Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

MacBooki w świecie Dinozaurów

Emocje po konferencji Apple opadły, bardzo szybko, szybciej niż zwykle. Nie tylko ja odnoszę wrażenie, że konferencja ta w zupełności nie zasługiwała na zaproszenie z napisem „Hello Again". Spodziewałem się więcej, ale czy jest aż tak tragicznie ? Swoje przemyślenia poprzeplatam z uwagami z „Krainy Dinozaurów" czyli użytkowników Apple, dla których stary komputer to Macintosh, a nie MacBook z 2006 roku.

Dinozaury to specyficzna grupa. Większość z nich zaczynała swoją przygodę z Apple jeszcze w czasach Motoroli 68k, większość z nich było wówczas związanych z poligrafią. Nie można ich nazwać fanbojami, bo na jakiekolwiek zaczepki reagują wzruszeniem ramion. Jest im doskonale obojętne, kto czego używa bo liczy się efekt, wygoda i przywiązanie. Na wszelkie nowinki ze strony Apple reagują z zainteresowaniem, ale też z dużym dystansem. Mają skłonności do zrzędzenia.

MacBook Pro otrzymał nową, naprawdę wygodną klawiaturę i doceni ja każdy, kto miał styczność z klawiaturą MacBooka Retina. Fakt, trzeba się nieco przestawić, bo klawiatura inaczej „odbija" jednak po kilku dniach ciężko jej nie docenić. Szczerze mówiąc ani na mnie, ani na wielu moich znajomych nowa obudowa MacBooka Pro nie wywarła żadnych odczuć. Ot, jest zwyczajnie cieńsza, a sam komputer lżejszy, ale czy ma być to powód do zachwytu. Wyścigi na „lekkość" konstrukcji pasjonowały w czasach MacBooka Air, ale dziś już raczej nie wzbudzają emocji. Ot, za dwa tygodnie jakaś firma powie, że oto przedstawia laptopa o 0.01 mm cieńszego niż najcieńszych laptop na rynku i tyle. Publiczność ziewnie, niektórzy uniosą brwi w zdziwieniu. Nie oczekiwałem zachwytu nad nowa obudową, bo zachwycać się nie ma czym. Cóż można zmienić w obudowie laptopa, jakim był MacBook Pro, by wywołać efekt „Wow" ? Nie wiem, może całkowicie przeźroczysty ekran, a może komputer w formie Pokeballa wyświetlający obraz 3D. Może, ale jak na razie to nadal ta sama bryła komputera.

A co na to dinozaury ?

Dinozaury podniosły larum. Nie, nie o nowa klawiaturę, która inaczej reaguje niż większość tego, co znają. Nie o porty USB, które odeszły w niepamięć. Nie płakały nad napędem CD, które właśnie zostało przez Apple po cichu wystrzelone do lamusa historii, czego niemal nikt nie zauważył. Tak, Apple zrezygnowało ze sprzedaży ostatniego w swojej ofercie komputera z napędem płyt DVD. Dinozaury chwile rozpaczały nad rezygnacją z MagSafe, które ich zdaniem było doskonałym rozwiązaniem, jeśli chodzi o ładowanie komputera. Tu głos zabrał poczciwy Japanzaur, znany i poważany:
- Zauważcie drogie gady, że to wszystko zmierza w jednym kierunku, gdy będziemy zabierać ze sobą jeden kabel i jedną ładowarkę. Tym naładujemy telefon, tablet i komputer. Dziś to brzmi jeszcze nieco abstrakcyjnie, ale ja widzę, że to zmierza w tym kierunku.
- Co ty pleciesz, przecież USB-C to nie to samo co Lightning , a Lightning na mobilkach rządzi - obruszył się Blablazaur.
- Na razie rządzi - westchnął filozoficznie Japanzaur - ale kto wie jak długo ? Zresztą, nawet gdyby Lightning miał zostać, zabierzesz ładowarkę i dwa kable. Wystarczy ?
Blablazaur westchnął, bezradnie falując grzebieniem na grzbiecie. Jednak największą tragedią dla dinozaurów okazał się.... Brak świecącego loga Apple na obudowie komputera. Na domiar złego, nowy MacBook Pro po uruchomieniu przestawał wydawać swój charakterystyczny i doskonale znany Dinozaurom dźwięk „Baaammmmm". Dla niektórych było to już za wiele i w akcie niepohamowanej agresji zdemolowały pół polany, na której trwały obrady. Na szczęście niektóre Dinozaury słusznie też zauważyły, że napis MacBook Pro, wrócił na stare, dobre (a jakże) miejsce, głośniki znalazły się z boku, a nie na zapleczu. Oczywiście dyskusje na temat „Baaammmmm" podczas uruchamiania trwały dobre kilka godzin, zanim odezwał się TiRex:
- A który z was regularnie wyłącza swój komputer przenośny ? No przyznać się ! - zaległa cisza.
- Wrrrrrr - zaryczał triumfalnie TiRex - tak myślałem ! - westchnął i aby odreagować, zmiótł trzy okoliczne palmy ogonem.
Zaległa krępująca cisza. Nieśmiały Blablazaur zauważył rzeczowo:
- Ale komputer uruchamia się już po otwarciu klapy więc, po co ma robić „Baaammmmm" ? Gdzieś, spomiędzy liści zwalonych przez TiRexa palm dobiegł nieśmiały, piskliwy głosik:
- Dla tradycji...

Gwiazdą programu był Touch Bar i słusznie. Ten element wskazuje, że klawiatura, myszka, gładzik to za mało. Choć urządzenia te podlegają ciągłej ewolucji, są coraz lepsze, bardziej precyzyjne i fikuśne, chyba czas na coś nowego i Apple przedstawiło tu swoją wizje owego „czegoś nowego". Niejeden pomyślał, ot kolejny gadżet, przesłaniający nijakość. Rzecz w tym, że Touch Bar ma ogromny potencjał, by stać się naprawdę użytecznym dodatkiem do klawiatury i myszki, dodatkiem, którego funkcjonalność może zostać naprawdę fantastycznie wykorzystana przez programistów.

A co na to dinozaury ?

Dinozaury zapytały, po co wymyślać coś takiego, skoro są skróty klawiszowe znane od czasu Systemu w wersji 7 i realizujące z grubsza podobne funkcje ? Dinozaury siadły, myślały i dyskutowały, po czym przyznały, że skrótem klawiaturowymi nie można przesunąć suwaczka w Final Cut Pro i że to takie głupie nie jest, ale niestety trzeba się czegoś uczyć od nowa. Blablazaur zapytał tylko, czy da się na Touch Bar napisać jakąś grę, o na przykład River Raid w poziomie, albo jakąś strzelankę znaną z maszyn ośmiobitowych. Wiecie, leci się statkiem ciągle w prawo i rozwala wszystko, co na drodze. TiRex spojrzał na niego i wymownie postukał się ogonem w czoło, bo łapką nie sięgnął. Jak wiadomo, TiRexy łapki mają zbyt krótkie.

Apple postawiło na nowe porty. W nowym MacBooku daremnie szukać tradycyjnych portów USB. Mamy za to cudowne połączenie portu USB-C z Thunderbolt 3 o imponującej przepustowości 40 Gbs oraz USB 3.1 o przepustowości do 10 Gbs. - Jak dobrze, że Apple zechciało nam dać więcej niż jeden port — pomyślałem.

A co na to dinozaury ?

Dinozaury nawet okiem nie mrugnęły, że jakiś port zginał, a inny się pojawił. Dinozaury rzeczowo zauważyły, że do komputera można podpiąć dwa monitory 5K, a to już nie w kij dmuchał. Jednocześnie rzeczowo zapytały, jak do komputera podpiąć klawiaturę i myszkę USB, ale TiRex ryknął:
- zamknąć się, jest Magic Mouse, Magic Keyboard i inne Magic, a każdego, któremu to nie pasuje, pożrę, tu i zaraz.

Nie mam wątpliwości, że Apple właśnie wprowadza nas w okres przejściowy - okres przejściówek. Dinozaury słusznie zauważyły, że podpięcie tradycyjnych urządzeń USB będzie wymagało przejściówek, albo jednej przejściówki bardziej przypominającej stacje dokujące. Jednakże warto pamiętać, że Apple już od dawna promuje bezprzewodowe standardy i wszystko zmierza w tym kierunku, by ostatecznie pożegnać kabelki. Pewnie ktoś wytknie fakt, że do pomysłów Apple niekoniecznie muszą dopasować się producenci mniej lub bardziej profesjonalnych aparatów fotograficznych, kamer, myszek, klawiatur i czy czego tam jeszcze. Racja, ale użytkownicy domowi coraz rzadziej decydują się na coś, co mają niejako z urzędu w swoim smartfonie, a oni dla Apple stanowią większość. Oczywiście poza kwestiami foto i video pozostają rozmaite urządzenia zewnętrzne takie jak właśnie myszki czy klawiatury, czytniki kart pamięci i rozmaite inne dodatki. Osobiście bardzo boleję nad tym, że tylko Apple zdecydowało się na bezprzewodowe połączenie urządzeń poprzez Bluetooth, podczas gdy cała reszta ciągle operuje przekaźnikami na USB, dzięki którym myszka bezprzewodowa jest bezprzewodowa. Może z czasem się to zmieni. Rezygnacja z klawiatur i myszek na PS/2 trwała kilka lat, zanim USB zagościło na dobre.

Tym, co w mojej ocenie jest dosyć ważne, a co jakoś umyka we wszelkich wiadomościach dotyczących MacBooka Pro, to karta graficzna. Niby nic wielkiego. Ot, Radeon Pro serii 400 z 2 GB pamięci graficznej. Jednak jak twierdzi AMD, karta ta została zaprojektowana pod kątem współczesnych twórców zajmujących się fotografią, filmem, grafiką, inżynierią i projektowaniem. Radeon Pro serii 400 ma być obecnie najlepszą opcją dla komputerów przenośnych, gdyż oferuje najlepszy współczynnik wydajności do zapotrzebowania na energię. Każda karta serii Radeon Pro 400 nie potrzebuje więcej, niż 35W, a to bardzo ważne w komputerach, które muszą działać na baterii.

Inną, cenną cechą Radeona Pro jest fakt, iż obecnie ma być to najcieńszy układ graficzny na rynku, gdyż ma zaledwie 380 mikronów, a więc o połowę mniej niż dotychczasowy standard - 780 mikronów. Sam chip to jednak nie wszystko, bo ważne jest oprogramowanie. Radeon posiada otwarty silnik do renderingu, a MacBook Pro będzie go wspierał dzięki zastosowaniu technologi Apple Metal API.

A co na to dinozaury ?

Dinozaury radośnie zarechotały, gdy ktoś w odkrył, że w Surface Booku jest nVidia 965M. Tym razem i TiRex zarechotał:
- 1.84 TFlops to nie Pan Pikuś !

Choć dla wielu MacBook Pro może wydawać się całkiem słusznie kolejną ewolucją tego komputera, niesprawiedliwością byłoby tylko o wyłącznie postrzeganie go kategoriami „odgrzewanego kotleta", co niestety się czasem zdarza. Uznanie powinen wzbudzić także dysk SSD, jaki Apple umieściło wewnątrz swojego komputera.

Już poprzednie edycje MacBooka Pro otrzymały dosyć wydajne dyski PCIe, o prędkości zapisu sekwencyjnego na poziomie 1.5 GBps (MacBook Pro Retina - 1.3 GBps) i prędkości odczytu sekwencyjnego na poziomie 1.6 GBps (MacBook Pro Retina - 1.4 GBps). To całkiem niezły wynik, jednakże premiera MacBooka Pro sprawiła, że wyżej przytoczone „osiągi" możemy uznać już tylko za przyzwoite. Jak wykazały testy, dysk w nowym MacBooku Pro 13" wyciąga regularnie 2.1 GBps podczas zapisu i 3.1 GBps podczas odczytu.

Apple bardzo mocno ruszyło w kierunku dysków SSD podłączanych poprzez złącze PCIe M.2 i aktualnie to jest główny standard w świecie Apple. Jak widać, kierunek obrali dobry, gdyż dyski te całkowicie deklasują konkurencyjne rozwiązania oparte na złączu SATA III, które utrzymuje się na rynku głównie dzięki atrakcyjnej cenie oraz możliwości „ożywienia" starszych komputerów, operujących tylko i wyłącznie na SATA III.

A co na to dinozaury ?

W świecie dinozaurów zaległa nabożna cisza. Wszak wiadomo, że to sekta.
- Ech... - westchnął Diplozaur przecierając flegmatycznie szmatką olbrzymie soczewki kontaktowe swych olbrzymich oczu — taki dysk 1 TB, z taką prędkością, tylko ta cena... - westchnął.
- A czy szanowny kolega zauważył, że ceny dysków PCIe jak i kontrolerów zaczęły spadać ? Czy kolega zdaje sobie sprawę z tego, że dla producentów różnice te są już tak niewielkie, że klasyczne SATA III stanie się już niedługo nieopłacalne ? Czy cny kolega wie, że i pozostali będą musieli postawić na PCIe albo .... - efektownie zawiesił głos Blablazaur.

Dajmy jednak spokój MacBookowi, bo tak naprawdę Apple podczas konferencji nie tylko dało, ale sporo zabrało. Jeśli spoglądniecie w aktualną ofertę Apple, okaże się, że nagle znikł MacBook Air 11”. To, co było do przewidzenia wraz z premierą MacBooka Retina i iPada Pro, dla komputera tego rozmiaru nagle brakło miejsca w ofercie Apple. Wbrew pozorom, dinozaury się zmartwiły.

A co na to dinozaury ?

- Skasowali najlepszy komputer dla studenta - ryknął TiRex donośnie.
- Mogą sobie kupić MacBooka z Retiną - nieśmiało wyjąkał Blablazaur.
- Pogięło Cię ? Którego studenta stać na wywalenie 1299 USD ? - ryknął TiRex - Bo polskiego napewno nie !
- A co to jest „Polska ? - zapytał nieśmiało Blablazuar i… dostał 2 godzinnego bana. Diplozaur zaczął filozofować, że studentowi to może jednak iPad Pro by wystarczył, gdyby nie ta cena.
- Jak będzies studentem to sobie iPada Pro wsadzisz w.... - ryknął TiRex z niewiadomych względów strasznie związany emocjonalnie z Airem 11".
- Ale spójrz - kontynuował niezrażony Diplozair - z iPadem można zrobić wszystko to, co z komputerem.
- Sam sobie rób - szepnął TiRex naciskając guzik z napisem "Ban 15 minut".

Dinozaury mają rację. MacBooka Air z ekranem 11” naprawdę szkoda, bo w świecie komputerów przenośnych pełnił tę samą rolę, jaką Mac Mini w świecie komputerów biurkowych, był najtańszą metodą na wejście w świat Apple. Co gorsze, Dinozaury są przekonane, że i dni MacBooka Air 13” są już policzone i na rynku zostanie tylko MacBook Retina 12”, MacBook Pro 13” oraz MacBook Pro 15”.

- Och szkoda, że już nie ma 17” MacBooka Pro - westchnął TiRex ocierając łzę z przekrwionego oka, doskonale zdając sobie sprawę z faktu, że piętnastocalowy MacBook Pro i tak oferuje większe rozdzielczości niż siedemnastocalowy lotniskowiec.

Nie ulega wątpliwości, że linia Air zostanie w przyszłym roku zupełnie wygaszona i ten jeden z najbardziej rozpoznawalnych laptopów Apple powoli schodzi ze sceny. Jednak jeśli ktoś może mieć pretensje do Apple o taką, a nie inną decyzję, będą to tylko i wyłącznie pretensje wysuwane pod wpływem emocji, albowiem od jakiegoś czasu Air przestał być Air.

MacBook Air debiutujący początkiem 2008 roku (osiem lat temu !) szybko stał się ikoną cienkiego, lekkiego i naprawdę mobilnego komputera. Rzeczywiście, na tle konkurencji, jak i innych komputerów Apple, Air był naprawdę „Air" — cienki i lekki niczym piórko. W 2010 roku Apple poszło za ciosem, wypuszczając jeszcze mniejszą i lżejszą wersję MacBooka Air z ekranem 11".

Debiut MacBooka Retina sprawił, że nagle model 11" stał się mniej Air. Jego waga wynosząca 1.08 kg przestała nagle imponować, gdy okazało, się, że MacBook Retina waży nieco mniej niż kilogram. Także wymiary MacBooka Retina są zauważalnie mniejsze.

MacBook Retina, przy mniejszych gabarytach oferował zarazem większy ekran o dużo większej rozdzielczości - 2304 x 1440 (MacBook Retina) wobec 1366 x 768 (Air 11"). Pomijając resztę zalet, sprawił, że utrzymywanie Aira 11" poza ceną, stało się naprawdę bezsensowne.

To, co MacBook Retina zrobił z jedenastocalowym Airem w ubiegłym roku, zostało niemal powtórzone podczas niedawnej premiery MacBooka Pro. MacBook Pro 13" szybko pozbawił trzynastocalowego Aira jego magii. Choć jego rozmiary i masa nie są zauważalnie mniejsze niż rozmiary i waga Aira, są bardzo zbliżone, sprawiając, że między tymi komputerami nie ma już zupełnie różnicy. Skoro nie ma różnicy, a MacBook Pro 13" oferuje wyższą rozdzielczość, wyższą wydajność i zdecydowanie lepsze parametry, to po co utrzymywać Air 13" dłużej na rynku ? Jedynym argumentem pozostaje ciągle cena, ale ta nie będzie trwać wiecznie.

W związku z ostatnimi żalami o to, że MacBook Pro nie występuje w wersji z 32 GB pamięci RAM, co akurat dinozaury zupełnie zignorowały, pojawiło się szereg informacji świadczących o tym, że cena MacBooka Pro spadnie już w przyszłym roku. Apple wyjaśniało, że nie zdecydowało się na umieszczenie 32 GB pamięci RAM z powodu obawy o czas pracy na baterii. Jak się okazało, Apple chciało użyć pamięci LPDDR4 "Low Power", jednak procesory Intela generacji Skylake nie wspierają energooszczędnych pamięci LPDDR4. Choć Intel zapowiedział na wiosnę procesory nowej generacji Kabylake, także i one nie wspierają pamięci LPDDR4. Dopiero procesory Canonlake mają wspierać pamięci energooszczędne, ale ich premierę Intel zapowiedział na koniec 2017 roku. Jeśli ktoś ma ciągle wątpliwości, czy Apple powinno rozważać użycie własnych procesorów Ax i stawiać na pełną niezależność, to jest jeden z argumentów, że powinno.

Wracając jednak do cen i tego, co wydumali analitycy, przyszły rok będzie naprawdę obfitował w wiele atrakcji. Zobaczymy nie tylko MacBooka Pro z ekranem OLED i pamięcią o wielkości co najmniej 32 GB, ale nowe ceny. Zdaniem analityków, a w tym Ming-Chi Kuo który nadzwyczaj często trafia swoimi analizami w dziesiątkę, nowe MacBooki Pro o większej ilości pamięci RAM pojawią się w tych samych cenach, jakie dziś figurują pod poszczególnymi modelami tej linii. Dzisiejsza cena najtańszego MacBooka Pro 13” zostanie drastycznie obniżona w ten sposób, by komputer ten stał się naturalnym zamiennikiem MacBooka Air 13”, który najpóźniej jesienią 2017 roku odejdzie na karty historii IT. Cena MacBooka Retina także ma powędrować nieco w dół, sprawiając, że komputer ten stanie się bardziej dostępnym i zarazem bardziej naturalnym następcą MacBooka Air 11”. Tym samym Apple ponownie przejdzie do dwóch linii — MacBook i MacBook Pro… dokładnie tak jak było to jakiś czas temu.

A co na to Dinozaury ?

Niestety, nie bardzo wiem. Część z nich w pośpiechu oddaliło się, podobno pobiegli pielęgnować swoje MacBooki Air, robić zdjęcia świecącym jabłkom na klapach i nagrywać dźwięki „Baammmm”. Tylko osamotniony Blablazuar, któremu właśnie skończył się dwugodzinny ban od TiRexa siedzi na pniu zwalonej palmy i mówi - „Baammmm”, a może by tak aplikację do „Bammmm” ?

Podobieństwo niektórych dinozaurów do niektórych moich znajomych jest zupełnie, zaręczam, zupełnie przypadkowe. TiRex nie jest tak straszny jakby się wydawało i jakoś nie odkrył, że sprytne Dinozary już dawno jego przyciski z napisem „Ban" odpięły od konsoli.

 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
lordjahu   19 #1 04.11.2016 08:29

"A co na to dinozaury ?" x7 ... nic. Wyginęły.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #2 04.11.2016 09:23

Ciekawa forma wpisu, dość luźna... Sam wpis bardzo ok, przedstawia kilka dość istotnych kwestii.

Loombago   8 #3 04.11.2016 09:43

Apple nie inwestuje w M.2 ponieważ złącze w nowych PRO nie jest z nimi kompatybilne. Jest to wymysł Apple - ich własny 'standard'.

eimi REDAKCJA  16 #4 04.11.2016 09:44

Świetne! macminiku, rządzisz :)

xomo_pl   20 #5 04.11.2016 09:45

cóż, ja Apple lubię ale to co pokazali jak PRO to jest istne kuriozum i tyle. Tego nie da się sensownie obronić: zamiast magsafe bezużyteczne obecnie 4 porty USB C, zamiast normalnego popularnego HDMI bzdurne USB-C. Najpierw powinien być wysyp sprzętu z tym zgodnego a potem takie rewolucje;)

TomTar   7 #6 04.11.2016 09:58

Potwierdzam, klawiatura w macbook retina kapitalna, jak taka sama jest w pro to duży plus. USB-C to faktycznie rewolucja i potrzebne są przejściówki jak ktoś używa. Ja mam jedno USB-C i jakoś praktycznie nie jest mi potrzebne choć przejściówkę mam.

BloodyEyes   7 #7 04.11.2016 10:01

@macminik Czy to Ty jesteś TiRex-em? :)

Ambroży   1 #8 04.11.2016 10:10

Jak dla mnie to apple poszło w beznadziejnym kierunku, szkoda, że nie poruszyłeś kwestii niemożności wymiany dysku ssd. Na dzisiaj on jest ok, ale za rok może chcialbym go wymienić? A tu bang, nie ma opcji. Wcześniej już musiałem żeby zrobić coś z makiem wysłać go do Espo w Warszawie, bo serwis autoryzowany, ale część rzeczy mogłem sam pokombiinować. Na dzień dzisiejszy z każdym jednym problemikiem będę musiał go wysyłac.

LoczeQ1990   3 #9 04.11.2016 10:11

mnie interesuje tylko jedno..czy zrobia klawiature zewnetrzna do maca pro i mini z tym paskiem dotykowym.... jesli tak kupuje odrazu

  #10 04.11.2016 10:12

@xomo_pl: Ostatnio na DP jest wysyp artykułów o Apple, gdzie wszyscy się nad tym sprzętem znęcają i generalnie mają rację, ale myślę, że tego sprzętu nie można oceniać tylko do strony technicznej to częściej jest pewien prestiż. Ten sprzęt się chyba częściej kupuje żeby podkreślić swoją wyjątkowość, podnieść swoje ego, i generalnie poczuć się psychicznie lepiej i dowartościować. Rzućcie okiem w modnych galeriach handlowych jaki sprzęt stoi na stolikach, tak z moich obserwacji 80% to Apple i to w tym chodzi. Znam parę osób, które mają ten sprzęt i ich naprawdę nie interesuje ile USB i HDMI będzie miał ich nowy Apple.

  #11 04.11.2016 10:21

@DjLeo: Też mi się podobały te pogawędki dinozaurów, zwłaszcza jak ogonem zwalił te palmy hehe :D super się czytało! :)

marson1   12 #12 04.11.2016 10:39

świetny wpis i w fajnym klimacie bardzo humorystycznym tonie, ja tam mam maca mini z 2011r i mi jako małemu dinozaurowi wystarczy ;)

Kriss_De_Valnor   10 #13 04.11.2016 11:08

A ja chciałem kupić Maca i się rozmyśliłem. Nie dam się naciągnąć na kilkaset funtów więcej za nowego Pro.

  #14 04.11.2016 11:09

Wpis zupełnie bez celu. Bicie piany o nic. Prezentacja MakBuka to d n o. Nic ciekawego nie pokazali. Bez Jobsa to już nie ta firma. Przyszłość to Surface Book.

  #15 04.11.2016 11:19

genialne!

amorphous   2 #16 04.11.2016 11:38

Nie da sie tego czytac

  #17 04.11.2016 12:24

Wpis jak zwykle przyjemnie się czytało.
Ale... przed pytajnikiem i przed wykrzyknikiem nie powinno być przerwy - powinny być pisane tak jak kropka.

Nelight   2 #18 04.11.2016 13:15

Genialna forma wpisu.
Ciekawi mnie, jak będzie wyglądała przyszłość iPadów.
Jeśli zniknie seria Air, to kolejny "dla zwykłych ludzi" będzie się nazywał po prostu iPad?

lamaxa   3 #19 04.11.2016 13:43

Świetny wpis, więcej dinozaurów w przyszłości :D

Druedain   13 #20 04.11.2016 13:44

Apple niebezpiecznie oddala się od magików kodu. Co wersję systemu, czy sprzętu coraz łatwiej o głosy krytyczne ze strony programistów używających do pracy sprzętu i oprogramowania Apple'a.

Jestem w stanie uwierzyć, że w profesjonalnych zastosowaniach związanych z grafiką / fotografią / obróbką wideo Apple rządzi. Musi jednak ktoś te rzeczy na ich sprzęt programować.

Jedna z niewielu rzeczy, które kiedyś MS się udały, a które Apple skutecznie tłamsi to było nastawienie się na programistów. Pamiętacie hasło Ballmera „Developers, developers, developers, developers, developers, developers…”? Jaka jest odpowiedź Apple'a?

  #21 04.11.2016 14:10

@Druedain: Sławetny filmik na którym spocony grubas wydziera się na ludzi :D

macminik   15 #22 04.11.2016 15:14

@BloodyEyes: Nie mam dostępu do guzika BAN ;-)

macminik   15 #23 04.11.2016 15:17

@LoczeQ1990: Ti jest dobre pytanie. Z jednej strony powinni, bo z pewnością będzie im zależeń na unifikacji aplikacji. Touch Bar to większe możliwości interakcji z komputerem. Z drugiej strony, Apple od dawna stawia na klawiatury bezprzewodowe. Pytanie... ile ta klawiatura pociągnie łącząc się z kompem bezprzewodowo i wyświetlając rozmaite dane na wyświetlaczu. Nie są to problemy nierozwiązywalne zapewne, ale nie należą do najprostszych do rozwiązania.

macminik   15 #24 04.11.2016 15:19

@Łukasz Ek (niezalogowany): Powinny i odkąd jestem na DP co jakiś czas ktoś mi zwraca na to uwagę. Rzecz w tym, że mnie się nie podoba pytajnik czy wykrzyknik doklejony do wyrazu. Wizualnie. Wiem, że robię źle... ale cóż, taka moja uroda.

macminik   15 #25 04.11.2016 15:26

@Nelight: iPad Air też już stracił sens. Zauważ. iPad Pro 250 x 169 x 6 mm i waga 0.43 kg. iPad Air 2 240x169x6 i waga 0.44 kg. Mowa oczywiście o wersji iPad Pro 9.7". Jak widać, to tak naprawdę jest AIR tylko z inną nazwą. Apple wycofuje się z dodatku AIR. Moim zdaniem będzie iPad mini, iPad i iPad Pro.

macminik   15 #26 04.11.2016 15:29

@Druedain: Masz dużo racji, że developerzy przestali być zachęcani, a narazie zostają zasypani wytycznymi. Jednak ten rynek jest na tyle spory, że nie warto z niego rezygnować i tym samym obrażać się na Apple. Bardziej martwi mnie fakt, że Apple przestaje powoli nastawiać się na współpracę ze społecznością tą, która mimo wszystko podała rękę w 1998 roku, zaufała i zaryzykowała. To może mieć dużo bardziej zgubne efekty. Nie za rok czy za dwa, ale za jakiś czas. Dinozary wiecznie nie są....

Druedain   13 #27 04.11.2016 15:40

@Hajka Salomon (niezalogowany):
„Sławetny filmik na którym spocony grubas wydziera się na ludzi :D” – TAK!!! Właśnie ten. To jest film, który ludzie pamiętają po tylu latach. A ilu ludzi będzie wspominać ostatnią konferencję Apple'a?

Druedain   13 #28 04.11.2016 15:41

@macminik: Nikt, kto ma tam biznes się nie obrazi. Co innego hobbyści.

juri_12   1 #29 04.11.2016 16:11

Jako stary Dinozaur powiem szczerze, ze brak brrrrrruummmmm.... moze nie czesto komputer wlaczam ale jesli to robie to poto by wlasnie to uslyszec.... nawet wall-E tak sie podnosil..... co do reszty to oby czesciej sprzet byl integralna czescia systemu i tak narazie mamy od pierwszego iMaca (stoi dumnie obok reszty)..... surface nowy - piekny ale bez dobrego systemu niestety nie poradzi..... sorki za szczerosc.... chetnie zainstaluje na tym debiana...

qbaz   11 #30 04.11.2016 16:23

@Druedain: Odpowiedź Apple:
"It's amazing, amazing, amazing, amazing, amazing, amazing..."
...i tak przy każdej okazji.
To jest tak głupie, że już nawet nie śmieszne ;)

qbaz   11 #31 04.11.2016 16:25

@macminik Dzięki za kolejny świetnie ubrany tekst i trafne spostrzeżenia :)

  #32 04.11.2016 17:32

@Loombago: "Apple nie inwestuje w M.2 ponieważ złącze w nowych PRO nie jest z nimi kompatybilne. Jest to wymysł Apple - ich własny 'standard'."

Który może się okazać wydmuszką w stylu oszukiwania benchmarków, dane zapisywane do cache a dopiero dalej do pamięci.... przy dzisiejszych cenach pamięci zawsze można zainstalować większy cache.

  #33 04.11.2016 17:38

A czy śrubki też znowu zmienili czy nadal są te "kwiatuszki" ???

  #34 04.11.2016 17:40

@juri_12: Nie wiem co ma system do specjalistycznego oprogramowania ... ale sorki za szczerość bzdurnie w ten sposób porównywać macOS do Windowsa...

Loombago   8 #35 04.11.2016 20:10

Apple ostatnio jest niekompatybilne z samym sobą. Np. kupujesz iPhone7 i nowego MacBook Pro. Bierzesz słuchawki ze złączem Lightning i próbujesz podłączyć do MacBooka i co? ... użyj przejścikówki.

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #36 04.11.2016 20:39

Właśnie przymierzam się do kupna MBA. Mam nadzieję, że jednak nie zostanie on wycofany, a to ze względu na wygląd. Nie chcę go porównywać do najnowszego Pro, ale względem poprzednich Pro, Air był atrakcyjniejszy. Jak pomyślę o laptopie Apple, to własnie MBA jest najbardziej charakterystyczny.

Wpis świetny, a nowe Pro uważam za krok w dobrym kierunku. Kiedyś wszyscy płakali jak Apple pozbyło się napędu, a obecnie? Kto ostatnio używał napędu w laptopie? Czy ktoś widział nowoczesnego i smukłego laptopa z Windows, który miałby napęd?

Dla mnie 4 złącza USB Type-C to jak już wspomniałem, krok w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że kiedyś, HDMI, zwykłe USB, microUSB i nietypowe złącza zasilania będą przeszłością, a korzystać będziemy wyłącznie z UBS Type-C (lub następcy) oraz z bezprzewodowej komunikacji. Zobaczcie, że to świetne rozwiązanie - potrzebujemy maksymalnie dwóch kabli, a podłączyć możemy klawiaturę, telewizor, ładowarkę i tak dalej. Oby za MacBookiem Pro poszli inni.

True_Lukass   6 #37 04.11.2016 21:32

Dobry wpis, jak zawsze. Ciężko mi się jednak zgodzić, że Apple dopiero teraz "właśnie wprowadza nas w okres przejściowy - okres przejściówek". Ten okres trwa dla użytkowników ich laptopów od kilku lat, i jakoś nie chce się skończyć. Ze trzy lata temu pomagałem znajomym z pracy skonfigurować sprzęt do zakupu - były to dwa czy trzy mocne lapki Apple. Przy okazji określiliśmy też, jakie przejściówki są potrzebne, no i do każdego były 3 czy 4. Przecież te ich laptopy wyglądają jak choinka, jeśli tylko trzeba podłączyć coś standardowego :D A teraz będzie jeszcze gorzej. Przejściówka/hub usb. Przejściówka do rzutnika. Przejściówka na zwykły kabel Ethernet. Przejściówka na dysk zewnętrzny, jeśli hub nie ma zasilania. A to tylko rzeczy podstawowe... Amazing. To, o czym pisze powyżej Scorpions.B - tak, może to i fajne rozwiązanie. Kiedyś, w przyszłości. Na razie prawda jest taka, że będziesz nosił z sobą garść kabli.

tka11   2 #38 05.11.2016 09:36

@Anonim (niezalogowany): i to jest smutne... Bo jeszcze parę lat temu po Apple sięgali profesjonaliści, a dziś? Dziś większość z nich siedzi jeszcze na starych MacBookach albo przeniosła się na linuxa lub wingrozę.

Krotock   7 #39 05.11.2016 09:54

@xomo_pl: "cóż, ja Apple lubię ale to co pokazali jak PRO to jest istne kuriozum i tyle. Tego nie da się sensownie obronić: zamiast magsafe bezużyteczne obecnie 4 porty USB C, zamiast normalnego popularnego HDMI bzdurne USB-C. Najpierw powinien być wysyp sprzętu z tym zgodnego a potem takie rewolucje;)"

Jakby najpierw był wysyp sprzętu z USB-C to byś gadał "po co komu takie coś, gdzie ja to niby podłącze". Nawiasem mówiąc nikt nie wyprodukowałby masowo pendrive'ów z USB-C zając sobie sprawę, że mało kto będzie miał go do czego podłączyć. Dzięki temu, że nowy MacBook Pro jest wyposażony tylko w takie złącza, w krótkim czasie powstanie sporo akcesoriów tego typu, a za kilka lat nikt nie będzie chciał komputera z klasycznym USB i HDMI, bo i po co? To nowe złącze jest na tyle uniwersalne i tak wydajne, że używanie innych traci sens.

Podobne krzyki podnoszą się za każdym razem, gdy nadchodzą jakieś większe zmiany. Pamiętam jak krzyczeli "po co komu telewizor 4K, jak w ogóle nie ma filmów 4K". Powstały telewizory, niedługo potem wysypały się filmy, a obecnie kupując nowy TV raczej każdy spogląda w stronę 4K.

macminik   15 #40 05.11.2016 10:23

@Krotock: Dokładnie masz rację. Sytuacja analogiczna do tej, z 1997/98. Tylko Dinozaury pamiętają ile wówczas było awantur o brak FDD i tylko USB. Brak FDD jakoś szybko ucichł bo dyskietki idealne nie były, ale USB ? Apple wcześniej miało własny port serial kompatybilny tylko z własnymi urządzeniami. Scanery były na SCSI którego w iMacu nie było, drukarki na Serial, którego w Macu nie było, myszki, klawiatury zewnętrznych producentów na ADB, którego także nie było. Modem i karta na szczęście był w komputerze.

Pojawiły się przejściówki z USB na ADB i chyba (ale pewien nie jestem) z USB na ów applowski serial. Przejścówek Apple nie robiło, ale zewnętrzni producenci i także kazali sobie za nie słono płacić. Klawiatury na USB jakie się pojawiły, nie pochodzące od Apple. Ceny z kosmosu, trochę mniejszego niż oryginalna USB Apple, ale z kosmosu. Podczas gdy klawiatury ADB i myszki były w cenach przyzwoitych.

Po roku nikt już nie myślał o ADB i Serial. SCSI się trzymało długo, bo używano tego do archiwizacji, komunikacji ze skanerami i to chyba najdłużej było bolączką użytkowników nowych komputerów.

Jednak USB stało się standardem i już w 2001 roku (pierwszy iMac G4) nikt o SCSI nie płakał już, zresztą zastąpiło go w tej kwestii FireWire, bardziej przyjazne.

Ot kolejna rewolucja się zaczęła i trzeba odcierpieć przez najbliższe 2-3 lata.

PIKeR   3 #41 05.11.2016 13:46

@Loombago: Dyski w standardzie applowskim są mniejsze od standardowych M2, stąd niekompatybilność. Ale tylko mechaniczna, bowiem po zastosowaniu odpowiednej przejściówki takowy dysk działa w Pececie. Tak samo się ma sytuacja z Appowskim WiFi.

@macminik: Genialny artykuł. Jak zawsze zresztą przebijasz antyspidersweby merytorycznością ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 05.11.2016 13:48
Loombago   8 #42 07.11.2016 07:14

@PIKeR: Tylko, że M.2 to rodzaj złącza. A wykorzystuje ono tak naprawdę PCI-E. Więc jeśli złącze jest inne to znaczy, że nie jest to M.2. Równie dobrze można zastosować przejściówkę na standardowe PCI-E.

Autor edytował komentarz w dniu: 07.11.2016 07:15
stasinek   10 #43 02.12.2016 19:14

Posłuże sie swoim komentarzem z innego portalu:
Na minus: Brak 11", Pro Pro Pro.. Dlaczego nie mogli pozostawic Air, (bez dodatku), dlaczego?!?!?!?!?!? A skoro wszystko jest Pro znaczy sie laptopów dla normalnych ludzi już nie ma? :O

Na plus: Natomiast dotykowy pasek to ciekawa sprawa, (początkowo to wydało mi się głupie) po czasie oceniam pozytywnie zważywszy, że właściciel MacBooka - jak każdego laptopa z touchpadem - musi znac gesty jeśli chce zachowac zdrowie psychiczne. Nie wodzic kursorem bo inaczej oszaleje ze złości. Skoro zna gesty, to nie używa myszki, skoro nie używa myszki potrzebuje paska.. Akurat ten patent jest dla was dobrym wyjściem. Jak na obrazku - bez odrywania rąk do myszki. MacMinik - widzisz tam gdzieś myszke o której wspominasz (w akapicie o pasku)? Próżno czekac na dotykowy ekran, obrotowy zawiast itp.. to nie surfrace to macbook.
Innowacja pozornie wydziwiona ale moim zdaniem w stylu śp. Jobsa.
Przemyślana na plus! Każdy znawca IT kojarzy próby konkurencji na klawiature z LCD.. Apple w stylu Apple odniosło się do tych przebłysków geniuszu w swój unikatowy sposób. I to chyba działa?

BTM. Śliczny 15' BenQ R55E równe 10 lat temu(mój pierwszy laptop), miał zawias MacBook style nie dało sie wychylic do końca, momentami czułem sie z nim jak ubezwłasnowolniony. BenQ produkowała ta sama firma która produkuje teraz MacBooki - Quanta Computers.. taki zbieg okoliczności po latach.. Czy moge powiedziec że używałem kiedyś MacBooka? Jeśli tak to jako użytkownik MacBooka stwierdzam że: kąty widzenia matrycy mnie wkurzały - naprawili, lustro wkurzało - naprawili, gładzik mnie wkurzał - jest mega gładzik, kant pod nadgarstkami - jest płasko.. wszystko naprawili w MacBookach..
Teraz czas na zawias! ;)

PS Z dinozaurami to mocno przesadziłeś, gdy czytałem tekst zaraz po ukazaniu się to nie mogłem przebrnąc do końca.. no po prostu nie mogłem!

Autor edytował komentarz w dniu: 02.12.2016 19:17
macminik   15 #44 02.12.2016 23:11

@stasinek: nie wiem czy dobrze zrozumiałem Twoje przemyślenia, ale masz racje. Myszka w wydaniu Apple osiągnęła swój kres w Magic Mause. Co można jeszcze w myszce dodać abu nie zamienić jej w choinkę ? W zasadzie Magic Mause to takie skrzyżowanie myszki, touchpada.... Ale bardziej nie da sie jej już ulepszyć. Pasek, rzeczywiście może sprawić, że myszka odejdzie do lamusa. Może nie całkowicie, ale będzie mniej potrzebna niż dziś. Słyszałeś, ze już powstały pierwsze gry na Touch Bar ?.