Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Genialne klocki i niezwykły inżynier Piotr Palczewski

12 października 1932 roku pewien Duńczyk - Ole Kirk Christiansen postanowił założyć firmę produkującą drewniane klocki umożliwiające budowanie dzieciom zamków. Klocki i drewniane zabawki produkowane przez Christiansena bardzo szybko zdobyły wielką popularność na terenie Danii i jego firma już w 1934 roku zyskuje doskonale znaną dziś nazwę - LEGO. Firma LEGO w 1947 roku kupuje pierwszą maszynę do odlewów z tworzyw sztucznych i od 1949 roku produkuje dobrze nam dziś znane klocki LEGO. Charakterystyczny napis LEGO stanowi dziś gwarancję zabawek bezpiecznych, rozwijających wyobraźnie i twórcze myślenie. Niektóre zestawy stanowią świetny poligon doświadczalny dla najmłodszych konstruktorów i inżynierów, a moim zdaniem zalet klocków LEGO nie sposób dziś przecenić.

Dziś jednak chciałem wam jednak opowiedzieć o tym, że klocki LEGO to nie tylko zabawki, ale świetna platforma do budowy całkiem zaawansowanych urządzeń i... droga do zawodowego sukcesu i rozwoju o czym, mam nadzieję, przekona was inż. Piotr Palczewski - konstruktor pierwszej na świecie drukarki 3D zbudowanej właśnie z klocków LEGO.
Z Piotrem spotkałem się na targach SyMas na EXPO w Krakowie. Są to coroczne spotkania przedsiębiorców zajmujących się obróbką, magazynowaniem i transportowaniem materiałów sypkich. Skąd więc tu klocki LEGO ? Otóż Grupa Wolff wspierająca młodych, polskich inżynierów na swoim stoisku stworzyła dla Piotra stanowisko, na którym każdy ze zwiedzających targi oraz wystawcy prezentujący na targach swoje produkty, mogli się zapoznać z jego drukarką 3D wykonaną z klocków LEGO. Biorąc pod uwagę fakt, że goście targów SyMas mają nieco inne zainteresowania niż drukarki 3D (na całych targach naliczyłem ich aż trzy, a stoisk było ponad sto), właśnie drukarka Piotra wzbudzała ogromne zainteresowanie bez względu na wiek i preferencje zwiedzających.
O spokojną rozmowę z Piotrem wcale nie było łatwo. Niemal przez cały czas wokół jego drukarki stali widzowie i z tego co zauważyłem, sporo przedsiębiorców obecnych na targach. Udało mi się poprosić Piotra o rozmowę z której dowiedziałem się, że drukarka 3D z klocków LEGO to wcale nie jest jego pierwszy wyczyn.

Może na początku powiedz coś o sobie. O ile wiem, jesteś studentem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Jestem studentem Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie z Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Robotyki, kierunek - Mechatronika. Obecnie jestem na piątym roku i zdobyłem już tytuł inżyniera, natomiast zdobycie tytułu magistra jest jeszcze przede mną. Interesuję się robotyką od dosyć dawna. Powiedziałbym, że moje zainteresowania obecnie zostały mocno ukierunkowane na drukarki 3D, a moją pracą inżynierską była właśnie drukarka 3D z klocków LEGO. Jest to pierwsza na świecie drukarka 3D zbudowana z klocków LEGO.

Pierwsza na świecie ?

Dokładnie tak. Jest to pierwsza drukarka 3D skonstruowana w pełni z klocków LEGO, oprócz głowicy.

A skąd pomysł, aby budować takie rzeczy z klocków LEGO ?

Ja od dziecka lubiłem konstruować z klocków LEGO i tak mi już zostało. Obecnie jestem Lego-Fanem. Trzeba też powiedzieć, że na moim kierunku przez cały jeden semestr mieliśmy przedmiot na którym składaliśmy klocki LEGO i dostawaliśmy za to oceny, zaliczenia.

Czyli genialny kierunek ?

Tak, genialny kierunek, ale niestety tak było tylko z jednego przedmiotu.

W folderze przeczytałem, że to nie był Twój pierwszy projekt z klocków LEGO, gdyż pierwszym takim projektem był biletomat z klocków LEGO. Jak doszło do budowy biletomatu ?

To było na przedmiocie Elementy Pomiarowe i Wykonawcze w Mechatronice i na tym przedmiocie każdy z nas miał za zadanie zająć się opracowaniem różnych rozwiązań technologicznych w danych urządzeniach oraz analizą tego. Niektórzy wybrali sobie np. sondę, inni, tak jak ja, biletomat, jeszcze ktoś sobie wziął kosiarkę automatyczną. Chodziło o to, aby przeanalizować problem, zaprezentować go i przedstawić swoje własne rozwiązanie. Na ostatnich zajęciach stwierdziłem, że fajnie będzie jak moją propozycję poddam wizualizacji w ciekawy sposób, czyli podaną w formie urządzenia wykonanego z klocków LEGO.

Czyli pozostali koledzy nie wpadli na pomysł, aby zbudować coś z klocków LEGO ?

Nie. Oni przedstawili tylko teoretyczne założenia. Pomysł aby użyć klocków LEGO to moja własna inwencja. Spodobało się to prowadzącemu i kolegom także. Zawsze to coś innego, nie tylko suche rozwiązania teoretyczne, ale działające rozwiązanie. Coś się rusza, coś się dzieje.

Więc może też był to pierwszy biletomat zbudowany z klocków LEGO ?

Nie wiem. Tego akurat nie wiem, ale to możliwe (śmiech).

Wróćmy do prezentowanej tu drukarki 3D. Projekt samej konstrukcji, bo to jest część mechaniczna jak i oprogramowanie niezbędne do jej działania, czy opracowanie części mechanicznej zajęło dużo czasu ?

Cały projekt zajął mi jeden rok, ale wiadomo, nie pracowałem nad nim codziennie, bo w międzyczasie pracowałem i uczyłem się. Natomiast najważniejsza była faza koncepcyjna, a więc pomysł co będę robił, następnie w jaki sposób to można skonstruować, w jaki sposób rozwiązać problemy związane z budową takiej drukarki. Musiałem też zapoznać się z fachowymi materiałami, jak dane problemy rozwiązuje się w świecie rzeczywistym drukarek 3D i maszyn CNC. Następnie konstruowałem prototyp, na którym musiałem sprawdzić jakie są możliwości klocków LEGO wynikające z ich specyfiki, a więc powtarzalność, dokładność. Później rozpocząłem pisanie programu komputerowego, który przetworzy g-code na język zrozumiały dla drukarki i zacznie sterować poszczególnymi serwomotorami i to pochłonęło naprawdę bardzo dużo czasu. Zwieńczeniem całej pracy było rozpoczęcie prac nad konstrukcją samej części mechanicznej. Była to taka wisienka na torcie mojej pracy. Część programistyczna była najcięższym zadaniem. Później to była już sama przyjemność. Tutaj takie kółko zębate, tam to tak będzie się poruszać… zresztą projekt miał już swój szkic części mechanicznej i wiadomo było, że całość będzie się poruszać na kółkach zębatych i zębatkach. Wówczas wszystko już było niemal rozwiązane i przemyślane.

Czyli byłeś zarówno inżynierem jak i programistą ?

Jedno drugiego absolutnie nie wyklucza. Mechatronika łączy w sobie informatykę, mechanikę i robotykę.

To prawda, ale w świecie przemysłu oddzielnie funkcjonuje zespół odpowiedzialny za mechanikę, oddzielnie za zespół odpowiedzialny za oprogramowanie.

Tak, ale w takich małych projektach trzeba być multidyscyplinarnym.

Ok. Czyli jedynym elementem tej drukarki, który nie jest wykonany z klocków LEGO jest sama głowica ?

Ściślej mówiąc to głowica i szklany blat nie pochodzą z zestawów LEGO.

Z tego co zauważyłem, drukarka pracuje na czterech silnikach. One sterują głowicą w pionie i poziomie ?

Dokładnie rzecz biorąc, to są serwomotory, a więc silniki ze sprzężeniem zwrotnym. Można im zadać konkretny kąt obrotu o jaki mają się obrócić i one o tym wiedzą, czyli to nie są silniki krokowe, w których zadajemy im kąt obrotu, ale nie wiemy czy one to zadanie zrealizowały. Serwomotory po otrzymaniu zadania obrotu wykonują je i zwracają informacje, czy zadanie zostało wykonane zgodnie z rozkazem. Rzeczywiście mój projekt bazuje na czterech serwomotorach. Trzy z nich odpowiadają za ruch wzdłuż osi XYZ, natomiast czwarty serwomotor jest odpowiedzialny za podawanie materiału. On jest odpowiedzialny za to, czy materiał ma być podawany czy jest akurat wstrzymany.

Bardzo nurtują mnie i nie tylko mnie te opony na dole. Podejrzewam, że pełnią funkcje amortyzatorów.

(śmiech) Nie, one pełnią formę… podstawki ! Są to ciekawe elementy i stwierdziłem, że będzie to nieźle wyglądało.

Z opinii słyszałem, że są intrygujące i ja doszukiwałem się w nich „drugiego dna”.

Specjalnie to tak chytrze zrobiłem (śmiech).

Jak wyglądają możliwości druku tej drukarki ? Drukarka, o ile zauważyłem, całkiem nieźle radzi sobie z naprawdę drobnymi elementami. Jak wypada na tle drukarek 3D dostępnych na rynku ?

Obecnie wymieniłem głowicę na lepszą, więc poprawiła się jakość wydruków. Ale pamiętajmy, to są klocki LEGO i nie można wymagać cudów. Wydruki odbiegają nieco od tych jakie można uzyskać na drukarkach 3D dostępnych na rynku. Ale ogólnie nie jest źle. Jeśli ktoś chciałby sobie wydrukować jakieś figurki do jakiejś gry, wydaje mi się że fajnie to wychodzi i nawet taka drukarka LEGO daje sobie nieźle radę.

A jak na Twój projekt zapatruje się LEGO ?

LEGO zapoznało się z projektem ale stwierdzili, że jego sytuacja prawna jest dosyć skomplikowana i chyba nie planują wprowadzenia na rynek takich zestawów (śmiech).

Projekt ten wzbudził spore zainteresowanie w prasie, kiedyś widziałem materiał w Kronice Krakowskiej…

… tak, Teleekspress, Puls Polski… troszkę tego było.

Czy to się przełożyło na zainteresowanie Twoją osobą ? Jacyś łowcy talentów…

To, że tutaj się znajduję jest między innymi efektem tego wszystkiego. Aktualnie współpracuję z kilkoma firmami, przed chwilą udało mi się nawiązać jeszcze jeden, ciekawy kontakt i obietnicę współpracy. Zaczyna mi brakować czasu…

Czyli przez zabawę można rozwijać swoją karierę ?

Jak najbardziej (śmiech)… znaczy, programowanie i wiedza inżynierska bardzo się przydały. Bez tego nie da się tego zrobić ale hobby bardzo tutaj pomogło. Przyjemne z pożytecznym.

Bardzo dziękuję za rozmowę

Historia już niejednokrotnie wskazywała, że właśnie ludzie umiejętnie łączący swoje pasje, hobby z talentem i wiedzą stoją za wieloma wynalazkami, innowacyjnymi produktami i odnoszą prawdziwe sukcesy. W moje ocenie do właśnie takich ludzi zalicza się Piotr, który patrząc po zainteresowaniu jego osobą, właśnie rozpoczyna swoją karierę i wcale bym się nie zdziwił, gdybym za parę lat mógł się z dumą pochwalić:
Znam go ! Rozmawiałem z nim osobiście !
Powodzenia Panie Inżynierze !

 

sprzęt hobby

Komentarze

0 nowych
ArsesPL   7 #1 25.10.2015 23:31

Bolą tylko te spacje przed znakami zapytania i wykrzyknikami, ale ogólnie to ładny wywiad.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #2 26.10.2015 00:04

Czyli mamy przykład, że pasję i pracę można połączyć w jedno.

Gordon-Gordi   1 #3 26.10.2015 07:06

Miło wiedzieć, że są w Polsce jeszcze firmy jak Grupa Wolff które wspierają młodych i ambitnych wynalazców. Piotrze tylko tak dalej.

Maciej_S   9 #4 26.10.2015 07:31

@ArsesPL: Te spacje dodane są wszędzie, bardzo konsekwentnie. Pytanie tylko - po co?

  #5 26.10.2015 07:36

brawo, głosowałem na PiS

GBM MODERATOR BLOGA  20 #6 26.10.2015 08:00

Pasja z lat z dziecięcych, przekuta w pracę i niesamowite projekty. Świetna sprawa i gratulacje Inż. Piotrze :D

Btw. mi osobiście z klocków LEGO najbardziej podobało się budowanie obudów na komputery. W sumie obudowa to dużo powiedziane, to bardziej stelaż... ;-)
Kiedyś takowych klocków miałem mnóstwo, ale że głupi porozdawałem je po rodzinie to... tylko z jednym krewnym mogę sobie siąść do zabawy. A teraz... dużo oddałbym za duże pudełko przeróżnych klocków :P

Bucic   9 #7 26.10.2015 10:13

Najciekawszy wpis, jaki czytałem w tym roku. Swoją drogą ludzie z Europy Środkowej i Wschodniej biją na głowę resztę Europy pod względem pomysłowości i zdolności pracy przy ograniczonych środkach. Widać to na każdym kroku.

En_der   9 #8 26.10.2015 10:21

Bardzo pozytywny wpis - chyba polubię poniedziałki na dp - jak częściej będą się pojawiały takie materiały :)

  #9 26.10.2015 11:08

A gdzie adnotacja "Artykuł sponsorowany przez LEGO"?

  #11 26.10.2015 13:51

LEGO juz dawno sie wypalilo. Komplikacja klockow jest nieakceptowalna dla dzieci, co widze na codzien. Z zabawkek przeznaczonych dla dzieci-nastolaktow, zrobily sie jakies "zabawki" dla zdziecinnialych doroslych. Co wiecej, szkoda ze nie napisales o tym jak to LEGO (juz jako prawie korporacja) wyd*mala Christiansena.

wojski   7 #12 26.10.2015 14:36

Nie ujmując umiejętności Panu Palczewskiemu (bo projekt jest naprawdę fajny), ale czy na pewno jest pierwsza? Bo co to znaczy, że jest pierwsza? Z 2010 roku są filmy na których są pokazane drukarki 3D, które budują z klocków lego - też przestrzenne formy :) z 2013 filmy drukarek które "drukują" z klejem...

Trochę się interesuję tematyką lego i nie widzę w tej drukarce wielkiego wow, a na pewno nie uważam, że jest pierwszą drukarką 3D.

To tak jest trochę jak z filmem Avatar - niby pierwszy 3d - a tak naprawdę pierwszy pełnometrażowy film trójwymiarowy stworzony przez znaną firmę produkcyjną i reżyserowany przez słynnego reżysera :) Bo filmy 3D były wcześniej :)

Co nie zmienia faktu, ze film jak i drukarka jest ogólnie OK.

Hrustus   8 #13 26.10.2015 15:45

@wojski: Przecież chodzi o pierwszą drukarkę 3D zbudowaną z klocków lego a nie pierwsze połączenie druku 3D i lego.

macminik   16 #14 26.10.2015 16:12

@Anonim (niezalogowany): Nie zgodzę się. Oferta Lego przewiduje zestawy dla dzieci w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach. Więc jest to tylko i wyłączni kwestia doboru odpowiedniego zestawu. Mój syn bez trudu radzi sobie z zestawami mieszczącymi się w okolicach jego wieku. Fakt, czasem ma problemy z interpretacją instrukcji (głównie chodzi o kąt widzenia fragmentów na rysunkach), ale jakoś daje sobie radę. Wydaje mi się jednak, że instrukcje nie odbiegają od tych, jakie były kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Daleki jestem od pisania, że dzieci są teraz głupsze i nie rozumieją pisma obrazkowego. Być może one inaczej postrzegają świat niż ma to w korzeniach LEGO.

Wpis nie był o LEGO tylko o drukarce 3D, więc pisanie historii Lego miałoby taki sam sens, jak pisanie historii drukarek. Czyli byłoby bez sensu....

macminik   16 #15 26.10.2015 16:15

@wojski: Ciężko mi powiedzieć, nie mniej jego projekt podobno został uznany za pierwszą, w pełni funkcjonalną drukarkę 3D z klocków LEGO. Być może poprzednie projekty o jakich wspominasz nie były na tyle doskonałe... ciężko mi powiedzieć. Piotr Palczewski to tak naprawdę bardzo sympatyczny i skromny człowiek (chciałem napisać chłopak) i nie podejrzewam go o megalomanię...

  #16 26.10.2015 17:16

@macminik: Ja rowniez nie moge sie zgodzic. Obserwuje dzieci. LEGO stalo sie dla nich zbyt skomplikowane. Te kilka zestawow z serii CREATOR wiosny nie czyni. Swego czasu mialem gigantyczy zbior lego, dzis moj syn (rowniez) ma takze spory - wiec jakies tam porownanie mam. Ilosc roznych elementow wzroskla lekko liczac kilkukrotnie. Dzieci tego nie ogarniaja - i nie dziwi mnie to: nie moga, to zbyt skomplikowane dla nich. LEGO poszlo w zla strone. Z zabawki stalo sie jakims symulatorem architekta. Ceny takze nie pomagaja. Jeszcze z 10 lat temu za 20 zl mozna bylo kupic maly zestaw z ludzikiem. Ba, 15-20 lat temu ten sam zestaw mozna bylo kupic za rownowartosc 8 zl (przeliczajac na zlotowki). Ja dobrze pamietam ceny. Dzis natomiast za 13 zl to kupisz co najwyzej 1 ludzika. Pazernosc tej korporacji zostala doprowadzona do absurdu.

  #17 26.10.2015 18:58

@Bucic: Cyt.: "Swoją drogą ludzie z Europy Środkowej i Wschodniej biją na głowę resztę Europy pod względem pomysłowości i zdolności pracy przy ograniczonych środkach."

Być może dlatego, że innym nie doskwiera brak środków i poniekąd trudno im się w tej dyscyplinie wykazać...

Ukłony,

wojski   7 #18 26.10.2015 20:12

Jak pisałem nie zarzucam nikomu megalomani. Po prostu tytuł pierwszeństwa jest obecnie nadużywany i nie zawsze przez twórców ale często przez dziennikarzy... Jest takie przekonanie że jak się nie jest pierwszym to już się nie liczy. Tak było np przy wprowadzaniu kolejnych elektrycznych samochodów. Każdy był pod jakimś względem tym pierwszym.

Autor edytował komentarz.
Berion   14 #19 26.10.2015 20:22

@Anonim (niezalogowany): LEGO to kilka różnych serii. Seria Technik i jej sukcesor nigdy nie były dla dzieci.

Nie wiem czy są jeszcze wydawane, ale kiedyś były katalogi LEGO z produktami, podzielone właśnie na te serie. Osobną kwestią jest, że nowe zestawy dla "middleware" są beznadziejne (syf z filmów, bajek itd.). Te akurat były moimi ulubionymi (zbierałem "zamki", "piratów" i "kosmos"), ale skończyły się tak na moje oko gdzieś w okolicach 2007 roku. Do dziś w szufladzie mam pierwszego ze smoków, zielony, dumny. :D

Autor edytował komentarz.
WODZU   17 #20 26.10.2015 20:47

@Anonim (niezalogowany) 26.10.2015 18:58 #17: "Pazernosc tej korporacji zostala doprowadzona do absurdu."
Muszę się zgodzić. Zaobserwowałem to szczególnie, gdy przeglądałem ofertę serii Duplo dla mojego niespełna trzyletniego siostrzeńca. Za około 100zł mamy kilka banalnie prostych klocków, przez co dziecko po kilku minutach zabawy przestaje się nimi interesować. Zwyczajna płytka formatu A3, na której można połączyć więcej elementów kosztuje min. 50zł. Czy to jest drogo? Kwestia zasobności portfela. Ale z drugiej strony zawsze pozostaje niesmak, kiedy mimo dysponowania odpowiednimi środkami czujemy, że korporacja "zachodzi nas od tyłu". Każdy z rodziny coś tam dodaje od siebie, kupując kolejne niewarte swojej ceny zestawy, ale powoduje to tylko tyle, że chcąc się z nim pobawić widzę przed sobą kupkę plastiku, za sumaryczną kwotę już chyba kilkunastu stów, z której nie za bardzo da się zbudować coś ciekawego, co zainteresowałoby nawet tak małe dziecko. Natomiast co do dzieci nieradzących sobie z zaawansowanymi zestawami - cóż, może to sami rodzice bardziej chcą się tym bawić i otaczają to większym zainteresowaniem niż samo dziecko :) Może to jeszcze nie ten czas? Czy każde dziecko ojca zafascynowanego LEGO musi mieć "inżynierskie" zapędy?

Autor edytował komentarz.
Bucic   9 #21 26.10.2015 22:04

Przy okazji. Wie ktoś, jak nazywają się takie "klocki" złożone z samych dziurkowanych blaszek i śrubek?

WODZU   17 #22 26.10.2015 22:07

@Bucic: Nie wiem, ale z końcem lat 80-tych pochłonęły sporo mojego czasu i znacząco rozwinęły wyobraźnię :D
Były podobne do tych, choć nie tak błyszczące :) http://photos05.redcart.pl/templates/images/thumb/10191/600/600/pl/0/templates/i...
Bardziej zbliżone do tych http://x8.cdn02.imgwykop.pl/c3397993/link_88HiTxZluUEcNxfB5zx4slgIZVm5SCG3,w300h...

Autor edytował komentarz.
  #23 28.10.2015 07:58

to kpina, dawniej były tylko zadowolone "buźki", teraz różne miny, jakieś dziwne serie. Poza tym obecnie jak masz samochód serii City to zbyt dużej możliwości budowy innego typu nie ma. Było ogólnie o zestawach, Teraz co do serii Technic, to kiedyś można było łatwiej zrobić ramę z klocków, teraz to trzeba wszystko dokładnie przemyśleć (jakby właśnie się było co najmniej inżynierem). Teraz Technic upodabnia się do dawnej serii Model Team co jest złe. Żałuję, że nie załapałem się na stare Technic'sy, bo dziecko by szybciej opanowało budowę. Lego Mindstorm, to dla programistów. Najgorsze jest to, że zestawy są dostępne przez pół roku a potem znikają bezpowrotnie, chyba że Chińczycy zrobią "kopię".

  #24 02.11.2015 11:44

@GBM: nic prostszego, oddaj jakieś 100-200 zł któremuś ze sklepów zabawkowych. Teraz są takie pudła z przeróżnymi klockami. Właśnie zamówiłam jeden u Mikołaja(męża).