Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Janosik robi dla Google...

To, że wielkie korporacje nie przejmują się drobnymi użytkownikami nie stanowi dla nikogo wielkiej nowiny. Większość korporacji ignoruje pretensje kierowane do nich przez promil użytkowników. Są jednak takie, których działanie bardziej przypomina działanie rozbójników niż normalne zasady rynkowe. Zetknąłem się ostatnio z Google, których działanie przypomniało mi złote czasy rozbójników. Google zapatrzyło się w Janosika, tyle że Janosik napadał bogatych i dawał biednym... ale tego odcinka Google już nie oglądało.

Google wprowadziło program a raczej usługę AdSense. Polega to mniej więcej na tym, że użytkownik który zgodzi się na udostępnianie miejsca dla reklam Google, dostaje jakiś procent zysku jaki Google czerpie od reklamodawców. AdSense cieszy się chyba najlepszym doborem reklam do treści i dosyć przyjaznym systemem konfiguracji. Ciężko mi powiedzieć jak wysokie są zarobki bo to zależy tylko i wyłacznie od ilości kliknięć na reklamie, unikatowych kliknięć itp.

Moje AdSense

Całkiem niedawno zostałem zaproszony do współpracy z pewnym portalem. Portal ten nie zatrudnia redaktorów, nie opłaca tekstów ale daje jednak możliwość czerpania pewnych zysków. Mianowicie przy tekście każdego autora pojawiają się reklamy AdSense, a z kilku z nich autor dostaje zysk. Założyłem więc konto AdSense i przystąpiłem do współpracy. Wysokość zarobków nie była powalająca, ale nie o to w tym chodziło. Bardziej cieszyła mnie możlwiość tworzenia portalu od początku i budowanie jego popularności, a ewentualne profity były tylko miłym dodatkiem. I tak po kilku miesiącach uzbierało się tego ok. 20 euro.

Niepokojący list

Pewnego wieczora, do mejej skrzynki mailowej trafił list od Google z informacją, że moje konto AdSense zostało zablokowane z uwagi na naruszenie regulaminu. Dalej czytamy, że Google nie może szczegółowo podać o który punkt dokładnie chodzi aby chronić dane swoje i swoich reklamodawców. Użytkownik ma możliwość odwołania się od decyzji a po jej negatywnym rozpatrzeniu nie ma innej drogi odwoławczej. Zaniepokojony postanowiłem ponownie sprawdzić co mówi regulamin. A oto przypadki, kiedy Google uznaje, że regulamin został naruszony:

  • Nieprawidłowe kliknięcia i wyświetlenia - kliknięcia muszą wynikać z rzeczywistego zainteresowania reklamami, nie wolno stosować automatów i samemu klikać na reklamach.
  • Zachęcanie do klikania - strona nie może zachęcać do klikania w reklamy.
  • Wskazówki dotyczące treści - reklamy nie mogą pojawiać się na stronach związanych z pornografią, przemocą czy promowaniem rasizmu.
  • Materiały chronione prawem autorskim - jeśli google stwierdzi, że na stronie pojawiają się treści chronione prawem autorskim, wyłącza AdSense./item]
  • Wskazówki dla webmasterów - strona musi być tworzona zgodnie ze wskazówkami Google.
  • Źródła odwiedzin - reklamy nie mogą być umieszczane na stronach na których odwiedziny pochodzą z określonych źródeł
  • Miejsce docelowe reklamy - reklamy nie mogą pojawiać się w określonych miejscach np. wyskakujące okna.
  • Zachowanie witryny - nawigacja w witrynach z reklamami Google powinna być łatwa. Witryny nie mogą zmieniać preferencji użytkownika, przekierowywać do niepożądanych witryn, rozpoczynać pobierania, zawierać złośliwego oprogramowania ani wyskakujących okienek lub okienek pop-under, które utrudniają nawigację w witrynie.
  • Treści związane z hazardem - reklamy nie mogą być umieszczane na stronach nawołujących do hazardu ale mogą być umieszczane na stronach związanych z hazardem w ograniczonym zakresie oraz w krajach, w których jest to dozwolone.
  • [/list]

    Niektóre zasady są dosyć precyzyjnie określone, jednakże większość z nich to swoiste worki do których można wrzucić wszystko. Np zapis dotyczący określonych źródeł odwiedziń. Także zapis o miejscu umieszczenia reklam jest nieprecyzyjny i daje firmie Google dowolność interpretacji. Podobnie kwestia zachowania witryny.

    Najgorszym jednak jest fakt, że użytkownik został oskarżony ale bez podania o co. To tak, jakby zatrzymać przechodnia na ulicy i powiedzieć mu, że został oskarżony jednak prokurator nie może mu podać o co, gdyż musi chronić swoje dane, dane ofiary oraz metody, ktróre umożliwiły mu zatrzymanie przechodnia.
    Sporo czasu poświęciliśmy z kolegą, aby przeanalizować o co jestem oskarżony, jednak nie udało nam się jednoznacznie ustalić przyczyny. Dlatego też skorzystałem z formularza odwoławczego. Jednocześnie w necie rozpocząłem poszukiwania informacji dotyczących odwołania.

    Użytkownikowi podobnie zagubionemu jak ja inni odpowiadali:

    Witam,

    Trudno mi nawet przypuszczać, za co Pana konto mogło zostać wyłączone. Jeszcze pytanie, ile notował Pan wejść średnio na dzień ?
    Być może były pewne uwagi co do treści na blogu. Zauważyłem, że część postów była po polsku, a część po angielsku. Może taki misz-masz przesądził?

    Inny użytkownik z zablokowanym kontem i odpowiedź innych:

    Zaskoczył mnie dziś przelew środków na konto z Google Adsense. Kiedy chciałem zalogować się do panelu, by sprawdzić, co się stało - okazało się, że moje konto zostało zablokowane.

    Odpowiedź:

    Prawdopodobnie bezpośrednią przyczyną wyłączenia konta były nieprawidłowe kliknięcia.Po części mogło to być spowodowane nieodpowiednim sposobem promocji witryny w sieci.

    I ostatnia, najbardziej ciekawa wypowiedź:

    Dołączając się do wypowiedzi ustalmy może kilka faktów aby nie mydlić oczu wydawcom.

    Co minute zakładanych jest ponad tysiąc kont adsense, automaty reagują, jest tego tak dużo, że bez skryptów kontrolujących Google padło by. Nie słuchajcie tych którzy tutaj powołują się wciąż na regulamin Adsense - znam adresy tysiąca stron gdzie każda łamie regulamin Adsense - a działają bez problemów od dawna.

    Teraz fakty:
    - Nie istnieje takie coś jak ban czy pouczenie / Konto Adsense jest wyłączane od razu w Polsce
    - Nie ma znaczenia czy reklama Twoja jest ucinana, schowana w stylu css czy w popupie
    - Nie ma znaczenia czy Twoi znajomi będą klikać
    - Nie ma znaczenia staż w sieci
    - Nie ma znaczenia ile przychodów w jakim czasie wydawca zarobi

    Wyłączanie konta:
    - Konto wyłaczone zostaje na zawsze to mit że odwołanie daje cokolwiek
    - Rejestracja nowego Adsense konta nawet na inną osobę z rodziny z tym samym adresem pocztowym zakonczy sie wyłaczeniem konta
    - Logowałeś się kiedyś z danej puli adresowej ip na konto jakie wyłaczyli Ci a teraz logujesz sie na konto kolegi lub nowe firmowe? - konto zostanie wyłączone
    - Jeśli masz 12 wyświetleń i 3 kliknięcia - konto zostanie wyłączone w ciągu 4 godz. maks

    Jak widać, google zamyka konta na zawsze nie tylko wówczas, gdy naruszony jest regulamin, ale nawet wtedy gdy strona nie osiąga określonej, choć nie sprecyzowanej ilości odwiedzin. Konto zostaje zamknięte na zawsze, dożywotnio. Oczywiście można próbować otwierać drugie, ale google reaguje nawet na pewną pulę IP. Jeśli w pracy mamy 100 komputerów z kolejnymi adresami i jednej osobie Google zablokuje, a kolega z sąsiedniego pokoju otworzy sobie konto, istnieje duże ryzyko, że i on zostanie zablokowany nie wiedząc nawet za co.

    Reklamacja

    W swoim formularzu reklamacji, google prosi o wskazanie dowodów potwierdzających niesłuszność zamknięcia konta.... Użytkownik musi udowodnić, że nie zrobił czegoś, o czym nie wie. Fascynujące pojmowanie prawa. Tak czy inaczej, opisałem zgodnie ze swoją wiedzą stronę, podałem jej adres, napisałem jakie treści pojawiały się na tej stronie. Zgodnie jednak z opiniami, większość odwołań jest nieskuteczna a w dodatku odwołania rozpatrują automaty. I rzeczywiście, po dwóch dniach automat wysłał mi informację, ze specjaliści przeanalizowali i uznali, że jestem winien, jednak nie mogą powiedzieć mi czego jestem winien bo muszą chronić .... [bla, bla, bla]. Ich decyzja jest ostateczna, a zarobione 20 euro trafi do reklamodawców.

    I to koniec tej wesołej bajeczki... wesołej bo trochę rozśmieszyła mnie ta sytuacja, gdy wielka korporacja bawi się w Janosika, oskarża użytkowników o bliżej nieokreślone winy, a automat po analizie specjalistów skazuje ich na dożywocie.

    Tak naprawdę ciężko mi powiedzieć co naprawdę było przyczyną mojego skazania. Może gdybym stracił 200 euro, byłbym zły, a tak jestem tylko rozbawiony znając zakończenie historii o Janosiku w którego zapatrzyło się Google AdSense.

     

inne

Komentarze

0 nowych
gowain   19 #1 19.10.2013 18:01

Też kiedyś miałem AdSense - też mi dali bana, też nie wiem za co, też odwołanie nic nie daje (nawet próbowałem po roku czy dwóch - na nic starania). Google skazuje bez prawa obrony - podstawowe prawo jest łamane i nikt z tym nic nie robi. KE woli się bawić z ekranami wyboru przeglądarek w MS...

Druedain   14 #2 19.10.2013 19:02

@gowain
Ale hejtujesz, KE obecnie zajmuje się wieloma sprawami, w tym różnymi niepokojącymi praktykami Google'a…

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #3 19.10.2013 19:21

Gowain nie jest tak jak mówisz, jest wręcz odwrotnie, KE siedzi na Google od dawna i to ostro. Aż się mu to nieraz czkawką odbija.

A co do wpisu to spoko, ale jakoś mi Janosik nie pasuję do tej sytuacji :)

  #4 19.10.2013 19:28

Dlaczego tak łatwo się poddajesz? Wiem, że to było 20EUR, a nie coś większego, ale żeby tak bez walki? Wysłanie odwołania jest tylko procedurą...

Songokuu   14 #5 19.10.2013 19:30

Ja nie wiem jak tu żyć z Google z jednej strony można się nim zachwycać a z drugiej tylko na "to" psioczyć bo ręce opadają.
I jak żyć panie premierze?

@DjLeo
Przecież to nie jakiś tam Janosik a Marek Perepeczko, aktor taki :P

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #6 19.10.2013 19:40

@Songokuu

Poważnie? Jaaa... nie wiedziałem ;)

Songokuu   14 #7 19.10.2013 19:44

@DjLeo

Widzisz człowiek uczy się całe życie...

...a i tak głupi umiera :)

corrtez   12 #8 19.10.2013 20:23

No cóz czy to dziwne? Moim zdaniem nie. Tak postepuja wielkie korporacje.
Swoja droga pewnie jakis regulamin tez jest do uzywania Chrome OS ciekawe czy tam mozna dostac bana i zamkna nam laptopa? :).
20 euro tu 20 tam pewnie zamykaja ich tysiace wiec i pewnie cos tam kasy zaoszczedza zamiast wyplacac ludziom...


@druedain, djleo

No dobrze tylko od siedzenia nic sie nie zmienia. mogliby tez zaczac cos robic.

gowain   19 #9 19.10.2013 20:44

@Druedain, @DjLeo - siedzi, siedzi i jak na razie ni ma kar. Brakuje determinacji? A może lobbyści działają? Proszę Was - jest sporo nadużyć widocznych gołym okiem, a reakcje mizerne. Więc mówienie, że siedzi i to ostro jest śmieszne. Ostro to KE chce zakazać wydobywania łupków. Spieszy się jak może. W niecały rok czasu powstaje zakaz, łącznie z konsultacjami społecznymi. Jak chcą to umieją działać. Widać, że w przypadku Google, coś "wiąże" im ręce.

okokok   12 #10 19.10.2013 21:08

Przydał by się więc kod tego automatu blokującego. Może jest tam jakieś random()?

p_mache   5 #11 19.10.2013 22:47

A ja nigdy nie miałem bana. Nadal mam konto AdSense, a moja rzekoma strona (bo usunięta) nie ma żadnej oglądalności :p

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #12 20.10.2013 12:52

@gowain

Jesteś mistrzem w przenoszeniu ciężaru wypowiedzi na osobę, która zauważa błąd w Twoim stwierdzeniu. Najpierw KE według Ciebie nic nie robi, a później jednak robi ale słabo. No cóż ostatni krok pewnie będzie taki, że jednak robi i dobrze jej idzie :) Odwrócenie kota ogonem z gazem łupkowym, świetnie. A co ma to do Google? Nic! Bo nie o tym mowa. Wkładasz całą KE do jednego worka wraz z "KE, a sprawa Polska". Brawo! ;) W każdym razie czasami mam wrażenie, że mówisz coś byle by po prostu mówić, nie ważne co. A jak już powiesz coś co nie jest prawdą, to próbujesz pokrętnie z tego wyjść, zacierając sens i główny wątek wypowiedzi. Tak to każdy potrafi. Poza tym mylić się, rzecz ludzka. Wystarczy przypomnieć sobie, że ma się "kohones" i to wprost powiedzieć. Inteligentny człowiek to zrozumie, a cała masa hejterów jeszcze bardziej Ci pojedzie. Więc czego się boisz? Bo chyba nie opinii hejterów? A na samym DP temat KE vs Google był wałkowany wiele razy. Google trzęsie portkami przed KE i trudno się dziwić bo kary są kolosalne. Nawet dla dużej korporacji zapłacenie pół miliarda euro (jak to miało miejsce w sprawie KE vs Microsoft i przeglądarka IE). Czyli ponad 2.000.000.000 zł jest dużym ciosem. Pragnę zauważyć, iż kara ta była ugodowa. A mogła wynieść teoretycznie nawet 7 miliardów euro!! (29 miliardów złotych). Google to wie i gdyby nie trzęsło portkami, to by samo do KE nie proponowało ugody, aby uniknąć kolosalnych kar. A tak Google zrobiło (w jednej ze spraw o praktyki monopolistyczne i szkodzenie konkurencji poprzez wyszukiwarkę Google). Google samo zaproponowało rozwiązanie i działania na rzecz konkurencji.

I jeszcze to całe Twoje uogólnianie: "Proszę Was - jest sporo nadużyć widocznych gołym okiem, a reakcje mizerne. Więc mówienie, że siedzi i to ostro jest śmieszne."

Wiesz co Gowain, śmieszne jest to, że jeżeli chodzi o Google i wielkie korporacje, to fakty temu zaprzeczają, wystarczy trochę poczytać. No ale pewnie dalej będziesz twierdził swoje, że KE nic nie robi. A Google ma na KE wywalone. A możliwości KE które uprawniają jej do nałożenia teoretycznie kwot rzędu 10% rocznych obrotów (obrotów, nie zysku netto!), to pewnie Twoim zdaniem pestka dla takich korporacji :) Pragnę tylko jeszcze dodać iż gdyby nie KE, to Google dawno już by zmiotło konkurencje z rynku, a tak nie jest (mimo iż jest liderem i posiada 90% rynku w tym segmencie). I to właśnie jest jedno z tych działań KE, które nazwałeś "mizerną reakcją"? :) To jest chyba właśnie najbardziej zabawne z tego wszystkiego.

gowain   19 #13 20.10.2013 13:24

Mówisz o trzęsieniu portkami przez Google - to też dobre, a czemu nie wspomniałeś, że rozwiązania Google zostały odrzucone przez KE, jako mało znaczące i niewystarczalne? Google podesłało jakieś ochłapy, żeby tylko KE się odczepiła. Kolejne są na stole, ale nawet nie wiadomo czy konkurencja się dowie o co w tym wszystkim chodzi, bo wszystko dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Trzymajmy się faktów, a nie wycieczek osobistych, bo chyba się zapędziłeś. KE jak na razie nic nie zrobiła w kierunku ukarania Google. Skargi są zbierane od dobrych kilku lat. To nie jest świeża sprawa. A przykład z łupkami miał pokazać, jak KE potrafi działać jak chce czegoś. Jak nie potrafiłeś odczytać intencji przykładu to nie mój problem. Więc jeśli masz, jak to powiedziałeś, "kohones", to sprostuj swoją wypowiedź, albo doczytaj jakie są fakty.

"Pragnę tylko jeszcze dodać iż gdyby nie KE, to Google dawno już by zmiotło konkurencje z rynku, a tak nie jest (mimo iż jest liderem i posiada 90% rynku w tym segmencie)" - Google jest monopolistą, nie wiem czemu próbujesz zakłamać rzeczywistość. Google zmiotło konkurencję i mało tego - konkurencja nie ma za bardzo jak się pojawić, bo Google to samonapędzająca się maszyna. Za konkurencją musiałyby stać ogromne środki finansowe, żeby miała szansę jakkolwiek się przebić. Fakty, fakty, trzymajmy się faktów, a nie stwierdzeń "Google trzęsie portkami", albo, że "Gdyby nie KE".

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #14 20.10.2013 14:21

Oczywiście jak jedziesz pociągiem, to względem ciuchci stoisz w miejscu :) Ale dróżnik może już powiedzieć inaczej :) To oczywiste. Jak już wcześniej wspomniałem. Nigdzie nie twierdzę, że KE jest strażnikiem Teksasu i każde jej działania są słuszne. Jednak twierdzenie, że nic nie robi i samo Google kompletnie nie przejmuję się KE, zaprzecza faktom w sposób rażący. Działania podjęte przez Google odnośnie wyświetlania wyników wyszukiwanie w przeglądarce Google firm konkurencyjnych temu zaprzeczają. Poza tym po co mieli by to robić? Dla zasady? Nie ma w tym nic dziwnego. Liczą się z konsekwencjami, a że nie wpadli jak na razie tak jak MS, świadczy tylko o tym, że dobrze kombinują i starają się nie przeginać w wielu kwestiach, tak jak rażąco dopuścił się tego MS, które aby złagodzić sankcje w pełni współpracował w śledztwie z KE. Poza tym, nie ma tutaj wycieczek osobistych, choć tak to może odbierasz. Szanuję każdego rozmówcę, ale też nie boję się powiedzieć wprost co myślę, o tym co ktoś pisze. Niezależnie czy go znam czy nie. Chyba się specjalnie nie przejmujesz tym? Ja w każdym razie nie. Jednak dla mnie to właśnie jest przeinaczanie faktów.

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #15 20.10.2013 14:31

Poza tym krótko i na temat: napisałeś, że KE nic nie robi w tej sprawie, co jest nie prawdą. Kropka. Choć byś nie wiem co pisał, to tego nie jesteś w stanie podważyć. W dodatku w Stanach jest inna organizacja, która również zajmuję się antymonopolowymi działaniami Google i też ma spore możliwości. A dlaczego to takie istotne, otóż dlatego, że kilka wpadek pod rząd i firma leży i kwiczy. Nawet jak jest wielką korporacją. Sens istnienia organizacji antymonopolowych nie miałby racji bytu, gdyby nie posiadali tak dużych możliwości karania korporacji za swoje praktyki monopolowe. Wiec każda korporacje się z tym liczy, pomijając fakt iż jest to zwyczajnie bezprawne działanie.

gowain   19 #16 20.10.2013 15:03

"W dodatku w Stanach jest inna organizacja, która również zajmuję się antymonopolowymi działaniami Google i też ma spore możliwości."

Mówisz o Federalnej Komisji Handlu, która nie dopatrzyła się zachowań monopolistycznych w działaniach Google? Bo właśnie tak było, ale to łatwiej zrozumieć po tym co Obama zrobił z Apple, czyt. "ułaskawił". MS był kozłem ofiarnym - ktoś się na nich uparł i cokolwiek by robili kara musiała być nałożona. Inne firmy - czyt. Google, Apple stosują podobne praktyki, ale w przypadku tych firm nie widać aż takiej determinacji ze strony KE. Powtórzę raz jeszcze - skargi na Google są słane do KE od dobry kilku lat. Do tej pory nie doczekaliśmy się żadnej kary, czyli jak dla mnie KE nic nie zrobiła. Czemu w Androidzie nie ma ekranu wyboru przeglądarki przy starcie?... Przecież to ograniczanie konkurencji wg KE (casus MS). KE jest marionetką w rękach lobbystów. Domyślam się, że lobbyści Google nie siedzą bezczynnie.

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #17 20.10.2013 16:31

No własnie, zapomniałem jak się ta organizacja nazywa.

jaredj   10 #18 21.10.2013 11:43

A zastanawiałem się czy nie założyć konta ad-sense, ale po tym chyba dam sobie spokój. Nie mam dużego ruchu na stronie ale jakaś tam kwota mogła by się zbierać, choćby na jakąś kartę graf po kilku miesiącach (kilkunastu raczej).
W każdym razie brak podania przyczyny zamknięcia konta z jednoczesnym zajęciem zarobionej kwoty to czysty bandytyzm. Zaraz praktyki mafijne przychodzą mi na myśl.

"Don Googlio is always right Mike, you have problem with that?"

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #19 21.10.2013 12:07

Mi też zamknęli konto AdSense, przez kilka lat uzbierałem z kilkanaście euro :) Odwołanie a jakże odrzucili. Machnąłem ręką i dałem sobie spokój.

Cóż, skoro te kilkanaście euro im było potrzebne to nie będę się rzucał. Trzeba wspomagać biednych :P

jaredj   10 #20 25.10.2013 14:01

Hehe - kilkanaście euro tu, kilkanaście tam .... takich użytkowników na całym świecie może być miliony, razy te kilkanaście euro/dolarów/funtów/jenów/itp - to już niezła sumka wyjdzie. Ale żeby takie praktyki, taka poważna (czy aby?) firma?

  #21 03.02.2015 08:49

witam

  #22 12.03.2015 21:44

a jaki procent za kliknięcie trafia do wydawcy? Kiedyś czytałem, że podobno 67%., ale nie jestem pewien?