Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Lisa 2/Macintosh XL

Pojawienie się Lisy na rynku może nie było sukcesem jakiego oczekiwało Apple, jednak nowoczesna koncepcja komputera spowodowała małe zamieszanie wśród konkurencji. System operacyjny Lisa OS, umożliwiał wygodną pracę na komputerze nawet użytkownikom bez znajomości tajników obsługi komputera. Nie była to graficzna nakładka na system operacyjny, lecz system od początku do końca stworzony jako wygodne, graficzne narzędzie pracy na komputerze. Właśnie ten element komputera spowodował mały szok i inny producenci oprogramowania zrozumieli, że czasy tekstowych systemów operacyjnych i programów obsługiwanych tekstowymi komendami właśnie odchodzą do historii.

Fragment filmu "Piraci z Doliny Krzemowej"

Lisa posiadała także dosyć złożone oprogramowanie, które mogło znaleźć olbrzymie zastosowanie w biurach i korporacjach.

Lisa System Office

Grupa Larrego Teslera stworzyła w 1983 roku świetny zintegrowany pakietu biurowy, który miał zachęcić firmy to kupna Lisy. Lisa System Office sprzedawany był wraz z komputerem i miał także bardzo ciekawe zabezpieczenie przed kopiowaniem. Ponieważ sprzedawany był on wraz z komputerem, podczas uruchomienia sprawdzał on numer seryjny pamięci ROM, który był unikalny dla każdego egzemplarza komputera. Zabezpieczenie pozornie było pozbawione sensu, gdyż każdy komputer posiadał swój własny pakiet Lisa System Office i teoretycznie nie było potrzeby aby robić jego nielegalne kopie. Wprowadzono jednak takie zabezpieczenie z obawy przed nielegalnymi klonami Lisy, gdyż Apple ciągle walczyło z klonami Apple II. W skład pakietu biurowego wchodziło siedem aplikacji.

  • LisaCalc
  • LisaDraw
  • LisaGraph
  • LisaList
  • LisaProject
  • LisaTerminal
  • LisaWrite
  • Głównym założeniem całego pakietu była wymienność danych pomiędzy poszczególnymi aplikacjami. Stworzony arkusz kalkulacyjny można było bez problemów "przekleić" do edytora tekstu. Są to funkcje świetnie dziś znane niemal każdemu użytkownikowi zintegrowanych pakietów biurowych, jednak wówczas był to dosyć nowatorski pomysł.

    Edytor tekstu LisaWrite posiadał już wiele funkcji znanych dzisiejszym użytkownikom.

    Wyposażono go w możliwość zmiany fontów, ich rozmiaru, a także odległości między wierszami. Umożliwiał także pogrubienie tekstu, pisanie pismem pochyłym czy podkreślonym. Krótko mówiąc, miał wszystkie podstawowe funkcje współczesnych edytorów tekstu.

    LisaWrite jednak był krytykowany za brak korekty pisowni w trakcie pisania oraz brak rozbudowanego słownika. Jednak jak na edytor z 1983 roku, śmiało można go było zaliczyć do czołówki.

    Jednym z bardziej udanych elementów pakietu był program LisaProject, umożliwiający tworzenie harmonogramów i algorytmów działania, oraz planowanie i kontrola rozwoju projektów, a także łatwe nanoszenie ich poprawek i uzyskanych wyników. Sam pomysł tego programu nie pochodził jednak z zespołu Larrego Teslera, gdyż wymyśliła i stworzyła go żona jednego z programistów - Debbie Willrett. Był to jedyny program w całym pakiecie stworzony przez jedną osobę z poza zespołu. Program ten był na tyle świetny, że znalazł bardzo szerokie zastosowanie przez NASA podczas prowadzonych badań i to właśnie dzięki niemu, NASA używała komputerów Lisa jeszcze długo po tym, jak Lisa znikła z oferty Apple.

    Inną firmą używającą LisaProject był... IBM, który przy pomocy tego programu prowadził badania nad własnym GUI.

    LisaList to prosty program do tworzenia baz danych, operujący na kilku rodzajach danych.

    LisaCalc to oczywiście prosty arkusz kalkulacyjny. Posiadał możliwość wykonywania prostych działań matematycznych na wielu komórkach i w zamyśle autorów miał być następcą legendarnego VisiCalca.

    LisaDraw to program do tworzenia rysunków. Umożliwiał on rysowanie a nawet wykonywanie kolorowych wydruków na specjalnych drukarkach Canona. Program był na tyle dobry, że został bez większych zmian przeniesiony na Macintosha.

    LisaGraph z umożliwiał przekształcenie danych uzyskanych w arkuszu kalkulacyjnym w wykresy.

    Mimo, iż LisaGraph posiadał z lewej strony komórki do wpisywania wartości, nie dało się przy ich pomocy prowadzić obliczeń. Raczej służyły one jako dane podczas tworzenia wykresu.

    Wydawać by się mogło, że Lisa była świetnym komputerem, ze świetnym systemem i oprogramowaniem i nic (może poza ceną) nie powinno przeszkodzić jej w osiągnięciu spektakularnego sukcesu. Tak się jednak nie stało. Nabywców odstraszała cena i fatalna opinia jaką stworzyło Apple III na rynku biznesowym, gdyż po jego spektakularnej porażce uważano, iż Apple nie jest w stanie zaprojektować i stworzyć zaawansowanego komputera biurowego.

    Lisa 2/Macintosh XL

    W styczniu 1984 roku pojawiła się jej ulepszona wersja komputera - Lisa 2. Najbardziej rzucającą się zmianą jest oczywiści wygląd Lisy 2. Jej obudowę przeprojektowało nieco studio "frogdesign" Hartmuda Esslingera, czyniąc ją nieco bardziej zbliżoną do ""Snow White Design Language" o którym pisałem przy okazji Apple IIc. Nie była to jednak pełna zgodność, zmieniono plastik obudowy na biały, lekko ziarnisty oraz dodano szczeliny na obudowie. Istniał jednak projekt przebudowy Lisy w zupełnie nową obudowę, która miała być zaprojektowana zgodnie z "Snow White Design Language". Zakładał całkowitą zmianę sylwetki i rozmieszczenia elementów komputera.

    Pierwszy szkic z rozrysowanymi elementami Lisy w innym ułożeniu.

    Esslinger nie tylko chciał sprawić, aby Lisa była spójna z nową stylistyką Apple ale zależało mu na tym, by przestała ona sprawiać wrażenie klockowatej maszyny.

    Szkice nowej koncepcji Lisy jako komputer typu all-in-one oraz jak bardzo "płaski" komputer.

    Projekt zakładał przebudowę komputera w ten sposób aby był on węższy i posiadał wbudowany monitor z możliwością regulowania jego kąta nachylenia (dlatego pusta przestrzeń pomiędzy niebieskimi obszarami na pierwszym szkicu).

    Ostatecznie z tych rewolucyjnych zmian zrezygnowano prawdopodobnie z uwagi na słabą sprzedaż Lisy i zbyt wysokie koszty wdrożenia do produkcji tak odmienionego komputera. Drugą przyczyną było przeniesienie ciężaru badań i produkcji na Macintosha. Tak więc obudowa Lisy doczekała się tylko niewielkiego odświeżenia, które mimo wszystko nadało Lisie pewnej lekkości i świeżości.

    Lisa 2 z dyskiem Apple ProFile Drive.

    Zamiast stacji dysków 5,25" zastosowano nowy 3.5" napęd firmy SONY o pojemności 400 KB. Był to dokładnie ten sam napęd co w Macintoshu, jednak w przypadku Lisy 2 popełniono mały błąd. Stacje te programowo wysuwały dyskietkę i nie miały mechanicznego przycisku wymuszającego wysunięcie dyskietki z napędu. Na wypadek gdyby dyskietka "utknęła" w napędzie, w Macintoshu zastosowano niewielki otworek, w który wystarczyło wepchnąć spinacz i dyskietka się wysunęła. W Lisie 2 zapomniano o tym otworku i aby wciągnąć zablokowaną dyskietkę, trzeba było ściągnąć przedni panel komputera.

    Jeśli chodzi o wnętrze komputera, zmian nie było zbyt wiele. Zastosowanie tylko jednej stacji dysków zwolniło miejsce na wewnętrzny dysk twardy o pojemności 10 MB, który pojawił się w jednej z konfiguracji. Zmieniono także natywną rozdzielczość ekranu Lisy 2 na 720 x 364. Tak zmiana była podyktowana faktem, iż Lisa 2 posiadała emulator - MacWorks Emulator - umożliwiający uruchomienie oprogramowania na Macintosha, a ten miał inną rozdzielczość 512 x 342. Gdyby nie zmieniono domyślnej rozdzielczości, aplikacje Macintosha byłby bardzo "rozciągnięte". Związane to było z różnicami w pixelach wyświetlanych przez monitor Macintosha i Lisy. Macintosh wyświetlał kwadratowe punkty, a Lisa prostokątne. Jednak nawet ta zmiana nie była idealnym rozwiązaniem, bo Lisa wyświetlała obrazy o 25% wyższe i 14% węższe niż Macintosth. Problemu tego nie rozwiązano do końca produkcji Lisy 2.

    Próbą ratowania Lisy było też drastyczne obniżenie ceny komputera. Lisa 2 była sprzedawana w trzech konfiguracjach:

  • Lisa 2 z 512 KB pamięci RAM - 3 495 USD
  • Lisa 2/5 z 512 KB Ram i dyskiem zewnętrznym Apple ProFile Drive 5 MB - 4 495 USD
  • Lisa 2/10 z 512 KB Ram i dyskiem wewnętrznym Widget o pojemności 10 MB - 5 495 USD
  • Użytkownikom pierwszej wersji Lisy umożliwiono aktualizację komputera, polegającą na wymianie napędów 5.25" na napęd 3.5", przedniego panelu komputera oraz kości ROM. Aktualizacja ta była darmowa i zajmowała około 30 minut w punkcie serwisowym. Mimo tego sprzedaż Lisy nadal była poniżej oczekiwań. Ciężko jej było konkurować z promowanym przez Apple Macintoshem tym bardziej, że to on stał się głównym produktem Apple, a Lisa nie była z nim w pełni zgodna.

    W styczniu 1985 Apple podjęło decyzję o całkowitej rezygnacji z Lisy i Lisa OS na rzecz większej zgodności z Macintoshem, który bardzo dobrze radził sobie na rynku. W ofercie pozostała tylko Lisa 2/10, a jej nazwę zmieniono na Macintosh XL. Nie była to jednak tylko zmiana nazwy gdyż Macintosh XL posiadał nowy ROM umożliwiający instalację systemu Mac OS jaki funkcjonował na Macintoshu. Uruchamianie programów Macintosha stało się zdecydowanie łatwiejsze, jednak problem niezgodności obrazu pozostał. Oferowano opcjonalnie możliwość zakupu "Screen Modification Kit" po instalacji którego Macintosh XL, wyświetlał kwadratowe pixele, jednak wówczas komputer wyświetlał obraz o rozdzielczości 608 x 431, a więc ciągle nie taki jak Macintosh. Zestaw ten kosztował 79 USD. Macintosh XL był ciągle droższy niż pierwszy Macintosh i wolniejszy. W przeciwieństwie do Macintosha posiadał on jednak teoretyczne możliwości rozbudowy i twardy dysk, który w pierwszych Macintoshach nie występował.

    Ostatecznie produkcję Lisy zakończono w sierpniu 1986 roku. W 1987 roku Sun Remarketing kupił od Apple 5000 szt. komputerów Lisa/Lisa 2 praktycznie po cenie złomu i przerobiło je na Macintoshe XL. Przerobione na Macintoshe XL (1 MB RAM, HDD 20 MB) komputery sprzedawano w cenie 1059 USD. Sun Remarketing sprzedał 2300 Macintoshy XL i upadł, a do Apple wróciło pozostałe 2700 komputerów. W 1989 roku 2700 szt. modeli Lisa/Lisa 2 i Macintosh XL Apple wywiozło na strzeżone wysypisko Logan Landfill w stanie Utach aby uzyskać zwrot podatku od sprzedaży. Na wysypisku komputery zostały zakopane, a miejsce ich zakopania nie zostało oznaczone.

    Lisa miała stać się komputerem przełomowym, lecz na skutek złej polityki cenowej źle wystartowała, a później przegrała konkurencję z Macintoshem. Mówi się, że Jobs świadomie zabił Lisę, może jest w tym sporo prawdy. Jednak to właśnie ona pokazała, jak powinien wyglądać komputer przyszłości.

    Dziś Lisa, zwłaszcza w pierwotnej wersji to poszukiwany rarytas kolekcjonerski….

    Lisa Brennan-Jobs…  

    sprzęt

    Komentarze

    0 nowych
    4lpha   10 #1 28.12.2013 00:31

    Screenshoty własne? ;)

    okokok   12 #2 28.12.2013 02:58

    No w sumie 00:00 to już sobota :) Jutro poczytam.

    macminik   16 #3 28.12.2013 09:26

    No bardzo bym chciał mieć możliwość zrobienia własnych screenshotów... niestety...

    matelord   9 #4 28.12.2013 09:58

    No to jedziemy na to wyspisko, odkopujemy i sprzedaż jako antyki XD

    direct39   6 #5 28.12.2013 10:53

    Na pewno już ktoś je dawno odkopał :).

    djDziadek   17 #6 28.12.2013 13:53

    O tym wysypisku krążą legendy w calych USA, nie jeden próbował :), ale coraz głośniej mówi się również o tym, że zakopanie tych kompów to wielka ściema - prawda @macminik ? ;), taka "miejska legenda" :)

    macminik   16 #7 28.12.2013 14:07

    @djDziadek

    Hmm... Z pewnością je wówczas wywieziono aby odzyskać podatek. Czy je zakopano, ciężko powiedzieć choć o ile mnie pamięć nie myli, było jakieś zamieszanie dlaczego ich nie przekazano do rozmaitych instytucji charytatywnych i nawet był projekt aby je wyciągnąć, jednak stwierdzono że koszt byłby zbyt wielki. Pozostaje pytanie czy dalej są zakopane czy zgodnie z nowymi ekologicznymi normami, wydobyto je i zutylizowano. Ciężko powiedzieć. Podejrzewam, że dziś to złom, który w różnym stanie został zrzucony do dołka i zasypany ziemią. Raczej nie było to tak jak z samolotami Spitfire, które niedawno znaleziono na Filipinach, zakopane w kontenerach zakonserwowane i po montażu teoretycznie gotwe do lotu... choć chciałbym aby i z Lisami tak było.

      #8 28.12.2013 19:08

    http://www.ebay.com/bhp/apple-lisa-2 Na ebay ktoś za 280$ sprzedaje Apple Lisa 2

    okokok   12 #9 28.12.2013 19:10

    Wpis jak zwykle świetny!!!

    Może to tylko oszustwo podatkowe i komputery są dalej w jakimś magazynie w Cupertino, jak pierwsze iPody?

    Za tydzień Macintosh?

    macminik   16 #10 28.12.2013 19:56

    @okokok

    Apple posiada własne "muzeum" i tam mają wszystko co wyprodukowali a nawet to czego nie wyprodukowali. Muzeum nie jest dostępne do zwiedzania, a wiele produktów nadal jest objętych tajemnicą. Nie tak dawno Esslinger żalił się, że podczas pisania swojej książki chciał wykorzystać rysunki komputera Apple z panelem LCD i wieloprocesorową płytą taktowaną powyżej 1 GHz, a Apple mu zabroniło publikacji rysunku. Smaczku dodaje fakt, że komputer ten miał się pojawić w połowie lat 90-tych.... Za tydzień nie będzie Macintosha ale już niedługo... myślę że bez trudu domyślisz się dlaczego to zbyt wcześnie ;-)

    enedil   9 #11 28.12.2013 20:02

    Ekran Lisy był monochromatyczny, czy tylko aparat, którym robiono zdjęcia?

    okokok   12 #12 28.12.2013 20:22

    Kto ma wstęp do tego muzeum?

    @enedil, biorąc pod uwagę screeny pewnie ekran.

    okokok   12 #13 28.12.2013 20:32

    @macminik, masz już przygotowany temat na za tydzień? Gdzie/kiedy piszesz te artykuły? Ile czasu zajmuje Ci napisanie czegoś takiego jak to albo art o pierwszej Lisie?

    macminik   16 #14 28.12.2013 21:05

    @enedil

    Ekran lisy był czarno-biały zawsze... choć jak pisałem można było drukować w kolorze poprzez znaczniki kolorów ale to rozpoznawała tylko jedna drukarka Canona.

    @okokok

    Tak, mam trzy pomysły i nie wiem który wybiorę. Piszę kiedy się da, a czas to zależy od tematu. Gigantycznego Newtona, wszystkie części pisałem niecałe 2 dni bo mi siadło. Lisę pisałem 1 dzień ale nad Pipinem się męczyłem prawie tydzień. Są takie modele za które się jakoś nawet zabrać nie mogę.... Czasem to kwestia dnia :-)

    Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #15 28.12.2013 21:13

    Najważniejsze, że Twoje wpisy czyta się jednym tchem. Dziś odświeżyłem sobie Piratów z doliny krzemowej i widzę, że jeszcze długa droga przed Tobą aby opisać wszystkie zabawki Apple.

    okokok   12 #16 28.12.2013 21:23

    Shaki81, czytałeś biografię? W piratach było mało, bardzo mało :)

    okokok   12 #17 28.12.2013 21:26

    I oczywiście w biografii nie ma większości wynalazków/prototypów Apple-a bo skupia się ona na tym co robił SJ.

    @macminik, miałeś kiedyś doczynienia z czymś NeXT-a?

    Jim1961   7 #18 28.12.2013 21:49

    @macminik
    żeby mi tak praca dyplomowa szła jak Tobie te wpisy :(

    macminik   16 #19 28.12.2013 22:04

    @okokok

    Z Nextami nie. Jak były w sprzedaży nie można było ich sprowadzać do Polski (COCOM), jak już można było to nikt ich nie ściągał. Nie wiem czy jest choć jedna sztuka na terenie RP.

    ardgalen   2 #20 29.12.2013 11:28

    Ponoć na Politechnice Gdańskiej mają 1, lub 2 egzemplarze

    Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #21 29.12.2013 15:17

    @okokok - wiem, że mało, ale wystarczająco dużo, aby macminik miał jeszcze kilka tematów:) A biografię wczoraj skończyłem czytać, a tam to dopiero tematów dla naszego nadwornego "applowca":) co nie miara. No, ale macminik nie należy do osób ze słomianym zapałem czekam więc na kolejne wpisy.

    Jendrej   5 #22 29.12.2013 15:42

    Ciekawy artykuł. Dzięki!

    PAMPKIN   11 #23 29.12.2013 20:30

    Co jakiś czas NeXT pojawia się na ebay'u, teraz jest np.: NeXT Workstation Color - tylko, że skubani nie chcą zwykle wysyłać poza USA. To jakiś patriotyczny sprzęt dla nich chyba jest!

    Dimatheus   22 #24 30.12.2013 15:37

    Hej,

    No trzeba przyznać, że LisaCalc wcale nie wyglądała źle - nawet wykresy pokazywała. Nie to, co Lotus. :)

    Pozdrawiam.
    Dimatheus

    StarterX4   10 #25 30.12.2013 15:48

    Według mnie, w tamtych czasach komputery stworzone przez Apple nadawały się tylko do biur i zwykłego użytku domowego, do gier np. z dyskietek czy kaset magnetofonowych by się to chyba nie nadawało :)

    macminik   16 #26 30.12.2013 17:32

    @StarterX4

    Przecież większość komputerów z lat 80-tych bazowała na dyskietkach i to właśnie one dzierżyły wówczas miano komputerów do gier - ZX Spectrum, C-64 czy Atari. Raczej wyznacznikiem rozrywkowości komputera były jego możliwości graficzne i dźwiękowe a tu Apple radziło sobie wówczas nieźle - Apple II i pochodne. Jeśli mnie pamięć nie myli, to z grami na PC były wówczas jakieś problemy bo na karcie Herkules to wyglądało wszystko jakoś tak... żałośnie.

    PAMPKIN   11 #27 31.12.2013 18:42

    Karty Hercules! IBM bardzo ich nie lubił, u nich standardem była CGA i EGA, a później w PS/2 VGA. Ach te bursztynowe odbicia w okularach!