Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Rok Linuksa nadejdzie... ale nie prędko

W zasadzie mógłbym zatytułować ten wpis "Linux w oczach Apple Usera" lub coś w tym stylu, jednak nie chciałbym się ograniczać tylko i wyłącznie do mojego spojrzenia na jeden z trzech najpopularniejszych na planecie systemów operacyjnych na nasze komputery i chyba nie tylko komputery.

Mój pierwszy kontakt z linuxem miał miejsce wiele lat temu, wydaje mi się, że było to początkiem lat dziewięćdziesiątych. Wówczas jeden z moich kolegów, na codzień użytkownik Amigi zajmował się pierwszymi wersjami Linuxa dystrybucja Debian na komputerze swojego ojca - klasycznym, choć nieźle "wypasionym" komputerze PC. Nie pamiętam dokładnej specyfikacji tego komputera, pamiętam natomiast, że była to maszyna serwerowa oparta na procesorze Intel 486 (choć coś mi chodzi po głowie, że miała dwa procesor 486. Były takie ?). Kolega (nawet imienia jego już nie pamiętam) całymi dniami siedział i pracowicie "kompilował jądro" - co wówczas niewiele mi mówiło. Linux wówczas nie mógł zaimponować swoim trybem tekstowym i niezmiernie siermiężnym środowiskiem graficznym oparym chyba na X Window System. Pomimo faktu, że dostałem wówczas od kolegi kilkanaście (chyba było ich 12) płyt CD z dystrybucją i źródłami Debiana, nie poświęciłem mu wiele czasu i uwagi.

W późniejszym okresie, od czasu do czasu, miałem możliwość spotkania się z Linuxem u znajomych (Fedora, Mandriva, Ubuntu) jednak sam, żyjąc w świecie Apple nie odczuwałem potrzeby interesowania się głębiej Linuxem i nie ukrywam, że powstrzymywało mnie wiele stereotypów jakie otaczały Linuxa i jakie wówczas też powtarzano wobec Mac OS i Mac OS X - brak oprogramowania, skomplikowane i wiele innych, tym podobnych, niekoniecznie prawdziwych historii. Najdłuższą moją przygodą z Linuxem było usiłowanie stworzenia z komputera eeePC 700 mojej koleżanki, czegoś nadającego się do pracy.

Asus eeePC 700

  • Procesor: Intel Celerom M 933 MHz
  • Pamięć: 513 MB Ram DDR2
  • Układ graficzny: GMA900
  • Wyświetlacz: 7" o rozdzielczości 800x480
  • Dysk: SSD 2 GB

Komputerek ten pracował pod kontrolą jakiejś dystrybucji Linuxa (obraz iso posiadam do dziś), ale koleżanka chciała Windows XP. Problem w tym, że po instalacji Windows XP nie zostawało zbyt wiele miejsca na jakiekolwiek dodatkowe oprogramowanie, a fabryczny Linux nie posiadał podstawowych narzędzi poza przeglądarką i programem do maili. Toteż eksperymentowałem na nim z rozmaitymi dystrybucjami Linuxa i ostatecznie wrócił do właścicielki z zainstalowanym Ubuntu, ale z tego co wiem, nie wzbudził w niej większego zachwytu i szybko został sprzedany.

Po tym dosyć długo biernie obserwowałem świat Linuxa, przyswajając bez większego entuzjazmu kolejne zmiany, pomysły i podziały w społeczności Linuxa. Nie, nie dla tego, żebym uważał Linuxa za coś gorszego, poprostu nie stanowił on rozwiązania dla moich potrzeb związanych z użytkowaniem komputerów.

Przychodzi dziewczyna do biura...

W firmie w której pracuję jest kilka komputerów pełniących rolę głównie maszyn internetowo-biurowych, a osoby na nich pracujące nie są specjalnie zainteresowane poznawaniem komputerów i ich zawiłości - ot, po włączeniu ma działać i tyle. Ponieważ są to komputery kupowane bez jakiegoś większego zamysłu (kupowano co sprzedawca polecał), toteż działają one pod kontrolą jedynie słusznego systemu Windows. Dwa tygodnie temu do biura trafiła nowa pracowniczka dla której komputera oczywiście brakło i stanęliśmy przed odwiecznym dylematem - kupować nowy czy reanimować jakiś starszy. Ponieważ nowa koleżanka będzie pracowała tylko do końca marca, a jej praca nie wymaga wydajnej maszyny, postanowiłem spróbować reanimować jeden ze starszych (może nawet zabytkowych) laptopów leżących w piwnicy naszej firmy.

Z piwnicznych zakamarków wyciągnąłem komputer Acer Aspire 3690. To mocno leciwa już maszyna z procesorem Intel Celeron M 430 @ 1.73 GHz, 1 GB pamięci RAM i GMA950. Problem w tym, że dysk komputera był wyczyszczony, a sam komputer nie posiadał naklejki potwierdzającej legalność ewentualnej instalacji Windows XP, choć niewątpliwie w 2013 roku jeszcze ją posiadał. Także poszukiwania nośnika czy też choćby pudełka z systemu Windows XP jaki był niegdyś na Acerze, nie przyniosło większych efektów.

Ponieważ kupno jakiegokolwiek systemu do komputera wartego jakieś 150-180 zł pozbawione jest sensu, postanowiłem i tym razem spróbować Linuxa wierząc, że potrafi on w jakimś stopniu wykorzystać resztki potencjału tej maszyny i sprawić, że przez te kilka miesięcy umożliwi on pracę nowej koleżance.

O dystrybucjach słów kilka

Jestem pewien, że poniższa część rozbawi do łez codziennych użytkowników Linuxa, ale pamiętajcie o tym, że ja jestem rozpuszczonym dzieckiem Apple. Mnogość dystrybucji Linuxa może jest i świetnym rozwiązaniem dla społeczności interesującej się tym systemem, jednak dla człowiek z boku to prawdziwy problem - którą wersję (dystrybucję) wybrać ? Rozpocząłem studiowanie informacji w necie i bynajmniej wiele mi to studiowanie nie pomogło. Co osoba, to polecała coś innego. Co portal, to inne pomysły, wymieniane wady i zalety, czasem istotne bądź zupełnie nie. Krótko mówiąc - od nadmiaru pomysłów głowa mnie rozbolała toteż bazując na swoich dotychczasowych doświadczeniach postanowiłem sprawdzić to, co w jakiś sposób już znałem. Założenia miały być takie, że dystrybucja miała być mało problematyczna, miała posiadać trochę oprogramowania które da się zainstalować bez zbędnych guseł i czarów oraz... miał wyglądać ładnie (a to już moje applowskie widzimisię). Tak więc na starcie stanął:

  1. Ubuntu
  2. Fedora
  3. OpenSuse
  4. Mint
  5. Debian

i z takim zestawem przystąpiłem do weekendowej zabawy z komputerem.

Fedora, choć wzbudzała moje największe zainteresowanie odpadła na starcie. Po uruchomieniu komputera z płyty DVD, komputer informował:

8.091089] Failed to find cpu0 device node

po czym przechodził do menu instalacji i po wyborze opcji instalacji ekran stawał się czarny, a komputer ewidentnie nic więcej nie robił poza regularnym i jednostajnym mruganiem diody informującej o pracy czytnika DVD. Być może była to kwestia jakiś błędów na płycie DVD ? Nie mam pojęcia.

OpenSuse bez większych problemów wystartował i objął we władanie leciwego Acera. Choć wizualnie dość atrakcyjny, nie wskrzesił leciwego komputera na tyle, by umożliwić na nim jakąkolwiek rozsądną pracę. Wentylator na procesorze się rozszalał, a komputer zaczynał niebezpiecznie drgać chcąc wzbić się do lotu. Dioda informująca o pracy dysku zamieniła się w lampkę, a sama praca komputera dawała tyle emocji, ile daje grzybobranie. Tak więc ze smutkiem pożegnałem kameleona.

Mint w którejś tam, poprzedniej wersji kiedyś mnie bardzo zainteresował. Widziałem go na komputerze kolegi i stwierdziłem wówczas, że to naprawdę schludna (jeśli chodzi o stronę wizualną) wersja Linuxa. Toteż ucieszyłem się, że podobnie jak OpenSuse nie sprawił problemów przy instalacji. Po odpowiednim skonfigurowaniu wszystkiego co miało umożliwić koleżance pracę, oddałem komputer w jej ręce. Mint potrafił zmusić tą leciwą maszynę do większego wysiłku, choć Acer ciągle narzekał przy pomocy swojego wentylatora na zbyt wyśrubowane oczekiwania. Jednakże już następnego dnia, komputer wrócił do mnie z problemem "zawieszania" się. Po głębszej analizie okazało się, że z nieznanych mi przyczyn "Cinnamon" nieoczekiwanie kończył pracę proponując restart lub wyłączenie. Restart rozwiązywał problem na kilkanaście minut, wyłączenie sprawiało, że choć komputer pracował, większość elementów graficznych systemu znikała.

Kolejne podejście to osławione Ubuntu. System prosty i niezawodny. Dla ludu. Rzeczywiście, instalacja przebiegała bez najmniejszych problemów. Posiadał wszelkie, niezbędne narzędzia, a z powodu swojej popularności dużo łatwiej o gotowe i łatwe do zainstalowania przez "zielonego użytkownika" oprogramowanie. Co prawda wydaje mi się, że w stosunku do poprzednich wersji (chyba w stosunku do wersji 10 z jaką niegdyś miałem styczność) ograniczono możliwości ingerencji w stronę wizualną Ubutu, jednak całość wyglądała schludnie i przyjaźnie. Pomimo tych niewątpliwych zalet dla nowego amatora Linuxa, Ubuntu działało zauważalnie wolniej niż nieodżałowany Mint.

Ostatnią moją nadzieją był czysty Debian, którą to instalację odradzało mi wielu znajomych twierdząc, że Debian wymaga nieco więcej znajomości tematu niż Ubuntu czy Mint. Niezrażony tym i pomny o zachwyty kolegi sprzed lat nad Debianem podjąłem takie ryzyko wychodząc z założenia, że skoro już tyle testowałem to mogę przetestować i Debiana. I Debian okazał się strzałem w dziesiątkę... no może w dziewiątkę.

Komputer nie tylko dosyć przyzwoicie się zachowuje, ale także wentylator jest słyszalny zdecydowanie rzadziej niż dotychczas. Debian nie powoduje też nieoczekiwanych niespodzianek w postaci nieoczekiwanego zakończenia pracy "Cinnamona", a przeglądarka Iceweasel będąca zarazem głównym narzędziem pracy koleżanki nie sprawia problemów przy wyświetlaniu stron i umożliwia nawet wygodną pracę z kilkoma kartami naraz (choć wówczas wentylator przyspiesza). Także i przeglądarka Chrome sprawuje się całkiem przyzwoicie co z ulgą przyjęła nowa, gdyż Chrome zna i używa na komputerze domowym.

Całość działała na tyle przyzwoicie, że postanowiłem wykorzystać komputer i jego operatorkę nie tylko do zadań związanych ze stanowiskiem. To jednak wymagało zainstalowania kilku aplikacji więcej i dodatkowej konfiguracji. Tu też zaczęła się moja nauka Linuxa, gdyż nie wszystko działa tak jak na OS X - klik i jest.

Debian standardowo posiada pakiet biurowy LibreOffice, tak więc pomyślałem, że koleżanka od czasu do czasu mogłaby zrealizować kilka zadań biurowych, ale do tego potrzebna jest drukarka. W biurze posiadamy drukarkę ze skanerem Brother DCP-7055W, która umożliwia drukowanie i skanowanie poprzez WiFi (nawet z iPada). Na stronie firmy Brother (europejskiej bo USA się do tego modelu nie przyznaje) znalazłem sterowniki do drukarki, lecz okazało się, że można ją zainstalować tylko i wyłącznie z terminala za którym nie przepadam, a który jest całkowicie niezrozumiały dla przyszłej operatorki komputera. Tak więc musiałem się dokształcić i po wykonaniu kilku czarów drukarka zaczęła drukować tak jak należy - po sieci WiFi, ale skanować nie chce. Trudno.

Drugim wyzwaniem, choć zdecydowanie prostszym było umożliwienie dostępu komputera do DropBoxa. W tym wypadku dostawca Dropboxa oferuje wygodną do instalacji paczkę, jednak komputer uparcie traktował ją jako archiwum, a nie jako pakiet do instalacji. Musiałem koleżance podpowiedzieć, że należy wymusić na Debianie skorzystanie z Menadżera Pakietów, a nie zdawać się na inteligencję pingwina. Muszę przyznać, że Menadżer Pakietów jest całkiem prostym narzędziem, choć komuś kto się przesiada z innych systemów należy pokazać do czego służy.

Po wskazaniu koleżance możliwości zmiany motywów, instalacji rozszerzeń i apletów mogła ona sobie dopasować komputer do swoich osobistych preferencji, instalując między innymi informacje o pogodzie i parę innych drobiazgów. Tylko system aktualizacji i wyszukiwania oprogramowania nie wzbudził w niej najmniejszego entuzjazmu, ale o tym za chwilę.

Ja ze swojej strony postanowiłem zainstalować sobie emulator Macintosha (na potrzeby przyszłych wpisów na DP) i tu znowu mały problem. Emulator vMac zainstalował się bez najmniejszych problemów natomiast nie udało mi się zainstalować Basiliska II, który twierdzi, że nie może połączyć jakiejś tam biblioteki, ale rozumiem, że to bardziej problem twórców Basiliska niż Debiana.

Ogólnie całe rozwiązanie polegające na wdrożeniu naprawdę leciwego już sprzętu do pracy pod kontrolą Linuxa można uznać za udane, choć zmusiło mnie ono do pewnych refleksji.

Rok Linuxa ? Może kiedyś... ale jeszcze nie teraz.

Co jakiś czas spotykam się z określeniem, że nadchodzi lub nadejdzie rok linuxa. Linux ma wreszcie zaistnieć "na poważnie" w świadomości szarego Kowalskiego zwiększając swój udział wśród użytkowników domowych i biurowych. Dodatkowym "paliwem" dla tych twierdzeń są pojawiające się co jakiś czas informacje, że jakieś tam biura, urzędy zrezygnowały z Windows na rzecz właśnie Linuxa, choć nie oszukujmy się, nie wynika to z fascynacji Linuxem, ale głownie z założeń ekonomicznych.

Moim zdaniem, mityczny rok Linuxa jeszcze ciągle przed nami, choć nie jestem pewien, czy kiedykolwiek nadejdzie, a przyczyn jest kilka. Zacznijmy od tego, kim jest najczęściej dziś spotykany użytkownik komputera ? A więc jest to osobnik (lub osobniczka) nie mająca ochoty na szukanie, analizowanie dlaczego coś działa lub nie działa, dlaczego instalować to a nie tamto i wreszcie jak to zainstalować. Większość współczesnych użytkowników chce wyciągnąć komputer z pudełka, włączyć i mieć dostęp do internetu. Po podpięciu urządzeń zewnętrznych najlepiej gdyby działało ono odrazu, ostatecznie można wgrać jakieś sterowniki. Komputer powinien być bezpieczny, a więc być odporny na wirusy i różnego rodzaju "psikusy" i powinien się sam aktualizować, tak aby użytkownikowi nie przeszkadzać. Gdy użytkownik odczuje potrzebę posiadania jakiegoś dodatkowego oprogramowania, powinen mieć możliwość łatwego jego wyszukiwania, czytelnego (najczęściej wizualnie) określenia czy spełnia ono jego potrzeby i prostej jego instalacji. I niestety, takie założenia zdecydowanie lepiej wypełnia Windows czy OS X. Trudno tu się nie zgodzić z Eimim....

Wydaje mi się też, że sytuacji nie poprawia atmosfera wewnątrz społeczności skupionej wokół rozwoju Linuxa. Być może się mylę, ale z zewnątrz wygląda to tak, jakby każdy miał własny pomysł na rozwój tego systemu i każdy chce, aby jego pomysł uznać za najlepszy, ale może się mylę. Dla człowieka z zewnątrz komunikaty dobiegające ze środowiska Linuxa są raczej mało optymistyczne.

- Zróbmy to tak bo tak jest najlepiej !
- nie, nieprawda ! Tak jest do d... najlepiej jest tak, jak ja robię !

Linux, od czasów gdy miałem z nim pierwszą styczność, poczynił naprawdę olbrzymie postępy we właściwym kierunku. Umożliwia on uprawianie "grzebactwa" tym, którzy tego pragną i aspiruje do tego by być systemem dla ludu, choć te aspiracje ciągle nie mogą być w pełni wypłnione. Jego olbrzymie możliwości konfiguracji i mnogość dystrybucji wydają się być idealnym rozwiązaniem sprzecznych oczekiwań "grzebaczy" i "zielonych użytkowników". Problem w tym, że:

  • "Zielony użytkownik" nie ma ochoty zastanawiać się, którą dystrybucję Linuxam ma wybrać dla siebie, a jak wskazują moje doświadczenia, nie każda będzie idealna. Mnogość dystrybucji może i oznacza wolność, ale w oczach "zielonego" oznacza kompletny chaos, bo dla niego Mint poza nazwą niczym nie różni się od Debiana (nawet wygląd podobny), więc dlaczego ten a nie tamten ?
  • "Zielony użytkownik" będzie zdziwiony, dlaczego jeden program instaluje się poprzez kliknięcie, a inny wymaga znajomości wiedzy tajemnej terminala lub Menadżera pakietów.
  • "Zielony użytkownik" będzie zbulwersowany tym, że jego drukarka nie chce działać z jego komputerem lub działa częściowo. Owszem, spodziewa się że może jest jakieś rozwiązanie tego problemu, ale dlaczego ma go szukać i gdzie ma go szukać ?

Takich i wiele innych problemów czycha na "zielonego użytkownika", który po pierwszej swojej porażce porzuci brutalnie myśl o Linuxie i wróci do tego co jest ogólnie znane, choć bynajmniej nie jest wolne od problemów. Rzecz w tym, że dużo łatwiej je rozwiązać.

Na koniec coś ode mnie...

Mimo że byłem pełen obaw, wyzwanie wskrzeszenia Acera potraktowałem dosyć humorystycznie i rozrywkowo. Nie zrażałem się problemami i generalnie uważam, że na chwilę obecną Linux odgrywa zdecydowanie zbyt małą rolę jak na możliwości i warunki pracy jakie oferuje. Nie jest to jeszcze system dla "zielonego użytkownika", ale też przestał być rozwiązaniem dla geeków z denkami od słoików zamast okularów. Linux obrał właściwy kierunek. Stał się świetnym rozwiązaniem dla tych, którzy pragną dowiedzieć się czegoś więcej i nie boją się komputerów... nawet tych, które już dawno powinny wylądować na szrocie.

 

linux oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
Jusko   13 #1 16.12.2015 16:16

Przyznam, że Linuksa używam od wielu lat jako główny desktop. Jednakże nie mam klapek na oczach - jest system za co skarcić (czym parokrotnie naraziłem się społeczności, bo przecież jak można mieć czelność wytykać błędy Linuksowi).

Prawdę mówiąc...jest jak piszesz. Oczywiście przyda się, aby użytkownik miał otwartą głowę - to podstawa, bez tego ani rusz. Aktualnie Linux nie musi już walczyć jakością systemu, ale z pewnością do załatania są braki w sofcie i sterownikach. Gdyby nagle były sterowniki i więcej komercyjnego softu, to konsola mogłaby odejść w niebyt. Aktualnie terminal można długo omijać, ale nie ucieknie się od niego.

Co do społeczności. Jest baaardzo pomocna. Ale nie ukrywajmy - również rozwrzeszczana, krytykująca, kochająca Google. Czasem nawet fora należałoby przebranżowić na odnośniki do Google, bo aż strach o coś spytać ;-) Coś w ten deseń, że po co pytać - i tak oberwie się argumentem o lenistwie i odesłaniem do wyszukiwarki. Oczywiście przejaskrawiam, ale bądźmy szczerzy...

Jako user Linuksa od wielu lat, niewątpliwie znam jego zalety i wady. Jednak kiedyś tam, w przyszłości - zamierzam migrować na Maka :-P Nadal w uniksowej rodzinie, daleko od Windows, a jednak znacznie wygodniej ;-)

Autor edytował komentarz.
WolfX   13 #2 16.12.2015 16:29

Powinieneś nie tyle kierować się samą dystrybycją, tylko tym co w przypadku starszych maszyna jest jednak ważniejsze - samym środowiskiem graficznym.

Mainsteamowym środowiskiem na takie staruszki jest XFCE, każda z tych dystrybucji ma z nim odmianę.
Fedora XFCE
OpenSUSE XFCE
Debian

i Ubuntu - jakby były problemy polecam sprawdzić właśnie ten wariant. Ubuntu + XFCE nazywa się Xubuntu. Działa zdecydowanie szybciej.

Ewidentnie - za dużo macowych przyzwyczajeń. Linux nigdy nie był i prawdopodobnie nie będzie tak, że istnieje tylko jedna dystrybucja. Właśnie na tym polega jego fenomen i wolność wyboru. Co innego na stacje robocze z i7/xeonem, co innego na acery z celeronem m.

jarodebombel   7 #3 16.12.2015 17:45

Jeden błąd moim zdaniem, ZA TO KOBYLASTY!!!!!!!!!!!!

Przy testowanych dystrybucjach nie podajesz, w większości, jakiego środowiska graficznego używałeś. A każda ma kilka wersji. Zatem nic dziwnego, że sprzęt słabo chodził z Cinnamonem czy KDE, gdzie bardziej odpowiedznie jest LXDE czy XFCE przy tym konfingu.

Więc wybacz, ale temu długiemu poszukiwaniu odpowiedniej dystrybucji sam sobie jesteś winien.

macminik   16 #4 16.12.2015 18:34

@jarodebombel: nie szukałem bo nie o poszukiwania mi chodziło ale o instalacje typowego Kowalskiego. A czym się różni Cinnamon z Minta który się wywalał od Cinnamona z Debiana, który się nie wywala ?

tylko_prawda   11 #5 16.12.2015 18:52

A próbowałeś Manjaro Linux XFCE?
Niby oparty na Archu, ale instalacja prawie jak Ubuntu... a po zainstalowaniu zdziwienie. Flash Player, Firefox, bardzo dużo programów przydatnych i nie - ale nie śmieci, nie ma adware. Obciążenie nawet z kilkoma kartami FF jest nie za duże - 500-700 MB RAM, procesor (i7) kilka % (na Windzie dochodzi do 20-30 %). Zajmuje nie więcej niż 16 GB na dysku.
Zamiast testować Fedorę może lepszy by był Manjaro?

Jany   11 #6 16.12.2015 19:02

Chciałbym, żeby któraś dystrybucja została wybrana wreszcie i skupić siły na niej. Wtedy i producenci oprogramowania by się zainteresowali.

macminik   16 #7 16.12.2015 19:25

@Jany: dokładnie i o to mi chodzi, aczkolwiek chciałbym aby jedna dystrybucja była dopieszczona do bólu - dla Kowalskiego i kilka dla dlubaczy.

macminik   16 #8 16.12.2015 19:26

@tylko_prawda: nie próbowałem nawet nie słyszałem ale sprawdzę jak będzie czas i możliwość.

  #9 16.12.2015 19:27

@Jany: W świecie Linuksa liczą się komercyjnie tak na prawdę tylko dwie (i pół) dystrybucji: RedHat, Ubuntu, (Suse) i jeśli powstaje jakieś własnościowe, specjalistyczne oprogramowanie to głównie na wspomniane dystrybucje. Debian jest mocno "akademicki" a cała reszta z moim ulubionym Archem to w konfrontacji z całą resztą co najwyżej ciekawostki.

Autor edytował komentarz.
Kuba Informatyk   6 #10 16.12.2015 19:28

Jako wieloletni użytkownik Windowsa nie mogę się przekonać do Linuxa. Kiedyś przez tydzień próbnie używałem wyłącznie Xubuntu. Ciężko było, Windows jest jednak dużo bardziej intuicyjny w obsłudze.

Jusko   13 #11 16.12.2015 19:34

@Kuba Informatyk #10: Błąd - spójrz z innej strony :-) Ile lat używasz Windows? Nie możesz oczekiwać, że inny system w tydzień nadrobi wszystkie przyzwyczajenia i skojarzenia, które wyrobiłeś przez lata z Okienkami.

Lata spędzone na Windows sprawiły, że ten system nie jest bardziej intuicyjny w obsłudze - po prostu masz już Windę w małym palcu :-) Większość zapomina, że kiedyś...też musieli nauczyć się obsługi Windows, gdy widzieli go po raz pierwszy :-) To nie jest wiedza wyssana z mlekiem matki ;-)

Należy spojrzeć obiektywnie - Linux nie jest gorszy. Jest inny, ale czy to minus? Moim zdaniem nie, ale to tylko moja opinia. Po prostu potrzeba otwartej głowy, a to warunek najcięższy do spełnienia. Nawet młodzi są o dziwo dużymi konserwami.

Autor edytował komentarz.
Holden Caulfield   6 #12 16.12.2015 19:35

Mi nie udało się zainstalować żadnego linuxa na Acerze Aspire 5739G (T6500), próbowałem różnych dystrybucji, również debiana. Wentylator szaleje i po chwili następuje restart, nawet bez środowiska graficznego. Wydaje mi się, że to coś z obsługą throttling procesora. Win 10 śmiga bez problemów.

Ale jeśli już uda się zainstalować, to linux jest idealny dla szarego użytkownika - wszystkie potrzebne programy dostępne "z pudełka", nic nie trzeba instalować.

mistrz1   4 #13 16.12.2015 19:38

Jaki rok Linuksa? Sprzedawane są komputery z Windowsem, to tylko świadomi, myślący użytkownicy podejmują decyzję o instalacji Linuksa. A jak wiadomo więcej jest durniów niż mądrych. Wprowadzając w sprzedaży zainstalowanego Linuksa na każdym komputerze zamiast Windowsa od razu będzie dominował Linux. Ludzie nie zmądrzeją, dlatego dopóki Windows będzie instalowany na komputerach sprzedawanych to będzie dominował.

macminik   16 #14 16.12.2015 19:45

@Jusko: Może wielu osobom się narażę, ale Linux jest lepszy niż Winda o ile ktoś potrafi go opanować w stopniu przynajmniej podstawowym. Dla wygodnickich Winda będzie lepsza.

Tyran6   9 #15 16.12.2015 19:46

Według mnie zabrakło szczególnie przetestowania Linux Mint Xfce, a szczególnie Lxde. Według mnie na takim starszym sprzęcie jest szansa na dobre działania. Są to dystrybucje lżejsze od Mate i Cinnamon. Ewentualnie można pomyśleć o Xubuntu lub Lubuntu. Najlepiej przy takim sprzęcie celować w coś z Lxde. Wybierałeś po prostu według mnie zbyt rozbudowane wersje Linuxa, które są przeznaczone na lepsze już sprzęty. Linux ma tę zaletę, a niekiedy wadę, że jest masa dystrybucji i nie do końca wiadomo co wybrać na dany sprzęt. Jeśli ktoś jest zielony to poleci na najbardziej znane dystrybucje jak Ubuntu z Unity i na takim słabszym sprzęcie tylko się rozczaruje.

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #16 16.12.2015 19:47

@Holden Caulfield: No nie do końca tak. Zakładając, że masz sam komputer owszem. Wyciągasz i większość narzędzi lepszych lub gorszych masz. Masz jednak drukarkę i zaczynają się drobne problemy. Drobne bo minimum chęci powinno pomóc. Ale czym więcej urządzeń i mniej spotykanych tym chyba więcej problemów. Nie to, że się nie da. Bo napewno się da. Ale wymaga to już większego nakładu pracy niż "Wsadź płytę ze sterownikami" lub "pobież sterownik stąd"....

keromatsu   3 #17 16.12.2015 19:58

@macminik dasz link dla vmaca dla Linuxa?

Tyran6   9 #18 16.12.2015 20:02

@macminik: Jak ktoś nie chce się niczego nauczyć na komputerze i robi tylko to co musi lub wykorzystuje ten sprzęt jedynie do rozrywki, to nawet z Windowsem sobie nie poradzi. Ja właściwie to jestem zielony w tych sprawach, bo o Linuxie wiem mało i raczej z Windowsem rewelacji wielkich u mnie nie ma. Niestety wiem i tak znacznie więcej niż wiele osób, ponieważ jak nieraz widzę jaki syf ludzie mają poinstalowany na swoim sprzęcie, to mnie głowa boli... Przeciętnie to instaluje się co popadnie, w przeglądarce nie są blokowane reklamy i dzięki temu zdarza się instalować dodatkowy syf, a potem tylko format coś pomaga. Niektóre dystrybucje Linuxa są nawet wygodniejsze od Windowsa, bo mają potrzebne dodatki, ale ludzie są bardzo leniwi i często nie lubią uczyć się nowości, które mogą być dla nich lepszym rozwiązaniem.

macminik   16 #19 16.12.2015 20:02

@mistrz1: Hmm... teoretycznie masz rację. Weź jednak pod uwagę, że był taki okres, że wiele komputerów (zwłaszcza laptopy) sprzedawane były z Suse Linuxem i ludzie je kupowali bo były tańsze, a w domu instalowali Windows. Znam nawet parę firm, które w ten sam sposób pokupowały sprzęt a później kombinacje jak zalegalizować Windowsa...

macminik   16 #20 16.12.2015 20:05

@keromatsu: Tu znajdziesz wszystko co jest potrzebne http://www.gryphel.com/c/minivmac/

macminik   16 #21 16.12.2015 20:10

@Tyran6: Masz sporo racji. Linux ze względu na swoje "zawiłości" z uprawnieniami jest o wiele bardziej odporny na "nieodpowiedzialne" zachowanie użytkownika niż Windows. Ale prawda jest taka, że dzięki temu więcej może zrobić tego, na co ma ochotę.

Nawet na OS X który jest odporny na "głupotę" zdarzały mi się takie przypadki, że zachodziłem w głowę jak to możliwe. Np. pani przychodzi z MacBookiem Air na którym otwarcie przeglądarki powodowało otwieranie kolejnych reklam i tak kilkadziesiąt okienek po czym nieoczekiwane zakończenie i zabawa od nowa. Pani na jakiejś stronie zobaczyła, że MacKeeper jest dobry na wszystko i tak się zaczęło.... Ale żeby go zainstalować, trzeba go pobrać świadomie, kliknąć instaluj, wpisać hasło i najczęściej zaznaczyć taką możliwość w preferencjach.

tomaszr   5 #22 16.12.2015 20:27

@macminik: ja niedawno instalowałem właśnie manjaro z xfce ma maszynce właśnie z 1gb ramu i athlonem x64 3000+. pięknie działa na takim konfiguracji, zdecydowanie najszybsza dystrybucja jaką testowałem. w domu używam właśnie tego systemu. co pół roku rekreacyjnie instaluje aktualne wersje topowych dystrybucji bazując na distrowatch.com i migusiem wracam do manjaro. arch o którym wspomina @assback to już system dla zaawansowanych użytkowników, manjaro jest jego bardziej cywilizowaną wersją :)

tomaszr   5 #23 16.12.2015 20:31

@Kuba Informatyk: pamiętasz (o ile pamiętasz) co ludzie mówili/pisali o viście? był odmienny od xp, ludzie mieli problem z przesiadką. magia przyzwyczajeń..

Jarek Palikot   13 #24 16.12.2015 20:37

"Stał się świetnym rozwiązaniem dla tych, którzy pragną dowiedzieć się czegoś więcej i nie boją się komputerów... nawet tych, które już dawno powinny wylądować na szrocie"

Tak. Jak trwoga to do boga".
Najczęściej o Linuksie słyszę w kontekście odratowywania starych trupów.
ew. nowych ale okrojonych konfigow (kiepski hardware).

Postawcie sobie Linuksa na i7 z 32+ G RAMu. Na ram-dysku posadźcie sobie jakiś inny os (na vmware ect.). Do tego poprzyjcie to jakimś doświadczeniem z tym (linuksem) systemem. Nie wiem - niech będzie trzy-letnim ?
I potem oceniajcie: linuks vs windows vs bsd....

Typowy recenzent linuksa: 10 lat stażu na win (w przypadku dzieci neo i innych trolli to nawet krócej), lat stażu na linuksie 2 dni. instaluje system na wirtualce (host win xp z3 giga ramu) lub na fizycznej maszynie zdechlaku...

Wpis fajny nawet. powiem więcej: Średni.

(rok linuksa.... popatrz ile urządzeń chodzi pod win ile pod mac,bsd itd oraz ile na linuksie.)

Autor edytował komentarz.
grapeli23   5 #25 16.12.2015 20:54

Obecnie czekamy na rok Windowsa na urządzeniach mobilnych oraz rok OS X na serwerach lub chociaż 1% udział OS X i iOS na polskim rynku komputerowym.

Perceptron   9 #26 16.12.2015 20:54

Użytkownicy appla są w stanie samodzielnie zainstalować Ubuntu... i to nie jest jeszcze rok linuxa? Czego oczekiwać?

Pojęcie "rok linuxa" jest trochę bez sensu. Wiele osób utożsamia to z wydarzeniem kiedy linux na desktopie! da się zainstalować i skonfigurować tak jak conajmniej windows...

Wpis trochę przydługi ale fajny

@macminik: Wspominasz o równowadze w linuxie pomiędzy uprawianiem "grzebadztwa" a dostępnością dla ludu. Niestety w niektórych dystrybucjach ukierunkowanie systemu na kowalskiego sprawnie odrzuca grzebaczy. m.in stąd ogromna liczba dystrybucji.

"rok linuxa" - po co? i tak będzie się w tym systemie działo coraz więcej

graphdesign   7 #27 16.12.2015 20:56

"Po głębszej analizie okazało się, że z nieznanych mi przyczyn "Cinnamon" nieoczekiwanie kończył pracę proponując restart lub wyłączenie."

Bo zainstalowałeś Cinnamona, na słabszych sprzętach najlepiej MATE, instaluję ją znajomym na starszych netbookach, dostają "drugie życie" i zasuwają jak torpedy.

Jeśli chodzi o te 3 punkty dotyczące zielonych ludzików to dla nich przeznaczony jest właśnie Mint, to dystrybucja gdzie z reguły po uruchomieniu z Live CD bądź USB wszystko działa. Instalowałem niedawno znajomemu, który ma 56 lat, z komputerem radzi sobie średnio, przedtem używał wyłącznie Windows. Stwierdził, że Linux praktycznie nie różni się od Windows, obsługa podobna i nareszcie zniknęły mu znienawidzone kafelki. Dla takiego przeciętnego użytkownika to dobra dystrybucja - zainstaluj i działaj a pakiet aplikacji wchodzący w skład dystrybucji wystarcza przeciętnemu userowi.

Problem zaczyna się, gdy potrzebne jest coś więcej niż przeglądnie stron, poczta itp. Niestety jakość programów linuxowych jest bardzo, bardzo mierna a często wręcz nie można znaleźć odpowiedników. Dlatego na stacji roboczej mam Win7 a na laptopie "do zabawy" Linuxa. Bo niestety, mimo tego, co czasem czyta się w sieci, GIMP nie zastąpi Photoshopa a Inkscape Illustratora. Te dwie aplikacje są przysłowiowe ale mnogość i jakość aplikacji na Win w porównaniu z ilością i jakością tych na Linuxa, nie pozwoli chyba jeszcze długo na "rok Linuxa".

Na laptopie "do zabawy" jestem natomiast z Linuxa bardzo zadowolony. W Windows system "żyje własnym życiem" i bardzo często wentylatory zasuwały podczas gdy nic na nim nie robiłem, bateria wystarczała na 3 godziny, na Mincie wyciągam koło 4. Zasilacz na Win podczas działania też był odczuwalnie cieplejszy a wolna przestrzeń dyskowa znikała sama w zastraszającym tempie. I bardzo chciałbym zainstalować Minta również na kompie do pracy ale póki co, z przyczyn podanych powyżej - nie mogę.

Autor edytował komentarz.
Tyran6   9 #28 16.12.2015 21:00

@grapeli23: W Polsce to chyba szybko OS X nie stanie się popularny, bo jest dostępny jedynie na drogim sprzęcie. Nie nadaje się do gier, nie można z nim szpanować jak z iPhone'm, więc raczej szału w Polsce nie zrobi jeszcze bardzo długo.

Autor edytował komentarz.
sr57be45   5 #29 16.12.2015 21:00

@macminik
Nie musisz przewalać całej świeżej instalacji aby dostać XFCE4 czy LXDE

Wystarczy dołożyć inne "okna". Zmieniasz tylko ustawienia:

https://wiki.debian.org/Xfce
https://wiki.debian.org/LXDE

Ekstremalna oszczędność ramu do jakiej kiedyś doszedłem gdy dłubałem w PLD jako zwykły użyszkodnik to Fluxbox ale z okienkiem ~ "xfce4-appfinder" aby nie szukać nazw programów ;)

Na stronie jakilinux.org było kiedyś szerokie omówienie wad i zalet różnych wersji linuksa trochę ułatwiłoby to ci wybór, dziś niestety usunięta zawartość. O i osnews już inny, dawno dawno temu, zbierał wiadomości związane z Linuxem i nie tylko... .

Autor edytował komentarz.
biomen   8 #30 16.12.2015 21:17

Mnie ciekawi skąd @macminik wziąłeś czystego Debiana z domyślnym Cinnamonem? Bo czegoś takiego to ja jeszcze nie widziałem i wdzięczny będę za cynk. ;)

Zgodzę się natomiast z tym że dystrybucji jest zdecydowanie za dużo. A jeszcze więcej jest zależności w systemie. Po dwóch miesiącach mam dziwne wrażenie że praktycznie każda aplikacja na GNU/Linuksie pociąga za sobą X zależności z czego apka potrafi się posypać gdy zależność - mimo że spełniona - nie będzie w odpowiedniej wersji, przez kilka wieczorów walczyłem tak ze Steamem. Brak jakiejś "kontyneryzacji" aplikacji jest czymś okropnym.

Autor edytował komentarz.
tylko_prawda   11 #31 16.12.2015 21:19

No nie, 2 GB SSD? :D Na 2 GB to działa chyba tylko Damn Small Linux/Puppy Linux, może Arch tekstowy ale chyba nic więcej...
EDIT: A z Windows to XP i starsze :)

Autor edytował komentarz.
Tyran6   9 #32 16.12.2015 21:20

@biomen: Na jakim systemie walczyłeś ze Steam'em?

biomen   8 #33 16.12.2015 21:24

@Tyran6 Na Mincie w debianowej edycji.

Jarek Palikot   13 #34 16.12.2015 21:25

@biomen: słuszna uwaga. tez nie znam gotowego iso (debiana) gdzie Cinamon lub mate byłby domyślnym środowiskiem.
Oczywiście podczas instalacji można wybrać środowisko (nawet ISO Jessie - z domyślnym KDE umożliwia zmianę na inne).
Moze autor coś pomylił albo został przyłapany na "bajkopisarstwie" - albo ja wypiłem o browara za dużo.

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #35 16.12.2015 21:27

@Jarek Palikot: Ja nie wątpię, że obojętne jaki Linux na i7 z 32 GB Ramu będzie chodził świetnie i nie trzeba się będzie przebijać przez zawiłości środowiska takiego czy innego. Problem w tym, że wiele problemów których "zielony użytkownik" nie ogranie pozostanie niezależnie od tego jak szybki będzie jego komputer. Problemy znikną jeśli użytkownik będzie szukał (przy założeniu że mu się chce) lub jeśli wreszcie pojawi się taka dystrybucja, która będzie zachowywała się tak jak Win czy OS X. Klik i działa.

Z drugiej strony jak ktoś w sklepie odbiera komputer z i7 i 32 GB Ramu to po co mu Linux... Win też będzie na tym śmigał.

AlbatrosZippa   11 #36 16.12.2015 21:28

Ja mam urlop od Linuksa, bo muszę mieć trochę czasu żeby go zainstalować, skonfigurować i zrobić pod siebie. I żeby nie mieć Error Grub mam wgrany Debiana, który od tego czasu nie był odpalany przez miesiąc

Tak AlbatrosZippa rok Linuksa zaczął w 2011 i trwa nadal

Autor edytował komentarz.
  #37 16.12.2015 21:28

Fakt z tym Debianiem - ja przeszedłem jakąś taką dziwną drogę. OpenSuse, Ubuntu, Mint, Gentoo, Mint LDME, Debian. I ten ostatni został. Może zrażać jedynie brak bezpośredniej dostępności "oryginalnych" wersji nie wolnych programów jak gdzie indziej (np. Firefox), ale wszystko da się obejść.

macminik   16 #38 16.12.2015 21:30

@Perceptron: Dokładnie tak jeśli chodzi o dystrybucje ale czy aby tego nie jest już zbyt wiele ? Czy nie jest tak, że każda grupa pracująca nad czymś chciałaby by ich wersja stała się niepisanym standardem ?

A co do instalacji... jeśli użytkownik OS X instaluje Linuxa nie jest różowo. Jak użytkownicy Windows zaczną się nań przesiadać, wiedz że coś się dzieje....

nintyfan   11 #39 16.12.2015 21:31

Zauważ, że zielony użytkownik nie zna się na komputerach, a więc nie wie, który system operacyjny w ogóle wybrać. Nie wybiera i tak czy siak Windowsa, a więc mnogość dystrybucji GNU/Linux nie jest problematyczna. Ktoś inny może zadecydować za niego.

Co do instalacji oprogramowania, to Windows nie posiada zbyt ustandaryzowanego sposobu instalacji oprogramowania. Jest poza tym Sklep z Aplikacjami. Co do kompilacji ze źródeł, to wersje niestabilne programów też trzeba skompilować pod Windows, choć tutaj pod GNU/Linux może częściej zachodzić taka konieczność.

  #40 16.12.2015 21:33

Istotnie Linuxowi brakuje szlifu w postaci ergonomii uzytkowania. Zaden przecietny uztkownik komputerow nie bedzie wklepywal z linii komend "apt-get", zeby moc cokolwiek zainstalowac, czy uaktualnic w systemie, natomiast linuxowa spolecznosc rozplywa sie na tego typu narzedziami, jakie to one nie sa wszechstronne i funkcjonalne. A tu nie tedy droga.

KyRol   18 #41 16.12.2015 21:34

@macminik: No cóż, kolejny tekst paszkwil-nielot z perspektywy użytkownika komercyjnego systemu operacyjnego. Dlaczego od niekomercyjnego tworu oczekujecie lenistwa, jakim raczą was własnościowo-roszczeniowe albo niewolne systemy operacyjne? Nie ma systemu operacyjnego do którego nie byłoby trzeba się adoptować.

To, że szlifujesz od lat osx czy tam windę wcale nie sprawia, że widzisz jakąś specjalnie inną perspektywę. Powiedz, jakie znaczenie mają legendy miejskie kiedy setki tysięcy, jeśli nie miliony dzieci w zachodniej Europie właśnie teraz przyzwyczajają się i nabywają obycia z systemem GNU/Linux na platformie jaką jest choćby Raspberry Pi? Za dekadę czy dwie będą z tego owoce - chcesz czy nie.

Paradoks polega na tym, że młodzież za wszelką cenę usiłuje się uwolnić od kurateli rodziców, więc obecne pokolenie korzysta z Androida a przyszłe będzie korzystało z... sam zgadnij z czego.

Zaskoczyło mnie, że nie próbowałeś Mięty albo Ubuntu opartego o LXDE, XFCE czy w końcu Mate... W tym ostatnim nie da się pogubić i można zaryzykować, że upodobniony jest nieco do OSu z maka. Oczywiście to powierzchowność bo interfejs jest o wiele bardziej elastyczny. Pod względem zużycia zasobów na takie padło teoretycznie takie systemy mogły by się nadać. Ja korzystam z Ubuntu Mate na Raspberry Pi 2. Od kilku tygodni użytkuję tego w charakterze desktopu i naprawdę, dla mnie to wdzięczny setup.

https://kyrol.mydevil.net/RPi2MATE.png
https://kyrol.mydevil.net/eth.png

Autor edytował komentarz.
Jarek Palikot   13 #42 16.12.2015 21:35

@macminik: "Z drugiej strony jak ktoś w sklepie odbiera komputer z i7 i 32 GB Ramu to po co mu Linux... Win też będzie na tym śmigał."

No właśnie - znowu. Linuks to tylko ze słabym hardwarem.
A jak maszynka jest nowa, wypasiona to: "przecież jest Windows"

odpowiadam po co: po to by wreszcie moc poczuć te i7 i 32+ RAMU pod maska.
imho. Linuks jest na słabych maszynach lepszy od Win, ale już na mocnych konfiguracjach rozgniata Windowsa.
(mam na myśli dojrzale użytkowanie a nie gry i jaranie się DX12 (choć nie ma na to jeszcze gier)

macminik   16 #43 16.12.2015 21:37

@biomen: Ze strony debiana pociągnąłem pierwsze z brzegu. Po instalacji odfajkowany jest cinnamon więc chyba to z cynamonem... no chyba że to a'la cynamon to przepraszam za moją naiwność.

Tak, też zauważyłem problem powiązania z rozmaitymi dodatkami. Niby fajnie, bo nie ma dublowania, ale jak się coś rozjedzie to jest tragicznie.

macminik   16 #44 16.12.2015 21:38

@tylko_prawda: Tak na eeePC jak się postawiło Windows XP to już office się nie mieścił... a tamten Linux to takie kilka kafli. Mail, WWW Edytor Tekstu i kilka innych dupereli. Łącznie 9 ikonek.

Jarek Palikot   13 #45 16.12.2015 21:43

@macminik: nie ma czegoś takiego jak ala cinamon
albo sam kliknąłeś podczas instalacji (wybrales cinamon) lub przedawkowałeś MACa (pomyliły Ci się MAC ID :D)
nie ma gotowego ISO z domyślnym Cinamonem na oficjalnym/debianowym "pobieraczku".

e X t 7 3   10 #46 16.12.2015 21:45

Myślę, że się mylisz i nadejdzie szybciej niż się tego niektórzy spodziewają ;)

Jarek Palikot   13 #47 16.12.2015 21:45

@KyRol: nie no... wreszcie
PLUS za wypowiedz

dawidd6   8 #48 16.12.2015 21:52

Jakiś kuc wymyślił "rok linuksa", ktoś podłapał i teraz trwa takie według mnie złośliwe używanie tego określenia. Bez sensu

  #49 16.12.2015 21:56

Prawda jest taka, że eXt73 ma rację. Rok Linuxa nadejdzie szybciej niż wszyscy się spodziewają a to za sprawą także rodzimego podwórka (NeteXt'73 + "mystery"). Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi ;)

Tomi915   5 #50 16.12.2015 21:56

U mnie za kilka dni minie....10 lat od kiedy spróbowałem "linuksa", to chyba jakaś mandriva była czy jakoś tak...Już wtedy szukając po forach pomocy jak zainstalować stery do podstawowej grafy geforce czy modemu usb neostrady - czytałem jaki to linuks och ach i super, że to jego czas i przyszłość złota...Mija 10 lat, i nic, nadal znikomy ułamek systemów to linuks, dla pasjonatów, testerów, ciekawskich, serwery...Ze 3 miechy temu testowałem z nudy Mint, po 2 godzinach wywaliłem. Kowalski nadal ma te miliony rodzajów pingwina za dziwactwo i wybryk. I tak zostanie na wieki, póki producenci gier, sprzętu, sterowników itd. nie uznają, że jest wart ich większej uwagi. To tylko moje zdanie i nie chciałem nikogo urazić. Może się mylę, ale skoro linuks jest taki super - to dlaczego od lat mało kogo przekonał? Wiem, wiem, spisek bla bla bla...

Autor edytował komentarz.
Luke_l   6 #51 16.12.2015 22:01

Im dłużej siedzę na Linuksie, tym bardziej dochodzę do wniosku, że rok pingwina nigdy nie nastąpi. Z prostego powodu. Producenci sprzętu nawet jeśli wypuszczą sterownik na Linuksa, to po jakimś czasie o nim zapominają, a że system ciągle się rozwija, to skutkuje tym że taki sterownik staje się bezużyteczny. Tak mam z drukarką Canona. Wymaga coraz więcej zachodu, by działać na nowszych wersjach Fedory.
Po drugie zauważyłem dziwny trend. Testuje sobie liveCD i Linux mi pięknie śmiga, więc instaluje na dysku i klops. Otwarty sterownik nouveau się wywala.
Jak w takiej sytuacji ma sobie poradzić początkujący użytkownik i zarazem nie zrazić do Linuksa?

Perceptron   9 #52 16.12.2015 22:01

@macminik: No i to jest właśnie problem. Każda dystrybucja wciska swoje rozwiązania co w nie jest całkiem złe, ale szczególnie ci więksi gracze jak Red Hat łamią przy tym zasady które istnieją od dłuższego czasu i się sprawdzają, jak "Unix Philosophy" i zasady spisane w "The Cathedral and the Bazaar", a to już niedobrze.

Dystrybucje tworzy się względnie łatwo, szczególnie że znaczna większość to forki już istniejących. Często też umierają niedługo po wydaniu. W wyborze dystrybucji IMO dobrze jest zacząć od największych lub ich najbliższych pochodnych. Potem jak już pozytywnie zaswędzi , gdzie trzeba, szukać dalej wśród ich bardziej specjalistycznych forków aż do oczywiście nieuniknionej euforii...

Jarek Palikot   13 #53 16.12.2015 22:02

@Tomi915: "nadal znikomy ułamek systemów to linuks, dla pasjonatów, testerów, ciekawskich, serwery."

No.... a jak byś znal prawdę to by Ci przytkało kakao.
Windows jest w mniejszości (globalnie) jeśli chodzi o działające konfiguracje na rożnych urządzeniach. (w stosunku do Linuksa)

Autor edytował komentarz.
KyRol   18 #54 16.12.2015 22:07

@Tomi915: Ależ żaden spisek, nie widzisz i nie chcesz widzieć swojego uzależnienia od pewnego systemu operacyjnego. Niby wszystko fajnie, ale to uzależnienie postępuje. I z takimi ludźmi będzie dokładnie tak samo w przyszłości jak teraz jest ze starszymi ludźmi, którzy dzisiaj nie potrafią obsłużyć pilota. Bez własnej inwencji, porzucając ducha odkrywczości w sobie człowiek staje się skamienieliną... To są konsekwencje konsumpcjonizmu, niestety.

Autor edytował komentarz.
Jarek Palikot   13 #55 16.12.2015 22:07

@Luke_l: Taki początkujący user powinien udać się na Forum z prośba o wsparcie (nawet na Forum DP , które jest zdominowane przez userow windows)

Nie zrażaj się - udaj się na jakieś Forum i pytaj

tylko_prawda   11 #56 16.12.2015 22:18

@macminik: No to Windows 2000 :)

Jarek Palikot   13 #57 16.12.2015 22:18

@KyRol: Ale "na poważnie" pojechałeś :D
"człowiek staje się skamienieliną."

Dobrze prawisz.
(Zaraz mnie posądzą, ze jestem twoim fanbojem :D )

kaisuj   11 #58 16.12.2015 22:23

@Kuba Informatyk: Tydzień czasu to mimo wszystko trochę mało czasu na zmianę przyzwyczajeń. Ja od kilku miesięcy próbuję dać szanse Win10, ale jak przyjdą święta i nieco więcej czasu wolnego, to eksperyment chyba zakończę.

Azerty2   6 #59 16.12.2015 22:30

@Tomi915: "Może się mylę, ale skoro linuks jest taki super - to dlaczego od lat mało kogo przekonał? Wiem, wiem, spisek bla bla bla..."

Oprócz desktopa, to linux jest wszędzie, nawet sobie z tego sprawy nie zdajesz. Udział produktów Microsoft w kategorii wszystkich urządzeń to mniej niż 15% i ten współczynnik wciąż maleje, bo na rosnącym rynku mobilnym windows nie istnieje. Te statystyki 1.7% linuksa na desktopach są monitorowane przez MS i niezależne ośrodki badań podają o wiele wyższy jego udział. Zresztą nowa dziedzina - systemy operacyjne w chmurze jest zdominowana właśnie przez distra linuksowe, windows ma tutaj chyba około 18%.

Wobec powyższych liczb racz zrewidować te swoje stereotypy odnośnie linuksa, bo są już nieaktualne.

Autor edytował komentarz.
  #60 16.12.2015 22:30

Drogi autorze - straciłeś kilka cennych godzin by dostosować kompa do jakiejś laski w biurze ??? - albo miałeś bardzo dużo czasu albo ... nie wiem . W każdej firmie IT to nie do pomyślenia - komputer - system operacyjny to tylko platforma do uruchamiania właściwego narzędzi pracy - pop prostu ma działać . Nie wiem ile nad tym spędziłeś ale średnia cena godziny informatyka w Warszawie to 150 zł netto - więc z tego co piszesz Twoja praca była na pewno droższa niż komputer i ewentualną licencja na Windows Razem , lub nowy-używany komputer Dell już licencją . A co jeżeli na drugi dzień przyjdzie prezes i powie że na tym kompie ma być płatnik - znów reinstalka ? . Rok Linuksa na desktopach i serwera w SMB nigdy nie nadejdzie bo to się nie opłaca, i już nawet nie chodzi o koszt wdrożenia co o przewidywalność i kompatybilność z produktami których jeszcze nie ma . Przykład z mojej pracy mam pod sobą kilkanaście serwerów MS Exchange i jeden z OpenExchange . Pojawia się nowa wersja Exchange Avtive SYnc na Andka - z MS Exchange dział idealnie , z Open ... same problemy , to się nie synchronizuje , tu się nie pokazuje ... no maskra a ja chcę też mieć czas dla rodziny , czas na zabawę , muzykę - nie chcę dłubać przed kompem - już z tego wyrosłem - chcę rozwiązań które działają i są przewidywalne . Dziś możesz zaproponować formie super stabilny serwer na Debianie , nawet z obsługą Active Directory itp. Za rok przyjdzie prezes i powie - chcemy wdrożyć np. CDN XL który się zapina z Active Directory , no tak ale nie tym Linuksowym , Więc trzeba kupić nowy serwer , zrobić migrację domeny .... po co ? po co ? po co ? szkoda życia . Jasne że Linuks ma wiele zastosowań i można go używać ale nie jest dla mnie opcją gdy liczy się pewność i przewidywalność nawet z płatnym suportem . P.S Tekst fajny - dobrze piszesz

dawidd6   8 #61 16.12.2015 22:31

@Kuba Informatyk: za sanacji też tak zrobiłem nawet kilka razy, że miałem dualboota xubuntu + w7 i przeważnie zawsze wracałem do windozy ze względu na gry. Dopiero po jakimś czasie spiąłem poślady i wyczyściłem całkowicie dysk. Wtedy zrozumiałem ten system i całkowicie przerzuciłem się na niego. Było to około 8 miesięcy temu. Obecnie jestem zadowolony z ubuntu

e X t 7 3   10 #62 16.12.2015 22:32

@Luke_l: To co piszesz to w zasadzie ... nieprawda ... wystarczy widzieć jak to funkcjonuje ;) Tu powstają odpowiednie narzędzia, jak nasz NeteXt'73 ... a niedługo wejdzie on w całkiem nowa "rzeczywistość", czy też lepiej to ująć ... na całkiem inny poziom ... ;)

Autor edytował komentarz.
  #63 16.12.2015 22:32

@Jarek Palikot: Problem z tym, że czy to na forum DP czy też innym, gdy ktoś zapyta o jakieś podstawy które są dla niego nie do ogarnięcia to linuxowa społeczność rozpoczyna wielką burzę i odsyła do manuali czy nawet typowego " poszukaj se w google" i innych tego typu a nierzadko też taki potencjalny przyszły użytkownik traktowany jest jak robak którego trzeba zgnoić bo na windowsie siedział 8 lat i chciał spróbować linuxa ale nie wie tego tamtego siamtego i jest gorszy od innych co na linuxie siedzą od dziecka

Kylo#K86   7 #64 16.12.2015 22:35

W kwestii tego tematu istotnych jest kilka faktów. Po pierwsze dopóki Linux nie weźmie przykładu z Androida to nadal będzie jak partia Korwina, niby coś logicznego i sensownego jest, ale wciąż pod progiem wyborczym. Zwykły kowalski chce mieć guzik od A do Z a jak już musi szukać to Auuuuć, to je beee. Teraz sprostowanie... Tak Szanowni Państwo Wy już nie jesteście zwykły kowalski.
Ja widzę przepaść pomiędzy Linuksami z przed 7 - 8 lat a obecnymi... oczywiście na plus. Dystrybucji jest oczywiście ogrom, ale jak by to powiedzieć... troszkę tak to wygląda jak by nikt nad tym nie panował.
W temacie Linuksa sprzedawanego z komputerem... hmmm, tak jak pisze @mistrz1 to mogła by być szansa, ale pod warunkiem dobrze przygotowanego systemu, jak z Androidami i już z przeinstalowanymi aplikacjami na konkretnym telefonie. Poza tym, co się dziwić jak często dostajemy Windowsa gdzie już jest jakaś (no choćby) wersia trial Office'a , Adobe Photoshopa Elements i tym podobnie, o antywirusie też wspomne

[...] i tutaj dla M$ taki Szach Mat, gdyby tak można było bez kombinatoryki grać w gry z androida, bez emulacji Andka itp...

Ostatnia sprawa.
"Rok Linuksa", brzmi jak opowieść o powrocie mesjasza, czy filmowego "Czołzenłana". Bez społeczności i bez wsparcia nic z tego. Tutaj te dwa elementy muszą występować łącznie. Linuks ma OLBRZYMI POTENCJAŁ, ale bez coraz większego zainteresowania wszystko może spalić na panewce jak mawiają.

Osobiście ostatnio zainteresowałem się dystrybucją "Zorin" i muszę przyznać że najbardziej mi odpowiada na chwilę obecną.

Autor edytował komentarz.
flecht   7 #65 16.12.2015 22:46

@Jusko: Pod twoimi wpisami mogę się podpisać obiema rękoma, a jak by trzeba było, to i nogą.

Chyba tylko raz zdarzyło mi się zainstalować komuś innemu Linuksa. Pracowałem wtedy jako serwisant i zrobiłem to na prośbę o zmianie parszywego Windowsa ("nawet tapety nie da się zmienić") Starter na jakimś słabiutkim netbooku. Oczywiście, zacząłem od ostrzegania, czy wręcz straszenia, że do internetu, muzyki i filmów się nada, ale to nie będzie Windows, że przyzwyczajenia i takie tam... Po pół roku klient zajrzał do nas i oznajmił, że jest zadowolony. Nie zbadane są wyroki. ;)

@macminik: Pierwszą rzeczą o jakiej pomyślałem, było dobranie odpowiedniego środowiska graficznego do komputera i skłaniałem się raczej ku Xfce. Poszedłeś według innego klucza, więc i kluczyłeś trochę, zanim znalazłeś swoje ekwilibrium.
Swoją drogą, dziwne, że nie udało ci się zmusić skanera do posłuszeństwa. Sam nie pamiętam, kiedy ostatnio coś w domu skanowałem, ale jestem pewien, że zmusiłem kiedyś swojego Brothera do uległości. Może coś namieszali w sterownikach? Może gdzieś po drodze zabrakło ci szczęścia lub wytrwałości? Zwłaszcza ta druga się przydaje w obcowaniu z Linuksami.

Edit:
macminik: Wiele dystrybucji powstaje z zupełnie różnych powodów i celuje w różnych odbiorców. Po co masz jeździć wozem opancerzonym (na wszelki wypadek), jeśli lepsze będą łyżwy. Przykłady do sprawdzenia:
Ubuntu, CentOS, Tails, Kali, PartedMagic.

Autor edytował komentarz.
  #66 16.12.2015 22:57

Argument, ze linux działa tu i tam jest dziecinny.
Windows to system desktopowy i na małe serwery, a na desktopie Linuksa nie ma.
Tylko linuksiarze się trzymają kurczowo tego argumentu. I jakby linux był platny, tez ten argument by padl, bo sa lepsze płatne systemy.

To, że niby są wszystkie programy zainstalowane to też gówniany argument, bo każdy chce cos innego i tak naprawdę w linuksie sie zmusza ludzi do jednego słusznego wyboru bo jaka jest alternatywa dla OpenOffice?

Kolejny syfiasty argument to liczba pakietów: są porozbijane na cząstki i nieaktualne (np. taki nodejs).

Mam nadzieję, ze ten szajs zniknie, bo tylko mąci ludziom w głowach.
Macminik poświęcił kilkanaście godzin (jak nie więcej) na dobór linuksa, pracują w tym czasie dla firmy spokojnie zarobiłby na licencje windowsa i cos by zostało. Ew. można było sprobowac zainstalować windows serwer 2012 w wersji trial, spokojnie starczyłoby do marca.

  #67 16.12.2015 23:16

@Tomi915: He he, mało kogo przekonał?
"Rok linuksa" mamy od dawna.
Linux jest używany powszechnie, m.in. jest używany przez:
- 96% wszystkich serwerów
- Departament Obrony USA
- Komputery US Navy
- Urzędy miasta w Monachium (14 tysięcy desktopów), w Wiedniu, Largo, Meksyku, Kerela, Indianie
- Federalny Urząd Lotnictwa USA
- Parlament Francji
- Centralny Bank Chin
- szkolnictwo w Pakistanie
- Pocztę państwową USA
- Sądy federalne USA
- Ministerstwo Nauki Macedonii
- Pocztę w Czechach
- szkoły w Rosji i Szwajcarii
- Uniwersytety w Niemczech
- Novell
- serwery Google (obsługuje każde zapytanie w wyszukiwarce)
- IBM
- sprzęt Panasonic
- linie lotnicze Virgin America
- Cisco Systems
- Amazon
- Wikipedia
- giełda nowojorska NYSE
- fabryki Toyota
- CERN
- Internet Archive
- prawie wszystkie (95%) superkomputery na świecie (dzięki skalowalności)
- syntezatory Yamaha
- NASA (SpaceX, np. do obsługi rakiet, satelitów itp.)
- firmy tworzące filmy - Dreamworx, Pixar, Industrial Light&Magic
- telefony i tablety (Android jest odmianą Linuksa)
- routery
- Dekodery TV, nagrywarki HD/DVD itp.

Wszystko to jest możliwe dzięki dywersyfikacji i otwartości - właśnie dzięki temu że istnieje tyle odmian Linuksa i że każdy może dostosować go do siebie.Naprawdę nie jest trudno znaleźć informacje, trzeba mieć tylko otwarty umysł i nie zacinać się na "jedynie słusznym" systemie.

Dla niedowiarków - źródła poniżej (dodać www przed adresem)
comparebusinessproducts.com/fyi/50-places-linux-running-you-might-not-expect
en.wikipedia.org/wiki/Linux#Servers.2C_mainframes_and_supercomputers

koneton   6 #68 16.12.2015 23:18

@@macminik opisujesz problemy "zielonego użytkownika" z instalacją Linuksa na laptopie. Zapomniałeś dodać, że po instalacji czystego Windowsa sytuacja byłaby znacznie gorsza. Na starcie nie działało by WiFi, a bez sieci nic dalej nie zrobisz. Instalacja systemu nie jest bardzo skomplikowana, ale nie jest też banalna i wielu użytkowników sobie z nią nie radzi, niezależnie od tego jaki system ma być zainstalowany. Wracając do Linuksa, jak już pisali przedmówcy, ważna jest nie tylko dystrybucja (która określa "filozofię" danej wersji), ale środowisko graficzne, którego będzie używać. Dobranie środowiska do sprzętu i dystrybucji do własnych preferencji nie powinno Ci zająć więcej niż kilka godzin. Czytając Twój wpis wiem, że tej lekcji nie odrobiłeś.

kkowalewski   8 #69 16.12.2015 23:21

Podobny komputer opisywałem już tutaj http://www.dobreprogramy.pl/kkowalewski/Reaktywacja-ze-smietnika-HP-nc6120-z-Man... i jedynie Manjaro pozwala na płynną pracę. Artykuł dobry, trochę za długi, ale jak na pierwsze kroki z Linux, całkiem dobrze Ci poszło.

koneton   6 #70 16.12.2015 23:21

@Kylo#K86: przecież Android to też Linux...

StarterX4   10 #71 16.12.2015 23:21

"nie udało mi się zainstalować Basiliska II, który twierdzi, że nie może połączyć jakiejś tam biblioteki, ale rozumiem, że to bardziej problem twórców Basiliska niż Debiana."
To właśnie przykład problemu z aktualnością Linuksa jaki jakiś czas temu próbowałem wyjaśnić pod pewnym artykułem :)
Starsze programy tracą kompatybilność z nowszymi wersjami bibliotek!
Dlatego głoszę aby pomyślano nad stworzeniem modelu dystrybucji z porządnym układem systemu plików (/System, /Users/, Apps, itd.) i porzucono ten stary uniksowy śmietnik (/bin, /home, /usr, itd.).
Aplikacje MUSZĄ mieć swoje zgodne wersje bibliotek w swoich folderach tak jak aplikacje przenośne!


A jak nie, czemu Linuksa nie chcą typowi użytkownicy, dziwcie się nawet przez 100 lat.

Kolejna sprawa po powyższej - zabicie Xorg'a - Waylandem... ale wdrażanie to trwa tak długo, że pełnosprawny niezależny Wayland będzie gdzieś w 2020-którymś.

GL1zdA   12 #72 16.12.2015 23:24

Roku Linuxa nie będzie, bo nie będzie już żadnego roku desktopa. Patrząc na to co się dzieje dookoła, widzę że urządzenia mobilne typu tablety i smartfony coraz częściej wystarczają ludziom do zadań, dla których wcześniej kupowali PCty. Wróżę, że niedługo w biurach zaczną się pojawiać jakieś Androidowe nettopy albo all-in-one'y i na nich większość będzie pracować.

A z Debiana mam dobre wspomnienia. Jakiś czas temu instalowałem go na mojej Alphie - architektura, którą Compaq pogrzebał pod koniec ubiegłego wieku, a wydany w 2009 Lenny ciągle działał (choć wymagało to trochę pracy i postów na grupie debian-alpha) .

sniff0   6 #73 16.12.2015 23:38

A ja właśnie jakiś czas temu wróciłem z powrotem do Linuxa, tym razem do Mint'a z Cynamonem i jest bardzo zadowolony. Kiedyś sporo siedziałem na linuxie potem, tylko na Windows, ale po ostatnich przebojach jakie serwowała mi 10 i poczynaniach MS znowu jestem na Linuxie i jestem z tego bardzo zadowolony.

  #74 16.12.2015 23:45

To Debian ma taką starą wersje Cinnamon 2.2 jak na tym screenie?
Ja mam już w innej dystrybucji wersję 2.8.
Tymczasem w stajni Microsoft mądre decyzje hahaha.
http://www.wykop.pl/link/2910731/bedziesz-musial-zaktualizowac-swoj-system-do-wi.../

Jusko   13 #75 16.12.2015 23:47

@StarterX4 #65: Nie ma problemu, aby programista robił aplikację odwołującą się do libsów w swoim katalogu. Model rozkładu katalogów niczego nie zmieni. To Linux - większość devów odwołuje się do bibliotek w repo, model bibliotek współdzielonych. Aplikacje są kompatybilne z nowszymi wersjami bibliotek - często wystarczy symlink libsa do niższej, wymaganej wersji. Zgodzę się jednak, że to wnerwiająca sprawa (aplikacja przewiduje bibliotekę w wersji XY, nie XYZ).

Wejdą kontenery, a prędzej czy później zagoszczą na desktopie i sprawa się rozwiąże.

Widzisz - kłopot ze standardyzacją Linuksa jest taki, że mówimy tu o Linuksie na desktopie. A desktop to tylko jedna z platform, gdzie można Pingwina również użyć. Dlatego co najwyżej nieliczne dystrybucje pchają się na biurka, ale np. Canonical świata nie zmieni. Linux ma wiele zastosowań, a desktop tak przy okazji. Dlatego nie wiem, czy da się Pingwinka "udesktopowić" tak silnie, jak choćby Windows czy OS X. Pojedyncze dystrybucje tego nie zrobią, a ogólny świat Linuksa jest uniwersalny platformowo, nie dąży wyłącznie ku desktopom. Rządzi w tym światku zbyt wiele indywidualnych interesów, aby pchnąć rozwój w jednym jasnym, wyklarowanym kierunku (który i tak wielu się nie spodoba, tworząc forka od forka, który będzie sforkowany).

@flecht #61: dzięki :-)

Autor edytował komentarz.
funbooster   8 #76 16.12.2015 23:48

Rok Linuxa na desktop nie nadejdzie nigdy. Przynajmniej dla szarego kowalskiego. Sam korzystam od 11 miesięcy z ubuntu, wcześniej przez 14 lat korzystałem z windowsa, kiedy się przesiadłem na ubuntu wszystko było inne i dziwne, trudne w obsłudze. Ale nie poddaje się, z terminalem się zaprzyjaźniłem, podoba mi się to że po konfiguracji nic się nie pierdzieli, włączam i wszystko działa, wyłączam nie ma żadnych przestojów i jakiś popierzonych bugów...

Potrzeba cholernie dużego samozaparcia aby nauczyć się obsługi linuxa, ale potem już jest z górki.
Na początku plułem sobie w brodę, że zachciało mi się przesiadki na linuxa i męczenie się z terminalem, teraz odruchowo nawet wolę coś machnąć w terminalu, niż klikać w ustawieniach.

No i najważniejsza kwestia, mam pełną kontrolę nad systemem. Przykładowo gdy Ubuntu zapodaje info o aktualizacjach, wiem co się aktualizuje oraz bezpośrednio z poziomu aktualizatora mam dostęp do changelogów ;)

Teraz myśląc na trzeźwo, bez emocji ta przesiadka opłaciła mi się, uczę się wciąż czegoś nowego a przy okazji nie klnę na system, że coś mi zamula, albo nie mam nad czymś pełnej kontroli a terminal nie taki straszny jak go malują ;)
Nawet nie było problemu z software, bo w większości był dostępny na Ubuntu a zamienniki nawet okazały się lepsze od tych posiadanych na Windows.

flecht   7 #77 17.12.2015 00:04

@StarterX4: To, że ten "śmietnik" schowasz do katalogu system nie zmieni w zasadzie nic.
Co do bibliotek, to zbieranie wielu wersji tworzy z kolei inne problemy i nie powinno być rozpatrywane jako panaceum na całe zło. Poza tym, jest już rozwiązanie, które realizuje ten postulat na swój sposób – docker.

Berion   14 #78 17.12.2015 00:15

@macminik: Jakbyś miał więcej szczęścia to ten Mint byłby "wszystkomającodziałający". Ale nie miałeś, warto było przejrzeć logi. ;d Debian jest naprawdę siermiężny (zależnie od celów, to może być zaletą) więc i tak dobrze, że nie zniechęciłeś się.

Kurcze no, przygotowuję podobny wpis. Ubiegłeś mnie trochę. ;/

Autor edytował komentarz.
MKjanek32   2 #79 17.12.2015 00:23

"dla niego Mint poza nazwą niczym nie różni się od Debiana (nawet wygląd podobny)"
Jako były już, ponad 4 letni użytkownik Debiana na desktopie mogę Ci powiedzieć, że jednak się różni. Generalnie po instalacji system jest trochę "czystszy", także na słabym sprzęcie jakąś tam różnicę w wydajności można odczuć. Natomiast najistotniejsza rzecz, to relatywnie stare wersje pakietów w wersji stabilnej, ale za to działające naprawdę solidnie - z tego powodu Debian jest bardzo często używany na serwerach.
W zastosowaniu biurowym też może to mieć swoje zalety, natomiast w domu często przydałoby się bardziej aktualne oprogramowanie. I z tego powodu używałem wersji testing - ale jak sama nazwa wskazuje, w tej edycji testuje się działanie różnych rzeczy przed wydaniem jako stabilne, toteż system od czasu do czasu potrafi się posypać. W sierpniu tego roku zacząłem mieć jednak tego dosyć i przeszedłem na openSUSE - wybór stąd, że obecnie używam środowiska KDE, a w openSUSE jest ono IMHO najlepiej zintegrowane. Ale sentyment do Debiana, jako mojej pierwszej dystrybucji, tak czy inaczej pozostanie :-).

"a przeglądarka Iceweasel będąca zarazem głównym narzędziem pracy koleżanki nie sprawia problemów przy wyświetlaniu stron i umożliwia nawet wygodną pracę z kilkoma kartami naraz"
Toż to zwyczajny Firefox, tyle że zdebrandowany - coby nie zawierał zastrzeżonego logo i nazwy :-D. Podobnie, Thunderbird jest dostępny jako Icedove.

""Zielony użytkownik" będzie zbulwersowany tym, że jego drukarka nie chce działać z jego komputerem lub działa częściowo"
Doskonale rozumiem, ale na dobrą sprawę, to już jest problem producentów. Jak to kiedyś określił pewien użytkownik, nie pamiętam już czy na DP, czy gdzie indziej - "psim obowiązkiem producenta powinno być wydanie sterowników dla Linuksa". Najlepiej zresztą otwartoźródłowych - nie wiem czemu, ale jakoś wielu producentów sprawia wrażenie, jakby panicznie się tego bała - a z drugiej strony, kilku (między innymi Intel) pokazuje, że jednak jest to możliwe.

+
@Tyran6
"W Polsce to chyba szybko OS X nie stanie się popularny, bo jest dostępny jedynie na drogim sprzęcie."
Jest jeszcze coś takiego jak hackintosh. Wprawdzie porządne postawienie OS Xa na PC wymaga wiele więcej kombinowania, niż Linux, ale ile później jest satysfakcji :-D.

Autor edytował komentarz.
Tyran6   9 #80 17.12.2015 00:31

@MKjanek32: Sam badałem trochę temat hackintosha, ale ja do tego chyba nerwów nie mam :) Lepiej już kupić używany sprzęt Apple.

blahax99   6 #81 17.12.2015 00:36

"Rok Linuxa nadejdzie..."
Z każdą chwilą mamy coraz więcej programów, aplikacji, a nawet GIER!
To już nie ten raczkujący system dla geek'ów sprzed kilku lat ;)

laston   9 #82 17.12.2015 00:46

Popełniłeś zasadniczy błąd i przez to zmarnowałeś trochę czasu. Problemem nie było distro tylko środowisko graficzne. Gdybyś od razu pobrał Minta z MATE lub Xubuntu to podejrzewam, że od razu wszystko by hulało jak trzeba.
Moim osobistym faworytem jest jednak Manjaro z XFCE aczkolwiek rolling release średnio nadawałby się do komputerów firmowych :P Chociaż do marca może dałby radę xD

infoslaw   7 #83 17.12.2015 00:49

Artykuł paszkwil przedstawia Linuksa w bardzo złym świetle i niestety nie mogę się z tym tutaj zgodzić bo tak nie jest podobnie jak potwierdzają to inni w komentarzach.

1. Do darmowego systemu jakim jest Linux nie można mieć żadnych zastrzeżeń choćby pod kątem bezpieczeństwa.

2. Jak można krytykować system za jego braki kiedy nie posiada się minimum wiedzy jak go poprawnie zainstalować z całym wymaganym oprogramowaniem? (to ja na Twoim miejscu wolałbym to powierzyć informatykowi ze znajomością Linuksa)

3. Spróbuj zainstalować Windows XP na tym gracie + wszystkie patche + jakiś
tam wymagany antywirus i napisz nam jak to będzie chodzić.

Ach i zapomniałbym... może następnym razem napisz nam jak Ci tam wyszedł Linuks na Twoim Macbook Pro bo to chyba będzie dobry egzamin!

Autor edytował komentarz.
grapeli23   5 #84 17.12.2015 01:26

Chyba mało kto uwierzy w naiwne bajki, że osoba trudniąca się od lat zawodowo wciskaniem kitu o wyjątkowości i magiczności urządzeń z nagryzionym jabłkiem nagle ot tak od niechcenia zapragnęła zaprzyjaźnić się z zupełnie jej czymś obcym. Takie paszkwile rodzą się na zamówienie, a nie z przypadku.

Hasło o "Roku Linuksa" powstało na potrzeby wyszydzania. Tylko związana z nim narracja nie trzyma się kupy. Po co wyśmiewać coś, co podobnoż nie stanowi żadnej istotnej siły, ani też nikt tego nie używa :) i nie jest żadnym istotnym zagrożeniem dla bytności MS i Apple.

Metoda wyszydzania i obśmiewania stosowana jest od lat przez marketoidów od MS/Apple. Drwi się z konkurentów - samsunga, tworzy się kampanie - scroogled, wymyśla się hasła "android muli", "google szpieguje", powtarza się w kółko, każdy nie używający NASZYCH systemów musi się czuć gorszy, zawstydzony. Stąd pojawiające się nawet nicki na portalu - "Linuks to syf" i tym podobne. Tworzy się mity i legendy mające na celu przestraszyć i zastraszyć - szukając w internecie informacji o linuksie, namierza cię NSA (używająca linuksa!). Można by tak długo i bez końca.

Autor edytował komentarz.
Emigrant Sebastian   9 #85 17.12.2015 01:47

@Luke_l: "Po drugie zauważyłem dziwny trend. Testuje sobie liveCD i Linux mi pięknie śmiga, więc instaluje na dysku i klops. Otwarty sterownik nouveau się wywala.
Jak w takiej sytuacji ma sobie poradzić początkujący użytkownik i zarazem nie zrazić do Linuksa?"
To jest coś czego ja właśnie nie rozumiem, coś co odpycha mnie od Linuksa. Już wielokrotnie dawałem szansę różnym dystrybucjom, lecz ta różnica pomiędzy LiveCD a live workin on HDD jest jak dla mnie na tyle absurdalna że sam linuksowy porządek rzeczy staje absurdem a nie godnym zaufania kompanem mojego codziennego życia.

  #86 17.12.2015 01:55

"instalując między innymi informacje o pogodzie"
po jaki wał sekretarce czy innej pracowniczce stricte biurowej info o pogodzie skoro cały dzień siedzi na dupie w biurze???;) Jak robiłem w geodezji to fakt dzwoniło się do biura po info pogodowe ale to na pogodynce dokładnie sprawdzali a nie z apletu..
Mogłeś postawić openboxa albo fluxboxa zamiast jakiś zasobożernych wodotryskowych środowisk ala cynamon szczególnie, że to maszyna użytkowa

awangardowy   7 #87 17.12.2015 01:59

a ja informatykiem z zawodu i wyksztalcenia, z wlasnymi biznesami i projektami, a codziennie srednio 3-10 godzin programuję (włącznie z niedzielami, takie hobby).

fakty.

1. konsola i linux shell są banalne
2. ... zwykłe podawanie argumentów i parametrów do wykonywalnych programów
3. czasami ustawianie aliasów, czy tam zagłębienie się w shellu (zsh, bash)
4. co to jest podanie prostej pojedynczej komendy WOBEC skomplikowanych projektow w których mamy użytkowników zalogowanych/niezalogowanych, pracę w sesjach, rozmaite uprawnienia, wielu aktywnych którzy równocześnie zmieniają dane?

5. na jednym z laptopów NIE MOGĘ zainstalować Linuxa, bo nie lubi się z temperaturą mojego i5 i wywala kernel panic.
6. na innym laptopie MOGĘ zainstalować Linuxa, a na dysku SSD odpala się w parę sekund a praca w tym systemie to bajka

efekt jest taki, że mam dwa różne ekosystemy (Windows/Linux), a więc synchronizacja pomiędzy jednym a drugim jest nieprzyjemna.

tak naprawdę po latach nadal nie wiem jak kupić w 100% kompatybilny z Linuxem laptop. Niby można sprawdzić w necie, a później i tak nie działa :D
No więc co z tego jak się fajnie używa, jak sprzęt jest naprawdę trudno dobrać.

Autor edytował komentarz.
  #88 17.12.2015 02:16

@awangardowy: hehehe nie byłbyś sobą jakbyś nie napisał "a ja informatykiem z zawodu i wyksztalcenia, z wlasnymi biznesami i projektami, a codziennie srednio 3-10 godzin programuję" pomijam fakt, że nikogo to nie obchodzi to raczej wiemy to z Twoich wpisów popisów między innymi tam gdzie wychwalasz Ubuntu i gardzisz społecznością Archa..

  #89 17.12.2015 02:25

@up
Starszy. Mam Della, C2D 2x1.33GHz i 2GB RAMu. Debian 8 działa "z pudełka".
7 miał problem z touchpadem, 8 ma już dobrą konfigurację. Są niewielkie problemy z tunerem TV na PCI, bowiem program pyta się, czy przypadkiem nie użyć skanera, ale to nie problem - bo w zasadzie on potrafi siermiężnie obsłużyć ten skaner jako bardzo nisko-FPSową kamerkę.
A rok Linuksa na desktopy nadejdzie, ale nie w ten sposób, w jaki sobie użytkownicy wyobrażają.
Najpierw, trzeba porzucić przestarzałe X'y, które w ogóle nie były projektowane do okienkowej pracy (tylko do wizualizacji wyników, np. dwóch wykresów w ramce).
Potem musi minąć kilka generacji procesorów i kart grafiki, żeby Pingwin miał zaspokojone wymagania, bo zamiennik X'ów będzie wyjątkowo wymagający.
Potem okaże się, że na PC możesz mniej niż na konsoli, bo BIOS ma jakieś obostrzenia, bo kolejne EFI, bo przepisy, bo DRM sprzętowy itd. To się już zaczyna (np. szpiegowanie przez chipsety vPro), i będzie postępować.
W międzyczasie komputerki typu RPi wyewoluują do poziomu niższej klasy pecetów. Te komputerki staną się desktopami dla wymagających, nie tylko konsumentów treści.
I tutaj będzie ten desktopowy Linux!

MrBeckham666   19 #90 17.12.2015 03:41

@Jusko: dokładnie dobrze prawisz :) korzystam głównie z windowsa lecz linuxa też już opanowałem ponieważ jestem otwarty na zmiany głównie dzieki testowaniu różnych programów na windows gdzie np intefejsy bardzo się różnią . a przecież znam takich co używają WMP instaluje AIMP i PotPlayer i oni nie wiedzą co robić lub np daemoon tools vs virtualclone czy haozip vs winamp :) niby to samo :) a dla innych to kosmos :D

MrBeckham666   19 #91 17.12.2015 03:51

@funbooster: fakt jest taki że linux działa odrazu dobrze. na windowsie trzeba znać dobry soft dobrze go skonfigurować powyłączac syf itd wtedy dopiero mamy ułamek linuxa :) no ale wszystko ma zalety i wady niestety :) do linuxa wracam czesto kiedyś zainstaluje go na stałe narazie lubie po prostu pyknąć sb w jakiś stary hit :)

Autor edytował komentarz.
izok1980   8 #92 17.12.2015 04:57

@tylko_prawda: też korzystam z Manjaro jakis czas tylko ze srodowiskiem KDE :)

Autor edytował komentarz.
Aragorn77   9 #93 17.12.2015 06:34

Prośba o podpowiedź od Koleżeństwa - co możecie polecić do netbooka z 2 GB RAM (http://www.notebookcheck.pl/Recenzja-Samsung-N150.33191.0.html)? Korzystam z LUbuntu, ale jest... dosyć ubogie :-) Nie wiem za bardzo jakie distro pójdzie znośnie na takim sprzęcie, a nie chcę się bawić w testowanie iluś tam dystrybucji tak jak @macminik. No i przy okazji, system ma nie gryźć się z Win10 które działa mi naprawdę sprawnie. Z góry dziękuję za podpowiedzi

tylko_prawda   11 #94 17.12.2015 06:38

@izok1980: I nie "zamula" Ci? Bo wg. mnie KDE jest wolniejsze od Xfce.

macminik   16 #95 17.12.2015 07:29

@KyRol: a gdzie w moim wpisie widzisz paszkwil ?

macminik   16 #96 17.12.2015 07:32

@tylko_prawda: tez trzeba kupić i... cofnąć kalendarz o 10 lat

macminik   16 #97 17.12.2015 07:35

@Kylo#K86: proszę i krótkim komentarzu posumowałeś co autor miał na myśli :)

macminik   16 #98 17.12.2015 07:47

@infoslaw: ad 1 czy napisałem że mam zastrzeżenia co do bezpieczeństwa ? wskaż fragment.

ad 2 podchodziłem do tematu jak człowiek z ulicy i z chęcią wskrzeszenia komputera. Gdybym nie chciał to kupiłbym komputer i pewnie w marcu ktoś pracujący na stałe by go przytulił. i uważasz żw zatrudnianie informatyka po to by zrobić stanowisko do pracy na 4 miesiące ma sens ?

ad 3 Kiedyś XP jakoś tam działał. Może teraz by i działał ale nie będę kupował...

Po co instalować Linuxa na Macu ? Ja nie odczuwam zysku z takiego kroku....

  #99 17.12.2015 07:47

@Jany:
"Chciałbym, żeby któraś dystrybucja została wybrana wreszcie i skupić siły na niej. Wtedy i producenci oprogramowania by się zainteresowali."
Tak, i wtedy powstanie drugie... Windows.
Linux - to jest życie: spory, rywalizacja, różnorodność. Windows - to jedynie słuszna korporacyjne idea, realizowana z biurokratyczną skrupulatnością.
Nie da się tego połączyć bez zagubienia najważniejszych cech.

macminik   16 #100 17.12.2015 07:50

@grapeli23: idea umiejętności czytania tekstu ze zrozumieniem i refleksją nad tekstem jest wprowadzana od lat w szkołach podstawowych. ale jakoś się przyjąć nie może.

Nie wyszydzam a raczej chwalę postęp Linuxa. A tak wogóle to masz rację, za ten wpis zapłacił Gates i Jobs,,, podzielę się z Tobą....

  #101 17.12.2015 08:10

Wyciągnąłeś takie wnioski instalują Linuksa na sprzęcie za 150 zł? To spróbuj zainstalować na nim nowego O SXa lub Windowsa 10? A co do roku Linuksa to trwa od dawna. Android to Linux.

aPoCoMiLogin   8 #102 17.12.2015 08:30

Mogłeś chromeOS'a zainstalować, jest najmniej problematyczny przy obsłudze, nie potrzebuje za wiele, a też bazuje na jądrze linuxa. Jak jeszcze ci się chce, to sprawdź. Ja tak w firmie kilka laptopów uratowałem przed złomowaniem.

Na jednym laptopie na którym ciągle się w10 instalował nachalnie, postawiłem ubuntu, dziewczyna która na nim pracuje jest zadowolona, nawet się pytała czy może taki system sobie sama w domu zainstalować.

macminik   16 #103 17.12.2015 08:34

@aPoCoMiLogin: a wiesz że myślałem o chromeOS ? sprawdzę.

  #104 17.12.2015 08:36

Zupełnie jakbym czytał o moim laptopie HP 6930p. Linuksa na nim się nie da zainstalować. Pal sześć autentykację odciskiem palca Autentech którą to firmę Apple wykupiło i wycofało z rynku, ale nie działa też combo Bluetooth i WiFi (nie pamiętam oznaczenia, jak wrócę do domu to mogę sprawdzić - bodajże jakiś Broadcom 2070) na którym wyłożyli się wszyscy chojracy od linuksa, nawet z forum DP. A bez niego - w przeciwieństwie do autentykacji i kamerki internetowej - żyć raczej trudno. Plus jeszcze linuks wyraźnie mocniej grzał laptopa.
Aby było zabawniej - ostatnim oesem małomiękkiego dla tego lapka była Vista (były jeszcze wersje z XP). Ja używałem Windows 7, a ostatnio eksperymentalnie zainstalowałem Win10 (były potrzebne modowane stery grafiki do Intela 4500 MHD). Wszystko, dosłownie wszystko śmiga.
Na desktopie sytuacja była dość podobna.
No to następne moje podejście do linuksa będzie jak się wsparcie dla Win7 skończy - a więc latem 2020.

  #105 17.12.2015 08:38

Dobra Panowie - piszecie ciągle, że Linuks ma większy udział w różnych urządzeniach niż Windows i Mac OSX (nawet razem wzięte) ale według mnie to są puste słowa. Oczywiście jest to prawda ale kogo to obchodzi? Czy to jaki jest kernel pod spodem zmienia jakkolwiek sytuację końcowego użytkownika komputera? Według mnie nie i takie gadanie to jest tylko poprawianie sobie humoru - liczcie dystrybucje dla użytkowników końcowych (Ubuntu, Mint, SUSE itd).

Długi czas używałem tylko Linuksa (najdłużej Archlinux) i jako (wtedy amator) programista czułem się tam zajebiście - doceniam to coraz bardziej wraz ze stażem pracy na Windowsie. Skończyło się to jak zacząłem pracę zawodową. Na początku było ok i miałem Linuksa na sprzęcie firmowym. Niestety z miesiąca na miesiąc miałem coraz więcej problemów:
1. Musiałem stworzyć jakąś dokumentację - Microsoft Office i DOCX. Pierwsze wersje puszczałem przez WINE i było ok. Potem musiałem przejść na wersję wyżej - problem z czcionkami ale udało się ogarnąć. Potem Office 2010 już nie wstał na WINE (teraz widzę, że niby działa) = klops.
2. Musiałem zrobić projekt BD w Enterprise Architect - działa z WINE super, tylko szkoda, że wtedy miałem z nim problemy i czasem była lipa.
3. Przyszła aktualizacja do Skype (wszyscy używamy Skype do komunikacji wew. firmy) i co? Lipa pany, bo przestało działać pokazywanie ekranu a alternatyw raczej brak. No i powiedz dyrektorowi, że ma odpalić X nowych narzędzi bo ty musisz ekran pokazać. Skype na Linuksie jest z dupy do dziś ...
4. Spotkanie zdalne z klientem ... WebEx ... Kiedyś mi zadziałał w pełni, ale to kiedyś a potem używałem maszynki wirtualnej (VirtualBox). Szybko się skończyło jak musiałem pokazać ekran na WebExie i kod z IDE które było odpalone na hoście a nie gościu ...
5. Firma przechodzi w stronę MS ogólnie więc takich problemów może być więcej (teraz wprowadzili SharePointa). Na pewno część będzie można szybko obejść, ale raczej nie wszystkie.
Ma ktoś rozwiązanie na takie problemy? Nie mówię tu o super sofcie tylko na Windowsa, bo to co wymieniłem nie jest super softem.
Można powiedzieć, że to co opisałem to problemy danych producentów oprogramowania a nie Linuksa. Jeśli tak twierdzicie to teraz przeanalizujcie swoje "uczucia" względem Windowsa na smartfonach - też uważacie, że brak aplikacji na WM jest problemem producentów sprzętu? Twórcy dystrybucji Linuksa naprawdę powinni skupić się na kilku dystrybucjach (do różnych celów) i starać się ustandaryzować środowisko. Standaryzacja nie przekreśla rozwoju i różnych implementacji.

Podsumowując - dystrybucje GNU/Linuks mają przed sobą jeszcze długą drogę.

  #106 17.12.2015 08:40

Może to i lepiej, że Rok Linuxa jeszcze nie nadszedł. Gdyby Linux byłby popularny jak Windows, w końcu stałby na tyle, jak Windows pod pewnymi względami, że musiałby powstać kolejny system, który grałby taką rolę, jak Linux obecnie. ;)

  #107 17.12.2015 09:15

Wstyd! Wstyd, żeby byka na poziomie wczesnych klas szkoły podstawowej strzelić i to na stronie głównej! Widać ułomną pseudo-autokorektę Wordopodobną. NIEPRĘDKO się nauczycie jak naprawdę stosować autokorektę własną, ludzką, prawdziwą.

Luke_l   6 #108 17.12.2015 09:32

@Jarek Palikot: Wiele razy na początku mojej przygody z Linuksem szukałem pomocy na forach i mimo to trafiają mi się przypadki których nawet najstarsi górale na forach nie znają, więc czasami trzeba samemu coś wymyślić, a to już za wysokie wymagania dla początkującego użytkownika.

Farkas   11 #109 17.12.2015 09:33

@macminik tak jak niektórych komentujących Twój wpis, także mnie zaskoczyło, że nie spróbowałeś czegoś z XFCE. Czy to Linux Mint XFCE, czy Xubuntu. Dopracowane i nieco szybsze środowisko. Można także wypróbować LXDE czyli np. Lubuntu, jest jeszcze szybsze, ale przynajmniej mi - sprawiało różne problemy.

Moim zdaniem rezygnowanie z systemu z rodziny Ubuntu albo jakiejś dystrybucji opartej na jednym z nich jak Mint, to błąd w świetle zwykłego, prostego użytkownika. Z trzech wymienionych przez Ciebie "zdziwień" zielonego użytkownika dwa ostatnie, a na pewno ten drugi, zniknęłyby przy Xubuntu. Jest tam, choć nie za szybkie, to wystarczające dla zwykłego użytkownika - Centrum oprogramowania Ubuntu. Co więcej, paczkę instalacyjną gdzieś z jakiegoś WWW też instaluje się tak, że odpala się automatycznie Centrum przez dwuklik paczki, więc użyszkodnik się nie dezorientuję czemu tu tak, a tam tak.

Pozdrawiam :)

EDIT: Nie mam 100% pewności co do Centrum oprogramowania, bowiem gdzieś czytałem niedawno newsa, że po tylu latach Canonical wycofuje się z tego rozwiązania.

Autor edytował komentarz.
flecht   7 #110 17.12.2015 09:33

@macminik: Jakbyś się zdecydował na testowanie chromeOSa, to podziel się swoimi obserwacjami. ;)

Luke_l   6 #111 17.12.2015 09:41

@e X t 7 3: Nie prawda? To powiedz mi co mogę zrobić tym magicznym narzędziem NeteXt'73 na Fedorze? A jeśli nawet zainstaluje Ubuntu, to czy ten magiczny NeteXt'73 wykryje moją drukarkę po wifi, a jego magiczna moc sprawi, że będzie prawidłowo obsługiwana pomimo braku kompatybilnych sterowników od producenta?

lewoj   2 #112 17.12.2015 09:43

Skaner w Brother DCP-7055W powinien działać bez problemu. Tu masz sterowniki: http://support.brother.com/g/b/downloadlist.aspx?c=pl&lang=pl&prod=dcp70...

izok1980   8 #113 17.12.2015 10:07

@tylko_prawda: możliwe że wolniejsze ja u siebie tego nie doświadczyłem jestem zadowolony ale pewnie wszystko zależy od specyfikacji PC

sokoleokopr   8 #114 17.12.2015 10:09

Tak długo jak każde dystro bedzie robione pod konsole tak długo linuks się nie zadomowi. Nie dość że wymaga wiedzy to jest to poskładany system z nie do końca pasujących do siebie elementów i tak jak auto po prostu działać to nie będzie.

bystryy   10 #115 17.12.2015 10:22

@Emigrant Sebastian: "sam linuksowy porządek rzeczy staje absurdem a nie godnym zaufania kompanem mojego codziennego życia."

Zupełnie inaczej podchodzi się do Linuksa od strony początkującego eksperymentatora, a zupełnie inaczej, jak ktoś obeznany na żywo dokona prezentacji. Może warto poszukać jakiegoś LUGu (lokalnej grupy użytkowników Linuksa) i poprosić o taka prezentację kogoś, kto używa go dłużej niż kilka tygodni?

bystryy   10 #116 17.12.2015 10:28

@macminik: Podstawowym problemem w przypadku netbooków jest to, że ludzie uwierzyli w bajkę, że sprzęt o takich parametrach w ogóle się do czegoś w XXI wieku nadaje.

Bez względu na używany system, filmów w Full HD się na nim nie obejrzy (w pierwszej kolejności beznadziejnie słaba grafika, w dalszej słaby procesor, mało pamięci). Kwestia pojemności dysku - masakra w czasach, gdy byle przeglądarka netu typu Chrome potrafi zajmować ponad 100 MB. Odpalenie więcej niż 5 kart w przeglądarce przywiesi system na dłużej. Programy muzyczne też są dziś bardziej rozbudowane. O jakimkolwiek odpaleniu kilku aplikacji to już chyba w ogóle nie może być mowy.

Za to maszynki tego typu dobre są do testów penetracyjnych, testowania routerów i połączeń (mają fizyczna klawiaturę, są niewielkie i przenośne)... ale gdyby je tak zareklamowano, mało kto by się na nie nabrał (czytaj: kupił).

Autor edytował komentarz.
tertualiana   8 #117 17.12.2015 10:31

Fajny wpis, ale ja sądzę że nie będzie już roku Linuksa - będzie rok cienkich klientów w rodzaju ChromeOS (choć nie koniecznie akurat ChromeOS). Mówię tutaj o biurowych Kowalskich a nie o specjalistach (Ci zawsze będą przyspawani do swoich CADów etc.)

Ludzie coraz mniej potrzebują drukować, zamiast skanować można zrobić fotkę ze smartfona a wszelkiej maści ERPy stopniowo przechodzą na web, bo taniej jest mieć jednego admina do tego (albo SAASować) niż mieć lokalnego majstra od instalowania aplikacji desktopowych. Dodatkowo możliwości pracy offline np. ChromeOs są coraz większe i to są praktycznie bezobsługowe sprzęty.

PS: Piszę to z Ubuntu, ale ja potrzebuję *nix do pracy.

Autor edytował komentarz.
Thadrion   5 #118 17.12.2015 10:32

@lewoj: oficjalne sterowniki producenta nic nie dadzą. Na Mincie walczyłem z tym ponad tydzień, instalowałem sterowniki producenta, konfigurowałem, przeczytałem masę blogów, for itp. i jak drukarka (także brother) nie skanowała tak nie skanuje nadal a drukuje tylko po kablu. Olałem to i od ponad roku jak chcę coś w domu z lapka wydrukować to muszę podejść i podpiąć się kablem, a jak chcę skan dokumentów to muszę włączyć stacjonarkę.

Autor edytował komentarz.
  #119 17.12.2015 10:32

@grapeli23: nastały takie czasy, że prędzej ktoś dostanie w mordę za szydzenie z systemu operacyjnego niż za szydzenie z matki... Oddaj się refleksji.

icywind   7 #120 17.12.2015 10:57

Moim zdaniem najgorszym błędem jaki zrobiłeś to było wciskanie na ten antyk nowoczesnych środowisk jak Plasma czy Cinnamon, są to środowiska nie pisane z myślą o reanimacji starego sprzętu tylko używaniu ich na nowym. Środowiska pisane z zamiarem uczynienia ich jak najbardziej lekkimi (kosztem ładnych efektów, animacji itd.) to LXDE i XFCE.
I nie są to żadne zagadki instalatora tylko wybór który ci daje, zresztą nie wszystkie dystrybucje dają taki wybór podczas instalacji (żeby nie wymagać ściągania obrazu o wielkości kilku GB) i musisz ściągnąć wersję z odpowiednim środowiskiem.

Rok Linuksa, jako rok w którym wszyscy laicy nie znający dotąd tego systemu wywalają z dysków Windowsa i przechodzą przez instalacje Linuksa, nigdy się nie wydarzy. Trudno jednak zaprzeczyć, że Linuks powoli staje się coraz lepszy i eliminuje swoje wady (tak, Linuks o dziwo też ich trochę ma), w takim sensie rok 2015 był jak najbardziej rokiem Linuksa ;)

jajecpl   10 #121 17.12.2015 11:10

A ja myślę, że to właśnie linux rozleniwia.. Raz dobrze postawiony i masz spokój. A jak nie potrafisz to daj komuś kto potrafi :)
Windy trzeba cały czas pilnować ,przy instalacji programu wszystko czytać, przed następnym "next" odhaczać te ptaszki od toolbarów, jakieś programy do czyszczenia rejestrów, defragmentować, antywirus wypluwa dziwne komunikaty..ogólnie bałagan..flashe, kodeki, komunikatory..
A w takim zwykłym Kubuntu wszystko jest prawie od razu..

icywind   7 #122 17.12.2015 11:14

Mnie w Windzie najbardziej irytuje brak jednolitego systemu powiadomień co w połączeniu z powiadamianiem o aktualizacji każdego programu z osobna, komunikatami antywirusa itd. sprawia, że nie da się skupić na pracy tylko co chwilę system czegoś chce.

  #123 17.12.2015 11:17

Autor pisze farmazony. Niech szanowny autor sprawdzi co ma w telefonie, w telewizorze, a nawet w samochodzie czy zegarku. Ba, jak pojdzie na badanie lekarskie, niech sprawdzi na czym dziala taki tomograf czy MT za grubie miliony. Zawsze mnie rozbwiaja osoby, ktore uwazaja ze wyznacznikiem systemu, jest ten system na ktorym mozna uruchomic CoD. To poziom piaskownicy. Rok Linuxa jest juz od 10 lat co najmniej, Windows nie liczy sie nigdzie poza desktopem i duzymi korporacjami, a nawet w przypadku tych ostatnich najpierw stawia sie duzego mainframa na Linuxie, a na nim wirtualnego Windowsa. Dlatego MS dzis tak panikuje, starajac sie przejsc na model uslugi z modelu stricte platnego. Oni dobrze wiedza, ze sa blisko dna.

bystryy   10 #124 17.12.2015 11:18

@Thadrion: "i jak drukarka (także brother) nie skanowała tak nie skanuje nadal a drukuje tylko po kablu"

W to drukowanie tylko po kablu, to mi się wierzyć nie chce. Jak już w ogóle drukuje po kablu, to w CUPSie można ustawić drukowanie po sieci. Może nie czytaj poradników na forach o drukarce, tylko poczytaj o obsłudze CUPSa.

vbruder   7 #125 17.12.2015 11:33

Użytkownicy często narzekają na zbyt dużą liczbę dostępnych dystrybucji, i że zamiast kilku mocno rozwiniętych systemów linuksowych mamy tysiące niedoskonałych i ulegających stopniowej stagnacji tworów. Problem polega na tym, że sami jesteśmy sobie winni. Co wyjdzie jakaś nowa dystrybucja, która różni się tylko i wyłącznie tapetą i doborem odpowiednich komponentów, przesiadamy się na nią, a w rzeczywistości to samo niewielkim nakładem pracy można było osiągnąć przy użyciu bazowej distro.

Weźmy takiego Debiana. Zamiast rozwijać go (i wspierać ten projekt finansowo) pod kątem używalności, tak by prostym ustawieniem mogli z niego korzystać początkujący użytkownicy, większość już dawno przesiadła się na Ubuntu. To oczywiście nie wystarczyło, bo teraz lepszy wydaje się oparty na Ubuntu Mint. Zaraz ktoś zrobi derywatę Minta, na którą zachoruje pół świata, a za kilka lat ktoś utworzy z niej nowego forka. W efekcie dojdzie do tego, że sam Debian rozwijany będzie coraz wolniej, a dystrybucja, z której korzystacie, będąca pochodną pochodnej pochodnej pochodnej pochodnej Minta pochodzącego od Ubuntu opartego na Debianie nie przyniesie Wam już nic nowego poza zmienioną szatą graficzną. Nie ma więc po co czekać na rok linuksa, bo w takim systemie ten nigdy nie nadejdzie.

Dlatego ja bym zalecał wstrząsnąć tym całym towarzystwem, niech skupią się na tych top 5-7 distro. Na pulpit domowy Ubuntu lub Fedora, a jak ktoś chce postawić serwerek to niech skorzysta ze sparowanego z nimi Debiana i CentOSa. Dla firm będzie darmowy Debian/CentOS lub płatne RHEL/Oracle i Suseł. Czy naprawdę trzeba nam więcej?

Waran z komodo i wersalko   4 #126 17.12.2015 11:42

Ja zawsze na starych kompach z 1,5 GB ram liub nawet jak mają 2GB instaluje xfce. Dobrze to działa. Najbardziej lubię Minta, bo wszystko ma. Nawet tego softu ma aż za dużo i sporo trzeba zaraz usunąć. Bo po co w birze xchat lub pidigin czy baobab, flashplayer i ten transmission do torrentów.

bzdziu   6 #127 17.12.2015 12:08

linuxy sa ok, ale zawsze nalezy dobrac narzedzie do tego co sie robi. mozna lyzka kroic, ale ponaco skoro mozna nozem. wiec jesli ktos wie czego sie spodziewac, jak sobie poradzic lub wie gdzie poszukac rozwiazania problemu... linux bedzie dobrym systemem dajacym miejsce i narzedzia do pracy. jaki to inna para kaloszy bo jest tego bardzo duzo smakow. a jesli ktos chce prostote i ze ma dzialac to wybierze sobie windowsa czy tablet na andku i tez bedzie mial miejsce aby zobaczyc film czy przegladnac internet. badzmy szczerzy, rok linuksa trwa juz jakis czas. stal sie przyjaznym srodowiskiem, klikalnym, prostym w obsludze. brak moze swiadomosci klientow co do tego, ze mozna miec cos innego czy naszych upodoban do obslugi czegos tam w konkretnie w tym programie. i ma byc tak bo inaczej to mi niewygodnie... a to juz inna para kaloszy. jesli jednak ktos pod mianem "rok linuksa" pojmuje wielka eskpansje na komputery domowe, notki itp to faktycznie moze nigdy sie nie doczekac. czlowiek jest takim dziwnym tworem, ze lubi to co zna. linuxa nie zna, malo ma tez okazji aby poznac. ale gdy sie juz go pokaze, stworzy sie dla niego zastosowanie to potrafi zawojowac swiat- chocby wlasnie w tabletach. to wlasnie jest ten sukces linuksa. potrafi dopasowac sie do potrzeb, bo mozna go uszyc na miare.

  #128 17.12.2015 12:12

Pomyślmy.
Ile to już było prób? Ile dziwnych dystrybucji i ciągle w kółko to samo bo coś tam jest nie tak jak coś.
Wspomniany przez autora Brother DCP-7055W i stwierdzenie cyt. Tak więc musiałem się dokształcić i po wykonaniu kilku czarów drukarka zaczęła drukować tak jak należy - po sieci WiFi, ale skanować nie chce. Trudno.
Niema trudno. Jeśli jest kupowany konkretny sprzęt to on MUSI działać i już. Gadanie w stylu
„ trudno” nie wchodzi w grę. To jest tak jak z samochodem. Ma on 4-y koła jeśli jedno się nie kręci to samochód stoi nie jedzie. Jest to wtedy wada konstrukcji lub konkretnego sprzętu.
Tak samo no cóż z Linuxem czy Windowsem jako takim… jak nie działa 5% to w zasadzie nie dział całe 100%.
Nie mam nic przeciwko linuchowi ale cóż to nadal jest tylko ewenement.
Prosty przykład z laptopem Acer Aspire V15 V3-574g-51Kn. Pod Linuchem funkcjonuje tylko połowa sprzętu bo…reszta jest zbyt nowoczesna i niewspierana przez pingwiki.
Co do programów to niestety linux jest ubogi. Praktycznie każdy program który używa się do CAD/CAM/CAE ma pełne wsparcie tylko w windzie. Zresztą o czym tu mówić …to jest tylko zabawka chcesz robić coś konkretnego na czym zarobisz, co nie wzbudzi śmiechu u klienta że nie wspomnę o zgodności systemu projektów w PLM to zainwestuj jednak w windowsy…7-emka wysmienita . 8,1 też dobrze działa to co więcej chcieć…. Eksperymenty nie wchodzą w gre.

Ach… Rok Linuxa.
Słyszę to co roku i co roku jest „Polacy nic się nie stało”

elemis   1 #129 17.12.2015 12:19

@Jusko:

Posiadasz stary sprzęt polecam dystrybucję opartą na Debianie stabilnym Q4OS. Jest bardzo szybka, stabilna i bardzo prosta w obsłudze. Wygląda jak Windows XP. Zresztą została zrobiona jako alternatywa Windowsa XP po jego porzucenia przez Microsoft. Polecam. Zainstalowałem ją na kilka leciwych maszynach, i zamiata jak szalona. A jej użytkownicy to ludzie bardzo nie techniczni. :))).

Autor edytował komentarz.
Oczkins92   4 #130 17.12.2015 12:21

Dla typowo zielonych użytkowników linuksa trzeba dobierać dystrybucje które zawierają w sobie w jak najwięcej możliwych skryptów ulatwijacych np.instalacje programu Google Chrome.Samemu udało mi sie niektóre osoby przekonać do Linuksa ale to zależało od dystrybucji.I chyba najmniej irytująca był nasz rodzimy SparkyLinux.Pisze dlatego że stosowałem przeróżne dystrybucje z przeróżnymi środowiskami graficznymi i zawsze był problem z urządzeniami.

tomaszr   5 #131 17.12.2015 12:29

@Luke_l: Manjaro w pełni działa z HP PhotoSmart 309g po wifi, skanowanie, drukowanie. kwestia jaki sprzęt masz, ale w większości przypadków z marszu zadziała wszystko

bzdziu   6 #132 17.12.2015 12:59

@elemis: dzieki, szukalem czegos na starego notka dla bratanka z pol giga ramu. myslalem nad porteusem, slitazem albo slaxem. ale i ten przetestuje.

Azerty2   6 #133 17.12.2015 13:00

@macminik: Chrome OS jest tylko na certyfikowanych urzadzeniach, Google tego pilnuje. Mozesz zainstalowac Chromium OS plus kodeki. Czy to jest prawie to samo, nie wiem?

flecht   7 #134 17.12.2015 13:02

@bystryy i @Thadrion: Do CUPSa dołóżmy SANE, to pewnie i skanowanie ruszy.

  #135 17.12.2015 13:03

Używam w pracy fedory 21 z środowiskiem gnome. Z początku miałam problem ale teraz nie wyobrażam sobie pracować na innym.Gdyby nie to, że moje rodzeństwo gra w gry typowo dla windowsa to bym się na niego przesiadła również w domu.

infoslaw   7 #136 17.12.2015 13:07

@lewoj: jak to mówią "dla chcącego nic trudnego" :)

flecht   7 #137 17.12.2015 13:07

@vbruder: Ja chcę jeszcze wymienione przeze mnie wyżej Tails, Kali i PartedMagic. Nie wolno? A dlaczego? Archa też mam odinstalować? Uznać Fedorę, od której zaczynałem, za wynaturzenie i wymazać z pamięci?
Ja większość niszowych dystrybucji po prostu ignoruję i skupiam się na najważniejszych i najpotrzebniejszych. W imię czego chcesz innymi wstrząsać? Bo robią coś, na co mają ochotę?

@tomaszr: Z moich doświadczeń z Brotherami, też na ogół wszystko działa. Może brakować niektórych funkcji dostępnych pod Windowsem, ale sam sprzęt działa.

Autor edytował komentarz.
grapeli23   5 #138 17.12.2015 13:08

Proponuję czytać regularnie wpisy na G+ takich osób jak Linus Torvalds, Carlos O'Donell, Theodore Ts'o i dziesiątek innych kluczowych postaci ze świata Linuksa. Może co niektórym otworzą się oczy, jaki to wpływ na obecny jego rozwój i na jego przyszłość ma ścisły związek z Google.
https://plus.google.com/app/basic/+LinusTorvalds/posts/
https://plus.google.com/app/basic/116746191356411907058/posts/
https://plus.google.com/app/basic/+TheodoreTso/posts/

Jusko   13 #139 17.12.2015 13:09

@elemis #110: Nie znam, ale chętnie sprawdzę :-) Aktualnie na starsze sprzęty wsadzam środowisko MATE - choćby Fedora 22 z tym środowiskiem, śmiga dziarsko na pewnym ośmioletnim blaszaku :-)

Jeśli miałem jednak podbramkowe sprzęty, tak jak mój dawny laptop, którego pozbyłem się dopiero 3 lata temu (P4 2GHz, 512MB RAM, 32MB grafiki) - stawiałem czystego Debiana jako system bazowy, a potem dociągałem czyste XFCE. Śmiało dawało radę.

@bzdziu #113: Na 512MB RAM polecam Lubuntu. Zamiennie postaw czystego Debiana, a potem środowisko XFCE lub LXDE. Używałem tych dystrybucji, gdy miałem jeszcze trzy lata temu starego lapka z taką ilością pamięci. Sam system śmigał dziarsko, ale programy są teraz bardzo ciężkie.

Autor edytował komentarz.
infoslaw   7 #140 17.12.2015 13:09

@Thadrion: Próbowałeś przez CUPS?

Luke_l   6 #141 17.12.2015 13:19

@tomaszr: Każdy sprzęt działa jak są do niego sterowniki, a jak nie ma to nawet na Manjaro nie zadziała. Poza tym to też Linux, więc nie ma sensu wytaczanie takich argumentów. Chciałem pokazać, że nie zawsze jest różowo i prędzej czy później mogą pojawić się problemy.

Jusko   13 #142 17.12.2015 13:22

Rok Linuksa - nierealny. Niemożliwe aby w ciągu 12 miesięcy, Linux cudownie przegonił OS X oraz Windows, stając się niekwestionowanym liderem desktopów. Hasło świetne, ale niewykonalne.

Powolna ewolucja - tak. Niespodziewany boom - nie. Prędzej powiedziałbym, że można spodziewać się "Lat Linuksa", ale Roku raczej nie, w którym nagle wszystkie firmy otworzą oczy, po czym zainteresują się Pingwinkiem :-)

Autor edytował komentarz.
bystryy   10 #143 17.12.2015 13:32

@flecht: "Do CUPSa dołóżmy SANE, to pewnie i skanowanie ruszy."

Wyszedłem z założenia, że autor wie, iż w Linuksie urządzenie wielofunkcyjne widziane jest jako 2 różne urządzenia i że z tego powodu skanowanie odbywa się przez SANE. :)

  #144 17.12.2015 13:34

MX LINUX
http://www.mepiscommunity.org/mx
Lekki-Szybki-Stabilny!

  #145 17.12.2015 13:38

Miesiac temu u klienta stawiany byl linux, bodajze ubuntu serwer na maszynie ktorej w domu bym sie nie powstydzil / 5x ssd 1tb pod pci-e, opterony, 64ramu, itp / przez miesiac chodzil na niej linux i napieprzal tak zdrowo ze koles zglupial jak mu sie otworzyla aplikacja w ciagu... w zasadzie po nacisnieciu entera, wczesniej byl nieco starszy 7 letni serwer wiec i zapewne wlasciciel firmy jak i jego pracownicy byli w szoku. W tym tygodniu zadzwonil ze on jednak chce windowsa 2012 r2 w wersji datacenter :D mimo iz wirtualek nie ma i ich obslugi tez . ZNAJOMY mu powiedzial ze on ma i robi to czego linux nie robi... w zasadzie nie wiedzielismy o co chodzi no ale klient nac pan i klajent ma zawsze racje ... wiec wyliczylismy mu datacentera, cale, pulpity zdalne, itp no i zamknal sie w kwocie 50 kola. Przyjechal najlepszy koles sciagniety z MSu bo klient sobie takiego sciagnac. koles siedzial dzien :D postawil ... my sie nie wtracalismy i z daleka bo juz wiadomo bylo ze cos jest nie tak. Po dniu wlasciciel firmy zadzwonil ze go oszukalismy i on chce pieniedzy za serwer. Przyjechalem z moim technikiem i pytam w czym problem a on na to ze bardzo wolno dziala :D

Jak sie okazalo SPECJALISTA z MS czy jakiejs tam firmy ktora ma z nimi podpisana umowe czy cholera wie co zapial az 2 rdzenie :D hyper-v mial jeden a dc drugi :D reszta lezala odlogiem. Ustawilismy to w 5 minut i serwer zaczal juz prawie normalnie pracowac. Klient to zauwazyl i zawolal tego swojego znajomego ktory mu polecil winde i pokazal jak chodz. Tamten zdziwiony bo u niego tak w polowie nie smiga.

Niestety wlasciciel tej firmy mowi "Panowie ale to przeciez jeszcze szybciej chodzilo i to tak z 3 razy", odpowiedz mojego technika ktory zajmuje sie tylko windami byla zaskakujaca... "Panie... winde mozesz stawiac na sqla ale w kazdym innym zastosowaniu linux bedzie szybszy i tylko dlatego ze sqla msu sie na linuxie nie odpali". Po czym klient kazal znow stawiac na tej maszynie linuxa i dzis dzwoni ze byl znajomy i sie troszke wsciekl bo u niego winda chodzi "pincset" razy gorzej.

Tym sposobem 50 kola poszlo na licencje msu za ktore klient bez zajakniecia zaplacil. My zarobilismy kolejne upusty w msie. Finalnie produkt wraz z danymi dalej chodzi na linuxie wraz z pulpitami itp. Za instalke windy wraz z obsluga danych, konfiguracja, itp wpadla kolejna dycha.

W zasadzie chcialem sie pochwalic jak to niektorzy maja leb na karku.
Tym samym moze warto zastanowic sie na tym czy chcesz grac czy pracowac i co tak naprawde jest ci potrzebne do pracy a nie jeczec pozniej jak baba ze linux to zlo ktore trawi ten swiat.

vbruder   7 #146 17.12.2015 13:46

@flecht: Dystrybucje, które wymieniłeś należy raczej traktować jako specjalistyczne narzędzia z możliwością bezpośredniego zastosowania, a nie systemy, na których można zwyczajnie popracować. Natomiast w kwestii Archa, to co takiego daje Ci ta konkretna dystrybucja, czego nie można by z powodzeniem zaimplementować w Fedorze, Ubuntu lub samym Debianie? Po raz kolejny powstała nowa dystrybucja, zamiast rozwijać już istniejącą. Dążymy do punktu, w którym deweloperzy będą produkować nowe forki działające w inny, niekoniecznie lepszy i zauważalny sposób, zamiast udoskonalać to, co już działa. I nie mówimy tu o kilkudziesięciu aktywnych dystrybucjach, lecz o tysiącach.

W moim przekonaniu większość z tych 'systemów' powstaje zupełnie bezcelowo. Gdyby każdy kto dokłada cegiełkę do OSS dołożył ją do tej samej budowli to dziś mielibyśmy kilka wysokiej klasy apartamentowców zamiast tysięcy zwykłych lepianek.

Mnie osobiście linuks bardzo się podoba (fedora), ale nie działa to dobrze ani na starym sprzęcie, ani na tegorocznym (brak sterowników). Zauważyłem przykładowo, że świetnie działa tu odtwarzanie filmów, podczas gdy na Windows w czasie oglądania jakiegokolwiek materiału wideo obraz jak gdyby lekko się szarpie - bez względu na wersję Windows, kartę, kodeki czy odtwarzacz.

Autor edytował komentarz.
Aragorn77   9 #147 17.12.2015 14:16

@bystryy: Oj, i tutaj pozwolę się (częściowo) nie zgodzić :-) Nie chodzi oczywiście o oglądanie filmów w Full HD, ale o stwierdzenie że sprzęt do czegoś się nie nadaje w XXI w. Doskonale wiemy, że netbook netbookowi nie równy. Te z 512 MB RAM to faktycznie pomyłka, ślepa droga ewolucji. Ale dla przykładu mam Samsunga N150 Plus z 2 GB RAM, który na moje potrzeby sprawdza się bardzo dobrze. Czyli trzyma na baterii 5-6 godzin (sprzęt ma 4 lata), jest responsywny (W7 Starter zainstalowany jako goły, broń Boże preinstalowany od Samsunga!, a obecnie W10 Home), oglądam filmy na DivX, przeglądam neta na Chrome, pogram w H3 oraz OpenGenerala. Spędzam w pociągu 1,5 godziny dziennie, i dla mnie to sprzęt w sam raz. Nie za duży (typowy laptop odpada), nie za mały (smartphone w tym czasie udostępnia neta). Tutaj dochodzimy do sedna - to zależy, co kupiłeś za sprzęt, oraz do czego jest potrzebny. Nie dziwię się że ludzie narzekają na większość netbooków, skoro mają parametry rzędu 0,5-1 GB RAM, a na dodatek mają zainstalowane tony crapware od producenta. I tutaj, i w przypadku "Linuksa" nie wystarczy być użytkownikiem, trzeba mieć conieco wiedzy aby skonfigurować/ustawić/przeinstalować. Plus mieć szczęście to nieco bardziej "wypasionego" hardware

bystryy   10 #148 17.12.2015 14:27

@Aragorn77: No zgadza się, tyle że ludzie przynosili mi do zrobienia netbooki, które chodziły wolniej niż mój stary Pentium 4 3.4 GHz z bodajże 2004 r., a i tak używali ich w domu jako jedynej maszyny (!).

flecht   7 #149 17.12.2015 14:32

@vbruder: Specjalistyczne, czy nie, goląc wszelkie forki, wygolisz także i takie wynalazki. Do tego dochodzą kwiatki w postaci:
CentOS = RHEL = Fedora LTS
RHEL nie jest dostępny dla zwykłych śmiertelników, do tego Red Hat, pomijając intensywną pracę nad wieloma elementami składowymi systemu, wspiera zarówno CentOSa, jak i Fedorę.

Odnośnie moich motywacji (w skrócie; subiektywnie):
Fedora (nie licząc rawhide) nie jest dystrybucją ciągłą, więc przynajmniej raz na rok musiałbym ją reinstalować/upgrade'ować. Przez 3-4 lata mi to odpowiadało, ale przestało.
Debian i Ubuntu: apt to zło i zwyczajnie go nie cierpię. Zarządzanie pakietami jest dużo mniej wygodne niż w Archu i Fedorze. Do tego na Ubu miałem permanentne wrażenie (być może mylne) bycia ograniczanym.

Zapominasz o jeszcze jednym – Arch nie jest forkiem.

  #150 17.12.2015 14:47

Jeżeli linux to tylko w roli serwera(na produkcji, prywatnie). W roli stacji roboczej to nawet ubuntu potrafi wk#$%#$%@ :( . I tyle w temacie. Nie ma i nie bedzie roku linuxa - bo android jest od 5 lat :)

dhor   9 #151 17.12.2015 14:55

@Jusko: Nie mów, że dałeś się wkręcić w realne obliczanie szans na rok Linuksa :)

Powiem jedno - niedoskonały Windows stał się systemem wiodącym nie dlatego, że ludzie go sobie instalowali na komputera w domowych zaciszu, ale dlatego - że był wszędzie - tzn. na każdym komputerze sprzedawanym w sklepie. Jeżeli Linux będzie miał taki marketing (a nie będzie, bo niby skąd?), to będzie dominował :)


Poza tym, wszyscy narzekacie na Linuksa z pozycji wieloletnich użytkowników innych systemów. Mnie też by nie smakowała zupa grzybowa, gdybym całe życie pomidorówką się żywił.

A to niezadowolenie działa w obie strony - jako wieloletni użytkowników Linuksa stałem się ostatnio przymusowym użytkownikiem służbowego lapka z Win7. To jest jakiś koszmar, na dodatek nie do końca radzący sobie jak należy z nowoczesnym sprzętem. Bezkształtna papka która może radzi sobie z odpalaniem gier, ale z ergonomią to już niekoniecznie. Po dwóch dniach nabawiłem się jakiegoś chronicznego bólu łokcia, oczy mi łzawią od rozdzielczości na ekranie (3k), a na dodatek nie mogę się pozbyć go z dysku.

Jedynym ratunkiem który umożliwił mi jako tako sprawną pracę było postawienie Linuksa w Virtualboksie. Jakiegokolwiek. Na Windowsa przełączam się, jak muszę jakieś docx'y otwierać itp.

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #152 17.12.2015 15:11

@dhor #150: Nie, nie dałem się wkręcić :-) Po prostu warto uświadomić, że coś takiego jak "rok linuksa" - nigdy się nie ziści, bo to proces rozłożony na lata, a nie na magiczny, cudowny jeden rok :-)

Chyba tylko jedna rzecz mogłaby się stać, aby "rok linuksa" się ziścił - Microsoft musiałby stwierdzić, że zwijają interes i zamykają firmę :-) Wtedy udziały OS X oraz Linuksa, podskoczyłyby diametralnie :-) Fikcja pozostanie jednak fikcją :-)

Osobiście nie potrafiłbym używać komputera, gdybym nie miał Linuksa pod ręką - jestem przyspawany do tego systemu :-) Jednakże doceniam Windows za jego bazę oprogramowania, z którego muszę czasem skorzystać. Próbowałem jakiś czas temu przesiąść się całkowicie na Windows, ale nie wytrzymałem długo - nie moja bajka :-P

Autor edytował komentarz.
Jany   11 #153 17.12.2015 15:27

@Anonim (niezalogowany): i 1% użytkowników, brak gier, brak dobrych programów graficznych, w dupie z taką rywalizacją.

e X t 7 3   10 #154 17.12.2015 16:00

@Luke_l: Jaka drukarka ? Ja mam HP i Brothery i wszystkie działają po WiFi - druk i skanowanie.

dragon321   10 #155 17.12.2015 16:16

Świetnie napisane. Jako użytkownik Linuksa na desktopie lubię ten system, ale muszę przyznać, że ma swoje wady i co nieco jest dużo lepiej pomyślane w Windzie niż w Linuksie. Przykładowo wejście do sterowników:
-W Windzie jest jakoś to ujednolicone i sterownik działający na starszej wersji systemu działa też bez problemowo na nowszej, o ile nie ma dużo zmian w kernelu.

-W Linuksie ze sterownikami(zwłaszcza graficznymi) jest przysłowiowy Meksyk. Każdy producent ma swój sposób wejścia sterowników, nijak nie jest to ujednolicone i wystarczy, że jedna funkcja zmieni nazwę i już sterownik do wyrzucenia, trzeba poprawiać kod i rekompilować. A, że kernel Linuksowy się szybko zmienia, to i często trzeba trwać w starej wersji kernela, bo nowsza nieobsługiwana. Przykład to np. sterowniki AMD - nie obsługują Xorg powyżej 1.17, a wersja 1.18 już praktycznie jest w większości dystrybucji i trzeba się bawić w downgrade. Jedyny sposób, aby ciągle bez problemu być na bieżąco, to sterowniki otwarte, a ich wydajność jest jaka jest. Ale ostatnio AMD jednak poczyniło krok ku poprawie tego. Sterowniki otwarte i zamknięte mają mieć wspólną bazę w kernelu podobno, wiec problemy z nienadążaniem nad kernelem powinny się skończyć.

Mimo wszystko uwielbiam ten system za jego otwartość i możliwości dopasowania pod siebie jakie daje. Po prostu używając Linuksa czuję, że mam władzę nad komputerem i oprogramowaniem, a nie ono nademną. Jak sam wspomniałeś, Linux to też jedyny sposób, by starsze kompy działały sensownie i dało się na nich pracować. Niby można mieć starszą Windę, ale po co starsza Winda, jak można mieć najnowszego i wspieranego Linuksa?

Luke_l   6 #156 17.12.2015 16:17

@vbruder: Arch jest starszy niż Fedora, więc to nie jest jakiś tam sobie fork, ale fakt mnogość dystrybucji ma pomaga w popularyzacji Linuksa.

@e X t 7 3: Mój Canon MP560 też działa po wifi w Scientific Linux, ale już w najnowszej Fedorze jest problem z nierozwijanymi już sterownikami od Canona. Generalnie rozchodzi się o to, że wsparcie od producentów sprzętu jest mizerne i raczej niewiele się w tej materii zmienia na lepsze.

Autor edytował komentarz.
Kowal155   5 #157 17.12.2015 16:17

Łaa... komentarzy bez liku. Dorzucę swój. Jestem wielkim fanem opensource i gnu/linuksa. Przyznać jednak należy, że nie jest to najłatwiejsze środowisko tudzież, nie jest łatwa interakcja od niego do innych i w drugą stronę. Ideologicznie mierżą mnie zamknięte kody. Praktyka pokazuje jednak, że to może być walka z wiatrakami. Kiedy już w pełni po dłuższym czasie udało mi się "wsiąknąć" i również przekonać różnych znajomych i część rodziny (szczególnie właśnie w przypadku starszych maszyn, które po porzuceniu XP potrzebowały dalej pracować, ale na żadnym nowszym Windowsie).

Niestety praktyka innych bywa nie do przeskoczenia i głupia sprawa... ale na prawdę wymiana i praca nad dokumentami między ludźmi to kłopotliwa rzecz. I tak po latach jakiegoś otrzaskiwania się i przyswajania tak głupia rzecz jak pakiet biurowy prawie wszystko przekreśliła... Jakkolwiek LO importuje MSO w miarę ok, tak w drugą stronę jest to kompletna tragedia i tylko udowadnianie ludziom, że nie stworzyłem potworka, tylko program coś źle robi... Frustrujące.

Co do stosowania gnu/linuksa na starych komputerach czy na komputerach w ogóle podzielę się również swoim doświadczeniem. Ciężko z wolnej stopy zorientować się, że środowisko graficzne jest ważnym elementem jeśli chodzi o obciążenie kompa i od razu dobrać sobie nie tylko dystrybucję (i to też jest ważne), ale również z odpowiednim środowiskiem graficznym. Różnie środowiska linuksowe to oceniają, ale generalnie bezpiecznym wyborem dla niskiej zdolności przyjmowanych obciążeń jest XFCE i LXDE (ciekawe co będzie się działo z projektem LXQt?) oraz Mate (na ten moment rzecz chyba ekskluzywna dla Minta jeśli chodzi o prekonfigurowane instalacje). I tu pojawiło się w nawiasie pewne słowo klucz: prekonfigurowane. Jestem również leniwym, wielkim fanem prekonfigurowanych rzeczy! Normalnie bueno! Mając wybrane środowisko człowiek dalej zastanawia się nad tą cholerną dystrybucją...

Jak środowisko wybrane, to potem zostają tylko kwestie bardziej zaawansowane. Debian, choć był moją najstabilniejszą instalacją i najsprawniej działającą, doprowadził mnie, lenia do szewskiej pasji. Instalacja drukarki jest jednak poprzeczkę za wysoko dla leniwca. Nie to co Ubuntupochodne - wpinasz, czekasz, jest. Ewentualnie upewniasz się jeszcze czy w ustawieniach, takim jakby panelu sterowania czy rzeczywiście ją wykrył. Plus lubię grzebać i mieć stery, które chcę. Czyli własnościowe (sorry guys, ale lubię grać na kompie :P). Tutaj nawet nvidii za dobrze się nie instaluje i za każdym razem z pomocą drugiego komputera szukanie komend, jak utworzyć tego configa z poziomu terminala, bo x.org nie odpala...

Ubuntu - kiedyś wymagało, ciut więcej zaangażowania względem "out of the box", żeby kodeki były i filmy dały się oglądać. Poza tym prekonfigurowane Lubuntu i Xubuntu są nadal śliczne. Zainstalowanie środowiska wprost z terminala i wybranie sesji XFCE lub LXDE zamiast Lu/Xubuntu pokazuje nam potworka, nad którym trzeba posiedzieć (szczególnie LXDE...), żeby w oczy nie raził, a nie chce mi się :P Poza tym chyba już jest generalnie spoko w tej kwestii. Gdyby tylko HUB jakoś sensownie tam występował. Niby zawsze można sobie Launchy zainstalować lub coś innego - ale chodzi o out of the box. Tak wiem, lenistwo. Zgadzam się. Jestem fanem lenistwa :P O kimś innym (nie o mnie) usłyszałem kiedyś ciekawą opinię, że "zrobi znacznie więcej, żeby się nie narobić, niżby bezpośrednio to zrobił". W sumie nie wiem po co to mówię... Tak mi się skojarzyło, ale ja mam dziwny tok myślowy.

Mint - jak Ubuntu było gotowe, to to jest jeszcze bardziej i bardziej się chyba nie da :P Łatwa instalacja sterów jak w Ubuntu, tam gdzie otwarte to otwarte, tam gdzie praktyka mówi, że nie ma co kijem Wisły zawracać, tak robi się praktyczniejszą rzecz i mniej wymagającą. Jakby była (a w sumie może i chyba jest, ale nie sprawdzałem) prekonfigutowana instalacja z LXDE lub XFCE to polecam. MATE średnio mi odpowiada. Brak hub'a i do tego szczerze powiedziawszy na słabym komputerze potrafi nadal przyciąć. W sumie to nawet nie bardzo gołym okiem widać różnicę między nim a Cinnamonem jeśli idzie o płynność działania na słabszym kompie.

Ogólnie kibicuję LMDE - tylko jakby udało się trochę zbić wymóg poświęconego czasu na to... już zmęczyło mnie rozwalanie instalacji i grzebanie co się stało i szukanie komend, czy tutoriali na instalację drukarki. Ubuntupochodne są przyjaźniejsze (dużo) pod tym względem. Niemniej jednak linuksowy światek ma taki performance i stabilność jakiej Windows może tylko pozazdrościć.

A swoją drogą jakbym miał naddatek pieniężny to mac'iem też chętnie bym się pobawił :) Używek, stwierdziłem ostatnio, kupował jednak nie będę, a nówka to droga jednak :P

Autor edytował komentarz.
laston   9 #158 17.12.2015 16:25

@vbruder Ale Archa to Ty szanuj :P

tylko_prawda   11 #159 17.12.2015 16:57

@izok1980: A na jakim PC go masz?

angry   7 #160 17.12.2015 17:11

Wczoraj czytałem i szukałem kilku takich artykułów a tu masz. Dobrze napisany i się zgadzam. Linux nie jest dla zielonego.

dhor   9 #161 17.12.2015 18:16

@angry: Bo ja wiem... Linux odpowiednio (czyt. poprawnie) skonfigurowany sprawie zielonej osobie mniej problemów, niż Windows. Poprawna konfiguracja Linuksa to nic innego jak zainstalowanie z góry programów, które przyszły użytkownik będzie używał, ew. uruchomienie urządzeń. Z Linuksem normalnie przystosowanym do codziennej pracy radzą sobie nawet osoby, które nie wiedzą, że pracują na jakimś Linuksie. Wiedzą za to, że od x lat nie straciły danych przez wirusa, komputer im się nie zblokował w dniu najważniejszych terminowych prac, doraźny użytkownik nie zainfekował im systemu wrażym pendrive'em, itp. Znam to za autopsji, bo kilkanaście stanowisk wdrożonych dla pań Zoś i Kryś działa niemal bezobsługowo od... No, w niektórych przypadkach nawet i pięciu lat. Na dodatek dyrekcje placówek w których one pracują zamiast bezsensownie wydawać pieniądze na licencje za soft i późniejszy miesięczny dozór 'informatyka', posłuchały mądrzejszego i poszły inną drogą :)

Mit, że Linux jest dla usera trudniejszy niż Windows jest rozpowszechniany przez osoby, które coś tam na Windowsie się znają i nagle w Linuksie okazuje się, że nie znają się na niczym. To bardzo poniżające doświadczenie, a my jesteśmy przecież dumnym narodem :) Osoby zielone mają gdzieś, czy siedzą przez Windowsem czy Linuksem, bo ani tego nie rozróżniają, ani nie wiedzą co to, po prostu robią swoje. W przypadku problemów i tak zawołają fachowca (nawet do wpięcia np. pendrive'a, niezależnie od systemu).

tomaszr   5 #162 17.12.2015 18:18

@Luke_l: Zgadzam się, aczkolwiek drukarki które mam w domu na Manjaro od ręki zadziałały, na innych dystrybucjach różnie z tym było.

  #163 17.12.2015 18:31

niedawno linux stwierdzil, ze tablety i male netbooki na tyle staja sie rozsadne ze mysli ze kupi
ja wlasciwie tez tak mysle. Po prostu potrzebuje maszyny w cenie taniego tabletu 400-800 zł i dzialajacego z 5h na baterii.
do pracy potrzebuje normalnej klawiatury (czyt duzo normalnych usb)
przegladarki i terminal. Moze w tle mplayer.
to wszystko. Git i zestaw kompilatorow wystarczy

bystryy   10 #164 17.12.2015 18:52

@dhor: "Mit, że Linux jest dla usera trudniejszy niż Windows jest rozpowszechniany przez osoby, które coś tam na Windowsie się znają i nagle w Linuksie okazuje się, że nie znają się na niczym. To bardzo poniżające doświadczenie, a my jesteśmy przecież dumnym narodem :)"

Bardzo słuszne spostrzeżenie :)

  #165 17.12.2015 19:18

@dhor: "Mit, że Linux jest dla usera trudniejszy niż Windows jest rozpowszechniany przez osoby, które coś tam na Windowsie się znają i nagle w Linuksie okazuje się, że nie znają się na niczym. To bardzo poniżające doświadczenie, a my jesteśmy przecież dumnym narodem :)"

o to to to właśnie;)

jarodebombel   7 #166 17.12.2015 19:53

@macminik: W takim porównianiu to masz rację. Ale Mint XFCE a Mint Cinnamon to spora róźnica pod względem środowiska.

Azerty2   6 #167 17.12.2015 19:53

@Kowal155: "ciekawe co będzie się działo z projektem LXQt?"

Najpierw pobrałem wersję live i teraz zainstalowałem Rosa Linux LXQT Fresh R6. System o dziwo śmiga aż miło, bardzo szybki i na razie jest stabilnie. Chodzą programy typowe dla KDE jak K3B czy Krusader. Nie mam dobrego sprzętu, zeby dobrze wypróbować system, ale na razie miłe zaskoczenie.
http://mirror.rosalab.ru/rosa/rosa2014.1/iso/ROSA.Fresh.R6/

Autor edytował komentarz.
  #168 17.12.2015 19:54

Z tego co widziałem na screenie, to zainstalowałeś najnowszego Debiana. Ja polecam na taki sprzęt instalację poprzedniej wersji stabilnej: Debian Wheezy (7.0). Używam takiego na swoim laptopie Dell Latitude D620. Jest on nadal wspierany, a zauważalnie szybszy niż jego następca własnie na takich leciwych komputerach. Uruchamiamy środowisko Gnome 3 w widoku klasycznym i mozna działać.

  #169 17.12.2015 21:15

@flecht: Może forkiem nie jest ale jego twórca bazował się na Slackware i CRUX.

grapeli23   5 #170 17.12.2015 21:19

@macminik: W oczy bije nieszczerość zamiarów. No bo po cóż opisywać swoje doznania, uwagi z "doświadczeń" z systemem którego nie zamierza się używać, poznawać, "zaprzyjaźniać", zrozumieć.

Współczesne systemy są niezwykle skomplikowane. W połączeniu z przeróżnymi konfiguracjami sprzętowymi sprwiają problemy w optymalnym ich dostrojeniu nie tylko pani Krysi, ale tym nawet pseudowyjadaczom, co to niby na wszystkim się znają. Czy dla równowagi chciałbyś poznać równie szczerą opinię kogoś kto z założenia ma złe zdanie o Apple, a zainstalował OS X na wirtualnej maszynie w celu poznęcania się w "recenzji" i się z nim męczył dwa dni. Nikt tego nie czyni. Choć w drugą stronę dzieje się to notorycznie.

Może warto swoje doznania porównać z Linuksem preinstalowanym przez producenta, który udziela nań stosownego wsparcia, gwarantowanego w umowie kupna. Są takowe dostępne - Chromebooki, Pixel C z Androidem. Idealne dla Józiów, Zoś i innych bystrzaków nie mających stosownej wiedzy, umiejętności ani chęci do samodzielnej konfiguracji.

Autor edytował komentarz.
Azerty2   6 #171 17.12.2015 21:59

@grapeli23: Właśnie, niech żyją chromebooki !

System zaczął wreszcie rozwijać się w kierunku ZU. Jest już VLC od Videolan. Na razie jeszcze mało stabilny, ale aktualizacje zapewne naprawią go. Podobnie było na androidzie, na początku też nie było za wesoło.
http://thenextweb.com/insider/2015/12/17/vlc-has-ported-its-popular-android-app-.../

Autor edytował komentarz.
pppoe   2 #172 17.12.2015 22:14

Rok Linuksa nie nadejdzie nigdy dopóki nie zostanie zatrzymany stopień fragmentacji zarówno dystrybucji jak i środowisk graficznych, pod pretekstem wolności. Skoro o środowiskach graficznych mowa, deweloperzy nie mogą przestać wypuszczać nowych numerków oprogramowania przez co zepsuli gnome i kde, które było idealne. Używałem gnu/linuksa przez wiele lat i było ok, dopóki z nieznanych mi przyczyn wymagania sprzętowe nie zaczęły iść w górę, a system ledwo chodzić na moim 1 GB ramu. Teraz mam windows xp i wszystko działa jak należy na ilości pamięci, którą posiadam i nie widzę sensu jakiegokolwiek powrotu.

  #173 17.12.2015 22:19

@Jarek Palikot: Kurde człowieku - netinstall. Po co Ci iso z Cinnamonem.

Azerty2   6 #174 17.12.2015 22:31

@pppoe: "Używałem gnu/linuksa przez wiele lat i było ok, dopóki z nieznanych mi przyczyn wymagania sprzętowe nie zaczęły iść w górę"

O tak, dystrybucje linuksowe mają dreptać w miejscu i czekać na stare laptopy i netbooki. Użytkownik przed wyrzuceniem ich na śmietnik pobawi się nimi troszkę i potem znudzony kupi sobie supernowoczesnego W10.

Jusko   13 #175 17.12.2015 22:51

@grapeli23 #165: - "(...)"No bo po cóż opisywać swoje doznania, uwagi z "doświadczeń" z systemem którego nie zamierza się używać, poznawać, "zaprzyjaźniać", zrozumieć. "

Z jednej strony masz rację - z drugiej, to tak nie działa w przypadku ZU. Niewielu poświęci cenny czas na poznawanie systemu, zrozumienie, zaprzyjaźnienie się. Nie jeśli płaczą dzieci, trzeba załatwić ważne sprawy na mieście, praca przeciąga się nadgodzinami - ogólnie życie kopie tyłek. Kto będzie poświęcał czas jakiemuś...systemowi operacyjnemu? Nie mówię negatywnie - nakreślam obraz codzienności milionów ZU, wraz z tokiem myślowym.

Co zrobi ZU widząc Linuksa, którego musi się uczyć? Powie chromolę, wracam do Windows (albo OS X). Przykładowo moja znajoma - stary laptop mocno się zużył, a nowy był z Windows 8.1. Zapytałem jej, jak podoba się nowy Start :-) Bardzo nie podobał. Ostatecznie dorwała skądś nowego, sklepowego Della jeszcze z Windows 7, który dla niej jest synonimem normalnego systemu. Laptop z W8.1 poszedł w diabły... I przekonaj teraz ZU do "jakiegoś tam" Linuksa - czegoś kompletnie innego, nowego, nieznajomego? Skoro nowy Start w Windows jest katastrofą, to co dopiero inny OS.

Dlatego Linux ma pod górkę - powodem są ZU, a nie każdy ma zacięcie do IT. Znają Windows - nie chcą zmian, nie chcą poznawać, eksperymentować, uczyć się. Windows to strefa komfortu, a skoro tak, to zostaje jak jest. Nie wiem, czy nawet odpowiednio przygotowany laptop z Linuksem, zmieniłby te postawę (coś a'la Chromebook, tylko ze zwykłym Linuksem). W przypadku @macminik, jego wpis jest prawdziwy - dla kogoś kompletnie z zewnątrz, Linux jest sporym chaosem.

Autor edytował komentarz.
  #176 17.12.2015 23:21

Potwierdzam to co ludzie pisza o przyzwyczjeniach. Mnie szlag trafia na Win7 bo juz jestem przyzwyczajony do stylu "gnome". OsX w ogole dla mnie nie istnieje i uzywanie tego systemu to bylaby dla mnie katorga. No, moze nie byloby tak zle bo jest bash.

grapeli23   5 #177 17.12.2015 23:23

"Co zrobi ZU widząc Linuksa, którego musi się uczyć? [...] przekonaj teraz ZU do "jakiegoś tam" Linuksa - czegoś kompletnie innego, nowego [...]"

Android w 2 lata zdobył 50% rynku. Po pięciu ma go ponad 80. Miliardy użytkowników niczego nie musiało się specjalnego uczyć. Mitologizujesz. Tylko nie odpisuj mi że nie jest Linuksem, bo parsknę śmiechem. Edycją Linuksa dla ZU dedykowanym na laptopy jest zaś - Chrome OS.
Niestety na razie nie można liczyć na ekspansję tych urządzeń u nas. Rynek amerykańskich wpływów został dawno zabetonowany w Polsce. Nawet ustawowo przez Sejm. Choć to akurat drugorzędne, dwa Polacy nie są jeszcze gotowi, posiadają zbyt wąskie horyzonty.
Mają inne "tanie" sprzęty za 2000zł z ich ulubionym wszystkomogącym Windowsem działającym nawet do 5h na baterii, których na zachodzie nikt by w życiu nie kupił. Ich tam nawet niema w sprzedaży. Tyle że Polska to zaścianek. Liczą się Indie, Malezja, Brazylia, nawet Wietnam i inne kraje o znacznie większym potencjale i bardziej trzeźwo patrzące na przyszłość.

Autor edytował komentarz.
  #178 17.12.2015 23:45

Ja tam ostatnio zaczynam się rozgladać za linuxem i czytam te wynużenia wasze i się zastanawiam czy ktoś z was ostatnio poświęcił czas na uruchomienie samodzielne jak zwykły konsument nowego kompa z windą? Nawet znając temat i kupując w miarę szybki sprzęt muszę poświęcić dwa dni na instalację i konfigurację, a właściwie walkę z aktualizacjami, ściąganiem zabezpieczeń, upartymi wyskakującymi okienkami i reklamami. Głównie z tego powodu korzystam z tego portalu zresztą. To co się dzieje na windowsie sprawia, że poważnie zastanawiam się nad znalezieniem dystrybucji linuksa o względnie łatwej instalacji i użyciu. Nie sadzę, żeby godzinna walka dzisiaj, żeby zainstalować zwykłą drukarkę samsunga na nowym asusie z win 8.1 trwała dłużej na ubuntu.
Żeby nasz komp był bezpieczny na windzie musimy zainstalować antywirusy, adblokery, antimalware i jeszcze to wszystko skonfigurować, należy też skonfigurować przeglądarki i zaopatrzyć je w stosowne wtyczki i wbrew opinii wielu ludzi to się nie robi samo.
Postawię śmiałą tezę: ktoś kto jest w stanie dzisiaj bez pomocy zainstalować i zaopatrzyć windowsa tak, by jego używanie nie było koszmarem, jest też w stanie używać np Ubuntu.
Oraz drugą tezę: przeciętny użytkownik nie używa żadnych wydumanych urządzeń, a znakomita większość tego co potrzebuje zdaje się jest w większości dystrybucji Linuksa.

Czemu zatem nie używam? ;-) ano z prostej przyczyny, że wiele gier nie chodzi tak po prostu pod Linuksem. Niemniej do normalnej pracy zaczyna dla mnie ten system wyglądać bardzo atrakcyjnie.

Zwykły konsument

Jusko   13 #179 17.12.2015 23:56

@grapeli23 #170: Android nie różni się mocno od tego, co można było spotkać chociażby w Symbianie. Dlatego to nie było coś zupełnie innego. Jeśli ktoś widział wcześniej Symbiana, to problemów z Andkiem mieć nie powinien (mowa o tym, kiedy system wchodził, bo dziś Robocika zna każdy).

Zresztą - ostatnio rozmawiałem ze znajomym o Linuksie, jest kompletnym ZU (naprawdę zielony, IT to nie jego broszka). Zawsze słyszał tylko, że "na linuksie niczego nie ma" i "trzeba używać trudnych komend". Kiedy powiedziałem mu, że właśnie ma Linuksa w komórce, czyli Androida - zdziwił się. Zwyczajnie pokutuje wiele mitów o trudności Linuksa. Mitów dodajmy prawdziwych, bo tak było... *kiedyś*. Niemniej jak widać - nadal są powtarzane, tworząc fałszywy obraz. Ewangelizować ZU przestałem lata temu - kijem Wisły nie zawrócę. Używam Linuksa od 10 lat i jestem zadowolony, na siłę nie będę kogoś przekonywał (niewielu chciało po dobroci poznać Pingwinka). Nie czarujmy się - ZU nie garną się do porzucenia Windows, a więc nauki czegoś innego (bo Linux wymaga pewnego przestawienia się). Po prostu warto spojrzeć z boku, ja tak zrobiłem dawno temu (używam Linuksa, ale nie bezkrytycznie).

Chrome OS - taka "użyteczna ciekawostka" ;-) Niemniej fakt - jest prosto, szybko, działająco :-) Punkt dla Ciebie, przyznaję rację :-)

Autor edytował komentarz.
grapeli23   5 #180 18.12.2015 00:23

Urządzenia z działającą "jedynie" przeglądarką (ChromeOS) w bardzo bliskiej przyszłości (może 5 lat) będą stanowiły 60-80% rynku. Tylko na małej części zagości na nich Windows i to tylko wyłącznie ten z trybem "Metro" czy jak on się zwie (żadnej aplikacji z WinAPI nie uruchomisz). Pełnoprawny Windows będzie jedynie na stosunkowo drogim sprzęcie dedykowanym specjalistom z oprogramowaniemn na abonament. Kopii systemu nie pobierzesz z torrentów, bo jej nie będzie.

Autor edytował komentarz.
trux   11 #181 18.12.2015 00:43
  #182 18.12.2015 02:10

@Jarek Palikot: nie ciskaj się na wiekowe sprawne laptopy ? - po dpierając się bogiem bo do Pana ci bardzo bardzo bardzo daleko ! - a nas właśnie interesuje stary sprawny laptop który może się jeszcze komuś przydać ;P - więc ty hejt po likocie po detrzyj się swoimi 11 po cztylionami i na swoich i7+32GB RAM po staw sobie rozwolnionego KLOCKA wciskając w niego używane proporczyki po
powiatowym kubie ;)

nitro2012   10 #183 18.12.2015 04:19

http://osworld.pl/infografika-windows-vs-linux/

jest godz. 4... napiszę później coś od siebie

  #184 18.12.2015 08:12

Ja mam Linuksa na dwóch smartfonach, tablecie, przystawce do telewizora i na dwóch komputerach. Większość z was pewnie ma podobnie. Więc zastanawianie się czy rok Linuksa nadejdzie jest śmieszne.

januszek   19 #185 18.12.2015 08:39

Jednego nie rozumiem, dlaczego nie zainstalowałeś MacOS? ;)

e X t 7 3   10 #186 18.12.2015 08:47

@Thadrion: To dziwne bo mi kombajny Brothera działają idealnie - zrównano druk jak i skanowanie ... nie wiem, jak to instalowałeś, ale tu nie obraź się 8 latek sobie poradził - testowałem na takim młodym ;). Wszytko pracuje pod Kubuntu 14.04.3 lub 15.10 + moje rozwiązania i sterowniki od Brothera ;) Np jedna z maszyn to: MFC-J6920DW

Tu masz sterowniki:

http://support.brother.com/g/b/downloadlist.aspx?c=us&lang=en&prod=mfcj6...

macminik   16 #187 18.12.2015 08:51

@januszek: Bo Mac OS jest do d... i nie chce chodzić na jednordzeniowym Celeronie ;-0

  #188 18.12.2015 09:18
  #189 18.12.2015 09:30

@macminik: No więc właśnie sam sobie odpowiedziałeś. Linux jest kiepski (nie prędko nadejdzie jego rok :) bo nie działa na jednordeniowym celeronie tak dobrze jak O SX na wypasionym, przygotowanym pod niego sprzęcie.

Jeśli przygotujesz sprzęt pod Linuksa to też wszystko będzie na nim działać. Będzie równie piękny jak O SX. Ubuntu Gnome trochę podpicowane nie wygląda gorzej od O SX'a.

superfergi   5 #190 18.12.2015 09:55

Obserwuję i czasami z nudów/ciekawości testuję różne dystrybucje linuksa od wielu lat. Muszę przyznać, iż od mojego pierwszego spotkania z tym systemem uległ wielu zmianom "na plus", niestety wszystkie te zmiany to za mało, by mógł z niego korzystać przeciętny użytkownik. Sądzę, że system ten pozostanie niszowym i przez większość będzie używany w sytuacjach awaryjnych.

zyrol81   9 #191 18.12.2015 10:06

A tak odpowiadając na artykuł:
1. Rok Linuxa nie nadejdzie szybko bo producenci sprzętu na chama wciskają wszędzie Windowsa nawet nie pytając co sobie użytkownik życzy. A Zielony Kowalski bierze co dają i nie zastanawia się jakiego systemu używa. Pewnie 70% zielonych kowalskich nawet nie wie którą wersję i jaki system ma.
2. Przeciętny użytkownik nie będzie instalował sobie Linuxa i poszukiwał. Jak mu producent da, to będzie tego używać i koniec. Podobnie jak z Windowsem. Nie będzie sobie sam instalował systemu tylko weźmie to, co mu sprzedawca wciśnie.
3. A co jeśli "zielony kowalski" kupi sobie nowy komputer z Win10, podłaczy starą drukarkę i tez nie będzie mu wcale działać? Tu akurat ze sprzętem to nie jest trafione. To co na win XP ruszało, na win 10 może nie ruszyć. Ale i to co bez problemu chodzi na Win10 będzie sprawiało olbrzymie problemy pod Win7. Tutaj nie ma żadnej reguły.
4. Akurat dla przeciętnego Zielnego Kowalskiego linux jest łatwiejszy, bo
- Brak problemu z wirusami.
- Instalacja odbywa się za pomocą dwukliku najczęściej, a nie w terminalu.
- 95% oprogramowania można znaleźć w Centrum oprogramowania lub menadżerze pakietów. Nie trzeba szukać po necie
- Aktualizacja oprogramowanie odbywa się całościowo. Nie trzeba aktualizować każdego programu osobno. Robi się to za pomocą jednego kliknięcia.
- Najnowsze wersje pakietów, programów i systemów są dostępne za darmo a ich upgrade odbywa się za pomocą 1 kliknięcia.
- Nowsze wersje i nowsze pakiety oznaczają większe bezpieczeństwo, czego w Windows nie uświadczymy. Nie dasz rady (poza upgrade do Win10) zaktualizować sobie systemu do najnowszej wersji. W Linux po prostu klikasz "aktualizuj" i reszta robi się sama.
- klikając instalację np google chrome robisz to za pomocą przycisku "instaluj". W Windows najpierw szukasz, potem ściągasz, następnie rozpakowujesz (choć to zazwyczaj jest zautomatyzowane już), potem dwuklik na plik instalcji. Następnie "dalej, dalej, tak, dalej, zgadzam się, dalej, instaluj..." I dopiero wówczas masz zainstalowany program wraz z 3 pobocznymi programami.

NIE BIERZ LINUXA CAŁOŚCIOWO!! Linux to jadro. Dystybucja to system. Nie instalujesz linuxa (jądra), tylko dystrybucję (czyli ubuntu, debian, fedora...). To tak jakby powiedziec zainstalowałem sobie system WindowsNT. A WindowsNT to tylko jądro systemu, a nie system. I jest to jadro na którym zbudowano dopiero dystrybucję (w przypadku windows wersję) Win7, winXP, win8 i win10. Mówiąc "instalacja linuxa" robi się poważny błąd rzeczowy.

vbruder   7 #192 18.12.2015 11:58

@flecht: Nigdzie nie napisałem, że Arch jest forkiem. Jego autorowi nie podobał się do końca CRUX, więc zamiast rozwinąć już to, co było, postanowił stworzyć coś od nowa. Włożoną w Archa moc przerobową można było zastosować w stosunku do jakiejkolwiek istniejącej już dystrybucji. Gdyby tak się działo w każdym przypadku, mielibyśmy dziś naprawdę świetne systemy linuksowe, dla których producenci wręcz musieliby dostarczać sterowniki.

mikolaj_s   14 #193 18.12.2015 13:39

Linux i tak się pojawia chociażby w postaci ChromeOS. Dystrybucje Linuksa obecne są większości robione przez informatyków dla informatyków. Jedynie część dystrybucji próbuje coś robić dla zwykłego usera. Ale one nie są skrojone pod przedpotopowy sprzęt. Brakuje jeszcze komercyjnych wersji Linuksa w rozsądnych cenach i dobrze dopracowanych. Ubuntu jak na razie dobrze, ale jeszcze sporo mu brakuje, aby zwykły użytkownik chciał go używać i dużej mierze nie jest to wina twórców.

  #194 18.12.2015 14:07

Jak na moje oko do neta , poczty , filmow w zupelnosci wystarcza i amerykancow mniej .

  #195 18.12.2015 14:07

@Azerty2: " Chodzą programy typowe dla KDE jak K3B czy Krusader"

a to na środowiskach używających gtk nie chodzą??

Color Mint   9 #196 18.12.2015 14:07

@Jarek Palikot: Nie trzeba odstawiać gier ani zamykać Linuxa aby odpalić Windowsa żeby pograć, ostatnio chodzi mi po głowie setup w którym Linux jest jako podstawowy system, bezpieczna baza bez tylnych furtek i zbierania danych o użytkowniku a Windows na dedykowanej karcie graficznej w wirtualnej maszynie do wszystkiego innego w tym gier: https://www.youtube.com/watch?v=37D2bRsthfI

Autor edytował komentarz.
  #197 18.12.2015 14:10

@pppoe: "Używałem gnu/linuksa przez wiele lat i było ok, dopóki z nieznanych mi przyczyn wymagania sprzętowe nie zaczęły iść w górę, a system ledwo chodzić na moim 1 GB ramu"

buhaahah, i myślisz, że ktoś ci uwierzy w te bajki, że używałeś linuksa wiele lat?

macminik   16 #198 18.12.2015 14:39

@Anonim (niezalogowany): Bo są ludzie. którzy lubią wiedzieć jak jest po drugiej stronie okna. Skoro chciała i sobie zainstalowała to chyba jej sprawa...

flecht   7 #199 18.12.2015 14:44

@vbruder: No tak. Zamiast tworzyć dystrybucję od nowa mógł zająć się problemami serwera X. Albo Wine. Albo mógł też przejść na Windowsa, gdzie równie zbrodnicze działania byłyby niezgodne z licencją i pewnie zająłby się czymś o wiele bardziej konstruktywnym.
Zapominasz, że w tym środowisku, programiści zajmują się tym na co mają ochotę lub tym, na czym się znają. Nie wiem, czy Vinet zna się na serwerach okien, ale wiem, że dał życie dobrej dystrybucji.
Przy okazji, czytałeś cokolwiek na temat CRUXa? Pewne podobieństwa są zauważalne, ale ich filozofia jest w wielu miejscach sprzeczna z filozofią Archa. CRUX dalej funkcjonuje w swojej niszy nie wadząc nikomu.

  #200 18.12.2015 15:08

@dhor: Trochę też się z Tobą zgadzam, ale zawsze coś nie zależnie czy Windows czy Linux. Ale przykładowo zainstalować program jest dla mnie łatwiej na Windowsie, a jak zapytam na jakimś forum o coś "łatwego" w Linuksie to pewnie mnie wyśmieją, że google się popsuło

  #201 18.12.2015 15:20

@macminik: Pewnie wersją - społeczność Debiana wiele poprania w sofcie aby "lepiej" pracował, niestety jest haczyk - mamy wtedy starsze wersje softu, coś za coś.

macminik   16 #202 18.12.2015 15:36

@szon (niezalogowany): nie jest kiepski, Jest dobry dla tych, którzy chcą go poznać i coś wiedzą. Dla zielonych jest ... skomplikowany i niezrozumiały.

grapeli23   5 #203 18.12.2015 16:02

@macminik: "Bo są ludzie. którzy lubią wiedzieć jak jest po drugiej stronie okna."

To nadal jeszcze żaden powód do pisania "recenzji" lub "poematu".

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #204 18.12.2015 16:48

@grapeli23: nie pisałem recenzji appletu do pogody... może nie zauważyłeś...

izok1980   8 #205 18.12.2015 16:51

@tylko_prawda: 4X AMD Athlon II X4 641 Quad Core Processor , 8 GB RAM dysk 500 GB 7200rpm.płyta główna Gigabyte A55-DS3P

Autor edytował komentarz.
  #206 18.12.2015 19:59

@macminik: Maka kupujesz z zainstalowanym systemem. Sprzęt specjalnie jest dostosowany do tego systemu. Ilu użytkowników Maków potrafiło by sobie samodzielnie skonfigurować sprzęt pod OS X'a i zainstalować na nim system?
Jeśli dostarczyć gotowy sprzęt z zainstalowanym Linuksem to też każdy sobie poradzi bo Linux jest znacznie prostszy w obsłudze zarówno od O SX'a jak i Windowsa. W Linuksie jak otwieram plik do którego nie ma kodeka to system sam mi proponuje zainstalowanie odpowiedniego wystarczy kliknąć OK. To samo jest z programami i sterownikami. Większość sprzętu jaki miałem działał od razu po podłączeniu, niczego nie trzeba było instalować.

Kiedyś chciałem mieć Makówkę ale tylko do czasu jak miałem okazję przez kilka tygodni na Maku popracować. Wtedy doszedłem do wniosku, że jednak Linux nie ma konkurencji.

Ilu użytkowników Windowsa potrafi samodzielnie skonfigurować sprzęt i zainstalować system? Może 10% ogółu. Jestem informatykiem i bardzo często jestem wzywany w pracy przez użytkowników Windowsa do zrobienia takich prostych rzeczy jak instalacja kodeka czy programu. A takie to ponoć jest proste w Windowsie.

mistrz1   4 #207 18.12.2015 20:16

Zabawne są te komentarze, że coś na Linuksie nie dział, tak jakby na Windowsie wszystko działało :) Poczytajcie fora, a zobaczycie jak jęczą użytkownicy, że coś nie działa, że samo się coś zainstalowało, że jakiś wirus sam się zainstalował i nie można go usunąć, no i reinstalacja sytemu, sterowników i taki to jest dobry Windows. Na Linuksie można uruchomić programy z Windowsa, a na Windowsie Linuksowych programów nie uruchomisz. Ale każdy widzi to, co chce zobaczyć. To jak z fanatykami religijnymi. ;)

ziupo   6 #208 18.12.2015 21:10

"Całość działała na tyle przyzwoicie, że postanowiłem wykorzystać(...) operatorkę nie tylko do zadań związanych ze stanowiskiem. " zabrzmiało co najmniej dwuznacznie.

True_Lukass   6 #209 18.12.2015 21:18

@macminik: Jak jestem wielkim fanem Twoich "historycznych" wpisów, tak ten był chyba... niepotrzebny. A Ty na pewno nie za dobrze się przygotowałeś do walki z Linuksem. Jak już inni wytknęli: to nie dystrybucja, a środowisko graficzne będzie decydujące na słabej maszynie. Tylko coś z XFCE albo podobnie lekkim ma sens - jak mi się chce bawić, to Suse, jak nie, to Xubuntu. Uruchamianie pełnego, współczesnego Ubuntu czy Suse z którymkolwiek dużym środowiskiem na czymś tak słabym to czysty masochizm. Dowolnej innej dystrybucji też.

Dalej: przedstawiasz sprawę tak, jakby na Linuksie działy się jakieś straszne rzeczy, a w innych systemach wszystko było łatwe i ZU świetnie sobie radzili. Spróbuj poprosić dowolnego ZU o zainstalowanie drukarki sieciowej na Windzie. Albo daj mu postawić system, ale niech sam wybierze wersję. "Jaką chcesz wersję Windows? Eeeee, noooo, Windows!" Panie mogą dodać, że z tymi ładnymi, dużymi obrazkami.

Co do drukarki i problemów: bywa. Jako użytkownik Makówek powinieneś to wiedzieć :D Jeśli masz w miarę nową drukarkę i nową wersję Mac OS, to luzik, wszystko pięknie działa. Ale jak próbujesz uruchomić starą drukarkę na nowej wersji systemu, to bywa ciężko... System zwykle nie rozpoznaje, a producent ma sterowniki albo ich nie ma. Nawet jeśli ma, to działają albo nie. Próbowałem jakiś czas temu podłączyć znajomej stary sieciowy kombajn Ricoh. Producent niby sterownik na stronie dał, ten się niby zainstalował, system niby drukarkę widział, ale niestety drukował też "niby". Linuks nie ma tu monopolu.

Jarek Palikot   13 #210 18.12.2015 21:28

@A_nacoCito (niezalogowany): Iso z KDE tez umożliwia instalacje Cinamona. Wystarczy odfajkować KDE i zaznaczyć inne środowisko.
O netinstall wiedziałem - ale netinstal to netinstall

siloam   3 #211 18.12.2015 21:57

Ten artykuł to nieporozumienie. Wziąłeś starego laptopa. Najstarsze pakiety ma z tych distro, które wymieniłeś ma właśnie Debian. To, że nowsze dystrybucje mogą sprawiać problemy na starszym sprzęcie było do przewidzenia. Co więcej tak jak już zostało wytknięte - środowisko graficzne robi gigantyczną różnicę. Zamiast KDE czy GNOME zainstaluj Fluxboxa, BlackBoxa czy IceWM,JWM, LXDE (dla fanów pulpitu a la Windows XP) to wtedy zobaczysz prawdziwą moc. Dużo słów a rezultat do przewidzenia.

  #212 18.12.2015 21:58

Tworcy Linuxa musza sie nauczyc, ze zwykly user nie chce ogladac konsoli, a jedyny wskaznik postepu procesu, jaki jest w stanie zaakceptowac, to pasek postepu (przewijajace sie komunikaty w konsoli dla przecietnego usera oznaczaja awarie systemu - serio). Ubuntu jest juz bliskie osiagniecia "idealu" (czyli wyeliminowania powyzszych "usterek"), a kiedy to nastapi, to "rok Linuxa" nadejdzie szybciej niz sie wielu wydaje.

pppoe   2 #213 18.12.2015 22:03

@Anonim (niezalogowany): Nie bardzo rozumiem, co śmiesznego jest w tym co napisałem, ale kto ma mi uwierzyć. Mam się komuś przypodobać czy o co ci chodzi? Przedstawiam to co zaobserwowałem, a mianowicie, że komfortowe używanie chrome na jakimkolwiem distro przy jakim kolwiek środowisku lub menedżerze okien przestało być możliwe przy posiadaniu 1 GB Ramu, podczas gdy na XP działa normalnie. Zaraz mi odpiszesz, że XP jest systemem przed potopowym, jest nim, ale mogę na nim skorzystać ze współczesnych aplikacji, a żeby zrobić to na gnu/linuksie muszę zakupić kości ram.

Tyran6   9 #214 18.12.2015 22:34

@pppoe: Google Chrome dla Windows XP i Vista będzie wydawany jedynie do kwietnia 2016, więc już te współczesne aplikacje na owych systemach przechodzą powoli do historii.

kkowalewski   8 #215 18.12.2015 22:36

@macminik: Różnica w wersjach i tym, że Debian lepiej chodzi na słabszym sprzęcie. Debian na początek to kiepski wybór, chociaż dobrze zrobiony system nie ma prawa się popsuć.

KyRol   18 #216 19.12.2015 00:00

@macminik: No jest to paszkwil bo tekst raczej z perspektywy osoby nieobeznanej z tematyką systemów o wolnym czy otwartym kodzie. To tak samo autorytatywne wypociny niczym kazania księdza-prawiczka o sprawach seksu w małżeństwie.

Pobożne życzenia w stylu, że to czy tamto powinno być takie, a nie inne wynikają raczej z wcześniej nabytych przyzwyczajeń w systemie operacyjnym, z którego korzysta się najczęściej. Nie ma w tym niczego sensacyjnego, zaskakującego czy odkrywczego. Taka kolej rzeczy przy jakichkolwiek zmianach. Przy przeprowadzce z domu do bloku może komuś brakować np. kominka, ale nie jest to równoznaczne z tym, że w mieszkaniu blokowym musi być zimno. Nastrój - wiadomo, że inny i trzeba dać sobie czasu na adaptację czy zmianę przyzwyczajeń.

Autor edytował komentarz.
  #217 19.12.2015 03:27

@pppoe: nie ma takich użytkowników, którzy z własnej nieprzymuszonej woli nauczyli się administrować i używali przez kilka lat linuksa i w rezultacie przeszli na windowsa i to w dodatku xp...człowieku większość linuksiarzy, bo takimi można już nazwać wieloletnich użytkowników tego systemu po kilku latach nie spojrzałoby na żadnego windowsa a tym bardziej niewspieranego trupa jakim jest dzisiaj xp, Ty co najwyrzej liznąłeś linuksa i na tym prawdopodobnie się skończyła Twoja przygoda z tymi systemami, pomijam fakt, że na jeszcze słabszej maszynie od Twojej bez problemu można działać komfortowo na linuksie tylko trzeba posiadać jakąkolwiek wiedzę i dobrać odpowiednią dystrybucję, iksy i oprogramowanie
PS 1GB ramu serio? w tych czasach? to moja grafika ma więcej pamięci...

macminik   16 #218 19.12.2015 09:03

@KyRol: to nie jest paszkwil tylko spojrzenie ludzi, którzy nie znają tajników linuxa a chcieliby go poznać. Owszem, można wytknąć, że zainstalowałem nie ta dystrybucje, nie to środowisko itd. Ale co zrobi człowiek, który nie siedzi w świecie it ? Dokładnie to samo. Ściągnie płytę z instalacją i uruchomi nie wdając się w szczegóły Gnome, KDE itd...
Ja nie twierdze że na Win czy OS X nie ma problemów bo są. Ale pierwsza instalacja przebiega zazwyczaj mniej problemowo.

A co paszkwila czy myśli w stylu - "Nie zrażałem się problemami i generalnie uważam, że na chwilę obecną Linux odgrywa zdecydowanie zbyt małą rolę jak na możliwości i warunki pracy jakie oferuje." - to są spostrzeżenia szkalujące linuxa ? Sorry to albo ja mam problemy z wyciąganie, wniosków z pisanego tekst albo Ty....

macminik   16 #219 19.12.2015 09:04

@siloam: no powtórz... Wziąłem starego laptopa, stare dostr i działa... Cud Panie....

tylko_prawda   11 #220 19.12.2015 09:23

@izok1980: U mnie na Intel Core i7-4510U, 8 GB RAM, dysk HDD 1000 GB 5400 RPM, grafika NVidia GeForce 840M się muli i długo włącza. Więc ja zostaje przy Xfce :) Ale i tak Manjaro Linux jest szybsze niż *buntu :)

KyRol   18 #221 19.12.2015 09:46

@macminik: Absolutnie nie, nie mam na myśli całego cytatu, który podajesz a cały tekst. Oczekujesz tego, że z FLOSS w którymś momencie zrobi się gotowy produkt. Przecież to nigdy nie nastąpi. Czy jak sobie kupujesz materiały budowlane i narzędzia do nich to oczekujesz, że za 5 lat samoistnie wybuduje Ci się dom? Z Open Source można zrobić wiele samemu i ze społecznością, niemniej nikt nikomu nie zadeklarował jeszcze tego rodzaju obietnic, że główną ideą Open Source stanie się budowanie gotowych systemów operacyjnych dla leni, żółtodziobów czy nieporadnych  życiowo.

Na szczęście tak nigdy nie będzie. Są firmy, które zajmują się adaptacją otwartego kodu na rzecz rozwiązań gotowych, czyli takich, o których piszesz, że ich oczekujesz. Jest Google ze swoim Chrome OS i Androidem, była Nokia z Nokią N9 i MeeGo Harmattan. Zdaje się, że bardziej na takiego rodzaju gotowca czekasz. No to odpowiedź jest taka, że sobie poczekasz i nie wiadomo czy w ogóle doczekasz.

Sprowokowałeś tekstem ludzi do komentowania - to komentują. Jest shitstorm, są argumenty o tym, że twoje podejście czy myślenie jest błędne. Nie sprecyzowałeś dokładnie co jest celem twego wpisu bo to z jednej strony nie jest to prośba o podsuwanie pomysłów w temacie desktopowego GNU/Linuksa dla Ciebie, z drugiej zaś nie masz obycia czy doświadczenia z Open Source na tyle aby cokolwiek sensownie krytykować.

Autor edytował komentarz.
pitstop   2 #222 19.12.2015 11:56

Linux niby niszowy system, a po komentarzach wcale tego nie widać :-)
Budzi zainteresowanie. Alternatywa.

  #223 19.12.2015 18:02

@pitstop: "Linux niby niszowy system, a po komentarzach wcale tego nie widać :-) "

bo tak naprawdę to gówno prawda, że linux to nisza na desktopach, głównie nakręcana przez korporacje..Wystarczy zobaczyć ilu czytelników dp używa linuksa, raczej bym powiedział że jabłka to nisza...

nitro2012   10 #224 19.12.2015 18:10

raczej nie nadejdzie tak szybko rok linuksa...

pierwszy kontakt miałem w gimnazjum, ale to tylko takie spojrzenie na ekran bo ciągle coś pan od informatyki robił, grzebał i myślał... pierwsze użycie linuksa było w 3. klasie LO, kiedy to wystąpił błąd jakiś w systemie i nie mogłem uruchomić systemu windows... a na następny dzień trzeba było oddać prezentację maturalną... miałem na jakiejś płytce ubuntu live cd.... uruchomiłem, dostałem się do dysku z windowsem, nagrałem na płytkę i ufff.... byłem szczęśliwy...

na studiach tylko 2 dwie osoby miały zainstalowany linuks... na którymś roku pomagałem moim kolegom bo linuksy nie chciały się zainstalować u nich na komputerach na VMWare WorkStation, mi się udało, jeden był uparty i chciał instalować 64-bitowy, bez sensu.

Mam zainstalowany linux mint na swoim mini serwerze w domu, na którym jest uruchomiony i serwer www, i dokonuje aktualizacji oprogramowania, kompilacji programów, po prostu chciałem odciążenia mojego laptopa od tych zadań....

aaa... i kiedyś chciałem na stałe linuks, zainstalowałem ubuntu, zainstalowałem programy i poległem na urządzeniach, a więc musiałem wrócić do windows...

na serwery, mini urządzenia system jest idealny... na desktopy powoli dojrzewa... za dużo jest dystrybucji... powinien być jeden na desktop, jeden na serwer, jeden dla urządzeń mobilnych, takie rozdrobnienie rozdrabnia też udział developerów...

izok1980   8 #225 20.12.2015 00:45

@tylko_prawda: To specyfikacja extra nie mam pojęcia wręcz dlaczego ci muli u mnie działa bardzo dobrze i zgadzam się co do stwierdzenia że manjaro jest szybsze i stabilniejsze od ubuntu.

tylko_prawda   11 #226 20.12.2015 12:11

@izok1980: Może się nie muli, ale Xfce działa zauważalnie szybciej :)
No i na Manjaro 0 problemów z Flashem, Javą itd. ... Wszyscy, którzy twierdzą że Linux jest zły bo nie ma Flasha/Javy itd. niech spróbują Manjaro...
Stabilniejszy jest na pewno. Nie jest idiotodporny (*buntu jest), ale za to jest mniej awaryjny. Linux Mint też jest niezły, ale bardziej zasobożerny.

macminik   16 #227 20.12.2015 17:33

@szon (niezalogowany): Jeśli chodzi o instalację rozmaitych sprzętów, to najczęściej OS X też sam załatwia ten temat. Z kodekami ... było podobnie, teraz użytkownik odsyłany jest do strony z nimi.

izok1980   8 #228 20.12.2015 19:05

@tylko_prawda: też próbowałem kilku dystrybucji ale manjaro ma praktycznie wszystko co potrzebuje nic nie doinstalowałem prócz programu bleachbit co do flasha to już nie jest wspierany przez adobe zatrzymało się na wersji 11...jedynie google chrome ma zawsze aktualną wtyczkę flash player.

tylko_prawda   11 #229 20.12.2015 19:19

@izok1980: "co do flasha to już nie jest wspierany przez adobe zatrzymało się na wersji 11"
Firefox też. A zresztą od czego jest Wine?

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #230 20.12.2015 20:27

Czytam te wasze komentarze i po prostu ręce mi opadają. Przez 200 komentarzy zachwycacie się nad wadami i zaletami Windy i Linuxa, narzekając na jednego lub drugiego. A problemy które opisał macminik maja trywialną przyczynę. Dlaczego autor na siłę próbuje do starego laptopa zainstalować najnowszą wersje któregokolwiek distra?

Laptop ten natywnie działał na Windowsie XP, czyli systemie z 2001r. Wystarczyło więc zainstalować odpowiednio starego Linuxa (któregokolwiek z wymieniowych powyżej dystrybucji) i problemów ze sprzętem by nie było. A tak kilka dni walki poszło na marne.

macminik   16 #231 20.12.2015 20:29

@Shaki81: Ależ nie Shaki... na Debianie działa naprawdę godnie !!! Ciekawy jestem jeszcze tego Manjaro, ale poczekam na świąteczną przerwę.

Autor edytował komentarz.
  #232 20.12.2015 22:27

Zamiast Minta z Cinnamonem trzeba było dać Minta z MATE. Chodziłby bez zarzutu a i roboty mniej niż z Debianem.

Jusko   13 #233 21.12.2015 00:30

@izok1980 #228: Adobe nadal wspiera Flasha dla Linuksa. Pomimo wersji 11.xx, wydawane są aktualizacje bezpieczeństwa. Flasha w swoim systemie, zasysam nawet z repozytorium Adobe :-)

Także szczęście w nieszczęściu, nie jest tak tragicznie. Flash wspierany nadal jest, ale tylko w kwestii aktualizacji krytycznych.

allertec   8 #234 21.12.2015 13:23

Ja ostatnio zainstalowalem antiXa na Dell D410 z 512MB RAMu. Musze przyznac, ze smiga jak torpeda :) system z rodziny Debiana. Ma pewne niedociagniecia, ale nie bede wymagal cudow na leciwym sprzecie. Sluzy mi jako maszynka do cwiczen na Puppet

yuwo   8 #235 23.12.2015 11:49

Linux biurkowy nie jest dla mas. Gdyby był, to ludzie by masowo z niego korzystali, szczególnie że jest za darmo. Ale ludzie wolą płacić i mieć spokój, niż walczyć z systemem. Wielu z nas zna kogoś, komu Windows odmówił posłuszeństwa. Natomiast niemal każdy użytkownik Linuksa miał z nim jakieś problemy.

macminik   16 #236 23.12.2015 16:06

@tylko_prawda: Postawiłem Manjaro z XFace i powiem tak. Świetny, naprawdę super. Ładny i szybki. Problem jest z drukarką. Brother DCP-7055W. Na stronie Brother są sterowniki tylko .deb i rpm i nie mam pojęcia jak je zmusić do działania z Manjaro.

  #237 24.12.2015 11:48

@macminik:
.
Witam
Dlatego jest tyle dystrybucji. Każdy znajdzie coś dla siebie. Mógłbyś jeszcze przyspieszyć działanie komputera instalując jeszcze mniej wymagające środowisko graficzne pod Manjaro lub instalując inną specjalistyczną dystrybucję na taką "perłę z lamusa". ;)
Teraz trzeba tylko uważać, żeby dobrać odpowiednie oprogramowanie. Polecam np. Midori, Sylpheed, Gnumeric, Abiword, Deadbeef.
Niestety, nie mam drukarki brothera. Drukarka całkowicie nie działa, czy tylko skanowanie?
Jeśli tylko skanowanie nie działa, to sprawdź, czy masz zainstalowany program/pakiet 'sane' dla obsługi skanowania. (polecam program simple-scan do samego skanowania)
Jeśli nic nie działa to sprawdź jeszcze w AURze: yaourt -Ss brother
Może tam łatwiej znajdziesz ten sterownik.
Pozdrawiam
P.S. W kwestii ciekawego interfesju to powstaje ciekawy projekt tzn. Manjaro z środowiskiem graficznym obecnym w dystrybucji Deepin. Wygląda to bardzo ciekawie, ale pewnie wymagania są większe niż XFCE. W youtube można zobaczyć film wpisując manjaro-deepin
link: https://www.youtube.com/watch?v=5TiuI3bsNm4

  #238 24.12.2015 13:00

@macminik: Na Archlinuxowym AUR kroś spakietował ten sterownik. https://aur.archlinux.org/packages/?O=0&K=Brother

Azerty2   6 #239 25.12.2015 12:28

@yuwo: "Linux biurkowy nie jest dla mas"

Nieprawda, Chrome OS jest dystrybucją Linuksa i jak najbardziej nadaje się do użytku masowego. Od paru dni jest na nim androidowy VLC i system obsługuje już wszystkie kodeki. Google wreszcie poszedł po rozum do glowy i otworzył dostęp dla deweloperów aplikacji androidowych. ARC jest wprawdzie w fazie beta, ale zobaczymy wkrótce, co z tego wyniknie.

"Natomiast niemal każdy użytkownik Linuksa miał z nim jakieś problemy"

Jako dwuletni użytkownik Chrome OS mogę tylko współczuć użytkownikom Windowsa.

  #240 30.12.2015 06:17

Mam niezbyt duże doświadczenie z Linuxem. Pierwsze kroki stawiałem około 2004 na studiach, a potem przerwa, aż do Yellow Dog'a na PS3 - pierwsze moje SMART TV. Niestety YDL został zablokowany przez Słony i w zasadzie do listopada tego roku nie miałem z Linuxem nic wspólnego.
Zainstalowałem Minta. Mam starego lapka z T5450 i 3 GB Ramu (nietypowo, ale XP nie obsługiwał więcej). Większych problemów nie zanotowałem. Bawiłem się różnymi interfejsami XFCE, Mate i Cinnamon i wybrałem tego ostatniego gdyż w stanie bez obciążenia na gołym systemie Cinnamon zużywał tylko 60 MB RAM więcej niż XFCE i wydawał mi się bardziej ergonomiczny.

W zasadzie ta dyskusja jest trochę epicka, trochę akademicka, przez to, że użytkownicy Windowsa mają swoje nawyki i przyzwyczajenia.

Linux tym różni się od Windowsa, że oprogramowanie, a może lepiej narzędzie tworzą głównie sami użytkownicy.

Sam miałem trochę problemów jak autor, ale to wynikało z zabawy terminalem i małego problemu z uginającą się obudową przy touchpadzie - ROHS/cyna bez ołowiu, pękający lut :D

No, ale śmigam ... system jak system, działa ...

Najbardziej go "muli" Firefox. Reszta jest OK. Wszystko śmiga bez dodatkowego instalowania oprogramowania.

Ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Jest GIMP jest LibreOffice, można działać.

Mi osobiście brakuje Mag'a albo Symfonii. Niby jest Smabi, ale na 64bitowym systemie nie chce mi pójść.

Reszta jest OK, GIMP (z separate ma nawet CMYK) , Inkscape, Blender ... ulotkę czy wizytówkę można zrobić.

Dassault ma trochę fajnego komercyjnego oprogramowania. Jest w czym wybierać ...

Pipes   6 #241 01.01.2016 00:20

Bardzo ciekawy wpis. Ostatnio przywracałem do stanu używalności netbooka od Asusa, który miał na pokładzie jakiegoś śmiesznego atoma. Przetestowałem chyba z 8 dystrybucji i zobaczyłem jak istotnie wolniejszy jest cynamon dla minta od xfce. Ostało się na dysku kumpla więc mint 17.2 z xfce i śmiga aż miło.

yanko wojownik   13 #242 01.01.2016 00:24

Jak już gdzieś pisałem dla każdego nadchodzi indywidualnie, zaś jako tako roku Linuksa jako dominującego systemu może nigdy nie być i to nawet dobrze, bo nie zaleje go chmura wirusowa i byleby dystrybucje były wspierane.


"W przypadku Lnuxa nie zawsze warto zdawac się na defaultowe ustawienia. Tylko co na to zielony użytkownik ?"

- Zielony musi dojrzeć, poradników nie brakuje a jeśli na nie wyjątkowo odporny to ma system od M$ po czas do końca cywilizacji.

Autor edytował komentarz.
  #243 02.01.2016 00:05

"Rok linuksa" jest co rok jeśli chodzi o superkomputery, serwery sieciowe i urządzenia mobilne (Android). Co do pralek i tv to nie wiem. Na desktopach rok linuksa hamują wyłącznie.. leniwi windowsiarze. :) Happy Linux Year 2016!

  #244 06.01.2016 20:49

@graphdesign: Ja również mam starszy sprzęt, poalesingowy Dell GX620 2x3,4GHz/ 4 MB/ 4Gb RAM, Dysk 80Gb.
Chciałbym więc zainstalować Minta Mate, ale jaką wersję wybrać 32bit czy 64bit?

Kylo#K86   7 #245 06.01.2016 21:01

@Shaki81: #230 > Wybacz że odgrzewam ten wątek, ale zapytam w sposób jak najbardziej prosty... Jak można sobie wyobrazić taką instalację... chyba jako instalację dla instalacji pod warunkiem braku internetu (gdzie Linux nie mógł by zainstalować żadnych sterowników własnościowych, przede wszystkim do grafiki). Jak dobrze pamiętam, to po podpięciu do internetu informuje o znalezieniu nowego jądra systemu i proponuje aktualizację. Jeśli Linux jest jako 2 system, to Grub z domyślnie krótkiej listy wyboru systemu zmienia się w litanię z zakupami, którą trzeba wyczyścić. A poza tym Stare Linuxy mają zaimplementowane jeszcze starsze technologie, które coraz częściej są blokowane, np Flash. Więc jak najbardziej możliwie najlżejsza wersja nowszego pingwinka..
Nie jestem znawcą Linuxa, ale na tyle na ile na nim miałem przyjemność pracować, czy zmagać się z jego problemami to wiem że to nie takie oczywiste.

Kpc21   10 #246 08.01.2016 16:13

Myślę, że skaner dałbyś radę skonfigurować bez większego problemu. Instaluje się go po prostu osobno, nie razem z drukarką.

Na Archu z Brotherami rzeczywiście są problemy. Np. po postawieniu systemu nie jestem w stanie zmusić Archa do współpracy z drukarką modelu DCP-J140W (skaner działa bez zarzutu). Choć na starym komputerze, gdzie też miałem Archa - ale drukarkę instalowałem przed wieloma miesiącami (przerabiając pakiet z AUR od innego modelu Brothera, bo do tego takiego pakietu nie było) i wszystko działa. Natomiast na nowym komputerze przy drukowaniu z Archa drukarka obcina górną część wydruku i bez względu na to, jaką jakość wydruku się wybierze, drukuje zawsze w tej samej.

graphdesign   7 #247 11.01.2016 03:02

@Anonim (niezalogowany): spokojnie 64-bit

maciekk26   9 #248 30.01.2016 19:46

Miałem Ubuntu zainstalowanego 14.04 obok Win 10 bo tak naprawdę jestem ciekawy tego systemu , wszystko fajnie nawet mi się spodobał aplikacje deb instaluję sie tak jak w Win tylko nie potrafie w terminalu instalować tar.bz2 strasznie trzeba się nagłowić:(

kkowalewski   8 #249 30.01.2016 23:32

@biomen: W Debianie jest problem z zależnościami, ale łatwo można zleść rozwiązanie w internecie. Sam kiedyś tak miałem na jeszcze starym LMDE (przed Betsy)

kkowalewski   8 #250 30.01.2016 23:37

@Jusko: Jeśli zainstalujesz zamiast Chrome, Chromium musisz uzyć Pepper Flash, bo od jakiegoś czasu tutaj flash nie jest zespolony z programem, ale to zapewnia zdecydowanie lepszą pracę a pepper jest otwartym projektem.

kkowalewski   8 #251 30.01.2016 23:40

@maciekk26: Trzeba je najczęsciej rozpakować i dwoma komendami zainstalować. W Ubuntu jest PPA co załatwia większość programów a w Arch jest AUR. Osobiście mam Manjaro i dość rzadko korzystam z terminala, wszystko z Pacman znajduje (taki Synaptic w Ubuntu/Debian)

kkowalewski   8 #252 30.01.2016 23:41

@S.K. (niezalogowany): Polecam wstrzymać z tym Deepin, są problemy z działaniem.

  #253 11.02.2016 23:35

Od lat używam Minta z Cinnamonem. Zero problemów. A ostatnio z ciekawości zainstalowałem Lion Mountain i to z oryginalnego ISO (nie hackintosh). Proces instalacji koszmarny ale przebrnąłem (na nowym czystym dysku). Po instalacji z dysku nie botuje więc uzywam pena instalacyjnego i tak idzie. Na pierwszy ogień z drugiego dysku chcę odpalić mp3 a tu zonk, komunikat że muszę połączyć sie z appstore czy coś podobnego. Jadę dalej, odpalam film mkv a tu zonk bo system zdziwiony że to nie mov i się wypiął. Myślę sobie dziękuję i żegnam, moja przygoda z makiem zajęła mi 15min.

macminik   16 #254 12.02.2016 07:16

@Anonim (niezalogowany): tzn koszmarem jest wsadzenie płyty, wybranie z menu wersji językowej i naciśnięcie knefla Dalej ? W tym świetle, pytanie o połączenie z iTunes Store i pobranie wtyczki do mkv rzeczywiście może być dla Ciebie nie do przejścia. Jak to się stało, że znalazłeś włącznik komputera ? Dałeś sam radę ?

  #255 29.02.2016 21:20

Mało kto wie, ale są bardziej zaawansowani userzy Windows (szczególnie gracze), którzy też, podobnie jak przy wyborze dystrybucji Linuxa, zastanawiają się co i na jaki sprzęt wybrać. Od bardzo dawna, istnieją w polskim internecie, co najmniej 2 specjalizowane fora, zajmujące się propagowaniem modyfikowanych, różnych wersji Windowsa (oryginalne klucze działają). Można dobrać sobie system pod swoje potrzeby, podrasowany, oczyszczony ze śmieci, szpiegów i telemetrii, z licznymi optymalizacjami i poprawkami. Dopakowany najprzydatniejszym softem, lub bez...Wedle oczekiwań.
Sam nie pamiętam kiedy ostatnio miałem tzw. czyściocha (win z oryginalnej instalki). Obecnie od dawna lecę na WinXP 51Lite 3.3, na zabytkowym sprzęcie z dual core @2.0 Ghz (3 pod obciążeniem) i 2 GB ram. Okrojony na maksa XP, ale z serwis packami i łatami do chwili ukazania wersji, z przełączalną funkcją low mem, dla jeszcze starszych maszyn (podobno chodzi znośnie nawet na 128 MB ramu). W menu kontekstowym Centrum pobierania z chmury najpotrzebniejszych programów (przeglądarki, odtwarzacze, zipy, java).
Wrzucasz na pena, instalujesz, dorzucasz sterowniki chipset, grafa, parę klików i gotowe. Dla domowego casuala jak znalazł, bo chodzi toto bezproblemowo. Teraz piszę z takiego XP, z Opery 12.18, z otwartymi około 80 kartami (na większości wyłączone obrazki, zablokowane cookies, aktywny urlfilter, flash ustawiony na żądanie, 3 wtyczki, w tym blokujące staty).
Dlatego jak się człowiek trochę rozejrzy, to można trafić na ciekawe rzeczy. :-)
Adresy do forów z modyfikacjami.
http://sltos.com.pl/
http://winclub.pl/

  #256 29.02.2016 22:02

Mało kto wie, ale są bardziej zaawansowani userzy Windows (szczególnie gracze), którzy też, podobnie jak przy wyborze dystrybucji Linuxa, zastanawiają się co i na jaki sprzęt wybrać. Od bardzo dawna, istnieją w polskim internecie, co najmniej 2 specjalizowane fora, zajmujące się propagowaniem modyfikowanych, różnych wersji Windowsa (oryginalne klucze działają). Można dobrać sobie system pod swoje potrzeby, podrasowany, oczyszczony ze śmieci, szpiegów i telemetrii, z licznymi optymalizacjami i poprawkami. Dopakowany najprzydatniejszym softem, lub bez...Wedle oczekiwań.
Sam nie pamiętam kiedy ostatnio miałem tzw. czyściocha (win z oryginalnej instalki). Obecnie od dawna lecę na WinXP 51Lite 3.3, na zabytkowym sprzęcie z dual core @2.0 Ghz (3 pod obciążeniem) i 2 GB ram. Okrojony na maksa XP, ale z serwis packami i łatami do chwili ukazania wersji, z przełączalną funkcją low mem, dla jeszcze starszych maszyn (podobno chodzi znośnie nawet na 128 MB ramu). W menu kontekstowym Centrum pobierania z chmury najpotrzebniejszych programów (przeglądarki, odtwarzacze, zipy, java).
Wrzucasz na pena, instalujesz, dorzucasz sterowniki chipset, grafa, parę klików i gotowe. Dla domowego casuala jak znalazł, bo chodzi toto bezproblemowo. Teraz piszę z takiego XP, z Opery 12.18, z otwartymi około 80 kartami (na większości wyłączone obrazki, zablokowane cookies, aktywny urlfilter, flash ustawiony na żądanie, 3 wtyczki, w tym blokujące staty).
Dlatego jak się człowiek trochę rozejrzy, to można trafić na ciekawe rzeczy. :-)
Adresy do forów z modyfikacjami.
http://sltos.com.pl/
http://winclub.pl/

  #257 01.03.2016 07:56

Mało kto wie, ale są bardziej zaawansowani userzy Windows (szczególnie gracze), którzy też, podobnie jak przy wyborze dystrybucji Linuxa, zastanawiają się co i na jaki sprzęt wybrać. Od bardzo dawna, istnieją w polskim internecie, co najmniej 2 specjalizowane fora, zajmujące się propagowaniem modyfikowanych, różnych wersji Windowsa (oryginalne klucze działają). Można dobrać sobie system pod swoje potrzeby, podrasowany, oczyszczony ze śmieci, szpiegów i telemetrii, z licznymi optymalizacjami i poprawkami. Dopakowany najprzydatniejszym softem, lub bez...Wedle oczekiwań.
Sam nie pamiętam kiedy ostatnio miałem tzw. czyściocha (win z oryginalnej instalki). Obecnie od dawna lecę na WinXP 51Lite 3.3, na zabytkowym sprzęcie z dual core @2.0 Ghz (3 pod obciążeniem) i 2 GB ram. Okrojony na maksa XP, ale z serwis packami i łatami do chwili ukazania wersji, z przełączalną funkcją low mem, dla jeszcze starszych maszyn (podobno chodzi znośnie nawet na 128 MB ramu). W menu kontekstowym Centrum pobierania z chmury najpotrzebniejszych programów (przeglądarki, odtwarzacze, zipy, java).
Wrzucasz na pena, instalujesz, dorzucasz sterowniki chipset, grafa, parę klików i gotowe. Dla domowego casuala jak znalazł, bo chodzi toto bezproblemowo. Teraz piszę z takiego XP, z Opery 12.18, z otwartymi około 80 kartami (na większości wyłączone obrazki, zablokowane cookies, aktywny urlfilter, flash ustawiony na żądanie, 3 wtyczki, w tym blokujące staty).
Dlatego jak się człowiek trochę rozejrzy, to można trafić na ciekawe rzeczy. :-)
Adresy do forów z modyfikacjami.
http://sltos.com.pl/
http://winclub.pl/

  #258 01.03.2016 08:59

Mało kto wie, ale są bardziej zaawansowani userzy Windows (szczególnie gracze), którzy też, podobnie jak przy wyborze dystrybucji Linuxa, zastanawiają się co i na jaki sprzęt wybrać. Od bardzo dawna, istnieją w polskim internecie, co najmniej 2 specjalizowane fora, zajmujące się propagowaniem modyfikowanych, różnych wersji Windowsa (oryginalne klucze działają). Można dobrać sobie system pod swoje potrzeby, podrasowany, oczyszczony ze śmieci, szpiegów i telemetrii, z licznymi optymalizacjami i poprawkami. Dopakowany najprzydatniejszym softem, lub bez...Wedle oczekiwań.
Sam nie pamiętam kiedy ostatnio miałem tzw. czyściocha (win z oryginalnej instalki). Obecnie od dawna lecę na WinXP 51Lite 3.3, na zabytkowym sprzęcie z dual core @2.0 Ghz (3 pod obciążeniem) i 2 GB ram. Okrojony na maksa XP, ale z serwis packami i łatami do chwili ukazania wersji, z przełączalną funkcją low mem, dla jeszcze starszych maszyn (podobno chodzi znośnie nawet na 128 MB ramu). W menu kontekstowym Centrum pobierania z chmury najpotrzebniejszych programów (przeglądarki, odtwarzacze, zipy, java).
Wrzucasz na pena, instalujesz, dorzucasz sterowniki chipset, grafa, parę klików i gotowe. Dla domowego casuala jak znalazł, bo chodzi toto bezproblemowo. Teraz piszę z takiego XP, z Opery 12.18, z otwartymi około 80 kartami (na większości wyłączone obrazki, zablokowane cookies, aktywny urlfilter, flash ustawiony na żądanie, 3 wtyczki, w tym blokujące staty).
Dlatego jak się człowiek trochę rozejrzy, to można trafić na ciekawe rzeczy. :-)
Adresy do forów z modyfikacjami.
http://sltos.com.pl/
http://winclub.pl/

  #259 01.03.2016 09:00

Mało kto wie, ale są bardziej zaawansowani userzy Windows (szczególnie gracze), którzy też, podobnie jak przy wyborze dystrybucji Linuxa, zastanawiają się co i na jaki sprzęt wybrać. Od bardzo dawna, istnieją w polskim internecie, co najmniej 2 specjalizowane fora, zajmujące się propagowaniem modyfikowanych, różnych wersji Windowsa (oryginalne klucze działają). Można dobrać sobie system pod swoje potrzeby, podrasowany, oczyszczony ze śmieci, szpiegów i telemetrii, z licznymi optymalizacjami i poprawkami. Dopakowany najprzydatniejszym softem, lub bez...Wedle oczekiwań.
Sam nie pamiętam kiedy ostatnio miałem tzw. czyściocha (win z oryginalnej instalki). Obecnie od dawna lecę na WinXP 51Lite 3.3, na zabytkowym sprzęcie z dual core @2.0 Ghz (3 pod obciążeniem) i 2 GB ram. Okrojony na maksa XP, ale z serwis packami i łatami do chwili ukazania wersji, z przełączalną funkcją low mem, dla jeszcze starszych maszyn (podobno chodzi znośnie nawet na 128 MB ramu). W menu kontekstowym Centrum pobierania z chmury najpotrzebniejszych programów (przeglądarki, odtwarzacze, zipy, java).
Wrzucasz na pena, instalujesz, dorzucasz sterowniki chipset, grafa, parę klików i gotowe. Dla domowego casuala jak znalazł, bo chodzi toto bezproblemowo. Teraz piszę z takiego XP, z Opery 12.18, z otwartymi około 80 kartami (na większości wyłączone obrazki, zablokowane cookies, aktywny urlfilter, flash ustawiony na żądanie, 3 wtyczki, w tym blokujące staty).
Dlatego jak się człowiek trochę rozejrzy, to można trafić na ciekawe rzeczy. :-)
Adresy do forów z modyfikacjami.
http://sltos.com.pl/
http://winclub.pl/

  #260 01.03.2016 09:01

@macminik wie, ale są bardziej zaawansowani userzy Windows (szczególnie gracze), którzy też, podobnie jak przy wyborze dystrybucji Linuxa, zastanawiają się co i na jaki sprzęt wybrać. Od bardzo dawna, istnieją w polskim internecie, co najmniej 2 specjalizowane fora, zajmujące się propagowaniem modyfikowanych, różnych wersji Windowsa (oryginalne klucze działają). Można dobrać sobie system pod swoje potrzeby, podrasowany, oczyszczony ze śmieci, szpiegów i telemetrii, z licznymi optymalizacjami i poprawkami. Dopakowany najprzydatniejszym softem, lub bez...Wedle oczekiwań.
Sam nie pamiętam kiedy ostatnio miałem tzw. czyściocha (win z oryginalnej instalki). Obecnie od dawna lecę na WinXP 51Lite 3.3, na zabytkowym sprzęcie z dual core @2.0 Ghz (3 pod obciążeniem) i 2 GB ram. Okrojony na maksa XP, ale z serwis packami i łatami do chwili ukazania wersji, z przełączalną funkcją low mem, dla jeszcze starszych maszyn (podobno chodzi znośnie nawet na 128 MB ramu). W menu kontekstowym Centrum pobierania z chmury najpotrzebniejszych programów (przeglądarki, odtwarzacze, zipy, java).
Wrzucasz na pena, instalujesz, dorzucasz sterowniki chipset, grafa, parę klików i gotowe. Dla domowego casuala jak znalazł, bo chodzi toto bezproblemowo. Teraz piszę z takiego XP, z Opery 12.18, z otwartymi około 80 kartami (na większości wyłączone obrazki, zablokowane cookies, aktywny urlfilter, flash ustawiony na żądanie, 3 wtyczki, w tym blokujące staty).
Dlatego jak się człowiek trochę rozejrzy, to można trafić na ciekawe rzeczy. :-)
Adresy do forów z modyfikacjami.
http://sltos.com.pl/
http://winclub.pl/

  #261 01.03.2016 09:05

@macminik wie, ale są bardziej zaawansowani userzy Windows (szczególnie gracze), którzy też, podobnie jak przy wyborze dystrybucji Linuxa, zastanawiają się co i na jaki sprzęt wybrać. Od bardzo dawna, istnieją w polskim internecie, co najmniej 2 specjalizowane fora, zajmujące się propagowaniem modyfikowanych, różnych wersji Windowsa (oryginalne klucze działają). Można dobrać sobie system pod swoje potrzeby, podrasowany, oczyszczony ze śmieci, szpiegów i telemetrii, z licznymi optymalizacjami i poprawkami. Dopakowany najprzydatniejszym softem, lub bez...Wedle oczekiwań.
Sam nie pamiętam kiedy ostatnio miałem tzw. czyściocha (win z oryginalnej instalki). Obecnie od dawna lecę na WinXP 51Lite 3.3, na zabytkowym sprzęcie z dual core @2.0 Ghz (3 pod obciążeniem) i 2 GB ram. Okrojony na maksa XP, ale z serwis packami i łatami do chwili ukazania wersji, z przełączalną funkcją low mem, dla jeszcze starszych maszyn (podobno chodzi znośnie nawet na 128 MB ramu). W menu kontekstowym Centrum pobierania z chmury najpotrzebniejszych programów (przeglądarki, odtwarzacze, zipy, java).
Wrzucasz na pena, instalujesz, dorzucasz sterowniki chipset, grafa, parę klików i gotowe. Dla domowego casuala jak znalazł, bo chodzi toto bezproblemowo. Teraz piszę z takiego XP, z Opery 12.18, z otwartymi około 80 kartami (na większości wyłączone obrazki, zablokowane cookies, aktywny urlfilter, flash ustawiony na żądanie, 3 wtyczki, w tym blokujące staty).
Dlatego jak się człowiek trochę rozejrzy, to można trafić na ciekawe rzeczy. :-)
Adresy do forów z modyfikacjami.
http://sltos.com.pl/
http://winclub.pl/

  #262 01.03.2016 10:47

@macminik wie, ale są bardziej zaawansowani userzy Windows (szczególnie gracze), którzy też, podobnie jak przy wyborze dystrybucji Linuxa, zastanawiają się co i na jaki sprzęt wybrać. Od bardzo dawna, istnieją w polskim internecie, co najmniej 2 specjalizowane fora, zajmujące się propagowaniem modyfikowanych, różnych wersji Windowsa (oryginalne klucze działają). Można dobrać sobie system pod swoje potrzeby, podrasowany, oczyszczony ze śmieci, szpiegów i telemetrii, z licznymi optymalizacjami i poprawkami. Dopakowany najprzydatniejszym softem, lub bez...Wedle oczekiwań.
Sam nie pamiętam kiedy ostatnio miałem tzw. czyściocha (win z oryginalnej instalki). Obecnie od dawna lecę na WinXP 51Lite 3.3, na zabytkowym sprzęcie z dual core @2.0 Ghz (3 pod obciążeniem) i 2 GB ram. Okrojony na maksa XP, ale z serwis packami i łatami do chwili ukazania wersji, z przełączalną funkcją low mem, dla jeszcze starszych maszyn (podobno chodzi znośnie nawet na 128 MB ramu). W menu kontekstowym Centrum pobierania z chmury najpotrzebniejszych programów (przeglądarki, odtwarzacze, zipy, java).
Wrzucasz na pena, instalujesz, dorzucasz sterowniki chipset, grafa, parę klików i gotowe. Dla domowego casuala jak znalazł, bo chodzi toto bezproblemowo. Teraz piszę z takiego XP, z Opery 12.18, z otwartymi około 80 kartami (na większości wyłączone obrazki, zablokowane cookies, aktywny urlfilter, flash ustawiony na żądanie, 3 wtyczki, w tym blokujące staty).
Dlatego jak się człowiek trochę rozejrzy, to można trafić na ciekawe rzeczy. :-)
Adresy do forów z modyfikacjami.
http://sltos.com.pl/
http://winclub.pl/

  #263 01.03.2016 10:48

@macminik wie, ale są bardziej zaawansowani userzy Windows (szczególnie gracze), którzy też, podobnie jak przy wyborze dystrybucji Linuxa, zastanawiają się co i na jaki sprzęt wybrać. Od bardzo dawna, istnieją w polskim internecie, co najmniej 2 specjalizowane fora, zajmujące się propagowaniem modyfikowanych, różnych wersji Windowsa (oryginalne klucze działają). Można dobrać sobie system pod swoje potrzeby, podrasowany, oczyszczony ze śmieci, szpiegów i telemetrii, z licznymi optymalizacjami i poprawkami. Dopakowany najprzydatniejszym softem, lub bez...Wedle oczekiwań.
Sam nie pamiętam kiedy ostatnio miałem tzw. czyściocha (win z oryginalnej instalki). Obecnie od dawna lecę na WinXP 51Lite 3.3, na zabytkowym sprzęcie z dual core @2.0 Ghz (3 pod obciążeniem) i 2 GB ram. Okrojony na maksa XP, ale z serwis packami i łatami do chwili ukazania wersji, z przełączalną funkcją low mem, dla jeszcze starszych maszyn (podobno chodzi znośnie nawet na 128 MB ramu). W menu kontekstowym Centrum pobierania z chmury najpotrzebniejszych programów (przeglądarki, odtwarzacze, zipy, java).
Wrzucasz na pena, instalujesz, dorzucasz sterowniki chipset, grafa, parę klików i gotowe. Dla domowego casuala jak znalazł, bo chodzi toto bezproblemowo. Teraz piszę z takiego XP, z Opery 12.18, z otwartymi około 80 kartami (na większości wyłączone obrazki, zablokowane cookies, aktywny urlfilter, flash ustawiony na żądanie, 3 wtyczki, w tym blokujące staty).
Dlatego jak się człowiek trochę rozejrzy, to można trafić na ciekawe rzeczy. :-)
Adresy do forów z modyfikacjami.
http://sltos.com.pl/
http://winclub.pl/