Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Newton - część I - Narodziny geniusza

Newton jak przeczytacie, powstawał z wieloma problemami i opóźnieniami. Podobnie było z tym wpisem. Postanowiłem sobie, że z okazji wyjazdu na wakacje przygotuję sobie wcześniej trzy wpisy tak, aby móc je zdalnie umieścić w soboty. Początkowo jeden z nich miał dotyczyć Apple Newtona. W trakcie pisania okazało się, że wyszła z tego mała epopeja, więc zostałem zmuszony do podzielenia jej na dwie części. Problem w tym, że podczas poprawek drugiej części, znalazłem informacje które idealnie pasują do części pierwszej. Gdy je uwzględniłem, okazało się, że część pierwsza też spuchła i znowu ją trzeba dzielić. A co gorsze, znalazłem jeszcze coś, co zasługuje na wpis i tak powstała część czwarta. Trochę to zagmatwane ale historia powstania Newtona także jest bardzo zagmatwana choć pouczająca. Wielu z nas uważa, że nowe projekty powstają swoim naturalnym cyklem, ktoś je wymyśla i tyle. Historia Newtona pokazuje, że powstawanie nowych produktów jest długim, żmudnym i ciężkim procesem, czasem pochłaniającym swych twórców. Może dlatego rewolucyjne produkty nie pojawiają się co roku. To po prostu niemożliwe....

W tej części znajdziecie tylko opis burzliwego procesu powstawania Newtona, nie będzie danych technicznych głównie zdjęcia, plotki, prototypy...

Narodziny geniusza

Pierwsze projekty urządzenia mającego przypominać późniejsze PDA czy tablety pojawiły się już w 1986 roku, gdy prezesem Apple został John Scully. Tablet o nazwie "Navigator" miał mieć wielkość rozłożonego, kolorowego magazynu i miał być wyposażony zaawansowana elektronikę i elementy sztucznej inteligencji. Postały dwie makiety takiego urządzenia, jednak do rozwoju tej koncepcji nie doszło.

Podobno tak miał wyglądać "Navigator"

W Apple pracował wówczas Steve Sakoman (kolejny Steve... ech... to nudne....), który w 1984 roku za namową Jobsa przeszedł do Apple z HP.

Sakoman zajmował się w HP alternatywnymi urządzeniami do wprowadzania danych i głęboko wierzył, że w przyszłości klawiatura nie będzie potrzebna do komunikacji z komputerem. Sakoman pracował nad funkcją rozpoznawania przez komputery pisma ręcznego, ale HP nie było tym zainteresowane.
Gdy Jobs odszedł z Apple, Sakoman trafił do zespołu pracującego nad stacjonarnymi Macintoshami, co nie pokrywało się zupełnie z jego zainteresowaniami i planował nawet odejście z Apple by gdzie indziej kontynuować prace nad komputerami przenośnymi. W Apple zatrzymał go Jean Louis Gassée.

Gassee był szefem Apple we Francji i po odejściu Jobsa, Scully mianował go szefem Macintosha. Później był twórcą BeOS.

Gassée zaproponował Scullemy stworzenie przenośnego komputera, spełniającego wizję uprzedniego "Navigatora". Scully nie znając kompletnie założeń produktu, wyraził zgodę.

Tak powstał zespół, który stworzył Newtona. Sama nazwa Newton, została wymyślona przez Sakomana i nawiązywała do pierwszego loga Apple. Sakoman stworzył własny zespół inżynierów i przeniósł się do opuszczonego magazynu przy Bubb Road w Cupertino, gdzie maił narodzić się pierwszy Newton. W skład zespołu wszedł jeden z twórców Mac OS - Steve Capps (o Boże kolejny Steve ?!)

Założenia Newtona

Planowano stworzyć urządzenie w formacie kartki papieru A5, zbliżone cenowo do komputera stacjonarnego Apple, z funkcja rozpoznawania pisma odręcznego. Aby urządzenie mogło sprostać mocą obliczeniową tak zaawansowanej funkcji, planowano użyć 3 procesorów AT&T Hobbit. Sakoman doszedł jednak do słusznego wniosku, iż urządzenie z 3 procesorami będzie zbyt drogie. Rzeczywiście, zespół inżynierów popuścił wodze fantazji i pierwszy prototyp "Figaro" miał wielkość kartki papieru A4, aktywną matrycę, twardy dysk i oszacowano, że będzie kosztował ponad 6000 USD.

Równie wielkim problemem była funkcja rozpoznawania pisma ręcznego, gdyż urządzenie musiało radzić sobie z wieloma charakterami pisma. Pomimo wielkiego nakładu pracy, efekty nie były ciągle zadowalające. Jedna z nieprawdziwych plotek głosi, iż Apple uzyskało program do rozpoznawania pisma, można rzec cudem.

Pewnej nocy podczas gdy członek kierownictwa Apple - Al Eisenstat, był w Moskwie, usłyszał gorączkowe pukanie do jego drzwi. Gdy otworzył, zobaczył bardzo nerwowo zachowującego się człowieka, który oświadczył że jest programistą. Programista podał Eisenstat'owi dyskietkę zawierającą oprogramowanie do rozpoznawania pisma ręcznego, a następnie szybko odszedł. Kiedy Eisenstat wrócił do Stanów, dał kod do Gassée, który z kolei przekazał go do zespołu Newton.

Jednak rzeczywistość nie była tak sensacyjna. Kod powstał w rosyjskiej firmie ParaGraph International w której pracował Stepan Pachikov i Apple kupiło program odpowiedzialny za rozpoznawanie pisma odręcznego a następnie zespół Newtona podjął prace nad jego udoskonaleniem i dostosowaniem do przyszłego produktu.

Okazało się, że program rzeczywiście radził sobie z nauką różnego rodzaju kształtu liter i był w stanie dopasować się do różnych charakterów pisma użytkownika.

Tymczasem....

Gassée widział się w roli następcy Johna Scully jako przyszły prezes Apple i spodziewał się, że moment gdy Scully spadnie z prezesowskiego fotela się nieuchronnie zbliża. Przemawiały za tym coraz gorsza kondycja Apple. W 1989 odchodzi dotychczasowy i bardzo ceniony szef operacyjny Del Yocan a Gassée starał się objąć po nim to stanowisko. Nieoczekiwanie dla niego, obejmuje je Michael Spindler (przyszły prezes Apple) a Gassée się "obraża" i odchodzi z Apple zabierając se sobą Sakomana z czego rodzi się Be Inc., BeOS i BeBox.

Prace nad "Figaro" nadal trwały a samo urządzenie wręcz puchło. Zastosowano w nim akumulatory umożliwiające pracę przez kilka dni, masa "Figaro" wzrosła do 8 kg a cena przekroczyła 8000 USD. Jednak inżynierowie nie chcieli słyszeć o jakichkolwiek ograniczeniach a cały zespół zdawał się tracić kontakt z rzeczywistością, co o mało nie zakończyło się skasowaniem rozbrykanego zespołu i jego projektu. Podczas prezentacji przed zarządem, "Figaro" nie zachwycił, natomiast John Scully zachwycił się systemem - przyszłym Newton OS.

Aby jednak zespół Newtona sprowadzić na ziemię, wyznaczono sztywne ramy. Newton miał kosztować poniżej 1500 USD i być gotów na kwiecień 1992 roku.
Wkrótce zespół Newtona przedstawia trzy projekty

  • Senior - to tablet o wymiarach 9" x 12" w cenie około 5000 USD będący bezpośrednim rozwinięciem "Figaro" bardzo promowany przez Larrego Teslera (pochodził z Xeroxa i brał udział przy projekcie Lisa
  • Model średni - tablet o wymiarach 6" x 9" o słabszych parametrach od "Seniora" w cenie 2000 USD. (nie wzięto go pod uwagę)
  • Junior - tablet o wymiarach 4,5" x 7" w cenie 500 USD, promowany przez innego członka zespołu Michaela Tchao.
Trzecia wersja "Figaro". Po lewej stronie model średni 9" a po prawej "Senior" a w lewym górnym rogu protoplasta Newtona - Junior.

Tesler (po lewej) i Tchao (po prawej)

Zarząd się wahał przez ponad miesiąc którą opcję wybrać (za późniejszych czasów Jobsa, takie decyzje podejmowano zazwyczaj na jednym spotkaniu). Tesler chciał zaawansowanego "Seniora" twierdząc że Apple będzie źle kojarzone jak wypuści słabego "Juniora". Tchao twierdził natomiast, że "Senior" nigdy nie trafi do indywidualnych nabywców co skończy się dla niego naturalną śmiercią.

Ulubioną funkcją Teslera była możliwość połączenia podczerwienią do 5 urządzeń w jedną sieć. Ku wielkiej uciesze zespołu "Juniora", połączenie to nie działało przy świetle jarzeniowym tak więc żartowano, że na czas pracy "Seniora" w sieci, urzędy będą zmuszone wyłączać oświetlenie. Ostatecznie Scully zdecydował się na "Juniora".

Okazało się, że trzy procesory AT&T zużywają zbyt wiele energii i nadmiernie podnoszą koszy, w związku z czym Apple zwróciło się do AT&T z propozycją aby zastąpić trzy procesory jednym, wydajniejszym. AT&T odpowiedziało, że może stworzyć taki procesor o ile Apple zainwestuje 1 mln dolarów. Apple zrezygnowało i wykupiło 46% udziałów w spółce ARM, produkującej procesory RISC. Tesler został członkiem zarządu ARM jako przedstawiciel Apple
Apple nie miało doświadczenia w produkcji i sprzedaży tego typu urządzeń i nawiązało współpracę z firmą Sharp która miała duże doświadczenie w produkcji i sprzedaży organizerów a ponadto była wówczas największym producentem ekranów LCD.

Scully koniecznie chciał zaprezentować Newtona podczas targów CES w Chicago w kwietniu 1992 roku, jednak prace się opóźniały. Capps pracował po 18 godzin dziennie aby Newton był gotów, jednak w dniu prezentacji, Newton miał wiele błędów zarówno od strony oprogramowania jak i sprzętowych. Jednak na szczęście, żaden z nich nie ujawnił się podczas prezentacji.

John Sculley prezentuje prototyp pierwszego Newtona. Zdjęcie prawdopodobnie z CES w Chicago.

Projekt wzbudził duże zainteresowanie prasy ale termin trafienia Newtona do sprzedaży ciągle się opóźniał. Mimo tego, rynek jakby dostrzegł nowe urządzenie i wiele firm postanowiło spróbować stworzyć własne urządzenie, podobne do Newtona. W 1993 roku Scully zostaje zmuszony do odejścia z funkcji prezesa Apple, co związane jest z coraz gorszymi wynikami firmy. Prezesem zostaje Michael Spindler.

Los Angeles Times z 5 lutego 1993 roku.

Michael Spindler swoje rządy zaczął od reorganizacji firmy, dział Newtona dostaje się pod rządy Gastone Bastiaensa. Bastiaens był bardzo entuzjastycznie nastawiony do Newtona i przesunął termin jego premiery na 29 lipca 1993 roku. Ponieważ współpracujący z Apple Sharp zaczynał się trochę niecierpliwić, postanowiono pokazać kolejną wersję rozwojową na targach CES w Las Vegas w styczniu 1993 roku. Zespół Newtona pracował ponad siły, w bardzo stresujących warunkach. Członkowie zespołu spędzali ze sobą po 20 godzin dziennie, dochodziło do wielu konfliktów. Sytuacji nie polepszało dodawanie nowych inżynierów do zespołu, gdyż musieli oni zapoznawać z Newtonem a to pochłaniało cenny czas. Atmosfera w zespole była katastrofalna. Jeden z inżynierów - Ko Isono nie wytrzymał presji i 12 grudnia 1992 roku popełnił samobójstwo. Apple wprowadziło do zespół psychologów, którzy mieli zbadać dramatyczną sytuację w zespole Newtona i jej zaradzić.

Pokaz na CES w Las Vegas wypadł bardzo dobrze, zaprezentowano funkcje rozpoznawania pisma, faksowanie, rozpoznawanie kształtów i łączenie podczerwienią. I tym razem zespół miał szczęście, bo prezentowane modele miały skłonności do zawieszania się a z powodu błędów w Power Managerze, baterie ulegały rozładowaniu w trybie ekspresowym. Podczas pokazu, usiłowano zademonstrować połączenie podczerwienią, ale urządzenia nie mogły ze sobą nawiązać połączenia. Zrozpaczony Michael Tchao wraz z Stevem Crappem rzucili się w tłum by zająć dziennikarzy, aby nie zauważyli problemów. Ostatecznie po wymianie jednego Newtona, połączenie zostało nawiązane. W 1993 roku Tesler opuszcza zespół Newtona i odchodzi z Apple. Produkt jest ciągle nie gotowy mimo to zapowiedziano jego kolejną prezentację na targach CES w Hanowerze. Morale zespołu Newtona zostało znacznie podkopane plotką, iż Amstrad przygotował podobne urządzenie - Amstrad Pen-Pad, działające i w cenie 450 USD. Jak się później okazało, Pen-Pad delikatnie mówiąc był jedną wielką wadą i Amstrad nie mógł go pokazać w Hanowerze.

produkt Amstrada oparty na Zilogu Z80 nie rozpoznawał pisma, miał tryb graficzny (rysunkowy) lub trzeba było wstukiwać pojedyncze litery z ekranowej klawiatury.

Prezentacja na targach wypadła jednak bardzo dobrze a Newton zaczynał przybierać ostateczny kształt i uzyskał status "Beta". Po powrocie z targów, zespół rzucił się do poprawek. Stwierdzono, iż Newton OS ma ponad 3700 błędów, a jeśli Apple chciało ruszyć z produkcją, musiało wysłać gotowy Newton OS do Sharpa aby ten mógł go umieścić w produkowanych Newtonach. Gdy nadszedł ostateczny termin dostarczenia Newton OS, było w nim jeszcze 1000 błędów. Gastone Bastiaens zdecydował się na bardzo ryzykowny krok. Wysłał ROM z błędami, miał on trafić do 4000 urządzeń. Ustalono, iż nie trafią one do sprzedaży detalicznej ale będą użyte do prezentacji.

Wcześniejsze prezentacje Newtonów przyniosły wymierne szkody. Od początku 1993 roku na rynku był już tablet AT&T PenPoint

Czy Palm Zoomer produkowany przez Casio i Tandy.

W Hanowerze zespół Newtona obserwował wśród tłumów ludzi z PenPointami i Zoomerami i uświadomił sobie, że idea Newtona straciła na swojej innowacyjności i nie da się już tego odzyskać. Mimo tego prezentacje Newtona były zawsze oklaskiwane i wzbudzały spore emocje.

Chcesz wiedzieć coś naprawdę przygnębiające ? - zapytał Capps innego członka zespołu.
- Joey (inżynier oprogramowania) był jeszcze w szkole średniej, kiedy zaczęliśmy ten projekt.

Po niezbędnych oprawkach, ostateczna wersja Newton MessagePad trafiła do produkcji, ale zespół nie mógł świętować. W pierwszych egzemplarzach był błąd w programie "Getting Started" uniemożliwiający poprawne skalibrowanie ekranu. Do Newtonów dołączono program korygujący, jednak użytkownik musiał go sam instalować. Kolejny problem pojawił się, gdy Newtony z fabryk w Japonii dotarły do magazynów w USA. Okazało się, że gumowe nóżki odkleiły się. Zespół ręcznie doklejał nóżki do Newtonów.

30 lipca 1993 roku oficjalnie zaprezentowano Newton MessagePad w programie telewizyjnym "Good Morning America", pokazując możliwości wysyłania faksów. Pokaz oglądało blisko 16 mln widzów.

2 sierpnia 1993 roku na targach MacWorld w Bostonie nastąpiła oficjalna premiera Newtona, pierwszego PDA z funkcją rozpoznawania odręcznego pisma.

Część druga już za tydzień....

Bardzo dziękuję "Loży Szyderców" za wyróżnienie za najlepszy przepis na szarlotkę. To dla mnie bardzo cenna nagroda, gdyż po raz pierwszy zostałem w ten sposób uhonorowany. Dlatego stoi, jak to mawia moja żona, w mojej domowej kapliczce.... Jeszcze raz dziękuję.

 

sprzęt inne

Komentarze

0 nowych
gowain   18 #1 03.08.2013 00:50

Jak zawsze genialnie się czytało :)

SebaZ   15 #2 03.08.2013 10:13

BOMBA!

bravo   16 #3 03.08.2013 11:08

Nie przepadam za jabłkową firmą, ale Twoje teksty są GENIALNE. Nie mogę się doczekać kolejnego!

Krogulec REDAKCJA  20 #4 03.08.2013 12:57

Świetny tekst! :)

okokok   12 #5 03.08.2013 15:25

Jeden z najlepszych twoich tesktów!!! Ale, to naprawdę meni wkurza, czy mógłbyś odwrócić na półce opakowanie jednego z iPhonów? Najlepiej tego białego. Chyba mam to: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_obsesyjno-kompulsyjne

  #6 03.08.2013 15:59

Detektyw Monk ;) obrócę jak wrócę bo teraz siedzę pod parasolką i podziwiamTatry

macminik   15 #7 03.08.2013 16:01

Obrócę jak wrócę bo teraz siedzę pod parasolką i podziwiam Tatry

macminik   15 #9 03.08.2013 20:54

@tux99

Dzięki mam dwa takie. Ale dziękuję za pamięć. Z tej linii szukam FloverPower.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #10 03.08.2013 23:14

No i jak zwykle - tekst kapitalny. Czekam więc na kolejne odcinki.

dzikiwiepsz   11 #11 04.08.2013 21:23

@macminik
twoje wpisy są jak zwykle ciekawe o dziwnym sprzęcie apple, chyba lubisz ta dziwną firmę (obecnie trolla patentowego) :D

  #12 04.08.2013 21:35

Macminik, uwielbiam Twój blog, zawsze gdy wchodzę na DP sprawdzam czy wrzuciłeś coś nowego.

Odnośnie Newtona zobacz to: http://www.youtube.com/watch?v=CLg1Wtl9ffQ :) i powiedz co myślisz o jego złośliwych uwagach :D

  #13 04.08.2013 21:44

Tak z innej beczki, w moim komentarzu pod wpisem o Cannon Fodderze napisałem że chcę nadrobić te tytuły na emulatorze Amigi na PSP. Niestety emulacja Przyjaciółki na małym PlayStation jest daleka od ideału i wymaga mnóstwa dostosowywania emulatora pod konkretną grę. Cóż, muszę to zrobić na laptopie :D

Newton   7 #14 05.08.2013 08:56

Nie trzeba było;)

macminik   15 #15 05.08.2013 13:41

@Michał B.

Hehe... to znane problemy pierwszych Newtonów... będzie o tym w sobotę. Newton OS w wersji 1.0 dostarczał wiele "uciechy".

mordzio   14 #16 05.08.2013 21:46

Wpis rewelacja, jak zwykle zresztą :)

greywolf   3 #17 05.08.2013 22:15

wpis pojawił się jako promowany w kafelkach na głównej DP :D

okokok   12 #18 06.08.2013 01:03

greywold, tez mialem to napisac
brawo Macminik!!!

  #19 06.08.2013 03:31

Widok z drugiej strony:

Wkrótce potem u wrót Microsoftu pojawiła się inna firma -ParaGraph założona przez grupę imigrantów rosyjskich. Prezes i dyrektor, Stiepan Paczikow, oferował oprogramowanie rozpoznawania pisma ręcznego.
Gates przy paru okazjach wspominał Ellerowi, że chciałby współpracować z Rosjanami, gdyż są dobrze wykształceni, a ich praca jest tania. Teraz zasiadł na zebraniu, odbywającym się w sali konferencyjnej budynku 8, naprzeciw jego gabinetu. Paczikow demonstrował tam techniki rozpoznawania pisma ręcznego, które ledwie działały.
W Microsofcie grupa rozpoznawania pisma zajmowała się pismem ręcznym, ale rezultaty uzyskała równie mierne. Problem z pismem ręcznym nie polega na technice, ale na tym, że ludzie piszą szybko i niedbale. Dla komputera czytanie pisma ręcznego jest tak samo trudne jak dla człowieka.
Gdyby Microsoft zapowiedział, ze proponowany system oferuje rozpoznawanie pisma ręcznego, klienci byliby rozczarowani. Uznaliby, że system nie działa i poniósłby on porażkę na rynku. Jeśli jednak w pierwszej wersji Microsoft obiecałby system rozpoznający pismo drukowane, spełniłoby to oczekiwania użytkowników. Pismem ręcznym zajęto by się później i system rozpoznający potraktowano jako postęp w stosunku do poprzedniego etapu.
- Według mnie nie powinniśmy kupować tej technologii -powiedział Eller po spotkaniu z przedstawicielami firmy ParaGraph. - Ich rezultaty nie są lepsze od tego, co już mamy. Ich programy muszą być wyczyszczone. Jeśli mielibyśmy poświęcać czas na szlifowanie ich software'u, równie dobrze możemy go poświęcić na szlifowanie naszego.
Microsoft się wstrzymał, a parę miesięcy później Eller zobaczył w prasie notatkę, że Apple Computer kupił od ParaGraphu rozpoznawacz pisma.
To był dla Ellera pierwszy sygnał tego, jak daleko Apple zabrnął na manowce z własną techniką komputera pisakowego, znanego później jako Newton.

(Potem mówiono: Newton - komputer który prawie potrafił rozpoznawać odręczne pismo :) )

macminik   15 #20 06.08.2013 08:48

No właśnie od wczoraj zastanawiałem się, czy coś się zablokowało :D