Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Chromebook na co dzień — część 4 wydajność

Wśród komentarzy zamieszczonych pod moimi poprzednimi wpisami, bardzo często pojawiają się pytania dotyczące różnych aspektów wydajności Chromebooka. Przyznam, że odpowiedzieć na to pytanie nie jest łatwo, jednak po kilku tygodniach naprawdę intensywnego i ciągłego użytkowania Chromebooka, mam już pewien pogląd. Zanim jednak przejdę do właściwych testów i ich wyników, przypomnę tylko konfigurację maszyny która trafiła w moje ręce.

Samsung Chromebook Series 3 to dość nietypowy dla użytkowników tradycyjnych PC sprzęt.

  • Procesor: Samsung Exynos 5 Dual taktowany 1.7 GHz
  • Układ graficzny: czterordzeniowy układ Mali T-604MP o mocy obliczeniowej 2.1 gigapixela na sekundę.
  • Pamięć: DDR3L o wielkości 2 GB pamięci RAM współdzielonej z układem graficznym, bez możliwości rozbudowy.

Bardzo chciałbym przetestować wydajność tego sprzętu przy użyciu mojego ulubionego Geekbencha, jednakże program ten nie występuje w wersji dla Chrome OS. Ponieważ procesor zastosowany w testowanym Samsungu jest dokładnie taki sam jak w tablecie Nexus 10, toteż aby mieć choćby jakiś punkt odniesienia, pozwoliłem sobie je przytoczyć w wynikach Geekbench.

Choć powyższy wykres dostarcza nam tylko danych orientacyjnych, można pokusić się o stwierdzenie, że Samsung Chromebook Series 3 pochodzący z 2012 roku klasyfikuje się wydajnością na poziomie komputerów przenośnych, opartych konstrukcyjnie na procesorach Intela z lat 2006-2008.

A więc porażka ? Moim zdaniem nie koniecznie. W przypadku przywołanych w testach MacBooka i MacBooka Air, komputery te nadal uważam za efektywne narzędzia do pracy w sieci i prostych zadań domowych, a to było głównym założeniem Chromebooka.

Sama wydajność procesora i pamięci choć daje ogólne pojęcie o możliwościach sprzętu, nie daje pełnego obrazu pracy komputera, bo dużo do powiedzenia ma tu system operacyjny. Skoro jednak system Chrome OS to w zasadzie przeglądarka, najbardziej chyba adekwatnym testem wydajności są... testy przeglądarek. I tu Google znacznie ułatwiło mi pracę, gdyż jedyną przeglądarką jaka działa pod Chrome OS jest... Chrome. Do swoich badań postanowiłem użyć kilku dostępnych testów przeglądarek.

Powyższy wykres w nie oddaje mojego odczucia co do codziennej pracy przeglądarki Chrome. MacBook, będący w zasadzie już mocno leciwym sprzętem (model z 2006 roku) choć w codziennej pracy jeszcze jakoś sobie daje radę, prędkość pracy ze stronami www jest zauważalnie niższa niż w Chromebooku. Niestety samo Google już od pewnego czasu nie wspiera rozwoju przeglądarki Chrome na ten model i ostatnią dostępną wersją jest wersja 38. Być może to stoi za tak słabym wynikiem MacBooka w teście. Podczas codziennej pracy w sieci, Chromebook jest zauważalnie szybszy, jednak nie powiedziałbym, że aż tyle ile sugeruje powyższy wykres.

Kolejnym, dosyć często spotykanym testerem przeglądarek, jest Octane V2.

W tym teście wydać wszystkie testowane maszyny osiągnęły bardzo zbliżone wyniki, choć nadal się upieram, że MacBook jest nieco słabszy niż iPad i Chromebook.

Czyste liczby dają ogólny obraz wydajności urządzenia, lecz nie odzwierciedlają warunków codziennej pracy, a tu Samsung Chromebook wychodzi obronną ręką. Podczas pracy w sieci (a takie zastosowanie komputera ma najczęściej miejsce) przeglądarka radzi sobie z najczęściej spotykanymi stronami, choć jak są przeładowane wodotryskami, potrafi nieco wolniej ją otwierać. Z moich doświadczeń wynika, że nawet otwarcie kilku kart nie obniża znacząco wygody pracy. Problemy zaczynają się w okolicach 8 - 12 kart, wówczas widać już zauważalne spowolnienie.

Bezsprzeczną zaletą przeglądarki Chrome, jest świetna integracja z usługami sieciowymi oferowanym przez Google. Aplikacje sieciowe, zwłaszcza te pochodzące od Google (np. Gmail czy Google Docs) na Chromebooku działają nadzwyczaj płynnie i w zasadzie użytkownik nie zauważa, czy pracuje online, czy offline.

Podsumowując, w zadaniach czysto sieciowych Chromebook i Chrome OS to naprawdę bardzo wygodne i użyteczne narzędzia, z powodzeniem wystarczające tym, których praca i życie związane jest ściśle z Internetem.

W komentarzach jakie pojawiły się pod wcześniejszymi wpisami tej serii, bardzo często padało pytanie, jak wygląda kwestia odtwarzania filmów czy muzyki na Chromebooku. Przyznam się, że bardzo często pracuję na komputerze uruchamiając muzykę w tle. O ile na OS X używałem zawsze plików zgromadzonych na dysku o tyle na Chromebooku z racji ograniczenia miejsca nie zgrywałem własnej muzyki często natomiast korzystałem ze Spotify lub Google Play. Odtwarzanie muzyki nie miało zazwyczaj wpływu na komfort pracy komputera.

Nieco gorzej sprawa ma się z odtwarzaniem filmów. Choć Chrome OS teoretycznie radzi sobie z materiałami wideo (posiada odpowiednie kodeki), jednakże w praktyce nie wszystkie filmy odtwarzane są prawidłowo. Niewielki procent filmów miał problemy z dźwiękiem, a raczej jego brakiem. Znacznie więcej problemów stwarza kwestia obrazu. Niektóre filmy wyświetlane są wręcz klatkowo, lub obraz jest postrzępiony. Gdy trafimy na film, który jest prawidłowo wyświetlany, Chromebook staje się prawdziwym centrum multimedialnym. Odtwarzałem filmy na ekranie Chromebooka (1366x768) filmy (720p) odtwarzane są płynnie, a ewentualne, naprawdę minimalne przycięcia zdarzają się sporadycznie (mniej niż trzy razy w ciągu 2 godzinnego filmu). Pełen obaw podłączyłem komputer do telewizora FullHD poprzez złącze HDMI. Pełen obaw uruchomiłem na nim, film w jakości 720p i zaskoczony byłem bezproblemowym odtwarzaniem materiału na ekranie telewizora. Podobnie jak miało to miejsce podczas odtwarzania na ekranie komputera przycięcia zdarzały się sporadycznie. Nieco więcej problemów sprawia odtwarzanie filmów 1080p. Zacięcia pojawiają się już zdecydowanie częściej i raczej odradzałbym oglądane filmów FullHD przy pomocy pierwszego Samsunga Chromebook. Podczas odtwarzania filmów zauważyłem także, że złącza USB są wąskim gardłem całego systemu. Jak wspominałem podczas poprzedniego wpisu, z niewiadomych przyczyn są one zauważalnie wolniejsze niż porty wbudowane nawet w tańsze laptopy. Odtwarzanie filmu z pendrive'a generowało więcej zacięć niż wówczas, gdy film taki zgramy wcześniej do pamięci eMMC i z niej będziemy odtwarzać film.

Na koniec części dla kinomanów warto jeszcze wspomnieć o odtwarzaniu filmów pochodzących z serwisu YouTube. Także i tu Chromebook radził sobie świetnie, o ile nie starałem się odtwarzać filmów w rozdzielczości wyższej niż 720p.

Filmy z którymi nie radził sobie systemowy odtwarzacz wideo próbowałem uruchamiać pod znanym programem vlc, który zazwyczaj radzi sobie z wszystkim. W przypadku Chrome OS, vlc jest programem przeniesionym z Androida i na Chromebooku radził sobie zdecydowanie gorzej niż systemowy odtwarzacz. Sklep Google także nas nie rozpieści w tej materii, bo odtwarzaczy wideo jest naprawdę niewiele.

Pewną osłodą dla maniaków wideo może być fakt, że filmy zakupione w sklepie Google zawsze odtwarzają się bez najmniejszych kłopotów.

Pomimo wyżej opisanych problemów z kodekami, ogólna wydajność Chromebooka sprawia, że jest to przyzwoita platforma do odtwarzania filmów w domowym zaciszu i naprawdę świetna, mobilna maszyna do odtwarzania filmów na wakacjach, w podróży lub w innych sytuacjach, gdzie jedynym ekranem jaki mamy do dyspozycji jest właśnie Chromebook. Ci którzy postanowią zabrać Chromebooka w teren będą tym bardziej zadowoleni, że bateria Chromebooka wystarczy na długie godziny oglądania filmów, a dzięki pasywnemu chłodzeniu nic nie będzie przeszkadzać nam w ich kontemplacji. Warto tu podkreślić, że pomimo pasywnego chłodzenia, komputer na wysokości procesora jest umiarkowanie ciepły, ale nie na tyle by nie dało się go trzymać na kolanach.

Chromebook to świetny komputer dla...

Parę osób zauważyło, iż obecny wpis dotyczący wydajności pojawia się z dosyć sporym opóźnieniem. Wynika to trochę z braku czasu, a trochę z faktu, że komputer został mi niejako "zabrany". Myślę, że warto opisać całą sytuację szczególnie dla tych, którzy z całych sił usiłują pomóc osobom nieco starszym, mającym problemy ze zrozumieniem świata informatycznego.

Mniej więcej dwa tygodnie temu, prywatny komputer mojego ojca postanowił wyzionąć ducha bezpowrotnie. Mój ociec należy do ludzi, którzy traktują komputery jako zło konieczne. Ciągle mu coś tam ginie na komputerze, poczta samoistnie znika, pliki zmieniają nazwy i są nie do odszukania, internet nie działa, a przeglądarki instalują całą bandę szkodliwych wirusów. Muszę przyznać, iż z całą pewnością 99% owych problemów to efekty nieświadomej działalności użytkownika. Choć Windows 7 stara się być odporny na ignorancję operatora, czasem zwyczajnie nie daje już rady. Ojciec do OS X się przekonać nie chce choć jestem pewien, że z jego pomysłami nawet OS X miałby ciężko. Po serwisowym stwierdzeniu zgonu zostałem zapytany:

Po ile ten Samsung ?

Tłumaczyłem uczciwie, że to nieco inny system, składający się z samej przeglądarki ale rozmówca i tak nie wiedział o co mi chodzi, tak więc postanowiłem oddać mu Chromebooka na próbę. Wyczyściłem komputer, założyłem nowe konto, skonfigurowałem internet i oddałem w ręce użytkownika, który użytkuje komputery do przeglądania witryn www, używa przeglądarki do sprawdzania i wysyłania poczty oraz pakietu Office choć...

...ten z 2001 roku był najlepszy.

W moim odczuciu, Chromebook jest maszyną świetnie skrojoną na potrzeby właśnie takich ludzi. Pierwsze pretensje dotyczyły braku możliwości umieszczania plików na pulpicie. Dodajmy, miejscu z którego notorycznie "ginęły", lub w którym notorycznie "zmieniały nazwy".

Nie da się i pogódź się z tym.

Po kilku godzinach narzekane na brak tej możliwości ucichło, a ja od dwóch tygodni nie słyszałem, by coś zginęło lub samoistnie zmieniło nazwę.

Odpadły też problemy z samodzielnie instalującymi się belkami w przeglądarce, nieoczekiwanym zachowaniem komputera gdy użytkownik kliknął w coś, co osoba rozsądna by nie kliknęła. Zniknął wreszcie problem z programem antywirusowym, który był notorycznie nieaktualizowany i spowalniał start komputera.

Działanie pakietu Google Doc jest na tyle szybkie, że ojciec nawet nie wie, że działa on w sieci, a wszystkie dokumenty są dostępne zaraz po jego uruchomieniu. Nic nie ginie.

Krótko mówiąc okazało się, że jest to naprawdę idealna maszyna dla osób starszych, żyjących na bakier z komputerami i ich sposobem użytkowania. Dodatkowym argumentem niech będzie też cena. Za granicą Chromebooka można kupić nawet za 199 USD.

Jedyne co spędza mi sen z powiek to myśl o telefonie z pytaniem:

A jak to wydrukować ?
 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
tylko_prawda   10 #1 19.03.2016 18:36

"Jedyne co spędza mi sen z powiek to myśl o telefonie z pytaniem:

A jak to wydrukować ?

"
Kup drukarkę sieciową, nie będzie problemów :)

cyryllo   17 #2 19.03.2016 18:52

@tylko_prawda: Tutaj nie da sie tak normalnie wydrukować na zwykłej sieciówce ;) Musisz mieć dodana drukarkę na innym komputerze i podłączoną z kontem google ;) chyba że się coś zmieniło :P

macminik   16 #3 19.03.2016 19:03

@cyryllo: No są drukarki działające w chmurze Google, więc wówczas nie trzeba. Ale tak czy inaczej, trzeba ją kupić i system drukowania też nie jest jeszcze idealnie niezawodny...w mojej ocenie.

Over F.A.   5 #4 19.03.2016 19:16

Czekałem na wpis i już jest. Zabieram się za lekturę.

cyryllo   17 #5 19.03.2016 19:20

@macminik: to już lepiej jakiś minikomputer pokroju Raspberry pi zaprząc do tego bo jest tańszy niż zakup nowej drukarki ;) i wykorzysta się starą drukareczke :)

macminik   16 #6 19.03.2016 19:29

@cyryllo: Bardzo ciekawy pomysł, tylko muszę sprawdzić, czy Linuxowe Chrome działa poprawnie w chmurze Google. Ten który jest u mnie w firmie (właśnie nie pamiętam co instalowałem) z drukowaniem ma problem. Ale przetestować warto.

tylko_prawda   10 #7 19.03.2016 19:58

@cyryllo: Są sieciówki wspierające ichnią chmurę do drukowania :) To chyba tylko ok. 30 modeli, ale są.

macminik   16 #8 19.03.2016 20:11

@tylko_prawda: Tak, chodzi chyba o to, że taka drukarka ma adres mail. Tak czy inaczej jest ich coraz więcej i ceny na szczęście są zbliżone do tych, które tej funkcji nie mają. Trzeba przekalkulować co się bardziej opłaca.

Azerty2   6 #9 19.03.2016 20:19

Odnośnie multimediów, to faktycznie dalej jest problem z odtworzeniem dźwięku w filmach z kodekiem AC3Filter. Niestety amerykańskie prawo patentowe działa i Google nie chce płacić. Pewnym rozwiązaniem jest typowy odtwarzacz do mkv
https://chrome.google.com/webstore/detail/h265-hevc-player/dambgipgbnhmnkdolklji... ,
choć dźwięk nie zawsze zadziała?

VLC otwiera wszystko i jak wspomniał autor jest to program z androida, więc jest on o ograniczonej funkcjonalności. Trzeba pogrzebać w ustawieniach i kosztem jakości nie będzie klatkował. Dodatkowo mam też MX Player Pro, który lepiej radzi sobie z napisami.

Do Google Music zainstaluj nowy korektor graficzny
https://chrome.google.com/webstore/detail/ears-bass-boost-eq-any-au/nfdfiepdkbno...
Jest też dodatek do iTunes
https://chrome.google.com/webstore/detail/itunes-podcast-audio-prev/jejekpifonop...

Do płynnego przeglądania stron są dodatki

https://chrome.google.com/webstore/detail/data-saver/pfmgfdlgomnbgkofeojodiodmgp...

https://chrome.google.com/webstore/detail/the-great-for-suspender/genoajhgkccnmj...
tylko uwaga na ustawienia tego pierwszego, bo blokoje streaming tv, niestety coś za coś.

Autor edytował komentarz.
Azerty2   6 #10 19.03.2016 20:46

Niestety chromebook nie obsłuży starej drukarki. Jest to związane z bezpieczeństwem, do czego Google przywiązuje dużą wagę. W przeciwieństwie do windowsa, tutaj użytkownik może sobie klikać gdzie popadnie. Niejednokrotnie przy szukaniu adresów torrentów pobierałem jakieś pliki... exe.

http://mychromebook.fr/les-ranconwares-prennent-en-otage-les-pc-sauf-les-chromeb.../

macminik   16 #11 19.03.2016 21:09

@Azerty2: Rozumiem że nie dopuszcza się instalacji czegokolwiek z poza sklepu Google ze względu na bezpieczeństwo, ale co ma do tego stara drukarka ?

Azerty2   6 #12 19.03.2016 21:11

@macminik: Trzeba tę drukarkę chyba zainstalować, sterowniki?

macminik   16 #13 19.03.2016 21:23

@Azerty2: to racja, choć moim zdaniem Google mogło się pokusić o adaptacje kilku najpopularniejszych modeli.

Azerty2   6 #14 19.03.2016 21:31

@macminik: Raczej tego nie zrobią, promują rozwiązania w chmurze?

tylko_prawda   10 #15 19.03.2016 21:52

@macminik: Takich mailowych jest więcej. Ja mówię o takich, które można połączyć z kontem Google.

macminik   16 #16 19.03.2016 22:02

@tylko_prawda: tzn nie chce mi się liczyć ile, ale takich drukarek pojawia się coraz więcej i przypuszczam, że za jakiś czas będzie ich coraz więcej. Tak jak pisałem w poprzedni części, nie jest problemem sytuacja, gdy kupujemy Chromebooka i drukarkę. Można wszystko łatwo dobrać. Gorzej, gdy drukarkę już mamy i nie szczególnie chcemy ja zmieniać, że o drukarkach ze skanerem nie wspomnę, bo dla Chrome OS skaner to ciało obce zupełnie. No a zupełna porażka gdy komputer będący narzędziem pracy wymaga drukowania w rożnych miejscach. Zmuś tu klientów do zmiany drukarek bo Tobie nie działa...

Kwestia czasu i wbrew pozorom uważam, że Chrome OS będzie miało coraz większa rzesze użytkowników. O ile Google czegoś nie przeoczy...

macminik   16 #17 19.03.2016 22:03

@Azerty2: No nie jestem jeszcze przekonany czy to taka dobra droga, tym bardziej że jedyna. Ale może czas pokaże.

Azerty2   6 #18 19.03.2016 22:22

@macminik: Co to jest Google Cloud Print?

Google Cloud Print to usługa łącząca domowe i firmowe drukarki z internetem. Na drukarce połączonej z internetem możesz drukować z dowolnego miejsca, korzystając z urządzenia, które także ma połączenie internetowe – takiego jak komputer PC, Mac, Chromebook, telefon czy tablet.

https://support.google.com/cloudprint/answer/2541633?hl=pl&ref_topic=4456286

Azerty2   6 #19 19.03.2016 22:31

@macminik: "No nie jestem jeszcze przekonany czy to taka dobra droga..."

Niestety, starzejemy się ;)

cyryllo   17 #20 19.03.2016 22:56

@macminik: Kwestia obsługi drukarki pod linuksem ARM-owym ;)

macminik   16 #21 19.03.2016 23:00

@Azerty2: ale ja wiem co to jest Googl Cloud Print i wiem, że funkcja ta niesprawdza się jeśli nie jesteś u siebie w biurze. Co mam być na rynku u klienta drukować u siebie w Nowej Hucie i prosić by ktoś to puścił faxem ?

Nie jest to rozwiazanie idealne, powiedziałbym...obecnie mocno przeciętne.

Idąc z MacBookiem zazwyczaj wepnę się do jakiejś drukarki u klienta a jak nie to dociągnę sterowniki. W Chromebooki mogę co najwyżej poprosić kogoś by mi wydrukował to i owo, ale to słabo wyglada.

macminik   16 #22 19.03.2016 23:01

@cyryllo: tak, ale to z prostego w użytkowaniu Chromebooka dla każdego robi maszynę na której znać się trzeba.

Azerty2   6 #23 19.03.2016 23:11

@macminik: Ale masz problem, w ostateczności zgrywasz plik na klucz USB i dajesz klientowi. Skoro ma drukarkę, to i ma komputer.

tylko_prawda   10 #24 19.03.2016 23:15

@macminik: "Kwestia czasu i wbrew pozorom uważam, że Chrome OS będzie miało coraz większa rzesze użytkowników."
Nie sądzę. Dlaczego?

Chrome OS działa na sprzęcie, na którym nawet Linux nie zawsze dobrze działa. Ma wiele możliwości, ale... no właśnie, ale. Niczego nie wydrukujesz przez USB, nie zeskanujesz. Nawet na Linux Mincie sterowniki są. HP drukuje i skanuje na Mincie (za to Windows ma problemy). A na Chrome OS nie.
Poza tym - odłącz się od internetu i powiedz ile rzeczy możesz robić. Niewiele, prawda?

Obecnie internet nadal nie jest wszędzie. LTE i 3G jest dostępne na prawie całym terenie Polski... ale roaming to droga sprawa. Google przeoczyło ten fakt.

Ja sam posiadam drukarkę z drukowaniem przez maila, ale tylko w domu. Poza domem, w firmie Chrome OS się nie nadaje.

Autor edytował komentarz.
Azerty2   6 #25 19.03.2016 23:21

@macminik: Ale robisz aferę z tym drukowaniem na chromebookach. Ja nie mam w ogóle drukarki, trzeba mi coś od święta wydrukować, idę do drukarni. Po drugie, to chromebooki mają szerokie zastosowanie w szkolnictwie w USA, Anglii, Danii, więc chyba jakoś sobie z tym radzą? Tak samo iPady w szkolach, tutaj jakoś nie lamentujesz :(

macminik   16 #26 19.03.2016 23:29

@Azerty2: bo Chromebooki sa w szkołach, maja infrastrukturę dopasowana do siebie. Nikt w szkołach nie biega i nie spotyka się z różnymi drukarkam, a ja czasem muszę.

IPad... Instalujesz oprogramowanie i drukujesz a nawet skanując jak trzeba jeśli drukarka jest w sieci udostępniona. Wiele firm ma taka dyżurna dla gości i nie problem. HP, Samsung, Brother, Cannon, Epson to wszystko działa.

Azerty2   6 #27 19.03.2016 23:54

@macminik: Już ten temat wałkowaliśmy poprzednio. Wklejałem linki z listą drukarek, kompatybilnymi aplikacjami z Google Print Cloud, więc nie wiem, po co tworzysz kolejny problem?

hyouka   8 #28 20.03.2016 08:18

Koszt maliny to z stówa plus przesyłka, plus żre prąd oprócz drukarki, za ok 3 stówy masz drukarkę z google, więc to nie jest jakiś tam wydatek. Jak kończy ci się tusz, zakup nowego to z 100 - 200 zł, dodajmy do tego malinę od 100 - 200 zł to daje z 200 - 400 zł, taniej kupić nową drukarkę z tuszem plus obsługą google, no i pamiętajmy jedno urządzenie ciągnie mniej prądu niż dwa.
Jak ktoś dobrze szuka to kupi taką drukarkę w cenie maliny.

macminik   16 #29 20.03.2016 09:01

@Azerty2: Nie tworzę, po prostu problem istnieje i tyle. Moim zdaniem kwestia drukowania to ciągle najsłabszy element Chrome OS. Może z czasem naturalnie się sam rozwiąże (wymiana drukarek ze względów eksploatacyjnych), może ludzkość dojrzeje by olać zupełnie papier, a może Google wymyśli coś innego. Tak czy inaczej, na dzień dzisiejszy drukowanie jest problemem, mniej lub bardziej uciążliwym w zależności od sposobu użytkowania komputera.

macminik   16 #30 20.03.2016 09:02

@hyouka: Zgadza się i zmiana drukarki likwiduje dodawanie kolejnego elementu (Maliny) który potencjalnie może zawieść.

macminik   16 #31 20.03.2016 09:09

@tylko_prawda: Mimo wszystko uważam, że Chrome OS zyska popularność. Większość użytkowników domowych nie potrzebuje drukować. Skanowanie też odchodzi powoli do lamusa w domowym użytkowaniu. Chcę zeskanować instrukcję ? Robię fotkę telefonem. Skanowanie zdjęć papierowych też już powoli się kończy bo od parunastu lat zdjęcia robimy głównie cyfrowe (mówię o użytkownikach domowych ciągle).

Gdyby nie praca i potrzeba wydrukowania w domu paru dokumentów firmowych nie drukuje zbyt wiele... niech pomyślę... raz w roku polisę ubezpieczeniową OC do auta, choć ostatnio i tak pokazywałem zdjęcie policji, a nie papier. Może się mylę, ale wydaje mi się, że ludzie w domach mniej drukują niż kiedyś.

Co robimy ? Przeglądamy net, siedzimy na FB, oglądamy filmy, słuchamy muzyki, gramy. Do tego Chrome OS nadaje się świetnie i jest to sprzęt dla każdego. No może poza problemem grania... bo jeśli chodzi o gry na Chrome OS to słabo raczej. Z drugiej strony, jest coraz więcej gier przeglądarkowych więc... może i to się zmieni.

hyouka   8 #32 20.03.2016 09:37

macminik: Wątpię windows działa dobrze, nie zmienią go na chromecoś, bo po co, czasem nawet jak coś jest dobre, lepsze przegrywa z nawykami, czy stabilnością. Spójrz choćby na mp3 czy jpeg, są lepsze, nowsze bardziej pod nasze czasy ale ludzie ich nie chcą bo nawyki, bo działa na ciul zmieniać, to samo tyczy się windowsa. U nas większość zmienia pc jak stary padnie, czy muli choć trafiają się i tacy co zniosą cięcia bo koszty. W polsce to nie zastąpi windowsa póki jest piractwo, a ludzie nie lubią zmian.@macminik

Azerty2   6 #33 20.03.2016 09:46

@macminik: Problem z drukowaniem na chromebookach wymyśliłeś sobie sam i notorycznie do tego wracasz :( W poprzednich wpisach niektórzy tłumaczyli ci, że nowe drukarki mają już ten standard Google, a prawie każda ma możliwość drukowania z klucza USB.

"może ludzkość dojrzeje by olać zupełnie papier"

To niestety się dzieje. Ja na przykład praktycznie wcale nie otrzymuje pocztą faktur za nośniki energii, korespondencja z urzędu przychodzi już przeważnie mailem. Do niektórych urzędów można zarejestrować się tylko przez internet lub telefonicznie. Jakbyś zapomniał, to mamy już XXI wiek i na dzień dzisiejszy drukowanie nie jest problemem, po prostu coraz mniej trzeba drukować.

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #34 20.03.2016 10:07

@Azerty2: Nie obraź się, ale zachowujesz się jak koń z klapkami. Tłumaczę Ci już dłuższy czas, że nie jest to problem dla tych, którzy budują swój system kupują komputer i drukarkę. Ale dla tych, co nie koniecznie pragną zmieniać drukarki lub wręcz nie musza/nie mogą. Nie mogę moich 10 kontrahentów przekonać do tego, by kupili drukarkę z Google Cloud tylko dlatego, że ja musze coś u nich wydrukować gdy jestem "w interesach". Nie mam też ochoty wozić swojej drukarki i wyglądać jak debil. Znasz inne rozwiązanie problemu ? Bo ja nie.

Jedyne co można zrobić to zbajerować czyjąś sekretarkę, aby jej puszczać na maila i ona to wydrukuje i mi wręczy. Można, ale to ciągle problem z winy Google a nie mojej. Idąc z iPadem, MacBookiem, Acerem Switch 10 mogę się wpiąć do drukarki sieciowej w firmie po WiFi czy po kablu i wydrukować.

Dlatego uważam, że choć Chrome OS w swoich założeniach jest świetne (prostota, bezpieczeństwo i szybkość), nie jest wolne od wad, a wadą jest drukowanie i skanowanie.

macminik   16 #35 20.03.2016 10:11

@hyouka: Nigdy nie twierdziłem, że Chrome OS (czy też OS X) ma zastąpić Windows. To zupełnie niemożliwe i chyba nie leży w interesach tych firm (przynajmniej Apple wcale nie dąży do tego by mieć dominującą rolę w świecie komputerów).

Myślę tylko, że Chrome OS obecnie ma mniejsze "udziały" wśród użytkowników niż powinno mieć w rzeczywistości. Jestem przekonany, że to idealna platforma dla zwiedzaczy Internetu, nie potrzebujących instalować dodatkowych, wydumanych aplikacji. A jeśli chodzi o seniorów, nie ma chyba nic lepszego w tej cenie i przy tak niskim nakładzie czasu potrzebnego do uruchomienia platformy. Konfiguracja sieci i do widzenia. Ryzyko, że coś zepsują, skasują lub zablokują jest chyba zerowe.

Azerty2   6 #36 20.03.2016 10:49

@macminik: Jeszcze nie widziałem biznesmena, który przychodzi do kontrahenta i pyta go, gdzie może wydrukować mu ofertę? Nie obraź się pożal się Boże biznesmenie, ale jak już przekonasz klienta, by użyczył ci drukarki, to warto zaopatrzyć się w coś takiego małego i niedrogiego jak klucz USB.

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #37 20.03.2016 12:55

@Azerty2: Jak ja przychodzę do klienta, mam dostęp do jego sieci (dla gości) i w tej sieci jest drukarka na której mogę wydrukować to co muszę. Drukarka zazwyczaj jest w pomieszczeniu w którym rozmawiamy i załatwiamy co trzeba. Podobnie jak projektor, TV i ekran. Dlatego też nie muszę pytać tylko drukuje. Muszę się martwić wówczas, gdy zapędzę się tam właśnie z Chrome OS.

aderas   5 #38 20.03.2016 13:00

@macminik my tutaj czytamy o ChromeOS, a mi cos się wydaje, że Google zaczyna w końcu kombinować nad zastąpieniem tego "systemu" okienkowym Androidem. Podobno coś tam w kodzie N ostatnio znaleźli. Z resztą patrząc na różne projekty niezwiązanych z G devów widać, że to możliwe. Brak jedynie dopracowania.

Azerty2   6 #39 20.03.2016 13:50

@aderas: Połączenie chromeOS/android najpierw hucznie zapowiedziano, później to zdementowano i wreszcie ktoś z Google potwierdził, że w 2017 powstanie android na pecety? Mnie to cieszy, że sprawy nabrały rozpędu. Sukces marketingowy Remix OS jak i agresywna polityka MS zmuszają ich do działania. Mają potencjał, dominacja na rynku mobilnym i dziwnym by było, gdyby nie wykorzystali tego na większym ekranie.

aderas   5 #40 20.03.2016 14:01

@Azerty2: Mnie dziwi, że Google przez tyle lat tego kroku nie zrobił, a i teraz to jeszcze nic pewnego.

hyouka   8 #41 20.03.2016 16:10

Dla seniora wszystko będzie ok, jak to dobrze przygotujesz i objaśnisz. Android jako pc to jest kierunek i to realny, podpinasz fona pod monitor i masz osobne gui pod pc, to mogłoby nieźle skasować udziały windowsa. Bo to co ms zaproponował to takie niby jest a nikt nie używa.

Rafcioś   7 #42 20.03.2016 17:14

@hyouka Zastanawiam się, czy wierzysz w to, co piszesz.

"więc to nie jest jakiś tam wydatek"
"windows działa dobrze, nie zmienią go na chromecoś, bo po co, czasem nawet jak coś jest dobre, lepsze przegrywa z nawykami, czy stabilnością"
"W polsce to nie zastąpi windowsa póki jest piractwo, a ludzie nie lubią zmian"

Bełkot, bełkot, bełkot.

"Jak kończy ci się tusz, zakup nowego to z 100 - 200 zł"
"no i pamiętajmy jedno urządzenie ciągnie mniej prądu niż dwa"
"mp3 czy jpeg, są lepsze, nowsze bardziej pod nasze czasy"

Bzdury, bzdury, bzdury.

"Bo to co ms zaproponował to takie niby jest a nikt nie używa"

Bo to co ty proponujesz to od razu wszyscy by używali bo to co ty proponujesz to zawsze jest najlepsze dla wszystkich. lol nie.

grapeli23   5 #43 20.03.2016 20:23

"Niestety samo Google już od pewnego czasu nie wspiera rozwoju przeglądarki Chrome na ten model i ostatnią dostępną wersją jest wersja 38."

Bla, bla, bla. Komu ten kit?
https://www.google.com/chrome/devices/eol.html
Samsung Chrome Chromebook 3 Jun 2020

http://googlechromereleases.blogspot.com/
Tuesday, March 15, 2016
"The Stable channel has been updated to 49.0.2623.95 for ALL Chrome OS devices."
Anandtech w 2012 roku przeprowadził test tego chromebooka dużo rzetelniejszy, odsyłam do sprawdzonych źródeł.

macminik   16 #44 20.03.2016 20:50

@grapeli23: Dotyczyło to MacBooka a nie Chromebooka. Przeczytaj zdanie jeszcze raz, najlepiej od początku i ze zrozumieniem treści.

Autor edytował komentarz.
grapeli23   5 #45 20.03.2016 21:28

Ups. O! Faktycznie źle to przeczytałem. Przepraszam.

sokoleokopr   8 #46 20.03.2016 21:28

Jak słyszę praca na jabłku albo chromB. to naprawdę zaczynam się niepokoić. Softu na to mało, programów inżynierskich chyba nie ma wcale, nawet aut się nie zdiagnozuje chyba na ChromB. jest port z andka na ELM, ale IVDs nie ma szans.

Prace administratorskie na przeglądarce rozumiem, ale głębsze np. naprawa baz danych to już jest kłopot. Mam prezesina co ma Jabłko i zadowolony bo bateria długo trzyma i na maila odpowie raz nam zrobił prezentację i ciężko to to z projektorem chciało się dogadać, ale plus że filmy w AVIku śmigają.

Dla mnie jabłko to tylko www i rozrwka bo raczej trendy to to ni jest chyba że dla naiwnaków.

macminik   16 #47 20.03.2016 21:34

@sokoleokopr: cóż Chromebook to narzędzie do pracy biurowej i w sieci. Dla mechanika się nie nada.

Co do Apple nie chce mi się tłumaczyć, że jest AutoCAD i pare innych, bo to nie moja branża. A jak operator sprzętu dupa... To nic nie pomoże i nawet myszka działać nie będzie.

macminik   16 #48 20.03.2016 21:35

@grapeli23: spoko zdarza się wszystkim.

Azerty2   6 #49 20.03.2016 21:51

@sokoleokopr: "Jak słyszę praca na jabłku albo chromB."

Racja nawet bo ani skreslić mosta ani banera na PhotoS. ni zrobi. Na japku można troche softu ale i tak tragedia. Masz prezes też nam filmy w AVIku i emp4 wyświetla prace administracyjne tylko na windows, zgoda Jabłbo dla szpanu i www :)

  #50 20.03.2016 21:51

@cyryllo: Gdy drukarka nie wspiera LPD/CUPS to trzeba natywny sterownik np binarki sterowników (na ARM'a) lub źródła sterowników do kompilacji dla danej drukarki pod Malinę.

sokoleokopr   8 #51 20.03.2016 22:35

@macminik

Akurat ACad to nie brałem pod uwagę bo chyba jest na wszystko co występuję a jak nie ma to jest sporo zamienników chodzi bardzo o cam/works-3d ... sporo tego bez nazw ale trochę tego jest z tym że zamienników na jabłko czy linucha prawie nie ma (są 2 alf)

@Azerty2

Tu jest kłopot bo jak się patrzy na filmy to jabłko płaci straszny hajc by było w filmie a filmy YT to 99% czarnoskórych+meksyk w kolejkach w dniu otwarcia ... trochę wiocha.

Drugi kłopt to że jak się ogląda filmy nawet BB to 95% windows ew. jakoś wymyśłony system dla filmu żadnego jabłka czy linucha/bsd a jak się ogląda filmy YT how to to wszystko na windowsie co ciekawie sporo jabłek z Windowsm.

macminik   16 #52 20.03.2016 23:10

@sokoleokopr: I tu się mylisz, bo Apple to jedna z niewielu firm, które nie płacą za użycie ich sprzętu w serialach czy filmach. Mało tego, mogą nie wyrazić zgody na użycie wizerunku swoich produktów lub ograniczyć do konkretnych bohaterów lub sytuacji.

Azerty2   6 #53 20.03.2016 23:18

@sokoleokopr: "Drugi kłopt to że jak się ogląda filmy nawet BB to 95% windows "

Skąd wiesz że BB-Brigitte Bardot ogląda filmy na window ew. jakoś wymyślony system ;)

hyouka   8 #54 21.03.2016 08:02

@Rafcioś: Nie bełkot, tylko moja własna prywatna opinia na dany temat, zupełnie jak twoja opinia o tym iż to bełkot z czym się nie zgadzam. PS. Gdzieś wyczytał że piszę iż to najlepsze dla wszystkich? Znowu jakieś problemy z interpretacją tekstu czytanego, nigdzie takie zdanie nie padło.

wojski   7 #55 21.03.2016 09:55

@macminik Google nawet oficjalnie rozwija wtyczkę do CUPS (który jako produkt Apple chyba jest obsługiwany w OSX więc możesz samym serwerem wydruku pobawić się bez inwestowania w RPi i zobaczyć czy działa). U mnie stoi CUPS z wtyczką do gPrint i chodzi dobrze, tak więc polecam.

macminik   16 #56 21.03.2016 10:42

@wojski: Wiesz, generalnie w domu czy w biurze nie mam problemów. Mogę sobie odpalić Chrome na iMacu z moim kontem, podobnie w biurze. Dla mnie jest problemem praca i drukowanie w terenie co czasem mi się niestety zdarza.

wojski   7 #57 21.03.2016 10:48

@macminik: No cóż jak tak to zawsze najprostszym rozwiązaniem jest udostępnienie/przesłanie pdf-a lub zakup mobilnej drukarki :) Tylko to kolejny grat do noszenia...

macminik   16 #58 21.03.2016 11:18

Kiedyś, w czasach dinozaurów produkowano komputery z wbudowaną drukarką. Zresztą taki moduł drukujący, wpinany do komputera był dla ZX Spectrum. Może by tak wdrożyć do Chromebooka ;-) Szczelina na krawędzi. Z jednej strony kartka A4 wchodzi czysta, z drugiej wychodzi zadrukowana.

wojski   7 #59 21.03.2016 11:54

@macminik: Baterie znikałyby w zastraszającym tempie :) Kiedyś jeden z kolegów w biurze miał taką małą drukarkę (jeszcze przed czasami popularyzacji emaila), która była wielkości mniej więcej 30 x 8 x 8 cm (a przynajmniej tak ją pamiętam). Jak trzeba było czasem wydrukować coś u klienta bezcenne rozwiązanie, chociaż przy kilkunastu stronach można już było wypić kawę w tym czasie :)

Azerty2   6 #60 21.03.2016 12:59

@macminik: "Kiedyś, w czasach dinozaurów produkowano komputery z wbudowaną drukarką. Zresztą taki moduł drukujący, wpinany do komputera był dla ZX Spectrum. Może by tak wdrożyć do Chromebooka"

Napisz lepiej do szefa Apple i zglos te innowacje, bo po smierci Jobsa ta firma robi tylko kopiuj/wklej :(

macminik   16 #61 21.03.2016 13:10

@Azerty2: Po co mam pisać. Drukarki z Apple działają w większości, podobnie jak inne urządzenia. Patrząc na projekty notebooków konkurencji, to MacBook Air jest wzorem więc nie wiem o czym mowa z tym kopiowaniem.

Azerty2   6 #62 21.03.2016 13:22

@macminik: Wyzej kolega @wojski wyjasnil ci, ze oprocz ciebie ludzie nie maja problemu z drukowaniem na chromeOS. Zagladam czasami na rozne fora i nie spotkalem sie z tym, zeby ktos tak dobitnie podkreslal ten temat. Masz jakis w tym interes?

macminik   16 #63 21.03.2016 13:35

@Azerty2: Tak Jobs mi płaci za narzekanie. Ci miesiąc mam przelew...

  #64 21.03.2016 15:19

Ja po długich zastanowieniach zainwestowałem w Chrome Base LG dla rodziców mojej żony. Wcześniej mieli laptopa z WinXP, ale padł. I powiem szczerze - ani przez minutę nie żałowałem wydanych pieniędzy. System prosty, stabilny, w pełni zaspokaja potrzeby użytkownika, który głównie jest odbiorcą treści. Do tego super wygląd i bezszelestna praca. No i brak wirusów.
Do takich zastosowań to ideał. I proszę nie mylić takiego komputerka ze stacją roboczą do obliczeń inżynierskich - on z założenia nie miał służyć do takich rzeczy. W domu świetnie się sprawdza do codziennych krótkich wypadów w świat internetu. A przy tym co najważniesze -wł. I wył. sprzęt guzikiem, jak np radio czy tv :-). To z założenia sprzęt do domu liczony jako drugi bądź trzeci komputer. Tak jak auta miejskie.

  #65 21.03.2016 15:39

@macminik:
"A jeśli chodzi o seniorów, nie ma chyba nic lepszego w tej cenie i przy tak niskim nakładzie czasu potrzebnego do uruchomienia platformy."

Lepszy Win, MacOS ew. Linux bo m.in działa Silverlight i mogą sobie obejrzeć ulubione produkcje.

sokoleokopr   8 #66 21.03.2016 16:35

@macminik

Wiesz fakt faktem, jabłko wykonanie jest świetne, wzornictwo poprawne i jakościowo wygląda to naprawdę dobrze i bateria. Ale, zawsze jest ale, system dramat tylko internet ew. nic wymagającego, do pracy nadaje się bardzo bardzo słabo. Przeważnie kupują ludzie do siedzenia na FB/ Przeglądania netu de fakto do tego się nadaje w największym stopniu.

Dla mnie to nie sprzęt ponieważ za drogi i za mało za to oferuje a dodatkowo muszę do niego dokupić windowsa za 4stówki wole kupić 3 acery w tej samej cenie i mieć to samo ale słabsze plastyki, gorszą baterię i brak znaczka jabłko, to akurat sobie mogę doklejać tylko po co !

Ale mając acera/asusa czy innego lenovo mam jeden plus że po te zwykłe lapki nie stoją w kolejce bezrobitni amerykanie czy inni afro dla mnie to dyskfalifikuje to ten sprzet.

macminik   16 #67 21.03.2016 16:38

@sokoleokopr: WIndows bez przerwy się wiesza, Linux nie działa !
Sprawdzałeś osobiście ? Nie widziałem w TV....

Poza tym, wpis jest o Chromebooku nie o OS X. Z drugiej strony... być może nie wiesz ile ludzi pracuje w necie, przy pomocy przeglądarki, klienta poczty i edytora tekstu.

Autor edytował komentarz.
  #68 21.03.2016 18:39

Z tego co wiem to Openwrt na routerze rozwiąże problem. Jest plugin, który pozwala na podpięcie drukarki (z CUPS) do konta Google.

Azerty2   6 #69 21.03.2016 21:16

@macminik: Jeżeli masz drukarkę HP, to możesz drukować z chromebooka przez kabel USB.

https://plus.google.com/+MichaelThalleen/posts/dyQ2i31E8Nb

Rafcioś   7 #70 21.03.2016 21:22

@hyouka No więc wytłumaczę każdy przykład. "więc to nie jest jakiś tam wydatek" - z kontekstu nie da się wywnioskować, czy chodzi ci o "więc to nie jest duży wydatek", czy o "więc to nie jest mały wydatek". "windows działa dobrze, nie zmienią go na chromecoś, bo po co, czasem nawet jak coś jest dobre, lepsze przegrywa z nawykami, czy stabilnością" - stabilność jest jednym z założeń ChromeOS, w dodatku z tego, co czytałem, nieźle realizowanym, więc jak niby ma on przegrywać w tym aspekcie z Windowsem? Z resztą tego komentarza nie mam nawet jak dyskutować, jest zbyt chaotyczna. "Jak kończy ci się tusz, zakup nowego to z 100 - 200 zł" - może u ciebie, ja obok siebie mam drukarkę, do której zamiennik tuszu kosztuje 3 zł, a zatem zestaw 12 zł. "no i pamiętajmy jedno urządzenie ciągnie mniej prądu niż dwa" - może czasem ma to zastosowanie, w jakimś przypadku, kiedy rozważa się użycie 2 takich samych urządzeń zamiast 1 lepszego, czy coś, ale nie tu. Raspberry Pi ciągnie mało, skąd wiadomo, czy różnica pomiędzy poborem nowej i starej drukarki tego nie przewyższy? "mp3 czy jpeg, są lepsze, nowsze bardziej pod nasze czasy" - od czego są lepsze? To właśnie tych formatów używa teraz plebs, nieświadomy, że kompresja stratna to pieśń przeszłości.

"Gdzieś wyczytał że piszę iż to najlepsze dla wszystkich?"

"Bo to co ms zaproponował to takie niby jest a nikt nie używa"

Skąd pewność, że rozwiązania proponowanego przez ciebie ktokolwiek by używał?

macminik   16 #71 21.03.2016 21:42

@Azerty2: ja nie mam ojciec ma. Dzięki za informacj sprawdzę.

macminik   16 #72 21.03.2016 21:45

@Rafcioś: jeśli chodzi o stabilność Chrome OS i Windows to Chrome deklasuje całkowicie okienka. Nie mowię tu o kwesti zawieszania, ale płynnej pracy w czasie eksploatacji.

Mnie Chrome OS bardzo się spodobało pod tym względem.

hyouka   8 #73 22.03.2016 08:10

@Rafcioś: Stabilność w sensie znanego środowiska pracy a nie stabilności system. Jaki plebs, co to za słownictwo, piszesz tak jakbyś był od innych lepszy bo nie używasz kompresji stratnej. Ktokolwiek czyli np, ja, więc argument słaby biorąc pod uwagę, że to moja opinia na bazie moich doświadczeń a nie wyssane bzdety znikąd.
Co za bzdury piszesz, ludzie używają mp3 bo jest wygodne i jest na all sprzęcie obsługiwane, a co do kompresji bezstratnej, jaki sens ją używać skoro większości nie stać na sprzęt na którym usłyszy różnicę, to tak jakbym pobrał 4K i odpalił na tv w SD, miałbym 4K ale zero zysku w obrazie.

sir_lucjan   9 #74 22.03.2016 14:55

Osobiście nie wziąłbym Chromebooka za Chiny Ludowe - ChromeOS ciężko nazwać systemem operacyjnym. Jeśli jednak potencjalny użytkownik jeszcze niedawno słowo "myszka" kojarzył z małym gryzoniem bądź szpecącym znamieniem na skórze, to Chromebook jest bardzo dobrym wyborem. Znam osobę, która korzysta z Chromebooka (firmy Asus) i jest bardzo zadowolona - bateria wytrzymuje bardzo długo, sprzęt pokroju słuchawek z USB jest obsługiwany od razu - co na Linuksie nie zawsze jest normą i czasem trzeba odrobinkę pokombinować - przez co jest idealną opcją dla takich, którzy nie mają wielkich oczekiwań od swojego komputera. Sam wpis bardzo ciekawy, gratulacje.

Rafcioś   7 #75 23.03.2016 17:38

@hyouka "Stabilność w sensie znanego środowiska pracy a nie stabilności system"

Kontekst nie pozostawia wątpliwości, że chodziło ci o stabilność systemu. Twierdzisz, że słowa "stabilność" użyłeś w znaczeniu w zasadzie nieznanym powszechnie. Tak naprawdę niewielu innych mogło to zrozumieć. Takie głośne mamrotanie do siebie nazywa się bełkotem.

Plebsem pozwoliłem sobie nazwać nieświadomych konsumentów. Sam używam kompresji stratnej.

"moja opinia na bazie moich doświadczeń a nie wyssane bzdety znikąd"

Opinia na bazie twoich doświadczeń dotycząca w zasadzie czego? No bo ja nie wiem. Napisałeś, że Microsoft coś zaproponował, i żadnym argumentem nie poparłeś twierdzenia, że nikt tego nie używa, co postanowiłem ci wytknąć. Poza tym jak możesz przekonać, że twoje doświadczenia nie są "wyssanymi bzdetami znikąd"?

"Spójrz choćby na mp3 czy jpeg, są lepsze, nowsze bardziej pod nasze czasy ale ludzie ich nie chcą bo nawyki, bo działa na ciul zmieniać, to samo tyczy się windowsa"

"od czego są lepsze?"

"Co za bzdury piszesz, ludzie używają mp3 bo jest wygodne i jest na all sprzęcie obsługiwane"

n/c

"a co do kompresji bezstratnej, jaki sens ją używać skoro większości nie stać na sprzęt na którym usłyszy różnicę, to tak jakbym pobrał 4K i odpalił na tv w SD, miałbym 4K ale zero zysku w obrazie"

Po co aż tak przejaskrawiony przykład? Porównanie Full HD i 4K byłoby bardziej na miejscu. Ale trzymając się twojej wersji porównania jakości dźwięku do rozdzielczości obrazu, sytuacja w wielu przypadkach jest inna. Nieświadomy konsument kupuje telewizor Full HD, bo sprzedawca mu powiedział, że taki jest najlepszy na jego budżet. Oczywiście nie zwrócił uwagi na treści, które będą na nim oglądane, choć przez większość czasu klient nie ma dostępu do jakości innej niż SD. Od czasu do czasu pojawia się jednak przed nim wybór: może ściągnąć materiał w SD lub 4K. Nie wie nawet, czym to się może różnić, a widząc dużo dłuższy czas pobierania i to, że inny rodzaj materiału może trochę zburzyć jego pieczołowicie budowaną kolekcję filmów lub nie zadziałać, wybiera SD. Tak, jak wielu ludzi wybierających MP3, nieświadomych, że z ich sprzętu można wycisnąć więcej, niż ten format oferuje.