Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

PowerBook 100, 145, 170 - laptopy 1991 roku !

Po klęsce Macintosha Portable Apple nie zrezygnowało z chęci wejścia na rynek komputerów przenośnych, jednak dosyć słusznie ktoś stwierdził, iż wypada zacząć wszystko jeszcze raz. Po analizie błędów popełnionych przy Portable stwierdzono, iż jego następca musi być mniejszy, tańszy i nieco bardziej wydajny.

Miniaturyzacja i design

W firmie Apple też wówczas doszło do sporych zmian. W 1990 roku Hartmut Esslinger projektujący dotychczas sprzęty Apple, zrezygnował ze współpracy z Apple i zaczął współpracę z założoną przez Steve Jobsa firmą NeXT Inc. Apple powołało własny legendarny już dział wzronictwa przemysłowego - Apple Industrial Design Group. Drektorem nowego działu został Robert Brunner.

Robert Brunner był dla Apple lat 90-tych tym, kim obecnie jest sir Jonathan Ive i to Brunner zatrudnił Ive'a w Apple.

Robert Brunner zdecydował się na śmiały krok zerwania ze sztywnymi zasadami designu "Snow White" wyznaczonymi przez Hartmuta Esslingera. Brunner był od zawsze zainteresowany sprzętami kuchennymi, ich funkcjonalnością i stylistyką. Z owej fascynacji zrodziła się stylistyka "Espresso" gdyż zespół Brunnera dosyć dużo czasu spędzał omawiając projekty w otoczeniu ekspresów do kawy firmy Braun. Nazwa nowej stylistyki pochodzi własnie od kawy spożywanej przez zepół w nie najmniejszych ilościach. Prawdopodobnie dlatego też niektórzy zupełnie błednie uważają, iż Apple kradło wzory z firmy Brauna. Nowe komputery nadal posiadały białe obudowy niczym te znane ze "Snow White" jednak dopuszczono do nich krągłości, szczeliny i otwory czego nie było dotychczas. Dopuszczono także inne kolory obudów czerń i szary.
W takim klimacie rodził się następca Macintosha Portable.
Macintosh Portable był mało poręczny, ważył ponad 6 kg i gabarytowo bliżej było mu do sporej walizki niż komputer przenośnego. Aby zmniejszyć gabaryty przyszłego komputera, należało dokonać miniaturyzacji jego podzespołów. W tym celu Apple poprosiło firmę... Sony o pomoc w miniaturyzacji komputera. Japończycy w tamtym okresie znani byli w tamtym okresie z miniaturyzowania wszystkiego. Sony zmniejszyło płytę główną i komponenty Macintosh Portable a Apple ubrało go w nową obudowę zaprojektowaną przez jednego z członków Apple Industrial Design Group - Japończyka Kazuo Kawasaki.

Czy to dlatego kolejna plotka głosi o kradzieży wzorów od Sony ? We wrześniu 1991 roku zaprezentowano trzy nowe modele laptopów, jakże różniące się od swojego protoplasty - Macintosha Portable.

PowerBook 100 - Asahi

PowerBook 100 był rozwinięciem a raczej zminiaturyzowaną przez Sony, wersją Macintosha Portable. Obudowa znacząco różniła się od Portable i nieznacznie od pozostałych, dwóch PowerBooków z tego roku. Komputer był w kolorze szarym (Battleship grey).

Okrągłe pokrętła do regulacji jasności podświetlenia i kontrastu pojawiły się tylko w PowerBooku 100 i wynikały zapewne z ówczesnej współpracy z Sony. Apple później wolało podłużne suwaki lub przyciski z tego typu funkcjami.

Procesor: MC 68HC000 @16 MHz
Pamięć RAM: 2 MB pamięci PSRAM na płycie możliwość rozbudowy do 8 MB
Pamięć VRAM: 32 KB
FDD: Brak wbudowanej, opcjonalnie zewnętrzna
HDD: Dysk 2.5" SCSI 20 lub 40 MB.
Porty: SCSI HDI-30 (1.5 MB/s) do pięciu urządzeń w łańcuchu, ADB, 2 porty Serial RS-422 (jeden zewnętrzny i jeden wewnętrzny)
Modem: opcjonalny wewnętrzny 2400
Dżwięk: 8 bit – układy dźwiękowe Apple Sound Chip (głośnik mono, wyjście audio mono).
Klawiatura: 63 klawisze, wersja angielska, amerykańska, francuska, japońska, niemiecka, hiszpańska, szwedzka, włoska
Myszka: wbudowany Trackball, opcjonalnie myszka ADB o zmniejszonym poborze prądu.
Ekran: 9” FSTN pasywny o rozdzielczości 640x400 (84 dpi).
Bateria: akumulator kwasowo-ołowiowy zapewniał do 2,5 godziny pracy.

PowerBook 100 był jednym z najmniejszych komputerów przenośnych w tamtym okresie. Grubość - 2,54 cm, szerokość - 28 cm i długość - 21,5 cm. W stosunku do poprzednika był także niewiarygodnie lekki - 2,31 kg. Ta masa nawet na dzisiejsze standardy nie jet wielka.

PowerBook 100 miał jedną unikatową cechę nie spotykaną w innych ówczesnych laptopach. Można było go uruchomić w trybie dyku SCSI. PowerBooka 100 podpinało się kablem SCSI do innego Macintosha a on montował się jako zewnętrzny dysk SCSI. Funkcja ta był niedostępna w innych PowerBookach Apple przez wiele lat. Pojawiła się ponownie wraz z portami FireWire (PowerBook G3 500 MHz Pismo). PowerBook 100 jako jedyny posiadał także mechaniczny wyłącznik baterii, który należało przełączyć gd komputer pracował tylko na zasilaczu lub gdy miał być nie używany przez dłuższy okres czasu.
PowerBook miał też swoje wady. Główną wadą była zewnętrzna stacja dysków, nietypowa bateria kwasowo-ołowiowa oraz często przepalający się bezpiecznik na płycie głównej. Bezpiecznik był wlutowany na stałe i Apple często wymieniło go na gwarancji. Z czasem wielu użytkowników zmieniało go na zwykły, wymienny bezpiecznik.

Komputer sprzedawny był w cenie 2500 USD i adresowany był na ówczesny rynek konsumencki i nie zyskał wielkiej popularność. Okazało się, że większość użytkowników zdecydowanie wolało PowerBooka 140.

PowerBook 140 - Tim LC

Najpopularniejszym wówczas PowerBookiem został model 140. Komputer ten oferował większe możliwości w niższej cenie. W zasadzie nie taka polityka cenowa stanowi dla mnie zagadkę. Być może większa cena była związana z większą miniaturyzacją ? Nie mam pojęcia.

Obudowa była bardzo podobna do PowerBooka 100. Ten sam plastik i ten sam kolor. Różnice w obudowach wynikały z konstrukcji. PowerBook 140 miał wbudowaną stację dysków z prawej strony komputera. Z lewej wsuwało się baterię (w PowerBooku 100 od frontu po prawej stronie trackballa). Popularna 140-tka była też większa i cięższa.

Procesor: MC 68030 @16 MHz
Pamięć RAM: 2 MB pamięci PSRAM na płycie możliwość rozbudowy do 8 MB. Komputer sprzedawano w konfiguracji z 4 MB Ram (2 MB na płycie i kartą 2 MB).
Pamięć VRAM: 32 KB
FDD: 1,4 MB Apple SuperDrive
HDD: Dysk 2.5" SCSI 40 lub 80 MB.
Porty: SCSI HDI-30 (1.5 MB/s) do pięciu urządzeń w łańcuchu, ADB (do trzech urządzeń ADB), 2 porty Serial RS-422
Modem: opcjonalny wewnętrzny 2400
Dżwięk: 8 bit – układy dźwiękowe Apple Sound Chip (głośnik mono, wyjście audio mono, wejście audio mono).
Klawiatura: 63 klawisze
Myszka: wbudowany Trackball, opcjonalnie myszka ADB.
Ekran: 10” FSTN pasywny o rozdzielczości 640x400 (77 dpi).
Bateria: akumulator NiCd o żywotności 500 cykli, zapewniał od 2-3 godzin pracy. Czas ładowania ok. 3 godziny.

Ze względów konstrukcyjnych komputer był też większ i cięży. Grubość - 5,72 cm, szerokość 28,5 cm, długość - 23,6 cm. Komputer ważył 3 kg.

PowerBook 140 sprzedawano w cenie 2000 USD a więc o 500 USD taniej niż PowerBooka 100.

PowerBook 170 - Tim

Topowym modelem był PowerBook 170. Zewnętrznie nie różnił się niczym od PowerBooka 140, jednak była to naprawdę potężna maszyna. Najbardziej widoczną różnicą był wyświetlacz 10" o rozdzielczości 640x400 z aktywna matryca LCD. Potęga jednak znajdowała się wewnątrz komputera. Zastosowano w nim procesor MC 68030 @25 MHz oraz koprocesor matematyczny MC 68882 @25 MHz. Komputer sprzedawano z dyskami 2.5" SCSI 40, 80 lub 120 MB.

PowerBook 170 pod względem wagi i wymiarów nie różnił się od PowerBooka 140 i sprzedawano go w cenie 4600 USD.

PowerBook 170 był o 30% szybszy od PowerBooka 140, jednak w przypadku programów wykorzystujących FPU, 170-tka była nawet 2.5 raza szybsza.

PowerBook 100 i 140 był produkowany do sierpnia 1992 roku, natomiast PowerBook 170 do wrzenia 1992 r.

W 1992 r. Apple zrobiło rzecz unikatową, z okazji trurnieju Ladies Professional Golfers Association wypuściła kolorową (paskudną) wersję PowerBooka 170 a w 1994 roku, już po zakończeniu produkcji białą wersję z okazji 10-lecia Macintosha. Zarówno wersja kolorowa jak i biała osiągają kosmiczne ceny i są prawdziwymi unikatami na rynku co w przypadku wersji kolorowej całkowicie rekompensuje kontrowersyjny wygląd.

Mój PowerBook 170

W połowie lat 90-tych kupiłem używanego PowerBooka 140. Nie był mi ten komputer potrzebny do pracy... ot taki kaprys. Całkiem miło go wspominam do momentu gdy padł mu dysk a nowy dysk SCSI 2.5" był koszmarnie drogi. Podobnie rzecz się miała na rynku części wtórnych. W Polsce dyk nie do kupienia a sprowadzenie go z USA było dosyć drogie i skomplikowane. Sprzedałem wówczas go bez dysku obiecując sobie, że doskładam i kupię PowerBooka 170 lub 180. Jakoś wówczas nie udało mi się tego zrealizować i z czasem nabyłem dużo nowszy model PowerBooka.
W 2001 roku przeglądając aukcje ebay znalazłem ofertę sprzedaży PowerBooka 170. Komputer miał być sprawny lecz bez zasilacza który się spalił. Sprzedawał go pewien Australijczyk za 25 AUD. Nie pamiętam kursu z tego okresu ale wychodziło to około 50-60 zł. Niewiele myśląc postanowiłem kupić go. Problem okazał się z płatnością. Bankowy przelew był niemożliwy, Aussie nie chciał czekać na wysyłkę pieniędzy pocztą (około 3 tygodni). W końcu poprosiłem koleżankę zamieszkałą w Australii by mu zrobiła przelew i przejęła negocjacje gdyż zupełnie nie mogłem z gościem się dogadać. Gdy już wszystko zdawało się być załatwione, Aussie stwierdził, że do Polski nie wyśle tego komputera. Tak więc komputer trafił do mojej koleżanki a ona miała mi go przywieźć przy okazji swojego pobytu w Polsce. Z różnych względów ta okazja przeciągnęła się do tego roku i tydzień temu, PowerBook 170 zakupiony przed 12 lat dotarł do mnie. Dodatkowym problemem był zasilacz. W Polsce towar wybitne deficytowy (kolega szuka go od 3 lat). W USA do kupienia w znośnych pieniądzach ale wysyłka znacznie podbija koszty. Dwa tygodnie przed przylotem na allegro pojawił się zasilacz do PowerBooka 140/170 w cenie 19 zł. Kilka minut po wystawieniu aukcji już był mój a kolegę prawie krew zalała gdy mu posłałem linka.

Z wielkimi obawami podpiąłem zasilacz do PowerBooka 170 który przez 12 lat nie był uruchamiany. Nacisnąłem przycisk włączania i usłyszałem bliski mi gong aby po 52 sekundach komputer był gotowy do pracy. Uruchomił się tak, jakby wyłączony był dzień wcześniej. Tylko data się nie zgadzała (bateria podtrzymująca zegar jest od nowości i miała prawo się rozładować).

Komputer posiadał zainstalowany system Mac OS 7.0.1 czyli dokładnie taki z jakim był sprzedawany 21 lat wcześniej. Mój egzemplarz pochodzi dokładnie z 4 tygodnia 1992 roku i był 3705 komputerem złożonym w 4 tygodniu 1992 roku. Jak widać, komputer posiada 8 MB pamięci RAM a system po uruchomieniu zajmuje 2 MB pamięci. Jedyną modyfikacja dokonana przez poprzedniego właściciela był zmieniony dysk twardy. Obecnie jest zainstalowany dysk o pojemności 320 MB.
Aussie w spadku zostawił mi MS Worda i Excela

Programy które dziś ociekają kolorami były kiedyś ascetyczne. Jeśli ktoś uważa, że wygląd współczesnego Office jest czymś niezwykle nowoczesnym... to już było w 1995 roku....

Pomimo faktu, iż komputer usiłuje ładować starą baterię NiCd jej pojemność nie wystarcza nawet na wzbudzenie komputera. Jednakże co ciekawe, znalazłem w Polsce zamienniki od dawna nie produkowanych już przez Apple baterii. Kosz... 25 zł !!! Zamówiłem 2 dwie sztuki na wszelki wypadek.

Bateria jest zamykana na zasuwkę.

W ramach czyszczenia przeczyściłem także trackball - rzecz dziś już niespotykana.

W dobie dzisiejszych trackpadów z obsługą gestów wydaje się być to dosyć prymitywne urządzenie, jednak mimo wszystko umożliwia on wygodną pracę. Niech was nie zmylą dwa przyciski myszki. PowerBook 170 miał jeden przycisk myszki a użytkownik naciskał górny lub dolny jak mu wygodnie.

Pod kulką trackpada jest metryczka z datą wyprodukowania obudowy. Ta jest z 18 stycznia 1992 roku.

Po prawej stronie suwak regulacji podświetlenia z racji wieku nie zapewnia on jednak płynnej regulacji. Raczej skokowo reguluje podświetleniem. Komputer nie obsługiwał możliwości regulacji podświetlenia poprzez software. Na środku komputera głośnik. Komputer włącza go tylko wtedy gdy ma wydać dźwięk, po czym go odłącza. Dzięki temu komputer zużywa mniej prądu ale przed każdym wydaniem dźwięku słychać w nim delikatne "pyk" związane z koniecznością wzbudzenia głośnika. Podobnie sytuacja ma się z wbudowanym modemem, który jest zasilany tylko w momencie używania. Jeśli chodzi o sposób zarządzania energią, PowerBooki miały kilka nowatorskich wówczas rozwiązań. Stacja dysków zasilana była także tylko wówczas gdy znajdowała się w niej dyskietka. Dysk twardy przechodził w tryb spoczynku jeśli nie był używany dłużej niż 1 minutę. W przypadku PowerBooków z większą ilością pamięci (4 MB do 8 MB) można rozważyć wyłączenie pamięci wirtualnej co owocuje zyskiem do 30 minut pracy na baterii. W przypadku bezczynności, procesor komputera zwalniał do 1 MHz, istniała także możliwość systemowego zwolnienia jego prędkości do 8 MHz (PowerBook 100 i 140) lub do 16 MHz w przypadku PowerBooka 170. Niestety aby zastosować zmienione prędkości należało zrestartować komputer.

Wszelkie porty znajdowały się zgodnie z ówczesnymi trendami z tyłu komputera. Brakuje mi oryginalnej klapki do zamykania portów. Klapki te mimo iż były dosyć elastyczne, często się wyłamywały. Od lewej:

  • gniazdo zasilania
  • zaślepka gniazda modemu (mój egzemplarz go nie ma)
  • port SCSI
  • port ADB
  • wejście i wyjście audio
  • porty serial
  • owe dwie dziurki to reset komputera i reset aplikacji
  • szare kółeczko to przycisk włączania
  • Na zdjęciu po lewej stacja dysków i rozłożone nóżki aby było wygodniej pisać. Na zdjęciu z prawej, nóżki złożone. Widać też wsuniętą baterię.

    A na koniec porównanie PowerBooka 170 i MacBooka. Mam jeszcze kilka planów związanych z tym PowerBookiem tak więc nie jest to ostatni wpis dotyczący PowerBooka 170.

     

    sprzęt

    Komentarze

    0 nowych
    macminik   16 #1 22.06.2013 08:51

    Uważasz że laptop jest kopią... ekspresu do kawy ? Blendera ? Depilatora ? Jobs oglądał produkty Sony i otwarcie mówił, że ich stylistyka mu się w pewnym okresie podobała. Podobnie było z Braunem. Tymi produktami był zafascynowany Brunner i nawet później projektował rozmaite sprzęty kuchenne. Ale to ciągle daleko od stwierdzenia że to była kopia...

    Autor edytował komentarz.
    Ziendal7   9 #2 22.06.2013 08:54

    Jak zawsze genialny wpis! :)

    mpiechota   1 #3 22.06.2013 08:58

    Jak zwykle świetny wpis!

    dzikiwiepsz   12 #4 22.06.2013 10:14

    eh szkoda że w tym wpisie nie ma zdjęć układów scalonych / płyty głównej lub co tam było :)

    macminik   16 #5 22.06.2013 10:17

    @dzikiwiepsz

    Będą w następnej części.... w zasadzie byłyby już ale ... przez przypadek zdjęcia z aparatu skasowała mi żona, więc odłożyłem to na przyszły tydzień. Ale to nie jedyny temat na następny wpis o 170-tce

    TadueusTaD   8 #6 22.06.2013 10:26

    Chciałbym taki laptop ;) No może z trochę nowszymi bebechami, no i może niekoniecznie Apple. A wpis jak zwykle zarąbisty!oneoneone111!

    dzikiwiepsz   12 #7 22.06.2013 12:10

    @macminik
    To będzie super :D

    tores1977   9 #8 22.06.2013 16:26

    macminik jest ładowarka tyle że razem z komputerem, ekran skasowany, ale czy to ważne ;)
    http://www.leboncoin.fr/informatique/444520649.htm?ca=12_s

    macminik   16 #9 22.06.2013 16:42

    O dzięki... nawet na części zamienne by to się opłacało sprowadzić.

    okokok   12 #10 22.06.2013 16:48

    Piękny wehikuł czasu!!!

    Jak zwykle świetny wpis :)

    Xanthia   11 #11 22.06.2013 16:50

    Miniaturyzacja i design... No proszę Cię ;) Toshiba rok wcześniej miała laptopy (i to mniejsze) do których bardzo dziwnie te Powerbooki sa podobne... Mało tego. Toshiba rok wcześniej miała już kolorowe ekrany - http://www.youtube.com/watch?v=7WcUfMOXb9s
    Co do kopiowania przez Ive Brauna - http://static.guim.co.uk/sys-images/Arts/Arts_/site_furniture/2008/01/16/BraunVs...
    http://cdn.idigitaltimes.com/data/images/full/2012/09/04/1223-braun-or-apple.jpg

    to po prostu fakt.

    A laptopy fajne, może nawet Amiga OS by na nich poszedł (spatchowany).

    Autor edytował komentarz.
    macminik   16 #12 22.06.2013 17:01

    @Xanthia

    Tak... widziałaś może gabaryty tych Toshib z filmiku... są nieco większe niż Macintosha Portable....

    A te z 1990 i 1991 wcale mniejsze nie były raczej większe choć niezauważalnie. Ważyły jednak między 2.7 a 3.5 kg...

    Autor edytował komentarz.
    Xanthia   11 #13 22.06.2013 17:07

    @macminik, przepraszam ale rozmawiamy o TYM tekście i o Powerbookach a nie Macintosh Portable. I przyjrzyj się dobrze, są tam też mniejsze od MP ;) Poza tym, oczywiście laptopy Toshiby były tańsze. A 386SX zjadał 030 na śniadanie ;)

    Powiedzmy sobie szczerze raz na zawsze. Apple zawsze było uzależnione od producentów sprzętu bo sami są co najwyżej składaczami. Nigdy nie stworzyli nic sami, bo po prostu nie mają żadnych umiejętności w tej dziedzinie. Wszystko jest kopią czegoś, co już powstało. Zero innowacji. Zrozum to proszę. Apple nigdy nie stworzyło ani nie wymyśliło, żadnej technologii. Co najwyżej przerobiło jakąś i to nie samodzielnie. To są fakty. Lubisz Apple, ok, lub sobie, ale proszę nie zaprzeczaj faktom.

    Autor edytował komentarz.
    okokok   12 #14 22.06.2013 17:18

    Xanthia, naprawdę uważasz że sir Johny został przez Apple skopiowany od Browna?..........................
    Nikt też nie mówił że Apple stworzyło jakąś technologie. Pochwal się co stworzyłaś, bo z tego co widzę wszystko kopiujesz z innych stron :P

    macminik   16 #15 22.06.2013 17:18

    Tak wiem Xanthia... Mercedes też nie wymyślił nic sam koła ukradł z rzymskiej kolaski, silnik zwędził Dieslowi a fotele .. nie wiem. Toshiba wymyśliła jednak procesor Intela 386 i wsadziła go do tych sprzętów. Podobnie jak pamięć i wyświetlacz LCD. Była samodzielna.... Świetnie cieszę się... Szkoda że historia jest zakłamana i wszyscy myślą że to Intel wynalazł 386SX

    macminik   16 #16 22.06.2013 17:20

    @okokok ależ oczywiście... to widać. Johny Ive jest kopią Dietera Ramsa...

    okokok   12 #17 22.06.2013 17:21

    macminik, i to kopią Designed by Apple in California :)

    Leszek2204   8 #18 22.06.2013 17:25

    ja w tamtych czasach mogłem tylko po dotykać klawiatury i nic więcej a teraz to narzędzie codziennego użytku. @ macminik no podoba mi się ten wpis MS Worda.....'' witajcie czytelnicy Dobrych Programów''

    Autor edytował komentarz.
    macminik   16 #19 22.06.2013 17:27

    @leszek2204

    Na pocieszenie powiem Ci, że w 1991 też mogłem co najwyżej podotykać w Dexterze w Krakowie i to tylko dzięki temu, że sprzedawcą był znajomy.

    Xanthia   11 #20 22.06.2013 17:31

    @okokok - o takie coś - https://soundcloud.com/nemcia/sonata ;)

    @macminik - Apple złożyło tak małego laptopa bo wiodący producenci sprzętu umożliwili to miniaturyzując podzespoły. Czy to tak trudno zrozumieć? :)
    A Ive kopjuje aż miło. Za ostatnie dzieło - iOS7 powinni go powiesić za... wiadomo za co. Totalna kompromitacja i ohyda. O ile wcześniejsze projekty były całkiem ładne (mimo, że zżynane) to to zerżnięcie WP8 to już przegięcie i każdy kto ma oczy to powie :)

    Leszek2204   8 #21 22.06.2013 17:32

    @macminik taki sprzęcik miał u nas w pracy DOBRY informatyk

    okokok   12 #22 22.06.2013 17:32

    A ja na pocieszenie dodam, że nie mogłem nawet podotykać, bo mnie jeszcze nie było :(

    okokok   12 #23 22.06.2013 17:36

    @Xanthia, a może Ludwigo van Beethoven, również pozdrawiam :)

    macminik   16 #24 22.06.2013 17:37

    @Xanthia

    No domyślam się że tylko dzięki wkładowi innych coś istnieje. Dla przykładu Toshiba sama wszystko zminiaturyzowała wówczas ? Pewnie tak.

    "A Ive kopjuje aż miło. Za ostatnie dzieło - iOS7 powinni go powiesić za... wiadomo za co. Totalna kompromitacja i ohyda. O ile wcześniejsze projekty były całkiem ładne (mimo, że zżynane) to to zerżnięcie WP8 to już przegięcie i każdy kto ma oczy to powie :)"

    Tak, te ikony są paskudne w mojej ocenie choć niektórzy uważają że zbyt podobne do tych z Androida.

    Xanthia   11 #25 22.06.2013 17:45

    @okokok :)

    @macminik
    Owszem, jest to możliwe, ponieważ Toshiba jest także producentem podzespołów.

    Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #26 22.06.2013 19:10

    Jak zwykle tekst świetny. A ten PowerBook rewelacja.Sprawdzałeś może ile ta 170 jet teraz warta?

    SnajperskY   4 #27 22.06.2013 19:22

    @Xanthia

    "Totalna kompromitacja i ohyda."

    Rzecz gustu. Poza tym nie jest to finalna wersja.

    "O ile wcześniejsze projekty były całkiem ładne (mimo, że zżynane)"

    Śmieszna argumentacja mając świadomość, kto nadał pęd tej branży. Projekt dzisiejszego smartfon'a / GUI całkowicie nowatorskiego od A do Z to...?

    A tak na marginesie to żale na temat "kopiowania" są wartością wprost proporcjonalne do wyników sprzedaży. Urządzenia iOS sprzedają się świetnie. Toshiba mogła i być pierwsza, nawet całkowicie nowatorska. Pytanie tylko gdzie jest teraz? Jeden siekierą potrafi tylko ściąć drzewo, drugi wyciosać piękną rzeźbę.

    Autor edytował komentarz.
    macminik   16 #28 22.06.2013 19:29

    @Shaki

    Pewnie że sprawdzałem. Ceny zaczynają się od 150 USD choć w stanie niesprawdzonym można kupić taniej.

    Xanthia   11 #29 22.06.2013 19:39

    @SnajperskY
    "Rzecz gustu. Poza tym nie jest to finalna wersja."
    Faktycznie. Trzeba zupełnie nie mieć gustu aby uznać to za znośne, a co dopiero ładne :D Za życia Jobsa Ive trafiłby do lochów w Cupertino za takie coś... Zaczęło się brzydkie projektowanie. Jednak bez Jobsa Apple nie istnieje. Już się o tym raz przekonali.

    "Urządzenia iOS sprzedają się świetnie."
    Wg Apple oczywiście.
    "A tak na marginesie to żale na temat "kopiowania" są wartością wprost proporcjonalne do wyników sprzedaży."
    Mocno koloryzowanych. Tak się składa, że do tyłka Apple powoli dobiera się nawet rząd USA i robi się coraz ciekawiej. A Apple jest bardzo mocno przereklamowane nawet w USA. Co mówi o tym Polak mieszkający w USA? http://www.youtube.com/watch?v=GmB470H0QUA

    macminik   16 #30 22.06.2013 19:45

    @Xanthia

    Taaa... ten facet z filmiku sprawia wrażenie kompetnentnego... to zwierzątko co trzymam w ręku i intelygentna myna.... przecież on ma kłopoty z zebraniem własnych myśli ! Proszę Cię, znajdź jakiś mniej śmieszny filmik bo mi się płyn do czyszczenia ekranów kończy....

    Xanthia   11 #31 22.06.2013 19:51

    @macminik
    Tu nie chodzi o kompetencje czy styl tylko obserwację. Nagrywałeś kiedyś coś? Spróbuj. Zobaczymy, czy będziesz równie wygadany bez cięć. Nawet Adbuster tego nie potrafi. Facet tam mieszka i widzi co się dzieje. On prowadzi vloga, na którym tymi obserwacjami się dzieli. Mówi prostym językiem, mówi jak jest, surowo, prawdziwe. Dla mnie jest bardziej wiarygodny od Tima Cooka, naprawdę. Widzisz, gdybyś miał iMaca to byłby chociaż jakiś pożytek :D Chociaż nie, żółtych plam się z zewnątrz nie usunie. Trzeba wymienić matrycę. Bo inżynierowie Apple nie przewidzieli, że komputer może się grzać... Całe Apple. Sprzedać byle co za kosmiczną kwotę :D

    Autor edytował komentarz.
    SnajperskY   4 #32 22.06.2013 20:09

    @Xanthia

    "Faktycznie. Trzeba zupełnie nie mieć gustu"

    Faktycznie... Mocny argument.

    "Wg Apple oczywiście."

    Ależ skąd. Wyłącznie w/g mnie.

    "Mocno koloryzowanych."

    Wyniki dotyczące zadowolenia z produktów Apple rozumiem, że również przekłamane. Ale gdyby w miejsce Apple posadzić firmę Y wtedy byłyby wiarygodne. Trafiłem?

    "Tak się składa, że do tyłka Apple powoli dobiera się nawet rząd USA i robi się coraz ciekawiej."

    Niesamowita sprawa. Nawet rząd USA? No to pozamiatane...

    "Polak mieszkający w USA"

    Urocze.

    Tak merytorycznej dyskusji prowadzącej od zaćmienia w temacie innowacji do wypowiedzi niezadowolonego użytkownika produktów Apple nie sposób przerywać... jednak pozwolę sobie nie wchodzić w drogę tej krucjacie. Natchniony biegnę sprawdzić, czy producenci mojego sprzętu AGD ośmielili się kopiować i jakimi patentami dysponują. Ważne sprawy - nie przeszkadzać!

    Xanthia   11 #33 22.06.2013 20:17

    @SnajperskY
    "Faktycznie... Mocny argument."
    To nie jest argument tylko stwierdzenie faktu.

    "Wyniki dotyczące zadowolenia z produktów Apple rozumiem, że również przekłamane. Ale gdyby w miejsce Apple posadzić firmę Y wtedy byłyby wiarygodne. Trafiłem?"
    Nie. Jeżeli ktoś celowo manipuluje statystykami, jak Apple choćby na ostatniej WWDC 2013 to bynajmniej nie jest to powód do dumy.

    "Niesamowita sprawa. Nawet rząd USA? No to pozamiatane..."
    Konkretnie ichnia skarbówka ;)

    Nie przerywam zatem kontemplacji sprzętu AGD ;)

    tores1977   9 #34 22.06.2013 20:35

    @Xanthia
    "To nie jest argument tylko stwierdzenie faktu"
    Czyli jeżeli ktoś ma inny gust niż Ty, to jest zły bo Twój gust jest jedynym słusznym, prawdziwym wyznacznikiem piękna, wszystko co podoba się tobie jest takie trendy. Powiem Ci zejdz z miejsca w którym stoisz bo kiepski widok masz z twojego punktu widokowego.

    Xanthia   11 #35 22.06.2013 20:48

    @tores1977
    Niestety masz rację. Choć oczywiście nie jest to wyłącznie moje zdanie. Jeśli chodzi o wygląd iOS7, to nie potrafię sobie wyobrazić większego koszmarku. To jest tak denne, że po prostu aż niewiarygodne iż ktoś ośmielił się taki badziew, taki gniot, taką katastrofę w ogóle pokazać publicznie. To jest totalne dno. Do tego nędzna podróbka WP8 - jednym słowem żal. Jeżeli komuś coś takiego się podoba, to pozostaje mi mu tylko współczuć braku jakiegokolwiek gustu. iOS7 może się podobać wyłącznie 6 latkom uwielbiającym kucyki i tęcze ;)
    Apple słynęło kiedyś z ładnego (choć oczywiście zajumanego) designu czy to aplikacji czy sprzętu. To co pokazał Ive wygląda jak kiepska chińska podróbka WP8 wykonana przez studenta, który w ostatniej chwili zmienił matematykę na grafikę i zupełnie nie ma talentu czy polotu.
    To już mocupy tworzone przez społeczność związaną z Apple są milion razy lepsze - http://www.redmondpie.com/this-ios-7-concept-is-interactive-try-it-on-a-mockup-i.../ zresztą ostatnio amatorzy, tworzący koncepty po prostu biją Ive na głowę kreatywnością.

    Tak na marginesie, grafiką i jej tworzeniem zarabiam na życie, a więc myślę, że troszkę jestem w temacie ;)

    Ps. Jesteś jednym z niewielu ludzi używających ajpadów, którzy potrafią na nim osiągnąć polskie znaki dialektyczne, imponujące! :D

    Autor edytował komentarz.
    macminik   16 #36 22.06.2013 21:59

    "Ps. Jesteś jednym z niewielu ludzi używających ajpadów, którzy potrafią na nim osiągnąć polskie znaki dialektyczne, imponujące! :D"

    Przeciętny 8-latek daje sobie z tym radę... Jakieś 3 minuty po włączeniu iPada.

    Xanthia   11 #37 22.06.2013 23:02

    @macminik
    Dokładnie! Przeciętny 8-latek tak, wśród appleuserów jest to baaaardzo rzadkie... ;) Wiem to niestety z doświadczenia.

    Autor edytował komentarz.
    macminik   16 #38 22.06.2013 23:11

    "Dokładnie! Przeciętny 8-latek tak, wśród appleuserów jest to baaaardzo rzadkie... ;) Wiem to niestety z doświadczenia."

    masz kłopoty z polskimi znakami ?

    Xanthia   11 #39 22.06.2013 23:21

    @macminic
    Ehhh... Żartowniś ;) Zbyt wiele odpowiedzi na moje komentarze czy wpisy widziałam z iPadów. Ja nie mam problemów z polskimi znakami, jak zapewne zauważyłeś. Podobnie z poprawną polszczyzną ;)

    okokok   12 #40 23.06.2013 00:55

    Xathia, przypadkiem wpisywanie polskich znaków na iPadzie nie jest identyczne jak na moim Nexusie, z jedynym słusznym zajumanym od Apple Androidem?

    macminik   16 #41 23.06.2013 06:12

    Chyba tak, tyle że jak się je robi z Androida to są fajne a jak z iPada to ciulowe

    McDracullo   17 #42 23.06.2013 13:36

    Łał - 12 lat czekać na komputer... :) Podziwiam wytrwałość :)

    Autor edytował komentarz.
    macminik   16 #43 24.06.2013 07:59

    Wiesz, czekanie 12 lat ... długo ale to nie był komputer "pierwszej potrzeby" więc można było pozwolić sobie na tyle cierpliwości. Gdyby był mi niezbędny do pracy, pewnie zdecydowałbym się nawet na paczkę choć te są strasznie drogie.

    PAMPKIN   11 #44 24.06.2013 21:54

    Jasne - Intel 80386 vs Motorola 68030! To tak jak RAV4 vs Mercedes G!

    macminik   16 #45 25.06.2013 00:01

    Właśnie mi się tak wydaje, że Xanthia jako weteranka (przynajmniej tak się kreuje) Amigi powinna pamiętać fachowe opisy i porównania 68030 z 386 i 68040 z 486 z których wynikało, że to raczej Motorola zjadała na śniadanie bez popitki produkty Intela taktowane tym samym zegarem. Magazyn Amiga, Amigowiec miały na ten temat niezłe opracowania... a może to było kłamstwo ?? Zdaje się że różnicę zaczęły robić Pentium pierwsze i 486DX2 zostawiając 68040 w tyle.

    Zresztą... jak ktoś ma stare Amigowce to byłbym wdzięczny za poszukanie tego cyklu. Było tam to pięknie opisane czym się różnią te architektury.

    PAMPKIN   11 #46 25.06.2013 07:15

    Przecież Amidze bliżej do Apple niż do blaszaków - to się dziwię. Podobne założenia konstrukcyjne np.: dźwięk w standardzie, kolorowa grafika itp. - bardzo się dziwię tej anty Apple zajadłości. Miałem i Amigę, a mam do dziś Atari, nie wspomnę o ilości PCetów i Applów! (No może nie tyle co macminik)

      #47 05.08.2013 21:32

    Witam , porownywanie Motorolke 030 z 386sx to profanacja smiem twierdzic ze 030 przy czestotliwosci np 50 mhz stosowana w blizzardach to demon szybkosci ! do XANTHI nie wiem skad poochodzisz ale chetnie bym ci pokazal co potrafi 030 33mhz wypasiony system WB3.9 w 1024 x768 w 256 Kolorkach od przegladania nowoczesnych stron internetowych po sluchanie AiFF takie Amigowy Applowski MP3
    gwarantuje CI ze 386 zdechł by na porzadnie dopracowanym systemie Amigowskim
    gdzie 030 radzi sobie wysmienicie nawet w dooma znosnie idzie pograc na pelnym ekranie !!
    na 386 zapomni

    spinach76   1 #48 24.09.2013 18:43

    W związku z Pana zainteresowaniami i wiedzą prosiłbym o poradę dotycząca PowerBook Duo 2300c z UltraDoc chciałbym go ożywić i wgrać system ponieważ miał uszkodzony LCD i dziś właśnie dostałem ta częśc do wymiany jednak z tego co pamiętam posypał się system i na ekranie była tylko ikona "Monitorek" ze wzgledu na uszkodzenie nie opisze co i jak dokładnie. Być może można go jakoś uruchomić awaryjnie lub spróbować wgrać system od nowa jesli tak może jest jakiś sposób bez stacji dyskietek? Być może: połączenie internetowe, Emulator na Windowsa itp?
    Pozdrawiam

      #49 03.11.2013 03:54

    termin znaki "dialektyczne" eliminuje z rzeczowej dyskusji jedną bardzo młodą i zapaloną osobę przedstawiającą się jako ekspert (ten expert? reborn?) od wszystkiego. taki błąd dyskwalifikuje na wstępie.
    ma wpisane w branży DTP i twierdzi, że Apple jest fuuu? gdy pecety raczkowały w trybie tekstowym, cała rewolucja DTP rozegrała się na MacIntoshach.
    mówi, że nagrywa muzykę, ale chyba nie wie na jakiej platformie Moby i Tricky nagrywali pierwsze albumy.
    wszyscy wiedzą, że motorolka była zawsze szybsza od intelek. ale ona myśli, że było inaczej itp, itd.
    moim zdaniem to troll. wszystkie tezy, które stawia, są do obalenia w minutę - tylko po co dyskutować z ewidentnym trollem?

    poza tym - wracając do tematu artykułu - mam 170 i kilka innych zabytkowych MacIntoszy i sporo o nich wiem, więc służę pomocą w razie potrzeby.