzo długo przekładał premierę komputera nie mogąc się zdecydować kto ma być jego odbiorcą. Projekt Atari EST początkowo miał być kolejnym komputerem domowym. Gdy wreszcie komputer trafił do sprzedaży był już trochę nieaktualny i postrzegany jako nie nowoczesny.

Choć Atari obiecywało rozwój platformy TT i już w 1991 roku rozpoczęto przygotowania do nowego projektu, nigdy nie rozpoczęto nad nim bardziej zaawansowanych prac, a model Atari TT stał się ostatnim modelem Atari przeznaczonym dla profesjonalnych użytkowników. Produkcję komputera zakończono w 1993 roku wraz z decyzją Atari o wycofaniu się z rynku komputerów osobistych.

Jednak na bazie modelu TT powstał inny, najbardziej chyba legendarny (może lepiej powiedzieć - mityczny) komputer - Atari Falcon, ale to już zupełnie inna historia. 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
Hatred   5 #1 23.05.2015 12:13

Pewnie zabrzmi to nazbyt arogancko, ale według mnie marnujesz swój talent i energię na mało ciekawe starocie i graty, których większość czytelników DP nie pamięta i wątpliwe, żeby ich zainteresowały takie wykopaliska. Pewnie odbija się to także na ilości wyświetleń bloga. To ile poprzedni Twój wpis miał odsłon? 1000? Tyle to ja miałem i szczerze powiedziawszy to był trochę...

Miłej soboty życzę :)

Autor edytował komentarz.
macminik   15 #2 23.05.2015 12:33

@Hatred: Odbieram to jako komplement i dziękuję. Ilość wyświetleń poprzedniego ? trochę ponad 9 tys. więc chyba tragedii nie ma.

awangardowy   7 #3 23.05.2015 12:52

ciekawe czy na takim atari da się uruchomić jakąś najprostszą stronę WWW ;)

Hatred   5 #4 23.05.2015 12:55

@macminik: A to tylko pewnie dlatego, że komuś z modów omsknął się palec i poleciał na główną ;-)
No cóż, napisałem co wiedziałem i czas czekać na fajnal w postaci e-booka :P

macminik   15 #5 23.05.2015 13:23

@awangardowy: Pewnie się da, skoro na Macintoshu Classic się udało...

2099   8 #6 23.05.2015 14:25

Mi akurat wpis się podoba. Jestem fanem macminika- stylu, zapału i konsekwencji w realizacji swojej pasji. Miło się go czyta, nawet jeśli nie na głównej.

True_Lukass   6 #7 23.05.2015 14:51

Nie słuchaj kolegi Hatred!!! :-) Pisz o starociach, świetnie się czyta i sporo się można dokształcić. Nie będę wytykał, ale tekst wymaga jeszcze korekty, gdzieniegdzie są drobne błędy.

Xanthia   10 #8 23.05.2015 15:23

Pewnie mogłabym wytknąć kilka błędów, ale co tam. Jak zwykle świetny wpis :)

Pablo_Wawa   9 #9 23.05.2015 16:28

Wpis jest bardzo dobry, @macminik robi niezłą robotę opisując historię wybranych firm komputerowych, a jego teksty są naprawdę ciekawe.

  #10 23.05.2015 16:29

Ja bardzo lubię tę serię o retro komputerach mam jednak żal jeśli wezmę pod uwagę regularność pojawiania się kolejnych części

Kriss_De_Valnor   10 #11 23.05.2015 17:18

@Hatred: Jaja sobie robisz?

Kriss_De_Valnor   10 #12 23.05.2015 17:20

Swietny wpis pomimo kilku bledow ortograficznych :P

Nie moge sie doczekac finalnego ciecia Atari czyli Falcon!

  #13 23.05.2015 18:43

@awangardowy: "ciekawe czy na takim atari da się uruchomić jakąś najprostszą stronę WWW ;)"
Masz rację: amiga 500, STE, LISA 2, itd to komputery bardzo odstające od współczesnych komputerów, telefonów...nawet zegarków.
Jednak jest możliwe uruchomienie prostych stron po pewnych modyfiakcjach sprzetu: czyli dołożenia interfejsu sieciowego.
W przypadku ATARI ST/E/MEGA, itd najczęściej używanym jest NETUSBee (??)

Dla Atari TT, ponieważ wewnątrz posiadał magistralę VME, możliwe było podłączenie wielu, wielu róznych interfejsów.
Sam podłączałem kartę graficzną ISA z PC, z bardzo prostą przejściówką (kilka TTLków). Być może i LAN był/jest dostępny.

Warto wspomnieć, że dla atari tt dostępny był/jest minix w pełni działąjącymi x-ami.

TAk czy inaczej te komputery to element historii i ich twórcy dowodzą bezsprzecznie, że można storzyć szybki OS w setkach kB (lub ewentualnie kilka MB) a nie 200MB jak win98 czy 12GB W8.
System, któy nie wykorzysta całej mocy procesora i komputera po jego uruchomieniu.

ps.
Jeśli chciałbyś czegoś wydajniejszego z tej stajni to przyjrzyj się Atari ABAQ czy ATW-800.

  #14 23.05.2015 20:24

Pominięto jeden mały, ale jednak bardzo ważny kamyczek - "Atari Lynx". Nie wiem, czy można opisywać losy firmy Atari bez tego produktu. Chyba jako jedyny wyprzedzał swoje czasy. Pozdrawiam.

  #15 23.05.2015 20:40

Już nie mogę się doczekać informacji o Atari Falcon. Do dziś pamiętam emocje związane z jego premierą i pojawieniem się w sklepach. Miał być lepszy niż PCety. Fani Atari byli mocno nakręceni...

Hatred   5 #16 23.05.2015 20:44

@Kriss_De_Valnor: Odrobinę tak. Dlatego czekam z niecierpliwością na pedeefa, żeby go druknąć w całości, zabindować i w przystępnej formie konsumować. Nigdy nie lubiłem odcinków...

Autor edytował komentarz.
PAMPKIN   10 #17 23.05.2015 21:02

@macminik: Napiszesz dlaczego Atari było dobre w DTP zarówno pod względem ceny jak i jakości? No wiesz ASCI itp.?

dhor   8 #18 23.05.2015 21:13

Czekam na opis Falcona, ale gawiedzi szczeny opadną :D

Swoją drogą, TeTekę jako skierowaną do profesjonalistów nie rozbierałem na czynniki pierwsze jeżeli chodzi o parametry i do dziś nie wiedziałem, że tryb mono to nie 800x600 a 1280x960.

macminik   15 #19 23.05.2015 21:41

@PAMPKIN: cóż, za DTP stał Calamus. Pamietajmy, ze ówczesne edytory tekstu miały możliwości zbliżone do dzisiejszych notatników, wiec wszystko co obsługiwało rozmaite fonty i możliwość łączenia tekstu z garafika było świetne.

  #20 23.05.2015 23:45

Co do kart rozszerzeń to uważam że Autor się myli - TT miało tu na starcie przewagę nad Macami czy Amigą gdyż miało sloty w uznanym przemysłowo standardzie VME (używanym przez wiele konstrukcji opartych o m68k), a nie autorskie rozwiązania takie jak Nubus w Macu czy Zorro w Amidze.

  #21 24.05.2015 00:34

@macminik: Są tu nadal 40-to latkowie których to obchodzi. Nie słuchaj głupot :)

  #22 24.05.2015 00:57

Moje marzenie... I kilku innych czytelników Bajtka ;)

lynx44   10 #23 24.05.2015 03:07

Trzeba przyznać że MacOS 6, w przeciwieństwie do pozostałych OSów całkiem nieźle się zestarzał, i ciągle jest estetyczny, nawet fonty ma trochę ładniejsze od reszty.

  #24 24.05.2015 08:28

@macminik: Komputery nie były mocne,nawet PC w tamtym czasie.Procesory 40-60 MHz,wtedy obsługa PC to był koszmar,pamięci też to było kilka MB.

  #25 24.05.2015 08:33

@lynx44: akurat Mac Os IMHO wygląda zdecydowanie najgorzej, strasznie szeroka czcionka, do tego jako jedyny jest b&w. Ponadto prezentowana wersja pochodzi z 1991 roku, a np. w 1990 Amiga OS miał już wersję 2.0 (a tu jest prezentowana wersja 1.3 z 1987 roku).

Rosward   9 #26 24.05.2015 13:00

@macminik: Prawie się popłakałem ze wzruszenia: Macintosh IIfx - mój pierwszy Mac (16Mb RAM, 320Mb HDD)... To były czasy! W tamtych czasach Stefan Szczypka usilnie agitował właśnie na rzecz Calamusa, czemu dzielnie przeciwstawiali się fani QuarkXPressa i PageMakera.
A tak na marginesie (bo rozumiem nawyk z ostatnich pewno 20 lat): nie było czegoś takiego jak Mac OS 6 - był Apple (Macintosh) System. Mac OS pojawił się bodaj przy updejcie Systemu 7.5 do 7.5.1 albo 7.5.3 - nie pamiętam dokładnie.

mly   6 #27 24.05.2015 14:13

I super - kolejny wyśmienity tekst, który czyta się z przyjemnością.
Gratuluję umiejętności pisania i wyszukiwania ciekawych informacji o Atari.

mly   6 #28 24.05.2015 14:16

@macminik: Czytam różne teksty i jednak twoje są najlepsze merytoryczne i ciekawie napisane. Nie mam pojęcia ilu masz czytelników ale zapewne są oni najwierniejsi.

Kriss_De_Valnor   10 #29 24.05.2015 17:06

@Bormann4 (niezalogowany): Ja jestem 30-to latkiem :) I tez mnie to obchodzi.

macminik   15 #30 24.05.2015 18:17

@makun (niezalogowany): Mac OS 6 to 1988 rok i tą wersje umieściłem. Jest wiec adekwatna do tego co miała Amiga. System nie był czarnobialy, akurat ten zrzut pochodzi z Macintosha Classic, który nie wyświetlam kolorów. Na Macintoshu IIci był kolorowy.

macminik   15 #31 24.05.2015 18:22

@Rosward: a wiesz ze zupełnie zapomniałem o tym nazewniczymi niuansie ? Fakt, tak było. Co gorsze system był wtedy konkretnie pod model jeśli mnie pamięć ńie myli. Pózniej było nieco łatwiej.

Rosward   9 #32 24.05.2015 20:48

@macminik: Może nie tak do końca - kiedy pojawiał się model nie obsługiwany w wydanej wcześniej wersji, dołączano tzw. enabler, a na dyskietkach była informacja o tym, jakiego sprzętu dotyczy. Tak miałem w przypadku mojej Quadry 660av - niemniej z tych samych dyskietek można było korzystać w przypadku innych Maców.

macminik   15 #33 24.05.2015 23:56

@Rosward: tak enablery owszem, ale mnie chodziło bardziej o to, ze był taki okres, bodajże do Mac OS 7, że dyskietki zawierały konkretny enabler do konkretnego modelu. Pózniej już zawierały chyba wszystkie, dla wszystkich modeli. A najlepszy był jeden ze sposobów instalacji systemu. Przenieś ręcznie katalog...

Rosward   9 #34 25.05.2015 08:15

@macminik: Tak, tak - były czasy... I te chwile, kiedy okazywało się, że na Classicu z 4Mb RAM takie programy jak FreeHand, Photoshop czy PageMaker otwierały się o wiele szybciej niż na 386DX z 8Mb RAM...

__Tux__   12 #35 25.05.2015 09:57

Skoro już o wspomnieniach mowa, "@macminik świetny tym razem".

  #36 25.05.2015 12:07

JUPIIIIIIII! Doczekałem się! Poniedziałki jednak nie muszą być całkiem do bani:) Dziękuję

Szern   7 #37 25.05.2015 12:41

@macminik: Nie słuchaj malkontentów. Świetnie się czyta Twoją serię. Pomyśl naprawdę o wydaniu tego w formie ebooka. Bardzo chętnie bym go kupił. :)

fras   7 #38 25.05.2015 18:38

"Cena choć atrakcyjna w porównaniu do konkurencji, nie była w stanie przykryć wad komputera i rynek DTP"

Faktycznie atrakcyjna, choć przy okazji warto zwrócić uwagę na fakt, że jak się podliczy opłatę za powierzchnię biurową, płace pracowników itd. to niska cena maszyny przestaje być szczególnie istotna.

  #39 26.05.2015 15:14

@@macminik: Bardzo mi się podoba Twoja seria o komputerach i konsolach Atari. Do dziś posiadam Atari 1040STFM i Atari 520STE :) W Twoim cyklu brakuje mi jednak choćby wzmianki właśnie o modelu STE, który zadebiutował w 1989 roku. Co prawda bazował on nadal na ST, jednak stanowił dość spory krok naprzód. Zastosowano w nim m.in.: nowy Shifter oferujący paletę 4096 kolorów, nowy TOS, pamięć RAM na modułach SIMM i dźwięk stereo na przetwornikach cyfrowo-analogowych. :)

  #40 26.05.2015 17:04

Aż się prosi by skorzystać z nowoczesnej technologi i wydrukować sobie taką fajną obudowę jaką ma TT. Załadować do środka jakieś pecetowe "bebeszki" i cieszyć się jak dziecko wracając myślami do czasów gdy oglądało się tylko obrazki takich sprzętów w czasopismach mając 10 lat. (chociaż i bez drukarki 3d pewnie by się dało taką obudowę wyczarować)

Ladyhawke   5 #41 28.05.2015 06:58

Prawie jak w tym serialu z zeszlego roku o komputerach z lat 90?? cały zespół dumny z siebie, ze zrobili nowy komputer osobisty, pojechali gdzieś na targi, a tam spotykają grupkę ludzi skupioną w bałwochwalczym zachwycie wokół komputera innej firmy, z którego po włączeniu wydobyło się przez głośnik: "Hello, I am Macintosh".

  #42 11.08.2015 13:30

Amiga 3000 była zdecydowanie lepsza mogła pracować w systemie UNIX ,miała wiekszy tryb graficzny ze specyjalnym monitorem 1024x1024,sloty zorro 32 bitowe,dysk SCSI,2 MB pamiecie graficzne oraz rozszerzalna pamiec FAST do 16 MB, nowy system AmigaOS 2.0 , 2 x stacje dyskietek o pojemnosci 1.76 MB

Oczywiscie miala wyjsc ulepszona wersja A3000+ z DSP i kosciami AGA .. tak mityczna jak wasz falcon :)

  #43 11.08.2015 13:51

Jak można napisać takie bohomazy

"Nie bez znaczenia był także własny system operacyjny TOS, który stanowił realną konkurencję dla rozwiązań znanych z Amigi czy komputerów Macintosh "

przecież Mac68k jak i Amiga miały systemy wielozadaniowe (z wywłaszczniem) , ładniejsze GUI .. TOS nigdy nie był żadnym konkurentem który mógł dotrzymać kroku...

macminik   15 #44 12.08.2015 14:17

@Workbench (niezalogowany): Kwestia ładniejszego GUI to kwestia czysto umowna. Workbench 1.3 z tym swoim niebieskim i pomarańczem wyglądał jak szaleństwo daltonisty. Ale to moje zdanie. Wbrew Twojej opinii, uważam że TOS jako system graficzny był w zupełności użyteczny dla przeciętnego zjadacza chleba.

  #45 25.11.2015 00:20

a te ramy i inne stare nie dawno wyrzuciłem ,lub wydałem ,a ktoś za kilka i stary procesor pod sdram ,dostał laptopa dobrego z nowszych ,teraz już nic takiego nie wydam lub wywale