Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dokąd zmierzasz Microsofcie?

Świat IT bardzo się zmienił ostatnimi czasy. Na rynku pojawiło się szereg nowych firm i pomysłów, które zmieniły niegdyś panujące trendy, wyznaczyły nowe i pchnęły świat IT na nowe wody lub jak kto woli, w nowym kierunku. Nie wszyscy nadążali za owymi trendami i rewolucje, jak to rewolucje, musiały zebrać swoje ofiary. Jedną z nich był Kodak, który nie zauważył cyfrowej rewolucji w fotografii, a gdy zobaczył.... był to ostatni obraz, jaki ujrzała ta firma. Dodajmy, firma stanowiąca niegdyś kwintesencję amerykańskiego giganta biznesu.

Nieco mniejszą ofiarą była Nokia, która także nie zauważyła rewolucji smartfonów. Może inaczej. Zauważyć zauważyła, ale myślała, że to wszystko potoczy się nieco inną drogą. Rzecz szczególnie dziwna, gdyż to właśnie Nokia miała największy potencjał do tego, by na rynek smartfonów wejść głośno i z przytupem. Próbowała, ale starała się wejść nie tymi drzwiami co trzeba. Zamiast głośnego wejścia było stłumione pukanie, a zamiast przytupu, dreptanie w miejscu, co dla fińskiego giganta telefonii komórkowej skończyło tak, jak się skończyło.

Choć wsadzenie ciągle działającej jeszcze Nokii do tego samego koszyka co nieistniejącego już Kodaka byłoby olbrzymim nadużyciem, nikt chyba nie będzie polemizował ze stwierdzeniem, że obecna Nokia jest zaledwie cieniem tej firmy, jaką znaliśmy w latach dziewięćdziesiątych. Obecnie jesteśmy świadkami agonii Blackberry, która to firma na wszelkie możliwe sposoby stara się utrzymać na rynku. Niegdyś dysponowała świetnym produktem i wiernymi, naprawdę wiernymi użytkownikami. Dziś pozostali tylko użytkownicy, może trochę mniej wierni, bo znudzeni czekaniem i zmęczeni niejasną polityką firmy, a choć byt Blackberry ciągle jest mocno zagrożony, zbyt wcześnie chyba jeszcze mówić o upadku. Parafrazując komunikaty wojenne, można powiedzieć:

Blackberry broni się nadal...

Wbrew pozorom, obawy może budzić także sytuacja Microsoftu. Nie, nie twierdzę, że Microsoftowi grozi los Nokii czy Blackberry, ani tym bardziej legendy amerykańskiego przemysłu fotograficznego — Kodaka. Z pewnością nie w najbliższym czasie. Firma ta stoi na dwóch mocnych filarach — usług biznesowych i usług konsumenckich, z tym że ten drugi, jakby zaczynał się lekko kruszyć.

Microsoft każdemu kojarzy się z systemem Windows. Po niezbyt udanych, pierwszych edycjach z początku lat dziewięćdziesiątych, Microsoft poprawiał swój produkt, sprawiając, że stał się on wreszcie zjadliwy i akceptowalny. Nie obyło się bez potknięć w stylu Millenium Edition, ale nie czyni błędów tylko ten, co nic nie robi. Ukoronowaniem prac Microsoftu nad systemem operacyjnym dla komputerów jest Windows XP, którego niektórzy użytkownicy ciągle używają, a inni nadal wspominają jako niemal "ziemię obiecaną". Windows XP, choć w świecie IT jest zgrzybiałym staruszkiem z długą i siwą brodą, ciągle jest obecny w świadomości użytkowników komputerów, choć sam Microsoft bardzo się starał pochować go niemal żywcem. Jeszcze bardziej widoczne jest to obecnie na przykładzie Windows 7, który ze sceny zejść nie chce, pomimo bezprecedensowych działań Microsoftu, zahaczających nawet o świadome naruszanie własności i prywatności użytkowników komputerów. W mojej ocenie, proces zmiany Windows 7 na Windows 10 ciągle będzie kwestią bardziej przymusu, niż dobrej woli użytkowników, a wszystko dlatego, że Microsoft przestał ich słuchać.

Tak jak w kwestii swoich poczynań z systemem Windows, tak i wątpliwości moje wzbudza kwestia sprzętu jaki produkuje Microsoft, bo przecież nie samym oprogramowaniem firma ta żyje. Nie mogę, choć bardzo bym chciał, odmówić Microsoftowi talentu do produkowania ładnych przedmiotów. Pośród przeciętnych myszek, klawiatur i kamer, zdarzają się prawdzie perełki, cieszące nie tylko wzrok, ale posiadające niezaprzeczalne walory użytkowe. Przez pewien czas upatrywałem w tym nowej ścieżki, jaką odkrył Microsoft — produkcja sprzętu.

Microsoft zwiększał swoją ofertę w zakresie sprzętu i tak, obok wspomnianych już myszek, klawiatur czy kamer, zaczęły pojawiać się odtwarzacze mp3, telefony komórkowe, tablety, komputery przenośne, a ostatnie plotki głoszą, że Microsoft chce zaprezentować swój komputer All-In-One, który ma być iMac Killerem. Zwłaszcza to ostatnie słowo — "killer" — wzbudza moje wątpliwości. Nie, nie dlatego, że powątpiewam w zdolności Microsoftu mogące sprawić, że w jego ofercie pojawi się komputer lepszy niż iMac Apple. Jest to możliwe, bo czemu by nie ? Powątpiewam, bo każdy killer Apple, od dawna spoczywa już na cmentarzu IT, a jego cel — produkt Apple żyje nadal, lub umiera całkiem spokojną śmiercią naturalną. Tak było z iPod Killerem, czyli odtwarzaczem Microsoft Zune, o którym mało kto dziś pamięta i chce pamiętać. Odtwarzaczu, który niczym chłystek przekonany o tym, że jest rewolwerowcem, bo trafia w butelkę, wyzwał podstarzałego pana iPoda na pojedynek w samo południe, nie bacząc na to, że lista odstrzelonych przez odtwarzacz Apple konkurentów, jest całkiem długa. Pojedynek ten skończył się tak, jak skończyć się musiał. Tylko grabarz się cieszył, bo miał mniej roboty — Zune był mniejszy.

Abstrahując od pojedynków przeniesionych z Dzikiego Zachodu, warto zastanowić się, co stało za takim, a nie innym losem flagowego odtwarzacza mp3 Microsoftu. Warto, gdyż Microsoft nie odrobił lekcji na ten temat i błędy powtarza nadal.

Moment wejścia odtwarzacza Zune na rynek nie był zbyt fortunny. Odtwarzacz Apple był już wówczas synonimem odtwarzacza mp3. Ileż to osób twierdziło, że ma iPoda i na dowód wyciągało z kieszeni odtwarzacze innych producentów, ileż to osób przychodziło do sklepów z elektroniką i kupowało "iPoda Kreatiwe" lub tym podobne kombinacje. Anonsowanie przez Microsoft swojego odtwarzacza jako tego, który wykończy tak mocno zakorzenionego na rynku iPoda, było bardziej zabawne niż poważne, tym bardziej, że niedoszły król był nagi. Za iPodem stała świetna współpraca z komputerami Mac i niezła z komputerami PC, moda i ... niezwykle wygodny i nowoczesny jak na ówczesne czasy sklep z muzyką. iPod miał za sobą wszystko to, czego nie miał Microsoft Zune i w ówczesnym mu czasie nie mógł nawet o tym marzyć.

Niemały wpływ na muzyczną klęskę Microsoftu miało też opóźnienie europejskiej edycji Microsoft Zune. Gdy odtwarzacz ten miał swoje "pięć minut" w mediach, na terenie Europy był produktem niedostępnym, a Microsoft obiecał, że trafi do Europy już niedługo. Gdy trafił, było już zbyt późno. Europejczyk kupił kolejnego iPoda, bo o Zune zapomniał.

Kolejnym Killerem miał być tablet Surface, który miał wykończyć iPada. Nie neguje tu jego funkcjonalności i atrakcyjnego wyglądu. Nic z tych rzeczy. Microsoft Surface jest produktem ładnym i być może praktycznym. Piszę "być może", gdyż nie miałem możliwości jego używania. Jednakże jego początki były raczej opłakane i tylko wpompowanie niemałych pieniędzy w jego promocję, uratowało ten produkt przed całkowitą zagładą. Dość przypomnieć, że Microsoft wyposażył członków sztabów szkoleniowych NFL w tablety Surface. Trenerzy owszem występowali, bo musieli, ale ciągle używali iPada, maskując go produktem Microsoftu na potrzeby mediów. Co gorsze, dziennikarze nagminnie się mylili i mówili o iPadzie z czego wybuchł niemały skandal zakończony dosyć widocznym emblematem Surface, co i tak niewiele zmieniło wówczas w tej sprawie.

Na szczęście Microsoft zdołał odciągnąć klęskę kolejnego killera i postanowił świadomie bądź przypadkowo, przesunąć nieco Surface'a w katalogu swoich produktów. Surface jako urządzenie przestało być iPad Killerem, ale zwróciło, się bardziej w kierunku laptopów i urządzeń typu 2 in 1, choć sam Microsoft uwielbia pokazywać, że jest to urządzenie lepsze niż MacBook Air, o zabijaniu MacBooka na szczęście nikt nie myśli. Być może dlatego, że i jeden i drugi produkt ma swoich zwolenników doceniających konkretne rozwiązania oferowane przez Surface czy MacBooka Air, a oba urządzenia tak naprawdę mają nieco inne grupy docelowe.

Zostawmy jednak Surface i poświęćmy nieco uwagi telefonom komórkowym, na którym Microsoft poniósł sromotną i dla mnie zupełnie niezrozumiała klęskę. Kupiono rozwiązania Nokii, kupiono jej nazwę, patenty i część użytkowników. Tak, użytkowników, bo nazwa Nokia była synonimem telefonu komórkowego i niejeden z tych użytkowników kupiłby kolejny telefon z choćby mikroskopijnym napisem Nokia, nie zastanawiając się nad tym, kto tak naprawdę za nim stoi. Microsoft miał pieniądze na rozwój, olbrzymi potencjał intelektualny i system operacyjny dla telefonu, system, który naprawdę był bardzo dobry. Gdyby nie było iOS, pokochałabym Windows Phone. Całości dopełniał dominujący na świecie komputerowy system operacyjny. Wszystko się aż prosiło, by to ładnie połączyć i stworzyć ekosystem nie gorszy niż ten, jaki oferuje Apple.

Za Lumią nie stanęli jednak deweloperzy, a polityka Microsoftu co do przyszłości tego produktu była tak niejasna, jak kosmos za mityczną planetą Nibiru. Nikt nie chciał angażować ani czasu, ani pieniędzy w tworzenie aplikacji na produkt, który nie wiadomo jak się będzie rozwijał. Brak aplikacji to brak użytkowników, a i z tymi Microsoft postanowił nieczysto zagrać. Obietnice aktualizacji Windows Phone 8 do wersji 8.1 wzbudzały już wiele kontrowersji. Wystarczy wspomnieć HTC 8s, który nie doczekał się aktualizacji, gdyż zdaniem Microsoftu się nie dało. HTC wzięło sprawę w swoje ręce i pokazało, że się dało, ale się komuś nie chciało.

Obietnice związane z aktualizacjami z WP 8.1 do WP 10 uświadomiły wielu osobom, że to, co Microsoft mówi, a to, co robi, to dwie kompletnie różne sprawy. Choć Microsoft miał wszystko w swojej garści i system i telefony, nie był w stanie zapewnić aktualizacji na wszystkie modele, choć jeszcze niedawno zaklinał się, że tak się stanie. A dodajmy, nie było tych modeli kilkadziesiąt, ale zaledwie kilka.

Los Lumii został przypieczętowany i chyba każdy już to widzi. Microsoft zapowiedział koniec Lumii, obniżył ceny, a telefony, choć na wyprzedażach, sprzedają się i tak fatalnie. Niejako nagrodą ma być nowy telefon Microsoft Surface Phone i choć niewiele o nim wiadomo, niewiele osób jest zainteresowanych tym tematem. Czy poza zmianą nazwy z "Lumia" na "Surface" coś się zmieni ? Czy polityka Microsoftu w tej materii także ulegnie zmianie ? A może to tylko kolejne obietnice działu PR, który chyba jakiś czas temu przy pomocy paczki dynamitu wystrzelił się na orbtę i dawno stracił łączność z centralą i planetą Ziemią ? Niektórzy sugerują, że Surface Phone będzie takim elitarnym modelem telefonu, przeznaczonym dla najbardziej wymagających użytkowników. Naprawdę ? Microsoft pragnie konkurować z topowymi telefonami o ugruntowanej pozycji na rynku, choć doświadczenia z martwą Lumią wskazywały, że to te najtańsze modele cieszyły się najlepszą, choć i tak symboliczną popularnością. Będzie kolejny Killer ?

Ostatnim produktem, o którym chciałbym wspomnieć, to Microsoft Band, a więc inteligentna opaska zajmująca się badaniem naszej codziennej aktywności, zbieraniem i analizą danych o naszym zdrowiu, sposobie życia i ich wzajemnym powiązaniu. Niby nic nowego i rynek inteligentnych opasek czy zegarków jest spory i pełen rozmaitych pomysłów innych producentów. Jednakże produkt Microsoftu prezentował się na nim bardzo interesująco. Świetna integracja opaski z telefonami sprawiała, że produkty te tworzyły swoisty, nieźle działający ekosystem. Tworzyły do czasu, gdy kolejna aktualizacja aplikacji systemowej Healf na Windows Phone nie zaczęła żyć własnym życiem. Zamiast aktualizacji, Microsoft wycofał jedną aplikacje, zastąpił ją inną, a użytkownicy zaczęli zastanawiać się, o co chodzi w tej zabawie.

Sama opaska, choć do najtańszych nie należała, zyskała całkiem sporą popularność na terenie USA. Microsoft zdołał przekonać, że to produkt funkcjonalny, ciekawy, ładny i wart swojej ceny. Podobnie jak miało to miejsce z Microsoft Zune, opaska ta miała trafić na europejskie rynki w nieco późniejszym terminie. Miała i tak naprawdę porządnie nie zdążyła trafić, albowiem nieoczekiwanie dla wszystkich, Microsoft powiedział:

Uznaliśmy, że opaska Band nie jest fajna i kończymy jej rozwijanie.

A mnie się przypomniała się wówczas pewna kultowa scena, gdy do zebranych w piwnicy lokatorów wchodzi gospodarz domu — Stanisław Anioł:

Powyższy cytat jest w zasadzie kwintesencją moich przemyśleń odnośnie do tego, co robi Microsoft na rynku konsumenckim. Pełno sprzecznych decyzji, pełno niejasnych pomysłów i sygnałów wysyłanych do klientów i deweloperów sprawa, że produkty te, choć niewątpliwie posiadające olbrzymi potencjał i naprawdę solidnie wykonane, nie są traktowane jako realna alternatywa dla konkurencji. Nie sprawiają, że potencjalny klient idąc do sklepu, zastanowi się, czy kupić smartfona z Androidem, czy Windows Phone, czy wybrać opaskę Fitbita, czy może jednak ma to być Microsoft Smart Band 2. Jedynym momentem zawahania się, może być kwestia wyboru tabletu, czy ma to być któraś z wersji Surface, czy może jednak iPad, MacBook lub tablet z Androidem.

Ostatni, żyjący nadzieją klienci, niemający ochoty ani na telefon pracujący pod kontrolą Androida, ani pod kontrolą iOS, powoli tracą nadzieje na to, że cokolwiek zmieni się w tym tak mocno spolaryzowanym świecie. Ostatnie informacje o przesunięciu terminu premery Surface Phone mogą sprawić, że jego premierą będzie zainteresowany facet na scenie, znudzony bileter i sprzątaczka. 

inne

Komentarze

0 nowych
Mk13   16 #1 13.10.2016 21:54

Pierwsze prawo rynku - jeżeli ktoś nazywa swój produkt killerem jakiegoś innego produktu, to znaczy że produkt ma kompleksy, a o produkcie za tydzień wszyscy zapomną bo jest gówno wart :)

Autor edytował komentarz w dniu: 14.10.2016 02:02
MacGregor   8 #2 13.10.2016 22:36

A coś o czym nie wiemy?

Areh   17 #3 13.10.2016 22:58

Wpis ciekawy, całkiem nieźle się go czytało, ale autorze, przeczytaj go jeszcze raz, na spokojnie i popraw literówki i insze małe błędy, od których aż się roi.

  #4 13.10.2016 23:09

To htc powiedzialo, ze na modelu 8s nie da sie zaktualizowac systemu, wiec microsoft wzial sprawy w swoje rece, a nie odwrotnie. Nawet ma dp o tym pisali swojego czasu.

dthlfwp   7 #5 13.10.2016 23:13

WIndows, Office, Azure, Visual Studio i .NET - ta firma ma już taką pozycję na rynku, że nic jej nie ruszy, uzalezniła już użytkowników domowych i biznes od swoich rozwiązań i teraz ciężko przenieść się im na lepsze/ tańsze alternatywy.

sgj   11 #6 13.10.2016 23:26

@"Choć wsadzenie ciągle działającej jeszcze Nokii do tego samego koszyka co nieistniejącego już Kodaka byłoby olbrzymim nadużyciem,"

Tyle że Kodak dalej istnieje. Taki drobny szczegół.

MacGregor   8 #7 13.10.2016 23:27

@dthlfwp: Bredzisz. To ludzie sobie wpoili że coś jest dobre i przenoszą to z pokolenia na pokolenia nie patrząc na konkurencje. A zrażenie ZU do alternatyw zamyka koło. Office żyje tylko dla tego że z niego korzystają. Gdyby choć ułamek tej kasy którą zbiera MS trafiało do libreoffice przegoniliby ich kilka razy w rozwiązaniach. Z chmurą nigdy nie miałem styczności z czego bardzo się cieszę. Visual Studio - instaluje drugiego windowsa obok. Tyle zależności i syfu że głowa boli. A byle które IDE np c++ open source to jeden programik wagi kilkuset MB. Owszem, możliwości są po stronie MS ale czy warte swojej ceny? .NET ? jedyną styczność mam jako użytkownik końcowy i tylko modlę się żeby jak najszybciej to coś umarło.

paneres   3 #8 13.10.2016 23:43

Mnie, jako osobę z perspektywy zwykłego użytkownika, jedyne z czego korzystam z Microsoftu to... Skype. Jakiś czas temu porzuciłem Windowsa (miałem dosyć coraz dziwniejszych zachowań systemu, chociaż gdyby XP jeszcze żył to pewnie bym do niego wrócił, lub gdyby na mojego laptopa były sterowniki), OneDrive'a z Outlookiem, nawet Office'a. Nie ma firm nie zastąpionych, jak to pokazują przypadki takich gigantów jak Commodore itp. Zła polityka firmy i z czasem przyjdzie krach. Nie życzę Microsoftowi źle - jakby nie było to dzięki ich systemom komputery stały się przyjazne wielkiej ilości użytkowników (użytkownicy komputerów sprzed ery PC proszę o spokój ;) ) jednak ostatnie poczynania są naprawdę dziwne. Odnoszę wrażenie że MS chce być drugim Apple, jednak nie ma tego czegoś. Lumie zjadł Android, Visual Studio zjada całe mnóstwo Open Source'owych narzędzi, GNU/Linuxy zjadły rozwiązania na serwery zaś niedługo może nadejść rewolucja na biurkach, albowiem nawet takie Ubuntu nieśmiało podgryza. Co wtedy? Jeszcze przez wiele lat będzie klient korporacyjny no i tzw. Janusze komputerowi, którzy mają problem ze zmianą antywirusa a co dopiero ze zmianą OS.


PS: Podejrzewam że za kilka lat Apple również dosięgnie kryzys, o ile nie znajdą jakiegoś pomysłu na siebie bądź drugiego Jobsa.

  #9 13.10.2016 23:51

@dthlfwp: Czyli poniekąd firma stała się zakładnikiem swojego sukcesu....

  #10 14.10.2016 00:10

Dobre! Dokładnie tak samo oceniam PR Microsoftu.
Macminik przypominam: obiecałeś artka o Amstradzie CPC !
Takiego jak o Atari...
Nie mogę się doczekać....

Anubis Gould   6 #11 14.10.2016 00:14

Spokojnie, przyjdzie i zagłada na Windowsa...

  #12 14.10.2016 00:22

Nie martwcie się Apple też niedługo nie będzie "innowacyjne" nie można prowadzić firmy i nie płacić podatków, albo kraść pomysły i je patentować...

Druedain   14 #13 14.10.2016 00:41

> chyba nie będzie polemizował ze stwierdzeniem, że obecna Nokia jest zaledwie cieniem tej firmy, jaką znaliśmy w latach dziewięćdziesiątych

Nokia ma się bardzo dobrze. To nie firma związana wyłącznie z rynkiem telefonów i smartfonów.

  #14 14.10.2016 01:13

A mnie sie wydaje, że kiedyś za czasów Windows XP Microsoft miał swój właśny pomysł na produkty. Co by nie mówić o tych produktach, może nie były takie fajne jak Appla, może nie były tak konfigurowalne jak jak OpenSpurce, ale były wołami roboczymi. Gry działały na Windowsach. Jak się chciało coś stworzyć to MS Office okazywał się najlepszy. Była niesamowita zgodność wsteczna z wcześniejszym oprogramowaniem. Można było na nowym Windows zainstalować starego AutoCada lub grę. I doinstalowac kolejne wersje równolegle (powodzenia w instalacji na Linuksie coś spoza repo). Microsoft dostarczał system i nie ingerował w pracę ludzi na tym systemie. Windows pracował dla użytkownika a nie dla producenta - żadnych reklam, żadnego "online" itp. I każdy jak siadał do Windowsa to umiał go obsługiwać - bo nikt nie kombinował z interfejsem.

I nagle Microsoft zapragnął być jak Apple i Google - też chciał "kraść" nasze życie (konto online, wszystko w chmurze, soft ze sklepu Microsoftu itp) Dodatkowo poprawki instalowane bez naszej wiedzy. Zamiast starego całkiem dobrego i nudnego interfejsu postanowili być nowatorscy jak Apple/Google i wymyślili "kafelki". I to było dla ludzi za dużo. Za te kafelki ludzie pokazali im środkowy palec.

I tak się kończy jak ktoś nie myśli o swoich klientach...

AntyHaker   18 #15 14.10.2016 02:20

@Druedain: Nie ma sensu wciąż i wciąż o tym pisać, bo i tak nie przegadasz. Dla większości ludzi Nokia = telefony i basta :P

realkrzysiek   7 #16 14.10.2016 03:51

@dthlfwp:
Nie do końca. Użytkownicy systematycznie odchodzą. Część idzie do Appla, inni na Linuksy przechodzą. Jeszcze inni pozbyli się komputera, bo im tablet, albo telefon wystarcza.
Dziś, nie wyobrażam sobie pracy na Windowsie, czy Office. Kiedyś irytowały mnie błędy Windowsa, ale przegryźć się dało, a Office traktowałem, jak wyrocznie, do czasu flag, czy jak to się tam zwie - rozwiązanie skrajnie niewygodne. Kawał czasu od tamtej pory minął. Dziś włączenie Windowsa traktuję, jako niezbyt przyjemną chwilę, a duże jest prawdopodobieństwo, że z inwektywą na końcu języka, przez ciągle aktualizujący się system skończy się twardym resetem.

realkrzysiek   7 #17 14.10.2016 03:54

@Druedain:

Dobre zimówki do samochodu i kalosze?

Rafel2703   6 #18 14.10.2016 06:07

Inaczej steruje się 100 tonowym statkiem, a inaczej jachtem, czy motorówką. To jest problem gigantycznych firm. Moment bezwładności, który uniemożliwia im manewry na oceanie biznesu. Jeszcze jedna kwestia to współczynnik osób faktycznie zmieniających coś w firmie, do osób czekających tylko na wypłatę.

macminik   16 #19 14.10.2016 06:46

@sw.inkwizytor (niezalogowany): masz rzeczywiście racje. Coś mnie przyćmiło, bo chyba sam nawet o tym kiedyś pisałem. Dzięki...

charper   8 #20 14.10.2016 07:22

@realkrzysiek: ciekawe czego wiec uzywasz, bo ja np mam podobne odczucia z linuksem. Lepiej przy nim nie oddychac bo sie posypie! A mac, szkoda slow. Niedlugo bedzie trzeba kupic specjlny prad do zasilania maca bo sie komus cos pomylilo.
a czemu motorola nie wydaje juz tylu telefonow rocznie co kiedys? Czyzby smierc z powodu androida, jak htc itd?

Autor edytował komentarz w dniu: 14.10.2016 07:25
kosmoski   6 #21 14.10.2016 07:27

Zgadzam się z autorem artykułu w wielu kwestiach. Błędy marketingowe i firma jak wielki balon, z którego uchodzi powietrze w wielu miejscach.. Jednak jest jeszcze inny problem, co obrazują słowa autora: "Nie mogę, choć bardzo bym chciał, odmówić Microsoftowi talentu"... Nie tylko drogi autor by chciał, aby firma, nie wiem... umarła? Jest jakieś ogólne życzenie śmierci - firmie, produktom, całe szczęście, że jeszcze nie użytkownikom (już prędzej takim, jak ja zwolennikom... żart). Microsoftowi brakuje przychylnej społeczności, która jest tak samo ważna, jak wszystko inne. Być może brakować też czasu na zrobienie porządków i przewietrzenie oferty. Mam nadzieję, że taktyka trawy (ugięcie się pod naporem, a nie walka ze wszystkim naokoło) przyniesie pożądany skutek. To dobrze, ze ludzie mają wybór. Jeśli nie podoba się jeden system, albo w ogóle ekosystem, mogą wybrać inny. Skoro jest wybór, to po co to całe marudzenie i hejt?

  #22 14.10.2016 07:42

Niestety tak to wygląda i nie ma się co łudzić, Windows podzieli losy sprzętowych kilerów.

macminik   16 #23 14.10.2016 07:43

@kosmoski: W moim twierdzeniu, że choćbym chciał, nie chodziło o sam Microsoft jako taki, bo śmierci mu nie życzę. Zdrowa konkurencja jest dobra dla wszystkich. Chodziło mi o talent w projektowaniu ładnych i funkcjonalnych urządzeń. Chciałbym aby były brzydsze i gorsze (patrząc z pozycji użytkownika Apple), ale nie są. Myszka Arc jest naprawdę bardzo fajna i ciekawa, podobnie jak kilka innych dodatków (Microsoft Band także).

wonsik   7 #24 14.10.2016 07:43

@charper: Motorolę kupiło Lenovo i to już jakiś czas temu. Czemu nie wydają, no cóż ja osobiście wolę jak firma wypuszcza raz na jakiś czas coś porządnego, niż zalewa rynek praktycznie identycznymi modelami, różniącymi się tylko ilością megapixeli w aparacie czy MHz na procesorze (tak Samsung, do ciebie piję!).

macminik   16 #25 14.10.2016 07:47

@wonsik: I oczywiście nazwą. Apple już to kiedyś przerabiało. dwanaście modeli komputerów różniących się szczególikami, bo nawet nie szczegółami i nazwą. Samsung idzie w podobnym kierunku. Temu damy inną maskownicę, tamtemu ujmiemy ramkę, wnętrze to samo, nazwa inna...

AntySzanty   2 #26 14.10.2016 07:47

Tak jak Druedain napisał, Nokia nie jest żadnym cieniem. To świetnie działająca firma, która pozbyła się tylko działu tworzącego telefony. W 2015 kupiła większościowy pakiet w Alcatel-Lucent za jedyne 15,6 miliarda dolarów. Nokia to także Nokia Siemens Networks, która po wykupie wszystkich udziałów zmieniła nazwę na Nokia Networks - działa w 150 krajach. To także Nokia Technologies, która zajmuje się licencjonowaniem oprogramowania i ogromnego pakietu patentów. No i jest też Nokia Bell Labs, które powstało po przejęciu znanego Bell Laboratories. Oj autorze, przydałoby się najpierw zorientować trochę w temacie przed rozpoczęciem pisania :)

macminik   16 #27 14.10.2016 07:50

@AntySzanty: Owszem masz rację, ale czy te wszystkie produkty trafiają do Kowalskiego, są na półkach sklepowych w MM i tym podobnych sklepach. Nie, bo to produkty trochę specjalizowane. Wpis jak zapewne zauważyłeś, dotyczył głownie produktów konsumenckich bo nie rozwodziłem się w nim o rozwiązaniach chmurowych Microsoftu dla biznesu itd. Nokia w dziale rozwiązań nie konsumenckim radzi sobie dobrze i radziła sobie dobrze kiedyś. Zmieniło się bardziej na plus. Ale w świadomości człowieka z ulicy przestała istnieć. Może to nie jest wadą, bo jest wiele takich firm, które działają gdzieś tam, w tle. Są potrzebne, a wręcz niezbędne, ale Kowalski na ulicy o nich nie wiem. Może tak jest lepiej dla Nokii. Nie wiem.

Autor edytował komentarz w dniu: 14.10.2016 07:51
  #28 14.10.2016 07:52

@macminik: Oraz MIcrosoft Surface Book - jeśli powiesz, ze to nie wypał, to nie jesteś obiektywny. Ten sprzęt w jakimś stopniu np w USA zastępuje MacBooki.
Użytkownicy Maczków potrafią zazdrościć SB...

hiropter   10 #29 14.10.2016 08:03

@kosmoski: Ja wiem czy dobrze by Microsoft ugiął się pod naporem? Mieliśmy już Windows 8 i bardziej dopieszczony 8.1, i widać było, że jest jakiś pomysł na ten system. Teraz natomiast wszystko wywracane jest do góry nogami. Windows 10 został wydany jako wczesna alfa i za bardzo nie różnił się od połowy niedopracowanych dystrybucji Linuksa. Już na tym polu wygląda wersja mobilna, która póki co ma ręce i nogi.

__Tux__   13 #30 14.10.2016 08:41

@macminik: Nie wspomniałeś o tym w tekście, a w komentarzu dopiero gdzieś daleko (nie jedną manipulację na DP widzieliśmy). A co do telefonów, podobne modele zdarzały się i za Jobsa, była dodawana tylko jedna funkcja i ludzie o dziwo to kupowali. Mamy pewien szczyt rozwoju i taka sytuacja jest całkiem zrozumiała. Trochę jak ze sportem: na igrzyskach liczą się setne sekundy, milimetry itp. Nie ma co narzekać, jeśli producenci nie psują czegoś, co jest dobre. Nie ma już rewolucji, jest ewolucja. Microsoft co chwila zmieniał coś w Windowsie od wersji 8 i był hejt. Tak źle i tak nie dobrze. Tylko Apple jakoś ludzie kochają.

macminik   16 #31 14.10.2016 08:45

@d4kw0x: przecież nie powiedziałem.

macminik   16 #32 14.10.2016 08:48

@__Tux__: jeśli każda zmiana procesora na nowszy, aparat fotograficzny na lepszy to Twoim zdaniem dodanie tylko jednej funkcji, to owszem. IPhone od dnia swojej premiery, kompletnie się nie rozwija.

Deliryk   10 #33 14.10.2016 08:55

Czyli jak mawiają najstarsi górale: jak upadnie to upadnie no chyba że nie upadnie to nie upadnie.

  #34 14.10.2016 09:13

Artykuł ciekawy, choć pominięto temat bezpośrednio związany z mobile czyli system MS na telefony, który okazał się porażką i przypieczętował los Lumii.
Poza tym niestety, pomijając Windows na desktop i chmury, MS notuje pasmo porażek, choć w większości przypadków sam jest winien elementarnymi błędami. Wygląda to jakby sam siebie sabotował, bo aż trudno uwierzyć że jedna z największych firm informatycznych na świecie nie potrafi wypuścić stabilnego systemu mobilnego, w czasie gdy konkurencja wypuszcza dwie kolejne wersje (W10M wciąż nie osiągnął poziomu stabilności, optymalizacji i funkcjonalności poprzednika, a przypomnę miał być prawie gotowy w maju 2015). Inne formy w takiej sytuacji już dawno zniknęły by z rynku, MS ratuje monopol Windows w domu (jeszcze) i dobre rozwiązania chmurowo-usługowe.

  #35 14.10.2016 09:41

@sgj: "Tyle że Kodak dalej istnieje. Taki drobny szczegół."

Serio? Musisz im to powiedziec, bo na 100% nie wiedza.

Co do arta - nic nowego. MS jest juz trupem, teraz czekac na trumne.

SER$   1 #36 14.10.2016 09:59

Dla ścisłości - TO KODAK wymyślił fotografię cyfrową!
Trudno wycofać się z rynku, gdy cały przemysł filmowy jest oparty na twoich produktach i laboratoriach - kopie kinowe filmów na taśmie. Załatwiła ich (KODAKA) tak naprawdę dopiero cyfrowa projekcja w kinach!
Obrazowanie medyczne też przeszło już na cyfrę nawet u nas - jeśli ktoś robił ostatnio rentgena :)

realkrzysiek   7 #37 14.10.2016 10:03

@charper:
Przez ostatnie lata z lenistwa Ubuntu. Nigdy nic się nie wysypało. Jak zmieniałem komputer, to wyciągałem dysk i wsadzałem do nowego i dalej działało bez instalacji, jak zmieniałem dysk, to za pomocą DD kopiowałem na nowy i znów żadnych problemów.
Dużo mógłbym o tym napisać...

Czarny Romek   6 #38 14.10.2016 10:05

@Mk13: Nie zawsze. OneplusOne, flgship killer.

wonsik   7 #39 14.10.2016 10:16

@__Tux__: Tylko popatrz na samsunga co wyprawiał do tej pory, czym wg. Ciebie różniły się grand neo od neo+ i neo plus od zwykłego galaxy grand?
Wprowadzili oznaczenia na zasadzie S, A, J, note i miało być prosto. YHYM, J1 wersja budżetowa, ma kilka wersji, w tym mini.

Lenovo w laptopach to samo, do tej pory nie wiem czym się różnią z51 o oznaczeniu 80K601E2PB i 80K6014DPB. Podzespoły te same. Taktowania te same.

I o to się rozchodzi, zasypywanie rynku byle czym różniącym się tak na prawdę tylko jakimś mikro szczegółem. To że wymienią procesor, dadzą szybszą pamięć, lepszy wyświetlacz to już jakaś ewolucja, ale też bez przesady, wypuszczać nową edycję tego samego telefonu bo wrzuciliśmy szybsze kości pamięci i nowe ogniwa do akumulatora, i to po trzech miesiącach, to lekka przesada.

  #40 14.10.2016 10:23

zapomniales o rewelacyjnym zegarku z wlasna komunikacja cyfrowa. w czasach gdy nie dzialal internet gsm mogles miec informacje w zegarku np. giełdowe czy polityczne.

niestety dosc szybko zamkneli serwery.

zapomniales tez napisac o azure, ktore rozwija sie ponoc fenomenalnie choc ja nie tykam. wole heroku

  #41 14.10.2016 10:32

i jeżeli chodziło ci o Jowisza lub 12-tą planetę, to pomyliłeś pisownię "mitycznej planety" - albo neberu, albo Nibiru.

Jeżeli jednak mylę się, podrzuć mi jakiś link o Nibru - z góry dzięki, bo lubię gwiazdy :-).

__Tux__   13 #42 14.10.2016 10:34

@wonsik: A czym mają się różnić? Przecież nie wsadzą innych procesorów. Oni i tak produkują to w milionach sztuk, bo mogą. Kto bogatemu zabroni? Dodanie nowych linii produkcyjnych zjadłoby niemal cały zysk jaki mają do tej pory.
@macminik: I tak i nie, zależy co wpływa na resztę systemu. Zmiana architektury procesora: to rewolucja, zwiększenie częstotliwości zegara: ewolucja, zmiana technologii wyświetlacza: rewolucja, zwiększenie rozdzielczości: ewolucja. I tak np. dodanie megapikseli to dla mnie żadna nowość, ale zmiana szkła razem ze zmianą matrycy: rewolucja.

tarantul   4 #43 14.10.2016 10:34

@realkrzysiek: Nadajniki GSM, elektronika radiowa - z tego się nie wycofali. Nadal mają centra badawcze na całym świecie - u nas w Krakowie i Wrocławiu.
Same patenty tam drukowane wystarczą na luźne korpo-życie.

corrtez   12 #44 14.10.2016 10:39

@sgj: Ale jest tylko cieniem tego czym byl kiedys...

  #45 14.10.2016 10:44

@Anubis Gould: Przyjdzie, przyjdzie, przecież to tylko kwestia czasu...

  #46 14.10.2016 10:45

Na tym świecie nie ma nic stałego. Kto stoi w miejscu jest skazany na porażkę. Siłą i zarazem słaboścą Microsoftu było ciągłe utrzymywanie wstecznej kompatybilności. Microsoft jak chce przetrwać powinien stworzyć całkiem nowy system operacyjny, skrojony na miarę naszych czasów. Windows 10 zawiera kod swoich poprzedników dlatego jest coraz trudniej łatać jego błędy. Nie zdziwił bym się gdyby w Windows 10 były jeszcze linie kodu DOS`a

corrtez   12 #47 14.10.2016 11:00

Najwiekszym problemem MS jest brak zdecydowania na to co chca robic i kontynuowania tego. Jesli sama firma nie wie co i gdzie chce robic to klienci pójda gdzie indziej. Nikt w biznesie nie lubi braku pomyslu na to co firma ma robic.

  #48 14.10.2016 11:00

@macminik: Ale też nie wspomniałeś, że jednak coś dobrego mają - a tylko, że Surface "zły" - co może mylnie kojarzyć się również z Surface Bookiem.

Z założenia jak się coś opisuje, że coś jest "be", to się nie podaje ogólnikowe dane podmiotu.

sagraelski   7 #49 14.10.2016 11:01

To aż dziwne, że Microsoft jeszcze potencjału Xboxa nie zmarnował... ale pewnie pracują nad tym ;)

  #50 14.10.2016 11:03

Lol to jest niesamowite jak na tej stronce sie hejtuje microsoft xD Co 2 artykuł xD

  #51 14.10.2016 11:11

Nie "zdążają się", a "zdarzają się". Warto czytać, co się publikuje...

  #52 14.10.2016 11:20

Band miał być nauką dla MS jak zbierać dane z czujników i je analizować , równie to damo można napisać o Apple a po drugie Xbox , Office i Windows się dobrze trzyma a MS ma też technologie i gogle AR

neXt___   12 #53 14.10.2016 11:48

@sagraelski: zbyt trudno byłoby im to zepsuć.

Pharun   8 #54 14.10.2016 11:50

Ja napisze tylko odnośnie tych "killerów" - tak samo ma się od ponad sytuacja na rynku MMO - co rusz wychodzi nowa gra która będzie WoW Killerem - i fakt jest taki że wyszedł kolejny dodatek, baza graczy znów wynosi 10 milionów, a wszystkie te "killery" są teraz na etapie F2P. A WoW? WoW ich w międzyczasie nawet nie zauważył tak naprawdę - szedł jak gigant którego ziarnkami piasku obrzucały mrówki. M$ jest w tej samej sytuacji - stara się walczyć ze wszystkimi na każdym rynku - sprzętu, systemów operacyjnych, pakietów biurowych, usług dla biznesu i konsumenckich, rozrywki, telefonów, urządzeń ubieralnych, muzycznym...

KoczurekK   10 #55 14.10.2016 11:58

@Druedain: No nie powiedziałbym, że dobrze. Wprawdzie odbili się od dna po dramatycznym spadku cen akcji po tym jak M$ przejął ich dział od telefonów, ale już wcześniej było widać wyraźną tendencję spadkową i ta utrzymuje się do dzisiaj.

ilili   8 #56 14.10.2016 12:35

Jak nie cierpię majkrosoftu, tak była by wielka szkoda dla świata IT, gdyby ta firma zbankrutowała. Na trupie M$ wyrośnie nie kto inny jak Apple... Firma jeszcze bardziej szkodząca światu IT, a przy tym o wile skuteczniejsza w swoim działaniu... W M$ fajne było to że oni w swoich monopolistycznych działaniach są nieudolni a i sami się podkopują wypuszczając słabe produkty (tylko kilka jest bez zarzutu), natomiast sprzętowi i oprogramowaniu Apple ciężko cokolwiek zarzucić + niesamowity marketing...

wonsik   7 #57 14.10.2016 13:06

@__Tux__: Chyba trochę mnie źle zrozumiałeś. Chodzi mi o zalewanie rynku w krótkim czasie tym samym sprzętem, tak na prawdę niczym się nie różniącym poza nazwą.
Natomiast z jednym się zgodzę. Kto bogatemu zabroni.

edmun   12 #58 14.10.2016 13:49

z tymi killerami to tak ja z tym wszędobylskim gimnazjalno-podstawówkowym "masakrowaniem" w internecie. Człowiek wyjechał na wakacje, wraca, a tu wszędzie jest kto kogo zmasakrował. Bałem się lodówkę otwierać.

Co do Microsoftu. Mają użytkowników biznesowych, tacy szybko nie przejdą na rozwiązania open-sourcowe, bo użytkownik biznesowy co robi? Płaci i wymaga.A w Open-Sourcie nie ma komu płacić, to potem nie ma kogo ochrzanić że coś nie działa. To jest bardzo proste zagadnienie. Bo jak szefostwo zgłosi działowi IT że coś nie działa i ma być naprawione to i pieniądze się znajdą, żeby komuś za to zapłacić. Nawet jeśli wewnętrzny dział IT polegnie. z Open sourcem znowu jest tak, że w pewnym momencie dochodzi się do momentu gdzie "kurcze nie wiemy czemu nie działa a autor nie odpowiada na maile" i koniec.
A w przypadku biznesowych produktów zwala się winę na kolejne "3rd party" i na kolejne kontrakty.

Z punktu widzenia zwykłego użytkownika.
Ile to razy dostaję pytanie od rodziny: "Słuchaj, biorę Lumię, co o takim a takim telefonie sądzisz" to zazwyczaj nawet nie zaczynam tematu. Mówię że nie wiem. Po co mam po raz kolejny się rozwodzić, że wchodzenie w system telefonów który nie ma przyszłości nie jest idealnym rozwiązaniem? Że wchodzenie w system który umiera jest takim czymś, jak ludzie rzucili się na Samsunga Badę? Że niestety, ale obecnie wciąż mamy tylko dwa systemy na rynku a Windows Phone to taki "dodatek" który jest bo jest?
Co do systemów - nie wiem.. dziwią mnie ludzie którzy pracują w IT a "chwalą sobie 10-tkę". Nie wiem.. może to ja jestem ten dziwny. Dziwi mnie że ludzie cieszą się, że im się system aktualizował (sam.. w nocy). Dziwi mnie podejście do tematu produktów jak opaski, Surface'y itp
Sam kojarzę jak rok temu zaczynałem w nowej firmie, to chyba 80% ludków dookoła jedyne o czym mówiło to "Surface.... surface... surface to super sprzęt, przyszłość, to wszyscy chcą, wszyscy potrzebują". Minął rok. Nie wiem czy ktokolwiek z nich chciałby słyszeć co mam do powiedzenia o ich podążaniu za reklamami, za marketingiem i jak puste głowy mają żeby chłonąć wszystko tak, jak życzy sobie producent z dystrybutorem na czele.

Nie mówię.. pamiętam jak na dp surface był w co trzecim wątku w Newsach. Też każdy się tym podniecał. Czy faktycznie był to produkt który stał się pewnego rodzaju ikoną? No niestety nie.
I tak jak kurz wzleciał w powietrze, tak opadł z powrotem na starych Microsoftowych meblach.

cheshireCat   5 #59 14.10.2016 15:10

@realkrzysiek: np infrastruktura dla sieci komórkowych - cały ten sprzęt który nie jest telefonem a którego telefony wymagają.

pyotr_p   5 #60 14.10.2016 15:46

@charper: "mam podobne odczucia z linuksem. Lepiej przy nim nie oddychac bo sie posypie!"

Chyba miałeś styczność z linuxem ze 20 lat temu? (albo prędzej tylko o nim słyszałeś od innych "znawców".

Autor edytował komentarz w dniu: 14.10.2016 15:47
KeraVX   6 #61 14.10.2016 16:16

Fajny tekst, przyjemnie się czytało, no i trzeba przyznać że MS się zmienił. Nie pogorszył czy stoczył, po prostu zmienił.
Bardziej idzie w stronę bzdur dla mass, softu i sprzętu dla idiotów, bo tam czuje hajs.

1 sprawa - lumie.
Telefony na początku świetne, sprawiłem sobie budżetową 450tkę jakoś przy premierze, działa do tej porty i serio nie narzekałem na nią zbytnio, jeżeli o telefonie mowa.
Narzekałem na to, że MS w ogóle nie dbał o jakość aplikacji na telefon, dopuścił do tego że sklep zapchany był śmieciowymi apkami które nic nie robią, są skrótami do stron www albo nieudolnymi próbami emulacji jakiejś gry z gba i sprzedaniu jej jako wersja na wp. Jeżeli chodzi o aplikacje to WP ssał i ssać będzie. Nawet jakby ktoś chciał cośtam tworzyć, to i tak ma pod górkę (może się zmieniło, ale ja pamiętam że potrzebna była do tego subskrypcja).
Na co MS zrobił? Zamiast zadbać o aplikacje na swojej platformie, to zaczął je wrzucać na iOS i Androida, bo tam przecież hajs jest.
Nie chodzi o to że lumie były kiepskie, chodzi o to że MS miał gdzieś klientów.
Bo inni jakoś potrafili, na WP mamy chociaż Tango Mastera, najlepszą aplikację do nauki Japońskiego jaką na oczy widziałem, gdzie ze świecą szukać takiej na Androidzie. Czy super intuicyjną domyślną apkę do aparatu.
Jednak mimo wszystko, w końcu i tak wróciłem do androida.

2 sprawa - klienci.
Serio, zarówno Windows 8, jak i 10 sprawiają wrażenie, jakby były robione tak, aby mały Brajanek nie miał problemu sobie gierki włączyć.
To jest target MS'a! Kto miał hajs to kupił sobie maka i teraz prowadzi prezentacje dla korpo z błyszczącym sprzętem na biurku. Czy też szpanuje jaki to z niego profesjonalny fotograf, bo siedzi w starbaksie z dyniową latte i pokazuje klientowi swoje portfolio.
Jeżeli ktoś potrzebował kompa do pracy, 3ds maxa czy AutoCada, to obstawiam że został przy Win7, przynajmniej ja bym został w tym przypadku.
Małe firmy mogą sobie tanio kupić poleasingowe desktopy z Win7, więc też nie ma problemu. O Linuxie ciężko wspomnieć, bo lubię ten system, ale jakoś nie widzę żeby przeciętny Amerykanin nagle przerzucał się na niego, tak od zera, bo Win10 mu się nie podoba. Kto szukał taniego kompa do neta to znalazł sobie chromebook'a (no poza naszym krajem, bo tutaj jednak mała dostępność).
Nawet moja młodsza siostra, której komputer służy do prostej edycji zdjęć i wideo, na moje pytanie czy aktualizuje Windowsa 7, odpowiedziała krótko "chyba sobie kpisz".
Obstawiam też, że wiele osób chwali nowego Windows'a, bo dostali go razem z zakupionym laptopem, to teraz trochę tak głupio narzekać.
Owszem, nowy system może się podobać. Może to zabrzmi dziwnie, ale jak testowałem ósemkę to podobały mi się kafelki. Można było zrobić jedną grupę pod programu biurowe, drugą pod gg, skype, thunderbirda i inne programy do wymiany treści czy to z klientem czy innym pracownikiem, a w trzeciej grupie wrzucić Subiekta i inne oprogramowanie do zarządzania magazynem czy sprzedażą (tak, testowałem Win8 typowo do pracy w firmie) i to było fajne.
Jednak potem, okazywało się coraz mniej praktycznie, co z tego że miałem wszystko ułożone, jak już Wn10 mi to zabrał, wpakować to wszystko w menu start? No można, ale skończyło się na tym że aplikacje znowu wylądowały na pulpicie, w trzech rzędach, jako zwykłe skróty. Czyli - wróciłem do tego, jak miałem w Win7, bo było najwygodniej! Zatoczyłem tylko koło.

3 sprawa - nie ogarnianie
Pokemon GO. Słyszeliście? Widzieliście? Pewnie że tak, jaki szał na to był. Szał który dał jeden główny przekaz wszystkim młodym "Nie kupujcie Lumi" - wszyscy biegają, bawią się, socjalizują, nawiązują nowe przyjaźnie. A użytkownik WP stoi sam, trochę jak podpieranie ściany na jakiejś imprezie.
Wymieniać dalej? Snapchata brak, Instagram w wiecznej becie. MS tak bardzo nie ogarnia tego wszystkiego, zamiast rzucić hajsem, zrobić port samemu, cokolwiek, to rozkłada ręce. Zresztą, nie tylko o telefonach tutaj mowa, wybrałem pocztę od MS'a bo sporo miejsca w chmurze było, do tego jak się połączyło z lumią to jeszcze więcej, no i te polecenia. Google Drive wyglądał wtedy blado, no a potem MS to zabrał. Tak jakby powiedział do mnie "Hej, fajnie że trzymasz kopie swoich wszystkich zdjęć w naszej chmurze, ale teraz wynoś się z nimi". Wiecie ile gigabajtów zdjęć panoramy miasta, musiałem znowu na drive przerzucać?

4 sprawa - MS czuje się za wygodnie na swojej pozycji
Instalowanie Linuxa, kupowanie Maka? Pewnie, obie opcje mają swoje zalety, są ciekawe i w ogóle. Sam na netbooku planuję minta i coraz częściej myślę o zakupie sprzętu od Apple.
Ale póki nie zobaczę na stronie 3ds Max'a, w zakładce Operating System - czegoś innego niż Windows, to nie mamy co mówić o prawdziwej alternatywie.
A w między czasie, idę uczyć się Blendera ;)

msnet   19 #62 14.10.2016 16:28

Bardzo dobry wpis, pokazujący całą prawdę bez fanatyzmu na rzecz jednej czy drugiej strony. Jak przystało na "fanboja i sprzedawcę produktów Microsoftu" (z jakichś powodów mój nick pochodzący od moich inicjałów z dodatkiem "net" ludziom kojarzy się z Microsoftem) używam produktów i usług Microsoftu, choć zdaję sobie sprawę z ich niedoskonałości, a czasem wręcz ułomności. Ale jednocześnie nie widzę dla nich alternatywy. Jako telefonu używam Lumii 950 XL (wcześniej było kilka innych modeli z Windowsem, większość z napisem Nokia na obudowie) i następny też będzie prawdopodobnie sprzęt z mobilnym Windowsem (chyba, ze takiego nie będzie, to wtedy będę miał problem). Ja naprawdę nie trawię Androida i wystarczy mi, że stykam się z nim bardzo często przy okazji testowania i recenzowania telefonów (dla jednego z portali zajmujących się sprawami telekomunikacyjnymi). Jeśli zabawa spod znaku mobilnego Windowsa się rzeczywiście skończy, jak niektórzy wieszczą, to będę miał problem, bo produkty Apple też mnie do siebie nie przekonują. W przypadku PC też nie widzę alternatywy dla "Okienek". Linux? Nie, to zdecydowanie nie grajdołek dla mnie. Apple? Dobre do szpanowania, ale czy coś poza tym? Microsoft ma potencjał - jak zauważył @macminik. Wystarczy tylko go wykorzystać i - przede wszystkim - wsłuchać się w głosy społeczności używającej produktów Microsoftu.

Autor edytował komentarz w dniu: 14.10.2016 16:29
charper   8 #63 14.10.2016 16:39

@pyotr_p: pol roku temu dla jasności. czy w tym czasie cos się zmienilo? watpie, 20 lat temu tez było bardzo zle z linuksem dla uzytkownikow domowych. za dużo rzeczy żeby w 20 lat to ogarnąć, co? jakos w Microsofcie potrafią. i jeszcze cos ci powiem. za czasów visty ludzie mieli nie wytrzymać i migrować na linuxa bo podobno vista była bardzo zla. i czemu nie migrowali?

addos   8 #64 14.10.2016 16:43

@charper: "za czasów visty ludzie mieli nie wytrzymać i migrować na linuxa bo podobno vista była bardzo zla. i czemu nie migrowali?"

Jak nie migrowali, jak migrowali. Chociażby ja. To miał być nawet mój pierwszy oryginalny system, bo do tej pory korzystałem z pirata XP. Chciałem w końcu uporządkować ten stan, być legalny, zapłacić za system. I co wyszło? Najpierw 2 podejścia do Visty przeplatane powrotami do XP. Niestety z czasem nic się nie poprawiało, więc... wylądowałem na Linuksie. I tak już zostanie.

macminik   16 #65 14.10.2016 16:49

@Anonim (niezalogowany): Wyobraź sobie, że od wtorku zbieram materiały, ale muszę najpierw BeOS-a załatwić do końca :-)

pyotr_p   5 #66 14.10.2016 17:07

@charper: Dziwne, ja działam na linuxie od ok. 15 lat i nigdy, nawet te 15 lat temu większych problemów nie miałem (były to Aurox, Fedora, Ubuntu, OpenSuse, Mint i teraz Manjaro). Przy okazji: ta ilość dystrybucji to zaleta - coś mi się nie podoba zmieniam - zrób tak z Windowsem, jedynie co możesz zmienić to 7/8 na 10...
Ostatnio czytałem, że ma zniknąć panel sterowania. Po co? Bo wszystko ma być tak jak zechce monopolista? Super system. O innych pomysłach Microsoftu nawet nie wspomnę a ty twierdzisz, że w Microsofcie potrafią... To pewnie dlatego ludzie byli wkurzeni kiedyś na Vistę a teraz na 10? Bo jedynie co potrafią to zarabiać, ale teraz idzie im chyba trochę słabiej?
Tymczasem na Linuxie napisałem kilka prac (magisterskie, licencjackie - tak sobie kiedyś dorabiałem), oglądam filmy, montuję filmy z wakacji, teraz piszę ten komentarz - czyli wszystko to co mógłbym robić na Win10 ale na Linuksie robię to szybciej, bezpieczniej, wygodniej i tak jak JA CHCĘ a nie jak chce Microsoft.

Dodam, że jestem humanistą a nie hakerem-informatykiem siedzącym w konsoli i wypisującym tajemnicze komendy...

Autor edytował komentarz w dniu: 14.10.2016 17:08
KR60   8 #67 14.10.2016 17:22

@Anonim (niezalogowany): "Siłą i zarazem słaboścą Microsoftu było ciągłe utrzymywanie wstecznej kompatybilności. Microsoft jak chce przetrwać powinien stworzyć całkiem nowy system operacyjny, skrojony na miarę naszych czasów"

Czyli taki na którym nie zadziała WF-Mag czy RAKS, Auto- czy inne X-CADy i całe oprogramowanie specjalistyczne a w domu nie zagrasz sobie w żadną ulubioną ale nieco leciwą gierkę?

Ciekawa recepta na sukces.....

Arulo   6 #68 14.10.2016 17:34

Jak zawsze - świetnie się to czyta. Masz talent literacki, facet...
Ale faktycznie ktoś zauważył już, że w poprawiarkę literówek, to mógłbyś zainwestować. Żona się na ogół sprawdza... albo coś automatycznego chociaż...

Autor edytował komentarz w dniu: 14.10.2016 17:36
Przemo78   8 #69 14.10.2016 17:56

Jako użytkownika Lumii 640 zastanawia mnie taka rzecz. M$ twierdzi, że będzie rozwijał W10M. Telefony wymienia się średnio co 2 -3 lata. Lumia 640 ma już grubo ponad rok, Lumia 650 to pomyłka. Zostało ok. 1,5 roku do wymiany telefonu. Na co M$ będzie dostarczał aktualizację Windows 10 mobile, skoro większość użytkowników wymieni je na inne np. te z Androidem?.

macminik   16 #70 14.10.2016 18:26

@pyotr_p: "Tymczasem na Linuxie napisałem kilka prac (magisterskie, licencjackie - tak sobie kiedyś dorabiałem), oglądam filmy, montuję filmy z wakacji, teraz piszę ten komentarz - czyli wszystko to co mógłbym robić na Win10 ale na Linuksie robię to szybciej, bezpieczniej, wygodniej i tak jak JA CHCĘ a nie jak chce Microsoft. "

Nie obraź się, ale znam ludzi, którzy podobne wyczyny robili na Macintoshu Classic i systemie Mac OS 6.0.7

pyotr_p   5 #71 14.10.2016 18:41

@macminik: "Nie obraź się, ale znam ludzi, którzy podobne wyczyny robili na Macintoshu Classic i systemie Mac OS 6.0.7"

I np. na Amidze albo Atari ST. Chyba nie do końca zrozumiałeś o co mi chodzi.

PS. Czy obecnie komputera używa się do czegoś innego? Przybywa tylko gigabajtów i megaherców...

macminik   16 #72 14.10.2016 18:43

@pyotr_p: I właśnie tu jesteśmy. Do napisania pracy użytkownikowi wystarczy komputer z Chrome OS, Linux z całym szacunkiem, jest zbyt skomplikowany.

pyotr_p   5 #73 14.10.2016 18:53

@macminik: Zgadza się ale użytkownik i tak wybierze Win10 (właściwie to nawet nie wybierze, bo dostanie go z komputerem). O Chrome OS pewnie nigdy nie słyszał (chodzi mi o "zwykłego użytkownika"), sprzęt Apple przekracza jego możliwości finansowe, natomiast Linux, jak sam napisałeś, jest zbyt skomplikowany (choć "użytkownik" nigdy go na oczy nie widział tylko słyszał o nim jakieś mroczne legendy...).

fiesta   15 #74 14.10.2016 19:55

"Dokąd zmierzasz Microsofcie?"
Na dno panie, na samo dno ...

overconscious1981   4 #75 14.10.2016 20:24

@pyotr_p: "O Chrome OS pewnie nigdy nie słyszał (chodzi mi o "zwykłego użytkownika"), sprzęt Apple przekracza jego możliwości finansowe"

Cały czas mówisz o PL i do warunków PL dostosowujesz cały świat.
A to jest błąd bo polski rynek jest specyficzny i dość ubogi.

W PL nie ma Chromebook'ów, a sprzęt Apple to duży wydatek nawet dla tzw klasy średniej.

Na zachodzie jednak sprzęt Apple nie jest postrzegany jako drogi, lecz kosztujący całkiem normalne pieniądze (w relacji do przeciętnych dochodów) i nawet dzieciaki mają iPhone'a.
Tam pracownik Lidl'a po dwóch tygodniach pracy, kupuje sobie dowolnego flagowca, bo już na niego zarobił.

pyotr_p   5 #76 14.10.2016 20:27

@overconscious1981: OK. Ale jednak mieszkam w Polsce i nie bardzo interesuje mnie jak wygląda sprawa komputerów w USA czy Tajlandii na przykład...

overconscious1981   4 #77 14.10.2016 20:47

@pyotr_p: Tyle, że producenci nie dostosowują produkcji ani globalnej oferty pod polski mały rynek.
U na Windows Phone był popularny znacznie bardziej niż gdziekolwiek indziej, a mimo to Microsoft najbardziej olewał właśnie Polskę i wiele jego usług było i jest u nas niedostępnych.
My się nie liczymy.

WODZU   17 #78 14.10.2016 20:50

@Mk13: "jeżeli ktoś nazywa swój produkt killerem jakiegoś innego produktu, to znaczy że..."

Coś jak słynny "film twórców...", czyli pseudodzieło filmowe, które nie jest w stanie obronić się samo :)

  #79 14.10.2016 21:56

M$ popsuł wszystko. System koszmarny w obsłudze. Same kafle na pierwszym ekranie wygodne, ale to nie wszystko. Brak integracji z chmurą M$ Lumii, zdecydowanie lepij używać do tego googla. Brak softu oraz brak aktualizacj. To po co zabawkę kupować ? Co z tego, że dobrze wykonana, to zaledwie część sukcesu.

pdbq   6 #80 14.10.2016 22:39

Microsoft odpowiada: "O co ci chodzi, macminik?" ;)

sgj   11 #81 14.10.2016 22:43

@corrtez: Co nie zmienia faktu że firma pomimo że wyszła z produkcji wiekszości sprzetu, który wcześniej robiła, dalej działą i istnieje. A wpis blogowy z takimi zakłamaniami nawet ktoś wrzucił na główną....

  #82 15.10.2016 01:01

@AntySzanty: In 2007, Nokia had a market capitalisation of €110 billion; by 17 July 2012 this had fallen to €6.28 billion; by 23 February 2015, the market cap had increased to €26.07 billion.

piomiq   7 #83 15.10.2016 02:25

@charper: To chyba oczywiste dlaczego większość nie migrowała, ale przypomnę Ci. Otóż trzymało ich oprogramowanie stworzone i działające tylko na tym systemie. Powiedz, jaki mieli wybór? Mogli wrócić do poprzedniej wersji systemu, albo "zacisnąć zęby" i pracować na tym co dostali od wielkiego Microsoftu. Na Linuksie wciąż brakuje wielu rzeczy dostępnych na najpopularniejszy system desktopowy na świecie. Wielcy producenci jakoś nie palą się do przenoszenia swojego oprogramowania na Linuksa, niestety :(.

  #84 15.10.2016 03:50

Microsoft od dekad nie wyznacza trendow (chciaz zdaje mu sie, ze wyznacza) bo jest jedna z najbardziej znienawidzonych firm na rynku - nic dziwnego, nikt nie produkuje takich bubli jak Microsoft, gdzie produkty powstaja w umslach... marketingowcow. Kiedy w segmencie systemow operacyjnych pojawi sie Google ze swoja odmiana Androida, Microsoft pojdzie do piachu - na co wszyscy czekaja i czego sobie i Panstwu zycze.

Berion   14 #85 15.10.2016 12:29

Ja jeszcze pamiętam jak obiecano wszystkim, że Windows Phone 7 dostanie aktualizację do ósemki. Kupujcie śmiało {jelenie}...

Mk13   16 #86 15.10.2016 13:14

@Czarny Romek: No faktycznie, wszystkie flagowce zabił. Jego popularność wręcz wylewa mi się z monitora.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #87 15.10.2016 18:36

Takie są skutki jak chce się brać za wszystko na raz, zamiast jeść tort po kawałku.

charper   8 #88 15.10.2016 19:20

@piomiq: To ja tez ci coś powiem. osoby które nie wykorzystują komputera do jakiś zadań które da się zrobić tylko na windowsie, tez pokazały linuksowi strzelistego faka. a to przez jakość tych dystrybucji. to ze też ma menu start i okienka nie czyni go dobrym i wygodnym.
raz uruchamiałem live cd i instalacja zatrzymała się w pewnym momencie. smiejecie się z windowsowych bluescreenów, natomiast na linuksie nie wiadomo czy to, ze komputer sobie myśli już od 3 godzin to tak ma być czy co? skoro nie pokazal się blad to sobie czekaj jak idiota. za to z takiego bluescreena da rade się dowiedzieć co poszlo nie tak.

Autor edytował komentarz w dniu: 15.10.2016 19:24
  #89 15.10.2016 20:17

Zabrakło dobrego marketingu. Apple jakoś nie ma problemu ze sprzedażą przestarzałych smartfonów z ograniczoną do minimum możliwością kastomizacji
pod płaszczykiem emejzingu.

addos   8 #90 15.10.2016 20:55

@charper: haha... z kernel panic też się da wyczytać.... nawet w logach można potem odczytać co się stało....

Nigdy na Windowsach nie zdarzyło ci się widzieć zawieszonego komputera? Zawsze masz BSOD?

piomiq   7 #91 15.10.2016 23:57

@charper: No cóż. Większość dystrybucji jest robionych przez zapaleńców w czasie wolnym. Testują zazwyczaj na swoim sprzęcie i to co im przyjdzie do głowy. Nie są one tak dobrze przetestowane jak oprogramowanie komercyjne (czyt. Windows). W dystrybucjach nich testerami są użytkownicy końcowi. Ale patrząc na ostatni system Microsoftu to widać, że też zaoszczędził na testerach i wykorzystuje zwykłych i biznesowych użytkowników. Nie wiem nawet czy taka firma jak Cannonical ma zespół testerów. Może ma. Może RedHat też ma. Niektóre dystrybucje, jak na przykład Kubuntu mają narzucony termin wydania i do tego dnia poprawią co im się uda, a reszta może zostanie poprawiona później. Sam miałem podobny problem jak opisałeś z Kubuntu (jakaś wcześniejsza wersja, chyba 15.x), gdzie instalator po prostu się zwiesił. Odkryłem, że źródłem problemu było wybranie języka polskiego w instalatorze. Kuriozum, bo na angielskim już instalacja przebiegła pomyślnie :/.
Tak czy inaczej. Jedne dystrybucje są przetestowane lepiej (często rzadziej wychodzą, ale to nie jest reguła) inne gorzej.
Używane przeze mnie dystrybucje (bo Kubuntu to był tylko test) nie miały takich problemów jak zwieszka przy instalacji :/. Używałem Mandriva, Mageia, OpenSuSe, KaOS, Antergos.
Różnorodność dystrybucji ma taką zaletę, że jak jedna Ci się przywiesza to zawsze możesz poszukać innej, która zadziała. Wybór jest bardzo duży. A co zrobisz jeśli Windows tak się zachowa, np. wpadnie w pętle aktualizacji? Możesz tylko wrócić do starszego systemu tej firmy.

charper   8 #92 16.10.2016 02:38

@Przemo78: bedzie odwrotnie niz na androidzie, gdzie telefony sprzedaja sie bardzo dobrze, rzesza czeka na aktualizacje i sie nigdy nie odczeka. A rooty i customy, ile procent z was sie w to bawi? i na ile stabilnie to dziala by miec customa na swoim jedynym telefonie?

Rosward   10 #93 16.10.2016 14:43

@Mk13: Może poza InDesign, którego Adobe nazywało Quark-Killer. No i tak się w gruncie rzeczy stało.

  #94 16.10.2016 16:14

Jakie ble screeny ud windowsa xp praktycznie nic mi się nie wywala aktualnie mam 7 smiga jak miło pozdrawiam.

jajecpl   10 #95 16.10.2016 16:52

@piomiq: Bo to jest jedno wielkie oszustwo. Wszystkie te aktualizacje/kompilacje na windows..Firma z wielomiliardowym budżetem nie potrafi wydać skończonego produktu. Rozumiem co jakiś czas aktualizacje bezpieczeństwa, co pół roku jakaś grubsza poprawka,ale to co teraz robią, to jest jakaś paranoja. Wieczna beta..i dymanie końcowego użytkownika. Bo BARANY i tak kupią :)

Rozumiem coś takiego na DARMOWYM Linuxie, gdzie rozproszona społeczność coś robi dla siebie i innych za ułamek/ułamka tej kasy...

corrtez   12 #96 17.10.2016 09:58

@sgj: Ale tak sie chyba nie porwadzi wielkiej firmy? Wysylajac sprzeczne info do klientów. Przypomina to troche naszych Januszy biznesu ;)
Moze cos zrobie a moze nie...

daras28-82   9 #97 17.10.2016 16:16

Upadek Nokii zaczął się w momencie kiedy postanowili zainwestować tak wiele w Symbiana, system nie nadawał się do niczego, nikt go już nie chciał a oni ciągle wypuszczali telefony na tym gównie bo przecież inwestycja musiała się zwrócić.

macminik   16 #98 17.10.2016 17:46

@daras28-82: kontrowersyjna teoria. Ale zobaczmy, co było do wyboru. Blackberry, w Polsce funkcjonalny tylko dla biznesu i to za niemałe pieniądze, z pewnym, dodatkowym oprogramowaniem. Windows Mobile, który działał jak chciał i generalnie nie prezentował sobą nic ciekawego. Palm OŚ będący w Polsce trochę egzotyką, z licznymi aplikacjami i drogimi urządzeniami. No i Symbian, działający jak działający, ale słuchawki relatywnie nie drogie, sortu sporo. Symbian może idealny nie był, ale chyba w tamtym okresie nic lepszego nie wymyślono.

daras28-82   9 #99 17.10.2016 19:09

@macminik: BB, drogi i egzotyczny, Palm - jak dla mnie dziwny, ile razy próbowałem to jakoś mnie zrażał do siebie, Windows Mobile był świetny, chyba nie miałeś z nim styczności skoro twierdzisz że działał jak chciał albo używałeś HTC Universala na którym faktycznie nijak nie chciał działać stabilnie.
Symbian - za dużo problemów aby wymieniać wszystkie ale tak dla przykładu aplikacja działała na jednym urządzeniu a na 2-gim już nie chciała..
Stabilności ani trochę.
Próbowałem trzech, nie tanich jak na owe czasy telefonów(N72,N73,9300i) i nijak nie chciało to działać jak powinno.
Fakt, do odbierania i nawiązywania połączeń czy sms było spoko ale cała reszta pozostawiała wiele do życzenia a to co potrzebowałem znalazłem dopiero na Windows Mobile.
Początki Symbiana dobrze rokowały bo można powiedzieć że wprowadziły smartfona pod strzechy ale...
Jak to się mówi wszystko przed "ale" się nie liczy.
Nokia wpakowała w Symbiana kupę kasy, nie działało to jak powinno i powinni szybko skończyć, w tamtym okresie dużo lepiej i stabilniej działały telefony na zwykłej Javie, można było tak samo zainstalować Operę mini i zrobić zdjęcie czy posłuchać muzyki i w Javie wszystko działało.
Zapoznaj się jeszcze z marką HTC, gdy Nokia upadała i zrażała do siebie kolejnych klientów Symbianem ta wyrabiała sobie świetną opinię na urządzeniach z Windows Mobile a gdy tylko pojawiła się szansa weszli w Androida na którym bazują do tej pory.
Sprzęty w WP były dla nich po nastaniu Andka tylko ciekawostką podczas gdy Nokia oddała się temu całkowicie, niestety zrobili to zbyt późno, gdy mobilny Windows został zepsuty.

Autor edytował komentarz w dniu: 17.10.2016 19:16
gulczkwas11   6 #100 17.10.2016 19:20

Następny to chyba bedzie Xbox. Microsoft forsował uniwersalne aplikacje na kasy sprzet, a na końcu zostanie sklep na PC..

charper   8 #101 18.10.2016 21:12

@pyotr_p: ludzie nienawidzili visty bo była uruchamiana na ich starożytnych komputerach z pentium 3, 256mb ram i koszmarnie wolnym hdd. jak to w cebulandii. 3 lata później się okazało że vista jest wspaniała! wystarczyło tylko zmienić taskbar, menu start, kilka grafik, ikon, dodać dx11 i wyłączyć animowany cpu meter gadget:) nie pamiętasz, czy nie chcesz pamiętać, bo do wizji swiata nie pasuje?

  #102 16.11.2016 10:39

Microsoft ma się doskonale, nawet lepiej niż rok temu.
Tyle tylko, że kompletnie olali rynek konsumencki (poza oczywiście Windowsem 10 i Office 365), zamknęli linię Lumia, olali Microsoft Band tylko Surface się ostał (i będzie też kiedyś Surface Phone... może).
Siłą napędową zgarniającą kasę jest teraz Azure wciskane wszystkim klientom biznesowym (inna rzecz, że to po prostu działa).

lordjahu   20 #103 17.11.2016 12:26

Bardzo dobry i jak widzę doceniony wpis. Gratki :)