Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Atari część I — Pong, początek imperium

W okresie swojej największej świetności przypadającej na przełom XVIII i XIX wieku mówiło się, że nad Imperium Brytyjskim nigdy nie zachodzi słońce. Nie było w tym ani grama przesady, gdyż rozmaite, zamorskie kolonie rozrzucone były po całym globie i praktycznie zawsze, gdzieś nad powiewającym Union Jack świeciło słońce. Wielka Brytania z trudem budowała swoją potęgę, zaczynając przecież od niewielkiego i mocno podzielonego skrawka ziemi zwanego Anglią.

Podobnie zaczynała firma Atari, która jak przytoczone na wstępie Imperium Brytyjskie, zaczęła od drobnego projektu, by z czasem stać się olbrzymim imperium gier i rozrywki, a skończyć jako jeden z wielu producentów gier.

Początek imperium - Pong

Nolan Kay Bushnell był typowym, przedstawicielem amerykańskiej młodzieży końca lat 60-tych. Były to ciężkie, choć zarazem ciekawe czasy. Z jednej strony ciągle wisząca groźba atomowej zagłady i lęk przed kolejnymi konfliktami wybuchającymi w różnych rejonach globu z drugiej niesamowity rozwój elektroniki użytkowej napędzany radziecko-amerykańskim wyścigiem zbrojeń. Nolan Key Bushnell podjął naukę na University of Utah College of Engineering, a następnie przeniósł się na uniwersytet stanowy w Utah, gdzie zetknął się z zupełną nowością - grafiką komputerową. Uniwersytet Stanowy Utach był bardzo zaangażowany w rozmaite projekty badawcze związane z generowaniem i przetwarzaniem grafiki komputerowej i nie trzeba chyba dodawać, że badaniami takimi mocno była zainteresowana armia USA. To własnie na tym uniwersytecie Nolan miał po raz pierwszy styczność z grą komputerową - Spacewar! i stwierdził, że gry komputerowe w przyszłości staną się nieodłącznym elementem ludzkiej rozrywki. Bushnell bardzo chciał stworzyć urządzenie, umożliwiające grę w Spacewars! jednak to wcale nie było takie proste. Na uniwersytecie grę uruchamiano na komputerze PDP-1, który był wielkości szafy gdańskiej i kosztował prawdziwy majątek.

Sam komputer kosztował wówczas około 120 tys. USD, a niezbędny do grania wyświetlacz wektorowy to koszt około 15 tys. USD. Bushnell rozważał możliwość zbudowania systemu automatów z grami opartego właśnie na komputerze PDP-1, w którym poszczególne automaty miały być tylko terminalami do gry, a obsługę samych gier miał załatwiać komputer centralny.

Szybko jednak okazało się, że moc obliczeniowa PDP-1 jest zbyt skromna na tak wymagające zadania, choć komputer wykonywał imponujące jak na ówczesne czasy 100 tys. operacji na sekundę. Okazało się, że PDP-1 jest w stanie obsłużyć maksymalnie trzy takie terminale z grą Spacewars! co sprawiało, że przedsięwzięcie było całkowicie nieopłacalne. Bushnell odrzucił także pomyśl zbudowania własnej platformy w oparciu o procesor (PDP-1 był komputerem tranzystorowym) gdyż ceny ówczesnych procesorów zaczynały się od 10 tys. USD co było kwotą zdecydowanie zbyt wysoką. Postanowił stworzyć więc platformę w oparciu o tranzystory i diody, co wydawało mu się najtańszym rozwiązaniem.

Jak to wówczas bywało, tam gdzie się spotkało dwóch pasjonatów danej dziedziny, rodziła się firma. Podobnie miała się rzecz z Bushnellem, gdy spotkał podobnego mu pasjonata komputerowych gier - Teda Dabneya. Ted pracował wówczas w firmie Ampex, zajmującej się projektowaniem i produkcją rozmaitych mniej i bardziej profesjonalnych urządzeń do nagrywania i odtwarzania dźwięku oraz jego przesyłania. Ampex prowadził także badania i produkcję urządzeń służących do odtwarzania, nagrywania i przetwarzania obrazu. Była to firma o dobrej renomie, zaopatrująca w tego typu sprzęt stacje radiowe i telewizyjne, instytucje rządowe i oczywiście wojsko. Ted zajmował się wówczas projektem telewizora oraz pracował nad udoskonaleniem systemu wyświetlania obrazu. Nolan Bushnell bardzo interesował się tym zagadnieniem i zapytał Teda, czy umiałby on sprawić, żeby na ekranie pojawił się punkt, którym można by sterować programowo tak, by się poruszał w pionie i poziomie. Gdy Ted stwierdził, że potrafiłby zrobić coś takiego, Bushnell zaproponował mu współpracę nad automatem do gry. Ted Dabneyan był bardzo zainteresowany tym pomysłem i niezwłocznie przystąpił do pracy. Zaraz po powrocie do domu zajął pokój swojej córki i zamienił go w warsztat w którym rozpoczął pracę nad technologią Spot Motion Circut, umożliwiającą generowanie punktów na ekranie telewizora oraz ich programowe przemieszczanie. W ciągu dnia Ted realizował swoje codzienne zadania w Ampex, wieczorami wraz z Bushnellem zamykali się w pokoju jego córki Terry i pracowali nad prototypem automatu do gier. Po kilku tygodniach prac, projekt urządzenia umożliwiającego wyświetlanie i przemieszczanie punktów był gotowy. Dla Bushnella i Dabneya było to o tyle ważne osiągnięcie, że posiadali system bez procesora, zbudowany w oparciu o same tranzystory i diody, który nie byłby ściśle związany z jedną grą, lecz po wymianie układów można go było łatwo przystosować do odtwarzania także innych, nowych gier. Co równie istotne, system ten mógł być wykorzystany zarówno w automatach wrzutowych jak i w niewielkich, domowych konsolach, które wówczas już zaczynały się pojawiać na rynku. Ted Dabney poprosił jednego z inżynierów Ampexu o imieniu Steve Bristow, by na podstawie stworzonych schematów zaprojektował i rozrysował płytę takiego urządzenia, która byłaby relatywnie tania i prosta w produkcji. Po jej uzyskaniu, Bushnell i Dabneyan postanowili stworzyć klon znanej już gry Spacewars! w oparciu o technologię Spot Motion Circut.

W obliczu niewątpliwego sukcesu, panowie stworzyli nieformalną grupę zajmującą się projektem przyszłego automatu, a następnie postanowili wspólnie założyć przedsiębiorstwo produkujące własne automaty do gier. Pod koniec 1970 roku powstaje Syzygy Engineering, której celem jest stworzenie kompletnych sal gier video, w których miały znaleźć się automaty do gier. Syzygy Engineering posiadał elektroniczną część automatu, jednak nie posiadał do niego obudowy ani mechanizmów, które uruchamiałyby grę po wrzuceniu monety. Firmy nie stać było na zakup gotowych rozwiązań, albowiem kapitał zakładowy w październiku 1970 roku wynosił 200 USD (Bushnell i Dabney wpłacili po 100 USD).

W sierpniu 1971 roku Nolan Bushnell rozpoczął współpracę z firmą Nutting Associates, która zajmowała się produkcją wrzutowych automatów do gier - głównie typu Pinball. Właściciel Nutting Asociates - Bill Nutting był bardzo zainteresowany wprowadzeniem do swojej oferty gier telewizyjnych i postanowił zawrzeć umowę z Syzygy, na mocy której stworzą wspólnie automat wrzutowy z grą Spacewars!. I tak pod koniec 1971 roku powstał automat Computer Space z grą Spacewars!. Trzeba przyznać, ze automat nawet z dzisiejszego punktu widzenia prezentuje się dosyć ciekawie, a na panelu sterowania każdego z nich widniały nazwy Syzygy i Nutting.

Bill Nutting zakładał, że będzie w stanie sprzedać ponad 1500 automatów wrzutowych z tą grą, rzeczywistość jednak nie okazała się tak różowa, gdyż automaty ze Spacewars! sprzedawały się poniżej oczekiwań Nuttinga i szacuje się, że sprzedano ich nieco ponad 500 sztuk. W sierpniu 1971 roku ustawiono pierwszy automat Computer Space w istniejącej do dziś restauracji sprzedającej burgery - Dutch Goose w Palo Alto.

Pojawiły się też wątpliwości co do praw do gry na automatach Nutting gdyż Bill Nutting uważał, że automat z grą jest jego własnością, natomiast Bushnell miał na ten temat zgoła odmienne zdanie. W związku z tym ustalono, że automat Computer Space jest własnością Syzygy, a Nutting miał wypłacać Syzygy 5% od każdego, sprzedanego automatu. W zamian Bushnell zobowiązał, się stworzyć drugi automat, który miał stać się już własnością Nutting. Bushnell szybko wywiązał się z umowy i na potrzeby Nutting stworzył wersje gry Spacewars z opcją grania w trybie dwóch graczy. Bill Nutting był pod wielkim wrażeniem automatów do gier TV i namawiał Bushnella do dalszej współpracy. Bushnell zgodził się, pod warunkiem, że otrzyma udziały w firmie Nutting Associates, na co nie zgodził się z kolei Bill Nutting i ostatecznie Bushnell zerwał dalszą współpracę.

Zarówno automat Computer Space jak i jego wersja dla dwóch graczy będąca własnością Nutting nie odniosły zaplanowanego sukcesu. Okazało się, że z ich niską popularnością stał zbyt skomplikowany, zdaniem bywalców barów w jakich je ustawiano, system sterowania. Byli oni przyzwyczajeni do automatów typu pinball, w których do dobrej zabawy wystarczyło naciskanie dwóch guzików. Obsługa klawiszy i gier video była dla nich już zbyt wielkim wyzwaniem. Jak wspominał Bushnell, na sprzedaży Computer Space udało mu się zarobić zaledwie 250 dolarów.

Noel Bushnell i Ted Dabney postanowili samodzielnie tworzyć kolejne automaty do gier TV co wcale nie było takim prostym zadaniem. Na początek przenieśli się do budynku przy 2962 Scoot Blvd w Santa Clara i założyli nowa firmę - Atari Inc.

Dyrektorami spółki zostaje Nolan Bushnll, Ted Dabney oraz ich żony - Paula Bushnell i Joan Dabney. 9 czerwca 1972 roku powstaje statut spółki na mocy którego, Atari ma być kontynuacją firmy Syzygy i ma wyemitować 75 tys akcji o wartości 1 dolara każda. Nolan Bushnell i Ted Dabney stwierdzili, że nazwa Syzygy będąca w rzeczywistości terminem astronomicznym określającym ustawienie trzech ciał niebieskich w polu grawitacyjnym, jest fascynująca w epoce zdobywania kosmosu, jednak jest bardzo trudna do zapamiętania czy nawet skojarzenia. Dlatego Bushnell wybrał krótką i prostą do zapamiętania nazwę Atari, pochodzącą z jego ulubionej gry planszowej GO. Terminem gracze wypowiadali jako ostrzeżenie przed sytuacja, gdy w kolejnym ruchu mogli zabrać kilka pionków przeciwnika.

Zanim jednak Atari rozpoczęło formalne prace nad własnymi automatami, przyjęło zlecenie na zaprojektowanie dwóch automatów od Bally Manufacturing Corp. będącej wówczas w czołówce firm zajmujących się produkcją automatów typu pinball. Pierwszy kontrakt zakładał, że firma Bally zapłaci 24 tys. USD za projket, a po ich wyprodukowaniu Atari będzie otrzymywało 3% z ich sprzedaży.

Ponieważ taki projekt był niemożliwy do zrealizowania przez dwie osoby, Bushnell rozpoczął poszukiwania inżynierów, którzy mogliby pracować w Atari nad pomysłem nowych gier przeznaczonych na automaty wrzutowe. Do współpracy zaproszono Ala Alcorna, który dotychczas pracował w firmie Ampex i znał się już z Tedem Dabneyan. Bushnell powierzył Alcornowi stworzenie gry, która byłaby zrozumiała dla przeciętnego gracza i co istotne, nie wymagała umiejętności obsługi wielu przycisków jak miało to miejsce w Spacewars!. Aby zmotywować Alcorna do pracy, Bushnell powiedział mu, że ma podpisaną umowę z firmą General Electric na dostawę automatów z nową grą TV. Bushnell zasugerował Alcornowi, by stworzył grę symulującą ping ponga. Pomysł, ten wcale nie był nowy, gdyż podobna gra pojawiła się już w 1968 roku na domowej konsoli Magnavox Odyssey. Bushnell był na prezentacji konsoli Magnavox 27 maja 1972 roku o czym świadczy też jego podpis na liście gości. Pracownicy Odyssey dostarczyli mu też mnóstwo materiałów dotyczących gry, wychodząc z założenia że niewielka firma Atari Inc. produkująca automaty przeznaczone dla salonów gier, nie jest konkurentem dla produkowanych przez Odyssey konsoli domowych. Dziś ciężko, powiedzieć jaki ostatecznie wpływ na pracę Ala Alcorna miał Bushnell, faktem jest że pod koniec 1972 roku pojawia się pierwszy automat Atari z grą Pong, łudząco podobną do tej, jaka pojawiła się na konsoli Odyssey.

Pong stworzony przez Alcorna spodobał się Bushnellowi, który stwierdził, że jest to gra na tyle popularna, iż może się sprawdzić na starcie niewielkiej wówczas firmy, jednak nie był przekonany czy gra odniesie większy sukces. Stąd też wyprodukowano jeden automat, który postawiono w tawernie Andy Capp's w Sunnyvale. Każdy chętny mógł zagrać w trybie gry z automatem, lub w duecie z innym graczem za skromne 25 centów. Kilka dni po jego uruchomieniu obsługa baru zadzwoniła do Atari z prośbą, aby zabrać automat, gdyż jest on zepsuty. Na miejscu okazało się jednak, że automat jest jak najbardziej sprawny, tylko jego pojemnik na monety całkowicie się zapełnił. Po jego opróżnieniu, sytuacja się powtórzyła niemal po kilku dniach, a Bushnell stwierdził, że warto wyprodukować więcej tego typu urządzeń i rozmieścić w okolicznych barach. problemem jednak okazała się umowa z firmą Bally Manufacturing Corp., gdyż ta mogła uznać Pong za realizację swojego zamówienia. Atari wyprodukowało jeszcze jedenaście automatów PONG (więc było ich w sumie dwanaście) i dziesięć z nich rozmeszczono w okolicznych barach, natomiast jeden przesłano do Bally Manufacturing Corp. z pytaniem czy są oni zainteresowani tym automatem. Na szczęście dla Atari, Bally Manufacturing nie zaakceptowało Ponga i zwróciło automat do Atari. Dla młodej firmy była to bardzo szczęśliwa decyzja, gdyż koszt wytworzenia jednego automatu wynosił około 300 USD, a automaty dostarczały średnio 200 USD zysku tygodniowo. Kapitał Atari Inc. ciągle był jednak zbyt mały by wyprodukować większą ilość automatów, toteż Atari uzyskuje kredyt w wysokości 3000 USD z banku Walles Fargo na rozpoczęcie produkcji. Pojawiły się jednak pierwsze problemy prawne zwiazane z grą Pong. O swoje prawa upomniała sie firma Odyssey, która nie była zadowolona z ilości sprzedanych konsol Magnavox. Początkowo Bushnell wypierał się faktu, że ktokolwiek z Atari widział wcześniej grę Pong na konsoli Odyssey, jednak przed sądem w Santa Barbara pokazano mu jego podpis na liście gości z 27 maja 1972 roku oraz dołączono całą dokumentację stworzoną jeszcze w 1966 roku przez jej rzeczywistego autora Ralpha Baera podczas tworzenia gry. Ostatecznie Bushnell postanowił zawrzeć pozasądową ugodę z Odyssey na mocy której Atari miało wypłacać Odyssey opłatę licencyjną za grę Pong.

W październiku 1972 roku Atari liczące pięciu pracowników rozrasta się do ośmiu osób i wynajmuje drugi, sąsiadujący budynek na potrzeby produkcji, natomiast już w grudniu 1972 roku, przy montażu automatów pracuje czterdziestu pracowników.

W 1973 roku Atari Inc. doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nie da się w nieskończoność odcinać kuponów z Ponga więc rozpoczyna produkcję automatów z kolejną grą - Space Race. Gra ta dedykowana jest dla dwóch graczy i polega na tym, że trzeba przeprowadzić rakietę pomiędzy meteorami (w tej roli pojedyncze punky) na drugi koniec ekranu. Choć gra nie odniosła takiego sukcesu jak Pong pokazała, że społeczność graczy nauczyła się korzystać z bardziej złożonych systemów sterowania grą

W tym samym roku pojawiają się też automaty z grą Rebound, bazujące trochę na koncepcji Ponga. Gra ma symulować mecz siatkówki, tyle że grany paletkami.

Rok 1973 Atari kończy sprawozdaniem finansowym z którego wynika, że firma po roku działalności może pochwalić się przychodem w wysokści 3.2 mln. USD. Niewątpliwie ważnym sukcesem frmy jest też zyskanie kontrahentów za granicą - w Australii, Francji, RFN, Holandii, Hiszpanii i we Włoszech. Jeszcze w tym samym roku pojawiają sie automaty z grą Gotha, a na początku 1974 roku automaty Quadra Pong, czyli pongiem przeznaczonym dla czterech graczy.

Jednak kolejną, przełomową grą video jest gra Tank, jaka pojawiła sie w listopadzie 1974 roku. Jej autorami byli Steve Bristow i Lyle Rains, natomiast obudowę zaprojektował Peter L. Takaichi. Ponieważ gra polegała na walce czołgami (taka super pierwotna wersja Worlds of Tanks) zarówno obudowa jak i joystik do sterowania zostały zmilitaryzowane wizualnie. Gra cieszyła sie ogromną popularnością, zwłaszcza w trybie walki z innym graczem.

W 1974 roku Atari miało już ponad 8 tys. automatów, zatrudniało około 180 pracowników i stało się jednym z głównych graczy na rynku automatów do gier. Wśród nowo zatrudnionych osób jest także Ron Wayne odpowiedzialny za serwisową obsługę automatów. Kilka lat póżniej Wayn wraz z Jobsem i Wozniakiem będą zakładać Apple. W połowie 1974 roku Atari rozpoczyna dostawy swoich automatów dla zagranicznych kontrahentów i staje się firmą o ogólnoświatowym zasięgu. Wraz ze wzrostem ilości produkowanych i sprzedawanych automatów firma bardzo szybko się rozrastała i pojawiły się w jej wnętrzu pierwsze problemy związane z zarządzaniem. Na potrzeby montażu automatów zatrudniano całą masę młodych ludzi, którzy nie byli związani na stałe z firmą i pracę traktowali jako zajęcia dorywcze. Rotacja wśród podstawowej kadry pracowniczej była ogromna i firma traciła sporo środków finansowych i czasu na ciągłą zmianę pracowników zatrudnionych przy montażu. Z tego też powodu pojawiły się pierwsze problemy z dostawami automatów nabywcom.

Atari posiadało sporo niezrealizowanych zamówień, a napływały kolejne, coraz bardziej atrakcyjne finansowo zamówienia, których Atari nie mogło realizować poza kolejnością. Nolan Bushnell wpadł więc na pomysł, by jego sąsiad - Joe Kennan założył własną firmę i sprzedawał poza kolejnością automaty Atari pod własną marką Kee Games odbiorcom skłonnym zapłacić nieco więcej za szybszą dostawę. Kee Games powstaje 25 września 1974 roku oficjalnie jako firma konkurująca z Atari, rozpoczyna sprzedaż własnych automatów, będących de facto automatami Atari w wyższej cenie. Od samego początku firma Kee Games była czystą fikcją, stworzoną na potrzeby Atari i owo "oszustwo" zostało ujawnione w 1975 roku. Sprawa jednak nie zakończyła się spektakularnym skandalem, firma Kee Games została po cichu uśmiercona, a Joe Kennan został włączony do zarządu Atari Inc.

Zapraszam za tydzień...

 

sprzęt gry hobby

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #1 13.12.2014 00:08

Atari to moja pierwsza miłość, także kibicuje szczególnie twojej serii ;) Dobra robota..

okokok   12 #2 13.12.2014 00:11

Wreszcie!!!

qbaz   11 #3 13.12.2014 00:13

@DjLeo: U mnie było podobnie z miłością :)
@macminik Wielkie dzięki i z niecierpliwością czekam na kolejne części :)

pocolog   11 #4 13.12.2014 00:32

Odłożę sobie drugą część na jutro. Świetny wyczerpujący tekst. Będę głosował ;)

lex_iuris   10 #5 13.12.2014 00:36

Świetna część :) Jeszcze jeszcze

  #6 13.12.2014 02:20

I moim pierwszym komputerem było atari i do dnia dzisiejszego zastanawiam się nad kupnem falkona w orginalnej obudowie

  #7 13.12.2014 02:24

Jako commodorowiec ninawidzilem atari, ale tekst swietny. CzekamCzekam na CD.

  #8 13.12.2014 05:06

Computer Space pojawił się w kultowym filmie "Soylent Green" (Zielona Pożywka) z 1973
http://i2.wp.com/bounthavy.com/wordpress/wp-content/uploads/2014/10/computer-spa...

dkjas   4 #9 13.12.2014 08:38

Świetny tekst, dosłownie mnie pochłonął. Czekam na kolejne części z niecierpliwością.

Cedar   9 #10 13.12.2014 09:22

Bardzo dobry artykuł jak wszystkie tego autora, tylko ten "kontrachent" psuje odbiór całości.

__Tux__   12 #11 13.12.2014 09:43

@DjLeo: Jak zawsze jako pierwszy piszesz komentarz pod wpisem @macminik :-D .

przemo188   8 #12 13.12.2014 09:56

Świetny wpis Macminik. Czekam na kolejną cześć. Oczywiście nadal też licze, że po Atari przyjdzie kolej na Commodore.

Mały błąd w pierwszym zdaniu: przełom XVII i XVII wieku . Reszty błędów nie wypominam bo gubią się w ciekawej treści. Takie zboczenie zawodowe - dziennikarz, moderator, administrator i korektor tekstów.

karolradom   10 #13 13.12.2014 10:07

Z nostalgią wspominam czasy, gdy przepuszczaliśmy z kumplami wszystkie nasze drobniaki w salonach gier...

  #14 13.12.2014 10:16

@c64 (niezalogowany): A co złego zrobił ci Atari, że go nienawidziłeś?

Jax-MK   9 #15 13.12.2014 10:27

Moja przygoda również zaczęła się od Commodore, ale publikacja ciekawa i interesująca.

pioloon   6 #16 13.12.2014 11:19

Atari Jednak było lepsze :)
Pierwsze kroki w BASIC'u
Pierwsze napisane tekstówki (gry), pierwsze haki w grach (pozdrawiam Janusza Pelca (program "Balck Disk" do grzebania w zapisach na dyskietkach a tu nagle napis "CZEGO SZUKASZ W CUDZYM PROGRAMIE")
Szacunek za "Robbo" i cały dorobek.
Mam nadzieję, że redakcja nie pominie tego człowieka w serii o Atari.

abrakadabra77   5 #17 13.12.2014 11:33

@przemo188: Ten błąd to akurat pikuś przy błędzie merytorycznym jaki z tymi datami się wiąże :) Największy rozkwit jeśli chodzi o Imperium brytyjskie to nie przełom XVII/XVIIIw a druga połowa XIXw, zaś określenie "Imperium, nad którym nigdy nie zachodzi słońce" w stosunku do Imperium brytyjskiego stosuje się na okres od lat 20 XIXw do lat 20/30 XXw. Ale masz rację- błedy te w żaden sposób nie mają wpływu na zasadniczą treśc wpisu ;)

Autor edytował komentarz.
AmyS   4 #18 13.12.2014 12:07

@macminik: Świetna robota, fajny tekst, miło się go czyta. Tylko zwróć uwagę na literówki :P Czekam na dalszą część ;)

  #19 13.12.2014 12:09

macminik znowu zrobił świetną robotę. Myślałem, że po serii z Sinclerem spauzuje, ale na szczęście wena go nie opuściła. Jak dla mnie to jedne z najciekawszych tekstów na DP. Czuć tego ducha pionierów. Nie wiem, czy dzisiaj mamy równie genialne umysły... Dzisiejsze gry są wprawdzie niesamowite, ale to pionierzy budowali praktycznie z niczego. Czekam niecierpliwie na dalszy ciąg... potem może coś o Commodore, a na koniec - wiem, że macminik nie ceni za bardzo IBM PC, bo kiedyś napisał to w komentarzu, ale właśnie z tego powodu mógłby być pionierem. To szokujące, jak mało wiemy o platformie, która ten wyścig póki co wygrywa.

sqr3byk   6 #20 13.12.2014 13:07

Naprawę, bardzo ciekawy artykuł. Przyjemnie się czytało. Atari nie posiadałem. Ale Comodora64 i Amige już tak. Zresztą amige mam do dziś (z sentymentu)

D4RKJOY   3 #21 13.12.2014 15:45

Atarowca wal z gumowca :)

Kiedyś miałem c64 i śmiałem się z kolegi ci posiadał Atari. Dlaczego? U mnie gra wczytywala się 5 min u niego 55 ;) Gry? Podobnie jak obecnie z konsolami czyli po za kilkoma tytułami wszystko to samo.

macminik   15 #22 13.12.2014 16:11

@D4RKJOY: pewnie oni by się śmiali, gdyby mieli swoje stacje dysków. ty byś wczywtywał 5 minut a onipenie około minuty. :-) sprzedaż tych komputerów z magnetofonem wymusiła ekonomia, lecz zrobiło wiele złego dla Atari.

  #23 13.12.2014 16:45

@D4RKJOY: D4RKJOY: Mi się gry wczytywały ułamek sekundy - z Carta :P
Atari miało dużo gier w tej postaci. Transmisji nic wtedy nie przebiło 1 MB/s :-)

Xanthia   10 #24 13.12.2014 17:37

"Uniwersytet Stanowy Utach był bardzo zaangażowany w rozmaite projekty" Utah :)
Warto wspomnieć o pewnej sprawie, automacie do Ponga:
"Pomysłodawcą Breakout był Nolan Bushnell - twórca Atari - który chciał przerobić Ponga tak, by stał się on grą dla jednego gracza. Dlatego właśnie drugą paletkę zastąpiono murem z cegieł. Zlecenie zaprojektowania oryginalnego automatu otrzymał młody, nieznany szerzej technik z Atari, Steve Jobs, który poprosił o pomoc Steve'a Wozniaka (pracującego wówczas dla firmy Hewlett-Packard). "
Tak naprawdę przeróbki dokonał Woz, bo Jobs nie miał o tym najmniejszego pojęcia, za przeróbkę Jobs otrzymał 5000 zielonych, ale Woźniakowi powiedział, że tylko 700, więc podzielili się "na pół".
http://www.jamesaltucher.com/2011/02/10-unusual-things-i-didnt-know-about-steve-.../
A wpis jak zawsze fajny ;)

Autor edytował komentarz.
Seba24   4 #25 13.12.2014 17:53

Mój pierwszy komputer to Atari 800 XE, a pierwszą grą w jaką zagrałem był River raid, w którego chętnie zagrałbym nawet dziś.

Pablo_Wawa   9 #26 13.12.2014 17:54

@macminik: świetny pomysł na nową serię o Atari. Prośba tylko o przeczytanie całego swojego tekstu jeszcze raz na spokojnie i poprawienie dziesiątków literówek oraz kilku błędów ortograficznych (jak "powieżył") - jakbym był złośliwy, powiedziałbym, że to chyba przez używanie produktów Apple, no ale nie jestem i tego nie napiszę. ;-)

P.S. Małe Atari (65XE) było moim pierwszym komputerem domowym i mam do tego sprzętu ogromny sentyment.

Autor edytował komentarz.
SinTom   7 #27 13.12.2014 18:19

Świetny tekst. Jako, że 800xl to mój pierwszy komputer to czytałem z wypiekami na twarzy.

fras   7 #28 13.12.2014 18:21

@macminik: Potwierdzam. Było tak:

stacja Atari > stacja C64 > magnet C64 > magnet Atari

W swoim Atari miałem stację dysków i wszystko śmigało. Na jednej dyskietce mieściło sie przeważnie kilka gier (c) by Giełda na Grzybowskiej ;). Na Atari były całkiem porządne DOSy. Na złommodore chyba nie, bo po co im DOS jak mają stację dysków do niczego? Niestety stacja była droższa niż caly komputer i nie miała znaczenia dla rynku.

Możliwości sprzętu były porównywalne. C64 miał trochę lepszą grafikę (duszki, kolory). Dźwięk jest sprawą dyskusyjną - ja wolę Atari. Na C64 bylo więcej hitów z końcówki lat 80 i to troszkę nas Atarowców bolało. Dopiero w latach 90 w Polsce powstało kilka hiciorów typu Misja, Fred, Robbo, ale to już był czas wzdychania za Amigą. Człowiek obrabiał Atari a myślal o Amidze.

PS. świetna seria. Szczegóły jak w monografii historycznej.

Autor edytował komentarz.
macminik   15 #29 13.12.2014 19:17

@Seba24: emulator i grasz. Mój syn lat 10 tnie Rivera na iMacu.

macminik   15 #30 13.12.2014 19:18

@Xanthia: tak, ale to było trochę pózniej. Jobs do Atari trafił pod koniec 1975.

Dario-Os   4 #31 13.12.2014 19:20

Wielkie dzięki za kolejny ciekawy cykl.

Epizodu z Kee Games nie znałem, a i gra Gotha umknęła mi jakoś.

polecam uzupełnienie wizualne odcinka ( wyjaśnienie dotyczące Gotha :-) )

http://youtu.be/Or35jROrkmc

Ja wychowałem się na C64 wujka i Atari 800XE kolegi i Meritum w szkolnej pracowni :-)

macminik   15 #32 13.12.2014 19:47

@Pablo_Wawa: staram sie, ale najgorzej czyta się własne tekstu, bo wiem co w nich jest. Stąd wiele literówek ucieka. Co do błędów, jak brakuje litery T, A lub S to ten fragment powstaje na służbowy, laptopie Toshiba jakaśtam, w której te klawisze słabo działają. Nikt nie kwapi się do naprawy. Jeśli brak jest typowo polskich znaków ą, ę itp to fragment z iPada, jeśli zamiast ż jest ź to fragment z iMaca G4 (Mac OS X 10.4 miał te litery odwrotnie niż na PC i w późniejszych OS X więc się mylę.). Jest zmodyfikowana klawiatura, ale nie mogę jej znaleźć.

macminik   15 #33 13.12.2014 19:48

@Dario-Os: za Chiny nie wiem i co chodziło w Gotha...

okokok   12 #34 13.12.2014 22:24

@macminik: Co ty na to że będę czytał Twoje teksty przed publikacją i jeśli złapię te błędy, poprawię je i odeślę? :P

  #35 13.12.2014 22:52

Swietna publikacja. Czekam na kolejne czesci!

Pamietacie Strip Pokera na Atari XE w oszalamiajacej rozdzielczosci 320x192? Ile czlowiek mial radochy jak wygral :P

  #36 14.12.2014 00:50

Masz macminik telento. Czy dobreprogramy Ci płaci, czy są ślepi?

macminik   15 #37 14.12.2014 07:51

@okokok: skoro chce Ci sie, nie ma problemu, choć nie zazdroszczę ;-) tylko puść mi coś na mojego maila macminik@me.com bo nie wiem czy mam Twojego.

Autor edytował komentarz.
__Tux__   12 #38 14.12.2014 11:04

@macminik: A gdzie historia o PINGu?

kilgour   8 #39 14.12.2014 12:11

@macminik
A ja jaj! Znowu kumoterstwo będzie :-) Świetny początek serii, brawo!

Przypomniałeś mi czasy, gdy wiele nocy spędziłem na... a właśnie, co to było? Spora szafa, zielony monitor wektorowy, bitwa czołgów, nazwa bodaj "Battle Zone" - pisane razem czy oddzielnie nie pamiętam - to też było Atari?

D4RKJOY   3 #40 14.12.2014 12:52

@Anonim (niezalogowany): tez mialem gry na cartdrigu wiec ulamekvsekundy tez był. No i c64 potrafił zaspiewac płynie Wisła płynie :)

skala67   7 #41 14.12.2014 13:00

@abrakadabra77: A mnie się wydaje, że "Imperium, nad którym nigdy nie zachodzi słońce" dotyczy dynastii Habsburgów

macminik   15 #42 14.12.2014 13:55

@skala67: Habsburgowie (cześć ich pamieci) choć mieli kraj olbrzymi, nie mieli koloni rozrzuconych po całym świecie.

macminik   15 #43 14.12.2014 13:56

@kilgour: cieżko mi powiedzieć, pewnie była jakaś gra o podobnych zasadach. Ale szafa z monitorem to napewno nie Atari. Pewnie jakaś polska myśl techniczna... Odra czy cos..

que_pasa   9 #44 14.12.2014 18:01

@macminik: świetny wpis, jak zawsze :)

pioloon   6 #45 14.12.2014 22:09

@D4RKJOY: Przyczyna prosta i smutna, Atari nie było projektowane do kaseciaka, dorobiono tą możliwość aby było po taniości i od konkurencji nie odstawać. Moje trzecie Atari (130XE) było ze stacją dysków LDW Super 2000. Gry wczytywały się kilka, kilkanaście sekund, do dziś żałuję, że sprzedałem :(

kilgour   8 #46 14.12.2014 23:40

@macminik
"Szafa" wyglądała podobnie, jak ta z ulotki "Ponga dla dwóch", a z polskiej myśli technicznej - oglądałem maszynę od środka, to ten monitor wektorowy bardzo mnie zainteresował - zastosowano "patenty do wrzutnika klepaków" :-)

Krogulec REDAKCJA  20 #47 15.12.2014 02:10

@Widz (niezalogowany): macminik zgarnia co rusz wartościowe nagrody w naszym comiesięcznym konkursie na najlepszy wpis na blogu, więc w pewnym sensie tak.

abrakadabra77   5 #48 15.12.2014 11:37

@skala67: "określenie "Imperium, nad którym nigdy nie zachodzi słońce" w stosunku do Imperium brytyjskiego" z podkreśleniem "w stosunku do" :) A określenie to chyba pierwszy raz użyte zostało dla Hiszpanii pod panowaniem bodaj Filipa II czyli jak najbardziej Habsburga. Juesej też czasem określano takim imperium ale to już zdecydowanie "sematyczne nadużycie" (że klasyka zacytuję:) )

bpecak   2 #49 16.12.2014 15:44

@pioloon: mmmmm, robbo, Basic, Logo, Misja i hit Seksmisja.
nie zapomnę też River Raid oraz Decathlon na którym masakrowałem Dżojstiki. no i bym zapomniał Montezuma :)
A najlepsza gra tekstowa to ekonomia feudalna. Nie wiem kto to stworzył ale to był kosmos

macminik   15 #50 16.12.2014 17:19

@bpecak: o pamietam tą grę, Hammurabi chyba się nazywała. Szczury żarły ziarno.

  #51 17.12.2014 01:19

Taki mały offtop:
Kiedy można się spodziewać Poradnika "Kupujemy MacBooka Pro"? To by było dobre dopełnienie do poradnika kupna "MBA"...

pioloon   6 #52 17.12.2014 06:41

@bpecak: Kurcze "Przemytnik" którego chyba nikt nie przeszedł tylko raz, ze względu na zakończenie, to były gry. Na Święta odpalam jakiś emulator :)
A grał ktoś w "Syntron" na jednego i na dwóch?

macminik   15 #53 17.12.2014 11:33

@Anonim (niezalogowany): Dobra, zrobię poradnik po nowym roku, jeszcze w styczniu.

Galek1908   2 #54 05.01.2015 00:37

Tekst bardzo okej :D
Czasami żałuje że automaty już prawie padły, Xbox , PS i inne fajna sprawa ale to chyba jednak nie ten klimat co np: Tekken w salonach gier z kumplami.

  #55 07.01.2015 14:10

Bardzo wciągający tekst, jest kilka interesujących faktów, o których nie czytałem nigdzie wcześniej. Przydałyby się jednak odnośniki do źródeł, z których pochodzą informacje, a przede wszystkim artykuł krwawi literówkami, błagając o korektę.