Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Elwro część 8 – najbardziej pracowita Odra 1305

Tłumaczenie otrzymanej od Brytyjczyków dokumentacji zajęło blisko rok. Rzecz wydaje się dosyć zabawna z dzisiejszego punktu widzenia, ale końcem lat sześćdziesiątych sprawa tłumaczenia z języka angielskiego na polski nie wyglądała tak różowo. Osób biegle władających językiem angielskim było zdecydowanie mniej niż obecnie, a i tłumaczenie skomplikowanych terminów technicznych nie ułatwiało zadania tym bardziej, że wiele słów i zwrotów związanych z informatyką nie miało jeszcze swoich odpowiedników w języku polskim. Ponadto tłumaczenie musiało być zrobione w taki sposób, aby być zgodnym (jeśli chodzi o sens) z oryginałem, ale też zrozumiałym dla inżynierów i pracowników Elwro.

Już podczas prac nad Odrą 1304 powzięto decyzję o budowie kolejne maszyny, dużo bardziej wydajnej i nowocześniejszej. Parafrazując Ryszarda Ochudzkiego z filmu "Miś":

To miał być komputer na miarę naszych możliwości !

A możliwości wówczas były całkiem spore. Wielokrotnie już wspominany w poprzednich częściach Thanasis Kamburelis, na bieżąco śledził wszelkie nowinki światowe w zakresie budowy komputerów, matematyki, informatyki oraz elektroniki. Nie tylko był niekwestionowanym autorytetem na terenie Polski, ale postrzegany jako ceniony specjalista przez inżynierów z innych państw. To właśnie jemu przypadło w udziale nakreślenie założeń nowej maszyny, a zrobił to z prawdziwym rozmachem i uwzględnieniem najnowszych trendów światowych.

Począwszy od połowy lat sześćdziesiątych, częstsze zastosowanie znajdują układy scalone (wówczas nazywane często obwodami scalonymi), które stają się coraz bardziej popularne i wszechstronne. Już w 1958 roku amerykańska firma Texas Instruments zaprezentowała pierwszy, germanowy układ scalony zawierający kilka tranzystorów, którego wynalazca - Jack Kilby został laureatem nagrody Nobla w 2000 roku.

Począwszy od 1969 roku, układy scalone TTL stają się coraz bardziej popularne, a firma Texas Instruments w 1971 roku zaprezentowała pierwszy komputer zbudowany w oparciu o układy scalone TTL.

Tymczasem w Polsce, w 1969 roku Thanasis Kamburelis nakreśla założenia nowej maszyny - Odry 1305, która ma być zbudowana właśnie w oparciu o układy scalone. Sam komputer ma być w pełni godny z oprogramowaniem ICL, pracować pod kontrolą systemu EXEC oraz współpracować z nakładkami GEORGE 2 i GEORGE 3. Komputer miał operować na pamięci do 262 144 słów 24-bitowych i umożliwiać jednoczesną pracę do 16 programów. Miał zostać wyposażony w licznik czasu rzeczywistego, co było szczególnie pożądane w przypadku sterowania przez komputer rozmaitymi maszynami czy procesami, oraz zegar do rozliczania czasu działania poszczególnych programów. Jak widać z powyższego, założenia komputera były naprawdę bardzo ambitne.

Na czele zespołu pracującego nad Odrą 1305 stanął inż. Adam Urbanek, którego głównym zadaniem było zaprojektowanie procesora przyszłej maszyny. Do budowy procesora postanowiono użyć układów małej i średniej integracji, a ponieważ układy takie nie były jeszcze produkowane na terenie krajów RWPG, ratowano się dosyć kosztownym importem oryginalnych układów Texas Instruments, które zostały użyte w pierwszej maszynie Odra 1305. Komputer wyposażono także w ulepszoną pamięć ferrytową w modułach po 64 tys. słów o czasie dostępu 1,2 oraz 1,8 mikrosekundy. Zmodernizowano blok mikroprogramów poprzez zwiększenie jego wielkości i przyspieszenie jego cykli oraz wprowadzono osiem 24-bitowych rejestrów programowych o szybkim czasie dostępu. Komputer miał współpracować ze wszystkimi, produkowanymi dotychczas urządzeniami zewnętrznymi zgodnymi ze standardem SI1900, choć planowano, iż głównym rodzajem pamięci masowej będą zewnętrzne pamięci taśmowe oraz pamięci dyskowe z wymiennymi talerzami o pojemności 8, 30 lub 60 MB. Odra 1305 miała mieć także możliwość zdalnej współpracy z rozmaitymi urządzeniami poprzez linie telefoniczną i multiplekser mogący obsłużyć do 21 urządzeń.

Prace projektowe rozpoczęto w połowie 1969 roku prowadzono do 1971 roku. O potędze inżynierskiej Elwro niech świadczy fakt, że równocześnie prowadzono prace nad samym procesorem Odry 1305, pamięcią, oprogramowaniem oraz nad urządzeniami zewnętrznymi komputera, a nie zapominajmy, że ciągle trwały prace nad wdrożeniem do produkcji Odry 1304. W 1971 roku w Zakładzie Doświadczalnym Elwro uruchomiono dwie maszyny prototypowe Odra 1305, z czego jeden używano w Elwro do testowania oprogramowania, natomiast drugi został przetestowany pod względem zgodności z oprogramowaniem ICL oraz przechodził niezbędne do uruchomienia produkcji seryjnej testy, obejmujące niezawodność, wytrzymałość oraz możliwości serwisowe. Prototyp Odry 1305 pomyślnie przeszedł wspomniane testy i wydano zgodę na rozpoczęcie produkcji seryjnej, choć tkwił tu pewien drobny haczyk.

Maszyny prototypowe wykonane były w oparciu o oryginalne układy scalone Texas Instruments małej i średniej integracji. Oczywistym było, że Polska nie mogła sobie pozwolić na ciągły zakup układów za granicą w związku z czym, trzeba było szukać odpowiedników na terenie krajów RWPG. Na terenie Polski funkcjonowały nieistniejące dziś już zakłady CEMI (Naukowo-Produkcyjne Centrum Półprzewodników) w Warszawie, ale zakłady te dopiero przygotowywały się do uruchomienia licencyjnej produkcji układów scalonych małej integracji. W pozostałych krajach RWPG produkcję takich układów podjęły Czechosłowackie zakłady Tesla-Pardubice oraz radzieckie kopie układów jakie dostępne były na zachodzie (ZSRR nigdy nie kupiło licencji na te układy). W związku z tym, postanowiono skorzystać z układów oferowanych przez Tesla-Pardubice oraz układów radzieckich.

Myliłby się jednak ktoś, kto uznałby że problem został rozwiązany. Układy radzieckie okazały się zbliżonymi do oryginałów kopiami, nie zawsze wykazujące parametry jakich oczekiwali konstruktorzy Odry (kopiować to też trzeba umieć). Tak więc tylko niektóre z nich były rzeczywistymi zamiennikami. Układy oferowane przez Czechosłowacką Teslę okazały się z kolei bardzo awaryjne i wrażliwe na najdrobniejsze przepięcia, których nie udawało się uniknąć pomimo bardzo wysokiego rygoru technologii montażu komputerów. Zdarzały się nawet takie sytuacje, że komputer po opuszczeniu linii montażowej pomyślnie przechodził testy, a przy kolejnym uruchomieniu wykazywał już błędy. Na szczęście tą przypadłość układów Tesli wychwycono jeszcze na etapie produkcji i żaden wadliwy komputer nie opuścił zakładów Elwro. Sytuacja nie napawała optymizmem, na szczęście zakłady CEMI zdołały uruchomić produkcję licencyjną układów scalonych i w pośpiechu zastępowano nimi układy Tesla-Pardubice nawet w komputerach, które opuściły linie montażowe. Układy produkowane przez polskie CEMI okazały się być zgodne jakościowo z oryginałami i tym samym, komputery zbudowane w oparciu o nie wykazywały się taką sama trwałością jak maszyn testowe. W późniejszym okresie układy CEMI zastąpiły też układy radzieckie.

Pomimo wyżej opisanych problemów, w 1972 roku pojawia się seria informacyjna Odry 1304 składająca się z ośmiu maszyn, które uczestniczą w rozmaitych prezentacjach oraz służą o badań nad przystosowaniem ich do konkretnych zadań. Podobnie jak w przypadku Odry 1304 okazało się, że Odra 1305 bije na głowę konkurencyjne konstrukcje krajów RWPG (towarzysze radzieccy się wściekli) oraz jest bardziej wydajna niż brytyjski odpowiednik - ICL1905. Produkcja seryjna komputera rozpoczęła się początkiem 1973 roku, a produkcję tego komputera zakończono po 10 latach - w 1983 roku. Produkowanie jednego modelu komputera można śmiało uznać za naprawdę niezły wynik, ale pamiętajmy o jednym - właśnie w tym okresie nastąpiła prawdziwa rewolucja w świecie informatyki. To właśnie w tym okresie pojawiają się takie komputery jak Apple I i Apple II, Commodore VIC-20 czy Commodore C-64, 8-bitowe konstrukcje Atari czy produkty Sinclaira. A w tle nasza poczciwa Odra 1305 z korzeniami w końcówce lat sześćdziesiątych.

Łącznie wyprodukowano 364 maszyny Odra 1305 (dane Elwro) lub 346 szt. (między innymi Wikipedia oraz wspomnienia dyr.Eugeniusza Bilskiego), z czego połowa trafiła do krajów RWPG. Nie bez powodu inżynierowie Elwro szczycili się tym, że:

Odra 1305 to prawdopodobnie najszybszy komputer między Łabą a Uralem.

co wcale nie przysparzało im sympatii towarzyszy mieszkających za Bugiem. Przeprowadzone testy wykazały, iż Odra 1305 kwalifikowała się jak system o dużej mocy obliczeniowej, porównywalny z niektórymi modelami IBM 370, stanowiącego wówczas niekwestionowany wyznacznik wydajności. Warto podkreślić, że maszyny IBM 370 zostały objęte restrykcjami COCOM i nie mogły być sprowadzone do Polski.

Jeśli chodzi o zagraniczne stanowska na których użytkowano Odrę 1305, to bardzo rozbudowany zestaw użytkowano w elektrociepłowni "Elektrosiła" w Leningradzie oraz w zakładach Carl Zeiss w Jennie. Jeden komputer użytkowano także w czeskich zakładach CKD Praha (branża naftowo-gazowa). Odra 1305 trafiła także do Ośrodka Obliczeniowego Politechniki w Budapeszcie, przy czym ten egzemplarz był serwisowany w ramach gwarancji producenta, a sposób załatwienia gwarancji zaowocował listem pochwalnym do dyrekcji Elwro. Prawdopodobnie jedna Odra 1305 użytkowana też była w Instytucie Fizyki Jądrowej w Nowosibirsku.

Odry 1305 były bardzo trwałymi i niezawodnymi maszynami. Czas ich bezawaryjnej pracy szacowano na 97%. Jedną z bardziej narażonych na ciężkie warunki maszyn, można było znaleźć w drewnianym, zakurzonym baraku umieszczonym na placu budowy Huty Katowice. Jak wspominali pracownicy Elwro wykonujący czasowe inspekcje maszyny, była ona najcześciej mocno zakurzona i pracowała w iście spartańskich warunkach. Na Odrze pracującej na placu budowy Huty Katowice wdrożono oprogramowanie płacowe obsługujące 17 tys. ówczesnych pracowników, kartotekę osobową, ewidencje zamówień, gospodarkę magazynową, ewidencję środków. Maszyna oprócz swych codziennych zadań, używana była także do szkoleń personelu, gdyż planowano zakup kolejnych maszyn, które miałyby się zajmować organizacja i planowaniem produkcji. Stad też i na zakurzonej Odrze z drewnianego baraku uruchamiano i testowano oprogramowanie związane z przyszłą produkcją Huty Katowice. Jak wynika ze sprawozdań, maszyna pracowała wówczas w trybie ciągłym i korzystało z niej 70 osób. W ciagu czterech miesięcy jej pracy, zanim trafiła do docelowego pomieszczenia, maszyna przepracowała 2250 godzin i w tym okresie sama jednostka centralna była wykluczona z eksploatacji w związku z awariami przez zaledwie 12,5 godziny, natomiast awarie urządzeń zewnętrznych uniemożliwiły prace maszyny przez łącznie 18 godzin.

Jedną z pierwszych, uruchomionych maszyn była Odra 1305 we wrocławskich zakładach Hutmen. Maszyna ta została uruchomiona po raz pierwszy na początku 1974 roku. Zestaw w zakładach Hutmen z czasem się rozrastał, aż zaczął zajmować całe pomieszczenie i uważany był za najbardziej rozbudowany zestaw w Polsce. Odra 1305 cieszyła się szczególna dbałością personelu ją obsługującego oraz zespołu serwisowego Elwro, albowiem właśnie ten zestaw prezentowano przez wiele lat jako wzorcowe wdrożenie komputerów Elwro. Czas biegł nieubłagane, a poczciwa Odra 1305 z Hutmenu ciągle wykonywała swoje zadania podlegając już tylko modernizacją wprowadzanym przez personel techniczny. Ta więc niewygodne delekopisy zostały z czasem zastąpione przez terminale, taśmowe pamięci przez dyskietki 5,25", a niewygodne magnetyczne dyski wymienne przez nowsze dyski o mniejszych gabarytach. Podobno chcieli ją odkupić Anglicy za 5 tys. funtów, jednak maszyna nie została sprzedana.

W obecności prasy, telewizji i pracowników nie istniejącego dziś Elwro, Odra 1305 została oficjalnie wyłączona w 18 lipca 2003 roku i przekazana do Muzeum Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej, w którym stoi do dziś - w pełni sprawna i gotowa do ewentualnej pracy.

- Chcemy, by była świadectwem polskiej myśli technicznej - przekonuje Kazimierz Śmigielski, prezes zarządu Hutmenu. - Odra wymuszała na nas przez lata sprawną organizację przepływu danych, dzięki czemu dziś dostajemy nagrody jako jeden z najlepiej zinformatyzowanych zakładów przemysłowych

30 lat pracy komputera w okresie największej rewolucji informatycznej - niesamowite. Rzecz zabawna, bo choć wówczas "odtrąbiono", że Odra z Hutmena jest ostatnim, działającym komputerem Elwro na terenie Polski, nie okazało się to prawdą. Bardzo szybko do użytkowania Odry 1305 przyznał się Zakład Odlewnictwa w Świętochłowicach oraz PKP w Ostródzie, PKP Wrocław Brochów, PKP Lublin Tatary.

Odra z Ostródy została wyłączona latem 2006 roku. Cztery lata dłużej, bo do 1 kwietnia 2010 roku Odra 1305 pracowała na stacji PKP Wrocław Brochów, gdzie przy jej pomocy zestawiano składy pociągów towarowych. W dniu 1 maja 2010 roku o godzinie 9:18 została wyłączono ostatnia, działająca Odra 1305 na stacji Lublin Tatary. Maszyna ta, poza wyłączeniami związanymi z konserwacją lub modernizacja pracowała bezawaryjnie od 1974 roku !!!

Na szczęście żadna z ostatnich Odr 1305 nie trafiła na złom czy śmietnik. Znalazły one swoje miejsce w muzeach jako świadectwo polskiej myśli technicznej. Choć oficjalnie nie wiadomo, by na terenie Polski pracował jeszcze jakikolwiek zestaw zbudowany w oparciu o Odrę 1305, inżynierowie byłego Elwro nie wykluczają takiej możliwości gdyż ich zdaniem, konstrukcja Odry przy właściwej konserwacji umożliwia pracę tego komputera przez przynajmniej 100 lat. Jeszcze dwa lata temu, grupa zapaleńców zdołała zdobyć kilka elementów Odry 1305 i trwały prace nad złożeniem z nich sprawnego zestawu komputerowego. Z tego co wiem, maszynę udało się przywrócić do życia, lecz nie udało się jej uruchomić w sposób umożliwiający jej funkcjonowanie. W związku z tym, maszynę a raczej części miały zostać przekazane jednej z placówek muzealnych. Niestety nie wiem czy do tego doszło, bo strona na której relacjonowano postęp prac została usunięta.

Piratom mówimy nie !

Z wdrażaniem Odry 1305 wiąże się jeszcze jedna, dość ciekawa historia. Cena jednostkowa maszyny (choć nie jest mi znana) była już ponoć na tyle niewielka, że urządzenia zewnętrzne niezbędne do jej uruchomienia mieściły się w kwocie zbliżonej do ceny samego komputera. Toteż odbiorcy najczęściej zamawiali dosyć skromne, jeśli chodzi o peryferia, zestawy. Zgodnie z praktyką Elwro, montażu końcowego i pierwsze uruchomienie zestawu wykonywali oddelegowani pracownicy Elwro. Montaż komputera obejmował także dostarczenie zamówionego oprogramowania i systemu operacyjnego, które należało kupić w zakładach Elwro, gdyż na terenie krajów RWPG to właśnie Elwro odpowiedzialne było za licencjonowanie systemu operacyjnego EXEC, nakładek GEORGE2 i GEORGE3 oraz narzędzi służących do programowania komputera, w tym także interpreterów języków ALGOL, FORTRAN, COBOL. Najczęściej kupowane zestawy komputerowe zamawiano z oprogramowaniem EXEC (bez nakładek GEORGE) oraz oprogramowanie związane z konkretnym zastosowaniem maszyny. Odbiorcy decydowali się na sam system EXEC z uwagi na fakt, że na prostych zestawach doskonale radził on sobie z wszelkimi zadaniami. Sytuacja dużo bardziej się komplikowała, gdy odbiorca oczekiwał rozbudowanego o wiele urządzeń zewnętrznych zestawu lub zamawiany zestaw planowano intensywnie użytkować w trybie pracy wieloprogramowej. Wówczas jedynym rozwiązaniem było zakupienie nakładki GEORGE, której cena zakupu nie była najniższa. Nic więc dziwnego, że z czasem użytkownicy końcowi postanowili ominąć procedurę zakupu licencji nakładki GEORGE i używali jej nielegalnych kopii. Praktyka taka została odkryta przez serwisantów Elwro i postanowiono zapobiec tego typu procederowi. Specjalista do spraw serwisu - Kazimierz Mazurkiewicz opracował drobną modyfikację w procesorze maszyny, uniemożliwiające instalację nakładki GEORGE natomiast nie mające wpływu na poprawną pracę komputera. Modyfikacja była na tyle prosta, że każdy serwisant znający tzw. "sekretne połączenie" na miejscu mógł odblokować możliwość instalacji nakładki GEORGE. Chyba nie trzeba dodawać, że w dokumentacji maszyny, owo "sekretne połączenie" nie było ujęte. Od tego czasu (prawdopodobnie 1973) wszystkie wyprodukowane Odry 1305 zawierały "sekretne połączenie Mazurkiewicza". Aby zapobiec ewentualnemu ujawnieniu szczegółów, była to jedna z najlepiej strzeżonych tajemnic Elwro o której wiedziało zaledwie trzy osoby (jedna działu produkcji, jedna z działu serwisowego i jedna z działu konstrukcyjnego). Tajemnica ta została zresztą ujawniona dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Takie zabezpieczenie sprawiało, że próba instalacji nakładki GEORGE wymagała zakupienia jej w Elwro i instalacji przez serwisanta, który dyskretnie usuwał blokadę na procesorze Odry 1305.

Czarne chmury nad Odrą

Pomimo faktu, że Odra 1305 była szybko zdobyła sobie opinię bardzo szybkiego i wszechstronnego komputera, inżynierom Elwro bynajmniej to nie wystarczało. Już na etapie modeli testowych, rozpoczęto prace zestawem składającym się z dwóch maszyn Odra 1305 oznaczonego wstępnie jako Odra 1305/2 oraz nad komputerem wyposażonym w dwa procesory - Odra 1307. Pomimo dość zaawansowanych prac nad takimi rozwiązaniami, prace odgórnie zostały wstrzymane, gdyż towarzysze radzieccy postanowili nieco utemperować polskie zapędy informatyczne i rozwijać przemysł komputerowy krajów RWPG zgodnie ze swoją wizją. Ale cofnijmy się kilka lat wstecz.

Nie wszystkie kraje RWPG miały możliwość rozwijania swojego przemysłu informatycznego na tym samym poziomie. Były kraje budujące swoje własne mniej lub bardziej udane konstrukcje, były też kraje które produkowały tylko urządzenia zewnętrzne, nie kompatybilne ze wszystkimi maszynami budowanymi na terenie RWPG. Rozdział pomiędzy krajami bloku wschodniego oraz resztą świata pogłębiał się z roku na rok. W zakresie gospodarki blokady agencji COCOM dawały się coraz bardziej we znaki przemysłowi krajów socjalistycznych. Dla wszystkich oczywistym był fakt, że w zakresie elektroniki, kraje RWPG będą rozwijać się zdecydowanie wolniej. Jakiejkolwiek współpracy nie sprzyjała też atmosfera tamtych lat. Widmo nuklearnej wojny jaka mogła wybuchnąć po kryzysie kubańskim z 1962 roku ciągle było jeszcze w pamięci szarych ludzi. W Związku Radzieckim od władzy odsunięto Nikitę Chruszczowa (1964 rok) między innymi w związku ze zbyt miękką polityką wobec zachodu (choć nie było to główna przyczyną). Zastąpił go twardogłowy Leonid Illicz Breżniew znany z soczystych pocałunków i nastroszonych brwi. Breżniewowi, a zarazem radzieckim towarzyszom, nie mogło się podobać, że Polacy tak sobie podpisują jakieś umowy ze zgniłymi Anglikami. To, że efektem tej umowy był szybki komputer Odra 1304 i w dodatku szybszy niż ich, jedynie słuszny i radziecki bez wątpienia nastroszyło jeszcze bardziej i tak nastroszone brwi Breżniewa. Toteż odbył rozmowę dyscyplinującą z I Sekretarzem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej - towarzyszem Władysław Gomułka. Gomułka to chłop prosty. Mieszkał w bloku, na technice się nie znał, Breżniewowi czasem się postawił, ale w sprawach techniki ryzykować nie warto. Już raz dostał po uszach za dopuszczenie do produkcji samolotu TS Iskra, a jak jeggo konstruktor - inż. Tadeusz Sołtyk (jeszcze przed wojna brał udział w projekcie PZL-23 Karaś i PZL-43 Sum) zabrał się za projektowanie kolejnego samolotu T-16 Grot, to kazał natychmiast zamknąć projekt, a Sołtyk niech zajmie się projektowaniem silników okrętowych (niektórzy twierdzą, że decyzja ta była ekonomiczna, a nie polityczna... a świnie potrafią latać). Toteż Gomułka obiecał dopasować polski przemysł komputerowy do radzieckich wizji, za co dostał soczystego buziaka, święty spokój i wakacje w Bułgarii, a nie na Kamczatce.

A jak Elwro radziło sobie z centralnym planowaniem w Moskwie o tym już w kolejnym odcinku...

 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
pamix   7 #1 02.01.2016 20:11

Bardzo wciągając seria. Gratuluję i czekam na ciąg dalszy.

ajp.c0.pl   5 #2 03.01.2016 12:32

Sto lat pisania na DP ;)

  #3 03.01.2016 12:38

Pracowałem na tym komputerze ...

jacekborys   2 #4 03.01.2016 13:21

"Aby zapobiec ewentualnemu ujawnieniu szczegółów, była to jedna z najlepiej strzeżonych tajemnic Elwro o której wiedziało zaledwie trzy osoby (jedna działu produkcji, jedna z działu serwisowego i jedna z działu konstrukcyjnego). "

... a nie jakieś zabawy w DRM-y.
A jak to zabezpieczenie w praktyce wyglądało - wtajemniczony serwisant chował się z lutownicą na chwilę, podmieniał kondensator czy obcinał kombinerkami odpowiedni drucik?

macminik   15 #5 03.01.2016 13:23

@jacekborys: z tego co zrozumiałem, polegało na usunięciu pewnego połączenia, wiec raczej ucinał drucik

  #6 03.01.2016 13:27

to jest Erich Honecker a nie Władysław Gomułka

  #7 03.01.2016 13:49

Breżniew całuje Honecker'a

revcorey   6 #8 03.01.2016 14:10

Wiecie jak patrzę na te płytki itd. To sobie myślę kurcze jaka to była sztuka. Dziś można kupić matrycę FPGA za rozsądne pieniądze i nawet zrobić swój własny prosty CPU. Elementy SMD, procki za grosze itd. Jest tyle możliwości.
A wtedy? Dosłownie sztuka i wiedza na najwyższym poziomie z wielu dziedzin.

  #9 03.01.2016 14:30

Mała wątpliwość, na zdjęciu Breżniew całuje chyba Honekera

necavi   6 #10 03.01.2016 14:43

@macminik: "...lecz nie udało się jej uruchomić w sposób umożliwiający jej funkcjonowanie".
Pewnie chodzi o ten egzemplarz z tematu http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=5854367#5854367

Również http://www.muzeumkomputerow.edu.pl/ekspozycje/index.html chwali się posiadaniem 1305, ale chyba mają tylko jednostkę centralną.

Gratuluję wytrwałości w pisaniu i czekam na następne artykuły. Może coś o Robotronie? Ta firma posiada dobrze opracowaną stronę i działające forum... w języku niemieckim.

  #11 03.01.2016 15:23

Niesamowity ten cykl artykułów.Dziękuję bardzo!!!
:)

  #12 03.01.2016 15:26

Fajny temat

  #13 03.01.2016 15:49

W dziedzinie układów scalonych warto wspomnieć o pracach polskiego prof. Ambroziaka, który opracował chemiczną stronę masowej produkcji układów scalonych. Jeszcze w bloku wschodnim uważa się go za człowieka, który "rozpracował" fotolitografię na krzemie.
Jeżeli chodzi o ruskie układy serii K, to tutaj mam bardzo dużo informacji. Po pierwsze, ruskie układy były kopiowane z not katalogowych układów zachodnich. Nie z samych układów. Czyli "Towarzysze inżynierowie, zachód coś takiego zrobił, fajnie to wygląda, pomyślcie jak to zrobić u nas". Przypominam, że poprzednim krokiem były hybrydy serii LOGIKA, rozmiaru pudełka zapałek. Ale nie to było problemem (bo np. linie 1811 były szybsze niż oryginalne 74rki), ale potworna fizyczna zawodność układów wynikająca z niedbałej i przesadnie oszczędnej produkcji. Układy te pakowane były w obudowy z tworzywa przepuszczającego wilgoć (brązowe błyszczące) lub wręcz higroskopijnego (brązowe matowe), tudzież cholera wie w co (czerwone matowe), rzadziej w sprasowywane wytłoczki z aluminium + podkładki izolacyjne na nóżki (srebrne malowane emalią na czarno). Dodatkowo importujący te elementy Niemcy znaleźli na strukturach... smar. Tak, na tych płytkach, które muszą być sterylnie czyste bo do nich lutuje się wyprowadzenia. Ogólna rosyjska zasada to "im bardziej pozłacany układ, tym wyższej jest jakości".
Problemem czechosłowackich układów były stopnie wyjściowe. Otóż układ psuł się tak pięknie, że jego wyjście działało albo w stanie niskim, albo w wysokiej impedancji. Tego nie sposób stwierdzić prostym testerem TTL, a w przypadku podłączenia dużej grupy układów zaczyna się nieprzewidywalny wpływ zakłóceń. Mam tak uszkodzonych układów ok. 200 sztuk, wszystkie wymieniałem. Niepewne czeskie źródła podają, że jest to spowodowane oszczędnością, jaką inżynierowie postanowili zrobić "konwertując" schematy układów CMOS na TTL.

Davka   3 #14 03.01.2016 16:21

Brawo! Świetne artykuły

MaryiaN   4 #15 03.01.2016 16:28

Błędny podpis pod ostatnim zdjęciem "Breżniew (po lewej) całuje Gomułkę." Breżniew całuje Honeckera, przywódcę NRD.

macminik   15 #16 03.01.2016 16:53

@MaryiaN: Właśnie miałem wątpliwości.... bo zdjęcie Breżniewa z Honeckerem było też inne (wówczas Breżniew był w okularach), no ale może rzeczywiście to Honi. Tak czy inaczej, buziaczki Breżniewa to klasyka...

macminik   15 #17 03.01.2016 16:57

@revcorey: To prawda, zresztą widać to po współczesnych i dawnych konstrukcjach i instrukcjach serwisowych. Te z Apple pochodzące z końca lat osiemdziesiątych i początku dziewięćdziesiątych wskazywały jak szukać usterki. Poźniej jak szukać uszkodzonego modułu, a obecnie jak wymienić wszystko.

mmm777   4 #18 03.01.2016 17:12

Autor zapomniał dodać, że to to tylko za strasznych czasów komuny odgórnie narzucano Polsce decyzje w gospodarce - teraz jest to praktyka całkowicie nieznana ;)

Warto poinformować młodszych, że za tow. Breżniewa (tak gdzieś do początku lat 80.) PKB ZSRR wzrosło *trzykrotnie*, rosnąc po 10% rocznie....
A za tow. Gomułki gospodarka Polski rosła 2× szybciej niż teraz...
Więc chyba jednak warto nie przesadzać z krytyką ich decyzji :)

@necavi
http://nrdblog.cmosnet.eu/2012/04/zegnaj-nrd-extra-kombinat-robotron/#axzz3wCHqlmxY

  #19 03.01.2016 17:18

@MaryiaN: tak, tj.Honecker
Pozdrawiam st.Gwardię
Rocznik 1944

mly   6 #20 03.01.2016 17:37

"To właśnie w tym okresie pojawiają się takie komputery jak Apple I i Apple II, Commodore VIC-20 czy Commodore C-64, 8-bitowe konstrukcje Atari czy produkty Sinclaira. A w tle nasza poczciwa Odra 1305 z korzeniami w końcówce lat sześćdziesiątych."

Ale było też i tak >>>>

Jacek Karpiński w latach 1970-1973 zaprojektował pierwszy w kraju minikomputer – K-202, na układach scalonych małej i średniej skali integracji. Jednostka centralna wyposażona była w pamięć stałą i operacyjną, które można było rozszerzać. Mimo początkowego zainteresowania projekt został odrzucony przez peerelowską administrację.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/ba/K-202_minicomputer.jpg...

Zaprojektowany i wykonany K-202 pracował z szybkością miliona operacji na sekundę (szybciej niż komputery osobiste 10 lat później).

źródło:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Karpiński

macminik   15 #21 03.01.2016 17:52

@mly: teoretycznie masz rację, problem jednak z Karpińskim był taki, że swoje konstrukcje oparł na układach (głównie) które były niedostępne w krajowej produkcji. Nikt nie mógł sobie pozwolić na to, by importować tyle elektroniki na komputer Karpińskiego co do którego istniało jeszcze wiele wątpliwości czy jest to tylko i wyłącznie jego konstrukcja (ponoć zajmował się szpiegostwem przemysłowym na rzecz PRL). Więc wybór był taki:
1 - robimy nowoczesne komputery Karpińskiego wiedząc, że i tak nie będziemy ich mogli produkować z powodu braku części
2 - robimy mniej nowoczesne komputery na które nas stać i które możemy produkować.

Tyle jeśli chodzi o Karpińskiego.

revcorey   6 #22 03.01.2016 18:09

@mmm777: PKB PRL skończyło galopować jak kończyła się powojenna odbudowa i trzeba było robić coś więcej niż stawianie szkół i przerzucanie cegieł.Później próbował to towarzysz Edward robić kredytami ale źle je wydawano a infrastruktura nie wydoliła.
Cóż ZSRR zbroiło się. PKB to dość słaba miara.

mmm777   4 #23 03.01.2016 18:15

@macminik: K. reklamował swoją maszynę jako *konkurencję do mainframe*. Dla fachowców było oczywiste, ze to bzdura. Ale - wyższe kierownictwo mogło uwierzyć (a K. miał sukcesy na koncie...), że można zamiast szaf postawić tanie pudełko - i programy związane z mainframe'ami by poszły do kosza. Oczywiście, po paru latach stało by się jasne i dla kierownictwa, że K. to kanciarz, ale co by zostało stracone, to by zostało... Może właśnie dlatego tak energicznie go usadzono...
Poza tym: oprogramowanie. Zapewne K. gotów był obiecać, że wszystko jego ludzie napiszą...
No i importowane części - a USA tak lubią sankcje...

revcorey   6 #24 03.01.2016 18:17

@macminik: Dodałbym jeszcze tak.
K-202 jest silnie mitologizowany w Polskim necie. Jak zauważyłeś to był składak z części z zagranicy i tu już powinna być wątpliwość jeśli idzie o jego rzekomą wydajność. Ale dobra przyjmuję napisano naprawdę wyżyłowany soft na niego.
Komputer działał asynchronicznie! Nie jest zaskoczeniem że komputery asynchroniczne w niektórych operacjach są szybsze od komputera synchronicznego ale jak pokazała historia wygrały te drugie.
Po trzecie przynajmniej część z nas tu jest inż. Także po proszę testy a nie pogłoski typu że 10 razy szybciej itd. Proszę o twarde liczby. Bo autorem tych rewelacji był głównie karpiński i ktoś z jego teamu.
IBM PC(bo o te chyba chodziło w porównaniu) miały być dla mas.
PS. K-202 przecież się odrodził w dużej mierze jako mera 400 a sam karpiński za granicą kariery nie zrobił.

Autor edytował komentarz.
  #25 03.01.2016 18:24

'To właśnie w tym okresie pojawiają się takie komputery jak Apple I i Apple II, Commodore VIC-20 czy Commodore C-64, 8-bitowe konstrukcje Atari czy produkty Sinclaira. A w tle nasza poczciwa Odra 1305 z korzeniami w końcówce lat sześćdziesiątych.'
Wszystko to prawda, ale nie można porównywać zastosowań tych komputerów. Wszystkie wspomniane 'pre-pecety' nie nadawały się do pracy wielozadaniowej. Odra, to był Mainframe, że tak powiem, a na tamtych można sobie było, co najwyżej, pograć w gierki i napisać CV. Zupełnie inne targetowanie.

macminik   15 #26 03.01.2016 18:27

Generalnie lubimy tworzy mity wobec konstrukcji, które z różnych, czasem wręcz banalnych powodów nie trafiły do produkcji seryjnej/ gdyby trafiły, byłyby dobre lub bardzo dobre, a jak nie trafiły to są mityczne i wybitne.

  #27 03.01.2016 18:55

Hej Revcorey gratuluję wiedzy, skoro wiesz jak zrobić własny procesor, może coś zaprezentujesz?

  #28 03.01.2016 18:57

"Choć oficjalnie nie wiadomo, by na terenie Polski pracował jeszcze jakikolwiek zestaw zbudowany w oparciu o Odrę 1305, inżynierowie byłego Elwro nie wykluczają takiej możliwości gdyż ich zdaniem, konstrukcja Odry przy właściwej konserwacji umożliwia pracę tego komputera przez przynajmniej 100 lat"
KURDE!!! A dzisiaj na jakiegoś szmatławego MAC-a albo innego śmiecia PC-towego, dostaniemy max 5 lat, jeśli wykupimy dodatkową gwarancję za równowartość ceny komputera! O Komputera! O mores..!!

Mark7   5 #29 03.01.2016 19:16

@mmm777: No a w Albanii to było jeszcze lepiej. Produkcja lokomotyw wzrosła o 100%. Zamiast 1 wyprodukowali 2!!!

  #30 03.01.2016 21:03

Co do K202 - to niestety mitologia propagandowa III RP. Z dostępnej dokumentacji istnieją fragmenty technicznego opisu od Dataloop - co prawda okropnie tłumaczonego, ale w tamtych czasach niewielu znało angielski informatyczny. Tam są zastrzeżenia MB Metals i Dataloop do K202. O ile jeszcze można zrozumieć brak resetu przy spadku napięcia, to pozostałe wskazują, że Karpiński postanowił wywinąć z oprogramowaniem taki sam numer jak przy KAR-65, gdzie mu soft napisali studenci. Tyle, że napisanie programu kolejkującego jeszcze można dać jako projekt zaliczeniowy, ale nie kompilatory kilku języków programowania.
Jeszcze większego "wała" sugeruje niewyprowadzenie szyny systemowej. Nie wiem który inżynier tego nie robi, Karpiński pozostał przy kanałach szeregowych. Prawdopodobnie chodziło o to, by nie wydało się zbyt szybko, że w maszynie asynchronicznej blok sterowania musi działać szybciej niż najszybszy z pozostałych bloków, co zbyt szybko kończy ścieżkę upgrade. Działania Amepolu z lat 80-tych sugerują, że podniesienie szybkości przez użycie szybszych układów TTL już uniemożliwiało pracę, bo sterowanie, pełniące rolę "poczciarza" między pozostałymi blokami procesora, musiałoby pracować z niewyobrażalną wówczas szybkością.

Krojo   2 #31 03.01.2016 22:10

U mnie tylko to zostało po odrze ;) http://pl.tinypic.com/r/14mrnzk/9

no jeszcze kabel połączeniowy .. nie wiem ilu parowy ale ze 40 kilo waży , no i przewijak noo i kilka smaczków :)

Autor edytował komentarz.
eimi REDAKCJA  16 #32 03.01.2016 22:59

Fajny tekst, ale te polskocentryczne fantazje o radzieckich towarzyszach... Mocno fantazyjne. W produkcji komputerów w bloku wschodnim przodowała Białoruś, nie Polska.

Jeśli jesteście zainteresowani, to mogę przygotować artykuł o historii techniki komputerowej w ZSRR. Czytam po rosyjsku, no i w redakcji mamy świetnego rusycystę Macieja :-)

macminik   15 #33 03.01.2016 23:14

@eimi: wówczas Białoruś nie istniała. Była republiką. Nie ma tu nic z polskocentryzmu. Odra była najszybszym komputerem RWPG a ZSRR miało inne wizje ... Może i nie do końca pozbawione sensu, ale z pewnością niewygodne dla tych, co chcieli samodzielnie konstruować maszyny liczące.

Autor edytował komentarz.
okokok   12 #34 03.01.2016 23:15

Świetne! Sto lat blogowania!

Autor edytował komentarz.
okokok   12 #35 03.01.2016 23:16

@eimi: Ja bardzo chętnie poczytam :-)

Saphrii   10 #36 03.01.2016 23:57

Przeczytałem z przyjemnością kolejną część i z wytęsknieniem czekam na dalsze! :)

eimi REDAKCJA  16 #37 04.01.2016 08:37

@macminik: Istniała, istniała. Była nawet rozpoznawana jako niezależny członek ONZ. Podobnie jak Ukraina. No ale to do artykułu później. :D

macminik   15 #38 04.01.2016 08:46

@eimi: Może i była, ale była ciągle jednym z puzzli ZSRR. Suwerenność otrzymała dopiero w 1990 roku. Ale to już takie polityczne zawiłości bez większego wpływu na ogólny temat.

Ciero   6 #39 04.01.2016 09:35

Jedna z najciekawszych serii. :)

Pozdrawiam.

Szern   7 #40 04.01.2016 10:43

@eimi: Tak się składa, że miałem przyjemność funkcjonować na Odrach, ICL-ach i Riadach (w Centralnym Ośrodku Informatyki Górnictwa i Energetyki). Technika komputerowa w ZSRR istniała ale... Po pierwsze jakość wykonania tych komputerów była tragiczna. O ile Odry były zbliżone jakościowo (bezawaryjność) do ICL-i, to Riady były wręcz tragiczne w użytkowaniu i używano ich w Polsce wyłącznie ze względów ideologicznych. Odra w praktyce bardzo mocno odbiegała od elektroniki produkowanej w krajach RWPG. Po drugie radziecka myśl techniczna garściami czerpała z rozwiązań zza Odry, kompletnie ignorując tematykę licencji i praw autorskich.
Z Białorusią to trochę przesadziłeś. W latach dziewięćdziesiątych przywiozłem z Moskwy drukarkę atramentową wyprodukowaną w Białorusi, która była niezbyt dokładną kopią pewnej zachodniej drukarki. Problem polegał na tym, że złącze do głowic było wykonane tak niestarannie, że oryginalne głowice nie zawsze chciały działać w tej drukarce (podobnie zresztą jak głowice białoruskie, paradoksalnie droższe niż zachodnie oryginały). Nawet Centronics tej drukarki był nieco przerobiony, dołączano jednak do niej kompletną dokumentację pozwalającą poprawić to we własnym zakresie, ale to już temat na oddzielny artykuł...

En_der   9 #41 04.01.2016 10:58

@eimi: Zaraz tam artykuł Red.naczelny - Wy dawajcie ... tak po ludzku - Wpis na blog.
PS.
Nie tolko, Wy Redaktorze bukwy ruskije znajetie - Nie tolko ;)

macminik   15 #42 04.01.2016 11:34

@En_der: Niektórzy mieli w szkole i dla nich to normalne, dla późniejszych znajomość cyrilicy to już wiedza tajemna...

GBM MODERATOR BLOGA  19 #43 04.01.2016 12:29

I z Tobą również @macminik :-)

Oby tak dalej!

En_der   9 #44 04.01.2016 12:30

@macminik: Nawet całe pokolenia miały... , a ja też załapałem się być, tym niektórym :) Patrząc z perspektywy czasu, to wcale nie był zły element sojuszu, bo politykierzy i ustroje się zmieniają, a wiedza i umiejętność pozostaje.

macminik   15 #45 04.01.2016 13:02

@En_der: Widzisz, jak mnie przymuszano do nauki j. rosyjskiego w szkole, to byłem oporny bo po co się uczyć kacapa, jak angielski to przyszłość. Więc uczyłem się tyle o ile... byle trójcyna (dwójeczka to pałeczka wówczas) wystarczała. A dziś żałuję, trzeba było się uczyć na piąteczki. Bo dziś spikających jak psów, a gawarit pa ruski to mało kto. A tam ludzi mnogo i potencjał spory.

SlawekB44   2 #46 04.01.2016 13:20

Macminik artykuł bardzo dobry, moje uznanie.
K202 nigdy nie konkurował z żadną Odrą. Był MINI-komputerem, o klasę lepszym od pozostałych światowych konstrukcji.. W Polsce konkurencyjny projekt tworzyła MERA i na kolejne produkty o nazwach od Mera300 w górę, choć wielokrotnie gorszych, dewizy się znalazły. K202 tworzył zespół młodych i zdolnych informatyków pod przewodnictwem Karpińskiego. Nazywanie jednak K202 składakiem, świadczy jedynie o wiedzy na poziomie współczesnego „składaka”, który po wrzuceniu paru elementów w blaszane pudło widzi w lustrze geniusza komputerowego. Jak widzieli Karpińskiego inni :
http://ryszardtadeusiewicz.natemat.pl/93613,k-202
Problemem nie był zakup podzespołów za dolary, problem zaczynał się gdy takowe urządzenie Polska musiała sprzedać innym członkom RWPG. Walutą był rubel transferowy przeliczany w stosunku 1 rubel równy ok. 1,5 dolara. Od NRD kupowaliśmy np. dziurkarki kart perforowanych już za 24 tys rubli (ok 40000$), a bracia radzieccy „mieniali” się z nami 1 statek przetwórnia ryb, na 1 samochód Kamaz.
Cud gospodarczy w kacapii również nie spadł z nieba, był świadectwem przemyślanej strategii.
Ze zrujnowanej wojną Polski, w latach 1944 -1946 wywieziono ponad 200000 wagonów sprzętu.
Maszyny, obrabiarki, szyny, kable, wagony, parowozy itp. , co dało się wyrwać z fundamentów jechało do matuszki Rassiji. Inne kraje RWPG, również zaznały „bratniej” pomocy tego typu.
Oczywiście oszałamiające sukcesy białoruskich twórców informatycznych dotarły i do Polski.
Cuda techniki o nazwie Mińsk(numeracji nie pomnę, bodaj 22?) biły na głowę produkty polskie i zachodnie jedną podstawową zaletą. Normą na środki czyszczące – ok. 20 litrów spirytusu 96% na zestaw. Mińsk nie był samolubem i czyścili się głównie serwisanci wznosząc toasty za bratnią współpracę, w rzadkich przerwach gdy Mińska nie naprawiali.
Odra 1304 z ok. 10 litrami na zestaw, też dawała żyć, a 1305 z 1,5 litra była już tylko smutnym wspomnieniem dawnej świetności Elwro.
Szkoda pominąć tzw. bułgarską ścieżkę, czyli producentów fenomenalnych pamięci masowych, czyli pamięci taśmowych i dysków, 8, 30 .. ponoć aż do 400MB(wymienne talerze). Te cuda techniki kochały serwisantów gardząc współpracą z operatorami. Taśma, lub dysk nagrana na jednym napędzie, winna być odczytana na dowolnym innym. Temu burżuazyjnemu przesądowi bułgarska myśl techniczna dała słuszny odpór, stąd albo serwisant cały czas ustawiał tzw wymienność nośników, albo sprytny operator zaznaczał co na którym nagrał i przez kilka dni mógł pracować. Gdy np. dysk nie czytał tego co sam nagrał, wołano serwisanta, który ręcznie ustawiał położenie głowic .
Wielbicieli ogromnego rozwoju PRL zapraszam do oglądania zdjęć sklepów z lat 60, 70 i 80.
Stary dowcip mawiał:
„Przed wojną na szyldzie sklepowym pisało RZEŹNIK, a w sklepie było mięso, po wojnie szyld głosił MIĘSO, a w sklepie był rzeźnik”.

Szern   7 #47 04.01.2016 13:51

@macminik: Ja też broniłem się w podstawówce rękami i nogami przed "ideologiczną" nauką języka, ale... Po jakimś czasie zorientowałem się, że księgarnia techniczna zawalona jest świetnej jakości literaturą komputerową (głownie tłumaczenia, ale nie tylko) pięknie wydaną i w groszowych cenach. Jeszcze później wyjechałem do Rosji na jakiś czas i przekonałem się, że język służy przede wszystkim do komunikacji, a nie jest tylko polityczną indoktrynacją. W dodatku już w ogólniaku trafiłem na mądrą nauczycielkę rosyjskiego (ileż jej krwi napsuliśmy...) i zacząłem się do tego języka przykładać. Generalnie opłaciło się, choć dziś korzystam z niego sporadycznie, a co przydatności języka rosyjskiego w rozwoju zawodowym to jednak nie demonizowałbym jego znaczenia obecnie (wyłączając interesy z rosyjską mafią, ale nawet tam w dalszym ciągu ważniejszy jest kałach i zdrowa wątroba niż znajomość języka).

En_der   9 #48 04.01.2016 14:21

@Szern: ... a co przydatności języka rosyjskiego w rozwoju zawodowym to jednak nie demonizowałbym jego znaczenia ... - Ściana wschodnia kraju, ma na ten temat zgoła odmienne zdanie :) ... - obecnie (wyłączając interesy z rosyjską mafią, ale nawet tam w dalszym ciągu ważniejszy jest kałach i zdrowa wątroba niż znajomość języka). - Pokutujący mit, być może utwierdzony marnym kinem typu film PSY - Dzisiaj niepasującym absolutnie do rzeczywistości.

Szern   7 #49 04.01.2016 14:31

@En_der: Cóż, nie neguję, bo moje doświadczenia w tym względzie pochodzą z poprzedniej dekady (ale nie z kina). Jeśli się mylę i jest tak jak piszesz, to autentycznie się cieszę. :)

eimi REDAKCJA  16 #50 04.01.2016 15:54

@En_der: rednaczowi nie wypada pisać blogów na łamach portalu, któremu naczelnikuje... :) Jeszcze by się komu wpis spodobał i by na niego zagłosował, a potem co? :)

revcorey   6 #51 04.01.2016 17:20

@Anonim (niezalogowany): Marność nad marności. Ja nie muszę wiedzieć jak go zrobić bo nie mam potrzeby, ale sobie czasami czytam i możesz nie uwierzyć ale ty też możesz to zrobić nie boli!
Projektów w vhdl masz trochę, ludzie sobie nawet na płytkach spartan II robią. Są to dość proste 'cpu'.
Ludzie w tym siedzący nawet robili na lepszych fpga ciekawe rzeczy.
Chociaż z srugiej strony potrafię robić inne ciekawe rzeczy.

En_der   9 #52 04.01.2016 19:37

@eimi: Wypada - nie wypada, ale odznaka blogera ... do kolekcji, piechotą nie chodzi :)
PS.
Oj!, sorki - Po wnikliwej inwigilacji profilu - Jednak odznaka już jest

Autor edytował komentarz.
olmeca   11 #53 05.01.2016 00:33

@macminik: Nie ma bardziej znanego obrazu niż ten, który zamieściłeś. Jest on nawet upamiętniony muralem na Murze Berlińskiem i jest to tylko i wyłącznie Honecker i Breżniew.
http://www.kgnat.pl/album46_berlin2014/berlin2014/03_brezniew.jpg

  #54 05.01.2016 04:22

Gdzieś kiedyś czytałem, że cały system informatyczny Hutmena, oparty na 1305 i dodatkowym oprzyrządowaniu, kosztował ok. 4 mln złotych. Dla porównania, Fiat 126p w tamtych czasach to wydatek ok. 70 tys. zl.

revcorey   6 #55 05.01.2016 15:09

@macminik: Wiedziałem że coś kiedyś o k202 czytałem na wrocławskich stronach
http://pti.wroc.pl/html/pdf/historiaInformatyki/K202_INFORM%209_10_1981.pdf

macminik   15 #56 05.01.2016 16:38

@revcorey: O dokładnie to. Konstrukcja mocno przereklamowana i trudna do produkcji w naszym układzie geopolitycznym. Nic dodać, nic ująć. Dzięki za linka bo dokument bardzo interesujący.

  #57 05.01.2016 19:28

Po drodze była jeszcze Odra 1325 i to ona miała tzw."kanał przemysłowy", zegar czasu rzeczywistego i dodatkowy rodzaj przerwania - priorytetowe. W Elwro opracowano dla niej specjalne rozszerzenie podstawowego systemu operacyjnego (EX2P). Pracował m.in. w Okręgowych Dyspozytorniach Mocy.

macminik   15 #58 06.01.2016 17:08

@śświadek (niezalogowany): Odra 1325 nie była po drodze, tylko po 1305

  #59 08.01.2016 23:21

@macminik: Odra 1325 była pierwszym komputerem zbudowanym na obwodach scalonych (prototyp w roku 1968, projektowany jako jednostka mobilna dla wojska) - była to najskromniejsza maszyna z serii 1300 ( max. 32 ksłow pamięci operacyjnej, lista rozkazów realizowana układowo [brak mikroprogramowania], niektóre - np. zmienny przecinek - programowo, brak kanałów autonomicznych..).George 3 nie mógł pracować na tej maszynie. Produkcja w wersji cywilnej ruszyła przed Odrą 1305. (Wikipedia podaje nieprawdziwą informację, że Odra 1325 była rozbudowaną wersja Odra 1305)

macminik   15 #60 09.01.2016 09:07

@Anonim (niezalogowany): Adam Urbanek wskazuje na datę rozpoczęcia produkcji Odry 1325 1973 rok

  #61 21.01.2016 13:03

Wnikliwy tekst, gratuluje. Autor włożył wiele pracy. Zna się na rzeczy, gorzej ze znajomością historii. Zdjęcie nie przedstawia Breżniewa całującego się z Gomułką. Ale to już drobiazg. Błędów nie robi ten, co nic nie robi. Na zdjęciu jest Gomułka oraz Erich Honecker. Pozdrawiam, Jerzy L.

  #62 21.01.2016 13:04

W poprzednim komentarzu miałem na myśli Breżniew i Honecker, a napisałem Gomułka i Honecker. Sorki, Jerzy L.